iviv
08.09.06, 14:52
Nie wiem, gdzie mam się z tym zwrócić, więc piszę z prośbą o poradę...
Otóż wyżej wspomniana poczta to istny koszmar! Urzędniczki wstrętne,
funkcjonowanie fatalne:(
Moje utraczki z urzędem pocztowym to nie jednorazowe nerwy. To się ciągnie już
kilka lat.
Więc tak, pomijając chaos panujący w obsłudze bieżącej. Kilkakrotnie zdarzyło
mi się nie dostać awizo i gdybym nie czekała na jakąś przesyłkę, nawet nie
zostałabym o niej poinformowana. Jeśli nawet otrzymałam awizo, to np. po 2-3
dniach przesyłki priorytetowej.
A do napisania tego postu skłonił mnie dzisiejszy incydent. Od rana byłam w
domu. Gdy wychodziłam do dzieci do przedszkola, znalazłam awizo w skrzynce
(dotyczy listu poleconego). Więc idę na pocztę ipytam "DLACZEGO listonosz nie
przyniósł mi listu, skoro jestem w domu?!". A "miła" pani w okienku
odpowiedziała mi: "Pewnie wyszła pani na chwilę zdomu". Jeszcze probuje robić
ze mnie kretynkę, jakbym nie wiedziała, co robię!
Dodam tylko, że wszelkie skargi ustne bezpośrednio do kierowniczki poczty to
jedynie strzępienie sobie języka.
Gdzie mam się zwrócić, do kogo pisać, żeby w końcu COŚ z tym zrobić???
Załatwianie spraw na tej poczcie to strata czasu, nerwów, a nawet zdrowia
psychicznego....