Dodaj do ulubionych

NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu

03.09.09, 02:22
Mineło trochę czasu, a na stronach naszego urzędu trudno dopatrzeć
się informacji o planach powstajacej nowej inwestycji jaką jest
chyba dalsza część ulicy Przy grodzisku?? tej ulicy nie ma w google
i zumi :) www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=warszawa%
2C+kondratowicza&Submit=Szukaj&cId=&sId=&x=0&y=0. Szkoda że
przegapiłam referendum bo proponował bym np ul. szyszkowe pole :)
Z relacji mieszkańców Osiedla Park Leśny nawet nie wiadomo czyja ona
jest, kto nie pamięta to były post o słynnym "nisanie"? i straż
miejska nie interweniuje w sprawie żle parkowanych samochodów.Teraz
trwają prace budowlane nie wiadomo przez kogo prowadzone.
Czy warto tu prowadzić drogę o której z takim utęsknieniem pisze
autor w 2007 r kiedy to jeszczenie nie było 3 nowych osiedli
zacisze.info/viewmore.php?nid=146
Plany inwestora osiedla Klonowa aleja (gdzie te klony? -mieszkania
są zklonowane z innej inwestycji??) -wyjazd z garaży bezpośrednio na
drogę Gratulacje!!! Kto miał tak genialny pomysł i prowadzi
chodnik ,drogę dla rowerów samym srodkiem pasa pomiędzy osiedlami a
lasem? ten chyba nie spacerował nigdy? komu to ma służyć, czy spacer
z psem, wózkiem, dziećmi, jazda na rowerze pod samym lasem nie była
by przyjemniejsza?? Gzie dzieci z nowo budowanych osiedli mają się
bawić -do matury w piaskownicy?? Co tu może robić 10-16 latek?? za
rok dwa pozabijają się na tych rowerach przy piskownicy.
Czy brak terenu rekraacyjnego ma być powodem zostania "orlikiem"
pijącym żubrowe lub wojakowe w jednej z wiat przy "Bramach
BISKUPINSKICH" (przy okazji co za wyczucie i wysublimowany smak
architektoniczny-typowe drzwi do lasu). Co z osobami starszymi czy
jeśli powstaną nawet na tym ciągu ławki to odpoczywając mają się
nagrzewać itd.... Inwestycja spowoduje ze LAS otoczony zostanie ze
wszystkich stron BETONEM.
Jakie rozwiązania komunikacyjne mają urbaniści, co z przechodzeniem
przez mieszkańców do lasu? czy zbyt mało osób przechodzi do niego z
osiedla?
Czy ta tak licznie odwiedzana w sobotę i niedzielę okolica ma stać
sie obwodnica do CH Targówek??
Przecierz zostanie poszerzona ul Wincentego dojadą wszyscy. Dlaczego
ten pas nie zostanie wykorzystany celem przeznaczenia tylko i
wyłącznie jako ciąg pieszo rowerowy lub rekraacyjny? Czy zbudowanie
bram jak w Biskupinie to jedyne na co stać dzielnice. Może lepiej
zrobić ścierzkę zdrowia, skate park?, postawić ławki, nawet
krasnala :). Parking od strony Kondratowicza jest zawsze pełeny
przyjezdni z naszej dzielnicy, Ząbek, Lewandowa i inni... korzystają
z tego lasu.
Osobiście zgłaszam sprzeciw przeciwko kolejnej pseudo obwodnicy.
Nasza dzielnica staje się blokowiskiem, bez Parków. Przecierz to
może być wspaniałe miejsce dla placów zabaw, festynów itp...
Jeden park na starym Bródnie to za mało.
Ten kto miał pomysł na takie zagospodarowanie tego terenu niech nosi
u szyi komień jaki stoi od strony "piaskowej" części ul. Malborskiej
z napisem Przyjaciele Bródna.
Obserwuj wątek
    • korana2 Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 03.09.09, 08:27
      No niestety nie wygląda to wesoło. Plac zabaw w lesie jest również przeznaczony tylko dla małych dzieci.
      Nie wspomnę już o zwierzętach w lesie... Przecież one często zaglądają na nasze osiedle. Ulica pod lasem tylko je będzie płoszyła i za chwilę albo stad uciekną albo zostaną rozjechane przez uważnych kierowców... Ja nie po to tutaj zamieszkałam, żeby czekać na taka sytuację :( Tutaj teraz można spotkać nawet łosia. Gdzie są ekolodzy?
      Może trzeba zrewidować plan zagospodarowania terenu, zatwierdzone pewnie przynajmniej 50lat temu, gdy jeszcze normy i ekologia były tylko sugestiami.
      A wspólna ścieżka spacerowo-rowerowa rzeczywiście zabawna nie jest, po poruszać po niej się można gęsiego i to tylko jednokierunkowo :)
      Tylko nasze narzekania na forum raczej niczego nie zmienią. Ale głosy naszych Zarządów, przypuszczam, nie pozostałby bez odpowiedzi ze strony urzędu Miasta.

      Może warto pokazać sytuację w telewizji? Jak będziemy tylko siedzieć i czekać to osoby mające w tym jakieś swoje interesy, albo po prostu nie mieszkające tutaj, którym jest wszystko jedno, będą decydowały o naszym bezpośrednim otoczeniu. Ktoś podejmuje bezmyślne decyzje, potem ktoś realizuje taki pomysł, a jak już wszystko jest skończone to za późno jest na zamiany.

      Myślę tylko, że ludzie na osiedlu po prostu nie wiedzą co się w koło dzieje, tylko część z nas czyta forum, większość jeździ samochodem i chce tylko jak najszybciej znaleźć się w garażu, a potem w mieszkaniu i chwilę odpocząć, wszystko wydarza się w czasie wakacyjnym... a do tego nasze Zarządy chyba nie działają najprężniej... a przynajmniej mieszkańcy odnoszą takie wrażenie, bo Zarządy nie informują nas o swoich działaniach.
      • msylwik Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 04.09.09, 21:16
        korana2 napisała:

        >... a do tego nasze Zarządy chyba nie działają na
        > jprężniej... a przynajmniej mieszkańcy odnoszą takie wrażenie, bo
        Zarządy nie i
        > nformują nas o swoich działaniach.


        Szanowna Pani KORANO2,
        Tak wiele razy zabiera Pani głos na obu forach, wydając osądy o
        innych. Z forum dowiedziałam się, że jest Pani wybitnym chemikiem,
        znawcą prawa i administracji…. Wyrazy uznania.

        Skoro ma Pani radę na ulepszenie Świata, proponuję aby zaczęła Pani
        od swojego najbliższego otoczenia. Proszę zebrać odpowiednią ilość
        głosów i jak najszybciej odwołać aktualny zarząd. Ma Pani do tego
        prawo - jestem przekonana że o tym Pani wie.

        Zastanawiam się tylko, dlaczego nie zgłosiła się Pani do zarządu
        podczas pierwszego, drugiego, trzeciego zebrania wspólnoty? Brak
        czasu?
        Pozdr, Sylwia M.

        I jeszcze jedno – nie zabieramy głosu na forum, ponieważ czujemy się
        za mało inteligentni by z Panią prowadzić dyskusje. Pozdrawiam
        przyszłego (mam taką nadzieję) członka zarządu. Ma Pani mój głos!
        • korana2 Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 05.09.09, 17:53
          Pani Sylwio, nie do końca rozumiem treść Pani postu. Właściwie jaki ma on
          związek z tematem rozmowy?

          Ale skoro postanowiła Pani wyrazić tutaj osobiste uwagi pod moim adresem,
          chciałabym kilka spraw wyjaśnić.

          Głos rzeczywiście zabieram dość często - czy to wada? Myślałam, że więcej uwag
          i opinii = szersze spojrzenie na problem. Wydawało mi się również, że i sam
          Zarząd skorzysta na licznych wypowiedziach mieszkańców osiedla, ponieważ będzie
          mógł poznać ich opinie i sugestie w najszybszy i najwygodniejszy sposób - na forum.

          Nie ogłosiłam się wybitnym chemikiem. Generalnie nie wypowiadam się na tematy
          związane z moim życiem zawodowym, a post który Pani wykorzystała do napisania
          tych uszczypliwych uwag jest wyjątkowym przypadkiem przypadkiem i pojawił się
          tylko w odpowiedzi na bardzo niekulturalny, pozbawiony merytorycznych argumentów
          post jednego z naszych sąsiadów, skierowany bezpośrednio do mnie. Również moja
          odpowiedź była skierowana bezpośrednio do tamtej osoby.

          Znawcą prawa i administracji również nie jestem. Owszem sporo się interesuję,
          ale to mój maż ma kierunkowe wykształcenie, jak również spore doświadczenie.

          Całego świata nie staram się ulepszyć. W skład pierwszego zarządu nie weszłam
          tylko dlatego, że nie miałam jeszcze podpisanego aktu notarialnego (było to ode
          mnie niezależne i wynikało z kolejności oddawania do użytku poszczególnych bloków).

          Natomiast aktywnie uczestniczyłam w drugim zebraniu Wspólnoty. I jak sobie Pani
          przypomni, to właśnie ja z mężem proponowaliśmy Zarządowi pomoc, zwłaszcza w
          kwestiach związanych z przepisami prawa.
          Niestety Zarząd naszą pomoc odtrącił. Ciekawe dlaczego... Mimo tego
          zamieszczaliśmy na forum swoje merytoryczne uwagi, mając nadzieję, że ktoś
          rozsądny to przeczyta. I rzeczywiście pojawiło się kilka rozsądnych wypowiedzi,
          ludzi którym podobnie jak nam zależało na regulaminie zgodnym z obowiązującymi
          przepisami prawa.
          Więc jak Pani widzi staram się poświęcać sprawom osiedla tyle czasu ile tylko mogę.

          Co do Pani zabierania głosu na forum - to jak widzę jednak się Pani zdecydowała
          coś napisać. Szkoda tylko, że nie na temat, a wypowiedź Pani jest jakimś jednym
          wielkim żalem do mnie, nie wiem właściwie o co... chyba o to że istnieję.

          Poza tym bardzo mi Pani pochlebia, ale nie jestem jedyną osobą zarejestrowaną na
          obu forach. I proszę nie mówić, że ze względu na mnie jedną ignorujecie pytania
          i wypowiedzi pozostałych uczestników forów.

          I właściwie czemu miała służyć ta Pani wypowiedź?

          Pani Sylwio, mam nadzieję, że na przyszłość nie będzie Pani używała forum do
          obrażania innych. A jak zdecyduje się Pani jednak na konstruktywną i
          merytoryczną rozmowę, to ja zapomnę o tej Pani wypowiedzi i postaram się pomóc
          najlepiej jak potrafię. Pozdrawiam!
          Ania




          • msylwik c.d. do KORANY2 06.09.09, 19:18
            Pani Aniu,
            Przykro mi, że musimy sobie pewne rzeczy wyjaśniać za pośrednictwem
            forum, ale skoro Pani nas wywołała (po raz kolejny) za pośrednictwem
            forum, odpowiadam na post. Jak Pani słusznie zauważyła nie zabieram
            często głosu na forum. Anonimowa forma krytyki bez konkretnego
            pomysłu z rozwiązaniem problemu zupełnie mi nie odpowiada. Przez
            ostatni rok na obu forach pojawiało się narzekanie przeplecione z
            oskarżeniami rzucanymi pod różnymi adresami, natomiast zabrakło
            pomysłów w jaki sposób rozwiązać problem. I tak w przypadku wątku o
            drodze pod lasem, każdy z nas ma takie samo prawo by zadzwonić do
            urzędu i dowiedzieć się co może zrobić by ograniczyć ewentualny ruch
            obok lasu. Daję Pani słowo, że jeśli wykona Pani odpowiednie kroki,
            i napotka Pani na blokadę, chętnie pomogę by razem ruszyć temat.

            Owszem zaproponowała Pani nam pomoc- nie kwestionuję tego i
            dziękuję. Nie wiem tylko dlaczego mail którego wysłała Pani chwilę
            po drugim zebraniu wspólnoty jest nam tak często wypominany na obu
            forach? Podczas drugiego zebrania wiele osób zaproponowało nam
            pomoc, tak jak Pani, a wie Pani ile osób nam pomogło? Jedna. Nie
            odrzucamy niczyjej pomocy. Jeśli mieszkaniec pisze do nas maile i
            proponuje konkretną pomoc np. zbieranie głosów, pomoc w negocjacjach
            cenowych czy też inne- chętnie z tego korzystamy, i skorzystamy
            jeśli się pojawią nowe.

            Doceniamy krytykę jeśli jest konstruktywna. Chętnie skorzystamy z
            rad dotyczących uchwał. Propozycje prosimy zgłosić do końca roku,
            maksymalnie do połowy stycznia. Pani pomoc w miesiącu marcu za
            pośrednictwem forum to stanowczo za późno- uchwały złożono do
            drukarni, a sama Pani rozumie że musimy liczyć się z kosztami i
            ponowny druk jest niemożliwy. Mogłyśmy to sobie wyjaśnić na trzecim
            zebraniu, ale niestety nie widziałam Pani wśród obecnych.

            W kwestii uściślenia od 2007 gdzie decydujący głos miała firma
            Agmet, nie przeszły już później żadne uchwały, ponieważ 55%
            mieszkańców uważa swój udział w życiu wspólnoty za zbędny.
            Każdorazowo udzielamy informacji o uchwałach na zebraniach oraz w
            mailach z takim zapytaniem. Zawsze może Pani do nas napisać, zawsze
            możemy się spotkać. Ma Pani do tego prawo i gorąco do tego namawiam.
            Niestety Pani Aniu, forum to nie jest odpowiednie miejsce do
            prowadzenia tego typu rozmów- więc proszę od nas nie oczekiwać
            wypowiedzi.

            pozdr, Sylwia M.
            • korana2 Re: c.d. do KORANY2 13.09.09, 17:59
              Pani Sylwio, staram się zrozumieć Pani żal w związku z różnymi krytycznymi
              uwagami pod adresem Zarządu (swoja drogą pojawia się pytanie, kto właściwie jest
              w naszym Zarządzie, bo pomijając liczne plotki na forum, w skrzynkach ostatnio
              pojawiły się informacje, o zmianie Zarządu... domyślam się, że to kolejna
              plotka, jednak zauważyłam też, że zniknęła informacja z tablicy ogłoszeń
              odnośnie członków Zarządu i danych umożliwiających z nimi kontakt). Mam jednak
              prośbę, o kierowanie swojego żalu do tych osób, które piszą rzeczy nieprawdziwe
              lub obraźliwe, ponieważ do tej pory odnoszę wrażenie, że żal się w Pani
              nazbierał (z resztą jak widać z pozostałych wypowiedzi, nie tylko w Pani) i
              trzeba było tylko znaleźć kogoś na kim będzie można sobie to wszystko
              odreagować. Dlatego byłabym wdzięczna gdyby wszyscy zainteresowani najpierw
              przeczytali dokładnie moje wypowiedzi, a potem dopiero się wypowiadali. Nie na
              miejscu jest zarzucanie innym niekonstruktywnego i bezpodstawnego krytykowania,
              gdy tak naprawdę nie zna się wypowiedzi tej osoby, a samemu ogranicza się tylko
              do jakichś pustych złośliwości.

              Przypuszczam, że właśnie z takiego niedoczytania, wynikają również Pani zarzuty
              pod moim adresem. Nie mam w zwyczaju krytykować dla samej krytyki. Jeśli się
              wypowiadam, to w zależności od tematu staram się załagodzić konflikt, pokazać,
              że można mieć inny punkt widzenia, a w sprawach techniczno-regulaminowych
              pokazuję błędy i proponuję zawsze sposoby ich usunięcia, a w przypadku innych
              problemów proponuje sposoby rozwiązania. W sprawach drobnych (typu grzyb w
              garażu, brak gaśnicy, uszkodzona wentylacja w garażu itp.) nie czekamy z mężem
              aż ktoś się tym zajmie tylko zgłaszamy problemy do Agmetu lub administratora
              osiedla. Myślę jednak, że w sprawach poważniejszych (np. droga pod lasem) to
              właśnie Zarząd powinien podejmować działania. To Zarząd naszego etapu może
              podjąć rozmowy z Zarządami pozostałych etapów i pismo wystosowane przez Zarządy
              do Urzędu Miasta będzie miało zdecydowanie większą siłę przebicia.

              Kolejna sprawa, to sposób pomocy Zarządowi. Nie wiem dlaczego pomogła tylko
              jedna osoba, ale z drugiej strony na czym polegały deklaracje pozostałych osób?
              My zostawiliśmy nr telefonu (sama Pani biorąc kartkę z nazwiskiem i nr telefonu
              powiedziała, że jak pomoc prawnika/legislatora będzie potrzebna, to się z nami
              skontaktujecie). Niestety nie wiemy kiedy i jakiej pomocy Zarząd potrzebuje. Ale
              posiadając nr telefonów z proponowanymi formami pomocy, to Zarząd może się
              skontaktować i powiedzieć "słuchajcie, potrzebujemy teraz właśnie takiej pomocy
              jaką deklarowaliście". Przypuszczam, że na tak dużym osiedlu można uzyskać na
              prawdę profesjonalna pomoc w wielu dziedzinach. Poza tym nawet bez deklaracji,
              można się przecież zwrócić do mieszkańców w formie ogłoszenia na forum, bądź
              tablicy ogłoszeń z podaniem terminu i pomocy jaka jest potrzebna.

              Co do uchwał i naszych spóźnionych uwag - to niestety i w tym przypadku nie mogę
              się zgodzić z Pani opinią. Nasze (i nie tylko nasze) merytoryczne uwagi pojawiły
              się najszybciej jak to było możliwe - tj. zaraz po otrzymaniu propozycji tych
              uchwał i regulaminu droga pocztową.
              Pani Sylwio skąd mieszkańcy mieli wiedzieć w styczniu jakie mogą mieć uwagi do
              propozycji regulaminu, która poznali w marcu? Poza tym skoro już stało się tak
              nieszczęśliwie, że nie zostaliśmy poinformowani odpowiednio wcześnie o
              proponowanych uchwałach i nowym regulaminie przed zebraniem wspólnoty, to
              poprawki można było przecież wprowadzić już po trzecim spotkaniu Wspólnoty, a
              przed ponownym ich wysłaniem do mieszkańców. Myślę, że ponowne wydrukowanie i
              wysłanie tych niepoprawionych propozycji uchwał i regulaminu drugi raz było
              takim niepotrzebnym wydatkiem.

              Poza tym sens przeprowadzenia trzeciego zebrania Wspólnoty uległ znacznemu
              zmniejszeniu ponieważ sprowadził się chyba tylko do wypełnienia obowiązku
              odbycia takowego spotkania raz w roku, ponieważ ilość merytorycznych błędów z
              proponowanych uchwałach i regulaminie była tak duża, że ich korekta już na
              spotkani była po prostu niemożliwa. Ale i tutaj, mimo że uważałam to za bład,
              moja krytyka była konstruktywna. Jeśli Pani przeczyta moje wypowiedzi z tamtego
              czasu, zauważy Pani, że proponowałam zwiększenie częstotliwości spotkań
              Wspólnoty do np. 3 w roku (co jest częste praktyka w przypadku tak młodych
              wspólnot jak nasza, które nie wypracowały jeszcze mechanizmów działania,
              regulaminów itd.). Ale jakoś nikt nie odniósł sie przychylnie do propozycji,
              nikt nie zaproponował innego rozwiązania i problem regulaminów itd. pozostał i
              czeka do następnego roku.

              I tylko zastanawiam się co będzie na wiosnę? Czy ktoś uwzględni nasze uwagi? czy
              dotrzymamy teksty uchwał i regulaminu odpowiednio wcześnie do naniesienia
              poprawek? czy ktoś ze znajomością przepisów się tym zajmie czy tez będzie jak
              ostatnio? Zapewne może się pojawić argument wielkich kosztów organizowania
              spotkań ale zastanówmy się ile nas kosztuje drukowanie czegoś co wiadomo już, że
              i tak nie jest do przyjęcia?

              Na koniec pozostaje jeszcze kwestia kontaktu z Zarządem. Moim zdaniem forum jest
              bardzo wygodnym miejscem i przecież na początku właśnie taka forma kontaktu była
              stosowana przez Zarząd właśnie. Na forum można zaglądnąć w każdej chwili.
              Również jeden z administratorów początkowo korzystał właśnie z tej formy
              komunikacji.
              Miło mi, w związku z proponowanym spotkaniem, ale myślę, że w sprawach
              dotyczących wszystkich mieszkańców, bądź ich większości korzystanie z forum,
              tablicy ogłoszeń czy walnych spotkań jest najlepszym sposobem wymiany informacji.
              Pozdrawiam.
          • franek_22 Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 07.09.09, 15:38
            A ja pozdrawiam Panią Pani Korana ;)
          • unitedpark Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 10.09.09, 11:05
            Pani Aniu,

            Miło przeczytać tak rzeczowy list. Serce rośnie, że są jeszcze na
            tym świecie osoby, które potrafią w tak piękny sposób "odbić
            piłeczkę". Zadaję sobie pytanie, czemu to nie takie osoby jak Pani
            nie pełnią funkcji w zarządzie wspólnoty naszych pięknych Etapów III
            i IV ?
            Myślę, że wiele rzeczy wyglądało by zupełnie inaczej. Nie sądzi
            Pani, że nadszedł już czas na pozytywne zmiany ?

            Pozdrawiam serdecznie,
            U.P.
          • unitedpark Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 10.09.09, 11:08
            Jeszcze raz, żeby było bardziej widoczne do kogo piszę.

            Do korana2:

            Pani Aniu,

            Miło przeczytać tak rzeczowy list. Serce rośnie, że są jeszcze na
            tym świecie osoby, które potrafią w tak piękny sposób "odbić
            piłeczkę". Zadaję sobie pytanie, czemu to nie takie osoby jak Pani
            nie pełnią funkcji w zarządzie wspólnoty naszych pięknych Etapów III
            i IV ?
            Myślę, że wiele rzeczy wyglądało by zupełnie inaczej. Nie sądzi
            Pani, że nadszedł już czas na pozytywne zmiany ?

            Pozdrawiam serdecznie,
            U.P.
            • franek_22 Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 10.09.09, 11:34
              Beatka, masz rację.
              trzeba zrobić wszystko by pani Ania zastąpiła obecny zarząd, który
              nie jest naszym zarządem i który podejmuje decyzje bez naszej zgody
              i wiedzy.
              Pozdrawiam ciepło
              • unitedpark Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 15.09.09, 15:52
                .
                .
                Nie mam na imię Beatka :)

                Wystąpiła zbieżność nazw użytkowników, ale z tego co widzę, mamy
                podobne cele i poglądy.

                Pozdrawiam serdecznie,
                zabieramy się za porządki :)
                • franek_22 Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 15.09.09, 16:36
                  A, to przepraszam za pomyłkę.
    • wmazurczyk Re: NASZA AUTOSTRADA? - Przeskoczyc do lasu 03.09.09, 13:57
      Podpisuję się obiema rękami pod postem 4r. Niestety doszło do tego, że z każdej
      strony naszego lasu musi iść droga, chociaż z naszej strony jest ona zupełnie
      niepotrzebna...
      No jeśli już musi być to niech bedzie umożliwiała dojazd pod las i zaparkowanie,
      ale niech nie będzie przelotówką. I tak aż do poszerzenia Św. Wincentego będzie
      pewnie na tej ulicy ładny korek do centrum handlowego...
      A brak infrastruktury do zabaw dla starszych dzieci to już zupełnie inna sprawa,
      chociaż wpisuje się dobrze w krótkowzroczność naszych władz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka