Dodaj do ulubionych

oszuści z Harcturu

07.09.07, 13:06
Witam
Ja również podpisuję się pod poprzednimi listami dotyczącymi
działania biura Harctur z Krakowa.
Jeśli chodzi o zatrudnianie kadry przez biuro to jest to stały
numer , który biuro stosuje już od kilku lat a zapisy w umowie są
niezgodne z prawem ( pokazywałem tą umowę prawnikowi). Sprawa nadaje
się do Urzędu Ochrony Konsumentów.
Ale w sumie to nie masz czego żałować ,że nie pojechałaś na te obozy
bo dopiero byś podrzyła( zwłaszcza we Francji)i na pewno nie
dostałabyś wypłaty bo to jest drugi numer który robi Harctur. Pod
byle pretekstem biuro po powrocie nie wypłaca pieniędzy. Np.
wymyślają że wychowawca cały czas pił alkohol , nie zajmował się
dziećmi itp. rzeczy na które właściwie nie ma żadnych dowodów.
Taka praktyka była stosoawana we Francji. A warto nadmienić że we
Francji rezydentem( a właściwie to pomocnikiem)był syn szrfa biura.
Stanowił on doskonały przykład "wspaniale pracującej kadry" a
mianowicie: dzień zaczynał od zapalenia trawki , potem kilka piwek,
zakupy,kilka piwek, odpoczynek razem ze swoja panienka Kasią i na
wieczór skrzyneczka piwka lub czegoś mocniejszego oraz znowu trawka.
I to wszystko odbywało się na oczach dzieci.I taka osoba wydawała
opinie o pracy wychowawców, oczywiście wtórowała mu w tym jego
dziewczyna Kasia, która też podobno była wychowawcą na tym obozie
ale poza zajmowaniem się soba i swoim chłoptasiem nie robiła
kompletnie nic. Tak wygląda w dużym skrócie praca na obozach
Harcturu. Więc nie masz czego żałować nie pojechałaś.
Każdy kto się choć troche szanuje , omija biuro Harctur z daleka.
Biuro w tej chwili nie ma żadnej stałej kadry, są tylko ludzie z
łapanki, którzy jak raz pojadą to już więcej nie chcą mieć z nimi
nic wspólnego. W te wakacje m.in. autokary w większości jeździły bez
pilotów bo biuro poprostu nie znalazło chętnych i to nie tylko że
płaci tym ludziom żałosne stawki( 500zł) ale nikt nie chce ryzykować
jazdy gdyż nigdy nie wiadomo jaki numer biuro wytnie w ostatniej
chwili.
Możnaby tak bez końca pisać o nich bo przekrętów, które robią jest
mnóstwo ale mam nadzieje że odezwą się następni zrobieni w balona
przez biuro Harctur i napiszą jeszcze kilka ciekawych "kwiatuszków".
Pozdrawiam wszystkich zrobionych w konia przez biuro Harctur.










0
Obserwuj wątek
    • mysza9932 Re: oszuści z Harcturu 23.11.07, 15:56
      Witam wszystkich zrobionych w konia przez biuro Harctur z Krakowa.
      Chciałam przede wszystkim ostrzec wszystkich potencjalnych
      wychowawców i instruktorów, którzy zamierzaja się zatrudnić w tym
      sezonie w owym biurze. Uważajcie jak podpisujecie umowę bo często
      nie ma na niej kwoty wynagrodzenia jaką macie otrzymać po obozie.
      Sławetny szef daje do podpisu umowy inblanco i dopiero po waszym
      podpisaniu wpisuje kwotę wynagrodzenia, oczywiście dużo niższą od
      tej na którą się umawiał z danym wychowawcą.Jeżeli wtedy
      zrezygnujecie z pracy to straszy sądem.
      Poza tym o faktycznym zakresie waszych obowiązków dowadujecie sie
      dopiero na miejscu po przyjeździe. Np. okazuje sie że instruktor na
      obozie jest sam z 20 dzieciaków i jeszcze nie ma ubezpieczenia.
      Jak sie coś komuś stanie na nartach to jesteście ugotowani bo nawet
      w szpitalu was nie przyjmą.
      Dlatego radze dobrze sobie przemyśleć prace w tym biurze bo można
      skończyć w kryminale.
      Poza tym biuro Harctur z Krakowa zostało skreślone z czonkowstwa w
      Polskiej i Krakowskiej Izbie Turystyki właśnie za przekręty i
      oszustwa klientów. A co ciekawe dalej udają, że są członkami i nawet
      piszą o tym w swoim obecnym katalogu.
      Pozdrawiam wszystkich i radze poszukajcie sobie innych biur podróży
      jak chcecie unknąć dużych kłopotów.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka