Dodaj do ulubionych

znowu podatki

05.03.06, 13:15
Przepraszam,ze zawracam Wam glowe,bo wiem,ze o podatkach juz tyle pisano,ale
dalej nie wiem.Jestesmy z mezem kilka lat w Anglii ,staralismy sie
o ;indefinite to leave to remain; i mamy,,z podatkow rozliczalismy sie tylko
w Anglii i zawsze mielismy zwrot,czy tez musimy rozliczyc sie w
Polsce,znalazlam metode proporcjonalnego odliczania,ale jak to zrobic gdy sie
ma tu zwrot podatku.Zastanawiamy sie czy nie wynajac mieszkanie,znalazlam na
tym forum,ze w Polsce placi sie tylko podatek od wynajmu.Wszystko
zamieszane,a najwazniejsze,ze bedziemy wracac do Polski i co,czy nagle US
przypomni sobie o nas i bedziemy placic podatki za wszystkie lata spedzone w
UK?Najgorsze,ze pytajac US w moim miescie nikt nic nie wie.Moze ktos z Was ma
podobna sytuacje i moze cos podpowie.Dziekuje .
Obserwuj wątek
    • anya.po.prostu Re: znowu podatki 05.03.06, 15:47
      Trochę ciężko się czyta bez kropek i końców zdań :) ale z tego co zrozumiałam to macie z mężem ILR, rozliczacie się z podatków tylko w UK i teraz zamierzacie wrócić do Polski? Czy tak?
      Gdybyście nie zamierzali wrócić to sprawa byłaby prosta: nie musicie nic płacić, bo Wasze centrum interesów życiowych jest w UK. Ale jeśli wracać zamierzacie to w interpretacji Urzędu Skarbowego Wasze stałe miejsce zamieszkania jest w Polsce i powinniście się rozliczyć również w Polsce.

      Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym mieszkaniem. Mieszkanie w Polsce czy w UK? Chcecie wynająć sobie czy swoje dla kogoś?

      To co rzeczywiście jest najbardziej wkurzające to fakt, że w swoim właściwym US nie można się niczego dowiedzieć, bo nikt nic nie wie.
      Zresztą każda sprawa jest rozpatrywana i interpretowana indywidualnie i dany urzędnik może wydać dwie różne decyzje w dwóch podobnych przypadkach. Nie ma niestety żadnych odgórnych wytycznych.
      Jedynym namacalnym kryterium jest owo pojęcie "ośrodka interesów życiowych" ale niestety w przypadku osób, które do Polski zamierzają wrócić przyjmuje się, że ośrodek ten jest w Polsce. Więc i obowiązek podatkowy również.
      Nie mam pojęcia natomiast jak przekonać urzędnika US, że przez ileś tam lat Wasze centrum życiowe było w UK (=podatek w PL się nie należy) a dopiero teraz zdecydowaliście się na powrót (=podatek w PL się należy). Obawiam się, że tego typu wątpliwości są raczej rozstrzygane na korzyść Skarbu Państwa a nie na korzyść podatnika.
      • emi54 Re: znowu podatki 05.03.06, 17:31
        Dziekuje za odpowiedz,przepraszam za gramatyke:).Mieszkanie mamy w Polsce i
        rozwazamy temat czy go nie wynajac .Kiedys myslelismy,ze moze zostaniemy w
        Anglii dluzej,jednak choroba zmusza nas do szybkiego powrotu.No i mamy problem.
        • ania.eastwood ja tez pytam znow.... 05.03.06, 19:13
          ja tez zamierzam wracac do polski. jestem w UK od pol roku, za 2005 mam zamiar
          rozliczyc sie zgodnie z prawem, czyli zaplacic roznice podatkowa w PL
          (pracowalam przez 8 miesiecy w PL a przez 2 w UK, wiec pokryje te roznice
          podatkowa za te 2 miesiace).
          caly 2006 na pewno spedze w UK i nie mam zamiaru nic doplacac;)
          problem w tym, ze w polowie 2007 prawdopodobnie wyjedziemy do PL i tam spedze
          wiekszosc roku.
          czy zatem bede musiala doplacac podatek za 2006 w PL? pomimo, ze caly 2006
          spedze w UK z mezem (anglikiem)i osrodkiem interesow zyciowych w UK? czy mimo
          wszystko potem PL stwierdzi ze przyjechalam tu tylko na zarobek i tak naprawde
          osrodek interesow mialam w PL?

          (plan mielismy taki, ze bedziemy na dobre mieszkac w UK, ale teraz moj mezulek
          chce sobie "pomieszkac" w PL. wszystko ladnie pieknie i miltuko, z wyjatkiem
          tych przekletych podatkow....)

          any advice?
          • anya.po.prostu Re: ja tez pytam znow.... 05.03.06, 21:37
            Jednym z istotnych kryteriów ustalenia gdzie mieści się ośrodek interesów życiowych jest zamiar osiedlenia się w danym kraju na stałe. Ten zamiar jest bardzo istotny, chociaż niezwykle trudny do udowodnienia. Bo jeśli mamy zamiar na stałe mieszkać w Polsce to wyjazd i pracę w UK Urząd Skarbowy potraktuje tylko jako wypad na saksy, i nie istotne jest czy ten wypad trwał kilka miesięcy czy kilka lat. No i wtedy trzeba się rozliczyć z podatku w Polsce.
            Ale jeśli mamy zamiar na stałe osiedlić się w UK, z Polską nie łączą nas już żadne więzy (rodzina, mieszkanie, firma) to w Polsce nie musimy się rozliczać.
            Dlatego też trudno będzie wytłumaczyć Urzędowi Skarbowemu, że w roku 2005 nasz ośrodek życiowy (zamiar osiedlenia się na stałe) był w Polsce, w roku 2006 w UK a w roku 2007 znów w Polsce.

            I niestety posiadanie mieszkania czy innych nieruchomoście w Polsce może być zinterpretowane przez US jako więź z Polską, dowód na to, że zamierzamy wrócić.
            • robak.rawback Re: ja tez pytam znow.... 05.03.06, 21:55
              ale to jest absolutnie bez sensu i zawsze to powtarzam. nie po to do unii
              wstepowalismy zeby nie mozna bylo sie swobodnie przemieszczac, mieszkac i miec
              chalupe gdzie sie chce. moge miec w hiszpani ville na lato, w polsce na jesien,
              w zimie w anglii, a na wiosne we francji. i co z tego. i beda mi jeszcze mowili
              gdzie moge a gdzie nie moge bo to mi przeswiadcza o tym gdzie mam interesy.
              interesy to ja mam wszedzie grr
              • anya.po.prostu Re: ja tez pytam znow.... 05.03.06, 22:33
                robak, unia niestety nie ma tutaj nic do rzeczy, bo ustawa o unikaniu (o ironio!) podwójnego opodatkowania pochodzi sprzed 30 lat!
                A chałup możesz sobie mieć ile chcesz i przemieszczać się możesz gdzie chcesz, nikt Ci nie broni.
                Tylko pytanie ile będziesz musiał za to zabulić dla polskiego Urzędu Skarbowego.

                A jeśli chcesz się doszukiwać sensu i sprawiedliwości w polskim prawie i ustawach to życzę duuuużo zdrowia psychicznego i cierpliwości :PP
            • jj-theoneandonly Re: ja tez pytam znow.... 14.09.06, 16:54
              I tend to disagree... (zawsze podobala mi sie delikatnosc tego, jakze
              brytyjskiego, sformulowania!).

              Po pierwsze, o ile dobrze pamietam, ow "zamiar osiedlenia sie w danym kraju na
              stale" jest dodatkowo zdefiniowany jako "wyrazona wola" (niestety nie moge
              teraz sprawdzic, czy w znowelizowanej ustawie o podatku dochodowym czy w umowie
              o onikaniu podwojnego opodatkowania). Z definicji, owa _wole_ wyraza sam
              zainteresowany (podatnik) i nie ma tutaj obowiazku udowadniania niczego
              Urzedowi Skarbowemu. To raczej US musialby udowodnic, ze oswiadczenie woli
              podatnika nie jest zgodne z prawda. I, oczywiscie, czesto stara sie to
              zrobic... Ale samego "zamiaru" udowadniac nie trzeba, chociaz
              pomaga "posiadanie w zanadzu" tutaj roznych przeslanek na ten zamiar
              wskazujacych.

              Po drugie, podnoszenie przez US faktu posiadania mieszkania w Polsce jako
              dowodu na ewentualna chec podatnika utrzymywania wiezi z RP, a zatem,
              zaklasyfikowania podatnika jako posiadajacego tak zwany nieograniczony
              obowiazek podatkowy w RP, jest po prostu nieladnym/ordynarnym/ohydnym
              (niepotrzebne skreslic) naciaganiem interpretacji przepisow. Polska, jako kraj
              UE, nie ma prawa wprowadzac restrykcji dotyczacych miejsca zamieszkania/stalego
              pobytu swoich obywateli
    • rozyczko Re: znowu podatki 13.09.06, 13:07
      Czesc
      Mam pytanie troszke innego typu, ale tez zwiazane z mieszkaniem w Pl.

      W lipcu zmarla moja tesciowa. Zostawila spoldzielcze mieszkanie. W tej chwili
      toczy sie sprawa spadkowa w sadzie w Pl - chodzi o wklad mieszkaniowy ( ok. 70%
      wartosci mieszkania). Kiedy maz nabedzie prawa do tych pieniedzy, bedzie mogl
      sam zostac czlonkiem spoldzielni i wykupic mieszkanie swojej mamy. I tu mam pytanie.
      Czy jesli dotychczas mieszkalismy poza granicami Pl. (11 lat USA i 2 lata UK) i
      nigdy nie skladalismy w Polsce zeznan podatkowaych, to jak to bedzie wygladalo w
      momencie, kiedy maz bedzie wlascicielem/glownym lokatorem mieszkania w kraju.
      Czy na tej podstawie moga sciagnac podatki od jego zarobkow w UK?
      Wiem, ze bedziemy musieli zaplacic podatek , jesli sprzedamy mieszkanie. Ale co
      z tymi zarobkami? :(

      Serdecznie dziekuje za porade.

      Ewa
      • mysz2006 Re: znowu podatki 13.09.06, 13:27
        na moim wlasnym przykladzie - nie. Biuro podatkowe nie ma nic wspolnego z tym
        czy jestes wlascicielem lokalu czy nie. Jesli mieszkanie wynajmujesz -
        oficjalnie powinnas sie z tego dochodu z fiskusem rozliczyc i od razu sie
        rzucasz w oczy.

        Jesli sprzedajesz lokal w okresie krotszym niz piec lat - jestes od sprzedazy
        opodatkowana. Jesli sprzedajesz po pieciu latach, a jest to Twoj jedyny lokal -
        jestes automatycznie zwolniona z podatku. Udowodnienie tego w banku przy
        transferze pieniedzy ....... to juz inna bajka.
        • rozyczko Re: znowu podatki 13.09.06, 15:54
          dzieki :)
          • 101krotka Re: znowu podatki 23.09.06, 22:15
            Przepraszam ze znowu marudze o tych podatkach ale prosze mi tak kawe na lawe:
            czy jesli po paru latach zdecydujemy sie jednak wrocic do Polski to czy polski
            US bedzie mogl starac sie wstecz o to abym zaplacila podatki za te wszystkie
            lata,ktore tu spedzilam?nawet jesli wejdzie od 2007 roku ustawa o unikaniu
            podwojnego opodatkowania?ja rozumiem ze tu wszystko chodzi o to centrum
            interesow zyciowych ale to jest jakies chore:przeciez moge zalozyc ze mieszkam
            i zarabiam tutaj w tym momencie a jesli w danym okresie mojego zycia okaze sie
            ze jednak bardziej korzystne dla mnie bedzie zycie w Polsce?no bo jesli tak to
            juz w ogole odstraszaja nas zeby wrocic do kraju...
            • jaleo Re: znowu podatki 23.09.06, 23:30
              101krotka napisała:

              > Przepraszam ze znowu marudze o tych podatkach ale prosze mi tak kawe na lawe:
              > czy jesli po paru latach zdecydujemy sie jednak wrocic do Polski to czy
              polski
              > US bedzie mogl starac sie wstecz o to abym zaplacila podatki za te wszystkie
              > lata,ktore tu spedzilam?

              W brytyjskim systemie podatkowym jest takie pojecie, "domicile" czyli kraj
              docelowego zamieszkania, i w zwiazku z tym specjalne przepisy podatkowe
              dotyczace ludzi, ktorzy nawet dlugie lata mieszkaja poza UK, ale sa "domiciled"
              w UK bo to jest kraj, do ktorego wracaja, np. po zakonczeniu pracy zawodowej.
              Prawdopodobnie podobne pojecie, i w zwiazku z tym okreslone przepisy co do
              rozliczania podatku, istnieja w polskim prawie podatkowym. Tak wiec najlpiej
              dowiedz sie w polskim urzedzie skarbowym, jak jest traktowana taka sytuacja (ja
              niestety nawet nie potrafie wymyslec polskiego odpowiednika "domicle" czy tym
              bardziej "domiciled", wiec niestety wiecej nie jestem w stanie pomoc.
              • jaleo Re: znowu podatki 23.09.06, 23:31
                Zapomnialam dodac, "domiciled" nie nalezy mylic z "resident" (w polskim prawie
                podatkowym chyba odpowiednikiem "resident" bedzie "posiadajacy centrum
                interesow zyciowych") bo to sa dwie rozne sprawy.
              • effata Ewa ... 23.09.06, 23:47
                >Tak wiec najlpiej dowiedz sie w polskim urzedzie skarbowym ...
                Dowcip roku! :)))

                Jakby w Polskim urzędzie skarbowym można się było czegoś dowiedzieć, to nie
                byłoby takiego błądzenia w ciemnościach i rozpaczliwego szukania odpowiedzi po
                forach.
                Mam identyczny problem co ty 101krotko - też nie wiem. Choć WYDAJE MI SIĘ, że
                raczej nie, jeśli masz przeniesione centrum interesów życiowych gdzieś poza
                Polskę i możesz udowodnić, że te pieniądze zarobiłaś tu, legalnie (np. P-60).
                Jedyne, co jest dla mnie naprawdę niejasne, to ten nieszczęsny NIP-3, bo chyba
                raczej jestem przekonana, że trzeba go składać (albo się wymeldować), ale nadal
                nie mam odpowiedzi na pytanie, co z tymi, co ... nie złożyli od razu i teraz
                zachodzą w głowę, czy sprawę zignorować, czy zaryzykować i dać urzędowi
                skarbowemu szansę wlepienia kary opieszałym :((((
                A poza tym jeśli już, to nie za wszystkie lata, tylko do 2007 bo wtedy zacznie
                obowiązywać ustawa o unikaniu podwójnego podatkowania w wersji
                przychylniejszej :) Chyba że zamierzasz iść w ślady Aniek i zmyć się stąd
                jeszcze w 2006 :))
                --
                Don't guess.
                • 101krotka Re: Ewa ... 24.09.06, 21:49
                  effata napisała:
                  A poza tym jeśli już, to nie za wszystkie lata, tylko do 2007 bo wtedy zacznie
                  > obowiązywać ustawa o unikaniu podwójnego podatkowania w wersji
                  > przychylniejszej :) Chyba że zamierzasz iść w ślady Aniek i zmyć się stąd
                  > jeszcze w 2006 :))

                  No wlasnie,wybaczcie jesli sie nie znam na prawie/zasadach logiki ale czy po
                  roku 2007 bedziemy sie musieli/mogli rozliczac do tylu wedlug nowych przepisow
                  czy tych starych,obowiazujacych przed 2007?
                  • profes79 Re: Ewa ... 24.09.06, 23:57
                    Teoretycznie i zgodnie z tym co mnie uczono prawo wstecz nie dziala (jak sie
                    okazuje sa wyjatki, ale nie o tym to forum).
                    praktyce - wydaje mi sie - ale tylko wydaje - ze za przychody do konca 2006r
                    rozliczasz sie wg starych przepisow, a za te osiagniete w roku 2007 i dalej wg
                    nowych. Oznacza to tyle, ze jak ktos wyzej mowil o mieszkaniu do wynajecia -
                    podatek w POlsce powinien zaplacic tylko od kwoty przychodu uzyskanego z tytulu
                    najmu mieszkania, a od lwoty przychdu uzyskanego w GB tylko w GB. Ale tyle
                    logika, a logika i polski system skarbowy to dwie rozne rzeczy.

                    Jak ktokolwiek o cokolwiek zapyta US niech pyta NA PISMIE i zada odpowiedzi NA
                    PISMIE!! W razie czego moze to stanowic dowod w sadzie :P ale to slaba
                    pociecha.
                • liley11 NIP-3 25.09.06, 12:48
                  Na zlozenie NIP-3 ma sie miesiac od chwili zmiany miejsca zamieszkania, czyli
                  zmiany wlsaciwosci Urzedu Skarbowego. Zaniechanie jest przestepstwem i podlega
                  karze grzywny. Jakiej? Nie doczytalam sie nigdzie. Fakt faktem, przestepstwo to
                  ulega przedawnieniu po 3 latach...i wtedy moga nam...nadmuchac..:)
                  Ja swoj NIP-3 wyslalam 1,5 roku temu. Na razie do D nikt mi sie jeszcze nie
                  dobral. Gdybym teraz miala to robic, to chyba bym siedziala cicho, jak mysz pod
                  miotla. Zreszta, minely juz 3 lata od zmiany miejsca zamieszkania.
                  Przepraszam za brzydkie wyrazenia, ale jakos juz brak mi ladnych slow na to, co
                  sie w Polsce dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka