Dodaj do ulubionych

NASZE SPOTKANIA

11.12.05, 19:18
Proponuje aby w tym miejscu dopisywac propozycje naszych spotkan oraz
komentarze i wrazenia po.

Obserwuj wątek
    • hooanita Re: NASZE SPOTKANIA 11.12.05, 19:20
      Dziewczyny! Napiszcie jak bylo w Manchester.
      • jagienkaa Re: NASZE SPOTKANIA 11.12.05, 19:37
        osoby obecne: djabholden, tuti, jagienkaa czyli ja, mgna, deadeasy, kasiaprzyb
        oraz dwóch mężów:)
        najpierw się okazało że część krąży między choinką a wejściem do Town Hall,
        część się spóźniła, część była na kacu:) najpierw poszłyśmy po kawkę, potem na
        ogórki i kapustę kiszoną i połazić po markecie, o 11:50 odmówiono nam grzańca
        (bo można sprzedawać od 12:00, a nie dla tego że już wyglądałyśmy na
        wstawione)) potem też łaziłyśmy po Manchesterze rozmawiając o rożnych rzeczach,
        w międzyczasie straciłyśmy djabholden (obowiązki rodzinne hehe), wróciłyśmy na
        grzańca, połaziłyśmy jeszcze trochę i już ok 13 towarzystwo musiało się
        rozejść:) ale ekscytująco to przedstawiłam co?:)
        • lee.loo Re: NASZE SPOTKANIA 11.12.05, 20:15
          Jagienko jak zwykle krótko,zwięźle i na temat.
          A jak kto ciekawy, niech przyjdzie na spotkania, nie?

          i wcale nie powiem,ze mnie ciekawośc zżera kto był na kacu. a mam pewne
          podejrzenia,że to mgna robiąc wczoraj portfolio "sączyła" wytrawnie ,ale nic a
          nic o tych podejrzeniach nie powiem, bo się ktoś obrazi a po co mi to.
          • djabholden Re: NASZE SPOTKANIA 11.12.05, 21:04
            zgaduj dalej w sprawie kaca ...
          • tuti Re: NASZE SPOTKANIA 11.12.05, 21:52
            o nie ja na kacu tez nie bylam, zreszta kto by mnie podejrzewal!
          • deadeasy krag "podejrzanych" sie zaweza 11.12.05, 23:43
            a ja nie pije (w tym roku) - i o!
            :)
          • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 12.12.05, 15:19
            Hej! Lee.Loo...no jak tak mnie podejrzewac? ;) Ja naogol nic nie pijam, choc w
            grudniu dla odmiany ile razy wychodzimy na obiad to owszem. W piatek wyszlismy
            ze znajomymi, napilam sie 5 gin & tonic, ale chyba wode mi do tego dolali
            poniewaz nic po nich nie czulam (w przeciwienstwie po wczorajszym grzancu
            ktorego mialam tylko polowe kubeczka) ani kaca nie mialam. Wczoraj moj mezulek
            odmowil mi byc szoferem, wiec na pol grzanca wypilysmy z Tusia (Tuti) i jakos
            mocny byl poniewaz w glowie mi sie zaczelo macic....nie chca kierowac autem z
            macaca sie glowa zajadlam sie oliwkami, ogorkiem i serem zoltym...nic nie
            pomoglo, wiec do domu dojechalam nie lamiac prawa czyli 30mph. W domu jednak z
            macaca sie nadal glowa zasiadlam do konczenia pracy popijajac wode i sluchajac
            Jazz FM. Tak przesiedzialam przeszlo 5 godzin. Grzancowy "kac" przeszedl. Prace
            skonczylam na czas, tak zeby moc pojsc na godzine na silownie i nastepna
            godzine grac w badmintona z Agneiszka (Agcyb) :)

            Dziewczyny sa super: Tuska (Tuti) wspaniale swirnieta, latwa do zagadania - lub
            dokladniej: kazdego zagada i tak sprawi ze wydaje sie ze znamy sie od lat.
            Joasia, bardzo mila szkoda ze tak krociutko zoastala; nastepnym razem musi do
            nas na dluzej dolaczyc, tak zebym mogla ja lepiej poznac. Basia (deadeasy) taka
            cichutenka, grzeczna owieczka :) Jagienka, co tu duzo pisac: gadulska ;) Nawet
            nie zauwazylam grupy dziewczyn, przeszlam obok nich, i nagle uslyszalam
            Jagienke tyrkocaca, obrocilam sie, ot! staly przed wejsciem do ratusza. Gdyby
            nie tyrkocenie jagienkowskie to bym je przegapila. I Kasia: z Kasia znamy sie
            najlepiej, choc przez fotografie zaniedbalam nasze spotaknia. Przepraszam
            Kasiu. No i ja: z nie wypalona geba jak zawsze.
            • hooanita Re: NASZE SPOTKANIA 12.12.05, 16:54
              Zazdroszcze Wam dziewczyny! Chyba najbardziej to tej kapusty.:)

              Ale mysle ze na poczatku roku spotkamy sie. Cos sie wymysli aby kazdemu
              pasowalo.
            • lee.loo Re: NASZE SPOTKANIA 12.12.05, 17:27
              krąg co prawda sie zawęża,ale teraz to tak namieszałyście, że zaczynam
              mysleć,ze to ja na kacu jestem :)

              no to ide walnąć lufke,zeby mi sie lepiej myslało...
            • jagienkaa Re: NASZE SPOTKANIA 12.12.05, 17:37
              lepsza gadulska czy Dulska?:)
              przyznaję się że to ja byłam na kacu:) co mnie nie powstrzymało od wypicia
              grzańca (klin) i zjedzenia kiszonego ogórasa:)
              • liley11 Proponuje wczesniej oglosic date spotkania .. 12.12.05, 17:49
                ..jesli moge sie wprosic...?:))))
              • lee.loo Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 12:40
                no to juz wszystko jasne,
                a ja tu mgne posądzam o kaca-giganta ( i jeszcze mi Djabholden chodziła po
                głowie,ze może to ona, bo tak szybko czmychnęła ze spotkania,bo moze musiała
                wrócić do domciu okłady na czólko sobie robic). A tu proszę, ta blondwłosa
                niewinność na kacorku była.
                Jagienko,a z jakiej to okazji imprezka dnia porzedniego była,jeśli można spytac?

                --
                "Luck comes and goes...Knowledge stays forever."
                • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 12:58
                  KasiaPrzyb dawniej, kiedy miala wiecej czasu, udzielala sie na Z Dala od
                  Polski. Twoje forum, Effata, podczytuje z tego co sie orjetuje.
                • jagienkaa Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 13:13
                  lee.loo żadna imprezka, po prostu udało nam się złapać teściową jak nigdzie w
                  sobotę nie wychodzi, zostawiliśmy jej wnuka i obeszliśmy kilka pubów z mężem i
                  jego kolegami:) a że wróciliśmy późno, a Dominik wcześnie na nogach, to nie
                  odespaliśmy:)
            • effata Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 10:52
              >Basia (deadeasy) taka cichutenka, grzeczna owieczka :)

              ?????
              A ja sobie deadeasy wyobrażałam jako 'ostrą babeczkę', (wiecie, te jej 'piany
              na ustach' i 'angielskie tyłki wygrzewane w Hiszpanii' i ... chyba kilka razy
              też mówiła o przywaleniu komuś - w myślach oczywiście ;DDD).

              Deadeasy, a co ty na tę owieczkę?
              --
              Don't guess.
              • deadeasy Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 12:06
                hihi "lowiecka"... :o)

                Ja to bardziej jak ten baran...

                hihi...no przeciez nie bede toczyc piany na piewszym spotkaniu ;o) moze na
                kolejnym, kto wie i do tego jak spotkanie bedzie tym razem na "moim"
                terytorium ;o) hihihi zrobie specjalny pokaz "toczenia piany".

                :)
        • effata Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 00:49
          Pewnie teraz walnę jakąś gafę, ale kto to jest kasiaprzyb? Bo jakoś nie kojarzę
          tego nicka.
          --
          Don't guess.
          • tuti Re: NASZE SPOTKANIA 13.12.05, 08:17

    • effata Re: NASZE SPOTKANIA 14.12.05, 13:38
      Moje spotkanie z niejaką obywatelką Evian5 nie może dojść do skutku, bo jej się
      nie chce do mnie oddzwonić, tak jak obiecała ...
      (no, to 'ładnie' teraz pojechałam :)))), ale cóż, może publiczny apel
      podziała :)
      --
      Don't guess.
      • evian5 Re: NASZE SPOTKANIA 14.12.05, 14:20
        no podzialal, podzialal !!
        • effata Re: NASZE SPOTKANIA 14.12.05, 14:36
          No właśnie i o to chodziło :)))
          Dzięki.
          Jak się spotkamy, to opiszemy (może ...) ;-D
          --
          Don't guess.
          • evian5 Re: NASZE SPOTKANIA 14.12.05, 16:35
            no, mam jeszcze dwie osoby chetne aby sie dolaczyc do naszego spotkania. jest to
            moja kolezanka (warszawianka) z synkiem :-) troche sie czuje tutaj wyobcowana i
            powiedziala ze chce cie koniecznie poznac
            • mgna MGNA i DESZCZOWAWYSPA 28.12.05, 21:04
              Spotkalysmy sie dwa razy: 24 grudnia na "kawe" (w czworke, tj DeszczowaWyspa,
              jej maz, ich przyjaciel i ja) i dzis w szostke na spacerze w parku i na lunch
              (tj powyzsze osoby plus nasze dzieci). Z DeszczowaWyspa bylo tak jakby dawne
              stare znajome sie spotkaly. W towarzystiwe jej meza i ich przyjaciela tez
              czulam sie jakby to byli stazy znajomi (usmialam sie co nie miara - humor maja
              fantastyczny!).

              Dziwne sa kontakty miedzy ludzkie...czasami mozemy kogos znac od lat i czuc sie
              nie zabardzo swojsko w ich towarzystwie (relacje jakos sie nie kleja,s a
              sztywne), a czasami wpadamy na osoby obce, ktore ledwo co poznalismy, a czujemy
              sie w ich towarzystwie wygodnie, jakby znalysmy sie od lat. Bardzo sie ciesze z
              tych naszych spotanicznych spotkan i oczywiscie bedzie ich o wiele wiecej. Milo
              bylo was poznac DeszczowaWyspo. Calusy i dozobaczenia kiedy znow w nasze strony
              zagladniecie :) Moze nastepnym razem wypadniemy wieczorkiem na miasto?
              • deszczowawyspa Re: MGNA i DESZCZOWAWYSPA 30.12.05, 22:03
                :)hi hi hi a no wlasnie bylo przepysznie, goraco polecam kazdemu-spotkania z
                MGNA to istna bajka.
                ohhh szkoda tylko tylko ze(w moim przypadku)bylo to na pare godzin.
                Oj bedzie mi ciebie tutaj bardzo brakowalo mgna.
                Nastepnym razem musimy wybrac sie na miasto, zabiore roztanczonego kolege(o ile
                bedzie w okolicach, a jak nie, to kogos tam jeszcze zbiore) bo maz bedzie
                pewnie bar albo sciany podpieral-oby sie nie zawalily tej goracej nocy!:)
                I tak jak napisalas, bez dzieci jest duzo lepiej bo mniej stresu a wiecej
                koncentracji na rozmowie. Tematy sie nie rozmywaja, choc w naszym
                przypadku..tematy mieszaja sie zbyt czesto, tak ze nigdy nie wiem od czego
                zaczelam??:)i co tak na prawde chcialam powiedziec.
                W kazdym razie next time bedzie w okolicach polowy lutego ..tak mi sie zdaje.
                Okolo 10 lutego wracam z Polandii a potem w jakis bliski weekend zapakujemy sie
                i pojedziemy w twoje strony. Nie moge sie doczekac!!!
                • mgna Re: MGNA i DESZCZOWAWYSPA 31.01.06, 17:03
                  Deszczowa Wyspo, ostatnio zalatana jestem i tutaj niestety nie mam czasu
                  zagladac tak jak dawniej. Kiedy wrocisz z PL to tyrknij/SMS na moja komorke.
                  Uzadzimy sobie urodzinowy wypad. Niech J podtrzymuje sciany, ty i ja noc za to
                  przetanczymy :) Calusy. M
                  • deszczowawyspa Re: MGNA i DESZCZOWAWYSPA 01.02.06, 00:01
                    Ma sie rozumiec ze wyjdziemy, juz to zakomunikowalam mojemu J. Teraz siedze
                    sobie w Polsce kiedy to -25 skrzeczalo za oknami, ale juz jest okej i nie ma
                    takich niskich temperatur.
                    Przylatujemy 10 lutego i potem jedziemy w "twoje" strony.Ale.. Dokladnie
                    napisze jak sie na 100% dowiem co i jak.
                    Poza tym wpadlam w zubrowkowo-jablkowy trans:)przywioze jesli lubisz
                    i ..zatransujemy razem:). Ach.. i jesli mialabys jakies inne "zyczenia" to tez
                    moge zakupic i dowiesc. Wymiana jak zwykle na parkingu:))??hi hi hiii
                    do zobaczenia
                    caluski K.S.i J.
                    • mgna Re: MGNA i DESZCZOWAWYSPA 03.02.06, 23:40
                      No oczywisice ze wymiana na parkingu! Taki juz pozostanie zwyczaj ;) Piszesz o
                      zobrowce, tak? Lubie i u Agi na lunch po raz pierwszy skosztowalam Zoladkowa
                      jesli ta moglabys dowiesc to bylo by rowniez super. Boziu, zeby na granicy nie
                      otworzyli twoich torb! Mama z tlusciutkim brzdacem i walizka pelna Zobrowek i
                      Zoladkowych! Ja z kolei mam 4kg szuszonych owocow z PL (kolezanka dowiozla w
                      styczniu) i co kilka dni kompot gotuje dodaje do niego wanilje, gozdziki i
                      cynamon. PYCHA! Kiedy tutaj sie zjawicie to wpadnijcie do mnie na kompot. S z M
                      sie pobawia a my pokosztujemy wodnych smakolykow ;)
                      • mgna Re: MGNA i DESZCZOWAWYSPA 03.02.06, 23:41
                        PS Opowiedzialam M jak z J sie poznalas. Smielismy sie az w bokach bolalo.
                        Bardzo podoba mi sie ta wasza historia.
                        • mgna Spotaknie w Manchester 11.03.06, 23:44
                          Ile nas wszystkich sie zebralo? Siedem?

                          Nie wiem czy to tylko moje wrazenie ale jakos bylysmy myslami obciazone (czy
                          opciazone?) w dniu dzisiejszym....mimo wszystko bardzo milo bylo was dziewczyny
                          znow zobaczyc i przeprowadzic aranzacje niczym ze speed dating wzieta ;)
                          • tuti Re: Spotaknie w Manchester 12.03.06, 09:49

                            spotkania sa wazne i maja byc, a dzisiaij pada snieg:)
                            co do obciazenia, to chyba TC tak wplywa na psychike :)
                            popieram aranzacje a la 'speed dating'
                            • mgna Re: Spotaknie w Manchester 14.03.06, 00:08
                              Zapomnialam towaru dla Jagienki przyniesc. Dopiero teraz mi sie przypomnialo!
                              • jagienkaa Re: Spotaknie w Manchester 14.03.06, 00:16
                                nie przejmuj się;) daję sobie jakoś radę;)
                                PS właśnie czekam na siostrę, przyjeżdża i zostaje do niedzieli!:))))
                                • mgna Re: Spotaknie w Manchester 14.03.06, 19:24
                                  Moze siostry chlopaka rodzina bedzie mogla towar prosto do ciebie przesylac?
                                  • jagienkaa Re: Spotaknie w Manchester 14.03.06, 19:30
                                    no może...jeszcze miałam pomysł żeby Agnieszkę poprosić żeby od Ciebie wzięła
                                    ze sobą do Gliwic, ale nie wiem czy się będziecie widzieć ani czy ja się z nią
                                    zdążę zobaczyć.
                                    'Teściowa' przyjeżdża do siostry w maju więc może wtedy mi się uda jakoś te
                                    tabletki zdobyć, bo w wasze okolice to dopiero chyba w maju odwiedzimy.
                                    W każdym razie dziękuję za zainteresowanie.
    • reginan120 Re: NASZE SPOTKANIA 28.12.05, 23:59
      hej dziewczyny, ja moze tak troche nie na miejscu sie wtracam...
      moje 'internetowe' znajomosci ograniczaja sie tylko do internetu, przyznaje, raz probowalam sie umowic z jedna mama z londynu ale po prostu okazalam sie tchorzem... Chcialabym was zapytac o takie pierwsze wrazenia, odczucia jeszcze przed zobaczeniem sie z ta 'nowa' osoba, czy w was nie uruchamia się taki dziwny mechanizm w głowie jak ma dojść do takiego spotkania z internetu?
      • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 00:19
        Czy chodzi tobie o obawe ze ta osoba nie jest za ta za ktora sie podaje i ze
        krzywda moze sie stac? Oczywiscie ze takie mysli przychodza, ale jesli juz
        umowi sie na spotkanie to z glowa. Po pierwsze nie spotykamy sie po raz
        pierwszy u siebie w domu, dwa spotykamy sie w miejscu publicznym, naogol
        spotykamy sie w wiekszej grupie z ktorej to np znamy juz osobiscie kilka innych
        osob, nasi bliscy wiedza gdzie i z kim jestesmy (czasami nawet sa w poblizu i
        nas obserwuja, lub w raz z nami na spotkanie przyjda chocby tylko zeby sie
        upewnic ze wysztko jest wporzadku). Poza tym przed spotkaniem czesto do siebie
        zadzwonimy, wiec jest w pewnym sensie upewnienie ze jest to osoba za ktora sie
        na forum podaje, czyli kobieta. Przed spotkaniem czasami wymienimy sie
        zdjeciami zeby sie rozpoznac. Ja jestem bardzie skeptyczna osoba, ale
        naszczescie inne dziewczyny sa bardziej otwarte wiec patrzac z mojego punktu
        bylo mi latwiej: one podawaly mi ich telefony najpierw, one wyslaly zdjecia itp

        Ja musze przyznac ze Agcyb zapraszala mnie do domu na pierwsze spotkanie
        (polska goscinnosc) i ja to odkladalam (moja ostroznosc i moze amerykanska
        paranoja) az byla okazja kiedy najpierw wyslalam do niej mojego elektryka i on
        mi relacje zdal ze Agnieszka jest w porzadku, a nastepnie kiedy Agcyb i jej maz
        mogli przyjsc na badmintona na moja silownie. Wtedy ich po raz pierwszy
        poznalam "na oczy" i pozniej nie bylo problemu ze spotkaninami.
        • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 00:22
          Spotkalam sie z dosc duzo osobami z tego forum (z polnocy UK), wiec jesli
          chcecie referencje to smialo o nie proscie ;)
          • reginan120 Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 01:30
            ja to bardzo chetnie poczytam :) Ciezko mi zadac konkretne pytanie na temat jakiejs osoby bo choc bywam tu regularnie to dosc sporadycznie :)
            Zauwazylam tylko, ze stosunki sie dosc 'zaciesniaja', wiec wierze ze duzo mozna napisac :)
            PS/ ja to w ogole lubie plotki :)))
        • reginan120 Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 01:02
          Nie chodzi mi o kwestie 'bezpieczenstwa', wlasciwie to o tym wcale nie pomyslalam. Bardziej chyba (osobiscie) przeraza mnie to, ze spotkanie moze okazac sie porazka. Konsternacja, brak tematow, glupie wymowki itp... (juz w myslach plan ukladam, hehe :) )Przeciez nigdy nie mozna poznac nikogo z netu; znam wiele osob naprawde fantastycznych, inteligentnych, ktorzy w pisaniu okazuja sie beznadziejni itd... Ja nie wiem, moze jakas nadwrazliwa jestem; w sumie zadowalaja mnie stosunki jakie utrzymuje z ludzmi z netu i nie chciaabymm ich zmieniac. :) tak mi sie temat nasunal...
          • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 01:07
            Naogol spotykamy sie w grupie, wiec zawsze ktos jest bardziej gadulskim niz
            ktos inny...jakos nie spotkalam sie zeby nie bylo tematu do rozmowy...pierwsze
            spotkania nie sa na caly dzien, ot na godzinke, moze dwie, na kawe. Porazek
            zadnych nie bylo, jedynym co, to kiedy spotykamy sie w wiekszej grupie nie
            zawsze jest czas zeby z kazdym moc porozmawiac wystarczajaco dlugo, tak aby moc
            ich lepiej poznac..przypuszczam ze podobnie jest podczas "speed dating" ;)
            • reginan120 Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 01:23
              hmm, wiem, z tych wszystkich w ogole opisow tutaj moje obawy wydaja sie naprawde banalne. Nie wiem co takiego mnie powstrzymuje. Faktycznie, jakos nie pomyslalam blizej o spotkaniach w grupie. Ja tego pamietnego razu :) umawialam sie tez w kafejce ale z 1na osoba, i sama obustronna fatyga z dzieciakiem sprawiala, ze nie moglam spodziewac sie 'w razie czego' 15 minutowej rozmowy. Jakos tak dziwnie...
              • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 01:31
                Ja uwazam ze naogol spotkania z dziecmi przerywaja rozmowe...temat sie nie
                klei. Wiadomo jednym uchem i okiem na rozmowce, a drogim uchem i okiem na
                brzdaca, do tego brzdac przerywa rozmowe bo trzeba zmienic pieluche, lub moze
                cos wylal, lub jest glodny, lub zaczyna sie zabardzo wiercic, lub nie ma kretki
                lub....jak to jest z naszymi pociechami. Rozdwajamy sie. Dobrze jest czasami
                odetchnac sobie od naszych pociech i wlasnie udac sie na pogawedki z
                dziewczynami i ze znajomymi. Odprezyc od garow, pieluch i zycia codziennego.
                Nie wiem gdzie mieszkasz i ile dziewczyn z tego forum mieszka w twojej okolicy,
                ale moze zasugerujesz spotkanie wlasnie w wiekszej grupie? Pociechy na godzinke
                lub dwie podeslac do creche a wy na kawe i pogaduchy :)
      • reginan120 Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 01:49
        mgna dzieki za odpowiedz :)
        Ten pomysl z elektrykiem byl calkiem niezly. :)
        Chetnie poczytam tez wrazen innych :) Pozdrawiam.
        • mgna Re: NASZE SPOTKANIA 29.12.05, 13:30
          Tak, tylko tak sie zlozylo ze Agcyb elektryka potrzebowala i spytala sie mnie
          czy ja jej moge kogos polecic :)
    • deadeasy Manchester - Chinski Nowy Rok, obchody 27.01.06, 00:09
      Zajrzelismy na strone "www" Manchesteru i postanowilismy obejrzec obchody tym
      razem w Manchesterze.

      Ktos z Was wybiera sie do Manchesteru na obchody Chinskiego Nowego Roku?
      :)
      • hooanita Re: Manchester - Chinski Nowy Rok, obchody 28.01.06, 16:40
        Kiedy sa te obchody? Mysle ze jezli Ja przyjde to nikogo nie bedzie ale moze
        stane gdzies z boku? :)
        • mgna Re: Manchester - Chinski Nowy Rok, obchody 31.01.06, 17:04
          Jesli w niedziele do Manchester sie wybieracie to dajcie znac, jesli bede tam
          fotografowala to sie moge spotakc na kawe :) Pozdrowienia. M
          • tuti Re: Manchester - Chinski Nowy Rok, obchody 31.01.06, 19:17

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka