15.06.06, 00:25
jak u Was z dress codem w pracy? jakie macie reguly - choc podejrzewam ze
wszedzie podobne,
a wlasciwie co ciekawsze - jak sie ubieracie do pracy?
tak jak powinno byc - kostiumik i koszula - czy pozwalacie sobie na
luzniejsze stroje.
a co z weekendami? tez wskakujecie w dzinsy i kolorowe ciuchy z radoscia tak
jak ja?
Obserwuj wątek
    • fiordilligi Re: ciuchy;)) 15.06.06, 09:44
      Co za cudowny temat:-)
      Ja nie przepadam za uniformami . Kiedyś nosiłam w pracy szare mundurki, teraz
      mam do nich awersję. Zaczęłam lubieć jasne, żywe kolory i nawet założę
      amarantowe wdzianko, co kiedyś się nie zdarzało.
      W pracy pozwalam sobie na strój w zależności od sytuacji. na sali zawsze w
      jakimś żakiecie,kostiumie ale wcale nie za surowo. Ostatnio kombinuję i
      zakładam kolorowe marynarki do spódnic i spodni kupowanych i dobieranych
      oddzielnie.
      Dżinsy bezwzględnie uwielbiam, ale w weekendy i wolne popołudnia. Do pracy
      raczej nie. W ogóle w przeważającej cześci chodzę w spodniach - dają mi w
      pracy poczucie bezpieczeństwa, dobrze się w nich czuję.
      Obecnie dress code w pracy mam nijaki bo podlegam pod urząd a urzedniczki
      wyglądają potwornie sztampowo, niestety a ja na ich tle wyglądam jak pstra
      papuga.
      Ale od lipca się przenosze do młodszego zespołu i pewnie poczuję ożywczy powiew
      mody tego sezonu.
      Trend jest bardzo obiecujący, zachwyciła mnie kolekcja Nexta, Atmosphere,
      Promod czy Dorothy Perkins - kolory, fantastyczne tuniki, ciekawe tkaniny. Mam
      dwie siostry w Anglii i podsyłają mi ciuchy z wyprzedaży a jak przyjeżdżają to
      przywożą nowinki.
      W ogóle chciałabym obciąc włosy i stale zastanawiam się czy jednak i jak :-(

      pozdrawiam
      pewnie jeszcze się tu dopisze, jak znam życie ;-)
    • akikoo Re: ciuchy;)) 15.06.06, 11:57
      U mnie nie ma sztywnego dress codu. Dosyć długo trzymałam się kostiumików, ale
      w pewnym momencie miałam już dosyć i przełomem było lato rok temu - pozwoliłam
      sobie na długie spódnice, eleganckie, ale zwiewne i niekostiumowe, zaczęłam
      chodzić w spodniach, solarowych sweterkach i muszę stwierdzić, że zagubiłam się
      w poczuciu własnego stylu. Teraz muszę wszystko "odkręcić". Najlepiej czuję się
      w ciemnych garniturkach - im prościej, tym lepiej. Na lato mam dużo beżu, różu,
      bieli, szerokie spodnie, spódnice jak wyżej, komplety tuniki.
      Mam wielką potrzebę czerni, nagle w tym roku czerń zdominowała moją szafę
      właściwie poza letnimi ciuchami.
      • fiksia77 Re: ciuchy;)) 16.06.06, 08:18
        witam, u mnie, a pracuje tez w urzędzie, (KGP) nie ma obowiązku noszenia
        mundurków, nawet dla policjantów.Ważne jest żeby wyglądać schludnie. Wiadomo, że
        jak odwiedzają nas delegacje z innych krajów czy tez odbywają się spotkania
        oficjalne to trzeba byc w garniturku. Ale na codzień strój dowolny, "w mairę
        rozsądku" oczywiście.pozdrawiam.
    • akikoo buty :) 16.06.06, 09:12
      a w jakich butach chodzicie do pracy?
      (i czy latem pończochy czy gole nogi)
      • pom Re: buty :) 16.06.06, 11:27
        Do pracy nogi zawsze powinny być okryte.
      • fiksia77 Re: buty :) 16.06.06, 14:02
        hej, jeżeli o rajstopy, to zgodnie z zasadami protokołu dyplomatycznego i
        biznesowego, należy je nosić bez względu na porę roku.

        Buty.. z tym różnie.. zawsze w biurze mam "eleganckie" spzilki, a tak na codzień
        do pracy noszę przede wszytkim wygodne buty, ale nie adidasy :)
    • akikoo Re: ciuchy;)) 16.06.06, 19:03
      Też nie chodzę do pracy z gołymi nogami; buty - klapki z zakrytym przodem lub
      pantofelki z cieniutkiej skórki.
    • koala1212 Re: ciuchy;)) 17.06.06, 21:54
      Slyszalam jak Pani Kwasniewska mowila, ze w upal nie trzeba zakladac do pracy
      rajtop. Zgadzam sie. Wydaje mi sie, ze czasem traktujemy siebie zbyt serio.
      Dobrze jest sie skupic na pracy. Przeciez tak naprawde to czy mamy rajstopy nie
      jest wcale wazne.
    • anete Re: ciuchy;)) 20.06.06, 22:15
      pracuję w administracji rządowej i właściwie nie ma u nas dress codu. Ja jednak
      staram się ubierać zazwyczaj w kostiumy,żakiety, spódnice, sukienki takie do
      pracy a nie na luzaka. I niestety w upały jakie właśnie nastały chodze w
      rajstopach i pończochach, jakoś nie potrafię się przemóc pójść w spodnicy bez
      okrycia nóg.
      • akikoo Re: ciuchy;)) 21.06.06, 06:47
        anete napisała:
        I niestety w upały jakie właśnie nastały chodze w rajstopach i pończochach,
        > jakoś nie potrafię się przemóc pójść w spodnicy bez okrycia nóg.

        Ja tak samo.
    • fiordilligi Re: ciuchy;)) 22.06.06, 15:15
      Ja w upały przyodziewam się w len i pląsam bez rajstop :-) Nie założyłabym
      mini, ale długą , ciekawą spódnicę z lnu jak najbardziej. Źle znoszę upały i w
      rajstopach nie mogłabym pracować, klimy u nas nie ma w pokoju.
      Teraz nabyłam lniane spodnie, które są doskonałe dla pogodzenia kwestii rajstop
      w pracy :-)
    • alex_koz Re: ciuchy;)) 27.06.06, 22:19
      wiecie co, sama zaczelam ten watek jakis czas temu a sie nie wpisalam;)
      chcialam zobaczyc jak to u Was jest. u mnie formalnie powinien byc kostium, ale
      na szczescie praktyka jest bardziej laskawa i daje sobie troche luzu - np.
      teraz chodze bez rajstop, tak naprawde w pracy i tak zimno, bo klimatyzacja
      dziala na maxa, ale jakos mi sie nie chce rajstop wdziewac. a poza tym to
      najczesciej spodnica plus bluzka koszulowa, najczesciej jakas jasna bo jak
      spodnice ciemna zaloze to w polaczeniu z moimi ukochanymi czarnymi koszulami
      jak na pogrzebie bym wygladala;)
      • emiczek Re: ciuchy;)) 28.06.06, 13:21
        u mnie luz. dzis np. mam lniane bezowe spodnie. klapki na obcasie , obcisla
        bezowa koszulke z krotkim rekawkiem i szal jedwabny na ramiona.
        nie mam oficjalnego dress code'u.

        a gdzie kupujecie ciuchy?
        szukam fajnego garnituru lub kostiumu bezskutecznie
        • alex_koz Re: ciuchy;)) 28.06.06, 17:56
          u mnie lniane spodnie i klapki na obcasie odpadaja, nawet nie mamy casual
          Friday;( ale ja dzis bylam w czarnych spodniach i zlotych butach i bialej
          kopertowej bluzce i bylo ok.

          a co do garnituru - ja do dzis szukam jakiegos fajnego i nie znalazlam;(
      • abch1 Re: ciuchy;)) 19.07.06, 16:17
        Na zakończenie rozmowy kwalifikacyjnej (ja byłam w garniturze) mój szef - radca
        - powiedział... "ale pani nie będzie tak chyba przychodzić do pracy? u nas liczy
        się to, co ma pani w głowie, a nie to co pani nosi" :) oczywiście wizyta w
        sądzie, spotkanie z klientem zobowiązują, nosze klapki z zakrytymi czubkami na
        kaczuszkach;P, ramiona zakryte, ale żadnych rajstop nikt nie wymaga (na
        szczęście)... na codzień (jak nie ma upału) noszę czarne spodnie lub spódnicę,
        czarną bluzkę i jednokolorowe (zielone lub niebieskie... czasem nawet czerwone)
        wdzianko/żakiet albo marynarkę i buty na płaskiej podeszwie. W lato preferuje
        podobny styl, tylko beżowe lub jasnoszare pod spodem i bardziej zdecydowane
        okrycie wierzchnie:) Moim zdaniem wykluczone są sandały, odkryte ramiona i
        różnokolorowe, żarówiaste elementy.
        Trochę dziwi postawa pań w sekretariatach... ostatnio siedziałam w sądzie, a
        sektetarka miała na sobie japonki, i koronkowy, biały strój, który wszystko
        odkrywał... pozostałe też lepiej nie wyglądały... a ktoś chyba powinien jednak
        zwrócić im uwagę na takie rzeczy...
    • elle.woods Re: ciuchy;)) 30.06.06, 16:49
      i ja się dopiszę:)
      strasznie się cieszę że nie muszę ubierać się do pracy bardzo oficjalnie, może
      jestem na bakier z protokołem ale nie zniosłabym rajstop teraz, w lecie, na co
      komu jest potrzebne żebym koniecznie miała zakryte stopy?;) także ubieram się
      luźno, rzadko noszę żakiety:) unikam tylko zupełnie hardcorowych rozwiązań;)
      • telka_es Re: ciuchy;)) 02.07.06, 10:51
        a ja od jutra zaczynam praktyki w sądzie i za bardzo nie wiem w co sie
        ubrac.... a chce by było skromnie i nikogo nie raziło, bo po co później z tego
        powodu problem, a niestety babeczki w biurach są tak zazdrosne jak któras
        przyjdzie lepiej ubrana, *bynajmniej u mojej mamy w pracy tak jest*??

        u wasw pracy też jedna drugą jak to sie mówi "mierzy" i są jakieś wyścigi która
        coś modniejszego, z lepszej firmy założy?? tak z ciekawości pytam tylko??
        • alex_koz Re: ciuchy;)) 02.07.06, 11:00
          studenckie praktyki w sadzie??
          jezeli tak to luz, ja podczas swoich ubieralam sie w co chce (tym bardziej ze
          gorace lato wtedy bylo), i atmosfera w sadzie byla super - mimo warunkow
          obiektywnych (duzo pracy, za malo komputerow etc.).
          nie wszedzie tak jest jak u twojej mamy w pracy, na szczescie!
          • telka_es Re: ciuchy;)) 02.07.06, 16:33
            ja tez mam nadzieje ze bedzie fajnie, troszke sie boje.... i szkoda mi troszke
            wakacji taka pogoda, a ja zamiast na plaży si wylegiwać praktyki studenckie
            bede odbywać hehehe- nawet mi się zrymowało.....
            pozdrawiam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka