Dodaj do ulubionych

Tragedia na Zaciszu

IP: *.crowley.pl 29.05.04, 16:09
Wczoraj w godzinach popołudniowych przy petli autobusu nr. 512 doszło do
tragedi.
Zginął młody chłopak pedząc na scigaczu wpadł w poślizg i zderzył sie z
samochodem osobowym.Nie było by w tym nic dziwnego bo wypadki zdarzaja sie
wszedzie ale naj bardziej bulwersujace było to ze pogotowie przybyło po 25
min.
Niestety nasz kolega zmarł zanim przybyła pomoc!!!
Jak zwykle zawiodła pomoc...
Obserwuj wątek
    • beata_ Re: Tragedia na Zaciszu 29.05.04, 16:55
      Gość portalu: Abel napisał(a):

      > Wczoraj w godzinach popołudniowych przy petli autobusu nr. 512 doszło do
      > tragedi.
      > Zginął młody chłopak pedząc na scigaczu wpadł w poślizg i zderzył sie z
      > samochodem osobowym.Nie było by w tym nic dziwnego bo wypadki zdarzaja sie
      > wszedzie ale naj bardziej bulwersujace było to ze pogotowie przybyło po 25
      > min.
      > Niestety nasz kolega zmarł zanim przybyła pomoc!!!
      > Jak zwykle zawiodła pomoc...

      Żal chłopaka, ale tu chyba nie tylko pomoc zawiodła...wybacz.
      • pbd2 Re: Tragedia na Zaciszu 29.05.04, 17:02
        Pogotowie pogotowiem, ale jeżeli ów człowiek "pędził", to trudno się dziwić,
        że był narażony na takie zdarzenie - ulice na Zaciszu raczej nie nadają się
        do "pędzenia"... Ale wystarczy... De morituri nil nisi bene.
        • zaciszanin Re: Tragedia na Zaciszu 29.05.04, 17:29
          Dobrze, że motocyklista nie zdrzył się z autobusem, bo mogłoby być znacznie
          więcej ofiar.
      • Gość: Abel Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.crowley.pl 29.05.04, 23:52
        Niestety ale brak szybkiej pomocy go zabił!!!!!!!!!!!
        • zaciszanin Re: Tragedia na Zaciszu 30.05.04, 00:27
          Przy pełnej prędkości 100 km/h w zdrzeniu z samochodem motocyklista nie ma
          wielkich szans przeżycia - niestety.
        • sloggi Re: Tragedia na Zaciszu 30.05.04, 01:12
          Gość portalu: Abel napisał(a):

          > Niestety ale brak szybkiej pomocy go zabił!!!!!!!!!!!

          Chyba masz mgliste pojęcie o medycynie i anatomii.
          ps. Ty też jeździsz ścigaczem po osiedlowych uliczkach?
          • Gość: abel Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.crowley.pl 30.05.04, 12:42
            to wcale nie była osiedlowa uliczka jak byś znał zacisze to byś wiedział gdzie
            to sie stało to byś inaczej mówił
            ale ty tylko potrafisz krytykować jak zawsze to robisz
            PS.obserwuje to od jakiegoś czasu
            • Gość: zaciszanka Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.netcafe.waw.pl 02.06.04, 11:06
              owszem, jest to osiedlowa uliczka i nikt, kto ma troche oleju w glowie, nie
              zapierdala po niej 100 na godz. na scigaczu. wybacz, ale nie brak karetki go
              zabil, ale bezmyslnosc. codziennie widze teraz stos zniczy w miejscu , w ktorym
              zginal i zastanawiam sie, czy chcial sie popisac czy tez mial inny powod.......
        • Gość: Master_CD Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:33
          Niestety nie brak szybkiej pomocy a :
          - brawura
          - brak rozsądku
          - chęć zaszpanowania

          To że pogotowie jechało ile jechało to nie należy ich pochwalać , ale i nie
          należy pochwalać szybkiej jazdy "wariackiej" po dosyć wąskich ulicach .
          Jakby poruszał się przepisowo 50km/h toby żył !!

          Pozdrawiam !!
    • chaladia Młody Człowieku, 30.05.04, 09:28
      Należy po pierwsze dziękować Opatrzności, że zgniął tylko motocyklista. Mogło
      byc o wiele gorzej, gdyby wpadł w grupę pieszych. Czy Ty zdajesz sobie sprawę,
      że taka jazda motocyklem jest równie niebezpieczna dla otoczenia jak strzelanie
      na oślep z kałacha?
      Jeśli ktoś jeździ jak szaleniec motocyklem po osiedlowych uliczkach w kraju,
      gdzie praktycznie nie funkcjonuje służba zdrowia i pierwsza pomoc medyczna, to
      takie są skutki.
      • Gość: abel Re: Młody Człowieku, IP: *.crowley.pl 30.05.04, 12:39
        nie taki młody troszke przeszedłem w zyciu ale naprawde trzeba było tam być i
        to widzieć a potem dopiero komentowć to całe zdażenie to naprawde był fajny
        chłopak i kolega a ty wszystkich generalizujesz ze jak ma motor to jest
        szalencem i warjatem wcale tak nie jest!!!
        Chyba powinnaś troszke poznać ludzi jezdzacych na motorach i jacy maprawde sa!!
        Nie wszyscy to złodzieje lub cwaniaki
        • chaladia Re: Młody Człowieku, 30.05.04, 17:45
          Nie twierdzę, że motocykliści ze ścigaczy to złodzieje lub inni "cwaniacy". To
          napisałeś Ty. Dla mnie ci ludzie są po prostu poważnym zagrożeniem dla
          wszystkich pozostałych uczestników ruchu. Znałem dziewczynę, która bardzo
          chciała dostać się do Waszego środowiska. Kupiła motocykl, zdała egzamin na
          proawko kat "A". I zginęła po miesiącu, nie jako kierowca, ale jako pasażerka
          tzw. doświadczonego pilota "przecinaka". Razem z nim. Bez sensu śmierć.
        • Gość: Master_CD Re: Młody Człowieku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:38
          Tez mieszkam na Zaciszu i widzę jak jeżdżą młodzi ludzie na motorach, napewno
          ta jazda nie należy do spokojnych !!
          Zapewne znałem go z widzenia, i jeśli to ten o którym myślę to niestety jego
          jazda do przepisowych nie należała ...
          Trzeba wysłać parę patroli w weekendy żeby poskromiły zapędy samobójcze
          coponiektórych młodych motocyklistów ...
          A ulica Codzienna nie służy do jazdy z prędkością 100km/h tylko z prędkością
          50km/h.
          • pbd2 Nie tylko Zacisze 31.05.04, 15:55
            Ten sam problem jest na Targówku. Paru durni co jakiś czas urządza sobie
            wyścigi Handlową i Ossowskiego, jakiś czas temu któryś ćwiczył jazdę po
            schodach przy wejściu do Teatru Rampa, dookoła biegały dzieci, spacerowali
            ludzie z niemowlętami w wózkach. Ci ludzie powinni sobie wywalczyć jakieś tory
            motocyklowe, na których by się mogli do woli rozbijać bez narażania innych na
            niebezpieczeństwo. Dziwię się, że niektórzy mają pretensje o śmierć kolegi do
            losu, lekarzy itp. Przecież gdyby jeżdził normalnie, to by nie miał wypadku,
            przynajmniej nie takiego z własnej winy...
            • zaciszanin Re: Nie tylko Zacisze 31.05.04, 18:41
              Na Gilarskiej też się odbywają rajdy. Tylko czekam, kiedy jakiś bezmyślny
              motocyklista walnie w nadjeżdżający znad przeciwka autobus.
              • maggister Re: Nie tylko Zacisze 31.05.04, 22:45
                Ostatnio, bodaj w niedzielę jakiegoś idiotę po lądowaniu ze ścigacza zbierali
                nad Kanałkiem Żerańskim.
    • szaser Re: Tragedia na Zaciszu 01.06.04, 10:23
      I Bogu dzięki, więcej już nic złego nie zrobi!
      • y2k Re: Tragedia na Zaciszu 06.06.04, 14:42
        ciebie idioto powinni zdrapac z chodnika. smierc czlowieka to nie jest zart.
    • Gość: Ciekawy Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.04, 22:58
      Czy to był samobójca?
    • margala Re: Tragedia na Zaciszu 07.06.04, 14:50
      smutne jest to, że jak komu innemu się coś stanie pogotowie też może jechać 25
      minut.
      to jest rzeczywiście tragedia.
      • Gość: go Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 12:01
        jak mial na imie chlopak ktory zginal?
        • Gość: edi Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 16:57
          Debil Pustogłowie.
          • zaciszanin Re: Tragedia na Zaciszu 10.06.04, 15:22
            Łukasz na imię, a nazwiska nie pamiętam - na wiacie wisiał nekrolog.
            • Gość: Vega Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 10:51
              Łukasz Malesa...
              Znałam go, i jego siostrę też znam... :(

              oczywiscie, że to była jazda samobójcza - ale na Boga ludzie!!! - On nie żyje!!!
              A gdyby karetka przyjechała wcześniej, to być moze żyłby, nawet na wózku... ale
              żył...
              • Gość: Paco Tak, Vega, może by żył na wózku... IP: 193.111.166.* 15.06.04, 15:16
                ...i za chwilę jego przyjemności, szpanu, czy cokolwiek to było, płacilibyśmy
                wszyscy w formie renty z naszych podatków. Może jestem cyniczny, ale za wypadek
                nieumylny, chętnie zapłacę, bo może to spodkać każdego, ale za głupotę
                połączoną z łamaniem prawa? Żal mi człowieka, ale to tak jak ginie gangster -
                dobrze to, czy źle? Sam już nie wiem...
                • Gość: Vega wiesz Paco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 17:00
                  Życie to życie - nie nam oceniać czy ktoś ma prawo życ czy nie - i może tego
                  się trzymajmy

                  CZŁOWIEK jest człowiekiem, i każdy kto nie odebrał życia innemu człowiekowi
                  zasługuje na to by żyć
    • Gość: zaciszanin Re: Tragedia na Zaciszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:08
      akurat kiedy wydarzyl sie ten wypadek rozmawialem z sasiadem - huk byl
      przerazliwy - na poczatku myslelismy ze to dwa samochody sie zderzyly ale
      wygladalo to tak: slyszalne przyspieszenie (wycie silnika scigacza i uderzenie)
      znam jednego goscia (kumpel z bylej szkoly) i myslalem ze to on-szczescie w
      nieszczesciu ze nie... poszeldem przyjerzec sie zajsciu. Z pierwszych ogledzin
      sprawa wygladala tak: na rogu ulicy ogrodniczej i codziennej lezy motor i stoi
      rozbity samochod (tylna klapa od kombi), niedaleko (okolo 30m dalej) lezy cialo
      i drugi samochod - spod kasku wycieka krew, karetka w drodze. Z tego co mowia
      ludzie: gosc jechal na tylnym kole i sie zeslizgnal wprost pod drugi
      nadjezdzajacy samochod, ktory dociagnal go az do sklepu. Wsrod osob krazy
      opinia ze dopiero sie uczyl jezdzic (nie wiem - ale ktos kto uczy sie jezdzic
      nie popisuje sie jazda na 1 kole...), ponadto slyszalem wycie silnika - gosc
      rozpedzal sie - nie widzial samochodu? czy chcial wykonac jakis popisowy numer?
      Jest mi go zal ze zginal jako mlody czlowiek ale niestety - jest jedynym
      sprawca wypadku - moze jedynym pocieszeniem jest fakt ze sie nie meczyl... Ilu
      jeszcze sposrod nas zaciszaninow potrzebuje tagich tragedii zeby przestac
      wariowac? Jezeli ta jedyna wam wystarczy to zachowajcie w pamieci twarz tego
      goscia jak mu zdjeli kask - ja pamietam a nie jezdze na motorze - zapamietajcie
      sobie reakcje jego dziewczyny ; zapamietajcie sobie reakcje rodzicow ; i
      pamietajcie o krwi ktora wylatywala z niego jak z worka. Drogi apelowiczu -
      pamietasz poze swojego kolegi - pamietasz polamane konczyny ? Niech to bedzie
      przestroga dla Ciebie i tobie podobnych - wszystko jest dla ludzi ale z glowa -
      szkoda mi twojego kolegi ale jakies ofiary musza byc to jest wliczone w koszta.
      Co do karetki - mam kontakt z ludzmi ktorzy jezdza do takich wypadko - 90%
      zlamany kark - jedyne co warto robic to pobrac narzady - motocykliscie juz nie
      sa potrzebne a moze komus innemu uratuja zycie... Szkoda zycia, mlodosci...
      Jeszcze jedna sprawa - od tego wypadku minelo juz troche czasu a ja zastanawiam
      sie po co codziennie ktos zapala znicze w tym miejscu (wiem zreszta kto) - to
      miejsce zaczyna byc miejscem kultu - rozumiem - kolega - ale za cholere nie
      moge pojac po co czasami stoja tam ludzie z piwkiem i podpalaja znicze - dla
      mnie to profanacja- a poza tym od takich miejsc jest cmentarz. Jest tez element
      (moze zabawny w tej historii). Po wypadku policja podeszla do samochodu w ktory
      uderzyl pusty motor spytac sie kierowcy czy wszystko w porzadku - okazalo sie
      ze jest pijany....no comment
      Zycze zeby utwil wam w pamieci obraz waszego kolegi - niech Ci sie przypomina
      za kazdym razem gdy podejmujesz niepotrzebne ryzyko - moze sie to podobnie
      skonczyc.
      • aktywista13 co racja to racja 23.07.04, 11:54
        przydać się mogą tylko narządy, bo nauki dla pozostałych chyba nie ma żadnej -
        co z tego, ze jeden z nich zginbął? Nic, robią to daje - jako kierowca
        (samochodu) i pieszy bardzo się obawiam motocyklistów - bardzo ufają swoim
        możliwościom, lekceważą otoczenie i szpanują (to takie staromodne ale trafne
        określenie) - w efekcie giną. Karetka powinna być szybciej, ale pytanie, jak
        szybko pogotowie zostało powiadomione?
        Może człowieka szkoda, ale motocyklisty... nie wiem. Dobrze, że poszedł do
        grobu sam. Teraz tylko wszyscy będą mówić, jaki to był wspaniały młody człowiek
        (((
        • pbd2 Nie wiadomo, czy by żył... 24.07.04, 16:42
          Jeżeli on rzeczywiście miał połamane wszystko, co można, a "krew z niego
          wyciekała jak z worka", to pewnie i tak by nie przezył... Minęło parę tygodni,
          a gówniarzeria na motorach dalej zasuwa po Targówku, przejeżdża skrzyzowania na
          tylnym kole jadąc setką itp. Mam wrażenie, że tych ludzi nic rozumu nie nauczy -
          widać debilizm jest nieuleczalny, mimo, że jest czasem chorobą smiertelna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka