malgorzaten
25.01.06, 12:01
Po raz kolejny ochrona nie wpuściła na teren osiedla zamówionej przeze mnie
taksówki, mimo, że kierowca miał wyraźne polecenie podjechania pod klatkę.
Jakiś czas temu jeden z ochroniarzy zadał sobie trud i zadzownił do mnie
domofonem z pytaniem czy zamawiałam taksówkę i czy wpuścić samochód na teren
osiedla.
Jestem w ósmym miesiącu ciąży, miałam dziś ze sobą mnóstwo gratów i nie
uszczęśliwiła mnie wycieczka z brzuchem i tobołami przez całe osiedle do
bramy.
Uważam, że taki telefon ułatwia sprawę i jest wystarczającym rozwiązaniem
przy naszych "rygorystycznych" obwarowaniach względów bezpieczeństwa.
M.