Dodaj do ulubionych

Angielskie budownictwo

24.02.06, 02:25
Nie wiem jak w innych częściach Anglii, ale w Londynie, większość domów
wygląda tak, jakby się miała zaraz rozpaść. W moim mieszkaniu, przy okazji
przepychania rury w łazience odkryłam, że jak zdejmę osłonę na wannę, to
przez dziury w podłodze widzę, co się dzieje u sąsiadki (nie w łazience ;))).
Podłogi, ściany krzywe, że hej! Długo by wymieniać (zresztą stąd tyle
polskich budowlańców, stolarzy itp. tu ściągnęło.
Ale, ale, ale ..... ten wątek nie ma na celu ponarzekania sobie na angielskie
budownictwo, choć jak ktoś musi, jak ma mu ulżyć, to proszę bardzo.

Zastanawiam się (to pytanie raczej do osób, które tu mieszkają dłużej), czy w
WB. miały miejsce takie katastrofy, jak w Katowicach, czy ostatnio w Moskwie?
Bo chyba jednak nie ... czyli to jest kwestia nadzoru? egzekwowania przepisów
budowlanch? A może jednak to złe budownictwo to kolejny mit? (Tak mnie
natchnęło, bo aż się nie chce wierzyć, że taka katastrofa za katastrofą, dwa
lata temu w Rosji Aquapark itd)
--
Don't guess.
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Angielskie budownictwo 24.02.06, 08:43
      jako żona inżyniera budownictwa to się wypowiem:)
      no tutaj nie ma takich wypadków, częściowo dlatego że klimat jest inny (choć
      przyznam że mam śnieg teraz) a częściowo że faktycznie jest tu trochę inne
      prawo budowalne, nie ma przekupstwa jak w Polsce czy Inspektora Nadzoru.
      Przepisy budowlane są bardzo jasne.
      No ale budowanie domków to trochę inna sprawa - mnie do teraz dziwi podłoga z
      domkach (na piętrze) zrobiona ze sklejki:)
      • ewarainko Re: Angielskie budownictwo 24.02.06, 09:22
        zgadzam sie z jagienkaa ,duzy wplyw ma na to klimat.Moj maz ,ktory jest
        hydraulikiem czesto zartuje do znajomych,ze on tylko czeka kiedy tutaj przyjda
        mrozy i potrzymaja kilka dni...wtedy bardzo bogatymi ludzmi zostaniemy;)
    • flamenca Re: Angielskie budownictwo 25.02.06, 11:37
      Nie wiem czy jest tak we wszystkich segmentach z serii 'Victorian conversion' ale jest cos, co
      doprowadza mnie do szalu. Mieszkamy z mezem na parterze, nad nami jest tylko jedno pietro. Dom
      sklada sie wlasciwie z dwoch czesci. Nie mam zadnych zastrzezen do duzego pokoju i kuchni, jednak
      nad nasza sypialnia i lazienka, ktore znajduja sie w tylnej czesci mieszkania (za nimi jest juz tylko maly
      ogrodek) jest chyba bardzo cienki sufit, poniewaz slyszymy bardzo dokladnie naszych sasiadow. Musze
      dodac, ze nasi sasiedzi sa bardzo porzadni i malo halasliwi. Ale podloga trzeszczy niemilosiernie przy
      kazdym najmniejszych ich kroku. W zasadzie w ciagu dnia nie przeszkadza mi to tak bardzo (chyba, ze
      w czasie weekendu mam ochote na drzemke), ale rano oni wstaja duzo wczesniej od nas, wiec sila
      rzeczy ja tez juz nie spie. Kiedys wyszlam na ogrodek i zobaczylam, ze czesc domu gdzie jest nasza
      sypialnia i lazienka jest duzo nizsza (tzn. okna sasiadow zaczynaja sie doslownie kilka centrymetrow
      nad naszymi), podczas gdy pozostala czesc jest 'standardowa'. Nie wiem na jakiej zasadzie to wszystko
      bylo budowane i czy jest jakis sposob, zeby zniwelowac ten halas. Zastanawialismy sie nad rozmowa z
      naszym landlordem (wlasciciel calego domku), np. nad pozoleniem wykladziny u sasiadow w tamtej
      czesci domu, ale nie wiemy, czy to cos pomoze...
    • basiak6 Re: Angielskie budownictwo 25.02.06, 18:02
      Nie zauwazylam jakichs wiekszych problemow, moj maz jest architektem tutaj i
      jesli juz to prawo jest bardzo restrykcyjne, szczegolnie jesli chodzi o tzw
      'listed buildings'. Normalnie bardzo dokladnie sprawdzaja kazda zmiane/budowe,
      etc. Wystarczy porownac to ze tutaj domy wygladaja wzglednie podobnie bo pilnuja
      aby trzymano sie jakichs zasad.
      Zdarzaja sie budowy bez pozwolenia, takie 'byle bylo', wiadomo.
      Lapowek owszem nie ma, ale...
      np jesli jakas wieksza firma developerska chce przecisnac projekt ktory
      normalnie by nie przeszedl i dolozy do projektu np darmowa droge czy plac zabaw,
      od razu jest inna rozmowa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka