Dodaj do ulubionych

wycinanie migdalkow

27.05.06, 19:03
Mam prosbe!
Czy ktoras z Was miala wykonywany tutaj (w Anglii) zabieg wycinania migdalkow?
Jesli tak to prosze napiszcie slowko na ten temat (co, jak, kiedy, gdzie...)
Dziekuje i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: wycinanie migdalkow 27.05.06, 23:34
      Moj syn mial wycinane wszystkie (trzy) migdaly w pazdzierniku ub.r. Nie wiem,
      co Cie konkretnie interesuje - moze napisz na priv.
      • elioli Re: wycinanie migdalkow 27.05.06, 23:50
        Dziekuje ze sie odezwalas!
        Niestety cos nie moge wyslac do Ciebie wiadomosci na priv :(
        Interesuje mnie na ten temat wszystko, czyli czy ten zabieg jest bolesny, jak
        dlugo trwa pobyt w szpitalu, jak wyglada okres rekowalescencji.
        Co bylo wskazaniem - taki zabieg sugerowal nam juz lekarz w Polce - teraz chyba
        nadszedl czas go zrealizowac.
        Czy mozesz napisac namiary lekarza ktory Twojego syna skierowal na ten zabieg i
        gdzie byl wykonywany - w jakim szpitalu i jakim miescie.
        Serdecznie dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam!
        • lol21ndm Re: wycinanie migdalkow 28.05.06, 02:21
          Hmm... duzo tego, a tak w jednym poscie opisac sie raczej nie da. Zreszta pozno
          juz, wiec bedzie w duzym skrocie...

          Maly (lat wowczas piec) mial ciagle zapalenia uszu plus chrapal w nocy. W PL na
          podstawie RTG stwierdzono u niego przerost trzeciego migdala. Diagnoze
          potwierdzil prywatnie laryngolog i poradzil wyciecie.

          W UK - po powrocie - GP poczatkowo odradzil (tlumaczac, ze byla ta metoda
          masowo uzywana w UK ponad dwadziescia lat temu... i dawno sie od niej
          odeszlo... za to istnieje duze podobienstwo krwotoku podczas operacji i po...
          wiec lepiej nie...). Ale problem nie chcial odejsc; Maly w nocy dostawal czasem
          bezdech... GP skierowal do laryngologa (przez NHS) i ten slyszac o bezdechu
          stwierdzil, ze OK - w takim razie operacja. Nawet dlugo nie czekalam -
          skierowany na operacje w czerwcu chyba, pierwszy termin dostal na koniec lipca
          (w moje urodziny w dodatku!). Ale mielismy juz oplacona podroz do PL dwa dni
          przed terminem, wiec poprosilam o przelozenie na half-term w pazdzierniku.

          Operacje mial. Poszlo OK, choc nerwow troche zjadlam, bo np. Maly mial lekki
          kaszel rano w dzien operacji, a lekarze nawet go nie obsluchali... Do szpitala
          przyjechalismy na siodma trzydziesci rano chyba. Operacje mial o 9:30. Trwala
          troche ponad godzine (z uwagi na krwawienia z nosa mial tez przypalane naczynka
          w tymze). Obudzil sie dosc szybko. Kolo pierwszej zjadl loda. Potem zaczal sie
          placz i bol brzucha (pewnie sie opil krwi). Toasty jadl, ale niezbyt chetnie.
          Marudzil i plakal. Ale na noc zasnal i spal OK, tylko przed snem mowil, ze go
          gardlo bardzo boli. Rano zjadl sniadanie (znow toasts) i po obchodzie
          zostalismy wypisani do domu.

          Wszystko bylo dobrze trzy dni, potem zaczelo sie pieklo - przez kolejny tydzien
          nie chcial jesc i z trudem/bardzo niechetnie pil, za to darl sie, ze go gardlo
          boli strasznie. W dodatku czwartego dnia, po wypiciu soku zachlysnal sie przez
          nos i nagle krew poszla mu nosem i buzia. Wygladalo to strasznie (tym bardziej,
          ze uprzedzano nas, ze wlasnie w 4/5 dniu moze byc krwotok). Zawiozlam go do
          lekarza. Krwotok ustal sam z siebie (po drodze - mam daleko do szpitala).
          Lekarz dal antybiotyk, po ktorym zrobilo sie lepiej.

          Ogolnie mowiac - podczas tamtego tygodnia bardzo zalowalam, ze zdecydowalam sie
          na operacje. Teraz nie zaluje - od pazdziernika jest spokoj z uszami i
          chrapaniem. :)) Czasem tylko pojawi sie katar, ale nic wiecej. :))

          Co do lekarza, to chyba nie ma sensu tutaj podawanie. Mieszkam w Somerset.
          • elioli Re: wycinanie migdalkow 28.05.06, 11:13
            Dziekuje za cenne informacje i ze w ogole chcialo Ci sie odpisac mimo poznej
            pory.
            Szczerze mowiac nie mialam pojeciu o tym ze moze wystapic krwotok. Jak widac z
            Waszego przykladu warto - w koncu jest spokoj ze wszelkimi laryngologicznymi
            dolegliwosciami.
            Jeszcze raz dziekuje.
            Pozdrawiam cieplo!

            • robak.rawback Re: wycinanie migdalkow 28.05.06, 14:02
              to mozna od razu po wycieciu migdalkow jesc? ja na pewno mam informacje
              baaardzo praesztarzale i pamieam ze kolezanki opowiadaly ze uwazaly kilka
              dobryc dni? tygodni na to co jedza zeby nic tam nie podrazniac.

              nastepna rzecz to jak pamiem jak mialam z 5-7 lat non stop chorowalam wlasnie
              na gardlo itp itd, no i tez chceieli oczywiscie migdalki wycinac, ale w koncu
              tego nie zrobli. i jestem zadowolona bo jak troche podroslam to mi wszystko
              przeszlo i zupelnie nic mi nie jest, wiec nie wiem czy nie trzeba sie
              zastanowic przed wycieciem, bo moze to sam przejdzie, a dzieci, jak to dzieci,
              non stop choruja
              • lol21ndm Re: wycinanie migdalkow 28.05.06, 14:08
                Mozna, a nawet trzeba jesc (daja wlasnie toast, by sie gardlo oczyszczalo czy
                jakos tak...). Tez sie dziwilam. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka