07.12.08, 14:07
Jeszcze nie do konca zdecydowalam, czy sie z tego ciesze, czy nie.
Oczywiscie, cudownie bedzie znow miec blisko rodzine,przyjaciol, miejsca, za
ktorymi tesknilam. I kaszanke i pierogi i malosolne :)
Natomias z drugiej strony - wracamy w momencie, gdy wlasnie sie zaczelam tutaj
czuc, jak u siebie. Jestem bardzo zadowolona z pracy, nawiazalam nowe
przyjaznie, mam swoje ulubione miejsca i uzaleznilam sie od knajp indyjskich.
Lecz moj partner dostal awans i znow sie za nim relokalizuje :))))

Ale nie dlatego zalozylam watek.
Chodzi mi o Urzad Skarbowy i podatki.
Czy kot moze juz przez to przechodzi, albo ma sprawdzone informacje? Jak
wyglada rozliczenie sie z urzedem, jakie dokumenty bede misiala przedstawic?
Sorki za chaotycznosc, ale w przepisowosci jestem kompletnie zielona...
Przepracowalam w UK prawie rok.
Dzieki za ew. pomoc :)
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: wracamy 07.12.08, 14:11
      zazdraszczam jak cholera
      ja tez sie przymierzam ale boje sie powiem szczerze
      • gosia05 Re: wracamy 07.12.08, 14:38
        wlasnie sie o malo nie posikalam ze smiechu "czy KOT moze juz przez to
        przechodzil" hehehhe - ktos :D mialo byc...

        Ja jestem na maksa rozdarta, w PL moj luby ma zagwarantowana robote i wszystko a
        ja bede musiala ZNOW zaczynac od zera. I jestem troche przerazona :/ Martwie sie
        - jak zwykle zapewne na wyrost- o prace. Choc jak sobie przypomne, jak sie
        stresowalam tym, ze w UK nie znajde pracy to chyba powinnam wyluzowac, bo z
        angielskiem, ktory odbiega mocno od perfekcji znalazlam dokladnie taka prace,
        jaka zawsze chcialam miec :)) tylko slabo placa :)


        A do tego dochodzi stres -kiedy szefostwu powiedziec. Mam zajefajna firme, ale
        nadal robie dla nich jako dozywotni temp, jako, ze nie tworza teraz nowych
        stanowisk, chociaz moja szefowa wychodzi z siebie, zeby mnie zrobic permanent.
        Ale to juz nie wchodzi w gre. Mimo wszystko sie stresue, ze jak im powiem teraz
        to mi podziekuja szybciej niz bym chciala. Wg umowy z agencja mam 1 dzien
        wypowiedzenia, o w tym wypadku mnie nie rypie, ale firme owszem.
        Przenosimy sie w okolicach walentynek, wiem, to jeszcze troche czasu, ale
        zastanawiam sie, kiedy to zakomunikowac w pracy ...
        Wybaczcie przydlugawe posty, ale takie przemyslenia wlasnie mam....
        • tuti Re: wracamy 07.12.08, 15:20
          jesli jestes temp/z agencji, i boisze sie ze mogli by cie wywalic zanim bys
          chciala, a potrzebujesz kasy/chcesz pracowac, to ja bym poczekala do
          powiedzmy/...poczatku lutego.
          dasz im 2 tygodnie powinni kogos znalezc, jak sie wkurza jak im powiesz i cie
          zwolnia, to 2 tygodnie az tak cie zbawic nie powinni.


          Jakbym kiedykolwiek miala wracac, to rzeczywiscie inydjskie restauracje i curry
          by byly na gorze listy rzeczy za ktorymi bym tesknila;)
          ale nie, ja nie marze o powrocie, co to to nie
          • 18_lipcowa1 Re: wracamy 07.12.08, 16:16

            > Jakbym kiedykolwiek miala wracac, to rzeczywiscie inydjskie
            restauracje i curry
            > by byly na gorze listy rzeczy za ktorymi bym tesknila;)



            o ja tez! moje ukochane Chicken Tikka Danzak....
            za wieloma rzeczamiw UK bym tesknila, ale bardziej tesknie za Polska
            mimo wszystko
        • 18_lipcowa1 Re: wracamy 07.12.08, 16:15
          a nie daloby rady jakiegos czasowego bezplatnego wziac? Tak zeby
          miec powrot w razie gdyby w PL sie nie udalo ( w co szczerze watpie,
          ale ...)?
          Ja mam taki zamiar tylko ze u mnie w pracy bezplatne daja bez
          problemu.
          • gosia05 Re: wracamy 08.12.08, 19:38
            z bezplatnym to watpie, zwlaszcza, ze pracuje dla gownianej agencji :/
            ale nie mam stresa, bo w PL luby bedzie pracowal dla tego samego szefa, co
            tutaj, wiec go awansowali i przenosza na rynek, w ktorym teraz widza wiekszy
            biznes. I wrocimy do naszego slicznego duzego mieszkanka :)z podwojnymi szybami
            w oknach i grubszymi scianami - nie bede juz marzla, tak, jak tu :D
            tylko, ze znow wszystko od poczatku - a nie mlodnieje, niestety...
      • tuti Re: wracamy 08.12.08, 22:20
        > zazdraszczam
        nie no ja tez jak cholera,
        bedziesmogla ojca mateusza ogladac ;p
    • yoskaiga Re: wracamy 07.12.08, 14:39
      Ponieważ w tych sprawach ciągle coś się zmienia radze Ci zadzwonić do KIP-u tam Ci wszystko powiedzą , co i jak. Rozmawia się anonimowo podając tylko zagadnienia.
      W Polsce nie raz korzystaliśmy w pracy z ich porad i powiem Ci ,ze są absolutnie dobrze zorientowane w temacie każdego podatku, znacznie lepiej niż szeregowe panie w US.

      Ogólnopolska infolinia tzw. Krajowa Informacja Podatkowa przy Ministerstwie Finansów
      numer tel. 0-801-055-055 (z telefonów komórkowych należy dzwonić pod numer 22-330-03-30)
      Zakres udzielanych informacji obejmuje podatek dochodowy od osób fizycznych oraz podatek dochodowy od osób prawnych, czynności cywilnoprawne, spadki i darowizny, jak również podatek od towarów i usług. Informacje nie dotyczą zagadnień związanych z podatkiem akcyzowym, który pozostaje w gestii służb celnych. Można również uzyskać informacje na temat procedur obowiązujących w polskim systemie podatkowym. Co istotne, informacja udzielana przez operatorów Krajowej Informacji Podatkowej jest jednolita w skali kraju, zatem jest to pierwszy krok do ujednolicenia interpretacji polskiego prawa podatkowego.
      • gosia05 Re: wracamy 08.12.08, 19:38
        dzieki wielkie!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka