Dodaj do ulubionych

oj ślisko...

25.02.02, 23:59
jechałem z Zacisza na Bródno...Tragedia, około 20.00 szklanka na jezdni taka że
40 km/h to prędkość rejordowa. Nawet zimowe nic nie pomogły. Później widziałem
jak się taksówkarz wślizną na bramę. Chyba jutro nie pojeżdzi.
Sloggi jak twoje jazdy?
Obserwuj wątek
    • palker Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:23
      Jak to dobrze, ze ja dzisiaj wieczorkiem na dupsku w domu siedziałem. Nie
      przepadam za bobslejami na jezdni :-))
      • chaladia Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:31
        Ślisko jak jasna cholera!
        Jechałem dziś z pracy do domu i co chwila traciłem przyczepność. Bardzo niemiłe
        uczucie, gdy dokładność prowadzenia pojazdu rośnie do +/- pół metra na boki i
        lepiej nie myśleć, ile do przodu na hamowanie. O przyśpieszaniu w ogóle trzeba
        było zapomnieć - "trójka" zrywała przyczepność przy 30 km/godz... A jechałem
        maksimum coś 40-50 km/godz, z reguły wolniej.

        No to się pytam, gdzie te solarko-piaskarki?
        • palker Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:35
          chaladia napisał(a):

          > Ślisko jak jasna cholera!
          > Jechałem dziś z pracy do domu i co chwila traciłem przyczepność. Bardzo niemiłe
          >
          > uczucie, gdy dokładność prowadzenia pojazdu rośnie do +/- pół metra na boki i
          > lepiej nie myśleć, ile do przodu na hamowanie. O przyśpieszaniu w ogóle trzeba
          > było zapomnieć - "trójka" zrywała przyczepność przy 30 km/godz... A jechałem
          > maksimum coś 40-50 km/godz, z reguły wolniej.
          >
          > No to się pytam, gdzie te solarko-piaskarki?

          Szykuja się do przyszłego sezonu bo w tym, miasto wydało już cały szmal na
          odśnieżanie
          • jedrzej! Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:41
            palker napisał(a):
            > Szykuja się do przyszłego sezonu bo w tym, miasto wydało już cały szmal na
            > odśnieżanie

            To może niech miasto zatrudni dla każdego kierowcy bezrobotnego, który będzie
            szedł przez samochodem z czerwona flagą.

            • jedrzej! Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:42
              oczywiście przed.
            • palker Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:46
              jedrzej! napisał(a):

              > palker napisał(a):
              > > Szykuja się do przyszłego sezonu bo w tym, miasto wydało już cały szmal na
              >
              > > odśnieżanie
              >
              > To może niech miasto zatrudni dla każdego kierowcy bezrobotnego, który będzie
              > szedł przez samochodem z czerwona flagą.
              >

              Mialem makabryczne skojarzenie: moze niektórzy by w ten sposób problem bezrobocia
              chcieli rozwiązać. No i taki rozjechany bezrobotny z czerwona flagą: jakąż siła
              ideologicznego wyrazu :-))
              • jedrzej! Re: oj ślisko... 26.02.02, 00:52
                palker napisał(a):
                > Mialem makabryczne skojarzenie: moze niektórzy by w ten sposób problem bezroboc
                > ia
                > chcieli rozwiązać. No i taki rozjechany bezrobotny z czerwona flagą: jakąż siła
                >
                > ideologicznego wyrazu :-))

                No ale jak by to zachamowało rozwój transportu samochodowego, jak to było kiedys
                dawno temu w Angli. Korki by znikneły, ludzie szli na piechotę, pędzili na
                rowerach. Po prostu proletariusze całej Warszawy łaczcie się !!!!!!!

                • Gość: kunce Re: oj ślisko... jestem ofiarą zimy IP: *.chello.pl 26.02.02, 12:25
                  Wczoraj po 21.00, gdy już przyhamowałam, by skręcić na parking przed domem
                  rozpędzony szleniec jadący prawie 40 km/h wjechał mi w tył. Ulica Łojewska
                  lśniła jak wypucowana szklanka. Akurat gdy pan sprawca pisał mi oświadczenie o
                  wypadku, radośnie przejechała obok na piaskarka...
                  Gdyby posypała ulice 10 min. wcześniej, całego zdarzenia mogłoby nie być.
                  • jedrzej! Re: oj ślisko... jestem ofiarą zimy 27.02.02, 02:00
                    współczuje, czeka Cię cała masa papierkowej roboty...
    • zdzicha Re: oj ślisko... 26.02.02, 22:55
      Nie widać Cię ostatnio w "Echu". Czyżby Cie zwolnili ze względu na Twoją
      tragiczną ortografię?
      Z Zacisza na Bródno mogłeś przejść się piechotą zamiast powodować niebezpieczne
      sytuacje.
      Jeżeli jesteś młodym, niedoświadczonym kierowcą, to zapisz na jazdy doszkalające
      w jeździe po lodzie.
      • beata_ Re: oj ślisko... 26.02.02, 23:08
        zdzicha napisał(a):

        > Nie widać Cię ostatnio w "Echu". Czyżby Cie zwolnili ze względu na Twoją
        > tragiczną ortografię?
        > Z Zacisza na Bródno mogłeś przejść się piechotą zamiast powodować niebezpieczne
        >
        > sytuacje.
        > Jeżeli jesteś młodym, niedoświadczonym kierowcą, to zapisz na jazdy doszkalając
        > e
        > w jeździe po lodzie.

        Zdzicha, zjedz najpierw - na głodniaka, to żadna rozmowa:-))
      • jedrzej! Re: oj ślisko... 27.02.02, 01:58
        zdzicha napisał(a):

        > Nie widać Cię ostatnio w "Echu". Czyżby Cie zwolnili ze względu na Twoją
        > tragiczną ortografię?

        Rzeczywiście, już tam wiele nie pisuje, co najwyżej kronikę policyjną.
        Wrócił tam poprzedni dziennikarz - Grzegorz.
        Moja ortografia, jest tylko "tragiczna" na forum, bo zwykle nie czytam dwa razy
        tego co napiszę, lub nie chce mi się dopisywać polskich znaków.


        > Z Zacisza na Bródno mogłeś przejść się piechotą zamiast powodować niebezpieczne
        > sytuacje.
        > Jeżeli jesteś młodym, niedoświadczonym kierowcą, to zapisz na jazdy doszkalając
        > e w jeździe po lodzie.

        Chołowczycem nie jestem i nie zamierzam.
        Jednak jazda po lodzie mnie nie przeraża. A jak trzeba było pojechać, to
        pojechałem. Jakoś rzadnej stłuczki (odpukać) nie zaliczyłem od 3 lat odkąd jeżdże
        samochodem.

        • precious Re: oj ślisko... 27.02.02, 03:20
          mało karku dzis nie skręciłam przez ten lodo-błoto-deszcz ....
          a jutro znowu to samo ....
        • zdzicha Re: oj ślisko... 28.02.02, 00:32
          jedrzej! napisał(a):

          > Rzeczywiście, już tam wiele nie pisuje, co najwyżej kronikę policyjną.

          Może Ci pomóc? Zaaranżujemy jakieś wydarzenia kryminalne.

          > Moja ortografia, jest tylko "tragiczna" na forum, bo zwykle nie czytam dwa razy
          > tego co napiszę, lub nie chce mi się dopisywać polskich znaków.

          Ja nigdy nie czytam tego co piszę. Zdarza mi się co najwyżej popełnic literówkę
          lub nie wcisnąć Alt'a. Jak i znakomitej większości forumowczów.

          > Chołowczycem nie jestem i nie zamierzam.

          Powiadasz... zainteresuj się sportem samocodowym, poczytaj gazety...

          > Jednak jazda po lodzie mnie nie przeraża. A jak trzeba było pojechać, to
          > pojechałem. Jakoś rzadnej stłuczki (odpukać) nie zaliczyłem od 3 lat odkąd
          > jeżdże samochodem.

          A mnie przeraża jazda po lodzie. Na lód i zimowe opony nie pomogą. Tylko
          łańcuchy. Wiesz? A wiesz co jest najgroźniejsze? Inni kierowcy. Co słabo
          rozpoznają znaki.
          • Gość: jedrzej! Re: oj ślisko... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 00:53
            zdzicha napisał(a):

            > jedrzej! napisał(a):
            >> > Rzeczywiście, już tam wiele nie pisuje, co najwyżej kronikę policyjną.
            >
            > Może Ci pomóc? Zaaranżujemy jakieś wydarzenia kryminalne.

            dlaczego nie będzie, super!!!!!!!!
            >
            > Ja nigdy nie czytam tego co piszę. Zdarza mi się co najwyżej popełnic literówkę
            >
            > lub nie wcisnąć Alt'a.
            i może jest to czasem nasz wspólny błąd.

            > Powiadasz... zainteresuj się sportem samocodowym, poczytaj gazety...
            no może, na razie interesuje się krótkofalarstwem. kurs ukończyłem. Jak będzie
            jakaś normalna pogoda to stawiam antenę na dachu.

            > A mnie przeraża jazda po lodzie. Na lód i zimowe opony nie pomogą. Tylko
            > łańcuchy. Wiesz? A wiesz co jest najgroźniejsze? Inni kierowcy. Co słabo
            > rozpoznają znaki.

            w lód jeździć raczej nie polecam, ale czasem trzeba. Nasze problemy są jednak
            niczym, z czym borykają sie górale. ale u nich to normalka, śliska nawierzchnia.
            inni kierowcy to niestety tragedia....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka