Dodaj do ulubionych

do tlumaczy

18.03.06, 17:19
wiem ze jest tu kilka osob ktore pracuja jako tlumacz. chce wyslac swoje cv
dop kilku agencji. powiedzcie mi jaka powinnam podawac w formularzach stawke
za tlumaczenia z source language bo nie mam rozeznania.
Obserwuj wątek
    • robak.rawback Re: do tlumaczy 18.03.06, 17:34
      hmm ja jakis czas temu slyszalam ze 1600 znakow/strone okolo 35 zlotych
      zaleznie z jakiego na jaki tlumaczysz.
      jak dla mnie to jest malo, ja bym powiedziala wiecej, ale z drugiej strony nie
      wiadomo czy ktos by sie wiecej zgodzil dac
      ale ty sie pytasz o uk czy polske czy jakies inne kraje?
      • tuti Re: do tlumaczy 18.03.06, 18:02

        niech zgadne, Polki w Anglii, kolezanka chyba pyta o anglie, i funty;)
        chyba ze mnie intuicja myli!
        • natalia.brzeska Re: do tlumaczy 18.03.06, 18:03
          Tuti - w tym samym czasie, prawie identyczna odpowiedź!
          Przeznaczenie? ;-))
      • natalia.brzeska Re: do tlumaczy 18.03.06, 18:02
        robak.rawback napisała:

        > ale ty sie pytasz o uk czy polske czy jakies inne kraje?


        Robaczku, forum jest Polki w ANGLII więc nie sądzę, że koleżanka pyta o jakiś
        inny kraj i z pewnością nie chodzi jej o Polskę...
        • robak.rawback Re: do tlumaczy 18.03.06, 18:08
          wiesz, ale jak wysyla do agencji to przeciez agencje moga byc w innych krajach.
          przeciez moga sie mejlowo kontaktowac a agencja na przyklad moze byc w
          hiszpanii. etc albo na przyklad ona siedzi w uk a agencja jest w polsce. o to
          mi chodzilo.
          • steph13 Re: do tlumaczy 18.03.06, 19:14
            W latach 80tych placone mialam przez agencje £60 za pelna strone A4, £80 za
            text techniczny, zarowno Polish/English i odwrotnie. Ja juz sie tym nie zajmuje
            ale agencja ta dalej chyba istnieje - East European Language Agency, Chepstow
            Road, Notting Hill.
    • aniaheasley Re: do tlumaczy 18.03.06, 20:47
      W Anglii placi sie od 1000slow, nie za strone, lub ilosc znakow - to sa stawki
      stosowane w Polsce, nie ma sensu ich uzywac w Anglii.
      Ja place swoim tlumaczom (nie, nie szukam nikogo w tej chwili) £70 za 1000
      slow. Za proofreading place £15-18 za godzine.
      • hanula Re: do tlumaczy 18.03.06, 22:08
        > Ja place swoim tlumaczom (nie, nie szukam nikogo w tej chwili) £70 za 1000
        > slow.

        To dobrze płacisz. (Jakbyś kogoś szukała, daj znać. ;-)) Ja biorę mniej. W
        każdym razie od klientów, których lubię. Nielubianym podwyższam stawki, czasem
        do wysokości zaporowej. :-)

        Za proofreading biorę od £15/h wzwyż, raczej staram się wzwyż, bo proofreadingu
        też nie lubię. Wolę tłumaczyć.
        • aniaheasley Re: do tlumaczy 18.03.06, 22:28
          Dla klientow stawka za tlumaczenia i proofreading jest odpowiednio wieksza.
          Wiem, ze mozna prosic (i dostac) ok. £90 za 1000 slow i £22-£25 za godzine za
          proofreading. Ja za mniej po prostu nie biore zlecen.
      • elli_nika Re: do tlumaczy 10.09.06, 13:49
        To dziwne, ja z agencjami z Anglii rozliczam się od słowa (czyli z dokładnością
        co do słowa) Nie słyszałam o jednostkach minimalnych, a 1000 słów to bardzo dużo
        - 4 polskie strony przeliczeniowe... Stawki - 8-11 pensów source word.
        • hanula Re: do tlumaczy 11.09.06, 00:36
          > To dziwne, ja z agencjami z Anglii rozliczam się od słowa (czyli z
          > dokładnością co do słowa)

          Ale stawki często podaje się za 1000 słów, jedno drugiemu nie przeszkadza...

          > Nie słyszałam o jednostkach minimalnych,

          :-) To mi przypomina niedoszłą klientkę, która powiedziała mi, że jeśli chcę być uważana za profesjonalnego tłumacza, to *muszę* stosować stawki minimalne. Odparłam, że wolę, żeby mój profesjonalizm oceniać po jakości moich tłumaczeń. Do współpracy jakoś nie doszło, dziwne. :-)
          • elli_nika Re: do tlumaczy 11.09.06, 08:25
            :) Ja tu pisałam o jednaostkach minimalnych, nie o stawkach. Że stawek
            minimalnych nie stosuję, to jasne, co do jednostek - w Polsce jedna strona
            rozliczeniowa (potem rozliczam się z dokładnością do 0.5), za granicą jednostką
            minimalną jest dla mnie słowo. Więc nie kasuję za tekst 150 słów jak za tysiąc :-)
            A co do klientów i ich wypowiedzi, to już osobna bajka... Czasem ręce opadają;-)
            • hanula Re: do tlumaczy 11.09.06, 11:57
              > za granicą jednostką minimalną jest dla mnie słowo.

              Tak jak dla każdego, to, że podajesz stawkę za 1000 słów, nie oznacza, że 1000 słów jest jednostką rozliczeniową. Po prostu tak się przyjęło podawać stawki, albo za jedno słowo (wtedy w pensach czy centach), albo za 1000 (wtedy liczba jest rzędu kilkudziesięciu funtów, euro czy dolarów).

              > A co do klientów i ich wypowiedzi, to już osobna bajka...
              > Czasem ręce opadają;-)

              Mhm, właściwie należałoby przygotować taki zbiór dla niczego się nie spodziewających początkujących tłumaczy. Inny kwiatek z mojej kolekcji: klient poskarżył się, że umowa jest źle przetłumaczona, bo nie zachowałam spójności terminologii. Chodziło o to, że w jednym miejscu mam "Agent", w innym "Agenta", w jeszcze innym "Agencie"...
              • gobisha Re: do tlumaczy 11.09.06, 12:34
                prosze dziewczyny poradzcie jak znalezc klientow? Oczywiscie porozsylam cv do agencji, ktore wyszukam przez internet (jak macie jakies sprawdzone, to podrzuccie namiary prosze), ale sa tez pewnie i inne sposoby na zaczepienie sie gdzies. Mam po prostu malo czasu, za miesiac musze podjac ostateczna decyzje, a ogromnie mi zalezy zeby z dzieckiem w domu zostac.
                • elli_nika Re: do tlumaczy 11.09.06, 15:37
                  Tak jak Ci napisałam w poście poniżej, to nie jest praca, z której od razu mozna
                  się utrzymać. Jeśli teraz wysyłasz CV biuro moze odezwać się po kilku
                  miesiacach, lub nawet roku czy dwóch. I nie będzie to współpraca w wymiarze
                  kilku stron dziennie, ale zapewne na początek rzadsze zlecenia (może nawet jedno
                  na miesiąc - dwa). Na początku tłumaczenia nie zapewnią ci środków
                  wystarczajacych do utrzymania. Więc jeśli za dwa miesiące chcesz mieć wypłatę,
                  na tlumaczenia nie ma co liczyć. Acha - jak w każdym wolnym zawodzie dochodzi tu
                  jeszcze problem ściagania należnosci od klientów.
                • hanula Re: do tlumaczy 11.09.06, 19:50
                  > (jak macie jakies sprawdzone, to podrzuccie namiary prosze)

                  Czyli generalnie radzisz mi, żebym pozbyła się paru sprawdzonych klientów na twoją korzyść? :-)

                  • gobisha Re: do tlumaczy 12.09.06, 21:18
                    hanula napisała:

                    > > (jak macie jakies sprawdzone, to podrzuccie namiary prosze)
                    >
                    > Czyli generalnie radzisz mi, żebym pozbyła się paru sprawdzonych klientów na tw
                    > oją korzyść? :-)
                    >

                    o naiwnosci! faktycznie taki mozna wyciagnac by wniosek, ale dobry tlumacz chyba nie powinien sie bac konkurencji? zwlaszcza z mojej strony, bo z tego co czytamy powyzej marne mam szanse...
                    • elli_nika Re: do tlumaczy 12.09.06, 21:58
                      Gobisha, klientów z całego swiata znajdziesz m. in. na proz.com; zlecenia dla
                      tłumaczy pojawiają się w useniecie, na grupie yahoo praca_dla_tlumaczy, na
                      naszym branzowym forum... Aplikujesz, jeśli przejdziesz przez wstępną selekcję
                      możliwe, ze dostaniesz próbki. Na 100 przesłanych do dobrego biura próbek
                      zaakceptowane sa dwie - trzy. O ile w tym momencie biura nie mają
                      niespodziewanego natłoku pracy, w wypadku pozytywnego zweryfikowania próbki
                      zostajesz po prostu dopisana do bazy. Do oznacza tyle, że jak biuro będzie
                      zawalone zleceniami, to się do ciebie z czymś małym odezwą. Moze byc też tak, że
                      biuro nie robi weryfikacji tłumaczy i Twoje CV gdzieś tam sobie zostanie. I
                      znowu, jeśli pojawi się zlecenie, którego żaden z tłumaczy nie będzie mógł wziąć
                      odezwą się do Ciebie. Jeśli będziesz dobra, będziesz się 'udzielać w srodowisku'
                      ludzie zaczną Cię polecać. Po kilku latach zakotwiczysz się na rynku i będziesz
                      mogła z tego żyć. Nie wiem jeszcze jakiej pomocy mogę Ci udzielić. Nazwy kilku
                      klientów dla których pracuję mozesz przeczytać na mojej stronie. Nie boję się
                      podawania takich informacji publicznie, bo niczego nie tracę. Każdy z moich
                      klientów codziennie dostaje wiele ofert od innych tłumaczy.
                      • gobisha Re: do tlumaczy 12.09.06, 22:07
                        dzieki wielkie. informacje o proz.com dostalam od znajomej, o reszcie nie wiedzialam. Nie zapowiada sie rewelacyjnie, ale jak nie sprobuje, to sobie bede w brode plula.
                        • hanula Re: do tlumaczy 12.09.06, 22:27
                          > informacje o proz.com dostalam od znajomej, o reszcie nie wiedzialam.


                          Portali tego typu jest sporo. Poniżej wklejam listę, ale lojalnie uprzedzam, że to stara lista, pewnie nie wszystkie działają. Zdaje się, że oprócz ProZ do najpopularniejszych należą Aquarius, Translators Cafe i Go Translators, przynajmniej kiedyś tak było.


                          24 Hour Translations www.24hourtranslations.co.uk
                          AccuTrans - Accurate Translations people.freenet.de-accutrans-4559.html
                          Aquarius www.aquarius.net
                          Celer Pawlowsky www.celerpawlowsky.com
                          Contracted Work.COM
                          Ekoke.com
                          Experts on the Web www.expertsontheweb.com
                          Foreignword www.foreignword.biz
                          GoTranslators www.gotranslators.com
                          iLangua www.ilangua.com
                          Katalog ekspertów ekspert.info.pl
                          LanguageWire www.languagewire.com
                          Linguist Finder www.linguistfinder.com
                          Poda Translations www.podatrans.net
                          ProZ www.proz.com
                          Quality Translations
                          SDL International
                          TRADUguide www.traduguide.com
                          TRALLY.COM
                          Trans Lingual Express www.translingualexpress.com
                          Translacja www.translacja.pl
                          Translations2go www.translations2go.com
                          Translator Planet translatorplanet.com
                          Translators Base www.translatorsbase.com
                          Translators On The Web www.translators-on-the-web.com
                          Translators' Cafe www.translatorscafe.com
                          ZappMedia communications.zapp-media.net
                          • gobisha Re: do tlumaczy 12.09.06, 23:12
                            dzieki serdeleczne
    • nikiii Re: do tlumaczy 19.03.06, 21:23
      dzieki za wszystkie odpowiedzi. wiedzialam ze moge na Was liczyc :) :****
      • gobisha Re: do tlumaczy 10.09.06, 10:17
        a ja wlasnie chce znalezc prace jako tlumacz. Jakies rady?
        Jestem na macierzynskim i wolalabym nie wracac do pracy w biurze, a zarabiac w domu wlasnie tlumaczac. Mam CAE i prawie 2 lata doswiadczenia w tlumazceniu glownie tekstow (instrukcji, przepisow) zwiazanych z budownictwem.
        • elli_nika Re: do tlumaczy 10.09.06, 13:55
          CAE to trochę mało. Ja zrobiłam CPE na pierwszym roku studiów, a na czwartym
          moje tłumaczenia wracały od profesorki pokreślone :-) Żeby tlumaczyć nie
          wystarczy znać jezyk bardzo dobrze - trzeba go znać biegle (native like). Do
          tego dochodzi znajomość technik przekadu, praca pod opieką mentora, no i jeszcze
          smykałkę trzeba mieć do tego :-) Bynajmniej nie zniechęcam cię do tej pracy, bo
          jest wspaniała, jednak jeśli chcesz zarabiać tym na życie musisz się najpierw
          liczyć z tym, że musisz poswięcić na naukę zawodu trochę czasu oraz niestety
          także gotówki.
          • gobisha Re: do tlumaczy 10.09.06, 18:30
            dzieki za odzew.
            czy moglybyscie napisac ile srednio zlece/stron tygodninowo mozna dostac do tlumaczenia? Na pewno nie ma reguly, ale przykladowo na poczatku ile tego moze byc?
            • elli_nika Re: do tlumaczy 10.09.06, 18:51
              Na początku moze być cienko. Przecietnie (tak było i w moim wypadku)
              zakotwiczenie się na rynku, czyli uzyskanie pewnej pozycji trwa ok. dwóch lat. W
              tym czasie trzeba mieć sposnora/ alternatywne źródlo utrzymania, pozastawiajace
              jednak duży margines czasu na pracę tłumacza. To ile zleceń będziesz dostawać
              zależy, oczywiscie poza wysoką jakoscią Twojej pracy, od Twoich kontaktów oraz
              tzw. 'nazwiska' - i właśnie wyrabianie kontaktów i nazwiska w tej branży trwa
              oraz wymaga angażowania się w życie środowiska. Nie mówię juz o inwestycjach - w
              umiejetności, w szkolenia, a także w słowniki, czasopisma, czasem drugie studia,
              oprogramowanie.
            • nikiii Re: do tlumaczy 13.09.06, 19:03
              hejka
              a tlumaczenia ustne Cie interesuja? przez telefon czyli mozesz sobie zostac w
              domu z bobasem :) the big word caly czas szukaja tlumaczy mieszkajacych w uk do
              tlumaczenia dla jobcentres, szpitali, sadow itp. jak chcesz to masz tu ich
              strone www.thebigword.com. CV wyslij tej kobitce:
              Frances.Bennetts@thebigword.com
              • gobisha Re: do tlumaczy 13.09.06, 19:28
                hm, to brzmi bardzo interesujaco, ale nie wiem, czy zdaloby egzamin wlasnie przy malym dziecku. Jednak sie nie dowiem jak nie sprobuje, a dziecko mam pogodne, potrafi sie samo soba "zajac", nie wymaga mojej obecnosci przy sobie ono stop, wiec kto wie? Teksty planuje tlumaczyc jak maz wroci z pracy i przejmie opieke nad Alicja.
                • hanula Re: do tlumaczy 13.09.06, 19:56
                  > hm, to brzmi bardzo interesujaco, ale nie wiem,
                  > czy zdaloby egzamin wlasnie przy malym dziecku.

                  Raczej nie. Mam ten sam problem. Tłumaczenia telefoniczne robię wieczorami (jak dzieci śpią) i w weekendy (jak mąż może się nimi zająć). Co prawda większość takich tłumaczeń trwa kilka-kilkanaście minut, ale zdarzyły mi się już rozmowy trwające półtorej godziny; niestety nie będziesz miała gwarancji, że dziecko nie będzie cię potrzebować, a rzucić słuchawki w pół zdania nie możesz.

                  Jednak na dłuższą metę jest to ciekawe i nieźle płatne zajęcie, oczywiście pod warunkiem, że umie się takie tłumaczenia robić i nie ma problemów ze słownictwem, bo ze słownika raczej ciężko w takiej sytuacji skorzystać (choć i to już mi się zdarzało, medyczny zawsze mam koło telefonu :-)).
    • misiaczek_new Moje minimum charge is 50-80£ za cokolwiek do 1000 14.09.06, 14:50
      slow. Te rozbieznosci wynikaja z tego czy jest to tekst techniczny czy nalezy
      wystawic specjalna pieczatke ze jest to potwierdzone i tlumaczone przez tlumacza
      z uprawnieniami.Nigdy nie slyszalam zeby tutejszy tlumacz byl oplacany za
      strone??!!. A co do tlumaczen cv to polecam napisanie od poczatku cv w jezyku
      angielskim bo polskie a angielskie dosc mocno sie rozni. I nie wystarczy
      poprostu wkleic angielskich slowek w odpowiednie miejsce. Widzialam sporo takich
      tutaj napisanych najpierw po polsku/slowacku/czesku a nastepnie przetlumaczonych
      na angielski... i kompozycja dziewczyny !! prosta, czytelna bez zbednych tabelek !!
    • hanula na co się można przypadkiem natknąć w sieci :-) 14.09.06, 20:04
      helion.pl/info/praca.htm#tlumacz
      • elli_nika taaaa... 14.09.06, 21:05
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11943&w=36122430&v=2&s=0
        • hanula Re: taaaa... 15.09.06, 17:05
          A, to dlatego szukają tłumaczy... To dużo wyjaśnia. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka