olunc
17.04.03, 12:56
Mieszkam na Szczesliwicach od niedawna - za oknem mam szkole, a wlasciwie
duze szkolne boisko - do pilki noznej, koszykowki i jeszcze jakies. wszystkie
asfaltowe.
rzecz w tym, ze boisko jest otwarte od 6 do 22 codziennie i powoli rozwala mi
sie uklad nerwowy. Non stop b. glosno kopane i kozlowane pilki, wrzask,
krzyki i przeklenstwa.
Co mam zrobic?
Chcicalabym zwrocic sie do dyrekcji szkoly, zeby ogrodzic boisko np. gestym
zywoplotem, czy moze jakims ekranem, zeby zamykac boisko wczesniej, np. o 19,
no i zeby ktos tej klnacej dzieciarni pilnowal. Ale obawiam sie, ze uslysze,
ze szkola nie ma kasy, a dzieci gdzies sie musza bawic. Ale ja tez musze
gdzies spac i odpoczywac, a wszystkie okna mam na to boisko.
Co zrobic?
O.