Dodaj do ulubionych

Pride&Prejudice

17.09.05, 00:43
Wybieracie sie do kina na ekranizacje tego dziela?

Byla to jedna z pierwszych powaznych ksiazek, ktore przeczytalam w oryginale.
Klasyka. Nie wiem czy ryzykowac i wybrac sie na ten film? Nie chce sie
zawiesc, choc slyszalam pochlebne opinie na jego temat.
Obserwuj wątek
    • neeki Re: Pride&Prejudice 17.09.05, 11:45
      ja ogladalam film w tv, jeszcze Colin Firth tam gral, nie wybieram sie, tamten
      serial byl dla mnie rewelacyjny nie chce sobie psuc wspomnien
    • aniaheasley Re: Pride&Prejudice 21.09.05, 13:34
      Bylam widzialam.
      Jezeli ktos czuje potrzebe uczestniczenia w brytyjskich wydarzeniach tzw.
      kulturalnych to koniecznie trzeba zobaczyc. To tak jakby w Polsce nie wybrac
      sie na nowa ekranizacje Trylogii.

      Mnie bardziej podobal sie serial z Ehle i z Firthem kilka lat temu.
      Ale film tez jest ladny, aktorzy doborowi, chodziaz Keira Knightley jest tak
      przerazajaco chuda i bez biustu ze trudno sie do niej przyzwyczaic jako do
      Lizzy na poczatku. Jezeli chodzi o jej gre to cos w stylu Izabella Scorupko w
      Ogniem i Mieczem, duzo oczu, duzo usmieszkow, ale czy jest w tym glebia..?
      Piekne plenery, poranne mgielki, ladne skalki w Peak District, w takiej Anglii
      mozna sie zachwycic.
      Donald Sutherland jako ojciec Mr Bennet jest sympatyczny, ale przez wiekszosc
      filmu wyglada jakby go brzuch bolal, i w ten sposob ma wyrazac swoja desperacje
      z powodu posiadania zony i kilku corek, za ktore nieustannie musi sie wstydzic.

      W sumie polecam.
    • effata Re: Pride&Prejudice 21.09.05, 17:15
      princessjobaggy napisała:

      > Byla to jedna z pierwszych powaznych ksiazek, ktore przeczytalam w oryginale.
      > Klasyka.
      U mnie tak samo, choć właściwie powinnam powiedzieć jedna z pierwszych, które w
      pełni zrozumiałam po tych wszystkich Beowulfach i Marlowe'ach (brrr, nie mogłam
      przez to przebrnąć).
      Chciałabym bardzo pójść. Keira Knightley podobała mi się bardzo w 'Doktorze
      Żiwago'.
      • jaleo Re: Pride&Prejudice 21.09.05, 21:51
        effata napisała:

        > U mnie tak samo, choć właściwie powinnam powiedzieć jedna z pierwszych,
        które w
        >
        > pełni zrozumiałam po tych wszystkich Beowulfach i Marlowe'ach (brrr, nie
        mogłam
        >
        > przez to przebrnąć).

        Beowulfa tez maja ekranizowac niedlugo, gdzies mi sie obilo o uszy ;-)

        A Pride & Prejudice ide zobaczyc w ten weekend.
        • zdenka55 Re: Pride&Prejudice 22.09.05, 11:22
          Mnie najbardziej uderzyl realizm z jakim pokazane jest zycie codzienne. W
          serialu telewizyjnym wszystko jest wypolerowane, sliczne stroje, piekny dom, a
          rodzina Benett wcale przeciez nie byla bogata. W filmie mozna zobaczyc zgrzebne
          suknie corek, bloto na podworku, swinie biegajace po domu.
          Keira jakos mnie nie przekonala swoja gra - jak dla mnie zbyt nowoczesna jest
          jej uroda - no i ta chudosc...Na nerwy troche dziala mi jej szczerzenie zebow
          przy kazdej okazji, ale to juz kwestia gustu.
        • ptasia Re: Pride&Prejudice 22.09.05, 16:03
          > Beowulfa tez maja ekranizowac niedlugo, gdzies mi sie obilo o uszy ;-)

          hm, w pewnym sensie 13 wojownik z Banderasem nawiązuje do B. (oj, ciężki film...
          jak ja wysiedziałam w kinie?), tylko Grendele się rozmnożyły :), no i w eposie
          nic nie ma o egzotycznych wybawcach z Półw. Iberyjskiego :)
          Beowulfa i Marlowe'a całkiem dobrze wchłonęłam i coś nawet zrozumiałam, to samo
          Perła i Zielony Rycerz, ale wymiękłam przy Valpone - to na poziomie
          lingwistycznym mnie przerosło. ktoś miał przyjemność?
          a w PL P&P dopiero chyba w zimie. szkoda, choć oczywiście też jestem fanką
          serialu i film pewnie będę b. krytykować.
    • jaleo Re: Pride&Prejudice 25.09.05, 22:46
      No wiec poszlam na P&P. Generalnie nie jest zly.

      Negatywy:
      - Keiry Knightley nie lubie, uwazam, ze jest kiepska aktorka, i tutaj tez nie
      pokazuje aktorskich fajerwerkow.
      - Donald Sutherland, skadinad niezly aktor, to jest w tym filmie zupelne
      nieporozumienie castingowe. Wyglada tak, jakby sie caly czas zastanawial "co
      ja tutaj robie do cholery".
      - Fryzjer z ekipy filmowej byl chyba na dragach

      Pozytywy:
      - Muzyka
      - Brenda Blethyn jest rewelacyjna, jak w kazdym filmie, w ktorym gra
      - Mr Darcy nie odbiega daleko od mojego nastolatkowego wyobrazenia po
      przeczytaniu ksiazki
      • asica74 Re: Pride&Prejudice 25.09.05, 23:00
        > - Brenda Blethyn jest rewelacyjna, jak w kazdym filmie, w ktorym gra

        dla mnie to byla jedyna fajna rzecz w tym filmie... ale nie wiem czy mozna sie
        liczyc z moja opinia, bo ja w ogole nie rozumiem, calego zamieszania z ksiazka,
        Markiem Darcy'm i filmami. Taki rodzaj uposledzenia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka