Dodaj do ulubionych

szczury na leniwą niedziele;)

05.03.06, 14:25
wszyscy milczą, a ja w malignie mam siłę tylko na forumoanie...zatem może tym
was pobudzę:)
Słyszałam już wysiące historii o staroochockich szczurach, wyskakujacych z
kilbki, zamiszkujących pod pralkami, buszyjących w smietnikach i piwnicach...
Czy mieliście podobne doświadczenia? Ja na razie nie...
Obserwuj wątek
    • chinique Jeże 05.03.06, 16:44
      Ja widziałem jeża na Polu Mokotowskim, ale to chyba nie na temat.
      • mvitti Re: Jeże 05.03.06, 16:57
        A te co po dachach chodzą to kuny śą?
        • chinique Po dachach? 05.03.06, 17:05
          Koty też potrafią chodzić po dachach (dachowce), co do kun, to zdaje się, że
          niektórzy ludzie trzymają udomowione łasice, czasami wyprowadzają je na smyczy
          na spacer.
          • mvitti Re: Po dachach? 05.03.06, 17:09
            to nie koty, bo one maja takie dluuuugie ogony....nie widziałeś ich tutaj?!
          • skupionyedi Re: Po dachach? 06.03.06, 10:15
            chinique napisał:

            > Koty też potrafią chodzić po dachach (dachowce), co do kun, to zdaje się, że
            > niektórzy ludzie trzymają udomowione łasice, czasami wyprowadzają je na smyczy
            > na spacer.

            Szwenda się po okolicy jakaś fretka, która nie wiem, czy trzymana jest w domu
            jako maskotka, ale po nocach biega po SO bez żadnej opieki...
        • skupionyedi Re: Jeże 06.03.06, 10:14
          mvitti napisała:

          > A te co po dachach chodzą to kuny śą?

          Bo na pewno nie jeże...
    • skupionyedi Re: szczury na leniwą niedziele;) 06.03.06, 10:13
      pwroclawska napisała:

      > wszyscy milczą, a ja w malignie mam siłę tylko na forumoanie...zatem może tym
      > was pobudzę:)
      > Słyszałam już wysiące historii o staroochockich szczurach, wyskakujacych z
      > kilbki, zamiszkujących pod pralkami, buszyjących w smietnikach i piwnicach...
      > Czy mieliście podobne doświadczenia? Ja na razie nie...

      U mnie w domu szczura nigdy nie widziałem. Nawet pomimo tego, że lokalne koty
      są przez kilka sąsiadek ostro dokarmiane - są grube, tak rozleniwione, że nawet
      ogonem ruszyć się nie chce... Są tak przeżarte, że żarcie które im zostawiają
      wspomniane kobiety, dojadają psy wyprowadzane na spacery. Kto ma psa i chce
      zaoszczędzić na żarciu, proszę o kontakt na priva, wskażę miejsca i pory
      karmienia...;)
      Znam jeden przypadek szczura który wyskoczył z kibla w mieszkaniu w okolicy -
      ale to było ze 20 lat temu...
      • mvitti Re: szczury na leniwą niedziele;) 09.03.06, 22:25
        zrobiłam wywiad w mojej kamienicy w kwestii szczurów...i sprawa nie wyglądała
        wesoło...do remontu piwnicy i wzmacniania fundamentów podobno było ich
        pełno...tzn nie biegały po kamienicy, ale jak panowie robotnicy zaczęli
        porządkować piwnice to co rusz natykali sie na szczurze gniazda i tym podobne
        koszmary...teraz jest w piwnicy ład, wszystkie dziury pozalepiane betonem ze
        szkłem (tylko tego szczury ne przegryzą) i jest spokój...a podobno na
        Mochcnackiego to jednemu panu ze zlewu wychodziły
        Nie ma co się łudzić - żyjemy w szczurzej dzielnicy!!!:/
        • skupionyedi Re: szczury na leniwą niedziele;) 10.03.06, 09:45
          mvitti napisała:

          > koszmary...teraz jest w piwnicy ład, wszystkie dziury pozalepiane betonem ze
          > szkłem (tylko tego szczury ne przegryzą) i jest spokój...a podobno na

          Hm.. Przegryźć to przegryzą, i szkło i beton. Problem z zalepianiem zaprawą z
          potłuczonym szkłem polega na tym, że szczur wgryzając się w taki materiał przy
          okazji pohararata się i najpewniej zdechnie w męczrniach. Trochę to
          niehumanitarne, to raz, a dwa, szczury są na tyle inteligentnymi stworzeniami,
          że będą próbować gdzie indziej, aż znajdą miejsce bez szkła. Skutek taki, że
          jeśli będą chciały to i tak prędzej czy później przelezą, tyle, że trochę tych
          przemiłych zwierzątek zginie w międzyczasie śmiecią, dość paskudną.
          • mvitti Re: szczury na leniwą niedziele;) 10.03.06, 10:08
            Z tego co wiemu to to jest dobry sposób na szczry...w Paryżu, gdzie jest z nimi
            większy klopot też ludzie stosuja tę matodę, jako jedyną która przynosi skutki.
            Poza tym jak już piwnice są wysprzątane, ludzie tam się kręcą to im się nie
            oplaca i sobie od nas poszły...
            • skupionyedi Re: szczury na leniwą niedziele;) 10.03.06, 10:10
              mvitti napisała:

              > Z tego co wiemu to to jest dobry sposób na szczry...w Paryżu, gdzie jest z
              nimi
              > większy klopot też ludzie stosuja tę matodę, jako jedyną która przynosi
              skutki.
              > Poza tym jak już piwnice są wysprzątane, ludzie tam się kręcą to im się nie
              > oplaca i sobie od nas poszły...

              Cóż, słyszałem kiedyś powiedzenie, że "ludzi poznaje się po tym jak traktują
              zwierzęta..."
              • jo-tylda Re: szczury na leniwą niedziele;) 10.03.06, 13:36
                Ja spotkałam szczura w mojej piwnicy, jak ją sporzątałam. To było około 6 lat
                temu. Prawdę mówiąc bardziej sie ja go przestraszyłam, niż on mnie :)
                Teraz sądząc "po zapachu" szczurów już nie ma. Mój znajomy, co się zna na
                zwierzetach twierdzi, że najlepiej ustwić w piwnicy jakiś najtańszy "zapach" do
                mieszkań. Szczury są węchowcami, jak czują "nie swoje" to wychodzą (do sąsiadów,
                he he)
                • skupionyedi Re: szczury na leniwą niedziele;) 10.03.06, 14:10
                  Chyba najskuteczniejsze sa jednak koty. Ale takie nie karmione przez gorliwe
                  sąsiadki... Bo te staro ochockie, nic nie robią całymi dniami tylko wylegują
                  się dogóry brzuchami, czekając na kolejne karmienie podstawiane pod nos...
                  • mvitti Re: szczury na leniwą niedziele;) 10.03.06, 18:11
                    Koty na szczury nie polują. Stanowią jedynie zagrożenie dla szczurzych
                    noworodków...więc z racji kota szczur gniazdo zrobi gdzie indziej, ale
                    przychodzic nie przestanie...niestety...szczurki się wynoszą z odnawianych
                    kamienic do tych syfiastych, pytanie co będzie jak w koloniach wszystkie z ruiny
                    podniosą, czy wtedy pojdą szukać gdzie indziej, czy też zostaną...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka