Gość: trava
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.01.05, 16:56
moja ulica.. Bialostocka..
mieszkam tu juz prawie 20 lat (i prawie tyle zyje). Niedawno widzialem pare
zdjec pragi sprzed tego calego burdelu, carrefoura, nowych blokow...
jeszcze 30 lat temu nie bylo chodnikow, cala ulica byla w bruku, na brzegach
rosly drzewa, staly zaajebiste latarnie, byl luz.. bylo pieknie... pomijajac
fakt, ze w wawie bylo ok 600tysiecy mieszkancow (w godzinach szczytu!!).
teraz wiecie jak jest.. zabili nasza prage, robia z niej dzielnice dla
mlodych zarobionych skurczybykow spod Warszawy.. dzis w godzinach szczytu
jest ok 3mln ludzi... jak dla mnie za duzo.. ktos napisze, ze moge sie
wyprowadzic w inne miejsce.. powiem zrywka na bambus frajerze, bo ja tu zyje,
ja kocham moja prage, to jest miejsce mojego urodzenia (nie tych co
dojezdzaja..).
denerwuje mnie to, ze tak wielu ludzi to zlewa, zaniedbuja i okradaja nasza
Stolice z jej oryginalnego piekna.. czym staje sie wawa??? kolejnym
skomercjalizowanym miastem... kazda dzielnica jest inna, miasto zatraca swoj
charakter... praga, czesc jeszcze przedwojennych budynkow (dop Zabkowska
zamiast burzyc restauruja), starowka (szacunek, trzyma klimat), centrum...
ochydne biurowce, niby nowoczesne sklepy w wielkim baraku..., bemowo - jakby
podwarszawskie ulice z domkami, blokowiskami (ktorych nie brakuej w calym
miescie), bielany, goclaw, grochow, ursynow (pozal sie boze), ochota, wola...
jeeezu.. jakby jadac przez 40min tramwajem zwiedzac kilka roznych miast...
o to nam chodzi? tego chcemy? czy tak ma do waclawa wygladac NASZA stolica,
NASZA Prazka?