formaprzetrwalnikowa
01.06.07, 08:00
jestem zmasakrowana. kolejna noc zakonczona przebudzeniem o jakiejś obłędnej
4.30, o wschodzie słonca. chodze niewyspana, z bólem głowy, zmęczona - ale
spać pojsc wczesniej nie moge, bo na dworze jasno do 23.00 :(
mam w oknie sypialni blackout blind, od kilku tygodni spię dodatkowo w
czarnej maseczce na oczy - niewiele jak widać to pomaga, zegar biologiczny w
mojej głowie w jakiś sposób wie, ze słonce już wstało, więc ty, foremko też.
zawsze miałam ten problem, ale widziałam to raczej pozytywnie: jestem rannym
ptaszkiem, ale teraz juz mi się to mniej podoba - chyba z wiekiem mi się
pogarsza.
CZy ktos z was zna jakies sposoby, zeby ten zegar oszukać? moze niekoniecznie
lekami nasennymi, ale moze jakies preparaty paramedyczne? jakeis maszyny?
zagubiona sprężynka do zegara? będę wdzieczna za rady.
jestem tez ciekawa, czy komuś z was tez (zwłaszcza meiszkających na pn wyspy)
też to tak przeszkadza.