Dodaj do ulubionych

'lapowka' dla poloznej????

19.05.06, 16:34
sorry ale mam dosc kontrowersyjne pytanie.. sama o tym wczesneij nei myslalm
ale mama ostatnio mi to podrzucila. Termin porodu mam na 18 czerwca i bede
rodzila w londynie (QEH). moja mama oczywiscie nie zna nhs warunkow etc ale
uwaza iz 'kazdy jest tylko czlowiekiem' i ze powinnam pomyslec aby mowiac
wprost 'dac poloznej na bombonierke'- jak to ona okreslila jesli bedzie taka
mozliwosc...

nie mam pojecia jak to jest w uk ale domyslam sie ze w kieszen to sie raczej
nie daje choc z drugiej strony jesli komus cos dasz to do ciebie inaczej
podejdzie.. nie mowie o wielkiej kasie ale jakis drobnych ie £50 or so aby
podac poloznej ktora bedzie sie mna opiekowala podczas porodu (wiem tez ze
one maja shifty i sie zmieniaja ale z reguly jedna jest z toba wiekszosc
czasu) aby sie mna dobrze zajmowala i aby dziecko wyszlo szczesliwie etc.

na poczatku do mamy sugesti podeszlam bardzo sceptycznie, wrecz sie
obruszylam, jednak im dluzej o tym mysle tym widze w tym jakis sens...
co myslicie???? i wiecej- jakie same macie doswiadczenia w tej materi? czy
ktoras z was 'dala cos' poloznej PRZED porodem w uk? bo juz po porodzie w
podziekowaniu jakas bombonierke to chyba normalne ale chodzi mi przed aby sie
mna dobrze zajmowala...

no nie wiem.. Ewa
Obserwuj wątek
    • jaleo Oj nie... 19.05.06, 16:42
      Nie wiem, czy ktos probowal dawac, ale jakby ktokolwiek z personelu NHS wzial
      od Ciebie jakiekolwiek pieniadze (nawet £5) to, gdyby to wyszlo na jaw, moglby
      nawet stracic prace. Ja osobiscie goraco Ci odradzam nawet probowanie, bo
      mozesz miec rowniez z tego powodu nieprzyjemnosci.

      My dalismy kartke z podziekowaniami i bombonierke dla calego pokoju poloznych,
      a nie jednej konkretnej, glownie po to, zeby jej w niezrecznej sytuacji nie
      stawiac (mimo, ze to tylko bombonierka i ze bylo to po porodzie). Dalismy tez
      (rowniez po porodzie) datek na akcje charytatywna prowadzona w tym szpitalu.
      Dowiedz sie, czy robia akurat fundraising na jakis sprzet np. dla noworodkow.
      Taki datek na pewno bedzie bardzo mile widziany.
      • formaprzetrwalnikowa Re: Oj nie... 19.05.06, 16:47
        ODRADZAM.
        ja musiałabym taki fakt zgłosic przełozonym.
        wole nie myslec o konsekwencjach przyjęcia czegos takiego.
        co do bombonierki: ewentualnie po, a;e pwoiem Ci, ze kiedy
        przyniosłam 'dziewczynom' z recepcji, któe bardzo mi pomagały w czasie
        nieobecnosci mojej sekretarki - po bombonierce własnie w ramach pdoziekowania -
        były bardzo speszone; przyjęły, bo naciskałam. a potem unikały mnie wzrokiem
        przez jakies 2 tygodnie.
      • aniaheasley PS 19.05.06, 18:07
        A przy wyjsciu ze szpitala radze zostawic na dyzurce poloznych pudelko
        czekoladek, tak zbiorowo. Z tego co zaobserwowalam to one te czekoladki calymi
        nocami potem jedza. Zycze wszystkiego najlepszego przy porodzie.
    • steph13 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 16:49
      Przed porodem to chyba troche nie na miejscu w tutejszych warunkach. Po
      porodzie, to co innego. Ja rodzilam dawno temu i prywatnie, ale byl
      zwyczaj 'podziekowac' konsultantowi (np 12 butelek Moet) i anaztazjologowi
      (podobnie, szampan albo dobre wino), najlepiej doreczone na adres praktyki
      przez Selfridges, Harrods lub renomowana wine company. Tu raczej wyraza sie
      podziekowanie po fakcie. Chyba ze teraz jest inaczej.
      • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 16:53
        steph13 napisała:

        > ale byl
        > zwyczaj 'podziekowac' konsultantowi (np 12 butelek Moet) i anaztazjologowi
        > (podobnie, szampan albo dobre wino),

        W NHS tez cos takiego by nie przeszlo, wiec nie radze. Forma pewnie bedzie
        wiedziala lepiej, jaka oni maja "Gifts policy", ale z mojej skromnej wiedzy w
        audytowaniu Public Services, 12 butelek M&C nawet "po fakcie" to by byla
        dyscyplinarka.
      • kasia799 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 16:55
        Tak jak pisza dziewczyny, w zadnym wypadku nie dawaj pieniedzy.
        Drobny upominek po fakcie moze byc ale i to czasem wprawia w zaklopotanie.
        Tutaj kazdy wie co nalezy do jego obowiazkow i stara sie je rzetelnie
        wykonywac, nie potrzebne mu dodatkowe "zachety".
        Takie przynajmniej sa moje odczucia.
    • wysokieobcasy7 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 17:34
      no to mnie niezle zaskoczylyscie swoimi odpowiedziami... choc moja pierwsza
      reakcja tez byla 'no way' ale potem jak pogadalam z mama to ona mi troche
      inaczej to przedstawila etc ale chyba macie racje, w uk to jest po prostu
      uwazane za czyste lapowkarstwo i nie chcialabym zadnej poloznej w takiej
      sytuacji stawiac..

      fakt, wiem dobrze ze w kazdej firmie w uk czy to jest to nhs czy finance czy HR
      jest 'gift policy' i wszelkie gifty i datki pieniezne nalezy zglaszac ale jakos
      tak pomyslalam ze policy swoja droga a zycie swoja...
      choc z drugiej strony bylo ostatnio wiele news w tv n/t nhs ale zadne z nich
      nei dotyczylo przyjmowania lapowek czyli widac faktycznie sie to w uk nie
      praktykuje.. jestem juz tutaj 9 lat a wciaz w pewne praktyki (a raczej ich
      brak) nie moge uwierzyc...
      czyli chyba nei dam jak mi tak radzicie...
      • formaprzetrwalnikowa Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 17:38
        nie stawiaj jej ani siebie. własnie sobie przypomniałam, jak jedna z moich
        kolezanek dyskutowała z menagerką sytuacje, w której pacjentka próbowała jej
        wcisnąc prezent. fakt, ze pacjentka była specyficzna (bardzo manipulująca), ale
        sprawa była potraktowana bardzo serio, fakt odnotowany w pacjentki 'files',
        wszyscy wspólpracownicy ostrzezeni.

        trzymam kciuki za szczesliwe rozwiązanie :)
        • wysokieobcasy7 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 17:41
          boze formaprzetrwalnikowa dzieki bardzo!! no to mnie juz teraz na 100%
          przekonalas.. az sie boje pomyslec co by bylo gdybym ja 'polska logika' zaczela
          sie w angielskim szpitalu kierowac... tylko bym sobie i wszystkim dookola
          problemow narobila...
          a swoja droga szokujace sa te roznice kulturowe czasami (albo jej brak- kultury
          i mean..)
          dzieki!! Ewa
          • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 17:49
            wysokieobcasy7 napisała:
            > a swoja droga szokujace sa te roznice kulturowe czasami (albo jej brak-
            kultury
            >
            > i mean..)

            Ja bym tego "roznica kulturowa" nie nazwala, tak samo jak zlodziejstwo czy
            rasizm nie jest "roznica kulturowa", tylko zlodziejstwem lub rasizmem.
    • u25 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 17:56
      czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci ;-)
      Ciekawe czy ktos pokwapi sie o research i udowni, ze naplyw olbrzmiej liczby
      Polakow do UK przyczynia sie do wzrostu korupcji na wyspach...
      • formaprzetrwalnikowa Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:02
        u25: ty nie kracz, proszę. bo ja między innymi dlatego tu przyjechałam, zeby
        łapówkarstwa w pracy nie było.
        • u25 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:14
          ja nie kracze, ja glosno mysle ;-)
          • formaprzetrwalnikowa Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:18
            a, to przepraszam

            ;)
        • aniek133 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 19:05
          Magazyn czy tez hurtownia, trudno mi dokladnie okreslic, jednego z wiodacych
          supermarketow w UK, ktory juz zreszta mial problemy ze zwiazkami zawodowymi w
          sprawie plac dla zatrudnianych Polakow (nazwy nie wymieniam, zeby mnie czasem
          po sadach nie ciagano za to, co zaraz napisze!), zatrudnia u siebie niemal
          wylacznie Polakow. Z "easy job" dla tych, co nie znaja jezyka coraz trudniej ,
          zwlaszcza przy takiej konkurencji Polakow, wiec i nawet w tym, kiepsko zreszta
          oplacanym miejscu pracy, nielatwo. Wiec co sie robi? Daje sie lapowki
          (konkretnie pieniadze) tym, ktorzy cokolwiek maja wspolnego z decyzjami
          zwiazanymi z przyjmowaniem nowych pracownikow.
          Tak wiec: zaczyna sie...
          • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 19:30
            aniek133 napisała:

            > Wiec co sie robi? Daje sie lapowki
            > (konkretnie pieniadze) tym, ktorzy cokolwiek maja wspolnego z decyzjami
            > zwiazanymi z przyjmowaniem nowych pracownikow.
            > Tak wiec: zaczyna sie...

            To nie jest tak, ze nie ma w UK lapowkarstwa i dopiero Polacy je wprowadzaja.
            W mediach, nawet moich lokalnych bylo pare przypadkow opisywanych, np. ostatnio
            przewodniczacy Racial Equality team w lokalnym councilu zostal przylapany za
            branie lapowek od emigrantow z Nigerii czy z innego kraju. A sam tez byl
            Nigeryjczykiem, tak btw.

            Chciwosc nie zna granic (doslownie i w przenosni), i duzym uproszczeniem jest
            mowic, ze lapowkarstwo to typowo polski zwyczaj.

            Ale roznica w tzw. "przyzwoleniu spolecznym" w PL i UK na tego typu praktyki
            jest ogromna, podobnie jak roznice w konsekwencjach tych czynow i kodach
            postepowania, tzn. jawnosc vs. niejawnosc pewnych procesow. A w NHS to juz w
            ogole jest nie do pomyslenia, zwlaszcza wsrod lekarzy, bo oni za duzo maja do
            stracenia (w sensie pensji i statusu).
          • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 19:32
            aniek133 napisała:

            > Daje sie lapowki
            > (konkretnie pieniadze) tym, ktorzy cokolwiek maja wspolnego z decyzjami
            > zwiazanymi z przyjmowaniem nowych pracownikow.
            > Tak wiec: zaczyna sie...

            A dlaczego tego nikt nie zglosil? Skoro wszyscy o tym wiedza, i sa
            jacys "poszkodowani", to dlaczego nikt nic nie mowi? Cos takiego, zwlaszcza
            jesli chodzi o duza firme typu supermarket, trafiloby do ogolnokrajowych
            wiadomosci na pewno...
            • aniek133 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 19:59
              Kogo masz na mysli, ze "powinien" to zglosic? Tego kto bierze, kto daje czy kto
              wie? W pierwszym przypadku bylby to swoistego rodzaju absurd, bo nikt nie
              wystapi przeciwko swoim interesom, w drugim, bo komus zalezy na pracy (a
              nieznajacy jezyka Polak pewnie nie wiedzialbym nawet, komu ma sie pozalic), a w
              trzecim - bo nie ma dowodow. Takie sprawy nie sa takie proste do udowodnienia.
              • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 20:03
                aniek133 napisała:

                > Kogo masz na mysli, ze "powinien" to zglosic? Tego kto bierze, kto daje czy
                kto
                >
                > wie? W pierwszym przypadku bylby to swoistego rodzaju absurd, bo nikt nie
                > wystapi przeciwko swoim interesom, w drugim, bo komus zalezy na pracy (a
                > nieznajacy jezyka Polak pewnie nie wiedzialbym nawet, komu ma sie pozalic), a
                w
                >
                > trzecim - bo nie ma dowodow. Takie sprawy nie sa takie proste do
                udowodnienia.

                Zglosic oczywiscie do centrali firmy. I nie trzeba nic udowadniac - jesli to
                jest rzeczywiscie duza firma typu supermarket to oni maja obowiazek
                przeprowadzic dochodzenie jesli chodzi o "allegations" tego typu.
    • aniaheasley Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:04
      Rozumiem, ze trudno sie wyzbyc tak od razu polskich przyzwyczajen, ale bardzo
      Cie prosze, nie dawaj poloznej pieniedzy!
      Polakow jest juz w UK podobno 750 tysiecy.

      Jezeli wszyscy nowi zaczniecie probowac wprowadzac polskie tradycje
      lapowkarskie to niestety ale jest pewne ryzyko, ze te zwyczaje tubylcom sie
      spodobaja. Prosze, nie dawaj lapowek, ani poloznej, ani (odpukac tfu tfu!)
      anastezjologowi, ani lekarzowi gdyby byla taka potrzeba ze sie Toba bedzie
      musial zajac, ani pediatrze ani salowej ani pani przynoszacej Ci obiad do
      lozka.

      • formaprzetrwalnikowa Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:06
        750?? ja czytałam ostatnio o 350tys.
        i 350 to duzo
        • aniaheasley Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:13
          350 to jest oficjalna liczba opublikowana niedawno przez Home Office, tyle osob
          zarejestrowalo sie w ramach WRS. A przeciez jest co najmniej drugie tyle osob
          self-employed, pracujacych ciagle na czarno i takich ktorzy byli tu przed 2004.
          Guestimate jest ze wlasnie blizej 750.
          • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 18:21
            Poza grupami wymienionymi przez Anie dochodza jeszcze niepracujacy
            partnerzy/rki oraz dzieci, suma sumarum wziecie liczby zarejestrowanych w WRS x
            2 jest chyba dobrym guess/estimate...
            • jagienkaa Re: 'lapowka' dla poloznej???? 19.05.06, 19:52
              a swoją drogą chyba nie wszyscy się muszą rejestrować (i to robią?)
    • basiak6 Re: 'lapowka' dla poloznej???? NIe:) 19.05.06, 18:54
      Absolutnie tego nie rob, odebrane to zostanie negatywnie, nie robi sie po prostu
      czegos takiego... Polozna dostaje swoja pensje od szpitala, nie ty jestes jej
      pracodawca i zostaloby to zle odebrane, ona bylaby bardzo skrepowana ta
      sytuacja, ogolnie po prostu duze NIE, az mnie dreszcz przeszedl jak sobie
      wyobrazilam ze moglabym zaproponowac cos takiego tutaj...
      Moze dlatego ze ci mieszajacy tutaj dlugo maja juz pewne wyczucie tego co wypada
      a co nie, w kazdym razie ja tak to odczuwam.
      Predzej by to sie negatywnie odbilo na tobie i byc moze tej poloznej.
    • basiak6 Re: prywatna polozna 19.05.06, 18:56
      Jesli chcesz miec oplacona przez siebie polozna przy porodzie to idz do
      independent midwife, tutaj mozesz znalezc:
      www.independentmidwives.org.uk/
      Koszt okolo 3,000 za cala ciaze, opieka jest super, i indywidualna oczywiscie,.
      • edavenpo Re: prywatna polozna 19.05.06, 19:17

        Tak a'propos tematu ponizsza notka z dzisiejszego wydania The Week:

        "Nurses in Cornwall have been ordered to keep a record of any chocolates they
        receive from grateful patients. Managers at the Royal Cornwall Hospital NHS
        trust say that staff must fill out a form every time they receive a gift,
        stating who it's from and how much it's worth. The tally of chocolates, flowers
        and cards will then be used to measure patient satisfaction."
        • jaleo Re: prywatna polozna 19.05.06, 19:24
          edavenpo napisała:

          >
          > "Nurses in Cornwall have been ordered to keep a record of any chocolates they
          > receive from grateful patients. Managers at the Royal Cornwall Hospital NHS
          > trust say that staff must fill out a form every time they receive a gift,
          > stating who it's from and how much it's worth. The tally of chocolates,
          flowers
          > and cards will then be used to measure patient satisfaction."


          Hehe, jak zwykle w NHS maja problem z ustaleniem "measures" dla
          niektorych "targets". Ludzie pracujacy w public sector znaja ten bol -
          ostatnio moj maz sie glowil, jak ma mierzyc "young people feel more confident"
          bo m.in. taki "target" jest wyznaczony przez rzad dla jego projektu.
          • edavenpo Re: prywatna polozna 19.05.06, 19:47
            "young people feel more confident"
            > bo m.in. taki "target" jest wyznaczony przez rzad dla jego projektu.
            >
            __

            Rozumiem ten problem. Moja szwagierka jest lekarzem w NHS i boryka sie z
            problemem planow ktore nic nie wnosza a musza byc wykonane przeciwko wszelkiej
            logice. Forma pewnie moglaby tu dodac co nieco na ten temat.

            A maz nie myslal o ankiecie wsrod mlodziezy mierzacej 'levels of confidence'?
            • jaleo Re: prywatna polozna 19.05.06, 19:54
              edavenpo napisała:

              > >
              > A maz nie myslal o ankiecie wsrod mlodziezy mierzacej 'levels of confidence'?
              >
              >

              Czyli z podchwytliwym pytaniem "how confident do you feel" on a scale 0 to 10
              (zero being doormat and 10 being John Prescott when he found out his secretary
              fancies him).
              • edavenpo Re: prywatna polozna 19.05.06, 20:02

                Powiem Ci tyle... Widzialam nowy magazyn dla kobiet pod nazwa First ktory jest
                skrzyzowaniem Heat z Grazia i przemielona papka current affairs. Otoz w
                premierowym wydaniu mieli exclusive z sekretarka i naglowek glosil:

                'John Prescott knows his way around woman's body'

                Caly dzien probowalam wymazac ten obraz z mojej wyobrazni ;-)))
    • wysokieobcasy7 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 20.05.06, 16:07
      no spoko nie zamierzam nic dawac- promise! ;-) wczesniej nawet mi to do glowy
      nie przyszlo. jestem juz tutaj 9 lat wiec pewne zasady nie sa mi obce poza tym
      pracuje w finance i tam na kazdym month meeting z naszym compliance musimy
      wypelniac forme czy ktos z officu jakies prezenty otrzymal (chocalates tez
      trzeba wpisywac!) albo dal wiec wiem doskonale na czym to polega.
      tylko jakos tak po rozmowie z mama ona mi namacila troszeczke w glowie no i
      zaczelam miec 'rozne mysli'...
      ale zapytalam wczoraj meza (brit) jak wrocil z pracy w ramach upewnienia co
      mysli aby dac tip poloznej to spojrzal na mnie szeroko otwartymi oczyma i
      powiedzial: 'you can get arrested for something like this in this country' ;-))
      ja sama nigdy wczesniej nikomu zadnej lapowki nigdy nie dalam wiec chyba
      bylabym bardziej speszona niz ta biedna polozna... ;-000

      a co do tematu John Prescott... to wynika ze w uk sexual favours sa na
      zdecydowanie wieksza skale przyjete niz money favours.. (znow cos
      kontrowersyjnego sie wkradlo..) Ale cos w tym jest ogladajac news i..
      obserwujac niektore angielki u mnei w pracy i jak sie latwo 'przewijaja' (sorry
      za slowo) pomiedzy roznymi facetami z roznych departments... anyway.
      • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 20.05.06, 18:48
        wysokieobcasy7 napisała:

        > > a co do tematu John Prescott... to wynika ze w uk sexual favours sa na
        > zdecydowanie wieksza skale przyjete niz money favours..

        "Przyjete" to jest wzgledne slowo, wydaje mi sie ze jest odwrotnie - cala ta
        afera z Prescottem, a jeszcze bardziej ta wczesniejsza z Blunkettem pokazala,
        ze przyzwolenia spoleczne na tego typu "shenanigans" w UK nie ma, i ze cos
        takiego mozna kariera przyplacic (w odroznieniu od inncyh krajow).
        • robak.rawback Re: 'lapowka' dla poloznej???? 20.05.06, 19:53
          niektore z was wspomnialy o przyzwoleniu spolecznym w polsce i takie tam.
          juz troche chyba sie wam zapomnialo jak w polsce jest.

          ja tam sie nie za mocno pale to wydawania mojej kasy na kopertki ktore trzeba
          wladowac w dupke panom doktorom zeby przyjeli cie w normalny sposob i normalnie
          porozmawiali na temat tego co ci dolega (i nie mowie tu o jakis rozwleklych
          wizytach tylko normalnej sprawnej rozmowie)

          jak z rok temu udalam sie do publicznej przychodni do szanownej pani okulistki
          i zaplacilam za wizyte to pani doktor byla w stanie z siebie wykrzesac bardzo
          przyjemna wizyte (nawet jak dla mnie za dluga - wszystko wytlumaczyla, pokazala
          itp itd).
          jak juz na nastepnej wizycie tym samym gabinecie u tej samej pani doktor bylam
          tylko w ramach publicznych funduszy to mnie po prostu z gabinetu wyrzucila -
          jako "klopotliwego klienta" bo chcialam zeby dokladniej mi dobrala okulary (a
          nie w 10 sekund w przycmionym swietle). i kazdy ma setki takich opowiesci.

          wiec paplanie tu o przyzwoleniu spolecznym troche nijak ma sie do
          rzeczywistosci. bo rzeczywistos w polsce jest taka ze jak nie dasz w lape to
          cie traktuja jak intruza. i stad wynika geneza tego tematu.

          tu bym powiedziala ze w dupe powinni dostac ci co taka atmosfere presji na
          pacjenta stwarzaja, a nie ci co sa zmuszeni dawac lapowki czy jak to sobie
          nazwiecie.
          a jak sie okazuje w nhs jest sensowniej niz w polsce
          • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 20.05.06, 20:23
            robak.rawback napisała:

            > > wiec paplanie tu o przyzwoleniu spolecznym troche nijak ma sie do
            > rzeczywistosci. bo rzeczywistos w polsce jest taka ze jak nie dasz w lape to
            > cie traktuja jak intruza. i stad wynika geneza tego tematu.

            Rozumiem, ze probujesz wytlumaczyc lapowkarstwo jako cos wymuszonego
            rzeczywistoscia. Lapowkarstwo to jest mentalnosc, a nie cos, co jest
            nieuniknionym skutkiem takiej a nie innej rzeczywistosci.

            NHS w UK boryka sie z ogromnymi problemami, finansowymi. Nie bede juz wnikac,
            co jest przyczyna tych problemow, bo to osobny, szeroki, temat. Przypuszczam,
            ze np. sytuacja z tutejszymi "panstwowymi" dentystami jest o wiele gorsza, niz
            w Polsce. I gdyby w Polsce byla taka sytuacja, to ludzie pewnie "dawali by w
            lape" zeby sie znalezc na liscie pacjentow do takiego dentysty. Bo jest inna
            mentalnosc, i co za tym idzie - wlasnie przyzwolenie spoleczne.

            Kiedys jak bylam jeszcze w szkole, bylam na kursie wloskiego, gdzie jeden chyba
            12-letni chlopak z Japonii sie zapytal nauczycielki: Co to jest mafia? A ona
            odpowiedziala: "mafia es una mentalita". Chyba bede to pamietac do konca
            zycia, bo w te cztery wyrazy mowia wiecej, niz opasle tomy, ktore o mafii
            napisano. A lapowkarstwo to jest tak bardzo podobne do mafii zjawisko, ze az
            strach.
            • formaprzetrwalnikowa Re: 'lapowka' dla poloznej???? 20.05.06, 21:31
              jaleo: zgadzam sie z Tobą. łapówkarstwo to mentalnosć.
              pamiętam moje boje z rodzinami, które za wszelką cene chciały mi
              wcisnąc 'kopertę', choc już wczesniej zajmowałam się pacjentką jak najlepiej.
              ludzie po prostu nie rozumieją, ze mozna i bez tego - to jest wryte w mózg tak,
              ze po 9 latach meiszkania w GB wysokie obcasy, na przekór swoim doswiadczeniom
              wątpti, ze moze byc inaczej!
              łapówki w poslce ejszcze długo będą pokutować - bo nie tylko lekarze wciaz
              zarabiaja za mało, zeby nie skusic sie na dorabianie 'w kopercie' a z drugiej
              strony wciąz będą ludzie, którzy -jak mama Obcasów (Przepraszam obcasy, ale to
              swietny przykład, jak trudno przestac myslec w taki sposób - na przekór temu,
              co mówi córka mieszkająca od lat w innym kraju!)- będą wierzyc w moc 'koperty',
              bombonierki itp.
              najbardziej tragicznym przykłądem tego, co zrobiło ta 'mentalnosc łapówkarska'
              z normalnym, inteligentnym człowiekiem jest moja przyjaciółka - lekarka z
              wieloletnim stazem, która brzydzi sie łapówkami )(do dzis jezdzi cinquacento i
              ma mieszkanie słuzbowe): kiedy jej starsza juz mama złamała szyjke kosci udowej
              i trzeba było operowac stawi biodrowy: udała sie do ordynatora oddziału, na
              którym lezała jej mama; usłyszała, ze trzeba operowac i trzeba klupic proteze i
              za lepszą trzeba zapłacic większe pieniadze, a za operacje tez by sie jakis
              ektras przydał operujacemu. ordynator wiedział, ze ona tez jest lekarzem (co
              pograza jego morale jesczze bardziej, bo w ten sposob złamał kodeks etyki
              lekarskiej, nie tylko prawo zabraniajace ządania kasy za zabieg w panstwowym
              szpitalu). zamiast (o, kretynka!) odmóic i zgłosic ten fakt do izby
              lekarskiej.. wszczac postępowanie i karne i karne przezd sadem lekarskim!!
              miała wszelkie atuty w ręku, mogła matkę przeniesc do innego szpitala - nie
              zrobiła tego. zapozyczyła sie, zeby zapłacic. wyrzeszczałam na nią chyba z
              tydzien za to. powiedziała "a co miałam innego zrobic'.
              Poki pacjenci i ich rodziny będą tak reagowac, poty potencjali 'biorcy' będą
              bezczelnie domagac sie.
    • wysokieobcasy7 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 22.05.06, 13:42
      zgadzam sie z waszymi opiniami ze jest to sprawa przyzwolenia spolecznego.. ale
      dlaczego to 'przyzwolenie' jest obecne w pol a nieobecne w uk?? mysle ze
      odpowiedz nie jest az tak skomplikowana- wynika to po prostu z histori. UK
      zawsze byla demokratycznym i wolnym krajem i pewne zachowania mialy wieki aby
      sie rozwinac, sprawdzic etc... Polska od 'zawsze' byla gnebiona (jakos nie moge
      znalesc innego slowa ale chyba jest ok) przez swoich sasiadow i
      stad 'mentalnosc podziemia' sie wyksztalcila...
      no i ten brak demokracji od wiekow z malymi przerwami: zabory- troche wolnosci-
      Iws- troche wolnosci- IIws- troche wolnosci- komunizm- i znow mamy troche
      wolnosci (hopefuly na zawsze juz ;-).
      wiec kiedy to spoleczne przyzwolenie co do pewnych etycznych standardwo mialo
      sie wyklarowac/ wyksztalcic jesli spoleczenstwo w miedzyczasie bylo 'busy' aby
      zaistniec (!) a to jakie etyczne wartosci beda w przyzwoleniu zawsze
      pozostawalo sprawa drugorzedna (ze zrozumialych wzgledow- najpierw myslisz co
      zjesc a potem myslisz w co sie ubrac...).

      mnie tez niesamowicie wkurza (sorry..) pol mentalnosc lapowkarstwa ale staram
      sie nei krytykowac bo widze skad to sie wzielo.. choc mysle ze nadszedl czas na
      jego zmiane!!!

      i tu wchodzi przyklad friend formyprzetrw ktora oczekiwala od swojej kolezanki
      iz to ona wlasnie 'przetnie pepowine'... nie za duzo od niej oczekiwalas
      forma??? problem w tym ze to byla jej mama i byc moze ona nie czula sie na
      silach aby ryzykowac bo 1. skad wiesz jak zareagowalaby Izba lekarska? jakis
      maly raporcik by sporzadzila i sprawe zamknela i juz (no bo przeciez wszyscy
      wiedza..), 2. skad wiesz czy w innym szpitalu nei bylo by takiego samego
      zachowania tj takich samych lapowkarskich oczekiwan (i wnioskujac z pol
      realnosci to na 90& by byly takie same oczekiwania..), 3. gdyby cos sie jej
      mamie stalo to by sobie do konca zycia nie wybaczyla bo niewielu jest
      takich 'romantycznych Konradow' nowadays... , 4. dlaczego to ona miala byc ta
      pierwsza? i takie tam... nie win jej prosze bo miala ciezki wybor dziewczyna
      pom swoja wlasna mama i idealami w ktore wierzyla od kiedy kwalifikowala si
      ejako lekarz i na pewno nie bylo jej latwo...

      ps a Prescott takie poniosl konsekwencje ze wciaz jest vice premierem.... a
      Blankett takie poniosl konsekwencje ze kilka m-cy pozniej znow go TB do
      gabinetu wolal.. wyjdzcie sobie wieczorem w okolice night clubs albo
      przejedzcie metrem ok polnocy for that matter i zobaczycie iz w
      uk 'przyzwolenie spoleczne na sex' jest o niebo wieksze niz 'przyzwolenie
      spoleczne na lapowki' ;-00
      w polsce zdecydowanie odwrotnie (nie wiem- smiac sie czy plakac..)! a do nas
      nalezy wybor w ktorym kraju chcemy mieszkac!
      • formaprzetrwalnikowa re: polska mentalnosc 22.05.06, 14:07
        obcasy: a ja mysle, ze historia polski tylko 'dolozyla sie' do ogolnego
        klimaciku polskiej mentalnosci sprzyjajacej wszelakiej masci kombinatorswtu i
        braku poszanowania dla prawa - ja mysle, ze to jest 'slowianska krew' - inne
        narody slowianskie, chociaz mialy inna hisotrie - maja ten sam problem z
        korupcj; a korupcja ma szanse rozwinac sie tylko tam, gdzie jest dla niej
        spoleczne, choc ciche przyzwolenie. w poslce akurat rozkwitala latami w sluzbie
        zdrowia.

        co do mojej przyjaciolki: ja uwazam, ze wcale nie za duzo od niej oczekiwalam.
        tym bardziej, ze dziewczyna mogla poprosic kolege z roku (tez
        rodzaj 'lapowkarstwa', wiem)- tyle ze pracujacego na drugim koncu kraju;
        operacja nie byla 'z zagrozeniem zycia' i koniec koncow kolezanka przyznala,
        ze ;dla swietego spokoju' dala ordynatorowi te kase. dla mnie sprawe pograza
        fakt, ze facet zazyczyl sobie lapowki od niej, choc wiedzial, ze jest lekarzem
        z wieloletnim stazem, biednym jak mysz koscielna i pracuje w sasiednim miescie -
        to jest takze naruszenie kodeksu etyki lekarskiej w punkie o braniu pieniedzy
        za leczenie od lekarzy i ich rodzin. (tak, wiem - etyka lekarkska u tego
        goscia, pewnie juz dawno umarla).
        tak czy siak - zrobila to, co uwazala. ja bym podniosla larum i nie
        pozwolilabym izbie lek po prostu umorzyc postepowania. a gdybym musiala
        zaplacic za zabieg - zabralabym bliska osobe do prywatnego szpitala - tam
        przynajmniej wiedzialabym za co place.

        co do zmiany w poslkim spoelczenstwie: czas to przyszedl juz dawno, bo tzw
        demokracje mamy od jakichs 15 lat. ale narod wyraznie do tej przemiany nie
        gotowy. i, w moim odczucieu, dlugo jeszcze nie bedzie gotowy.
        moj ojciec mawia, ze 'jego pokolenie musi wymrzec', ale ja obawiam sie, ze
        jesli chodzi o mlodych lekarzy - ztego pokolenia, co to po mnie przyszlo - jest
        tragicznie: rozdzwiek miedzy tymi, ktorzy zanosza sie na uczciwych a tych,
        ktory JUZ (znam takich!!!) poakzuje 'rogi' (np po 1-2 latach pracy!!) jest
        ogromny; wynosi jakies 2-3 tysiace kilometrow. czasem wiecej.
        • annamaria0 Re: re: polska mentalnosc 22.05.06, 19:58
          Dla zainteresowanych: ranking panstw wg stopnia korupcji (oraz demokracji i
          wolnosci prasy):
          www.worldaudit.org/democracy.htm
          • formaprzetrwalnikowa Re: re: polska mentalnosc 22.05.06, 20:39
            ufff.. jestesmy daaaaleeeeko przed kenią i paragwajem

            ;)
      • jaleo Re: 'lapowka' dla poloznej???? 22.05.06, 21:29
        wysokieobcasy7 napisała:

        > > dlaczego to 'przyzwolenie' jest obecne w pol a nieobecne w uk?? mysle ze
        > odpowiedz nie jest az tak skomplikowana- wynika to po prostu z histori. UK
        > zawsze byla demokratycznym i wolnym krajem i pewne zachowania mialy wieki aby
        > sie rozwinac, sprawdzic etc... Polska od 'zawsze' byla gnebiona (jakos nie
        moge
        >
        > znalesc innego slowa ale chyba jest ok) przez swoich sasiadow i
        > stad 'mentalnosc podziemia' sie wyksztalcila...

        Hmm, idac tym tropem, i nie szukajac za daleko ;-) to straszne lapowkarstwo
        musialoby byc teraz w takiej Irlandii na przyklad... Irlandia pod wieloma
        wzgledami byla duzo bardziej "gnebiona" od Polski w swojej historii.
        • basiak6 Re: 'lapowka' dla poloznej???? 22.05.06, 21:34
          Polska nie tyle byla gnebiona co sama siebie oslabiala od wewnatrz, dzieki czemu
          dawala sie gnebic, lapowkarstwo chyba nie ma wiele tutaj wspolnego:)

      • mama5plus Re: 'lapowka' dla poloznej???? 22.05.06, 22:06
        sobie wieczorem w okolice night clubs albo
        > przejedzcie metrem ok polnocy for that matter i zobaczycie iz w
        > uk 'przyzwolenie spoleczne na sex' jest o niebo wieksze niz 'przyzwolenie
        > spoleczne na lapowki' ;-00
        > w polsce zdecydowanie odwrotnie (nie wiem- smiac sie czy plakac..)! a do nas
        > nalezy wybor w ktorym kraju chcemy mieszkac!

        Ale o czym to niby swiadczy? Jakie kryteria przyjmiemy?
        Co lepsze? Czy wolny seks czy, jakby nie bylo, wolny seks i biegusiem do
        oltarza z brzuchem i slub na predce bo dziecko w drodze?
        Bo presja spoleczna czy jakowes inne powody.
        Czy celibat x frywolna sutanna?
        Co lepsze?? Co gorsze?
        Hipokryzja czy luz i gra w otwarte karty?
        Jaka miarka mierzyc bedziemy?

        Co do glownego tematu..nie wypowiem sie bo zawartosc zoladka za bardzo mi sie
        cisnie do gardla.
        Chyba zaczynam sie bac poraz pierwszy naplywu rodakow na wyspy. :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka