Dodaj do ulubionych

Czerwona Ochota???

08.06.06, 09:41
W dzisiejszej Rzepie jest taki artykuł.
Czy St. Ochota to czerwona dzielnica???


Cenzorzy z Ochoty

Z tablicy upamiętniającej pisarza dwudziestolecia międzywojennego Antoniego
Ferdynanda Ossendowskiego władze Ochoty usunęły słowo "antykomunista"


Tak wyglądał model tablicy. Kopię oryginału można zobaczyć w falenickim
Muzeum Podróżnika

Za usunięcie słowa „antykomunista” autor tablicy zamierza skierować sprawę do
sądu
(c) JERZY DUDEK
Pomysł jego upamiętnienia wyszedł od ochockich urzędników. Zaproponowali, by
na budynku przy Grójeckiej 27 umieścić tablicę z napisem: W tym domu w latach
II wojny światowej mieszkał Antoni Ferdynand Ossendowski, pisarz, podróżnik,
antykomunista.

- Wspólnota mieszkaniowa postawiła nam ultimatum: albo wymażemy słowo, albo
nie będziemy mogli jej powiesić - tłumaczy wiceburmistrz dzielnicy Magdalena
Pietrzak-Merta.

Z powodu utarczek tablica nie trafiła na ścianę domu 3 stycznia 2005 r. w 60.
rocznicę śmierci pisarza, tylko dopiero w ubiegłym tygodniu. Nie ma na nim
wyrazu "antykomunista".

- Trudno było mi się z tym zgodzić, ale po kilkunastu miesiącach walki z
mieszkańcami ustąpiłam. Uznałam, że taka postać jak Ossendowski powinna być
upamiętniona na Ochocie. Nawet za cenę takiego kompromisu - tłumaczy.

Członkowie wspólnoty nie chcieli rozmawiać o sprawie z dziennikarzem "Rz".

- Są u mnie elektrycy. Nie mam teraz czasu - rzucił Zygmunt Jędrzejewski i
odłożył słuchawkę domofonu.

Na krótką rozmowę dała się namówić inna mieszkanka domu, spotkana na klatce.

- Takie słowa jak "antykomunista" nie powinny być umieszczane w publicznych
miejscach. Dlaczego? A czy to ważne, kto jakie ma poglądy polityczne -
stwierdziła.

Usunięcie słowa "antykomunista" wzburzyło autora tablicy rzeźbiarza Ryszarda
Kozłowskiego. - Treść była uzgodniona z władzami dzielnicy, a ja w piśmie
przesłanym do urzędu wyraźnie nie zgodziłem się na wykastrowanie tablicy i
powieszenie jej w takiej formie. To naruszenie integralności mojego dzieła -
mówi. Artysta, którego nie zaproszono nawet na odsłonięcie tablicy,
zastanawia się nad skierowaniem sprawy do sądu.

Oceniając postępowanie urzędników nie przebiera w słowach Witold Michałowski,
biograf Ossendowskiego, autor książki "Wielkie safari Antoniego O." - To
bezczelna manipulacja i fałszowanie prawdy historycznej - ocenia. - Na starej
Ochocie po wojnie mieszkania dostawali ludzie związani z narzuconą władzą.

Jego zdaniem umieszczenie na tablicy słowa "antykomunista" uzasadniają tytuły
wystaw o pisarzu.

- "Antoni Ferdynand Ossendowski. Pisarz. Podróżnik. Antykomunista". Taki był
tytuł wystawy urządzonej m.in. w Muzeum Niepodległości w 1993 r. oraz dwa
lata temu w Muzeum Azji i Pacyfiku - mówi Michałowski.

Z biografem Ossendowskiego zgadza się Andrzej Pisalnik, tłumacz pierwszego
rosyjskiego wydania "Lenina" - książki przedstawiającej prawdę o
bolszewickiej rewolucji. Powieść trafiła do rosyjskich księgarni zaledwie dwa
tygodnie temu pod znaczącym tytułem "Lenin. Szokująca historia".

- Stalin wydał na Ossendowskiego wyrok śmierci za napisanie "Lenina". Kiedy
bolszewicy wkroczyli do Polski, rozkopali grób Ossendowskiego, żeby
sprawdzić, czy na pewno nie żyje - mówi Andrzej Pisalnik, który współpracuje
z "Rz". - On był antykomunistą w równej mierze co pisarzem i podróżnikiem. A
w Rosji jest znany przede wszystkim ze swoich poglądów politycznych.

MACIEJ SZCZEPANIUK
Obserwuj wątek
    • johnny_doe Re: Czerwona Ochota??? 08.06.06, 13:07
      brawo wspólnota z Grójeckiej 27 - prawo właściciela rzecz święta
      • waclaw.zwirko Zależy gdzie 08.06.06, 13:49
        Własność własnością, ale prawda historyczna wg mnie jest ważniejsza.

        Co do moich sąsiadów(z którymi rozmawiałem na te tematy) to większość z nich to
        antykomuści - czynni i bierni w PRLu i w III RP.

        • non_ckiewicz Ossendowski??? 08.06.06, 14:04
          Ossendowski??? Bez jaj - koleś skończył się na Kill'em All potem było już coraz
          gorzej :-)
          • mvitti Re: Ossendowski??? 08.06.06, 17:41
            Wacku, "prawd historycznych" jest tyle ilu świadków...
            • chinique Dokładnie. 08.06.06, 18:18
              Zależy po prostu kto przeżyje i spisze tą historię. Kolega po prostu ma
              niewłaściwy model osobowościowy aby zajmować się historią na poważnie ;), a na
              poważnie czyli z przymrużeniem oka.
              • waclaw.zwirko Oj, relatywizm się szerzy 08.06.06, 23:02
                A obiektywne fakty?
                Zgadzam się co do położenia różnych akcentów w zależności od punktu siedzenia,
                ale niektórych rzeczy nie da się zaprzeczyć.
                Ot, choćby przykład podejścia Niemców i Polaków do opisywania historii.
                Niemcy mogą wyciągać wątki wysiedleńcze, ale przecież nigdy nie zaprzeczą(mam
                nadzieję), że napadli Polskę, wyrżnęli ładnych kilka milionów Polaków i Żydów i
                niszczyli mienia ruchomego i nieruchomego na kilkadziesiąt miliardów w samej
                Warszawie.

                A wracając do przypadku Ossendowskiego to chyba sprawa jest prosta, gdyż
                antykomuniści i prawdopodobnie (post)komuniści(lub tzw, neutralni) twierdzą, że
                antykomunista. Ergo, co do prawdy historycznej istnieje konsensus.
                • chinique Bzdura. 08.06.06, 23:21
                  Wojna jak każda inna, zabawne jest przytoczenie tego konkretnego przykładu. Czy
                  byłoby ci przyjemniej zginąć z ręki hitlerowców, stalinowców, żołnierzy Mao,
                  rycerzy Ryszarda Lwie Serce, lisowszczyków pod Moskwą, wojowników Aleksandra
                  Wielkiego, muszkieterów Napoelona czy może klonów Dartha Vadera? A niby do
                  każdego z nich mamy nieco inny stosunek - od bezwzględnego oprawcy, po budzącego
                  szacuneczek lidera galaktycznej armady.
                  • waclaw.zwirko Wacpan kpi sobie ze mnie? 09.06.06, 10:06
                    Nie rozumiem Twojego komentarza Cyniku.
                    Jak to się ma do prawdy historycznej?
                    • chinique Wicie, rozumicie. 09.06.06, 17:50
                      No pytam, w której wojnie ginąłbyś z lżejszym sercem?
    • a.delon Re: Czerwona Ochota??? 08.06.06, 23:15
      Jeśli rzeczywiście antykomunizm był integralną składnikiem ducha owej postaci (a
      także jej wizerunku), a z powyższego artykułu wynika że tak było, to jak
      najbardziej nie powinno się z pomnika wycinać tego niepoprawnego politycznie
      słowa. Postawa wspólnoty pachnie hipokryzją
    • a.delon Re: Czerwona Ochota??? 08.06.06, 23:20
      a Ochota jest jak najbardziej czerwona;) w ostatnich wyborach, w jednosce
      wyborczej zlokalizowanej w byłym Liceum Gottwalda wygrał... Sojusz Lewicy
      Demokratycznej osiągając wynik dokładnie 30.00% !:D
      • troyden Re: Czerwona Ochota??? 10.06.06, 20:12
        > a Ochota jest jak najbardziej czerwona;) w ostatnich wyborach, w jednosce
        > wyborczej zlokalizowanej w byłym Liceum Gottwalda wygrał... Sojusz Lewicy
        > Demokratycznej osiągając wynik dokładnie 30.00% !:D

        Ubecy wywłaszczyli prawowitych właścicieli i sami się zagnieździli (jak widać
        ich dzieci są też na tym forum, pozdrawiam pogrobowców prlu :-p, choć z drugiej
        strony rozumiem frustrację, mieć rodziców w PZPR to tak jak dziadka w
        Wermahcie, a odwrócić się już nie da).

        Swoją drogą na "robotniczym Rakowcu" nie ma takich postkomunistycznych
        aberracji. Tak czy siak proponuję wysłać do mieszkańców tej kamienicy
        pocztówkę: "Grójecka 37 tu mieszkają ubecy" :-p
        • chinique Ile pokoleń musi się jeszcze przekręcić ... 10.06.06, 23:09
          ... żebyśmy mogli bez nieszczęsnych historycznych odniesień mogli mówić o
          poglądach "lewicowych", "prawicowych", "narodowych" czy innych ...
    • cwi Re: Czerwona Ochota??? 12.06.06, 23:43
      Co do poglądów Ossendowskiego, to polecam jednak jego książkę "Zwierzęta,
      ludzie, bogi". Więc jeśli już nie można napisać, że Ossendowski był
      antykomunistą (bo mu nie zdążyli karku ukrócić o głowę), to czy jest sens pisać,
      że Krakowska zmierza do Krakowa? lub, że Dantyszek był hierarchą kościelnym?
      • corrado.cattani Re: Czerwona Ochota??? 13.06.06, 10:18
        nie wypada pisać że Ossendowski był antykomunistą tak jak nie pisze się że Boy-
        Żeleński był antyklerykałem a Oriana Falacci jest antyislamistką czy Wierzejski
        homofobem. Na poziomie nieco wyższym od prasy brukowej posługujemy się raczej
        określeniami: liberał, demokrata, narodowiec. Chwytasz tę subtelną różnicę?
        • cwi Re: Czerwona Ochota??? 13.06.06, 13:18
          Hmm. Ostatnio parę osób próbowało mi wyjaśnić, że nie moge powiedzieć, że
          wejście A.L. i R.G. do rządu jest niedobre. "NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ". Ech...
    • kester Re: Czerwona Ochota??? 13.06.06, 13:46
      Przed wojną istniały legalne organizacjie antykomunistyczne oto dowód:
      www.muzeum.warszawa1939.pl/strona.php?kod=164
      dlatego też czlonków takich organizacji można nazwać antykomunistami!!!
      • corrado.cattani Re: Czerwona Ochota??? 13.06.06, 14:55
        poproszę jeszcze o dowód że Ossendowski był jej/ich członkiem
        • corrado.cattani Re: Czerwona Ochota??? 13.06.06, 15:23
          pragnę zwrócić uwagę że treść napisu na tablicy była jedynie autorskim
          projektem ochockich urzędników a więc jak mniemam obliczonym na polityczny
          poklask

          w powszechnie dostępnych źródłach jest napisane że był pisarzem dziennikarzem i
          podróżnikiem oraz wykładowcą wyższych uczelni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka