Dodaj do ulubionych

Fryzjer damski? Pomocy!

15.04.08, 10:34
Czy Forumowiczki mają jakiś godny polecenia salon i osobę w nim?
Najbliżej mam na Filtrową koło apteki, ale nie wiem, czy tam iść.
Będę bardzo wdzięczna za jakieś namiary.

Pozdrawiam i witam jednocześnie :)



Obserwuj wątek
    • kika_19 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 16.04.08, 18:26
      Żadna z Was nie chodzi do fryzjera? :)
      • chinique O ile znam forumowiczki z widzenia ... 16.04.08, 19:36
        ... to łażą raczej do stylistów fryzur, albo od razu do ludzi od wizerunku, a
        nie do fryzjerów/ek.
        • kosmisia Re: O ile znam forumowiczki z widzenia ... 14.09.08, 17:20
          chinique napisał:

          > ... to łażą raczej do stylistów fryzur, albo od razu do ludzi od
          wizerunku, a
          > nie do fryzjerów/ek.

          e tam, nieprawda, ja chodze zawsze do fryzjera
    • langstrump Re: Fryzjer damski? Pomocy! 16.04.08, 23:27
      Bylam dwa razy u fryzjera po drugiej stronie Filtrowej - zolty
      szyld, niedaleko budki z kwiatami. Ukladaja wlosy ok, co do ciecia
      nie wiem bo nie doswiadczylam na sobie.

      Powodzenia!
      Pippi
      • monikaps Re: Fryzjer damski? Pomocy! 17.04.08, 09:36
        Ja wciąż testuję fryzjerów w okolicy - w salonie na Filtrowej koło apteki nie byłam. Ostatnio byłam właśnie po drugiej stronie, przy między Mianowskiego a Raszyńską - zadowolona jestem ze strzyżenia, fryzjerka bardzo fajna. Kilka razy byłam w Modiku na Barskiej. Ale ja jakąś wyrocznią stylistyczną nie jestem, więc i doradzać się nie wyrywam.
        Z córką chodzę na Niemcewicza.
        • kika_19 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 18.04.08, 17:07
          Dziękuję za odpowiedzi, poszłam właśnie tam obok kwiaciarni i jestem zadowolona :)

          Co do "stylistów fryzur" czyli w praktyce droższych fryzjerów - po tym jak taka
          właśnie "stylistka" o super opinii na portalach internetowych obcięła mnie
          gorzej niż pani z pierwszego lepszego bemowskiego pawilonu dałam sobie spokój z
          takimi wizytami. Tak więc nie wiem czy wnioskowanie z fryzury o tym, czy robił
          to zwykły fryzjer, czy stylista, ma jakieś sensowne podstawy :)

          Pozdrawiam i dzięki raz jeszcze za namiary :)
          • aneta.p87 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 04.09.08, 23:11
            Na Starej Ochocie jest jedna niezawodna i dyspozycyjna mloda fryzjerka, moja
            sasiadka zreszta. Zarzylo sie, ze poprosilam ja kiedys awaryjnie o pomoc / po
            wielu latach korzystania z tzw. stylistow fryzur, wywalenia tysiecy chyba
            zlotych w bloto i utraty polowy tego, co roslo mi na glowie :-)))/. Nie neguje
            renomy np. Jagi Hupalo, ale lepiej by bylo gdyby zachowany byl zdrowszy stosunek
            jakosci do ceny i szanowano indywidualne preferencje klienta - nie podoba mi sie
            ani asymetryczne ciecie, ani plereza z tylu a przod krotki, ani inne tego typu
            innowacje.
            Aneta / moja imienniczka zreszta / strzyze klasyznie, bez udziwnien, ladnie, bez
            nie zawsze na miejscu fajerwerkow - ale mimo to zdecydowanie modnie. A do tego
            jest najlepsza znana mi kolorystka - zupelnie unikalna sprawa.
            B.wygodne jest to, ze jest na telefon / przyjmuje u klientow w domu /, w porze
            do uzgodnienia, jest b. elastyczna godzinowo fantastycznie, kiedy moge sie
            umowic np. po polozeniu dziecka ok.21 /. Cenowo tez spora oszczednosc w stosunku
            do salonow, centrow, galerii etc. fryzur.
            Jedyna niedogodnosc to oczywiscie to, ze potem samemu trzeba posprzatac,
            oczywiscie tez uzywa sie swoich domowych recznikow.
            Cos za cos, ja wole pozamiatac podloge sama ale za to nie musze nigdzie chodzic,
            czekac /bo np.klientka przede mna sie spoznila/, ,a w trakcie calej tej
            fryzjerskiej zabawy moge nieskrepowanie jesc kolacje albo wysylac z laptopa
            spoznione maile.
            Aha, zapomnialam dodac, ze pracuje w branzy reklamowej /produkcja sesji i
            pokazow/ wiec jestem okropnie zepsuta klientka...
            Ale Anetka dobrze sobie radzi, lepiej niz moi dotychczasowi gwiazdorzy, dlatego
            szczerze ja polecam.
            Dla zainteresowanych podaje kontakt na mojego maila aneta.p87@wp.pl
    • mega-nnn Re: Fryzjer damski? Pomocy! 17.04.08, 10:57
      Polecam salon na ul. Grojeckiej 74 - Pan Pawel albo Pani Beata (albo 2 inne
      fryzjerki - niestety nie bylam u nich). Salon jest czynny od 7,30 do 20 a w sob
      od 8 do 17. Przestronny salon, klima, umywalki b. wygodne (odsuwane) - nie lamia
      kregoslupa - obsluga sprawna nie ma tzw poslizgow. Fryzjerzy naprawde
      profesjonalni. Do tego kosmetytka, solarium i manicure itp.
      • tosia33 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 27.04.08, 12:50
        Ja bylam u obu fryzjerek na Filtrowej - przy aptece i po drugiej
        stronie. W obu salonach robiłam koloryzację i strzyżenie. Generalnie
        nie było żadnej wpadki.
      • adada2 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 30.04.08, 22:54
        Są za to baaaaaardzo drodzy.
        A tak w ogóle ten wpis to chyba reklama salonu zrobiona przez właścicieli.
        Co do cen to strzyżenie bez modelowania 50zł, farba włosy krótkie i podcięcie
        150zł, jakikolwiek zabieg kosmetyczny około 200zł. Stanowczo ceny przesadzone.
        • adada2 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 01.05.08, 00:16
          dodam jeszcze że nie ma tam miłej atmosfery. Częstują napojami z łaski są to
          napoje kiepskiej jakości. Byłam tam 2 razy ale więcej nie pójdę i odradzam
          komukolwiek. Ceny mają z księżyca. Przecież daleka Ochota to nie Centrum, ceny
          powinny być zdecydowanie niższe niż w renomowanym Salonie HEST.
          Do właściciela dobra rada, bo zapewne to przeczyta : niższe ceny !!!!!!i
          trochę milej byłoby fajnej!!!!!!!!!!!, bo jest sztywno i niezbyt miło.
          • chinique No to ładnie się pojechałyście ... 01.05.08, 00:21
            ... drogie forumowiczki po nieszczęsnym salonie.
            • adada2 Re: No to ładnie się pojechałyście ... 05.05.08, 09:51
              Żadne to pojechanie, ale szczera prawda. Nigdy więcej.
              Dickensa przy pętli - Salon Lucyna polecam. Co prawda to nie Stara
              ochota, ale blisko i fajnie.
              • mega-nnn Jeszcze o ... 05.05.08, 20:22
                Nie jestem właścicielem, a tylko zadowolona klientka. Dodam, ze nie pochwaliłam
                sie w salonie swoim wyczynem reklamowym, wiec wątpię aby właściciel tegoż salonu
                wczytywał sie w nasze posty. Ceny rzeczywiście są podobne jak napisałaś - nie
                korzystałam z usług kosmetycznych wiec trudno mi oceniać. Ale przyznam ze w
                salonach w których ja korzystałam z usług ceny są podobne do tych które
                wymieniłaś, a lokalizacja salonu ma tutaj mało do rzeczy. Fryzjerzy znani z
                "telewizora" przyjmują w salonach na obrzeżach W-wy - a ceny maja 5 -krotonie
                wyższe. No cóż nie jest to "dzielnicowy" fryzjer jest to całkiem porządny salon
                fryzjerski - dla mnie z mila sympatyczna atmosfera bez nadęcia. Jeśli chodzi o
                napoje to każda klientka na początku zabiegu jest pytana co sie napije. Pijam
                zazwyczaj wodę z cytryna albo kawę białą - ale jest również podawana z bita
                śmietaną i ciasteczkiem. Jeśli dla Ciebie Hest jest renomowanym salonem to
                wybacz szanuje Twoja opinie, ale niestety mam odmienne zdanie - dla mnie to
                fabryka. W salonie na Grojeckiej polecam również Pania Kinge u której ostatnio -
                3 razy czesałam sie i byłam również b. zadowolona.
          • honeyandmilk Re: Fryzjer damski? Pomocy! 19.06.08, 11:27
            Filtrowa to daleka Ochota??? Skąd ty się wzięłaś? Ze wsi? A
            właścicielkami są Ania (była fryzjerka z salonu vis a vis "Magda") i
            kosmetyczka Bogusia, również z tegoż salonu. Fakt jest drogo.
            Dlatego na "większe" rzeczy typu farba chodzę do "Lusi" na
            Tarczyńską. Taniej i b. dobrze.
    • dupond Re: Fryzjer damski? Pomocy! 08.05.08, 23:43
      Dziewczyny! Niestety, co tu dużo mówić,na Ochocie z fryzjerami słabo
      • ingeborga Re: Fryzjer damski? Pomocy! 09.05.08, 10:52
        Ale na szczescie do Centrum mamy blisko, wiec nie ma co rwac wlosow z glowy ;-)
        • masza10 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 11.05.08, 12:11
          Wątek spadł mi z nieba, bo moja fryzjerka z Centrum przeniosła się na Ursynów.
          Poszłam za Waszą radą do fryzjerki z Filtrowej, tej koło budki z kwiatami,
          naprzeciwko apteki - jest ok, włosy ostrzyżone naprawdę nieźle, cena przystępna
          (trochę taniej niż w zakładzie naprzeciwko).
          • konwalia102 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 17.05.08, 22:29
            Odkąd zaraziłam się gdzieś, nie wiem gdzie, rok temu...ŚWIERZBEM......
            nie uczęszczam już do zakładów fryzjerskich, w których narzucają na człowieka te
            czarne, nigdy nie prane pelerynki i gdzie używa się szaro burych ręczników
            "prosto z pralni".
            Klienci powinni nalegać na stosowanie jednorazowych, fizelinowych lub innych
            wyśmienitych materiałów.
            • editcha3 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 10.01.09, 21:29
              Co do świerzba to mogłaś zarazić się w środkach komunikacji
              miejskiej.Te fotele wyściełane materiałem to jakaś pomyłka. A jeśli
              chodzi o pelerynki jednorazowego użytku to zgadzam się z tobą ale
              obawiam się, że koszt usługi niestety by się zwiększył.
              • ktosiowa.waw Re: Fryzjer damski? Pomocy! 26.01.09, 15:02
                Cóż, raz w ramach szybkiej akcji poszłam do fryzjera po lewej stronie od
                "Agatki", po stronie apteki.
                Więcej tego nie zrobię, gdyż najprostsze (w szkole fryzjerskiej pewnie
                podstawowe) cieniowanie było krzywe. Robiła je P. Kasia, która sprawiła wrażenie
                bardziej doświadczonej, jest chyba jakąś szefową, bo jest starsza niż te
                dziewczynki w dwukolorowych włosach z mahoniową twarzą. Czy polecać? No nie
                wiem, nie wybiorę się tam drugi raz ;)
                • monikaps Re: Fryzjer damski? Pomocy! 26.01.09, 23:47
                  To idź na drugą stronę Filtrowej :) Ja byłam 2 razy, podobało mi się, i niedługo wybiorę się ponownie.
                  • ktosiowa.waw Re: Fryzjer damski? Pomocy! 27.01.09, 16:57
                    Dzięki, może przy następnych postrzyżynach wybiorę właśnie te panie.
                    Wpadłam do nich na chwilę, na poprawienie przekłucia uszu i wydały mi się bardzo
                    sympatyczne.
                  • lew_monika Re: Fryzjer damski? Pomocy! 03.02.09, 15:28
                    A można prosić o nr telefonu do tego zakładu? I czy chodzi o jakąś konkretną
                    fryzjerkę, czy to nie ma znaczenia?
                    • monikaps Re: Fryzjer damski? Pomocy! 04.02.09, 23:52
                      Dopiero dziś przypomiałam sobie, że mam ich wizytówkę w portfelu.
                      Wcześniej po prostu osobiście zachodziłam się umówić.
                      Fryzjerka jest jedna: Ania, druga z pań, Bogusia, jest kosmetyczką.
                      Telefon (022) 425 03 72. Otwierają o 8.00.
                      • lew_monika Re: Fryzjer damski? Pomocy! 20.03.09, 13:03
                        monikaps napisała:

                        > Dopiero dziś przypomiałam sobie, że mam ich wizytówkę w portfelu.
                        > Wcześniej po prostu osobiście zachodziłam się umówić.
                        > Fryzjerka jest jedna: Ania, druga z pań, Bogusia, jest kosmetyczką.
                        > Telefon (022) 425 03 72. Otwierają o 8.00.
                        Dopiero teraz znalazłam Twoją odpowiedź :( bardzo dziękuję. Ja
                        byłam u p. Agnieszki i jestem zadowolona.
            • editcha3 Re: Fryzjer damski? Pomocy! 10.01.09, 21:29
              Co do świerzba to mogłaś zarazić się w środkach komunikacji
              miejskiej.Te fotele wyściełane materiałem to jakaś pomyłka. A jeśli
              chodzi o pelerynki jednorazowego użytku to zgadzam się z tobą ale
              obawiam się, że koszt usługi niestety by się zwiększył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka