Dodaj do ulubionych

poczta przy pętli na Nowodworach

IP: *.mediatv.com.pl / *.crowley.pl 07.07.05, 10:34
czy u was też listonosz wrzuca do skrzynki powtórne awizo mimo że paczka już
została odebrana. chyba przynosi już wypełnione awizo nie mając nawet przy
sobie paczki, nie wspominając o tym, że nie dzwoni do mieszkania?
Obserwuj wątek
    • katija1 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 07.07.05, 11:03
      tak...a poza tym poczta ma problemy z tymi dotsawcami paczek. nie zostawiaja
      awizo w ogóle (tego pierwszego) dopiero później wrzucają powtórne zawiadomienie
      (oczywiście nie ma paczki ze soba, ani nie dzwoni...). norma.
      • Gość: dek Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.mediatv.com.pl / *.crowley.pl 07.07.05, 11:05
        i nie ma na to rady? czekam na wejście Deutsche Post. nawet jak będą drożsi to
        będę korzystał z ich usług i grosza nie dam poslkiej poczcie zarobić.
        • Gość: gosc Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 21:34
          Hehe,dasz dasz zarobic,poniewaz Deutshe Post przejmie Poczte Polska,no i co Ty
          na to ?
    • Gość: mrzania Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.spray.net.pl 07.07.05, 11:40
      notorycznie
      i nie ma na nich rady
      pisalam jus skargi
      ale zawsze okazuje sie ze to nie ich listonosz to jakis obcy etc
      tylko co mnie to obchodzi
      ostatnio zwrocili paczke ktora do mnie przyszla bo nie odebralam a nie odebrlam
      bo nie bylo awizo i nie wiedzialam ze musze odebrac paczke
      teraz prosze nadawcow o podawanie numeru nadawczego i sie pytam
      • Gość: dek Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.mediatv.com.pl / *.crowley.pl 07.07.05, 11:46
        a na samej poczcie masakra - zaduch na maksa, stojąc tam 10 minut w środku można
        się udusić. i nigdy jeszcze nie widziałem żeby były czynne wszystkie okienka. po
        co tyle robią skoro później z nich nie korzystają?
        • ja_cek1 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 08.07.05, 14:20
          gorąco popieram pomysł, bo pojedyńczo każdy jest bezradny.
          pozdrawiam
          Jacek
        • Gość: tpi0 Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl 09.07.05, 23:40
          Ja nie wiem czemu ludzie nie siadają na krzesełkach tylko zaczynają kolejkę od
          stoliczka? Kolejka w zimę zakręca 3 razy w środku i często niewiadomo gdzie
          jest koniec.
    • bama7 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 07.07.05, 12:19
      Ta poczta to tragedia!
      Notorycznie listy przychodzą do mnie z opóźnieniem. Rachunki dostaję po
      terminie płatności!. Ostatnio rachunki z Aster City i Netii dostałam po 12
      dniach od daty na stemplu pocztowym!!!
      Awizo o nadejściu przesyłki z książkami z Merlina dostałam po 6 dniach od daty
      nadania (Merlin wysyła maila z informacją, jak nada przesyłakę na pocznie) - a
      szło przesyłką priorytetową, czyli powinnam dostać po 1 dniu roboczym.
      I nic się z nimi nie da zrobić, bo bezczelnie kłamią, że na pewno list/awizo
      leżało parę dni w skrzynce i TO JA NIE WYJĘŁAM.

      Naprawdę ktoś tą pocztą, a przede wszystkim pracą listonoszy powinien się
      zainteresować.
      • Gość: dek Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.mediatv.com.pl / *.crowley.pl 07.07.05, 13:02
        jeszcze jedna ciekawostka - czy wiecie, gdzie można spotkać listonosza z tej
        poczty? starszy, mały gościiu z wasami? w budce ochroniarzy na osiedlu JW
        construction strumykowa 29, albo w budce ochroniarzy na osiedlu strumykowa metro
        ul. strumykowa 28. przesiaduje z nimi całymi dniami zamiast roznosić listy.
    • Gość: kcossu Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.spray.net.pl 07.07.05, 16:15

      Słuchajcie, nie chce mi się wymieniać wszystkiego czego "doznałam" ze strony
      w.w poczty...niedoręczone listy, wyjęte pieniądze, zgubione awiza itp itd i
      powtórnie itd i itd...

      Podobno listonosze to znajomi pani kierownik a więc...czy może lepiej w takim
      razie pisać skargi gdzieś duużo wyżej? do jakiejś Inspekcji czy cóś???...
    • Gość: Rychu Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.spray.net.pl 07.07.05, 21:33
      Paczki obsluguje tam jakas prywatna firma. Pieprznik jest totalny. Dla panow,
      ktorzy nosza jest niewazne czy blok ma numer 9D, czy 9E - starczy ze mieszkanie
      sie zgadza. Na szczescie sasiad z bloku obok jest kulturalny i przynosi mi
      awiza....
      • katija1 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 08.07.05, 12:41
        moj mąż dostał polecony za potwierdzeniem odbioru. mąż wyjechal na kilka
        miesiecy, nie mógl wiec odebrać, a w skrzynce był ten list z oderwanym żółtym
        bloczkiem potwierdzającym odbiór. poszłam na poczte z awanturą. kto się
        podpisał????!!! w imieniu mojego męża. skadnal!
        Pani potem zadzwoniła z przeprosinami i powiedziala, ze wobec listonosza
        zostały podjęte odpowiednie kroki...wątpie jakoś/
    • Gość: kccosu Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.spray.net.pl 08.07.05, 14:13
      Mam pomysł: wpisujcie się...a potem możemy wyślemy jakiemuś Inspektorowi Poczty
      linka do naszych postów...
    • Gość: OLA Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.jmdi.pl 08.07.05, 20:12
      Nie tylko przy Nowodworach - na Mysliborskiej - to samo : brak awizo /
      kilkakrotnie wracały np. książki- gdyż podobno "nie odebtrałam awizo", krórego
      nie było- a powinno. Sąsiedzi mówią to samo - nie dochodzą też np.
      zaproszenia / o których wiedzieli / , czasopisma - z prenumeraty itp.
      Pisałam już skargę - ale P naczelnik odpisała - że to nie oni - tylko firma ,
      której zlecają.
      Skrzynki są czasami kilka dni puste- nigdy nie dzwonią - tylko od razu piszą
      awizo.KOSZMAR !!!
      • olany_klient Re: poczta przy pętli na Nowodworach 14.07.05, 12:08
        Na Myśliborskiej jest ten sam cyrk, bo paczki i listy polecone dostarcza ta sama
        dziadowska firma. Nie rozumiem tłumaczenia, że poczta umywa ręce od problemu, bo
        roznoszeniem paczek zajmuje się ktoś inny. W takim razie mam pytanie, czy aby
        umowy z tą firmą zewnętrzną nie podpisywała Poczta Polska? A jeśli tak, to chyba
        jasne, że z powodu tak wielu skarg powinna ją rozwiązać i poszukać innego
        kontrahenta, jak to możliwe że w dobie wolnego rynku i wysokiego bezrobocia
        przez tak długi czas tolerowane jest olewanie klienta i niewywiązywanie się z
        zawartej umowy...
    • jans31 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 08.07.05, 22:20
      dziś piąty raz miałem w skrzynce list
      zaadresowany do kogoś innego i z zupełnie innym adresem
      ta poczta to rzeczywiście jakiś ciekawy przypadek





      • Gość: mały miś Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.acn.waw.pl 09.07.05, 12:14
        Listonosze to na pewno kolesie pani naczelnik. Jak mąż poszedł z 2 skargami to
        pani go na kolanach błagała żeby je wycofał (napisał nie tylko do kierowniczki
        urzędu pocztowego, ale też do centrali). W końcu wycofał skargę, bo pani tak
        skomlała że ciężka sytuacja na rynku pracy itd. że można się było naprawdę
        wzruszyć. Jeszcze tego samego dnia wysłała listonosza z przeprosinami i od tego
        momentu jest spokój. Wniosek? Trzeba iść do kierownicy i pokazać że skarga jest
        kierowana nie tylko do niej, ale też wyżej. Skutkuje.
        • Gość: Jaludi Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 09.07.05, 19:40
          poczta to samo dno.

          Kupiłem przez interent procesor i zapłaciłem z góry prawie 800 zł. Paczka była
          nadana priorytetem z potwierdzeniem odbioru. Jako że mnie nie było w domu (a
          mieszkałem tu tylko 2 tygodnie) to debilny listonosz zostawił paczkę jakiemuś
          sąsiadowi i albo sąsiad. Oczywiście ktoś podrobił mój podpis. Dobrze że sąsiad
          okazał się uczciwym człowiekiem bo bym stracił 800 zł.

          Oczywiście na poczcie powiedzili żę to nie ich listonosz tylko firma zewnętrzna
          io oni nic nie mogą zrobić
          • rysio.ochucki Re: poczta przy pętli na Nowodworach 09.07.05, 19:48
            Eeee tam chrzanienie że nic nie mogą.
            To się w pale nie mieści. Ja na takie odzywki kierownictwa napisałbym skarge do
            jednostki nadrzędnej (w stosunku służbowym do tej kierowniczki urzędu
            pocztowego).

            Konsument (nadawca) zawierał umowę z pocztą (a nie firmą zewnętrzną)- na co
            przecież ma dowód nadania. A więc CAŁKOWITĄ odpowiedzialność ponosi POCZTA
            POLSKA (a nie kto inny! Każdy znający i szanujący się ekspert w sprawach
            konsumenckich Ci to powie). Więc takie gadanie jest po prostu mydleniem oczu.
            koniec kropka.
        • bama7 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 13.07.05, 16:54
          Podajcie proszę adres jednostki nadrzędnej - nastepnym razem napiszę!
      • roxis Re: poczta przy pętli na Nowodworach 14.09.05, 21:21
        mieszkałem na Tarchominie...obecnie 300km od Wawy - problem nie dotyczy tylko
        dwóch poczt na Tarchominie. Tak jest w całym kraju. Mnie już nic nie zdziwi!
    • tarantula01 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 09.07.05, 23:11
      Te zachowanie "pocztowców" to norma. Potem z takim awizo musisz trochę odstać w
      kolejce (np. 30 minut). Oczywiście gdy masz pecha.
      Bo jeśli nie masz pecha, to czynne jest "małe" okienko obsługujące tylko awiza
      na listy - wtedy stoisz ok. 5-10 minut.
      Jeżeli chcesz zatem zdenerwować kogoś w Nowodworach - wyślij mu list polecony.
    • Gość: zdzich Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl 10.07.05, 14:36
      a dlaczego panie z dziećmi biegającymi/4,5 letnimi/ wchodzą bez kolejki?
      raz na moich oczach zdarzyła się taka sytuacja, jeden człowiek zareagował jako pierwszy i dostał ochrzan od wielmożnej matki... według niej "na kartce napisane jest, że mogę", ale na tej kartce wspomniane był tylko matki z dziećmi na rękach... chamstwo i cwaniactwo ze strony klientów poczty jest też przerażające!
      • Gość: breakout Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.crowley.pl 19.07.05, 17:45
        moje boje z poczta trwaja 3 lata,pomijajac czynnik ludzki (panie z
        dziecmi,kobiety "rozkosznie nie majace swiaomosci ze "tylko znaczek" to tez
        stracony czas przez innych ludzi w ogonq)

        ciekawsze przypadki :
        -skrajny brak umiejetnosci odnalezienie paczki w magazynie (podalem
        wszystko...kolor,ksztalt,prawdopodobnego nadawce,wage) kiedy wskazalem paczke
        reka pani dodala ze bez awiza nie dostane (oczywista brednia) powedrowalem do
        domq (spacer 10 minut dam rade) przynioslem awizo i wtedy o3ymalem wskazana
        przez mnie paczke...(no comments)
        -awizo znalezione w poniedzialek z data sobotnia,tudziez dowolny analogiczny
        przypadek...zdarzenie przestalo miec miejsce kiedy zapowiedzialem ze jeszcze raz
        i powedruje do sadu oskarzajac ich o falszerstwo
        -w sobote nie mogac sie doczekac listonosza zlapalem go na wrzucaniu mi
        awizo,zapytalem gdzie paczka (jakims cuedm ja mial przy sobie) pan odparl ze "ah
        jeszcze jedno awizo wczoraj panu wrzucilem,paczka jest na poczcie...
        To wzruszajace jak przejal sie moim losem i poinformowal o tym ze lezy tam dobre
        pare dni...
        ciekawa metoda wymuszania na poczcie wywiazywania sie z obowiazku dostarczenia
        przesylki jest obciazenie kosztami jej powtrnego wyslania ( w moim przypadku
        wielka brytania :) efekty sa zdumiewajace...panie na wyscigi przekopuja
        kartoteki...czasem uwaga potrafia zadzwonic z informacja (raz nawet mila pani
        przyniosla mi paczke wracajac z pracy do domu)
        -po przyjsciu na poczte o 18ej i odstaniu "swojego" informacja ze mojej paczki
        (przynioslem w zebach awizo) zwyczajnie nie ma poniewaz listonosz jest w
        "terenie"...w terenie bycmoze i byl ale nawet kiedy zrobilem experyment i
        wpadlem przed zamknieciem przesylek niestety nie bylo->rozwiazanie...przychodzic
        dzien po otrzymaniu awizo lub wystosowac prosbe zeby panstwa paczki "nie byly
        wynoszone w teren"(ta...jakby je ktos wynosil buahahha) a jedynie przechowywane
        na ekspedycji...sladem dzialania listonosza byloby jedynie wrzucenie awizo
        (czyli czynnosc opanowana do perfekcji)

        Z innych obserwacji...
        na poczatku gdy rejon tej poczty byl niewielki przesylki zagraniczne trafialy do
        mnie w kilka dni (4-7) teraz smialo moge czekac i 2 tygodnie chociaz moi nadawcy
        wysylaja priorytetem...
        Ta poczta to jakas wychowalnia praktykant6w,przez 3 lata nie trafilem tam ani
        razu na ten sam zesp6l ludzi,co miesiac trafia ktos nowy...pytanie jak mozna
        pracowac w takich warunkach (tj co chwila 3eba przekazywac petenta do
        doswiadczonej pani...efektem czego c6z...kolejka rosnie

        aha okienka dzialaja 2...zeby ulatwic nam zycie tylko w jednym jest ladowanie
        karty miejskiej co przy jej nieustajaco rosnacej popularnosci zdaje sie byc
        krokiem godnym reformy nfz...czyli 1 krok w prz6d i 2 kroki w tyl

        pozdrowienia dla wsp6lcierpiacych...
    • cutsson Re: poczta przy pętli na Nowodworach 12.08.05, 09:45
      Myslalam, ze sie juz zdazylam przyzwyczaic do priorytetow przychodzacych tydzien
      pozniej lub wcale... Ginacych rachunkow... Ale, psia mac, wczoraj mnie malo nie
      strzelilo! Bylam w domu cale przedpoludnie, wyszlam na jakas godzine, wrocilam o
      godzinie 14stej, zajrzalam do skrzynki - pusta. Wraca z pracy moj mezczyzna ok.
      19stej i przynosi awizo z godziny 11! No, przysiegam, zaraz pojde na poczte i
      zrobie awanture, nic mnie nie obchodzi, ze pani w okienku nie odpowiada za
      listonoszy... Przeciez to jest skandal.
      Poczta przy Mysliborskiej.
      • parr Re: poczta przy pętli na Nowodworach 12.08.05, 11:29
        A wokół buduje sie wciaz coraz wiecej blokow,a poczta przy petli na Swiatowida
        jest cały czas taka sama,jak nie gorsza.Nie rozumiem ludzi,ktorzy placa
        rachunki na tej poczcie po odczekaniu 30-40 minut.I to w dobie internetu.Ja
        oprocz odebrania przesylek wszystkie sprawy jakie mam do zalatwiam na poczcie
        dokonuje w centrum obok pracy.Bo na poczcie na Swiatowida to bur.el jest nie
        do wytrzymania.Moze jakas inspekcja z kierownictwa w dzien powszedni po 16 ???
        Choc co to zmieni w dobie monopolu Poczty Polskiej...
        • Gość: Robert Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl 13.09.05, 21:08
          Jeśli chcecie zapłacić tylko rachunki i nie stać w kolejce 30/40 minut, to spróbujcie skorzystać z Agencji Pocztowej przy Stefanika.
          Osiedle, które pojawia się po opuszczeniu autobusu na tamtejszym przystanku.
    • sloggi forum o poczcie 12.08.05, 16:10
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11134
    • Gość: cz.oliwka Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 20:18
      Chwila, chwila…
      Po pierwsze primo, nadając paczkę, płacę, czyli poniekąd przystępuję do umowy z
      Pocztą Polską i to ona zobowiązuje się wywiązać z umowy dostarczenia przesyłki
      za odpowiednią opłatą w określonym terminie; choćby priorytetowym (zaraz
      poszukam odpowiednich paragrafów regulaminie Poczty Polskiej)
      Wiec Poczta Polska nie wywiązuje się z umowy dostarczając przesyłkę po nastu
      dniach.
      Po drugie primo co mnie obchodzą wewnętrzne struktury organizacyjne Poczty
      Polskiej… niech się organizuje jak chce ja chcę mieć paczkę na czas
      Po drugie primo jeżeli… JEŻELI na tej poczcie jest JAKIEŚ kierownictwo to ono
      odpowiada za cały ten bałagan.
      Logicznie rzecz ujmując, kierownik tej placówki zaniedbuje swoje obowiązki,
      ponieważ nie wykazuje żadnych starań, żeby problem ten rozwiązać, na moje to
      jest powód by zwolnić ta osobę dyscyplinarnie. Jeśli kierownik jest świadom
      tego, że paczka ląduje u niego na zapleczu i NIEe jest awizowana, to na co
      czeka! Przecież listy dostarczają doręczyciele z jego poczty. W takim przypadku
      sporządza się awizo w ciągu dnia i następnego dnia doręcza własnymi
      listonoszami, proste jak drut! Ale do tego trzeba mieć jaja i mózg z 2 zwojami
      przynajmniej a nie echo w czaszce.
      Co możemy zrobić…
      No przecież osiedle mamy młode pełne ludzi z ikrą i wykształconych jak się
      wszyscy zbierzemy do kupy to damy radę i wykopać kierownika nieudacznika i
      poprawić sobie jakość życia.
      Są wśród nas prawnicy, są managerowie, są ludzie z głową na karku. Każdy
      pracuję gdzieś tam i wie gdzie nacisnąć by piszczało.
      Apel do wszystkich ruszmy tą sprawę! Złóżmy skargi do jednostki nadrzędnej, do
      federacji konsumenckich, do prasy bulwarowej do „sprawy dla reportera”. Tylko
      nie pojedyncze jęki, ale wszyscy gromadnie!
      Zamierzam porozwieszać plakaty o problemie, założyć skrzynkę kontaktową,
      pojechać do głównego urzędu pocztowego dowiedzieć się gdzie uderzyć.
      Jeśli ktoś ma ochotę i chęć zapraszam na wojnę, zróbmy to powoli a dokładnie,
      tak by z tej goownianej poczty nie został kamień na kamieniu.

      P.S.
      Ja… obrączki dostałam… paczką… ciut za późno
      • sloggi Re: poczta przy pętli na Nowodworach 12.09.05, 20:55
        A jak ostygniesz to porozmawiamy.
        • Gość: oliwka cz. Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 22:09
          Zdrowe podejście...

          ja się nakręcam od 12 dni, teraz czas na działanie,
          jakby kto chciał się przyłączyć to zapraszam

          P.S.
          jest takie inne forum, na którym wszyscy jazgotali o pewnej firmie budowlanej i
          szykowali się na wojnę... aż razu pewnego zjawił się post o zabarwieniu
          pozytywnym" ależ co chcecie przecież, dajcie spokój, spójrzcie pozytywnie, nie
          nakręcajcie się, ostygnijmy cieszmy się z tego co mamy i takie tam... " po
          czasie okazało się, że to rzeczona firma wpuściła im lisa na forum cichaczem...
          ludzie miękli i odpuszczali, mniej było dymu, mniej pozwów... komuś to było na
          rękę


          Gdybyśmy tak razy pewnego ostygli, to dziś nie mielibyśmy gdzie mieszkać,
          zwartym szeregiem daliśmy radę.

          Tym samym pozdrawiam, niezamieszkańców z „forum z lisem”
          • sloggi Re: poczta przy pętli na Nowodworach 12.09.05, 22:23
            Zapytam z innej beczki - masz faceta?
            • Gość: oliwka cz. Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 22:29
              Nie... nie mam...
              kupiłam SE obrączki dla... parady...
              jedną na rękę, jedną na szyję...



              obie grawerowane
        • skiela1 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 12.09.05, 22:34
          A o co chodzi?tak jednym zdaniem;-)
          • Gość: oliwka cz. Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 22:43
            o to, że zamiast jazgotać to poszperajmy co można zrobić, do KOGO napisać, KOGO
            napuścić, JAKĄ ścieżką pójść by poczta działała jak należy!


            i nie mów mi że to dłobiazg... przypomnisz sobie o mnie kiedy (nie)dostaniesz
            zwrotu podatku z US na czas
            • skiela1 Re: poczta przy pętli na Nowodworach 12.09.05, 22:45
              mowisz,ze kierownik winien?
              • Gość: oliwka cz. Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 22:58
                :))) cygan zawinił!...


                wszystko idzie ruszyć... i komunizm i Cimoszewicza i Naczelniczkę naszej poczty
                ..tylko trzeba znaleźć punkt podparcia
                • sajpa Re: poczta przy pętli na Nowodworach 14.09.05, 10:29
                  uważam, że na tej poczcie "coś złego się dzieje"- a mam na myśli bałagan-
                  zawsze, ale to zawsze, jak tam jestem przychodzi ktoś ze skargą, że nie dostał
                  gazety która prenumeruje, przychodzą ludzie po listy polecone- które są przez
                  panie poszukiwane np. 20 min...albo- i z tym się spotkałam- po prostu ich nie
                  ma...uważam to za skandal...i przede wszystkim stratę naszego czasu...pozdrawiam
                  • golden_berry Re: poczta przy pętli na Nowodworach 14.09.05, 11:31
                    Ja ostatnio zrobilam awanture na Mysliborskiej. Mialam taki tydzien, ze przyszly
                    do mnie dwie paczki - dzien po dniu. Obie zostawiono u mojej sasiadki.
                    Oczywiscie, paczuszki dostalam od niej tego samego wieczora. Ale nie o to
                    chodzi. Dlaczego obciaza sie kogos obcego moimi paczkami? A jesli ja sobie tego
                    nie zycze? I tak bylo mi bardzo glupio. Jakim prawem? Pani na poczcie jak zwykle
                    mi odpowiedziala, ze tyo nie wina poczty, tylko firmy przewozowej. No do jasnej
                    cholery!
                    Faktycznie, zroby z tym cos, bo szalu dostac mozna!
                    Probujmy pisac pod ten adres
                    ruppraga.sekretariat@tele2.pl
                    Ja ich juz bombarduje co miesiac.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: oliwka cz. Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.05, 20:13
                      Dzisiaj byłam osobiście na Targowej i osobiście rozmawialam z Panią Katarzynż
                      Breńską Kierownikiem Działu Kontroli i Jakości. Złozyłam tez pisemną skargę.
                      Podkreśliłam tez to, że nie chodzi tu o MÓJ przypadek, który ma służyć tylko
                      jako przykład jeden z wielu tej chorej sytuacji, uświadomiłam jej , że jesteśmy
                      osiedlem mlodych i prężnych ludzi, którzy potrafią się zmobilizować i dograć.
                      Jeśli chce przeczytać ogłoszenie w Gazecie Wyborczej na całą stronę to prosze
                      bardzo, bo nas na to stać, by się zlożyc i jej to zafundować, stać nas
                      wszystkicjh na prawnika, bo jest nas aż tylu niezadowolonych.
                      Jeszcze pójde na Świetokrzyską osobiście i tez złożę skargę...
                      Powolitku, pomalutku, ale konsekwentnie

                      LUDZIE! UDA NAM SIE! możemy funkcjonowac normalnie i miec normalna pocztę!
                      • Gość: asgg Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.unused.zigzag.pl 15.09.05, 17:09
                        nnnnn
    • Gość: gosc Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 21:37
      Listonosz nie nosi paczek,tylko dostawca paczek jest specjalny od tego...
      • Gość: oliwka cz Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.05, 23:11
        ale paczkę nadajesz na poczcie i tam płacisz a nie u dostawcy paczek

        mnie wewnetrzna struktura poczty nie interesuje, nie ma o niej mowy w momencie
        nadania paczki
        • Gość: mania Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.chello.pl 15.09.05, 23:34
          hello
        • Gość: czarna_oliwka Re: poczta przy pętli na Nowodworach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.05, 19:39
          Dostalam odpowiedz na moją reklamację... jest nadzieja... ale o tym napisze w
          weekend

          pozdrawiam wszystkich tych, których krew zalewa przy okienku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka