Dodaj do ulubionych

szczur w Carrefourze

IP: *.spray.net.pl 15.07.03, 00:01
W ostatni piątek robiłem zakupy w Carrefourze Reduta i wielkie było moje
zdziwienie, kiedy na jednej z głównych alejek zobaczyłem dorodnego szczura.
Czy ktoś już wcześniej miał tę wątpliwą przyjemność?

Pzdr,
Kuba
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: szczur w Carrefourze IP: *.skorosze.2a.pl 15.07.03, 08:28
      Gość portalu: kuba napisał(a):

      > W ostatni piątek robiłem zakupy w Carrefourze Reduta i wielkie było moje
      > zdziwienie, kiedy na jednej z głównych alejek zobaczyłem dorodnego szczura.
      > Czy ktoś już wcześniej miał tę wątpliwą przyjemność?
      >
      > Pzdr,
      > Kuba

      Zastanów się lepiej ile takich szczurów wpieprzyłeś w zakupionej w tymże
      karfurze mortadeli i parówkach.
      • sloggi Re: szczur w Carrefourze 15.07.03, 08:56
        Mar - a Ty gdzie robisz zakupy? W sterylizatorni?
        • Gość: Mar Re: szczur w Carrefourze IP: *.skorosze.2a.pl 15.07.03, 09:00
          sloggi napisał:

          > Mar - a Ty gdzie robisz zakupy? W sterylizatorni?

          ja w zasadzie saam nie robię zakupów, ale jeżeli już to na pewno nie
          spermarkiecie. I nie dlatego, żebym był się słuchał ojca Rydzyka i Romana G. -
          nie podoba mi się jakośc i nie zadowala mnie wybór towarów. Poza tym parkowanie
          pod supermarketem jest mocno ryzykowne.
        • Gość: serwiz Oryginalny cytat... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 00:08
          "Prawdziwa sztuka jest, zachowujac etykiete - przelamywac konwenanse..."
      • Gość: AEL Re: szczur w Carrefourze IP: *.imm / 192.168.128.* 15.07.03, 18:30
        Gość portalu: Mar napisał(a):


        > Zastanów się lepiej ile takich szczurów wpieprzyłeś w zakupionej w tymże
        > karfurze mortadeli i parówkach.

        nie rozumiem skad przyszlo CI do glowy, ze Carrefour produkuje mortadele i
        parowki. Bardziej prawdopodobne jest, ze zakupuje od jakichs zakladow miesnych
        i nie przerabia dodajac szczurze tuszki...
        • Gość: Makaay Re: szczur w Carrefourze IP: *.gen.twtelecom.net 15.07.03, 19:13
          Jezu ludzie.. Carrfure robi reklame, trutki na
          szczury!...i puscili gryzona i co w tym dziwnego ?

          ostatnio Tescco facet obrzygal.. kasjerke..(fakty
          autentyczne widzailem na wlasne oczy) pijany dresiak
          pojechal z kumpalmi po piwo.. stal przy kasie.. i
          nagle.. "kurw..zaraz sie pozygam".. i bluup...proste na
          kase.. oczywiscie zamkneli kase.. a sznureczek zrobil
          sie dluszy.. echhh ludzie,... Macie hipermarkety i wam
          zle jest...
        • Gość: Mar Re: szczur w Carrefourze IP: *.skorosze.2a.pl 15.07.03, 19:46
          Gość portalu: AEL napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          >
          > > Zastanów się lepiej ile takich szczurów wpieprzyłeś w zakupionej w tymże
          > > karfurze mortadeli i parówkach.

          To było pewne uproszczenie i swoisty skrót myślowy.

          > nie rozumiem skad przyszlo CI do glowy, ze Carrefour produkuje mortadele i
          > parowki. Bardziej prawdopodobne jest, ze zakupuje od jakichs zakladow
          miesnych
          > i nie przerabia dodajac szczurze tuszki...


          Ciekawe co wcho w skład wyrobów garmażeryjnych.
          • Gość: AEL Re: szczur w Carrefourze IP: *.imm / 192.168.128.* 15.07.03, 20:15
            >
            > Ciekawe co wcho w skład wyrobów garmażeryjnych.

            no wiesz, nie ma co ukrywac, ze wyroby typu mortadela czy parowki to nie sa
            wyroby z najwyzszej jakosci surowca, swiadczy o tym chocby cena ( nie bez
            przyczyny wyroby typu wedzonki sa najdrozsze, tam po prostu najtrudniej
            zastosowac jakies "polepszacze" chemiczne)

            a odnosnie Twojej sugestii, ze w mortadeli czy parowkach znajduje sie mieso
            niewiadomego pochodzenia: sprawa jest o tyle oczywista,ze wiadomo, ze w
            zakladach typu "ja,tesc i szwagier" nie ma zadnej kontroli weterynaryjnej i
            sanitarnej. Natomiast w zakladach poddawanych kontrolom np. ze wzgledu na
            dostosowanie do norm unijnych rygory sa tak surowe, ze nie ma mowy o zadnym
            szczurze (podobnie myszy, musze, komarze czy innym zyjatku).

            Dlatego kupuje wyroby tylko "markowych" firm i jem bez obaw. A kupowanie w
            hipermarketach jest o tyle bezpieczne, ze raczej wiadomo, ze obrot jest tam na
            tyle duzy, ze prawdopodobienstwa trafienia na nieswiezy towar jest teoretycznie
            mniejsze. Chociaz ja oczywiscie wole pobliski sklep z zaufana "pania Ula"...

            PZDR
            • Gość: Ordzyk Re: szczur w Carrefourze IP: 80.72.34.* 15.07.03, 21:21
              Gość portalu: AEL napisał(a):



              > > Ciekawe co wcho w skład wyrobów garmażeryjnych.
              skórki wiep. wymiona,tłuszcz wp. 20% reszta to wypełniacze + chemja E,E,E,E

              > no wiesz, nie ma co ukrywac, ze wyroby typu mortadela czy parowki to nie sa
              > wyroby z najwyzszej jakosci surowca, swiadczy o tym chocby cena ( nie bez
              > przyczyny wyroby typu wedzonki sa najdrozsze, tam po prostu najtrudniej
              > zastosowac jakies "polepszacze" chemiczne)
              jeśli tak myślisz to smacznego.
              porównaj ceny wędzonek imięsa surowego,
              np. karkówka sur.i baleron wędzony,
              w cerfurach widziałem krkówkę droższą niż baleron, jakim cudem?

              > a odnosnie Twojej sugestii, ze w mortadeli czy parowkach znajduje sie mieso
              > niewiadomego pochodzenia: sprawa jest o tyle oczywista,ze wiadomo, ze w
              > zakladach typu "ja,tesc i szwagier" nie ma zadnej kontroli weterynaryjnej i
              > sanitarnej. Natomiast w zakladach poddawanych kontrolom np. ze wzgledu na
              > dostosowanie do norm unijnych rygory sa tak surowe, ze nie ma mowy o zadnym
              > szczurze (podobnie myszy, musze, komarze czy innym zyjatku).

              odnośnie kontroli,to jest ona każdym zakładzie (teoretycznie)
              kontrolerzy też ludzie chcą jeść (najchętniej za darmoche)

              > Dlatego kupuje wyroby tylko "markowych" firm i jem bez obaw.

              Gdybyś zobaczył "markowe" od środka to jadłbyś trawę z własnego
              ogródka

              A kupowanie w
              > hipermarketach jest o tyle bezpieczne, ze raczej wiadomo, ze obrot jest tam
              na
              > tyle duzy, ze prawdopodobienstwa trafienia na nieswiezy towar jest
              teoretycznie
              >
              to przypomnij sobie program pod naoięciem o praniu kurczaków
              ps
              a co do norm unijnych,to powie Ci, ze dawno oj dawno temu,
              jeszcze w studenckich czasach dorabiałem się u Niemca w piekarni.
              Co z tego ,że nowoczesna wszelkie bajery techniczne,jeśli
              90% załogi to Turcy,Polacy,Serbowie i żaden nie przestrzegał
              podstawowych norm chigieny
              ps2
              Smacznego i nie załamuj się:)
              • Gość: AEL Re: szczur w Carrefourze IP: *.imm / 192.168.128.* 15.07.03, 21:50
                Gość portalu: Ordzyk napisał(a):

                > Gość portalu: AEL napisał(a):
                >
                >
                >
                > > > Ciekawe co wcho w skład wyrobów garmażeryjnych.
                > skórki wiep. wymiona,tłuszcz wp. 20% reszta to wypełniacze + chemja E,E,E,E
                podobno czasem daja tez troszke normalnego mieska ;-))
                >
                > > no wiesz, nie ma co ukrywac, ze wyroby typu mortadela czy parowki to nie s
                > a
                > > wyroby z najwyzszej jakosci surowca, swiadczy o tym chocby cena ( nie bez
                > > przyczyny wyroby typu wedzonki sa najdrozsze, tam po prostu najtrudniej
                > > zastosowac jakies "polepszacze" chemiczne)
                > jeśli tak myślisz to smacznego.
                > porównaj ceny wędzonek imięsa surowego,
                > np. karkówka sur.i baleron wędzony,
                > w cerfurach widziałem krkówkę droższą niż baleron, jakim cudem?
                nie wiem, ale zapytam specow od handlu miesem i jutro Ci napisze
                >
                > > a odnosnie Twojej sugestii, ze w mortadeli czy parowkach znajduje sie mies
                > o
                > > niewiadomego pochodzenia: sprawa jest o tyle oczywista,ze wiadomo, ze w
                > > zakladach typu "ja,tesc i szwagier" nie ma zadnej kontroli weterynaryjnej
                > i
                > > sanitarnej. Natomiast w zakladach poddawanych kontrolom np. ze wzgledu na
                > > dostosowanie do norm unijnych rygory sa tak surowe, ze nie ma mowy o zadny
                > m
                > > szczurze (podobnie myszy, musze, komarze czy innym zyjatku).
                >
                > odnośnie kontroli,to jest ona każdym zakładzie (teoretycznie)
                > kontrolerzy też ludzie chcą jeść (najchętniej za darmoche)
                to takie powszechne przekonanie, ale jak przyjezdzaja kontrahenci z Zachodu ze
                swoimi weterynarzami to zalezy im na wysokiej jakosci (czyli zeby im sie
                klienci nie zatruli stara kielbasa) i zagladaja w kazdy kat, zeby sie do czegos
                przyczepic i wytknac przy negocjowaniu kontraktu
                >
                > > Dlatego kupuje wyroby tylko "markowych" firm i jem bez obaw.
                >
                > Gdybyś zobaczył "markowe" od środka to jadłbyś trawę z własnego
                > ogródka
                widziala, widzialam, widok nieprzyjemny ze wzgledow humanitarnych, ale czysto
                akurat bylo, z tym, ze uprzedzam, ze byl to duzy zaklad, a nie jakas pokatna
                masarnia
                >
                > A kupowanie w
                > > hipermarketach jest o tyle bezpieczne, ze raczej wiadomo, ze obrot jest ta
                > m
                > na
                > > tyle duzy, ze prawdopodobienstwa trafienia na nieswiezy towar jest
                > teoretycznie
                > >
                > to przypomnij sobie program pod naoięciem o praniu kurczaków

                nie bronie hipermarketow, ale wiedzac ile towaru i jak czesto zakupuja w
                zakladach, z ktorymi wspolpracuja wnioskuje, ze musza to sprzedawac a nie
                skladowac
                > ps
                > a co do norm unijnych,to powie Ci, ze dawno oj dawno temu,
                > jeszcze w studenckich czasach dorabiałem się u Niemca w piekarni.
                > Co z tego ,że nowoczesna wszelkie bajery techniczne,jeśli
                > 90% załogi to Turcy,Polacy,Serbowie i żaden nie przestrzegał
                > podstawowych norm chigieny

                no to juz by byla dyskusja o Unii, a nie o szczurach w mortadeli
                > ps2
                > Smacznego i nie załamuj się:)

                PS. masz dysortografie, tak?

                Pozdrawiam
    • Gość: 0rdzyk Re: szczur w Carrefourze IP: 80.72.34.* 15.07.03, 21:25
      A tak w ogóle czego sie czeoiacie szczurów,
      też stworzenia boskie
      • Gość: noemi Re: szczur w Carrefourze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 21:55
        Gość portalu: 0rdzyk napisał(a):

        > A tak w ogóle czego sie czeoiacie szczurów,
        > też stworzenia boskie

        Chociaż szczur nie świnia,też sie go zje,a kucharze z Cerrefura potrafia z
        niego zrobic nawet salami.
        • Gość: Ordzyk Re: szczur w Carrefourze IP: 80.72.34.* 15.07.03, 21:58
          Gość portalu: noemi napisał(a):

          >
          > Chociaż szczur nie świnia,też sie go zje,a kucharze z Cerrefura potrafia z
          > niego zrobic nawet salami.

          I po 35zl kg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka