Dodaj do ulubionych

Co powiecie o swoich Administracjach?

03.02.06, 23:35
U nas to jest trochę dziwnie, godziny urzędowania Biura spółdzielni są
ustalone na wtorek między 19 a 20 i teoretycznie w tych godzinach można
sprawy spółdzielniane pozałatwiać. Ale co zrobić w przypadkach nagłych, typu
zapchana rura czy nieszczelny grzejnik. Można teoretycznie zadzwonić do
Prezesa do domu ale to sprawy nie załatwia... przynajmniej nie zawsze.
Mieliśmy kiedyś drobne kłopoty ze spółdzielnią ale na szczęście ułozyło sie
to w miarę dobrze.
A czy wy mieliscie jakieś przypadki z Administracją?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • chinique Stać nas. 04.02.06, 00:38
      "Moja administracja" ma podobnie, też jest dyżur - Pani skarbonka siedzi ze 4h
      raz w tygodniu, a prezes i "członkowie" wpadają na 2h i z nimi można załatwić
      wszystkie najważniejsze sprawy, natomiast numer tel. kom. do prezesa jest znany
      mieszkańcom, co więcej istnieje gospodyni, która mieszka w jednym budynków, więc
      jest na miejscu 24h/dobę, a na dokładkę na pół etatu zatrudniony jest
      konserwator. Stać nas ;).

      Pytanie jak to jest we wspólnotach, które się skąpią na wszystko?
      • obywa-tel a u nas we wspolnocie 04.02.06, 00:55
        Jest calkiem OK.
        Jestesmy mala wspolnota - 7 wlascicieli i mimo, ze administruje nami beznadziejna GGKO to sami
        zarzadzamy swoimi pieniedzmi. Na wszystko nam starcza. Mamy wyremontowana elewacje, klatke
        schodowa, rury, dach itp. Ale narzucilismy administracji kto ma nam robic naprawy i remonty. Bez
        przerwy ich sprawdzamy, tak, ze sie nas boja. Poza tym sami dbamy o wszystko i zabiera nam to troche
        energii. Ale warto.
        • chinique Jak bić po głowie i rękach? 04.02.06, 01:10
          Możesz podać kilka tips & tricks z zakresu bica po głowie i rękach zarządcy
          zwłaszcza tak znienawidzoenego przez wielu jakim jest GGKO? Myślę, że parę osób
          chętnie by o tym poczytało.
          • obywa-tel Re: Jak bić po głowie i rękach? 04.02.06, 01:27
            To dluga i bolesna opowiesc z happyendem . Dzis juz za pozno. Ale napisze o tym.
            Dobranoc
            • mvitti Re: Jak bić po głowie i rękach? 04.02.06, 02:18
              a mogłabym wiedzieć jaki czynsz placiecie razem z fundusze? U nas tez 7 lokali w
              tym 5 własnych i dwa niewykupione i czynsz z funduszem 600 zl przy dwóch osabach
              na 65 metrach...to max dużo moim zdaniem...nalezymy do WAM, więc podobny dół jak
              GGKO
              • waclaw.zwirko Niezbyt miła, ale... 04.02.06, 15:25
                Moja administracja jest niezbyt miła, ale skuteczna i dbająca o losy spółdzielni.
                Mamy chyba najładniejsze podwórko na SO. Od niedawna ogrodzone.
                Przydałoby się jeszcze odnowić elewację.

                Co do czynszu to płacę niewielę ponad 500zł za 2 osoby, więc 600 nie jest wcale
                tak astronomiczną kwotą.

              • obywa-tel Re: Jak bić po głowie i rękach? 15.02.06, 14:18
                Obiecałem, że napiszę jak sobie radzimy z administracją GGKO.

                W demokratycznych wyborach zostalem wybrany na przewodniczącego wspólnoty jakieś 5-6lat
                temu. W naszej kamienicy mieszka pięć rodzin, z czego trzy od odbudowania w 1947. Tak, że
                wszyscy sie dobrze znamy i lubimy. Mamy 2 lokale komunalne.
                Na zebraniach w których zawsze uczestniczy ktoś z gminy i administracji uzgadniamy plan na
                cały rok.
                Jest tak, że zawsze sami zgłaszamy projekty. GGKO też, ale dotyczy to głównie przeglądów
                gazu i prądu.
                Jeżeli planujemy większy remont zgłaszamy ekipę wybraną przez nas. Kiedyś trzeba było robić
                przetargi. Ale po totalnych awanturach w GGKO wprowadziliśmy dekret. To my właściciele
                mieszkań jesteśmy większością i większością głosów decydujemy. Tak jest do tej pory.
                Sprowadza się do tego, że tak naprawdę jesteśmy władzą ustawodawczą, a GGKO i
                administracja wykonawczą. (Mamy administrację na Filtrowej). Oczywiście nie zawsze
                wykonawcy wywiązują się z obowiązków. Wtedy interweniujemy. Często histerycznie. Wtedy
                mam ochotę kogoś ...no wiecie. Jest nerwowo. Ale po takich atakach z naszej strony Administracja
                rusza d.... Jasne, że to nieudacznicy i brudasy, ale z każdym da się dojść do porozumienia.

                Idylla nie trwa jednak wiecznie.
                Ostatnio zauważyliśmy, że podmieniono nam administratorkę i dozorcę na kloszardów. Oczywiście
                bez naszej wiedzy. Od razu zrobiło się brudno.
                Ci ludzie są niereformowalni. O nie ,tak nie może być.
                Awantura znowu wisi w powietrzu.
                I tak wkółko Macieju.
                Prędzej, czy póżniej zmienimy zarządcę na prywatnego.

                Trzymajcie się!!! Nie dajcie się!!!
    • chinique Paweł i Gaweł w jednym stali domku. 04.02.06, 16:04
      Ciekawą sprawą może być sytuacja całkiem często mająca miejsce na Starej Ochocie
      mianowicie taka, w której w jednym domu mieszkają np. dwie rodziny. I np. jedna
      uboższa od drugiej, co postrzegają ci one nawzajem i jak wtedy zrzucają się na
      remont rynny? Ktoś zna takie przypadki wspólnych rozliczeń?
      • waclaw.zwirko Re: Paweł i Gaweł w jednym stali domku. 04.02.06, 19:49
        U mnie na klatce jest taka sytuacja.
        Nie są to tylko różnice w zamożności, ale przede wszystkim w podejściu do
        wspólnego dobra ("Panie, po co mam dokładać się do remontu klatki jeżeli
        korzystam z niej tylko jak idę do pracy i jak z niej wracam?!") oraz w kwestii
        własności lokalu (osoby nie posiadające własności, a mające prawo do zajmowania
        go aż do śmierci).

        Na szczęście obrotny (choć niezbyt miły) prezes może zdziałać cuda. Na nowy gres
        i jego ułożenie zrzuciła się tylko połowa mieszkańców wspomnianej klatki, a już
        udało się zakończyć remont. Pozostałe środki zostały jakoś tam wyasygnowane z
        kasy spółdzielni (na razie nie wiem jeszcze jak).
    • molo8 Re: Co powiecie o swoich Administracjach? 04.02.06, 18:00
      Kamienica w której mieszkam jest administrowana przez ggko, tragedia! Od dwóch
      lat mamy własny zarząd i muszę przyznać że troche sie ruszyło (w zeszłym roku
      przeprowadzilismy dwa remonty) , choc nie ukrywam ze trzeba wszystkiego
      pilnowac osobiscie.
      Chetnie bysmy zrezygnowali z usług tego monopolisty tylko jak znalesc dobrą
      firme administrującą, zeby sobie nie pogorszyc bo rózne opowiesci słuszałem.
      • chinique Jakie to opowieści? 04.02.06, 18:36
        • molo8 Re: Jakie to opowieści? 04.02.06, 18:47
          Krótko mowiąc opowiesci o zamianie na gorsze, choc jak ktos ma do czynienia z
          ggko to trudno sobie wyobrazic, ze moze byc gorzej.
          • mvitti wyzwolenie od monopolisty 04.02.06, 19:49
            My też byśmy się chcieli wyzwolić od wam (wojskowa agencja mieszkaniowa) ale
            podobno nikt nas nie chce, bo za malą wspolnota jesteśmy i się nie opyla nikumu
            nas prowadzić (5 wykupionych lokali z 7)...czy jest tu ktoś z równie małej
            wspólnoty i znalazł sensownego administratora...
            • molo8 Re: wyzwolenie od monopolisty 04.02.06, 20:57
              Jeśli można to ja tez przyłączam sie do tego pytania.
              Nasza kamienica liczy sobie 22 lokale z czego większosc jest wykupiona.
              • monikaps Re: wyzwolenie od monopolisty 04.02.06, 21:40
                Myśmy się jakiś czas temu wyzwolili. Teraz administrują nam Słabikowie (mieszczą się min. na Kopińskiej). Mamy fajną administratorkę, wcześniej pracowała w GGKO :). Jest chyba nieźle, w zeszłym roku wyremontowaliśmy elewację (Korzeniowskiego róg Mochnackiego - żółciutki budynek). Jest 29 lokali, z tego większość wykupiona. Mamy bardzo wymagającego pana w zarządzie wspólnoty - ma ponad 80 lat - ma czas i chęci przekopywać się przez papiery i domagać się różnych rzeczy. Ale np. sople nad wejściem wiszą już nie wiem jak długo. Strach z domu wychodzić.
                • mvitti Re: wyzwolenie od monopolisty 04.02.06, 22:50
                  a jak z czynszem, zmalaly wam?
                  • monikaps Re: wyzwolenie od monopolisty 04.02.06, 22:51
                    Niewiele, może 5%.
    • shapha Re: Co powiecie o swoich Administracjach? 05.02.06, 22:52
      Ja napisze krotko - slodko nie jest u mnie ze spoldzielnia - tez maja dyzury (2
      razy w tygodniu po 2h), trzeba sie nachodzic i nagadac, ale koniec koncow
      wszystko zalatwiaja. Obecnie jestem na etapie "wychodzenia" remontu rynny nad
      moim mieszkaniem, bo z niej cieknie - mysle ze do wiosny sie uda :)

      Niestety, przez to moje chodzenie i interesowanie sie stanem budynku oraz
      przejrzystoscia rozliczen spoldzielni z podwykonawcami, zostalem znienawidzony
      przez wiekszosc zarzadu :)

      Ale co mi tam - wazne ze cos sie ruszylo.

      Place 700 PLN za 2 osoby (80m2), co moim zdaniem jest duzo, no ale FR mamy duzy
      (podobno zbieramy na remont elewacji... zobaczymy kiedy zbierzemy) i troche
      wyzsza niz przecietnie stawke na eksploatacje (jestem na etapie rozgryzania tego
      na co tak naprawde ida te pieniadze...).
      • ingeborga Re: Co powiecie o swoich Administracjach? 10.02.06, 11:21
        My niestety tez tkwimy w szponach GGKO... glownie dlatego, ze ponad polowa
        mieszkancow to starsi ludzie, ktorzy boja sie zmian.
        Ale znam te firme z Kopinskiej - rok mieszkalam w administrowanym przez nich
        budynku (Kopinska 32) - i jezeli kiedyklolwiek uda nam sie wyrwac z GGKO, to
        pojdziemy do nich. Sumienni i sympatyczni.
        • doti06 Re: Co powiecie o swoich Administracjach? 13.02.06, 19:05
          A ja tam mieszkam w tzw. szponach GGKO i nigdzie nie chcę odchodzić. My sobie
          chwalimy ich, dlatego nie bardzo rozumiem, dlaczego na nich tak wielu psy
          wieszają.
          • rsagan Re: Co powiecie o swoich Administracjach? 15.02.06, 12:26
            o prosze - pierwsza w historii zadowolona klientka GGKO - nie wierze....
            • doti06 Re: Co powiecie o swoich Administracjach? 16.02.06, 19:26
              A jednak. Nasza nieruchomość była już kiedyś zarządzana przez GGKO, potem
              odeszliśmy do Condominium i wtedy zaczęło się piekło. Nie mówię, że w GGKO jest
              idealnie, bo nie jest. I chyba nie ma idealnego zarządcy. Ale zadecydowaliśmy
              się na powrót do GGKO, zatem możne być jednak gorzej. A czy ja jestem
              zadowolona? Po prostu nie mam na co narzekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka