szaser
18.02.03, 11:12
Jest taki blok na Łabiszyńskiej 23A, III klatka, że aż strach tam wchodzić.
Drzwi, mimo że zabezpieczone domofonem, są rozwalone na oścież, prezentując
grupki młodocianych: pijaków, palaczy i narkomanów, swobodnie grzejących
tyłki przy ścianie z kaloryferami, wstęp wolny. Pogotowie wzywane raz w
tygodniu wywozi stamtąd jakąś zamroczoną rezydentkę. Rozmowy prowadzone przez
towarzystwo są głośne i obfitują w k... i ch... . Na posadzkę lecą nie tylko
pety i igły, ale rano dozorczyni wynosi stosy potłuczonego szkła. Najlepszą
zabawą są dzwonki do drzwi sterroryzowanych wyzwiskami i groźbami, lokatorów
na parterze. Wizyty umundurowanej policji kończą się niczym, gdyż
towarzystwo się wzajemnie informuje o zbliżającym się radiowozie. Jeszcze
nigdy nie widziałem takiego slamsu, a czynsze w tych lokalach nie odbiegają
niczym od czynszów w eleganckich, czystych i bezpiecznych kamienicach w
Centrum.