Dodaj do ulubionych

kosmetyczne problemy

15.06.06, 23:00
(zaczełam z tymi babskimi sprawami, to dalej pociagne ;))
mam problemy z cerą: przetłuszcza mi sie, zaczęły mi pryszcze wychodzic, mam
sporo zaskórników (efekt zmiany pigułki), a poza tym (pozostałosc po jednej z
poprzednich) przebarwienia na policzkach. w poslce poszłabym normalnie do
mojej kosmetyczki i poprosiłabym, zeby zrobiła z tym porządek (czyt:
oczyszczanie, głeboki peeling, i co tam jeszcze).

byłam tu w dwóch gabinetach, zeby zapytac, jakie zabiegi byłyby stosowne, a
zapytanie panie wymieniły mi liste dostępnych zabiegów na twarz, niby
wyjasniajac na czym polegają, ale i tak nie bardzo zrozumiałam. a kiedy
zapytałam, co by polecały, usłyszałam 'it's up to you'.
wybrałam 'facial', bo mi z opisu wychodziło, ze oczysci mu skóre. guzik!
oczyszczania nie było, a masazu twarzy i szyi wolałabym juz nigdy więcej nie
przechodzic (generalnie nie lubie, chciałam zrezygnowac, ale dziewczyna
pwoiedziała, ze bez tego, to nic nie bedzie działać).
robie sobie w domu peeling, co najmniej raz w tygodniu; kupiłam nawet jakis
zestaw do głebszego peelingu - niby specjalnie na 'blemishes' - efekt mierny.
poszłabym do kosmetyczki, ale nie wiem, czego mam chciec. mysle, ze moze
jakas dermabrazja czy inszy głeboki peeling? ale nauczona doswiadczeniem
z 'facialem' wolę zapytac tych, które juz próbowały.
czy mozecie mi podpowiedziec, jak mogą się nazywać zabiegi, które byłyby dla
mnie odpowiednie?
z góry dziękuje za pomoc :)
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: kosmetyczne problemy 15.06.06, 23:10
      Forma, ja bym Ci polecila serie eksfoliacji kwasem glikolowym - mialam kiedys,
      jakies 6 lat temu i swietnie mi to zrobilo. W UK nie wykonuje sie czyszczenia u
      kosmetyczki, to zbyt inwazyjne i malo pozytku przynosi, a moze pogorszyc stan
      skory.
      Na dluzsza mete - odpowiednia dieta, relaks, cwiczenia (tak, tak, maja dobry
      wplyw na cere! - dotleniaja, poprawiaja krazenie i usuwaja toksyny, a takze
      odstresowuja). Poza tym naturalne, organiczne kosmetyki bez chemii zatykajacej
      pory.
      • formaprzetrwalnikowa Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 00:02
        chihiro: załózmy, ze te 'na dłuzsza mete spełniam' (kto się chce licytowac ze
        mną w kategorii 'cwiczenia' i 'relaks'? ;-))

        ta eksfoliacja kwasem glikolowym (pamiętam kiedys robiłam sobie serie zabiegów
        z alfahydroksy kwasami - to chyba takie silniejszy odpwoiednik?) - to cos, co
        moge w domu zrobic (jakie kosmetyki polecasz?) czy w gabinecie?
        • vereena Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 08:04
          Ja robiłam kiedyś zabieg dermabrazji - to coś jak szlifierka, tylko do
          twarzy :) Potem cera wyglądała pięknie.
          Ale ja jednak lubię od czasu do czasu pójść na zabieg oczyszczania "po
          polsku" ;) Może polska kosmetyczka?
          • formaprzetrwalnikowa Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 08:36
            dermabrazja - własnie o tym myslałam. mozna to zrobic tutaj? na polską
            kosmetyczke nie mam w tej chwili szans, ani tu ani tam.
            • chihiro2 Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 10:32
              Pewnie, ze mozna. Kazdy dermatolog oferuje mikrodermabrazje, a takze glebsze
              peelingi. Tylko, ze dermabrazja dziala przez jakis maksymalnie miesiac, tak
              wiec trzeba to powtarzac dla zachowania efektow. Peelingi kwasem glikolowym
              bierze sie seryjnie (najczesciej 6 w serii - jeden co 1-2 tygodnie), efekty
              widzoczne sa przez ok. rok.
              • formaprzetrwalnikowa Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 10:43
                dzieki.
                rozumiem, ze takie gabinety sa ogolniedostepne i nie trzeba zadnego skierowania?
                • chihiro2 Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 11:12
                  To zalezy. Panstwowo sie nie dostaniesz, bo na nic nie chorujesz, tylko masz
                  takie "widzimisie", by lepiej wygladac. Pryawtnie nie musisz miec zadnego
                  skierowania - wydaje mi sie, ze jeden zabieg mikrodermabrazji kosztuje w
                  granicach £80-150 (gdzies kiedys czytalam ceny) - najlepiej podzwonic po
                  dermatologach i sie popytac. Niektorzy wliczaja w cene pierwszego zabiegu
                  konsultacje, czasem trzeba za nia oddzielnie placic (a konsultacja moze wyniesc
                  i £100).
    • duende1 Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 10:28
      forma, ja zawsze myslalam, ze facial to jest wlasnie oczyszczanie. to na czym
      tak wlasciwie, poza masazem, ten zabieg polegal?
      • duende1 a maslo shea? 16.06.06, 10:32
        a probowalas masla shea? ladnie normalizuje prace skory, jest naturalne, nie
        zawiera zadnych chemikaliow, konserwantow, ani innych "zlych skladnikow" wiec
        nie zatyka porow. ja mam cere mieszana, ze sklonnoscia do wypryskow ale i
        przesuszania i robi mi dobrze. jesli ktos zainteresowany, to moge podac adres
        strony gdzie kupilam.
        w ogole coraz wiecej mysle o naturalnych kosmetykach, niezawierajacych "zlych
        skladnikow", SLS, parafiny i innych. zastanawiam sie, czy zwykla chemia w
        slicznych puzdereczkach nie robimy sobie wiecej szkody, niz pozytku.
        • chihiro2 Re: a maslo shea? 16.06.06, 10:34
          Wlasnie, Duende, odkad przeszlam na naturalne kosmetyki (kolorowke mam jeszcze
          nienaturalna), no i odstawilam nabial, moja cera duzo lepiej sie sprawuje. Te
          wszystkie swinstwa, ktor wymienilas, naprawde cerze szkodza. Kiedys uwielbialam
          drogerie, perfumerie, teraz w ogole nie chodze do Bootsa, nic mnie nie kusi.
        • formaprzetrwalnikowa Re: a maslo shea? 16.06.06, 10:39
          nie probowalam. ale poszukam. bedzie w body shopie?
          • duende1 Re: a maslo shea? 16.06.06, 10:45
            w body shopie dostaniesz ew. kremy z dodatkiem masla shea. a chodzi o czyste i
            nierafinowane maslo shea.
            www.anamglan.co.uk - to jest w dodatku fair trade.

            chichiro, kupujesz kosmetyki naturalne gotowe, czy sama mieszasz?
            ja dopiero czytam, zaczelam z maslem i olejem kokosowym, mam jakies katalogi,
            ale jeszcze innych zakupow nie poczynilam, bo nie wiem co tak naprawde warto.
            • chihiro2 Re: a maslo shea? 16.06.06, 11:14
              Kupuje gotowe, nie chce mi sie bawic w mieszanie (brak mi wiedzy, cierpliwosci
              i pewnosci, ze to co zrobie bedzie mi sluzylo). Body Shop ma wprawdzie
              kosmetyki z dodatkiem skladnikow fairtrade (za co go chwale), ale wszystkie
              scruby i body butters napakowane sa chemia - az sie roi od parabenow, SLSow i
              innych swinstw.
              • duende1 Re: a maslo shea? 16.06.06, 12:34
                no wlasnie. zreszta duzo jest takich marek, ktorych nazwy, szata graficzna i
                caly imidz wskazuja na to, ze to kosmetyki naturalne, ale jak sprawdzisz
                etykietke, to sie okazuje, ze nie bardzo. jakie marki kupujesz? i gdzie?
                ja sprawdze jaki katalog mam w domu, moze znasz.
                • chihiro2 Re: a maslo shea? 16.06.06, 12:46
                  Do mycia twarzy i ciala uzywam mydelek Ekosensu produkowanych przez jedna z
                  forumek z forum Naturalnie. Poza tym Dr Hauschka, Weleda, Eco Cosmetics,
                  Lavera, Logona. Bylam jakies dwa miesiace temu w Niemczech i sie obkupilam.
                  Tutaj tez sa te niemieckie firmy, ale ceny bywaja wyzsze i o 100%, niestety. Sa
                  w Anglii tez i angielskie, podobno niezle firmy, sa tez z innych krajow, ale
                  jeszcze nie testowalam. To jest calkiem niezly sklepik online:
    • hopplik Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 13:00
      forma, po dermabrazji możesz spodziewać się nawet strupów, zależy jaką masz cerę
      i jak się będzie goiła, osobnicza zależność ;)
      zbyt często robiona dermabrazja też podobno nie jest dobra, bo powoduje
      nadmierne rogowacenie naskórka

      kwas glikolowy i różne peelingi chemiczne są stosowane w różnym stężeniu w
      zależności od potrzeb cery, jest w czym wybierać yellow peel, glyko peel itd.
      www.laser-medica.szczecin.pl/peeling-chemiczny/
      można też odparować naskórek laserem (chyba CO2, ale głowy za to nie dam) - po
      tygodniu można wyjść z domu, ale efekt podobno rewelacja i na parę lat

      na cokolwiek się zdecydujesz - koniecznie w pożądnym gabinecie i pod kontrolą
      lekarza dermatologii (chirurgii) estetycznej, albo innej równie
      wykwalifikowanej osoby ;)
      no i zawsze po miesiączce, bo szybciej się goi
      • kraxa czegos tu nie rozumiem forma? 16.06.06, 13:35
        Jaki cudem, zyjac w Polsce, w ktorej Cie nie bylo stac na bilet trawajowy,
        szewca, a na obiad musialas jesc kanapki z dzemem stac Cie bylo na
        kosmetyczke????Bo piszac "do mojej kosmetyczki" znaczy to, ze gdzies tam
        chodzilas na zabiegi?
        • formaprzetrwalnikowa Re: czegos tu nie rozumiem forma? 16.06.06, 13:42
          janse, kraxa, od wielkiego dzwonu, do kolezanki. oczyszczanie kosztowalo mnie
          jakies 30 zl. jak mi facet zasponsorowal albo jak zaoszczedzilam na bilecie
          kolejowym i pojechalam na szkolenie osobowym zamiast pospiesznym; ewentualnie
          nie placac rachunku za swiatlo a potem mi energetyka grozila odcieciem pradu.
          mialam jeszcze kilka innych sposobow, jak np korepetycje albo tlumaczenia.
          nigdy za to nie kradlam.
          teraz wierzysz?
          ;)
          • kraxa to nie kwestia wiary;-) 16.06.06, 14:21
            Ja po prostu jestem skrpulatna, jak mi cos nie pasuje- pytam. Ale dzieki za
            wyjasnienia :-)A o kradziez, bron Boze nie posadzalam przeciez!
            • formaprzetrwalnikowa wypij, cos nawarzyla, forma? ;-) 16.06.06, 14:33
              ano, skrupulatna
              pozdrawiam
              :)
      • formaprzetrwalnikowa Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 13:37
        geee, hopplik, tos mnie nastraszyla! ;) ja po zwyklym oczyszczaniu dochodze do
        siebie kilka dni - kosmetyczka mi pwoiedziala, ze mam wrazliwa skore (ledwie
        wytrzymuje oczyszczanie tak boli). chyba sie nie zdecyduje na dermabrazje :-/
        a co z alfahydroksykwasami? dostepne sa w ogolnej sprzedazy w GB?
      • robak.rawback Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 13:39
        a ja sie zastanawiam czy ma sens robienie jakis zabiegow kosmetycznych na
        zaskorniki, syfki etc. przeciez to jest leczenie skutkow a nie przyczyny. to
        tak jak by sie mialo guza mozgu a leczylo sie na bol glowy - trzeba chyba
        najpierw guza usunac.

        moim zdaniem problemy ze skora tego typu, jesli sie wyeliminuje stress etc, to
        sa chyba od hormonow? nie lepiej najpierw zrobic badania na poziom hormonow etc
        i zobaczyc czy cos jest nie tak i ewentualnie jakies leki na to wziasc? a potem
        sie bawic w kosmetyczki, wysuszanie skory etc, czy co tam ci pasuje?
        • hopplik Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 13:49
          Masz rację robak.
          Nie zawsze jednak ustalenie jest proste. Wczoraj rozmawiałam z zakropkowaną na
          czerwono koleżanką, wyniki badań hormonalnych ma idealne, a trądzik jak
          nastolatka (po odstawieniu pigułki). Od 3 msc. na antybiotyku i nic, niewielka
          poprawa.

          Forma, te alfa kwasy pewnie ci wystarczą, ale koniecznie zaczekaj do jesieni,
          bo teraz zbyt intensywnie słońce operuje.
          • formaprzetrwalnikowa Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 13:52
            hopplik: dzieki za przypomnienie o sloncu :)))
            niestety, w moim przypadku to kwestia hormonow i pigulki- z roznych pwoodow nie
            moge byc na tej, dzieki ktorej mialam swietna cere. i tak na starosc przyszlo
            mi sie tarmosic z pryszczami, ktorych nie mialam za szczeniecych lat ;)
          • robak.rawback Re: kosmetyczne problemy 16.06.06, 13:53
            hopplik napisała:

            > Masz rację robak.
            > Nie zawsze jednak ustalenie jest proste. Wczoraj rozmawiałam z zakropkowaną
            na
            > czerwono koleżanką, wyniki badań hormonalnych ma idealne, a trądzik jak
            > nastolatka (po odstawieniu pigułki). Od 3 msc. na antybiotyku i nic,
            niewielka
            > poprawa.
            >
            > Forma, te alfa kwasy pewnie ci wystarczą, ale koniecznie zaczekaj do jesieni,
            > bo teraz zbyt intensywnie słońce operuje.

            kurcze - wlasnie takich diagnoz sie boje - ze np. syfki sa - a wyniki w normie
            jak najbardziej. i wtedy sie slyszy od lekarza - "no tak, po prostu pani tak
            ma" hehe
            • formaprzetrwalnikowa po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjonalna 16.06.06, 13:59
              ha, tak sobie pomyslalam troche off topic: czasem medycyna tradycyjna (ze ja
              tak nazwe) nie widzi zadnej przyczyny sytuacji X, zatem nie moze niczego
              zaproponowac; lub nwyczajnie nie moze czegos zaproponowac. i to jest sytuacja,
              jak robak napisala 'po prostu pani tak ma'.
              z racji rozmaitych moich szkolen, poza konwencjonalnym nurtem, spotkalam ludzi,
              ktorzy czerpali bardziej z doswiadczenia niekonwencjonalnej medycyny, roznych
              diet, ziol, i innych -jak to konwencjonalni nazywaja 'czarow-marow'. i.. to
              dzialalo! oczywiscie, oficjalnie konwencjonalni medycy nie przyznaja temu
              racji, ale skoro pomaga a nie szkodzi, to czemu nie?
              :)
              • hopplik Re: peel and reveal 16.06.06, 14:01
                kiedyś koleżanka stosowała E. Arden peel and reveal z alpha, poleca

                www.dillards.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=301&langId=-
                1&storeId=301&productId=500440219&Ntk=all&Nty=1&Ntt=peel+and+reveal&R=CA-067

                clinique turnaround nie polecam - uczula mocno
                • hopplik Re: peel and reveal 16.06.06, 14:03
                  link się nie wkleił, ale spróbuj 'wygoglować'
                  Elizabeth Arden 'peel and reveal'
                  • formaprzetrwalnikowa Re: peel and reveal 16.06.06, 14:04
                    dzieks :)
              • chihiro2 Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 16:07
                No wlasnie, tu jest pies pogrzebany. Medycyna tradycyjna leczy objawy, ale nie
                przyczyny. Tym zajmuje sie medycyna niekonwencjonalna, na ktorej efekty czasem
                trzeba dlugo czekac i dlatego chyba cieszy sie zla slawa. A i wymaga niekiedy
                wielu wyrzeczen i poswiecen.
                Nie chce nikogo bron Boze namawiac, ale moze zastanowilabys sie nad glodowka
                oczyszczajaca? Ja przeprowadzilam w moim zyciu na razie dwie (jedna 7-dniowa,
                druga 10-dniowa) i chociaz nie cierpialam na zadne schorzenia ani wieksze
                dolegliwosci, juz stalam sie fanka i bede je kontynuowac. Jakbys chciala
                poczytac o glodowkach, podaje adres strony: www.glodowka.pl
                • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 16:22
                  chihiro: gdybym ja tylko mogła wytrzmać...
                  ale ja wymiękam z kazdej diety na drugi-trzeci dzien (dlatego mój sposób na
                  nadmiary tu i ówdzie, to ruch ;)). a wymiękam tez dlatego, ze slabo toleruję
                  hipoglikemię. kompletnej głodówki bym chyba nie zaryzykowała, ale faktycznie
                  dzis rano pomyslałam, ze zrobie sobie owocowo-warzywny weekend.

                  wokól medycyny niekonwencjonalnej mnóstwo szumu było ostatnio i w poslce i w uk
                  (słynna wypowiedz ksiecia karola). ja mysle, ze chociaz wiele metod
                  niekonwencjopnalnych jest odrzucanych przez konwencjonalną medycyne - cos w tym
                  musi byc, skoro pomaga (a mam wielu znajomych, głownie psychologów, którzy
                  korzystają obficie własnie z niekonwencjonalnej medycyny)
                  • chihiro2 Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 16:30
                    Ja mam mieszane uczucia co do medycyny niekonwencjonalnej. To nazwa, ktora
                    kryje w sobie bardzo madre i powszechnie uznane teorie (np. ayurweda,
                    akupunnktura), jak i zupelnie nieskuteczne, choc w pewnych krajach otaczane
                    wielkim szacunkiem (np. homeopatia - w UK raczej malo praktykowana, bo wlasnie
                    nigdy nie udalo sie udowodnic skutecznosci, w Polsce - czczona jak cielecy
                    bozek). Trzeba znalezc cos, co nam pasuje i doskonalic sie w zdrowym stylu
                    zycia. No i wiara czyni cuda - nawet placebo moze byc skuteczne, gdy czlowiek
                    mocno wierzy.

                    A jesli chodzi o glodowke - poczytaj. To nie jest dieta, nie sluzy schudnieciu
                    (choc chudniecie to czasem mily skutek uboczny), za to reguluje wszystkie
                    funkcje w organizmie, o ile sie przestrzega wszystkich zalecen i powtarza
                    systematycznie. Hipoglikemie takze lagodzi. Trzeba sie nastawic mentalnie,
                    wybrac dobry moment, przetrwac kryzys i bedzie latwo. Poniewaz wylacza sie
                    trawienie, nie cierpi sie tak jak na zwyklej diecie, kiedy dokucza glod i
                    wszedzie czaja sie pokusy. Poczytaj i zastanow sie.
                    • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 17:05
                      Trzeba znalezc cos, co nam pasuje i doskonalic sie w zdrowym stylu
                      > zycia. No i wiara czyni cuda - nawet placebo moze byc skuteczne, gdy czlowiek
                      > mocno wierzy.

                      jak zwykle, miła chihiro, rozsądek przede wszystkim :) placebo jest skuteczne,
                      tym bardziej, im bardziej człwoiek wierzy, a ja jako lekarz
                      jestem 'placeboistką' ;-) jesli człowiek wierzy, ze mu cos pomoze, to mu
                      pomoze. a jak nie - to nei.
                      myslałam o głodówce własnie w kontekscie oczyszczenia a nie odhcudzania.
                      poczytam, ale sporo tez pamiętam z dyskusji z moimi rózniastymi znajomymi
                      dzieki jeszcze raz :)
                    • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 17:47
                      priv @
                      :)
                      • hopplik Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 18:54
                        Nie wiem czy słyszałyście o wynikach badań nt. ćwiczeń fizycznych. Dwie grupy
                        na podobnym poziomie miały ćwiczyć rzuty do kosza (chyba). Codziennie przez
                        ustaloną ilość godzin, z tym że jedna grupa miała 'intensywnie' ćwiczyć w
                        myślach leżąc na kanapie. Po kilku tyg. treningu okazało się,ze w obu grupach
                        zanotowano podobny wzrost celnych rzutów do kosza. Może gdyby z głebokim
                        przekonaniem myśleć o czymś co się chce osiągnąć też zadziała :)
                        • chihiro2 Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 19:00
                          To sie nazywa wizualizacja. Jest to bardzo znana i rozpowszechniona metoda
                          trenowania zawodowych sportowcow. Powtarzaja afirmacje, wyobrazaja sobie
                          zwyciestwo itp. Niektorym pomaga, polskim pilkarzom raczej nie - chyba ze nie
                          stosuja tych niekonwencjonalnych metod wspomagania treningu :)
                          • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 20:17
                            wizualizacja to znana i rozpowszechniona metoda psychoterapeutyczna :)
                            między innymi dzięki niej przezwycieżyłam swoj paniczny lęk przezd wodą i
                            anuczyłam się pływac :)
                            • hopplik Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:06
                              Przyznam się,że mi się też coś 'w rodzaju' wizualizacji często sprawdza ;)
                              Wychodząc z domu przebieram dzieciaki w czyste rzeczy i komenderuję: tylko się
                              nie upaćkać. Wystarczy chwila a jedno, albo dwa od razu do mycia się
                              kwalifikują. Wielokrotnie się zastanawiałam, czy to przeze mnie i moje
                              zrzędzenie ? ;)
                              • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:09
                                podobno mózg nie przyjmuje do informacji slowka 'nie' ;)
                                a tak na serio: wizualizacja powinna przebiegac w 'positive statements', np:
                                I wróccie czysciutkie, robaczki
                                ;)
                                • hopplik Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:31
                                  Faktycznie coś w tym jest, forma. Chyba twoja metoda będzie skuteczniejsza ;)
                                  • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:34
                                    serdecznie Ci tego zycze
                                    aczkolwiek pamiętam, jaką radoscią było moc sie bawic bez obaw o wybrudzenie :)
                                    cos jak z teletubisiami wchodzącymi do kałuzy
                                    :)
                                    • hopplik Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:41
                                      Być może to rodzaj wypłaty za moje dziecięce wybryki ;)
                                      Na 5 min przed umówioną wizytą u lekarza to się potrafię zagotować. W innych
                                      przypadkach, nie tak nagłych pozwalam na dosyć swobodne zachowanie. W
                                      rezultacie pralka pracuje na dwie zmiany day by day.

                                      A co do wizualizacji, jakieś ciekawe lektury lub www znacie?
                                      • formaprzetrwalnikowa Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:48
                                        ja uzywam od lat (w pracy zawodowej) ksiązki pt Wizualizacja J-Paula Cavaliera.
                                        próbowałam tez Twórczej wizualizacji S. gawain, przejrzałam Uzdrowienie przez
                                        wizualizacje epsteina, ale tak naprawde, jak juz wiesz, o co i jak chodzi, to
                                        mozesz sama sobie wymyslac wizualizacje.
                                        korzystałam tez z rozmaitych kaset i płyt z muzyką relaksacyjną, starałam sie
                                        dopasowac ją do rodzaju wizualizacji i preferencji 'sensorycznych' klienta.
                                        • hopplik Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 21:54
                                          bardzo dziękuję, jeśli znajdę te lektury w księgarni to przeczytam z
                                          pewnością :)
                                          • hopplik Cavallier 02.07.06, 13:12
                                            Forma,
                                            Obawiałam się,że może być to zbyt naukowe opracowanie, ale okazało się,że nawet
                                            dla laika może być to całkiem ciekawa lektura.
                                            Pozostaje mi 'tylko' skutecznie zastosować w życiu ;)
                                            • formaprzetrwalnikowa Re: Cavallier 02.07.06, 19:55
                                              nieee.. nosoty! ja nie lubie naukowych rzeczy- nudzą mnei, więc nie polecałabym
                                              naukowej. ;-)
                                              Ciesze sei,z e sie podobało. zastosuj- to działa :))
                      • chihiro2 Re: po prostu pani tak ma/medycyna niekonwencjona 16.06.06, 18:58
                        Odpowiedz wyslana :)
                • robak.rawback glodowka 16.06.06, 18:11
                  chihiro2 napisała:


                  > Nie chce nikogo bron Boze namawiac, ale moze zastanowilabys sie nad glodowka
                  > oczyszczajaca?

                  jak bylam nastolatka to bylam w stanie nic nie jesc albo prawie nic. natomiast
                  teraz jak zjem powiedzmy 2-3 jablka i troche soku na dzien, etc (nawet pomimo
                  ze nie mam ochoty jesc) to mam taki bol glowy ze nie jestem w sanie wyrobic,
                  plus gwarantowana sleepless night. nawet kiedy jestem totalnie zmeczona i
                  wydawaloby sie ze usne natychmiast.
                  mialas podobe objawy? albo jakies inne przy tej glodowce?
                  • chihiro2 Re: glodowka 16.06.06, 19:10
                    Przede wszystkim trzeba sie dobrze przygotowac, i samo przygotowanie trwa ok. 2
                    tygodnie - pomaga to zminimalizowac wystapienie niekorzystnych efektow
                    ubocznych. Poniewaz jestem wegetarianka, nie pije kawy, alkoholu, nie pale
                    przygotowanie u mnie polegalo na totalnym odstawieniu nabialu, slodyczy,
                    ograniczeniu porcji, ograniczeniu smazenia i jedzeniu wiecej surowizny. Przez
                    pierwsze trzy dni bylam glodna, bardzo. Czulam sie tez troche slabo, krazenie
                    nie jest takie dobre, dlatego trzeba szczotkowac cialo, specrowac na swiezym
                    powietrzu duzo, spac, kiedy organizm potrzebuje. W ogole trzeba sluchac
                    organizmu, co oczywiscie jak sie pracuje full time jest srednio mozliwe. Glowa
                    bolala mnie minimalnie. Dodatkowo KONIECZNE sa lewatywy, robione przynajmniej
                    co drugi dzien, albo codziennie. Ja popelnilam blad i zrobilam ich za malo, w
                    zwiazku z czym oczyszczenie nie bylo kompletne, niestety. Ale o koniecznosci az
                    tylu lewatyw wyczytalam dopiero po glodowce. Coz, czlowiek sie uczy na wlasnych
                    bledach. Po trzecim dniu wlaczylo sie odzywianie wewnetrzne, nie czulam glodu,
                    tylko czasem zwykle lakomstwo, w koncu przyzwyczajona jestem do jedzenia.
                    Zaczely wyskakiwac mi pryszcze, jezyk mialam oblozony (na szczescie nie pocilam
                    sie bardziej i cialo nie pachnialo brzydko, co sie b. czesto zdarza). Troche
                    bolal mnie dol plecow i zoladek (odzywaja sie rozne dolegliwosci, na ktore sie
                    cierpi). Zyskalam wiecej energii, wystarczalo mi spanie 4-5 godzin na dobe, nie
                    mialam spadkow energii. Teraz po glodowce (minely 3 tygodnie) budze sie sama
                    bez budzika o 6:00 i jestem wyspana. W weekend biegam tak wczesnie rano i
                    swietnie sie czuje. Wychodzenie - najwazniejszy etap! - troche zawalilam, za
                    szybko zwiekszylam porcje i 2kg (z 5 straconych) wrocily. Ale zgubione
                    centymetry nie wrocily, o dziwo! (poza 3cm z 5 straconych w talii; w udach i
                    biodrach stracilam po 4cm!).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka