Poczta na Pruszkowskiej

08.09.06, 14:52
Nie wiem, gdzie mam się z tym zwrócić, więc piszę z prośbą o poradę...
Otóż wyżej wspomniana poczta to istny koszmar! Urzędniczki wstrętne,
funkcjonowanie fatalne:(
Moje utraczki z urzędem pocztowym to nie jednorazowe nerwy. To się ciągnie już
kilka lat.
Więc tak, pomijając chaos panujący w obsłudze bieżącej. Kilkakrotnie zdarzyło
mi się nie dostać awizo i gdybym nie czekała na jakąś przesyłkę, nawet nie
zostałabym o niej poinformowana. Jeśli nawet otrzymałam awizo, to np. po 2-3
dniach przesyłki priorytetowej.
A do napisania tego postu skłonił mnie dzisiejszy incydent. Od rana byłam w
domu. Gdy wychodziłam do dzieci do przedszkola, znalazłam awizo w skrzynce
(dotyczy listu poleconego). Więc idę na pocztę ipytam "DLACZEGO listonosz nie
przyniósł mi listu, skoro jestem w domu?!". A "miła" pani w okienku
odpowiedziała mi: "Pewnie wyszła pani na chwilę zdomu". Jeszcze probuje robić
ze mnie kretynkę, jakbym nie wiedziała, co robię!
Dodam tylko, że wszelkie skargi ustne bezpośrednio do kierowniczki poczty to
jedynie strzępienie sobie języka.
Gdzie mam się zwrócić, do kogo pisać, żeby w końcu COŚ z tym zrobić???

Załatwianie spraw na tej poczcie to strata czasu, nerwów, a nawet zdrowia
psychicznego....
    • Gość: Jagoda Lee Re: Poczta na Pruszkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 15:45
      Może tam uda się coś załatwić lub dowiedzieć:
      Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej
      Pl. Małachowskiego 2
      00-940 Warszawa
      tel. 0-22-656-50-00
      Centrum Sieci Pocztowej Oddział Regionalny w Warszawie
      ul. Świętokrzyska 31/33 00-941 Warszawa
      tel. (022) 505 33 81 faks (022) 505 32 74

      Infolinia 0 801 125 125 (opłata jak za rozmowę lokalną)
      Jeżeli chodzi o skargi to raczej proponuję nie ustnie ale na piśmie i do tego w
      2 egzemplarzach ( dla poczty i dla Ciebie) na Twoim niech się podpisze
      kierowniczka urzędu pocztowego z datą ( będzie dowód złożenia skargi). A
      nawiasem mówiąc też nie mam miłych wspomnień z tej poczty dlatego unikam jej
      jak ognia ( na szczęście są inne możliwości opłat np. za telefon iż na
      poczcie). Pozdrawiam
      P.S jak się uda coś załatwić daj znać na forum z jakim skutkiem sama jestem
      ciekawa co w tej sprawie się ruszy.















    • Gość: aw Re: Poczta na Pruszkowskiej IP: *.spray.net.pl 08.09.06, 23:09
      To prawda. Mam takie same przejścia. Czeka sie na przesyłkę a ona sobie lezy na
      poczcie. Wieczne kolejki. Kiedyś czekałam na pieniądze, upominałam się u osoby,
      która je miała przesłać, tamta reklamowała u siebie bo pieniądze wysłała. A
      nasza poczta zapomniała mnie zawiadomić.
    • Gość: ognacy Re: Poczta na Pruszkowskiej IP: *.acn.waw.pl 08.09.06, 23:31
      Ano, ta poczta to absolutne dno. Np. ilekroć odbierałem tam paczkę, urzędniczka
      przetrząsała cały budynek w jej poszukiwaniu. Zawsze. Nie mają tam żadnego
      sortowania przesyłek, najwyraźniej, i przy każdym aviso na paczkę kolejka musi
      czekać 15 minut aż się pani z poczty uwinie. To, że aviso na priotytety
      przychodi po paru dniach albo i po tygodniu, to też absolutna norma. Panu
      listonoszowi się nigdy, ale to nigdy nei chce wejść do domu i doręczyć przesyłki
      - czy to będzie list, który chyba jednak ma w torbie, czy paczka priorytetowa.
      Standardem tej placówki jest również antydatowanie aviso - tj. codziennie
      sprawdzam skrzynkę aż tu nagle któregoś dnia znajduję aviso z datą o pięć dni
      wcześniejszą. Panie na poczcie coś mętnie tłumaczą o tym, że przesyłka, a jakże,
      doszła priorytetowo na czas - na pocztę. A że listonosz te aviso roznosi z
      opóźnieniem to już oczywiście norma i o co ja się w ogóle pytam.

      Przeprowadziłem się ostatnio na Bohdanowicza i muszę powiedzieć, że poczta na
      Baleya jest wspaniała. Chociaż nie - ona jest po prostu normalna. To w
      porównaniu z absolutnym, bezwzględnym DNEM, jakim jest poczta na Pruszkowskiej,
      poczta na Baleya wydaje mi się jakimś ósmym cudem świata. Bo tam 4 osobowa
      kolejka nie zajmuje 40 minut, co jest normą na Pruszkowskiej, urzędniczki
      potrafią się odezwać a kierowniczka sprawia wrażenie kompetentnej. Tymczasem na
      Pruszkowskiej chamstwo z okienek wylewa się szeroką strugą. Byłem kiedyś pzy
      okienku i urzędniczka zaczęła sobie robić inwentaryzację przesyłek - przybijała
      tępo stęple jeden po drugim przz dobre 8 minut. Nie powiedziała mi przy tym ani
      słowa wyjaśnienia - po prostu istnienie klienta i 10 osobowej kolejki było dla
      niej niedostrzegalne. W pełni się zgadzam, ze trzeba wysłać skargi, gdybym
      ciągle mieszkał na Mołdawskiej, to bym się na 100% dopisał.
      • Gość: pp Re: Poczta na Pruszkowskiej IP: 193.109.212.* 12.09.06, 16:28
        zgadzam sie! najbardziej mnie denerwuje antydatowanie aviso...
        • Gość: pp Re: Poczta na Pruszkowskiej IP: 193.109.212.* 14.09.06, 14:16
          zeby nie rzucac slow na wiatr, to wlasnie 12.09 znalazlem w skrzynce aviso z
          data... 7.09! Sprawdzalem skrzynke wczesniej, wiec aviso pojawilo sie 12. Nawet
          wiem juz dlaczego tam byla data akurat 7 wrzesnia. Dokladnie tego dnia ta
          paczke otrzymali na poczcie na Pruszkowskiej - tak bylo na stemplu... wiec by
          udowidnic jaki to jest listonosz szybki to wpisal date 7 wrzesnia do aviso i w
          papierach jest ze wszystko dziala tak jak powinno... Szkoda ze tak oszukuja.
          Czasami przez to moze sie zdarzyc, ze przez to zwroca wczesniej paczke do
          nadawcy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja