Dodaj do ulubionych

zwiazki mieszane

31.01.06, 02:37
czy znacie jakies polki ktore sa w zwiazkach mieszanych? (lub tez polakow)
chodzi mi np polka+azjata lub afrykanczyk lub arab etc. mowie tu tez o
kolorowych brytyjczykach a nie tylko o przyjezdnych z tych krajow.
jak im sie udaje razem byc. czy odczuwaja rozniece kulturowe czy w ogole? czy
spotykaja sie z przejawami rasizmu w stosunku do siebie ze strony i bialych i
kolorowych w uk?
moze sie wypowiedza tez dziewczyny ktore sa w takich zwiazkach bo z tego co
sie orientuje to chyba ze dwa lub trzy takie zwiazki na forum sa??
Obserwuj wątek
    • ewika-uk Re: zwiazki mieszane 31.01.06, 15:20
      znalazlam na <<z dla od polski>>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=28378118&a=28440045
    • tuti Re: zwiazki mieszane 31.01.06, 15:44

      • kasia799 Re: zwiazki mieszane 31.01.06, 16:23
        Polecam forum Zwiazki mieszane
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28377
    • youmou Re: zwiazki mieszane 01.02.06, 11:24
      Polecam też forum salam.fora.pl
      Jeśli sama jesteś w związku mieszanym, zapisz się do części zamkniętej
      Nikt stamtąd nie mieszka wprawdzie w UK, ale o związku z muzułmaninem można się
      dużo dowiedzieć.
      Pozdrawiam
      • szirinn Re: zwiazki mieszane 07.02.06, 17:20
        jestem w zwiazku z afganczykiem. pozdrawiam z pakistanu gdzie jestem trzeci
        dzien. wychodze tu za maz. mieszkamy w manchesterze. poznalismy sie 1,5 roku
        temu i tak jakos wyszlo.
        na poczatku oczywiscie mialam mase obaw, ale okazalo sie ze jest normalnym
        facetem. teraz raczej nie wyobrazam sobie zycia bez niego.
        wiekszosc moich polskich znajomych pukala sie w glowe slyszac ze jade do
        pakistanu i to wziasc slub. fakt ze szok kulturowy jest ogromny ale ludzie sa
        niesamowicie mili i bardzo pomocni.
        takze ja w zwiazku mieszanym jestem bardzo szczesliwa i nie zaluje ze wlasnie
        tak sie zakochalam. jeszcze raz pozdrawiam ze slonecznego islamabadu.
        • robak.rawback Re: zwiazki mieszane 07.02.06, 17:57
          hey hey wszystkiego najlepszego! zadam ci pare pytan na drugim forum. mam
          nadzieje ze sobie pogadamy!
    • angeleyes24 Re: zwiazki mieszane 07.02.06, 22:12
      Moj maz jest z Filipin, poznalismy sie prawie 4 lata temu podczas pobytu w
      Stanach Zjednoczonych, teraz oboje mieszkamy w Londynie. Od 15 miesiecy
      jestesmy malzenstwem. Na poczatku naszej znajomosci mialam mieszane uczucia co
      do zwiazku z obcokrajowcem i to jeszcze z innym kolorem skory, zastanawialam
      sie nad roznicami kulturowymi i wogole co powiedza znajomi i rodzina. Jednak
      moj maz tak mnie ujal swoja opiekunczoscia, charakterem, zachowaniem, ze moje
      szare mysli szybko gdzies zniknely. Teraz cala rodzina go uwielbia, a ja nie
      wyobrazam sobie zycia bez niego. Roznice kulturowe sa i czasem doprowadzaja do
      sprzeczek, ale rozmawialimsy o tym przed slubem i wiedzielismy co nas czeka w
      tym zwiazku. Dla nas zadne roznice kulturowe nie sa przeszkoda, umiemy juz
      sobie znimi radzic. W stanach mialam okazje poznac czesc rodziny mojego meza i
      jego przyjaciol i bardzo polubilam ludzi z Filipin, sa bardzo przyjacielscy i
      goscinni, sobie nie wezma a tobie dadza. Jedzenie tez jest dobre, ja nawet
      nauczylam sie gotowac moja ulubiona potrawe Sinigang, maz nawqet zartuje ze
      gotuje typowa potrawe filipinska lepiej niz on. Ale czegoz sie nie robi dla
      milosci?

      Ani w Stanach ani w Anglii narazie nie spotkalismy sie z zadnymi przejawami
      rasizmu i oby tak dalej pozostalo.

      Pozdrawiam,
      Aleks
    • mgna Re: zwiazki mieszane 08.02.06, 00:30
      Nie z Angli ale ze Stanow:

      Moj byly maz byl innej rasy niz ja i dopiero po trzech latach, przy obiedzie
      ktos ze znajomych stwierdzil ze jestesmy para miedzy-rasowa. Stwierdzenie to
      (zapewne jasne dla wszystkich ktorzy na nas spojrzeli) palnelo w czolo, bo
      przez trzy lata bedac z nim nie zdalam sobie z tego sprawy; po prostu przez
      glowe mi nie przeszlo o czyms takim rozmyslac (dla mnie nie ma znaczenia
      jakiego koloru skory czlowiek jest czy skad pochodzi, jestem slepa na takie
      sprawy), nie mialo i nadal nie ma to zadnego znaczenia. Dopiero kiedy ktos to
      stwerdzil na glos uswiadomilam sobie ze no tak, jestesmy z innych ras. No i co
      z tego?

      Nie spotaklismy sie z zadnymi negatywnymi reakcjami ze jestesmy zwiazkiem
      mieszanym; jest to dosc powszechne w naszym panstwie.

      Miedzy nami bylo w pozadku, on pral, pomagal sprzatac wokol naszego
      apartamentu, co dzien kupowal mi jakis prezent (nawet jesli to byl drobiazg),
      gotowac nie musialam jesli mi sie nie chcialo poniewaz naogol on kupowal nam
      obiad. Malzenstwo sie rozpadlo poniewaz jego milosc do mnie przerodzila sie w
      obsesje, nastpenie w emocjonalna i fizyczna przemoc. Nie ma to nic do rzeczy z
      jakiego panstwa czy rasy on pochodzil. Po prostu on mial swoje demony z ktorymi
      nie mogl sie zmagac. Tyle. Nie chce wiecej na ten temat pisac. Wazne ze to
      przezylam i ze jestem cala i zdrowa.

      To jeden z kilku "mieszanych" zwiazkow ktore mialam przyjemnosc zawrzec. Moje
      poglady na to: nie ma znaczenia z jakiego kata swiata ktos pochodzi, co jest
      wazne to z jakiej rodziny pochodzi, i.e. jak jego rodzice siebie nawzajem
      traktuja, jaka jest wiez pomiedzy rodzicami a dziecmi, i pomiedzy rodzenstwem.
      Reszta naprawde nie ma tak wielkiego znaczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka