wiesia.19
30.07.08, 09:28
Szkoda, że tak zakończyła się nasza wyprawa, do pięknej, malowniczej
Turcji. hotel Feye Pinara, bardzo fajny. Animacje świetne, jedzenie
normalne-jak w Turcji, towarzystwo wspaniałe i tylko szkoda, że
biuro Exim Tour traktuje turystów dobrze tylko wtedy kiedy wpłacają
pieniadze, potem radź sobie sam.
Biro wywiazało się ze zobowiązań dotyczących hotelu, ale organizcja
przelotu, dla naszej grupy na szczęście tylko w jedną stronę, (inni
mieli tak w obie) była tragiczna. Niekompetencja rezydentek (niczego
nie były w stanie powiedzieć na pewno), brak podstawowej wiedzy o
kraju i umiejętności organizacyjnych dowodzi, że Exim Tour zatrudnia
zielonych, nieprzygotowanych pracowników, nie zwracając uwagi na to
co stanie się z turystą, w kraju pozaunijnym.
Krótko o organizacji powrotu. Na lotnisko wywiezino nas o planowanym
czsie, mimo, że wiadomo im już wówczs było, że nasz samolot jeszcze
nie wystartował z Warszawy!!!, ale chęć pozbycia się marudnych
turystów i przekazania ich w strefę, gdzie "nie wolno" wchodzić
rezydentom,była większa, niż problem co my tam zrobimy. Ceny na
lotnisku wody i coli astronomiczne. Oczywiście okazałosię już w tej
strefie, że lot jest opóźniony (nie wiadomo ile) i może nie byłoby
to takie nadzwyczajne, niestety w czarterach dość częste zjawisko,
gdyby nie fakt, że zostawiono nas samych sobie, w dusznej sali w
rosnącym tłoku. Telefonów w Warszawie w biurze w ogóle nie odbierali
(po co mieć problem), a z licznych telefonów do rezydentek
dowiadywaliśmy się coraz to nowych, sprzecznych ze sobą informacji,
kompletna dezinformacja. Same nie wykazały zainteresowania i nie
zadbały o to aby przekazywać informację ludziom czekającym na wylot,
taka uspakajająca informacja, nawet nie do końca pewna, ale
świadcząca o zainteresowniu losem turysty, byłaby wystarczająca.
Woda do picia i jedzenie przysługiwało nam tylko raz. Jedzenie to
mały kłopot, ale wody dostaliśmy 1/2 litra na osobę i to miało
wystarczyć na oczekiwanie 6 godz. w dusznej sali na lotnisku.