Dodaj do ulubionych

Bush prezydentem!!!! :))))))

03.11.04, 08:32
Wygralismy i to bardziej zdecydowanie niz 4 lata temu!
Obserwuj wątek
      • urszula12 Slowa, slowa, slowa... 03.11.04, 20:41
        Obejrzalam wlasnie concession speach. :)))))))))))))))))))).
        Macie cala moja empatie. Szkoda troche, ze Wasze ogromne zaangazowanie, plucie
        na Busha i ewentualna widoczna edukacja, takt i madrosc zyciowa poszla na marne.
        Cala para w gwizdek. Jestescie podobni do bardzo dzisiaj nieszczesliwej Europy
        z kurtyzana francuska na czele. Z wyjatkiem Polski. Polska sie cieszy.
        Solidaryzujac sie raz jeszcze z Wami w bolu Waszych krwawiacych serduszek
        bede teraz ogladala przemowienie tego niewyedukowanego (Yale siem nie liczy)
        Busha. Czy wspomnialam, ze zwycieskiego? Nie rozpaczajcie. Moze za cztery
        lata... Moze... Chociaz watpie. A teraz get over it.
        Z cala moja empatia i prawie zrozumieniem,
        u.
        • urszula12 Oh, I have forgotten... 03.11.04, 20:54
          ...wymienic jako rzucajaca sie w oczy Wasza mocna ceche:
          tolerancje, tolerancje i raz jeszcze tolerancje.
          Podobno mozna Polaka przeniesc do innych krajow.
          Ale niezwykle trudno jest przeszczepic Polakowi tolerancje.
          Braku tolerancji trzyma sie Polak kurczowo. Bywa, ze to
          jest jedyna rzecza jaka przywiozl/la z Polski. I duzo osobom to jedyne
          posiadanie pozostaje. Przykladem niech bedzie ten facet siedzacy
          cale dnie w bieliznie przy kompie i piszacy na damskim forum :))).
          Pozostaje optymistycznie,
          u.
    • alex113 Re: Bush prezydentem!!!! :)))))) 03.11.04, 21:01
      Boki zrywam czytajac dzisiejsze wypowiedzi.
      Poraz kolejny sprawdza sie regula ze Polacy niezaleznie od kwalifikacji wiedza
      wszystko o medycynie, wychowaniu dzieci i polityce :-))

      Prezydent zostal wybrany wiekszoscia glosow elektorskich i popularnych.
      Urzedowi Prezydenta nalezy sie szacunek, niezaleznie od tego kto zasiada w
      fotelu !!!
      A jesli sie komus nie podoba, to proponuje kompres na glowe i zabranie sie do
      pracy, zeby za 4ry lata byli lepsi kandydaci.
      • maruda78 Re: Bush prezydentem!!!! :)))))) 03.11.04, 21:31
        Alex, smiej sie, na zdrowie.
        Mi tam do smiechu nie jest...
        Pozwole sobie nie zgodzic sie z Toba w jednym punkcie:

        > Urzedowi Prezydenta nalezy sie szacunek, niezaleznie od tego kto zasiada w
        > fotelu !!!

        Szacunek??? Chyba mylisz szacunek z czyms innym. Mam prawo wyrazic swoja opinie
        o Bush'u i jego poczynaniach, tym bardziej, iz jest ona solidnie ugruntowana
        poprzednimi 4 latami jego rzadow.
        Wszystkim osobom u wladzy nalezy dokladnie patrzec na rece, a nie klepac
        poklony tylko i wylacznie z racji nadanych im tytulow.
        • alex113 Re: Bush prezydentem!!!! :)))))) 03.11.04, 21:51
          Pozostaje pytanie z kad to przekonnie, ze ten drugi kandydat bylby duzo lepszy.
          Bylby napewno inny, ale inny to nie koniecznie lepszy, lub gorszy.
          Zapewne na nim po 4rech latch wladzy tez mozna by bylo wieszac psy i wiele
          brudu wywlekac, bo na kazdego polityka mozna.
          • maruda78 Re: Bush prezydentem!!!! :)))))) 03.11.04, 22:17
            Moim zdaniem NAJLEPSZY z kandydatow bylby Ralph Nader.

            Ale jesli wybor jest miedzy Bush'em i Kerry'm to uwazam, ze lepszym wyborem
            jest Kerry.

            Skad to przekonanie?
            Ano stad, ze nie pojawil sie na arenie politycznej wczoraj. Obserwujac jego
            dotychczasowe poczynania i te Bush'owe, nie mam najmniejszych watpliwosci, kto
            zrobilby wiecej dobrego dla swoich wyborcow.

            Bynajmniej nie gloryfikuje postaci Kerry'ego - nie ufam ZADNEMU politykowi,
            calej bandzie trzeba bardzo dokladnie patrzec na lapy - wbrew pozorom zalozenia
            polityki zagranicznej demokratow i republikanow wcale AZ TAK bardzo sie nie
            roznia - zwlaszcza jesli sie przyjrzymy dokladniej historii.
            Zamiast gadki o terrorystach trzeba bylo sie lepiej skupic na zalozeniach
            polityki krajowej.
            Niestety w tej kampanii prezydenckiej zeszly one na bok. Tak jak na przyklad
            kwestia wyboru sedziow sadu najwyzszego i ryzyku jakie w zwiazku z tym niesie
            wybor Busha jako nowego prezydenta - nikt o tym nie chcial mowic, tylko raz o
            tym pobieznie wspomniano podczas jednej z debat.
            Wybor Busha oznacza dalsze ograniczanie swobod obywatelskich, czy np. rowniez
            (moim zdaniem skandaliczny) brak podwyzki minimum wage i cale mnostwo innych
            zalozen godzacych w nikogo innego jak gros wyborcow Bush'a. Niestety oni sami
            tego nie widza. A szkoda.


            alex113 napisała:

            > Pozostaje pytanie z kad to przekonnie, ze ten drugi kandydat bylby duzo
            lepszy.
            >
            > Bylby napewno inny, ale inny to nie koniecznie lepszy, lub gorszy.
            > Zapewne na nim po 4rech latch wladzy tez mozna by bylo wieszac psy i wiele
            > brudu wywlekac, bo na kazdego polityka mozna.
            >
            >
              • maruda78 ???? 04.11.04, 20:28
                Tamsin, napisalam wyraznie, ze NIE pojawil sie wczoraj.


                tamsin napisała:

                > dlaczego mowisz ze Kerry pojawil sie na arenie politycznej wczoraj? przeciez
                on
                >
                > ma dluga kariere w senacie. Nie powiem, zeby byla zachwycajaca ale na pewno
                nie
                >
                > pojawil sie na arenie wczoraj.
            • macsue masz racje z Sadem Najwyzszym 03.11.04, 22:45
              To wlasnie jest najwieksze zagrozenie w zwiazku z reelekcja Busha, nie
              terroryzm, nie zapasc gospodarcza tylko to ze powola konserwatywnych sedziow do
              Sadu Najwyzszego (nominacji bedzie za jego kadencji 2 lub 4) a ich z decyzje
              beda miec wplyw na nasze tu zycie przez dlugie, dlugie lata......
              • cmok_wawelski A może i dobrze? 04.11.04, 01:20
                Niech się Bible-Suckers z wioch przekonają jak to bedzię kiedy obora zrobi się
                jeszcze większa a Johnie-go Sixpacka powołają do służby w obronie patriotyzmu i
                cnót obywatelskich Irakijczyków czy innych szmatogłowych Irańczyków. Jak prawa
                ręka i lewa noga ("the arm and the leg") zostaną w piachach pustyni to będzie
                zgodnie z planem.
                Syf już
                zaczyna się. Nie trzeba było długo czekać.
                • tamsin Re: A może i dobrze? 04.11.04, 01:30
                  najgorzej to chyba na tym wyszedl Edwards..Kerry wroci do tego co robil, czyli
                  grzania cieplego krzeselka senatora, a Edwards bedzie musial wrocic do starej
                  kariery adwokata i zajmowac sie poszkodowanymi po wypadkach.. jego kariera
                  polityczna w tej chwili jest zawieszona..
                • urszula12 Re: A może i dobrze? 04.11.04, 01:41
                  Oczywiscie, ze dobrze. Milo mi, ze niechetnie ale wolno zaczynasz
                  widziec plusy wyborow :))). Jutro bedziesz sie czul troche lepiej.
                  Moge Tobie pozyczyc na bilet w jedna strone do gdziekolwiek.
                  Czy sam rozbijesz swoja piggy-bank?
                  Pozdrowienia,
                  u.
                • jason.bourne Re: A może i dobrze? 04.11.04, 02:39
                  > Niech się Bible-Suckers z wioch przekonają jak to bedzię kiedy obora zrobi się
                  > jeszcze większa a Johnie-go Sixpacka

                  Tak jak sie czyta twoje posty to czlowiek sie zastanawia z ktorej wiochy ty
                  pochodzisz. A moze z Lomzy?
                    • zyta2003 Re: Inicjatywy Prezydenta DZIAŁAJĄ! 05.11.04, 01:52
                      Nie moge zrozumiec dlaczego urszula12 i jason.bourne zachowuja sie tak
                      irracjonalnie, pokrzykuja, kasaja, nie majac innych argumentow kpia skad kto
                      pochodzi. Juz myslalam, ze to ich idol przegral. Strasznie to prostackie, a ja
                      chcialabym wiedziec, skoro tak sie cieszycie, dlaczego uwazacie, ze Bush
                      lepiej poprowadzi kraj niz zrobilby do demokrata. Prosze o wyjasnienie swoich
                      pogladow. W ferworze pokrzykiwan ironii nie zwrocono uwagi na wazny post
                      macsue. Chodzi o to ze, Ameryka pod rzadami Busha coraz bardziej staje sie
                      krajem fundamentelistow chrzescijanskich i to kogo Bush mianuje na sedziego
                      (1 - 3) Sadu Najwyzszego moze stanowic wielkie niebezpieczenstwo dla
                      demokracji, wolnosci jednostki, tolerancji itd. Swoja droga nie rozumiem jak
                      Bush godzi swoj sprzeciw w ochronie zycia, ktory nakazuje mu nawet zakazac
                      badania na komorce z podpisywaniem jako gubernator ok. 60 wyrokow smierci
                      rocznie, skoro wiadomo, ze 10% skazanych jest niewinnie, a dla treszty gdzie
                      przestrzeganie przykazania nie zabijaj, a z drugiej strony wysyla na smierc 19-
                      letnie dzieci w imie czego?....Nie rozwodze sie o watpliwosciach na temat
                      gospodarki, braku oslony dla potrzebujacych i najgorszej z mozliwych polityki
                      zagranicznej. Ale oczywiscie to moja opinia. prosze zwolennikow obecnego
                      prezydenta, o merytoryczna odpowiedz czym ich tak ujal. Niezaprzeczalnym
                      faktem jest, ze prostaczkowie glosowali na niego, ale ludzie swiatlejsi
                      przeciw.
                      • urszula12 Cieszenie sie/smucenie sie. 05.11.04, 03:00
                        Nie pomoge Tobie zrozumiec tego czego nie mozesz.
                        Moje zadowolenie jest odwrotnie proporcjonalne do
                        Twojego smutku. Glosowalam na Busha dlatego, ze
                        jestem zwolenniczka partii republikanskiej.
                        Ideologia partii demokratycznej podoba mi sie mniej.
                        Latwosc z jaka klasyfikujesz ludzi na prostaczkow
                        i nie-prostaczkow (ulubiony argument samouwielbiajacych sie
                        naszych rodakow) i Twoje stwierdzenie, ze na Busha glosowalo
                        55 milionow prostaczkow a mniejszosc elektoratu nie-prostaczkow
                        na Kerrego, zniecheca mnie skutecznie do prowadzenia polemiki
                        z punktow wyjsciowych tak bardzo odleglych.
                        Dla mnie Demokrata/Polak uzywajacy okreslenia w stosunku do innych
                        "prostaczek" to srednio wyksztalcony osobnik majacy ciagle klopoty z
                        utrzymaniem sie na pewnych poziomie ekonomicznym wynikajacym z jego
                        przydatnosci i wartosci na kapitalistycznym rynku pracy i rekompensujacym
                        sobie szarosc i smutek chodzenia/lub nie do pracy mysleniem, ze jest lepszym
                        od innych. Mysleniem tylko. Obiektywnie nieuzasadnionym. Ot, taki troche
                        ubozszy Francuz.

                        Pozdrowienia,
                        u.
                        • zyta2003 Re: Cieszenie sie/smucenie sie. 05.11.04, 05:21
                          o czym ty bredzisz nieskladnie, szaleju sie najadlas z tej radosci czy co? Ja
                          sie pytam co ci sie podoba w polityce Busha i co przyniesie ona dobrego dla
                          kraju a ty jakies wycieczki osobiste na temat mojego trybu zycia i mojej natury
                          itd. Zazyj jakis lek uspokajajacy, albo chociaz odejdz troche od komputera.
                          Dobranoc i na tym skonczylam dyskusje, mozesz miec ostatnie, rownie madre jak
                          dotychczas slowo.
                        • maruda78 ........... 05.11.04, 21:47
                          Droga Urszulo,
                          Lepiej koncz i wstydu sobie oszczedz.
                          Nie mowilam nic wczesniej bo wiem, ze z osobami twojego pokroju poprostu nie ma
                          rozmowy, na rzeczowe pytania i fakty potrafisz tylko odpowiadac
                          nieskoordynowanym merytorycznie belkotem - ot, ani przypial ani wypial.
                          Zyta zadala Ci bardzo proste (wydawalo by sie) pytanie. Jesli nie umiesz na nie
                          odpowiedziec to nie trudz swojej biednej glowki.
                          Wiemy, ze bardzo kochasz pana Bush'a - sam fakt czolobicia owej kreaturze az
                          TAK bardzo nie razi [pauza na znaczace pukniecie w czolo], cala reszta
                          natomiast - i owszem.

                          Zegnam, EOT Milej Pani z mojej strony.
                          • jason.bourne Re: ........... 05.11.04, 22:12
                            Widze ze reprezentujesz wspaniale wartosci moralne i rzucasz chamskimi zdaniami
                            pod adresem tej osoby ktorej poglady ci nie odpowiadaja pomijajac jednoczesnie
                            chamskie odzywki ludzi o pogladach podobnych.
                            Typowe demokratyczne podejscie.
                            • maruda78 Re: ........... 05.11.04, 22:59
                              Kolejny z 'rzeczowymi' argumentami - oprocz deklaracji uwielbienia dla Bush'a
                              jakos niewiele masz do powiedzenia.
                              Poglady Urszuli jako takie, jak juz pisalam, nie sa tak razace jak fakt, ze nie
                              potrafi ich niczym (poza dozgonnym afektem do Bush'a, oczywiscie) poprzec/
                              uzasadnic.

                              Chamskie odzywki ? - smiem twierdzic, ze podobne argumenty z ust osoby
                              'kulturalnej inaczej' sa conajmniej smieszne. Najostrzejsze uzyte przeze mnie
                              slowa to 'belkot'. Faktycznie, strasznie nabluzgalam. Ja bym sie upierala, ze
                              to slowo bylo jak najbardziej uzasadnione, ale coz...
                              Jesli az tak cie urazilo (w Urszulowym imieniu) to przepraszam najmocniej i
                              klaniam sie w pas :-).
                              • urszula12 Deficytowa tolerancja. 06.11.04, 00:38
                                Witajcie,
                                pod tym wlasnie wzgledem Wasze lata pobytu w Stanach stracone
                                sa dla Was bezpowrotnie. Nie sadze abyscie byly reformowalne.
                                Chyba juz dla Was za pozno.
                                Nie zdarza sie Wam wyrazenie opinii i wysluchnie spokojnie przeciwnej.
                                I zrozumienie, ze ludzie maja rozne opinie. Wasze jeremiady i ciagle zale
                                do wszystkich majacych opinie poza Waszym zrozumieniem.
                                Nie bede wyjasniala Wam powodow dla ktorych glosowalam na Busha.
                                Nie chce mi sie. Nie zalezy mi na przekonaniu nikogo. I spokojnie
                                przyjmuje, ze Wy mnie nie przekonacie do swoich pogladow. Poza tym Wasze
                                poglady sa w mniejszosci.
                                Najwyrazniej jest poza Waszym zrozumieniem, ze demokratyczny kraj
                                glosowal demokratycznie i jak w demokracji wiekszosc glosow zostala
                                przyjeta za stan faktyczny. Niezaleznie od Waszego glebokiego niezadowolenia.
                                Byc moze rozwazycie przeniesienie sie na czas drugiej kadencji Busha
                                do innego kraju. Byc moze do Francji?
                                Pozdrowienia,
                                u.
                                • claudia207 Re: Deficytowa tolerancja. 06.11.04, 05:17
                                  Jako zwolenniczka Kerryego w jednym musze sie zgodzic z Urszula: Czy nam sie to
                                  podoba czy nie, glosy wiekszosci zdecydowaly, ze Bush zostal wybrany na kolejna
                                  kadencje i pora zaakceptowac ten fakt.

                                  Ciekawa jesem jednak, czym Bush zaskarbil sobie takie wzgledy u Urszuli i
                                  Jamesa. Moze jednak dacie sie namowic na umotywowanie swoich pogladow?
                                  • jason.bourne Re: Deficytowa tolerancja. 06.11.04, 05:42
                                    Po pierwsze musisz zdac sobie sprawe ze ja i pewnie wiele z nas glosowalo nie
                                    tylko na busha tylko na partie republikanska a przez to na ideologie z tym
                                    zwiazana. Nie widze jak w obecnej sytuacji na swiecie jak demokraci mogliby
                                    poprowadzic panstwo. bush nie jest idealnym kandydatem ale na pewno jest w
                                    stanie stymulowac ekonomie co widac chocby po ostatnich doniesieniach. Ni widze
                                    jak zwiekszanie podatkow mogloby nam pomoc. Nie uwazam rowniez ze USA musi miec
                                    scisle i przyjazne kontakty z europa gdyz z reguly i tak nam w niczym nie
                                    pomagaja a wlasnie odwrotnie. Konflikt w Jugoslawi musial zostac zazegnany
                                    rekami USA.
                                    Nie odpowiada mi ograniczanie swobod obywatelskich (patriot act) , jak rowniez
                                    bylem przeciwny wojnie w iraku. Ale decyzja zostala podjeta, jestesmy tam i
                                    zmiana prezydenta i rzadzacej partii nic by nie zmienila.
                                    choc nie do konca sie zgadzam z polityka zagraniczna to jednak nie widze powodu
                                    dlaczego USA ma zawsze uzyskiwac akceptacje Europy ktora jak zaznaczylem
                                    wczesniej sama ze swoimi problemami nie moze dac rady.

                                    Nie widze powodu dlaczego mialbym placic wieksze podatki i utrzymywac tych
                                    ktorym niechce sie pracowac. Kraje socjalistyczne ktore to robia staraja sie
                                    wlasnie odchodzic a jak tego nie robia to maja sytuacje taka jak w sasiedniej
                                    Kanadzie gdzie system opieki zdrowotnej jest w oplakanym stanie a kosztuje
                                    najwiecej wsrod krajow "socjalnych".

                                    Rowniez nie uwazam ze demokraci wystawili kandydata ktory moglby sprostac
                                    wyzwaniom jakie nas czekaja w wojnie z terroryzmem czy problemami wewnetrznymi.
                                    W okresie kryzysu ekonomocznego USA potrzebuje rzadow silnej reki a taka nam
                                    zapewni partia repiblkanska.

                                    Czy wystarczajaco ci wytlumaczylem moje powody?
                                  • edytkus Re: Deficytowa tolerancja. 06.11.04, 06:08
                                    claudia207 napisała:

                                    >>
                                    > Ciekawa jesem jednak, czym Bush zaskarbil sobie takie wzgledy u Urszuli i
                                    > Jamesa. Moze jednak dacie sie namowic na umotywowanie swoich pogladow?

                                    Co prawda pytanie nie do mnie ale napisze od siebie: Kerry nie byl wystarczajaco przekonywujacy!

                                    We wczorajszej prasie widzialam statystki z tegorocznych wyborow:
                                    ponad 50% glosow bialych - Bush
                                    ponad 80% AfroAmerykanow - Kerry
                                    ponad 70% Hispanics - Kerry

                                    Ktora czesc populacji jest najslabiej wyksztalcona, uboga i najczesciej korzysta z roznych form
                                    zasilkow? Acha, znaczna czesc Jewish tez glosowala na Kerry tak samo jak wiekszosc kobiet, za to
                                    mezczyzni przewaznie glosowali na Busha.
                                    • lolyta Edytkus dala kolejny material do przemyslen.... 07.11.04, 17:53
                                      powyciagajmy zatem wnioski.

                                      Mozliwosc pierwsza:
                                      Kobiety w kraju rzadzanym przez Bushmenow sa statystycznie ubozsze, gorzej
                                      wyksztalcone, czesciej biora zasilki (ciekawe dlaczego), jednym slowem wraz z
                                      kolorowymi zaliczaja sie do najgorzej usytuowanych czlonkow tego pieknego
                                      spoleczenstwa.
                                      Pytanie:
                                      jaki interes maja wiec kobiety w glosowaniu na Busha?
                                      Pytanie pomocniocze dla Edytkus:
                                      masz corke, prawda?


                                      Mozliwosc druga:
                                      Edytkus wyciaga za daleko idace wnioski zadajac niby-to retoryczne pytanie o to,
                                      ktora czesc populacji ma sie najgorzej, albowiem to jest wolny kraj i kazdy
                                      pracodawca ma na scianie klauzule ze jest equal opportunity employer.
                                      Wszyscy maja sie swietnie, tylko kazda grupa ma rozne interesy i glosuje na
                                      kandydata, ktory najlepiej bedzie je reprezentowal.
                                      Pytanie:
                                      Ciekawe, dlaczego wiekszosc kobiet uznala, ze ich interesy lepiej bedzie
                                      reprezentowal Kerry? (ach, prawda, pewnie licza na te zasilki).

                                      Mozliwosc trzecia:
                                      Czepiam sie bez powodu, bo nikt kobietom w tym kraju nog nie podklada nigdy i
                                      nigdzie. A to, ze akurat wiekszosc z nich glosowala na Kerry'ego to przypadek,
                                      byc moze na niego glosowalo tez wiecej rudych albo leworecznych.
                                      Pytanie:
                                      dlaczego w takim razie Edytkus nam tu ladnie wyluszczyla ze na Kerry'ego glosuja
                                      kolorowi i kobiety, a na Busha biali i mezczyzni? Dlaczego nie ma nic o rudych,
                                      grubych, majacych duze nosy albo nazwiska zaczynajace sie na P?

                                      Mozliwosc czwarta:
                                      statystyki moga sugerowac zupelnie rozne rzeczy w zaleznosci od tego, jak sie je
                                      przedstawi. Ot, samo pokazywanie w pierwszej linijce Busha a w dwoch pozostalych
                                      Kerry'ego juz troche zaciemnia ich czytelnosc.
                                      Latwo zauwazyc, ze spoleczenstwo amerykanskie nie sklada sie z Latynosow,
                                      Afroamerykanow i bialych w rownych proporcjach. A zatem wiecej by tu moze
                                      powiedzialy liczby (ilu bialych na K, ilu na B, ilu latynosow na K, ilu na B
                                      itd) a nie proporcje. Oczywiscie przy zalozeniu, ze te statystyki sa PRAWDZIWE.
                                      Pytanie:
                                      Co Edytkus chciala dowiesc tymi zestawieniami?
                                      (no chyba ze przedstawila je tu ot tak sobie bo wlasnie trenuje w ramach kursu
                                      szybkiego pisania na plawiaturze i jest jej obojetne co pisze)
                                        • edytkus Re: Hehee :-))) 13.11.04, 07:51
                                          Podajac powyzsze podsumowanie akurat na mysli bardziej mialam Afroamerykanow i Latynosow, a
                                          numerki dotyczace kobiet i mezczyzn przytoczylam jako ciekawostke (w koncu i tak nie podano ile
                                          kobiet jakiej bylo rasy ani ile bylo kobiet w stosunku do liczby uprawnionych do glosowania).


                                          60% absolwentek uniwersytetu Harvarda nie pracuje zawodowo, wg was zapewne mialy problem z
                                          zatrudnieniem, dyskryminacja itp. ?
                                          • cmok_wawelski Re: Hehee :-))) 13.11.04, 15:14
                                            > 60% absolwentek uniwersytetu Harvarda nie pracuje zawodowo, wg was zapewne
                                            mial
                                            > y problem z
                                            > zatrudnieniem, dyskryminacja itp. ?

                                            Edytkus, ja myslę że nie masz się z czego śmiać.

                                            Te absolwentki Harwardu to zapewne nie jest jedna zwarta statystyczna grupa.
                                            Jedne może nie muszą pracować a inne wolą (?) wychowywać dzieci same.
                                            Statystycznie wygląda to tak, że najpierw kończy się studia a potem są dzieci,
                                            najpierw dawanie cycka a potem szoferowanie pomiędzy niańkami a urodzinami.
                                            Potem (!!) - bez doświadczenia (czyli pustym resume) i 5-12 letnią przerwą od
                                            skończenia studiów można sobie ten dyplom zasłonić gazetą.
                                            W zasadniczo - i jak widać - republikańskiej wersji amerykańskiej demokracji
                                            dzieci to spory problem czyli "liability" a nie "asset" jak w biedniejszych
                                            krajach.

                                            Przejeżdżałem ostatnio obok "trailer parku" w Hazlet, NJ. Na trawniku pełno
                                            było uwiędłych po ostatnich wyborach i deszczach tablic-plakatów "Bush - Ch."
                                            Obrazuje to nieomal IDEALNIE stan świadomości i wiedzy tych ludzi n/t świata na
                                            jaki głosują.
                              • jason.bourne Re: ........... 06.11.04, 02:48
                                Autor: maruda78
                                Data: 03.11.2004 19:47

                                Szkoda slow, zalamka totalna.

                                -------------

                                > jakos niewiele masz do powiedzenia.

                                Ty rzeczywiscie wypowiedzialas sie bardzo elokwentnie hahaha
                                • urszula12 Powyborcze refleksje. 06.11.04, 15:21
                                  Witajcie,
                                  moja decyzja nie opierala sie glownie na samym kandydacie.
                                  Obu kandydatom brakowalo porywajacej charyzmy przywodcow.
                                  Jesli chodzi o talenty krasomowcze to znacznie lepszym byl Clinton
                                  a wczesniej Reagan.
                                  Moja decyzja oparta wiec byla na mojej sympatii do republikanow
                                  a niecheci do demokratow. Glowne roznice wypunktowal wyzej Jason.
                                  Uwazam, ze nadmiernie rozbudowany system wsparcia panstwowego
                                  dla osob niechetnie pracujacych nie spelnia sie. Przyklady Szwecja
                                  i Holandia. Uwazam tez, ze ekonomia bedzie "better off" pod
                                  scisle kapitalistycznym zarzadzaniem republikanow. Sa blizej zrozumienia
                                  jasno okreslonych praw ekonomii. Pracujesz ...masz. Nie pracujesz...masz
                                  mniej. I tutaj ludzie przedsiebiorczy, pracowici, dbajacy o swoja
                                  edukacje daja sobie dobrze rade. Pod tym wzgledem klimat jest w Stanach
                                  najlepszy na swiecie.
                                  Edytkus przytoczyla dane statystyczne dajace do myslenia. Dla wnikliwiej
                                  zainteresowanych polecam bogactwo powszechnie dostepnej przeroznej
                                  statystyki pokazujacej kto glosowal i jak.
                                  Moja opinia na temat pomocy panstwa jest diametralnie inna niz opinia tego
                                  autorytawnego doopka siedzacego cale dnie w bieliznie przy komputerze.
                                  I majacego tyle dziur w wychowaniu co ser szwajcarski.
                                  Moja sympatia do rzadu nie polega na wiekszych lub mniejszych hand-outs.
                                  Od panstwa wymagam glownie nieprzeszkadzania mi w normalnym zyciu
                                  i stworzenia takiego klimatu aby wszystkim oplacalo sie solidnie pracowac.
                                  I tego modelu jest blizsza platforma polityczna partii republikanskiej.
                                  W dalszej kolejnosci pomogl mojemu zdecydowaniu wsciekly jazgot nienawisci
                                  wydobywajacy sie z Hollywood i okolic. George Soros tez ma swoj malutki udzial.
                                  No, i niektorzy piszacy na Waszym forum... Moj Boze jakie to szczescie,
                                  ze jestem po przeciwnej stronie. I chce byc jak najdalej do czasu gdy
                                  Stany nie wprowadza pewnej korekty w tym zasciankowym mysleniu i braku
                                  widocznej tolerancji dla innych. I ciaglego mowienia/pisania innym co
                                  powinni robic. Nawet gdy do tego ten ktos nie zacheca. Wroce jeszcze
                                  na moment do nieproszonych porad/opinii i braku tolerancji wspomnianego wyzej
                                  doopka w bieliznie przy komputerze.
                                  Pozdrowienia,
                                  u.

                                • maruda78 ???? 12.11.04, 23:24
                                  I owszem, tylko pare postow nizej.

                                  M.



                                  jason.bourne napisał:

                                  > Ty rzeczywiscie wypowiedzialas sie bardzo elokwentnie hahaha
                      • urszula12 Niezaprzeczalnosc :)))))))))))))). 06.11.04, 19:02
                        zyta2003 napisała:

                        " Nie moge zrozumiec dlaczego... Niezaprzeczalnym faktem jest, ze
                        prostaczkowie glosowali na niego, ale ludzie swiatlejsi przeciw."

                        Niezaprzeczalnie popieprzylo sie Tobie wszystko. I podanych statystyk nie
                        rozumiesz. Ustaw swoje kaczuszki w rownym szeregu. Popros kogos o pomoc.
                        pozdrowienia,
                        u.
                        • jason.bourne Wyksztalcenie a wybory 06.11.04, 21:57
                          zastanawiajace prawda? Ta statystyka wedlug wyksztalcenia.
                          Okazuje sie ze na Busha glosowala wiekszosc ludzi z wyzszym wyksztalceniem gdzie
                          na Kerry wiekszosc o kiepskiej edukacji. i tak 60% ludzi bez wyksztalcenia
                          glosowalo na Kerry a na Busha zaledwie 39%.

                          No High School (4%)
                          39%
                          n/a
                          60% 1%
                          H.S. Graduate (29%)
                          48%
                          +6
                          51% 0%
                          Some College (30%)
                          54%
                          +3
                          46% 0%
                          College Graduate (25%)
                          52%
                          -5
                          47% 0%
                          Postgrad Study (12%)
                          45%
                          -6
                          54% 1%
                          • claudia207 Statystyki wyborcze - zestawienie 07.11.04, 16:53
                            www.msnbc.msn.com/id/5297138/
                            Bush zdobyl wiekszosc posrod:
                            -bialych wyborcow
                            -osob powyzej 30-ki
                            -o zarobkach powyzej 50K
                            -osob, ktore nie ukonczyly wyzszej uczelni, osoby z wyzszym wyksztalceniem
                            oddaly glosy po rowno na Bush'a i Kerry'ego.
                            -Chrzescijan
                            -religijnych konserwatystow
                            -posiadaczy broni palnej
                            -wyborcow dla ktorych najwazniejsze byly sprawy terroryzmu, moralne wartosci i
                            podatki
                            - osob, ktore uwazaja wojne w Iraku za walke z terroryzmem
                            - zamiszkalych na przedmiesciach i na wsi
                            - na poludniu i srodkowym zachodzie kraju

                            Kerry zdobyl wiekszosc glosow posrod:
                            - kobiet
                            - mniejscosci rasowych
                            - osob ponizej 30-ki
                            - o zarobkach ponizej 50K
                            - absowenci wyzszych uczelni podzielili glosy pomiedzy B i K, natomiast
                            wiekszosc 'post-graduates' glosowalo na Karrego
                            - liberalow
                            - glosujacych po raz pierwszy
                            - niechrzescijan oraz niepraktykujacych katolikow
                            - nizamaznych lub niezonatych oraz bezdzietnych
                            - osob, dla ktorych najwazniejsze byly sprawy edukacji, Iraku, ekonomii i
                            opieki medycznej
                            - wyborcow, ktorzy obawiaja sie ataku terrorystycznego
                            - sprzeciwiajacych sie wojnie w Iraku, nie zadowolonych z jej przebiegu i nie
                            uwazajacych jej za walke z terroryzmem
                            - osob, ktore stracily prace w przeciagu ostatnich 4 lat
                            - oraz tych, ktorych sytuacja finansowa pogorszayla sie
                            - wyborow, ktorzy uwazaja, ze Bush jest bardziej zainteresowany dobrem
                            korporacji a nie przecieknych Amerykanow
                            - wyborcow powierajacych aborcje
                            - zameszkalych w miastach powyzej 500K
                            - na wschodzie i zachodzie kraju
                              • claudia207 Re: Zapomnialas dodac 07.11.04, 18:00
                                Nie wiem skad czerpiesz te dane, ale jesli zajzalbys do linka, ktory podalam,
                                zobaczylbys, ze wyborcow, ktorzy nie ukonczyli high school bylo tylko 4%. 50% z
                                nich glosowalo na Kerrego a 49 na Busha, wiec roznica jest niewielka i malo
                                znaczaca. Natomiast osob z wyksztalceniem "postgraduate" bylo az 16% z czego
                                55% glosowalo na Kerrego a 44% na Busha.
                                • jason.bourne Re: Zapomnialas dodac 07.11.04, 18:15
                                  Coz fakt jest faktem ze w zasadzie wszystkie najwazniejsze statystyki sa
                                  podzielona w zasadzie na pol. Czy chcemy czy nie Bush jest prezydentem na 4 lata
                                  i zobaczymy co nam to przyniesie.
                                  Ja jestem umiarkowanym optymista :) a zycie mnie zweryfikuje.
                        • claudia207 Do Uli 07.11.04, 16:56
                          Ula,

                          Trudno z dyskutowac z kims, kto kompletnie nie ma szacynku do rozmowcow. Nie
                          znam ciebie, ale taka postawa bardzo zrazasz do siebie.
                            • claudia207 Re: Do Uli 07.11.04, 18:04
                              Nie sledze wszystkich wypowiedzi Urszuli i innych osob, ale w tym watku widze,
                              ze Urszula nadala taki ton tej dyskusji. Nie bronie innych foromowiczow, ale
                              tylko komentuje ta dyskusje.
                                • urszula12 Do Uli i do Claudii. 07.11.04, 22:35
                                  Witaj,
                                  zastanowmy sie wiec raz jeszcze. Sadze, ze uszly Twojej uwadze
                                  wczesniejsze posty i dlatego obraz jaki masz o mnie jako respondencce
                                  jest niepelny. Byc moze zgodzisz sie ze mna, ze argumenty takie jak:
                                  prostaczek, glupi, madry mieszkajacy tu lub tam, zajmujacy/a sie
                                  tym czy tamtym sa slabymi. I nie wartymi powazniejszej polemiki.
                                  Uszly wiec Twojej uwadze poprzednie posty ktorych glownym pseudo
                                  argumentem bylo prostactwo. Zakladam, ze prostak tez ma prawo do swojej
                                  opinii. Sztuka jest umiec wymienic uwagi i ewentualne opinie nawet z
                                  durniem jak sie ma ochote. Ewentualna wymiana opinii z durniem nie
                                  przeszkadza mi. Przeszkadza mi natomiast opinia durnia o innych i podkreslanie
                                  tego. Zauwaz, ze Polki maja tendencje do nadymania sie i naduzywania okreslen
                                  prostak i odmieniania inteligencji przez przypadki. Co ma jedno do dyskusji?
                                  Kto okresla ten stopien prostactwa/inteligencji? One? To subiektywna opinia.
                                  Jezeli zdecydujesz sie wrocic do poprzednich postow byc moze przyznasz
                                  mi racje.

                                  Pozostaje element zwyklego niewyjalowionego chamstwa i braku szacunku
                                  do kobiet. Wiekszosc z Was przechodzi nad tymi chamskimi uwagami
                                  do porzadku dziennego. Wasza sprawa. Moze juz znieczulilyscie sie?
                                  Moze nie macie wyboru? Grono niewidzacych tego wielbicielek
                                  moze uwazac, ze lepszy cham na forum niz brak kogokolwiek.
                                  Zgodnie z ciagle jeszcze zyjacym powiedzeniem: Niechby pil, niechby bil
                                  byle tylko byl. Ja mam inna opinie. I serdecznie wspolczuje zdanym tylko
                                  na takie towarzystwo. Forum to male spoleczenstwo. I takie bedzie Wasze
                                  spoleczenstwo jaki bedzie Wasz stosunek do chamstwa. Biernosc tez jest opcja.
                                  Chamstwa nie nalezy mylic z ironio/sarkazmem, i odmiena opinia. To wszystko
                                  jest czescia integralna wymiana opinii. Natomiast chamstwo jakie jest
                                  kazdy (w tym przypadku prawie kazdy) widzi. I milczycie, cieszac sie
                                  chwilowo, ze Was to niedotyczy.
                                  Zapewniam Ciebie, ze elastycznie dostosuje sie do kazdego poziomu
                                  dyskusji. Tego nizszego z opcja.

                                  Co do statystki to moj ukochany pisarz/mysliciel Mark Twain powiedzial:
                                  "There are three kinds of lies: lies, damned lies and statistic.".
                                  I z przyjemnoscia sklaniam sie do Jego opinii.
                                  Rownie dobrze jak inni potrafie manipulowac statystyka.
                                  Prosze tylko nie zaczynajcie znowu, ze na Busha glosowali tylko durnie.
                                  Takie zalozenie wywola polemike do powyzszej.

                                  I jeszcze na moment o mojej decyzji co do glosowania. Bycie kobieta nie
                                  ma tutaj nic do rzeczy. Moj glos byl wypadkowa moich przekonan i mojego
                                  wyrachowania tylko. Po to jest glosowanie. Widze pewne ciagle nierownosci
                                  pomiedzy ekonomicznymi uwarunkowaniami mezczyzn i kobiet. I mam nadzieje,
                                  ze z czasem wawoz bedzie zasypany zupelnie. Widze tez wysilki zasypywania
                                  wawozu. Zgadzam sie, ze kraj ten czeka jeszcze pewna podroz do tego
                                  celu. Tych ktorzy widza i maja ochote wskazac kraje ktore wyprzedzily
                                  Stany pod tych wzgledem prosze o informacje. Stwierdzam tylko, ze
                                  klimat Islandii mi nie odpowiada mimo mocnej pozycji kobiet.
                                  Pozdrowienia,
                                  u.






                                  • magdalena18 Re: Do Uli 13.11.04, 14:00
                                    Witaj Urszulo!!
                                    Jestes chyba od niedawna na forum Polki w Stanach!!!
                                    Zauwazylam, ze lubisz pisac i wierzysz w to co piszesz. Sprobuj swoich sil w
                                    czasopismach polonijnych:)))

                                    pozdrawiam
                                    m
                                      • cmok_wawelski Rosy picture 13.11.04, 19:13
                                        Ostatni "partyzant", który przegrał wojnę partyzancką to był niejaki Spartakus. Akcja miała
                                        miejsce w zasięgu jazdy koniem i na polu bitwy czyli nie do końca kwalifikowała
                                        się jako "fighting insurgents".
                                        Baran Busz myśli, że wygrywa potyczki odległe o 8 tys. mil??
                                        To są jakieś jajca, które źle się skończą.
                                        • cmok_wawelski Re: Rosy picture. Dlaczego oni tak niesamowicie... 13.11.04, 21:31
                                          ...wszyscy kłamią a idioci w rodzaju "naszego" tutaj Jasona klękają przed
                                          telewizorem??
                                          W Iraku już P-R-A-W-I-E jest pełna demokracja (jęz. arabski nie ma takiego
                                          słowa i chyba trzeba będzie wprowadzić kosztem kolejnego kontenera gotówki),
                                          niektórych "demokratyzowanych" odstrzeliwuje się jeśli nawiną się pod lufę a vice president felt fine otherwise i ten szpital po 4-ch atakach serca odwiedził od tak bo brakowało
                                          mu oddechu i ma tam zapewne wielu serdecznych znajomych do których przy okazji
                                          wpadł. Stara pierdoła Arafat też jeszcze kilka dni temu zaiste wspaniale się
                                          czuł tylko pamięć już była nie ta i gdzieś zapodział mu się ten notesik z nr-mi
                                          kont z miliardem $ na pomoc potrzebującym Paletyńczykom.
                                          • urszula12 Epitety i sila argumentow :))))))))))))))))))))). 14.11.04, 03:08
                                            cmok_wawelski napisała:

                                            "...wszyscy kłamią a idioci..."

                                            Najwyrazniej pozostaje sie Tobie modlic o smierc. Nie swoja.
                                            Slabosc Twoich argumentow rozcienczaja jeszcze bardziej uzywane
                                            przez Ciebie rzeczowniki i przymiotniki jakimi szczodrze ilustrujesz
                                            swoje wyrazane mysli. Glebia Twoje nieszczescia jest widoczna
                                            dla prawie wszystkich. Moja zyczliwa sugestia - uzbroj sie w czteroletnia
                                            cierpliwosc i get over it. Po czterech latach najprawdopodobnie znowu
                                            bedziesz niezadowolony z wyborow. Staraj sie czesto przelykac sline
                                            i nie sypiaj na plecach. Mozesz sie swoja, ciagle naplywajaca w nadmiarze,
                                            slina powszechnej nienawisci udusic. Ewentualnego spokoju wewnetrznego zycze.
                                            Pozdrawiam,
                                            u.
                                            • cmok_wawelski Nie pozdrawiaj mnie. Pozdrawiaj jasona czy jakmu 14.11.04, 07:20
                                              tam temu.

                                              > Najwyrazniej pozostaje sie Tobie modlic o smierc.

                                              Nie "Tobie" tylko Ci. Cicicici.
                                              I wiesz co? Guzik mnie obchodzi Twoje zdanie na mój temat. Odpuściłem dalsze
                                              czytanie po pierwszym zdaniu gdakniętym z poziomem polskiej kury. Ja nie robię
                                              Twojej psychoanalizy więc metodą wzajemności oszczędź swojej miernoty na moją.
                                              Gutbaj.
                                      • magdalena18 Re: Do Uli 13.11.04, 20:25
                                        Odpowiadasz na :
                                        claudia207 napisała:

                                        > Hej Magda!
                                        >
                                        > Czy insynuujesz, ze inni bywalcy tego forum nie wierza juz w to, o czym
                                        > pisza? ;-)

                                        Absolutnie nie, ale Ula pisze dlugie teksty i stylem przypomina mi kilka innych
                                        nickow a wiec ten pan lubi pisac i powinien swoj talent lepiej wykorzystac ale
                                        moge sie mylic. To tylko takie moje odczucia.
                                        pozdrawiam



                                              • magdalena18 Re: Do Uli 13.11.04, 21:11

                                                Odpowiadasz na :
                                                jason.bourne napisał:

                                                > Wcieleniem? Ja sie w nikogo nie wcielam.
                                                > Jestem jednym jedynym facetem.

                                                To dlaczego mnie to zarzucasz. Ja tez jestem magda a nie wawelski!!!



                                            • magdalena18 Re: jason.bourne 13.11.04, 21:09
                                              ja nie moge byc tym za kogo mnie uwazasz bo nie znam sie na komputerze, nie
                                              podaje linkow, nie interesuje polityka, nie zakladam nowych watkow i nie
                                              mieszkam w USA.
                                              mam sporo wolnego czasu i czasami wchodze na forum poswiecone Polonii poniwaz
                                              mieszkalam w Stanach ,ktory to kraj szczerze podziwiam.
                                              pozdrawiam
                                              m
                                              PS w moim poscie nie bylo zlosliwosci .Ula przypomina mi stylem pare innych
                                              nikow ktore zniknely a pojawila sie Urszula. A wiec uznalam, ze ta osoba wedlug
                                              mnie plci meskiej, lubi pisac.
                                              m
                                                • magdalena18 Re: jason.bourne 13.11.04, 23:10
                                                  Odpowiadasz na :
                                                  jason.bourne napisał:

                                                  > Ja tylko zazartowalem. Nie bierz tak zaraz do siebie.
                                                  > Kogo ci przypomina Ula?

                                                  ja tez nie pisze calkiem serio i nie biore tego do siebie ale juz kiedys
                                                  chlopaczek1 i mistusia1980 zarzucala mi, ze jestem wawelski.
                                                  a ja jestem baba.
                                                  pozdrawiam



                                                  • cmok_wawelski A teraz małpo napisz jeszcze raz. 14.11.04, 21:34
                                                    urszula12 napisała:

                                                    .Nie po raz pierwszy nie masz racji. Slownik ortograficzny/Buchmann - ty
                                                    >ciebie, tobie a. ci, ciebie a. cie, toba, wy, was. Rozwazalam podanie
                                                    >link ale zostawiam to Tobie. Oddychaj gleboko - to Tobie/Ci pomoze.
                                                    >Pozdrawiam wiec Ciebie/Cie z usmiechem,

                                                    Ty, Ciebie, Tobie, Was itd pisze się z dużej litery. W moim słowniku.

                                                    A teraz małpo napisz jeszcze raz jak w Twojej wyobraźni w gaciach siedzę cały
                                                    dzień przed monitorem na "damskim" jakoby forum.
                                                    No i jeszcze jeszcze może coś o uwielbieniu do p... prezydenta bo cuśżeś
                                                    zboczyła z tematu własnego orgazmu na jego temat.
                                                  • urszula12 Meskie siedzenie w bieliznie na damskim forum :)). 14.11.04, 23:14
                                                    cmok_wawelski napisała:

                                                    "...w gaciach siedzę cały dzień przed monitorem na "damskim" jakoby forum".

                                                    Witaj Cmoku,
                                                    Twoj dzien, Twoj monitor i Twoje gacie. Damskie forum. W demokratycznym
                                                    kraju masz prawo spedzac dzien tak jak piszesz i lubisz. Czy to doceniasz?
                                                    Pamietaj jednak o zmianie bielizny jutro. Zacznij czysto nowy tydzien.
                                                    Nie daj sasiadom powodow to narzekan na trudny do zidentyfikowania
                                                    nieprzyjemny zapach wydobywajacy sie z Twojego mieszkania.
                                                    Pozdrowienia,
                                                    u.
                                                  • urszula12 www.so.pwn.pl - dla Cmoka z dedykacja. 14.11.04, 23:29
                                                    cmok_wawelski napisała:

                                                    " Ty, Ciebie, Tobie, Was itd pisze się z dużej litery. W moim słowniku."

                                                    Jak zwykle nie masz racji ortograficznie. Ale nie powinno to Ciebie
                                                    zniechecac. W innych sprawach tez sie mylisz i to Ciebie nie zniecheca :)).
                                                    Pozdrowienia,
                                                    u.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka