Dodaj do ulubionych

Podłogi - ruchoma wylewka ?

30.01.06, 09:51
Proszę o radę obecnych i przyszłych mieszkańców. W sobotę byłam w moim
przyszłym mieszkaniu, i zaniepokoiła mnie "ruchoma" podłoga. Nie znam się na
tym zupełnie, ale słyszałam że muszą być pozostawione dylatacje aby podłoga
mogła pracować. Ale poszczególne "płyty" ruszają się względem siebie w
poziomie (przy nadepnięciu) o kilka milimetrów (w najbardziej widocznych
miejscach chyba 4-5mm). Jaka jest norma? Czy nie będzie problemu z parkietem -
nie będzie skrzypiał lub się wyginał? Proszę, podzielcie się waszymi
doświadczeniami.
:-) Kama
Obserwuj wątek
    • figa.walecki Re: Podłogi - ruchoma wylewka ? 01.02.06, 21:31
      W moim mieszkaniu w budynku B zauważyłem podobny problem. Agmet został już o
      tym poinformowany (niezależnie od mojej interwencji), kierownik budowy również
      zna problem. Uzyskałem informację, że wykonawcy zostali już wezwani i będą
      poprawiać wylewki zaczynając od budynków które będą oddawane najwcześniej. Tak
      czy owak trzeba się temu uważnie przyglądać. Nie wyobrażam sobie położenia
      parkietu na takiej podłodze.

      pzdr
      a.
      • kama202 Re: Podłogi - ruchoma wylewka ? 02.02.06, 14:31
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Myślałam, że może przesadzam. Skontaktuję się z
        Agmetem.
        K.
    • guuferek Re: Podłogi - ruchoma wylewka ? 11.02.06, 16:10
      Witam. Dziś z kolei ja odwiedziłem swoje mieszkanko (bud.A), wrażenia w sumie
      pozytywne... oprócz tej cholernej podłogi. Też zupełnie nie znam się na tynkach
      cementach itp. więc może ktoś mi pomoże:

      - czy owe "dylatacje" w podłodze między pomieszczeniami, o których juz kilka
      osób pisało powinny być równymi szczelinami ?, u mnie przypominają zwykłe,
      nieregularne pęknięcia ?

      Poza tym wylewka faktycznie lekko ugina się w jednym miejscu a co gorsza w
      kilku innych miejscach ma dosyć długie pęknięcia.

      Czy mieliście podobne obserwacje ?

    • guuferek Re: Podłogi - ruchoma wylewka ? 27.02.06, 10:25
      wracam do tematu bo jestem trochę zaniepokojony. W sobotę ponownie odwiedziłem
      mieszkanie i co zobaczyłem - owszem wylewka nosi ślady poprawiania, pęknięcia
      zostały lekko poszerzone i wypełnione podobno jakąś żywicą (tu przepraszam za
      brak fachowych określeń) natomiast co mnie martwi - w moim przypadku w pokoju o
      powierzchni 16m2 naliczyłem podajże 5 pęknięć każde ma powyżej pół metra
      długości, w przedpokoju 1 szczelina o podobnej długości a w kuchni cała podłoga
      dosłownie "walnęła" na pół. Czy tak "wykonana" wylewka w ogóle nadaje się do
      naprawy poprzez wypełnianie powstałych szczelin ??? Może macie jakieś
      pocieszające informacje ? Jak wygląda sytuacja u Was?
      • wwili Re: Podłogi - ruchoma wylewka ? 01.03.06, 13:03
        Witam,

        U mnie pęknięcia są tylko pomiędzy pomieszczeniami a przedpokojem, tam gdzie
        docelowo mają być drzwi. Był ze mną fachowiec i stwierdził, że tak powinno być.
        Ja się nie znam na tym więc nie wiem co Ci doradzić napisałem tylko jak jest u
        mnie.

        Pzdr
        wili
        • kama202 Re: Podłogi - ruchoma wylewka ? 26.04.06, 22:14
          Witam. Niedawno byłam w mieszkaniu ze znajomym, który będzie pomagał mi
          urządzać mieszkanie. (Mieszkania jeszcze nie odebrałam, i chciałam aby mi
          podpowiedział, na co mam zwracać uwagę). Niestety, podłoga (po widocznych
          poprawkach i chyba właśnie po wstrzyknięciu jakiejś substancji wypełniającej) w
          dalszym ciągu się ugina. Czy ktokolwiek z Sąsiadów w trakcie odbioru
          technicznego odważył się zażądać wylania nowej wylewki lub planuje to zrobić (
          tak jak radził Sąsiad zza Trasy)? Czy może konsultowaliście tę sprawę np. z
          fachowcami od układania parkietów i nie widzą problemu? - nie chodzi mi o
          szczeliny/ pęknięcia pomiędzy pokojami, ale wewnątrz jednego pomieszczenia.
          K.
    • compet_pl Kilka informacji o wylewkach 16.03.06, 11:18
      Witam serdecznie Sąsiadów zza Trasy Toruńskiej!

      Właśnie wpadłem na Wasze forum i przeczytałem wątek o „ruchomych wylewkach”.
      Nie jestem budowlańcem. Właśnie zakończyłem budowę domu i co nieco wiem o tych
      sprawach, ponieważ uznałem, że nie dam sobie wcisnąć kitu żadnemu tzw.
      fachowcowi. W większości wypadków to mi się udało. Jeśli pozwolicie, to
      podzielę się w Wami swoimi doświadczeniami.

      Rozumiem, że w Waszych mieszkaniach zastosowano tzw. pływające wylewki, co
      powinno być już standardowym rozwiązaniem. Ich podstawową zaletą jest
      całkowite „odizolowanie” akustyczne od ścian i stropów. Dzięki temu dźwięki
      uderzeniowe w podłogę (np. od piłki lub skoków dzieci) są w znacznie mniejszym
      stopniu przenoszone na konstrukcje budynku, jak to bywa w typowych, starych
      blokowiskach komunistycznych. Tam słychać wszystko, co dzieje się w mieszkaniu
      na drugim końcu budynku.

      Jak należy zrobić to dobrze?
      Pod wylewką powinna być warstwa izolacji (min. kilka cm), wykonanej ze
      styropianu lub wełny mineralnej. Najlepiej, aby to był specjalny materiał do
      wykonywania izolacji akustycznych w podłogach. Niestety jest on drogi. Dlatego
      u Was pewnie jest zwykły styropian. Musi to być jednak styropian o odpowiedniej
      twardości – MINIMUM klasy FS20.
      Pomiędzy wylewką i wszystkimi ścianami MUSI BYĆ także warstwa izolacji
      akustycznej. Jest to najczęściej pasek specjalnej elastycznej pianki lub
      styropian. Dzięki temu dźwięki nie przenoszą się na ściany.
      Wylewka jest najczęściej wykonywana z tzw. półsuchego betonu. Aby nie pękała, w
      beton wkłada się specjalne siatki stalowe z drutu o średnicy ok. 3-4 mm.
      Wylewka „pracuje”, zmienia swój kształt w zależności od temperatury i
      wilgotności. Może więc popękać w słabszych miejscach, takich jak różne
      przewężenia (np. w drzwiach), zakręty itp. Dlatego właśnie stosuje tzw.
      dylatacje, które odizolowują od siebie różne kawałki wylewki. Robi się to
      poprzez nacięcia betonu w takich miejscach, zaraz po położeniu wylewki (na
      mokro). Można też w zaplanowanych miejscach włożyć np. kawałki taśmy
      elastycznej (tej wokół ścian). Max wielkość jednego kawałka wylewki nie powinna
      przekraczać 20m2.
      Ważną sprawą jest także odpowiednie „traktowanie” wylewki przez pierwszych
      kilka dni po wykonaniu. Ma mieć wilgotno i nie lubi przewiewów. Nie może zbyt
      szybko wysychać. Dlatego na ten czas zamyka się wszystkie okna i drzwi.

      Jeżeli wylewkę wykonana się dobrze, to NIE MA PRAWA POPĘKAĆ!!!


      kama202 napisała:
      > poszczególne "płyty" ruszają się względem siebie w
      > poziomie (przy nadepnięciu) o kilka milimetrów (w najbardziej widocznych
      > miejscach chyba 4-5mm).
      Nie powinno się tak dziać. Spróbujecie położyć na takim czymś parkiet lub
      terakotę. Będzie skrzypieć lub pękać. Dlaczego się rusza? Być może zastosowano
      zbyt miękki styropian (tańszy, stosowany na elewacje). Może źle go położono, co
      jest kluczową sprawą. Musi być ułożony bardzo ściśle. Nie może się uginać. Może
      strop, na którym położono styropian miał nierówności, co uniemożliwia
      odpowiednie położenie styropianu.


      figa.walecki napisał:
      > wykonawcy zostali już wezwani i będą poprawiać wylewki
      Takiej ruszającej się wylewki nie można poprawić. Trzeba wykonać ją jeszcze
      raz. Nie dajcie sobie wcisnąć kitu.

      guuferek napisał:
      > czy owe "dylatacje" w podłodze między pomieszczeniami …powinny być równymi
      > szczelinami ?, u mnie przypominają zwykłe, nieregularne pęknięcia ?
      Prawdopodobnie dylatacji nie wykonano, wiec wylewka pękła w niekontrolowany
      sposób, w najsłabszych miejscach. Jeżeli nie wykonuje się tzw. pływającej
      podłogi (np. panele), która nie jest związana z wylewką, to te dylatacje
      powinny być „przeniesione” na warstwę podłogi. To znaczy w takim miejscu w
      parkiecie lub terakocie powinna też być dylatacja. Spróbujecie wykonać taką
      dylatację, jeśli szczelina jest zwykłym pęknięciem o nieregularnym kształcie.

      guuferek napisał:
      > wylewka nosi ślady poprawiania, pęknięcia
      > zostały lekko poszerzone i wypełnione podobno jakąś żywicą
      Jeżeli pęknięcie jest powierzchniowe, to można ewentualnie zastanowić się nad
      takim sposobem naprawy. Ale tak naprawdę, to nie jest to naprawa! To jest tylko
      PRÓBA zabezpieczenia takiej szczeliny przed dalszym obłupywaniem krawędzi i
      dalszym pękaniem. Ale ta wylewka i tak będzie słabsza w tym miejscu. Jeżeli
      pęknięcie jest na całej grubości wylewki, to jest to sprawa, która ją
      dyskwalifikuje. Jak to sprawdzić? Cóż, trzeba trochę rozkuć w tym miejscu, aż
      do warstwy izolacji.

      guuferek napisał:
      > w pokoju o
      > powierzchni 16m2 naliczyłem podajże 5 pęknięć każde ma powyżej pół metra
      > długości, w przedpokoju 1 szczelina o podobnej długości a w kuchni cała
      podłoga
      > dosłownie "walnęła" na pół. Czy tak "wykonana" wylewka w ogóle nadaje się do
      > naprawy poprzez wypełnianie powstałych szczelin ?
      Naprawianie żywicami powinno się stosować TYLKO w sytuacjach, w których już
      jest za późno na inne sposoby naprawy. U Ciebie jest wiele pęknięć. Może w
      wylewce nie ma siatki. Może po położeniu wylewki, zbyt szybko wysychała.

      Moim zdaniem powinieneś domagać się PONOWNEGO położenia wylewek. Nie daj się
      naciągać na „naprawy”. Tego tak naprawdę nie można naprawić.
      • machara Re: Kilka informacji o wylewkach 16.03.06, 12:47
        co do zmniejszonej akustyki w mieszkaniach dzięki ruchomej wylewce, to
        absolutnie się nie zgadzam. wszystko słychać co dzieje się u sąsiadów. nawet
        otwieranie słoika typu weck
        • compet_pl Re: Kilka informacji o wylewkach 16.03.06, 13:12
          machara napisała:
          > co do zmniejszonej akustyki w mieszkaniach dzięki ruchomej wylewce, to
          > absolutnie się nie zgadzam. wszystko słychać co dzieje się u sąsiadów. nawet
          > otwieranie słoika typu weck

          Taka "pływająca" wylewka ma znacznie ograniczyć przenoszenie tzw. dźwięków
          uderzeniowych w podłogę, czyli np. jak ten słoik upadnie Ci na podłogę.

          Jeżeli słyszysz otwieranie słoika zza ściany u sąsiadów, to pewnie developer
          zaoszczędził i wykonał za cienką ścianę działową. Dzięki temu zaoszczędził na
          materiale a Wam sprzedał większe mieszkania. Typowe...
          Są normy, które mówią o izolacyjności akustycznej ścian. Niestety nie znam się
          na tym. Spróbujcie ruszyć ten temat.
          • machara Re: Kilka informacji o wylewkach 16.03.06, 15:57
            obawiam się że możesz mieć rację. u mnie wyszło o ponad metr większe
            mieszkanie, za co oczywiście musiałam zapłacić.
            • compet_pl Cieńsza sciana i dodatkowe metry 16.03.06, 18:20
              machara napisała:
              > obawiam się że możesz mieć rację. u mnie wyszło o ponad metr większe
              > mieszkanie, za co oczywiście musiałam zapłacić.

              Oczywiście! Cieńsza ściana zajmuje mniejszą powierzchnię, którą potem można
              sprzedać klientowi. Te dodatkowe metry nie wzięły się przecież z niczego. Dom
              od zewnątrz nie zrobił się wiekszy.
              To oznacza podwójny zysk dla developera - tańsza w budowie ściana i więcej
              metrów do sprzedania. Ile tam macie mieszkań? Do każdego doliczcie po 2 lub 3m2
              ekstra.

              Sprawdźcie ten temat z akustyką ścian. Zróbcie z sąsiadami "zrzutkę" i
              zatrudnijcie dobrego fachowca z uprawnieniami. Może rzeczywiście tak jest, jak
              piszesz. Możecie zyskać całkiem spore obniżenie ceny mieszkań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka