impostor 27.03.04, 21:47 i za to wlasnie kochacie ta dzielnice? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaj.ka Re: ulica zachariasza 02.04.04, 11:08 impostor napisał: > i za to wlasnie kochacie ta dzielnice? Wiesz, może to nie jest miłość, ale właśnie - sentyment czyli uczucie bardzo złozone. To tak jak uczucie dla dziewczyny, z ktorą rozstalem się, albo ona mnie porzuciła, przed laty, a z którą było całkiem fajnie. I tylko to, że bylo fajnie, się pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
impostor Re: ulica zachariasza 09.09.04, 22:03 podnosze ten watek, bo na forum praga pn nie udalo mi sie dowiedziec czegokolwiek od Ciebie wspominasz ze mieszkales na zachariasza... nasluchalem i naczytalem sie o tym miejscu (i nie tylko) w diably i troche, ogladalem rozne zdjecia i do prawdy nie miesci mi sie w glowie, ze cos takiego w ogole moze istniec! to juz nie jest ruina, to tragedia, rozpacz i wstyd. kaj, interesuje mnie historia tej (i nie tylko) uliczki: czy za czasow, kiedy Ty tam mieszkales, tez byla ona taka mordownia? jak to sie stalo, ze dzielnica o tak nieziemskiej architekturze stoczyla sie do poziomu jednego wielkiego gruzowiska, majacego do tego slawe taka a nie inna? czy to jakas przemyslana polityka, czy zrzadzenie losu jakiegos dziwnego? napisz prosze troche na ten temat bo (nie wiem dlaczego) cholernie mnie on interesuje. a Ty mi sie wydajesz (z tego co czytam) obeznany w temacie. moze masz tez jakies stare zdjecia z tego miejsca? na przyklad tego rozwalonego budynku, ktory teraz podobno rozbieraja? widzialem fotki ze spaceru po szmulkach, a takze inne, robione przez moja kolezanke. chetnie bym poogladal inne. moj @ stoi w razie czego do dyspozycji. pozdrawiam i licze ze sie odezwiesz:) ps. post - choc adresowany do kaja - kieruje do wszytkich odwiedzajacych to forum. chetnie poczytam, co Wy mielibyscie na ten temat do powiedzenia. i gwoli wyjasnien, nie jestem warszawiakiem, za co z gory przepraszam. jezeli kogos nurtowaloby, dlaczego obcy tak bardzo wciska nos w ten temat, odpowiadam: hobbysta :))) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaj.ka Re: ulica zachariasza 14.09.04, 13:49 Wiesz co, mój drogi impostor, chciałbym Cie potraktowac serio, bo na to, wydaje mi się zasługujesz. Zadałes wiele pytań. Żeby na nie odpowiedzieć, musze się trpochę zastanowić. Dawno już nie miałem kontaktu, chocby wzrokowego ze Szmulkami i obraz dzisiejszy tego fyrtla znam tylko ze zdjęć opublikowanych w necie. Od wielu lat nie mieszkam w Warszawie (od ponad trzydziestu). Żyję teraz w małym miasteczku niedaleko Torunia, i być może to miejsce wybrałem z racji jego pokrewieństwa do Szmulowizny: podobne uliczki, podobna architektura, podobni ludzie. Na Zachariasza mieszkałem niecałe dzisięć lat, od 1946 do ok. 1955. Starczyło, żeby skończyć szkołe powszechną (tak sie kiedyś nazywała podstawowa) i liceum. Przecież to najpiękniejsze lata w życiu człowieka. I nic dziwnego, że do Zachariasza mam sentymentalny stosunek. Ten właśnie sentyment sprawia, że pamięta się bardziej "dobre" niż "złe". Dzisiejszy obraz Zachariasza i innych fragmentów Szmulek to wynik socjalistycznej gospodarki. Podobne efekty można obserwować w małych miastach tutaj na Pomozu i na terenie całego kraju. Substancja tzw. mieszkaniowa, która, gdyby o nią dbano i przeznaczano odpowiednie naklady, przetrwałaby jeszcze stulecie albo i dłużej, gdyby poddawano ją modernizacji technicznej. W Niemczech, np. w Getyndze, oglądaem zabytkowe kamienice Starego Miasta, wnętrza których pod względem wygód i komforto nie odbiegały wiele od nowoczesnych budynków. Brak dbalości prowadził do ucieczki mieszkańców do nowych osiedli, a stare, nie tak znow stare, bo wznoszone pod konie XIX w. i na przelomie wieków, kamienice, opuszczone przez lokatorów i socjalistycznych "gospodarzy" popadały w ruinę. Moja chałupa na Zachariasza, kamienica pod "5", to był typowy przdwojenny budynek socjalny, pewnie dla eksmitowanych z lepszych kamienic: po obu stronach dlugich ciemnych korytarzy szeregi jenoizbowych dziupli-cel. Na obu końcach korytarzy wspólne wygódki. Ale to i tak było lepsze niż jednoizbowe mieszkanie w trzecim podwórku nad smietnikiem na Trgowej 64, gdzie zmieszkalismy zaraż po wojnie w 1945. Nie mam dziś jakoś nastroju, zeby glęzdic dalej. Mam zamiar jeszce w tym roku odwiezdic Szmulki, wtedy być może dopadną mnie jeszcze jakieś inne refleksje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: ulica zachariasza 08.05.05, 20:58 Mieli kiedyś coś budować, nie zaczęli. Stoja dwie rudery do wyburzenia i nikt z nimi nic nie robi. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
vars2 Re: ulica zachariasza 10.05.05, 12:17 sloggi napisał: > Mieli kiedyś coś budować, nie zaczęli. > Stoja dwie rudery do wyburzenia i nikt z nimi nic nie robi. > Szkoda. Rudery juz wyburzone, plac oczyszczony. Podobne plac kupil jakis handlarz z malopolski, dla dalszej odsprzedazy. Ceny ziemi w tym rejonie szybko ida w gore. Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: ulica zachariasza 17.11.05, 08:30 podobno jest już inwestor (kapitał hiszpański) i mają budować w przyszłym roku budynek mieszkalny w miejsce wyburzonego domu (narożnik Łochowskiej) Odpowiedz Link Zgłoś