Dodaj do ulubionych

Komisja Wyborcza - Manchester

18.10.07, 02:11
Czy ktos sie wybiera do tejze Komisji glosowac w niedziele? Czy
organizowane jest jakies "spotkanie przed- albo powyborcze" ;o)
My laczymy "przyjemne z pozytecznym" pakujemy misia w teczke i
jedziemy na wycieczke do Manchesteru.
Obserwuj wątek
    • tuti Re: Komisja Wyborcza - Manchester 18.10.07, 09:31
      mnies uprzedzila z watkiem:)
      My Bedziemy! musimy przed 3 (powiedzialabym bedziemy glosowa c miedzy 1-2) bo o
      3 mamy koncert w bridgewater hall dla dzieci;) Tez przyjemne z pozytecznyM!
      Do zbob!
      Ja w ogole nie wiem na razie gdzie w manchesterze jest ten okreg..
      • deadeasy Re: Komisja Wyborcza - Manchester 18.10.07, 20:40
        Okreg jest w dzielnicy Moss Side, raczej na obrzezach. Z centrum
        sie dojezdza do Rusholme autobusem 42 albo 142. Wysiada przy
        galerii Whithworth (czy jakos tak) i idzie w strone Moss Side (ulica
        przy parku). Ktoras w prawo to ulica na ktorej jest komisja
        wyborcza. Jak wezmiesz kod pocztowy (ze strony Polskiego Konsulatu)
        i wpiszesz w upmystreet albo multimap to wtedy na mapie zobaczysz
        gdzie to jest.
        • jagienkaa Re: Komisja Wyborcza - Manchester 18.10.07, 23:46
          Moss Side....piękna dzielnica;)
          kurczę jakoś nie wpadłam na to żeby głosować w Manchesterze,
          zapisałam się już do Birmingham. Fajnie byłoby was znowu zobaczyć...
        • tuti Re: Komisja Wyborcza - Manchester 19.10.07, 09:15
          o, nie spodziewalam sie pelnej instrukcji po moim biadoleniu. Tak, wezme kod
          pocztowy i wrzuce w niedziele w mojego personalnego satnava ktory mnie bedzie na
          komisje wiozl, zobaczymy czy trafi;)
          Niemaz za satnav robi:)
          • deadeasy Re: Komisja Wyborcza - Manchester 21.10.07, 23:41
            heh, niektorzy nie maja sat-nav i sie posluguja Internetem i
            tradycyjnym AZ. ;o)

            Niedawno wrocilam. Wyszlam z domu o 9-tej rano i wrocilam ok.
            20:30. Poszlajalismy sie nieco po centrum, obkupilismy indyjskimi
            slodkosciami z Rusholme i poszlismy do Komisji Wyborczej - ktora
            rozpoznalismy tylko po tlumku ludzi przed kosciolem i kolejce juz na
            terenie. Zadnego oznaczenia z zewnatrz, chaos wewnatrz. Ludzi
            nawalone w srodku w trupa (jak by sie wszyscy bezpiecznie wydostali
            na wypadek pozaru - kij wie). Skrzynka byla kompletnie pelna juz po
            piatej - kompletna farsa. Widac bylo, ze malo kto sie spodziewal
            takiego nawalu ludu. Ale milo bylo widziec, ze tylu ludziom zalezy,
            ze chca byc czescia calego procesu.
            :o)
            • tuti Re: Komisja Wyborcza - Manchester 22.10.07, 08:54
              ja bylam o pierwszej, tzn miedzy ppierwsza a trzecia! Kolejka juz wtedy siegala
              wokol buynku, az ... ..az do tych drzwi z przodu budynku. Wszyscy stali potulnie
              (no, poza osobami z nazwiskami od a' do 'i' bpo przy ich kartakch kolejki nie
              bylo i ich wpuszczali;) (zamiast pani od tych literek dolozyc kart,, i rozluznic
              kolejke przy literkach od 'mac do p' :)
              No ale: niemaz pod nieslychanym wrazeniem cierpliwosci i determinacji, ja
              zreszta tez. No i sa wyniki, widac ze mlodzi ludzie poszli do urn - skonczyl sie
              lepper i giertych. serce roscie;)
              • deadeasy Re: Komisja Wyborcza - Manchester 22.10.07, 14:42
                hmmm... cos pobakiwuja, ze glosy z zagranicy sie nie beda liczyc
                jak nie dotra do Polski na czas...
                wrrr...
                • jagienkaa Re: Komisja Wyborcza - Manchester 22.10.07, 23:12
                  no w Birmingham ja stałam 45min ale jak wychodziłam to już kolejka
                  była na 2h. Oczywiście pomijam fakt, że nawet nie było GDZIE w
                  środku głosować, ani długopisów, tą całą kartą do głosowania to
                  mogłam tapetować mały pokój...ale najbardziej mnie zaskoczyło że 90%
                  głosującyh (a właściwie stojącyhc w kolejce) to młodzi ludzie, 20-30
                  lat, przechodnie się oglądali na zasadzie 'o co tu chodzi' ale
                  podobało mi się że wszyscy byli w dobrych humorach, żartowali
                  ('którędy na Grunwald?') i atmosfera była....mobilizacji. Oby to coś
                  pomogło....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka