stefan4
15.09.25, 09:21
W szkole uczono mnie (w każdym razie tyle mi zostało w głowie z tej nauki), że
wyrazy trzy i więcej sylabowe ,,akcentujemy'' (to taka szkolna rozkazująca 1.os.l.mn.) na drugą
sylabę od końca, z wyjątkiem kończących się na ,,-yka'' lub ,,-ika'', które ,,akcentujemy'' na
przedostatnią.
Np. ,,co z tego wynika, że mantyka się potyka?'' Może coś w tej zasadzie pomyliłem, ale tak to już jest ze szkolnymi zasadami nieużywanymi przez wiele lat.
Jednak kiedy słucham dziennikarzy radiowych, to mam wrażenie, że zmieniają się zasady akcentowania polskich słów. Otóż wielosylabowe wyrazy coraz częściej akcentowane są na pierwszą sylabę; szczególnie, kiedy redaktor mówi z naciskiem. Np.
,,Ameryka i pozostałe kraje NATO pogodziły się już z atakiem Rosji na Ukrainę.''
Nie ustaliło się jeszcze, czy ten akcent ma być przyciskowy (sylaba wypowiedziana głośniej), czy toniczny (sylaba wypowiedziana wyżej) — mówcy różnią się w tej sprawie.
- Stefan