Dodaj do ulubionych

Polska w czolowce

17.03.06, 13:56
wczoraj chiba jak wrocilam z pracy, anglik opowiadal jak rano w bbc mowili o
sukcesie warszawy, wygrala w konkursie na najwieksza dziure w drodze :)
Czy ktos slyszal?
szukam na stroni bbc linka ale nie widze;)
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: Polska w czolowce 17.03.06, 15:05
      Tez to slyszalam wczoraj w porannej audycji Radio 2. Wygralo w
      kategorii "biggest pothole in Europe".
      • eballieu Re: Polska w czolowce 17.03.06, 15:19
        Niezle, dziura dziure goni. A jak czlowiek miasta nie zna, to na lotnisko nie
        trafi, jadac od strony Gdanska dla przykladu!
        • hanula taaaka dziura 21.03.06, 21:35
          Kliknijcie. Zdjęcie jest niezłe.

          motoryzacja.interia.pl/news?inf=730097

          Dziura głęboka na sześć metrów!
          21.03.2006 11:43

          O tym, że polskie drogi są dziurawe wiedzą wszyscy. Ale taaakiej dziury to chyba
          jeszcze nikt w Polsce nie widział.
          Całe zdarzenie miało miejsce w sobotę w Olesznie (powiat włoszczowski w
          Świętokrzyskiem). Przejeżdżający ulicą Kielecką natrafili na dziurę - z zewnątrz
          wyglądała jak wiele innych - miała może niecały metr średnicy.
          Jednak każdemu kto zajrzał do jej wnętrza włosy stawały dęba - pisze "Echo Dnia".
          Pod asfaltem utworzyła się bowiem prawdziwa jaskinia o głębokości sześciu
          metrów! Dziura-gigant okazała się tak niezwykłym zjawiskiem, że początkowo żadne
          służby nie miały pomysłu na rozwiązanie problemu.
          Na miejscu pierwsza pojawiła się policja. - 11 lat pracuję w policji. Różne
          rzeczy widziałem, ale takiego czegoś jeszcze nigdy - powiedział gazecie Dariusz
          Gurdziel z Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie.
          Dopiero trzy godziny po wezwaniu na miejscu znalazł się pracownik Zarządu Dróg
          Powiatowych we Włoszczowie, któremu podlega pechowa ulica. Był równie zszokowany
          jak ludzie, którzy zaglądali do środka dziury. - Jak trzydzieści lat pracuję w
          drogownictwie, takiego przypadku nie widziałem. Były dziury, ale nie takie. To
          jest tragedia. Żeby zasypać tę dziurę, to trzeba z kilkadziesiąt ton piasku
          przywieść - powiedział "Echu Dnia".
          A gdzie się podziała taka masa ziemi? Okoliczni mieszkańcy snuli teorie, że
          winne są cieki wodne położone pod miejscowością.
          Do wnętrza dziury zapuścił się dowodzący akcją ratowniczą aspirant Sławomir
          Konik z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Włoszczowie. Aby
          dotrzeć do dna przez otwór w asfalcie wpuszczono drabinę o długości aż sześciu
          metrów! Okazało się, że szerokość jaskini wynosi aż 10 metrów.
          Nic więc dziwnego, że otwór został zabezpieczony przez strażaków, a droga
          całkowicie wyłączona z ruchu (m.in. na asfalt wysypano dwie wywrotki piasku,
          całkowicie blokując przejazd). O dalszych krokach zadecyduje geolog, który
          wczoraj miał odwiedzić pechowe miejsce.
          Paradoksalnie można stwierdzić, że asfalt na ulicy Kieleckiej ma bardzo dobrą
          jakość. Inaczej pod ciężarem zapaść mogła się cała droga, a to już z pewnością
          doprowadziłoby do tragedii.
          (INTERIA.PL/Echo Dnia)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka