Dodaj do ulubionych

Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira.

IP: *.bg.am.lodz.pl 07.01.04, 19:39
Koniec tej RPP.WRESZCIE!!!Niestety przy tej okazji media pobily rekordy
glupoty.POLSAT ,,Krysztalowy obraz rady zaciemnia tylko niewielki cien-
procesy o wynagrodzenia''.Sukces ,,zbicie niflacji z olbrzymiego poziomu
14,2% do 1,4%.To nawet towarzysze mowili o przejsciowych trudnosciach,bledach
i wypaczeniach.A ci o krysztalach.
-krysztalowy obraz
-niewielki cien
-olbrzymia inflacja 14,2%
Rece opadaja a przeciez w kazdym dzienniku jest ekspert od gospodarki
prawdopodnie po SGPiS/SGH.Pominmy krysztaly.Ale nazywanie 14,2% inflacji
ogromna?To juz niewiedza.Jest to inflacja kroczaca w nomenklaturze
ekonomicznej.Zreszta niejsza o nomenklature.Logika podpowiada ze trudno tu
mowic o tragedii zreszta mozna zobaczyc przyklady Wloch czy
wschodnioazjatyckie.Tam w okresie szybkiego rozwoju byla by to raczej niska
inflacja.
A co drobnego cienia czyli sprawy wynagrodzen.No to jest skandal.Proba
wyszarpniecia od panstwa jakichs kolosalnych sum ze zykli ludzie juz gubia te
zera i to przez ludzi ktorzy maja pilnowac pieniadza...Bez komentarza...
Prawdziwy bilans rady.Gdy powstawala oficjalne bezrobocie 9,7(faktyczne
zapewne ok 15%)Gdy odchodzi do 18% faktyczne cos 30%.I to jest
miara ,,osiagniec''.Spadek inflacji z 14,2 do 1,4 tez zreszta mowi duzo jaki
byl to ,,sukces'' a w polaczeniu z danymi o bezrobociu...Szkoda slow.
Obserwuj wątek
    • Gość: el matador Re: Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.04, 22:30
      całkowicie się Baronie z Tobą zgadzam był to pokaz dylentantyzmu i braku
      podstawowej wiedzy ekonomicznej jakich mało we wspólczesnej Europie,ja to bym
      członków Rady wsadził za ich poronione decyzje do więzienia bo straty jakie
      nanieśli polskiej gospodarce idą w miliardy dolarów a wsystko zaczęlo się od
      wsadzonej przez rozpłodowca Wałęsę nieznającej się zupełnie na ekonomii
      Gronkiewicz-Walz.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira. IP: *.bg.am.lodz.pl 08.01.04, 19:51
        Oczywiscie ze brak wiedzy.Ale i przypuszczam uleganie roznym lobby bankowemu
        proimportowemu itd.Zwraca przy ty balwochwalczy stosunek wiekjszosci mediow do
        rady.A media te tak lubia pokazywac wlasna NIEZALEZNOSC I przykladac roznym
        tropiac afery a tu nagle w tym wypadku...znalezli ideal.Ktos by pomyslal
        jedynych sprawiedliwych.Bylo by to smieszne gdyby nie bylo takie smutne.Bo
        balwochwalstwo w mediach pochwaly glupoty i niekompetencji to zly znak dla
        Polski...
    • Gość: realista Re: Witaj głupoto! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 23:07
      Znów na forum gospodarczym czytamy rewelacje BRvU... Niestety rewelacje te
      świadczą tylko o jednym - dyletantyzmie prawnym i ekonomicznym autora.
      Prawo do krytyki ma każdy, ale rzeczowej, a nie opartej na ignoranckim
      widzimisię.
      Drogi specjalisto od "prawdziwego bilansu rady" poczytaj trochę w naszej
      konstytucji, jakie są zadania RPP. Organ ten nie jest od od walki z
      bezrobociem, tego obowiązku nie nakłada na niego prawo. Z bezrobociem ma
      walczyć rząd, zaś RPP jest, na szczęście jeszcze, niezależna i realizuje
      wyznaczone jej przez konstytucję RP cele - walkę z inflacją i to odchodząca
      Rada robiła bardzo dobrze. Niech więc każdy robi w państwie, co do niego
      należy, a efekt zapewne będzie pozytywny.
      Znów ręce opadają, jak się czyta komentarze niedouczonych pseudoekonomistów
      pokroju BRvU... Kończ waść, wstydu oszczędź!
      • Gość: el matador Re: Witaj głupoto! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.01.04, 00:04
        spadaj idioto realisto doprowadziłeś do utraty kontroli Polaków nad polskim
        systemem bankowo-ubezpieczeniowym a do tego kretynie przez blędną politykę
        duszenia inflacji do wywołania bezrobocia w skali ponad 25% co jest rekordem
        Wszecheuropy(realnie a nie wg statystyk które są wybitnie zaniżane) oraz do
        zamrożenia pieniędzy na inwestycje poprzez niesprawną i skorumpowaną jak
        diabli z ZUS-em na czele, poronioną reformę systemu emerytalnego bez rozwoju
        pompy ssąco-tłoczacej w postaci warszawskiej GPW absorbującej płynnie
        zgromadzone środkii do tego wymyśliłeś Chamie jeszcze na domiar złego przez
        trzy lata wprowadzenia tych"nowości" najwyższe w świecie realne stopy
        redyskonta weksli,rezerw obowiązkowych i rynku depozytowo-lokacyjnego.Jesteś
        ekonomem a nie ekoomistą.Dobrze że polska gospodarka nie rozp..liła się w
        drobny mak przez taką kretyńską politykę makroekonomiczną.
        • Gość: realista Re:Głupota wrodzona czy niedouczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:29
          Widzę, że niejaki el matador, to "wybitny" znawca ekonomii, a i osoba o
          niezwykle wysokiej kulturze osobistej.
          Nie kompromituj się swymi wynurzeniami i spiskową teorią dziejów. Jak PRL
          zbankrutował, to kto miał finansować nasz system bankowo - ubezpieczeniowy,
          czy banki miał w nieskończoność zasilać polski podatnik? Czy uzależnione od
          rządzących banki (bo państwowe) miały dawać kredyty oparte nnie na rachunku
          ekonomicznym, ale wg kryterium politycznego, czyli dotować z budżetowych
          pieniędzy państwowe niewrentowne molochy, które nie chciały sie
          restrukturyzować. Jak zbankrutował PRL to i banki, które do niego należały,
          więc skąd ówczesne banki miały wziąć kapitał, aby finansować przedsięwzięcia
          gospodarcze? Obecnie sektor bankowy, własnie dlatego ze został szybko
          sprywatyzowany, jest jednym z najzdrowszych działów naszej gospodarki.
          Powtórzę, kończ waść, wstydu oszczędź, bo swym niedouczeniem i nierozumieniem
          ówczesnych realiów tylko się osmieszasz, "ekspercie" od psich boleści.
          • Gość: Smutny Re:Głupota wrodzona czy niedouczenie? IP: 193.243.146.* 08.01.04, 16:46
            Realisto daj sobie siana, szkoda z anonimową głupotą ludzką dyskutować.
            Dyskutanci z tego wątku mają prosty sposób na kryzys i bezrobocie tzn.
            budowanie drukarni pieniędzy. Na pustkę duchową mają w zanadrzu partię o
            nazwie "Samoobrona" i jej idola Leppera. Naprawdę szkoda Twojego czasu.
            • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:50
              Smutny, system bankowy jest jak krwioobieg, a tu ktos sprawil ze decyzje co do
              poziomu czerwonych krwinek i leukocytow zapadaja poza organizmem - rozumiem ze
              wg. Ciebie wszystko jest w porzadku i osobiscie zgodzilbys sie na taki uklad?
              To ze pewnych rzeczy nie rozumiesz, albo nie wiesz to nie jest powod zeby
              przyklejac etykiete ignoranta i demagoga innym - takim jak ty wciska sie ta pape
              medialna - papa zwalnia z myslenia i daje odpowiedz na wszystko. A gdybys tak
              chociaz raz wykonal taka prosta analize porownawcza - Polska versus inne kraje?
              Dlaczego w Polsce sa tak wysokie realne stopy procentowe? Co faktycznie
              determinowalo strategie RPP? W jakich rozwinietych krajach sektor bankowy nalezy
              do zagranicy?
              • Gość: Smutny Re:deLUC IP: 193.243.146.* 08.01.04, 23:27
                Nie jestem ekonomistą, wiem jednak, że jak pieniądz jest zbyt gorący to guzik
                wychodzi z wszelkiego planowania zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym.
                Przeżyłem swego czasu sytuację kiedy dolara można było kupić tylko na czarnym
                rynku od Cyganów (nielegalnie!!!!!) a drożał on w tempie kilku procentów na
                tydzień. Jedynie polityka twardego pieniądza pozwala prawidłowo planować i
                rozwijać "zdrowe ekonomicznie" zakłady pracy. Nie znam dużych zakładów
                produkcyjnych które mogą się obyć bez kredytu obrotowego a on zawsze jest
                bankowy. Prowadząc zakład życzyłbym sobie aby oddawać zawsze mniej więcej tyle
                ile pożyczyłem, a nie nie wiadomo ile. Ja nie chcę tracić na manipulacjach
                bankowych i nie chcę też zarabiać na tym. Chcę zarabiać na tym, że coś wiem i
                że coś potrafię sprzedać to co wyprodukuję. Wiem, ze wielu Polakom trudno jest
                się przestawić z socjalizmu na kapitalizm bo albo wiedza kiepska albo od razu
                chcieliby zostać za wszelką cenę kapitalistami. Ja tylko sprzedaję swoje
                kwalifikacje i jakoś potrafię przeżyć całkiem przyzwoicie, tzn. trochę więcej
                niż na srednim poziomie.
                Jeżeli mamy porównywać kraje to porównajmy poziom gospodarczy Polski z Włochami
                czy Argentyną w okresie międzywojennym. Był on porównywalny ze wskazaniem na
                Polskę. Co się później stało za komuny w okresie powojennym? spadliśmy na łeb,
                na szyję.
                Poziom bezrobocia zależy nie od RPP ale od tego w dużej mierze od tego, że
                obecne nowoczesne maszyny wypierają robotników z rynku pracy. a kapitał ma to
                do siebie, że idzie tam gdzie tańsza jest siła robocza. Przykład: plajta Stanu
                California w USA gdzie komunistyczny gubernator doprowadził go do ruiny. Mój
                kuzyn prezydent jednego z oddziałow jednej z czołowych firm z oprogramowaniem
                komputerowym stracił pracę bo kapitał nagle przemieścił się do tańszej
                Tajlandii a on sam musiał sprzedać dom i przemieścić się do innego stanu.
                My jestesmy trochę innym krajem i tego kapitału nie mamy (nie mieliśmy za
                komuny). Dlatego też musimy sobie radzić inaczej, poprostu mieć jak największe
                kwalifikacje i zdobywać pracę i powoli budować kapitał(y). W wielu przypadkach
                trwa to latami. A jak myślisz kiedy mozna coś zbudować? Powracając na chwilę do
                Włoch to muszę ci przypomnieć, że tam bezrobocie swego czasu przekraczało 30%
                a poprawa nastąpiła dopiero jak nastąpiło ograniczenie inflacji lira. Obecnie
                bezrobocie jest tam na poziomie 9%
                Na zakończenie chciałby Ci uzmysłowić, że wszelkie prognozy wskazują na to iż w
                niedalekiej przyszłości tylko około 7% ludzi będzie związana z produkcją i
                będzie to wystarczało do zaspokojenia potrzeb Świata, reszta będzie musiała się
                zadowolić wszelkiego rodzaju szerokopojętymi usługami jeżeli chce być potrzebna
                w społeczeństwie. Te miejsca pracy będą musieli wymyśleć sobie sami a nie
                dostać je jak za komuny albo co gorsza być zmuszanym do pracy pod groźbą kary
                (paranoja). W moim mieście jest pub prowadzony przez Irlandczyka, on siedzi tam
                24h/dobę i chwalić, że właściwie to opłacało mu się przyjechać do Polski robić
                interesy. Ciekawe jedni potrafią a drudzy nie. Róbmy swoje i RPP też niech robi
                swoje i stoi na straży stabilnej złotówki. Miejmy nadzieję, że nowa nie da się
                ona omotać politykom typu Belka, bo jak widać jego plan po jego odejściu
                powiódł się i nie pomógł a tylko zaszkodził Polsce.
                Przykład bankowy. W zeszłym roku PKO BP wyobraził sobie, że można zwiększyć
                prowizję z 1% do 2% (od kwoty zadeklarowanej) za kredyty odnawialne. I jak
                myslisz co z tego wyszło? Ano w tym roku prowizja jest ponownie 1% i jak dobrze
                pójdzie to w przyszłym roku będzie jeszcze mniejsza bo klienci nagle spłacili
                szybciutko zaległości i wycofali się z takiej współpracy.
                • Gość: BRvUngern-Sternber No tak. IP: *.bg.am.lodz.pl 09.01.04, 14:15
                  No wreszcie dluzsza wypowiedz.I od razu stwierdzenie ze ,,nie jestem
                  ekonomista'' nie pierwszy juz raz.Od razu nasuwa sie pytanie co kieruje ludzmi
                  ktorzy nie bedac ekonomistami czyli w domysle nie znajac tematu uswiadamiaja
                  nas o wielkosci rady o tematach pieniadza.
                  Od razu absurdalne stwierdzenie.Pieniadz wychodzi z wszelkiego planowania.I co
                  zrobic z takim twierdzeniem.Kazdy kto skonczyl ekonomie powinin wiedziec ze
                  pieniadz jest scisle kontrolowany przez rozne instytucje.Przykladowo FED w
                  USA.RPP i NBP w Polsce.Czyli to twierdzenie jest bzdura wynika z niewiedzy.
                  Jedynie polityka twardego pieniadza pozwala prawidlowo planowac i
                  rozwijac ,,zdrowe ekonomicznie'' zaklady pracy.Znow to samo.Co to sa zdrowe
                  zaklady?Na polityce twardego pieniadza korzystaja banki.Czy one sa zdrowe?Bo co
                  to znaczy twrdy pieniadz?Wysokie stopy niska ilosc pieniedzy w obiegu deflacja
                  ujemny bilans handlowy bankructw bezrobocie.To jest zdrowie ekonomiczne?Znow
                  brak wiedzy.
                  Poziom bezrobocia nie zalezy od RPP.Jest to teoria niejakiego B.Grabowskiego.W
                  takim razie powstaje pytanie czym sie zajmuje RPP?Kultura i sztuka?Poezja?
                  Hodowla golebi?Ja wiem zakrzykna geniusze RPP zajmuje sie inflacja.I usmiech
                  zadowolenia.Tylko nasuwa sie pytanie a inflacja to co?Bezcielesny duch ktory
                  unosi sie w chmurach?Nie to tylko wzrost cen a wiec jedno z podstawowych
                  zjawisk ekonomii.A skoro tak to nie jest rewelacja stwierdzenie ze zajmowanie
                  sie inflacja to zajmowanie sie i cala reszta.Zreszta jak RPP zajmuje sie
                  inflacja?Czy ustala ceny?Nie ustala stopy%.Czyli dziala posrednio tak jak i na
                  inne rzeczy.A wiec i na bezrobocie.Zreszta jak RPP tlumi inflacje?Tlumiac
                  gospodarke.Innej metody nie znaja.Jaki to ma wplyw na bezrobocie?Zaden?:o)))
                  • Gość: Smutny Re: No tak. IP: 193.243.146.* 11.01.04, 01:48
                    > No wreszcie dluzsza wypowiedz.I od razu stwierdzenie ze ,,nie jestem
                    > ekonomista'' nie pierwszy juz raz.Od razu nasuwa sie pytanie co kieruje
                    ludzmi
                    > ktorzy nie bedac ekonomistami czyli w domysle nie znajac tematu uswiadamiaja
                    > nas o wielkosci rady o tematach pieniadza.
                    Dla mnie ważne jest, że mój zakład najlepiej funkcjonuje jak pieniądz jest
                    stabilny, że mozemy wtedy w sposób stabilny inwestować, produkować i sprzedawać
                    swoje produkty. Oczywiście obecna sytuacja zastoju gospodarczego zmusza nas do
                    wysiłku w celu szukania zbytu. Podział rynku krajowego jest faktem, posiadamy
                    od 30 do 40% rynku krajowego w zależności od asortymentu. Nic nie stoi na
                    przeszkodzie aby zwiększać eksport. Inni biadolą a my to uskuteczniamy. W
                    przypadku dużych skoków wartosci walut niestety powoduje to nam zmniejszenie
                    zyskowności bo po drodze zawsze jacyś spekulaci przetrzymują towar albo zapłatę
                    w celu wyciągnięcia części zysku.

                    > rozwijac ,,zdrowe ekonomicznie'' zaklady pracy.Znow to samo.Co to sa zdrowe
                    > zaklady?Na polityce twardego pieniadza korzystaja banki.Czy one sa zdrowe?Bo
                    Zdrowe ekonomicznie zakłady to takie jak ten w którym ja pracuję, tzn takie
                    które produkują, sprzedają i z osiągnietego zysku inwestują w celu uzyskiwania
                    coraz większej samodzielności produkcyjnej. Dokładniej to takie, ktore potrafią
                    zabezpieczyć swój transport (kilkanaście TIR-ów) swoje hurtownie (kilkadziesiąt
                    w kraju) swoje służby techniczne, swoje półprodukty (kilkaset ha ziemi pod
                    własne uprawy)Jak nie możemy jakiegoś surowca wyprodukować a mogą to zrobić
                    okliczni rolnicy to podpisujemy z nimi kontraktacje i mają płacone za towar w
                    ciągu tygodnia od dostarczenia. Zdrowy ekonomicznie zakład to także taki, który
                    zwiększa w miarę rozwoju zatrudnienie i nas tak jest. Cały czas jak w Polsce
                    rosło bezrobocie to u nas rosło zatrudnienie. Co prawda zatrudnienie rośnie
                    bardzo powoli ale wydajności są ogromne.

                    > to znaczy twardy pieniadz?
                    To taki który jest trudny do zdobycia, którego się mocno szanuje i rozważnie
                    wydaje. W moich okolicach jest takie powiedzenie "z pełnego wora łatwo się
                    rządzi" a ja dodam i łatwo się trwoni cudzy pot

                    > Poziom bezrobocia nie zalezy od RPP
                    Poziom bezrobocia pochodną wielu zmiennych, zależy w dużej mierze od spadku po
                    PRL, od głupoty wielu polityków obiecujących niestworzone perspektywy w trakcie
                    kampanii wyborczych, a także stanu gospodarki światowej (kryzys w Stanach,
                    kryzys w RFN itd.)

                    > Zreszta jak RPP tlumi inflacje?Tlumiac
                    > gospodarke.Innej metody nie znaja.
                    > Jaki to ma wplyw na bezrobocie?Zaden?:o)))
                    Ma wpływ na bezrobocie ale ja zadam Ci też pytanie a duża inflacja to nie ma
                    wpływu na bezrobocie. Mój zakład otrzymuje zapłatę za towar nieraz po 90 czy
                    nawet 120 dniach. Jak myślisz co stanie się z takim zakładem przy dużej
                    inflacji. Po otrzymaniu pieniedzy za towar nie starczy na surowce a co dalej???
                    I co nie będzie to miało wpływu na beżrobocie?Żadnego?:o)))

                    To co Ty głosisz to sa półprawdy, ja pracuję w dużym jak na polskie warunki
                    zakładzie z dużym powodzeniem finansowym i widze na żywym materiale jaki wpływ
                    na nas maja manipulacje przy kursach walut i wiem, że tylko stabilny pieniądz
                    sprzyja tworzeniu w moim zakładzie nowych miejsc pracy. Na marginesie mogę Ci
                    zakomunikować, ze przy obecnym poziomie inflacji dwie firmy rozpoczęły w moim
                    mieście zatrudniać ludzi (z działu produkcji środków produkcji). Jedna z nich
                    ma zatrudnić dodatkowo do 2007 r około 700 osób ( w tym roku 200) drugą
                    przyjmie połowę tego. Nawet w skali Poznania jest to ilość nie do pogardzenia.
                    (Jorl się na mnie zdenerwuje)

                    Pozdrowienia dla obu Panów Smutny
                    P.S. dla JOrla
                    JOrl te 7% to hipoteza w skali globalnej a nie w odniesieniu do konkretnych
                    krajów Świata. Już dzisiaj 2 operatorów maszyny może zastąpić cała fabrykę np.
                    sprzed 25 lat.
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No tak. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.01.04, 17:39
                      Dla ciebie wazny jest twoj zaklad (a zastanawiales sie skad u was ten zastoj?
                      wlasnie od stabilnego pieniadza.ZASTOJ=STABILNOSC) itp. a dla innego wazne jest
                      aby mial sie czego napic itd.Nie rozmawiamy co jest dla kogo wazne tylko o
                      tragicznym bilansie RPP.
                      Acha zdrowe zaklady to takie jak twoj w domysle niezdrowe takie jak moj.Ile ty
                      masz lat 6?Pomyliles forum.
                      Ja wiem co to mocny pieniadz nie musisz mi tlumaczyc.To jest wtedy gdy pieniadz
                      sie sznuje a czlowieka nie.
                      Tlumaczylem bezrobocie zalezy od dwoch zmiennych stop% i kursu walut.
                      A w Stanach nie ma zadnego kryzysu co ty opowiadasz.
                      Duza inflacja=niskie bezrobocie.Taki jest wplyw inflacji na bezrobocie mowiac w
                      skrocie.
                      Widze ze nie odrozniasz ,,swojej firmy'' od gospodarki.A roznica jest dosc
                      zasadnicza.Np. zaklad pogrzebowy chce miec jak najwiecej zgonow.Nie jest to
                      jednak mam nadzieje ze nie musze tlumaczyc-sposob na rozwoj.
                      • Gość: Smutny Re: No tak. IP: 193.243.146.* 15.01.04, 20:28
                        Mam nadzieję, ze doczytasz do końca ten wywód na tzw. chłopski rozum.

                        Upraszczasz problem RPP i sprowadzasz cały kryzys polski i nie tylko do tego
                        ciała zapominająć jaki spadek otrzymaliśmy po PRL i PZPR oraz ich ich
                        kolejnych nastepcach. Powinieneś także pamiętać, że pomiędzy gospodarkami
                        państwowymi i domowymi (makro i mikro) jest pełno analogii. Jedną z takich
                        analogii jest to, że jak się urodziłeś biedny to z reguły (ale nie zawsze)
                        pozostajesz biedny. Środowiska ludzi bogatych izolują i uważają za gorszych
                        ludzi biednych i tak samo jest z państwami. Podam przykład dość znamienny. Na
                        studiach mieszkałem przez 5 lat w akademiku z dwoma kolegami. Przez ten czas
                        mieliśmy wspólną kasę (słoik) na śniadania i kolacje. Jeden z kolegów ma
                        autentyczne pochodzenie szlacheckie a drugi pochodzi z tzw. pospólstwa i
                        nazywał się Kowalski (nazwisko zmyślone chociaż jego jest równie pospolite).
                        Tenże Kowalski zaczął się zalecać do pięknej panny herbowej i dostał kosza. Nie
                        przeszkadzało mu to aby poderwać jej siostrę i doprowadzić do małżeństwa.
                        Rodzina herbowa z ciężkim sercem zakceptowała mezalians ale postawiła warunki:
                        po pierwsze zerwanie znajomości z pospólstwem tzn. ze mną i z tym trzecim
                        kolegą (nie sprawdzili, że był herbowy) i jego żoną (niestety nie byłą
                        herbowa). Po drugie musiał przyjąć nazwisko żony tzn. Po.... . Co z tego
                        wynika, to że bogaci izolują się od biedniejszych i tak samo jest w polityce
                        gospodarczej państw. Bardzo często porównuje się na tym forum polską gospodarkę
                        z gospodarką Argentyny czy Włoch i słusznie bo one nawet przed 2 wojną były
                        porównywalne tylko, ze za komuny trochę obsunęliśmy się w stosunku do nich
                        chociaz nadal jesteśmy na z grubsza porównywalnym poziomie. Jaki wniosek nie
                        tak łatwo przeskoczyć. Teraz może trochę o ludziach z pospólstwa, którym się
                        udało. Są to albo ludzie szczególnie uzdolnieni, złodzieje oraz pracusie. Ja
                        się zaliczam do tych ostatnich. Swój mały sukces życiowy zawdzięczam dużej
                        pracowitości nieraz po 16 godzin/dobę w zakładzie pracy. Dzięki trudnemu
                        rynkowi (duże bezrobocie - za duże) pracy pozbyliśmy się z zakładu leni,
                        nierobów, złodziei i symulantów chorobowych (w socjaliźmie było to niemożliwie,
                        bo tam byli sami inwalidzi i ludzie słabego zdrowia) i zyskaliśmy ludzi
                        pomysłowych, chętnych do pracy. Nie jestem jak złośliwie napisałeś 6 latkiem,
                        jestem trochę po 50 i jakos na dzień dzisiejszy nikt nie zaglada mi w zakładzie
                        w kalendarz bo staram się aby moja wiedza zawsze wyprzedzała tą niezbędna w
                        zakładzie. Do czego zmierzam, do mentalności Polaków (TWOJEJ TAKZE), którzy
                        uważają, że jest jedna przyczyna naszej(państwowej nie zakładowej) słabej
                        kondycji finansowej a to jest nieprawda. To jest funkcja bardzo wielu zmiennych
                        na dodatek uwikłana (mam nadzieję, że jako ekonomista zrozumiesz to
                        porównanie). Gwarantuję Ci że ludzie, ktorym dzisiaj jest bardzo źle sami
                        zniszczyli piekną skądinąd ideę socjalizmu czy komunizmu po prostu nie szanując
                        jej. Na dzień dzisiejszy poprzez trudny pieniądz i trudny rynek pracy pozostaje
                        tylko zmuszać ludzi do tego aby wzięli swój los we własne ręce, pracy do
                        wykonania jest ogromna ilość tylko trzeba chcieć ją wykonywać a muy
                        chcielibyśmy aby te gorsze prace wykonywali Wietnamczycy czy inni Ukraincy.
                        Zobacz na Niemców jak zaczynają przeganiać Polaków, Turków, Wietnamczyków i
                        inne nacje, i jak sami zaczynają się brać za prace, którymi do niedawna
                        gardzili. Dlaczego? bo rynek pracy stał trudniejszy.
                        Nie mówię, że nie istnieją mechanizmy ekonomiczne. One istnieją ale bez
                        przesady ekonomia działa jak działa gospodarka. Poza tymi mechanizmami musimy
                        jeszcze uprawiać odpowiednia propagandę nauki, wiedzy (prawdziwej a nie
                        pozornej) bo nie ilość uczelni a ich jakość stanowi o możliwościach
                        społeczeństwa, poszanowanie tej wiedzy.

                        Ostateczy mój wniosek to albo popełnić mezalians albo wziąć się do roboty
                        szerokopojętej (wiedzy, nauki, rzeczywistej pracy fizycznej itd. - tak jak w
                        Japonii- to co w tej chwili napisałem to nie wpływ Wałęsy). Ja wybrałem to
                        drugie i jakoś mi wyszło chociaż nieraz było ciężko bo pamiętam nawet głód w
                        mojej rodzinie za tej kochanej komuny (lata 60-te). Teraz jestem przy wspólnych
                        rozliczeniach z żoną w progu podatkowym 30%.

                        Pozdrawiam Smutny

                        P.S.
                        > Pomyliles forum.
                        Nie nie pomyliłem bo to nie jest forum ekonomistów ale forum gospodarcze i nie
                        zamierzam specjalnie litować się nad nieudacznikami życiowymi. Dla mnie
                        nieważne właściwie jest jaki jest kurs euro czy dolara (ja nie spekuluję), dla
                        mnie ważne jest aby zmiany zachodziły w miarę wolno aby nie było spekulacji.
                        Wielokrotnie już wspominałem, ze na gwałtownych ruchach walut tylko zarabiają
                        spekulanci. Jeżeli kurs zmienia się spokojnie (zgodnie z prawem popytu i podaży)
                        to poprostu trzeba go zakceptować i dalej robić swoje. Na dodatek pamiętaj
                        prawa ekonomi trochę inaczej funkcjonują w Stanach a inaczej w Polsce,
                        Argentynie, czy Niemczech (bo różna jest mentalność tych wszystkich narodów)
                        > A w Stanach nie ma zadnego kryzysu co ty opowiadasz - a California?
                        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No tak. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 20.01.04, 13:44
                          Piszesz w kolko o spadku komunistycznym.Czesi i Wegrzy tez mieli jeszcze gorzy
                          spadek i zwlaszcza Czesi szybko sie go pozbyli.To tylko pokazuje
                          geniusz ,,naszych'' ekonomow.
                          Stary co to za teorie urodziles sie biedny pozostajesz biedny.Polska w zadnym
                          razie nie byla biedna tak jak Tajwan Korea PD Malezja i inni.I co?Oni sa teraz
                          bogaci.Jakos nie pozostali biedni.Tak wiec daj spokoj z takimi teoriami.
                          Poprzez trudny pieniadz i trudny rynek pracy mozna zmusic ludzi co najwyzej do
                          samobojstwa.Pieniadz ma byc normalny i rynek pracy tez.Ani trudny ani latwy.
                          A co do brania sie do roboty to ja caly czas o tym mowie.Zaden kapital
                          zagraniczny zadna UE tylko madrosc i praca moga polepszyc zycie.
                          Nie prawa ekonomii sa wszedzie takie same.:o)))Inaczej nie byly by prawami
                          ekonomii a prawami ekonomii amerykanskiej japonskiej itd.:o)))A nad
                          nieudacznikami TRZEBA sie litowac...
                          • Gość: Smutny Re: No tak. IP: 193.243.146.* 20.01.04, 18:27
                            > Piszesz w kolko o spadku komunistycznym.Czesi i Wegrzy tez mieli jeszcze
                            > gorzy
                            > spadek i zwlaszcza Czesi szybko sie go pozbyli.To tylko pokazuje
                            > geniusz ,,naszych'' ekonomow.

                            Taki jesteś pewien, że się pozbyli tego spadku. Mentalności amatorów cudzego
                            tak łatwo się nie wytępia. Przy pierwszych kłopotach szybko sobie przypomną
                            Czerwonych Janosików, zresztą u Czechów i Słowaków to co rusz im się coś
                            przypomina a Węgrzy to coś mi się wydaje zaczynają mieć właśnie większe kłopoty
                            niż my, a u nas to tak jakby trochę ruszało (przynajmniej w moim mieście, i to
                            w kilku zakładach na raz przyjmują ludzi do pracy).

                            > Stary co to za teorie urodziles sie biedny pozostajesz biedny.Polska w zadnym
                            > razie nie byla biedna tak jak Tajwan Korea PD Malezja i inni.I co?Oni sa
                            >teraz bogaci.

                            Nie przesadzałbym z tym bogactwem bo tam jest jeszcze większe rozwarstwienie
                            pomiędzy posiadaniem i skrajną nędzą. Zastanów się co napisałeś.
                            A w przypadku Kerei jak byśmy policzyli ile tam zostało wpompowanych pieniędzy
                            z zewnątrz i porównali z tym co zostało "wpompowane" w Polskę to dla Polski
                            napewno wyjdzie mniej.
                            > Nie prawa ekonomii sa wszedzie takie same.:o)))Inaczej nie byly by prawami
                            > ekonomii a prawami ekonomii amerykanskiej japonskiej itd.:o)))A nad
                            > nieudacznikami TRZEBA sie litowac...

                            Te same prawa ekonomii niestety nie wszędzie jednak funkcjonują tak samo.
                            Jeszcze raz podkreślam różne mentalności ludzi, różne zapatrywania na
                            zarabianie na stosunek do pracy (dla jednych praca to jakaś przyjemność a dla
                            drugich to aby starczyło na wódę i w drugiej kolejności na chleb). Nie można
                            przecież porównywać pracowitości Japończyków z pracowitością Polaków.
                            Sam stwierdzasz,że nad nieudacznikami nie można się litować. Trudny pieniądz
                            spowodował, że ludzie zaczęli szanować pracę, że można istniejące najsilniejsze
                            zakłady oczyścić z leni, nierobów i bumelantów. Do niedawna nie zawsze było to
                            możliwe. Z drugiej strony też się wypowiadzałem, że trochę socjalu (marchewki)
                            też jest potrzebne.

                            I na zakończenie. Ty uważasz , że jedyną słuszną wiedzą i decydującą o
                            wszystkim jest ekonomia. Już raz pisałem, trochę pokory. Na poziom gospodarczy
                            składa się wiele dziedzin wiedzy. Swego czasu na studiach (politechnicznych)z
                            ekonomii zapoznawałem się z "jedyną słuszną doktryną" ekonomistów mówiącą, że
                            ekonomia składa się z dwóch ekonomii, ekonomii socjalizmu i ekonomii
                            kapitalizmu a najprawdziwsza wiedza z tych ekonomii znajduje się w tzw. "Cegle"
                            czyli książce napisanej pod przewodnictwem prof. Szeflera. I co pomylił się ten
                            facet czy nie? też ponoć ekonomista.
            • Gość: robi Re:Głupota wrodzona czy niedouczenie? IP: *.crowley.pl 08.01.04, 23:18
              Panie Smutny,

              ponieważ jak rozumiem wychodzi Pan z założenia,że na ekonomii zna sie każdy,
              uwaąa Pan krytyków odchodzącej RPP za ignorantów. Otóż powiem Panu, że
              polityka wyskokich stóp procentowych była wielkim dobrodziejstwem...dla
              banków. Marże odsetkowe były nienaturalnie wysokie, mozna więc było mieć
              równiez wysokie koszty. To, co było dobre dla mojego pracodawcy, było jednak
              wysoce niekorzystne dla klientów. Oczywiście nie wszsytkich - generalnie
              jednak polska gospodarka potrzebuje kapitału, a więc kredytów. Wysoka cena
              kredytu niewątpliwie limitowała do niego dostęp, ponieważ obniżała zdolność
              kredytową kredytobiorców. Ponadto projekty inwestycyjne musiały wykazywać się
              bardzo wysokimi stopami zwrotu, aby opłacało się je finansować kredytem
              bankowym. To ograniczyło inwestycje, a w rezultacie zatrudnienie.
              Wysokie oprocentowanie depozytów nie zachęcało do inwestycji również firm
              dysponujących nadwyżkami, bo po co ryzkować, jeżeli jeszce nie tak dawno na
              zwykłej lokacie mozna było osiągnąć rentowność powyżej 15% p.a.
              Takie to były czasy - dla banków raj, dla firm - koszmar. Teraz cierpią banki,
              bo marża odsetkowa leci na łep na szyje, stąd fala restrukturyzacji kosztów i
              zwolnień. Ale wreszcie zaczyna być normalnie.



              • Gość: Smutny Re:Głupota wrodzona czy niedouczenie? IP: 193.243.146.* 08.01.04, 23:41
                Przecież to za tej rady odsetki sukcesywnie spadały chociaż bardzo wolo (i
                dobrze) i przyznam, ze są nadal bardzo wysokie. Moje zdanie jest tylko takie,
                że jak spadną zbyt szybko to zawsze znajdzie się ktoś kto przy szybkich
                zmianach zabawi się w spekulację a nie w produkcję. Sam jak będzę wiedział o
                szybkich zmianach, które mają wpływ na kursy walut (obieg zamknięty jak to ktoś
                wcześniej powiedział) to to wykorzystam do maksimum tzn. do poziomu posiadanych
                przeze mnie środków i do możliwości otrzymania szybkiego krótkoterminowego
                kredytu. To jest legalna spekulacja i od tego towaru nie przybywa. Towar trzeba
                niestety wyprodukować i jeszcze sprzedać, a to są procesy długofalowe i dla
                nich potrzebny stabilny pieniądz.
                • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 02:24
                  > Przecież to za tej rady odsetki sukcesywnie spadały chociaż bardzo wolo (i
                  > dobrze)
                  Wlasnie, nie Smutny - latwo jest wciskac banialuki masom:
                  Po pierwsze
                  inflacja w warunkach spadku popytu podlega samotlumieniu, wiec strategia malych,
                  rzadkich obnizek stop miala tak naprawde na celu obrone kursu zlotowki, ktory
                  byl ewidentnie przewartosciowany - ba, w mediach trwalo pranie mozgu w wykonaniu
                  panow Rybinskiego i Jankowiaka ktorzy wrecz pieli "o kursie na konwergencje" i
                  naturalnej tendencji do umacniania sie zlotego z tego powodu - wiec RPP
                  gwarantowala po prostu wysoka zyskowanosc inwestycji w obligacje i tyle
                  Po drugie
                  powodowalo, to wysokie koszty finansowe firm, trudny dostep do kredytow i
                  mordercza cenowa konkurencje ze strony produktow z zagranicy - w efekcie
                  bankructwa i zwolnienia, zalamanie sie calych branz vide budownictwo
                  W efekcie polska gospodarka stala sie po prostu mniej konkurencyjna - to nie
                  Stany, tu firma pada wchodzi importer.
                  Po trzecie
                  cala masa innych rzeczy, o ktorych nie chce mi sie pisac
                  bo to i tak jak grochem o sciane i tak bedziesz obstawal przy swoim ...
                  <ciach>

                  PS. Pozdrawiam Robi, aha pracowalem w unicredito bandito i u kota:)


                  • robisc Re: 09.01.04, 09:15
                    Aha, podejrzewałem Cię o pracę dla Kota lub Pacuka. Ja zresztą karierę
                    ropoczynałem w BG, który Kot zniszczył. "Dokonania" starej rady widze w podobny
                    sposób jak TY, chociaż obecnie wiele bym dał aby ten skład pozostał. szykuje
                    nam się replika KRRiT. Ciekawe, kto zostanie Czarzastym?
                  • Gość: robi deLuc - zapraszam IP: *.crowley.pl 11.01.04, 17:54
                    Zapraszam Cię w wolnej chwili na moje forum. Spotkasz tam znajomych równiez z
                    Gospodarki. Niestety trzeba się zalogować. Forum istnieje już prawie miesiąc i
                    może się pochwalić ponad 540 postami.

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15778

                    Pozdrawiam
                    robi
    • komentator Znow rekord balwanstwa BRv 08.01.04, 21:20

      Jedyna nadzieja ze nowa RPP i w ogole calosc polityki ekonomicznej bedzie
      musiala przestrzegac standartow strefy euro a Bruksela bedzie nad tym
      czuwala. A w ogole to byle do euro bo wtedy czesc zamieszania sie skonczy.
      • Gość: Maki Re: Znow rekord balwanstwa BRv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:31
        komentator napisała:

        >
        > Jedyna nadzieja ze nowa RPP i w ogole calosc polityki ekonomicznej bedzie
        > musiala przestrzegac standartow strefy euro a Bruksela bedzie nad tym
        > czuwala. A w ogole to byle do euro bo wtedy czesc zamieszania sie skonczy.

        Święta racja, jak najszybciej do strefy euro. Popieram myślą i sercem.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Znow rekord balwanstwa BRv IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 19.01.04, 19:04
          O tak pedem do Eurozguby.Trudno tu mowic o mysli za to serca za duzo... :o)))
    • Gość: pawel-l Re: Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira. IP: *.prochem.com.pl / *.com.pl 09.01.04, 07:59
      Przypominam że powodem wysokich stóp był wysoki deficyt handlowy (który jest
      skutkiem że w gospodarce jest za dużo pieniądza) i wysoki deficyt budżetowy.
      Przez ostatnie lata podaż kredytów w gospodarce cały czas była dodatnia.

      Poza tym skąd mieliśmy wziąć pieniądze na większą ilość kredytów ?
      Z pożyczek z zagranicy czy z drukarni ?
      • emes-nju Re: Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira. 09.01.04, 10:34
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        > Przypominam że powodem wysokich stóp był wysoki deficyt handlowy (który jest
        > skutkiem że w gospodarce jest za dużo pieniądza) i wysoki deficyt budżetowy.
        > Przez ostatnie lata podaż kredytów w gospodarce cały czas była dodatnia.
        >
        > Poza tym skąd mieliśmy wziąć pieniądze na większą ilość kredytów ?
        > Z pożyczek z zagranicy czy z drukarni ?


        Nie wazne skad! Wazne, ze ludziom sie nalezy i trzeba dac! Najlepiej przy
        odsetkach GRUBO ponizej inflacji.

        Kto by sie tam zastanawial nad takimi drobiazgami jak np. wplyw wzrostu
        deficytu na chec udzialania kredytow przedsiebiorstwom i zwyklym ludziom...
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira. IP: *.bg.am.lodz.pl 13.01.04, 12:51
        To chyba bylo troche inaczej.Wysokie stopy mialy pomagac w genialnym planie
        schladzania a DOPIERO POZNIEJ POJAWIL SIE DEFICYT.Czyli jak widac to tylko
        tlumaczenia i to glupie...
    • Gość: JOrl Jak zwykle Smutny IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 23:40
      Gość portalu: Smutny napisał(a):


      > Na zakończenie chciałby Ci uzmysłowić, że wszelkie prognozy wskazują na to iż
      w
      >
      > niedalekiej przyszłości tylko około 7% ludzi będzie związana z produkcją i
      > będzie to wystarczało do zaspokojenia potrzeb Świata, reszta będzie musiała
      się
      >
      > zadowolić wszelkiego rodzaju szerokopojętymi usługami jeżeli chce być
      potrzebna
      >
      > w społeczeństwie. Te miejsca pracy będą musieli wymyśleć sobie sami a nie


      Jak zwykle Smutny powtarzasz bezmyslnie, bo bez analizy cos tam uslyszanego.
      Niby z tym spadkiem miejsc pracy w bezposredniej produkcji jakoby prawda. Ale
      jak to jest dokladnie?
      Popatrzmy na USA. Ten przodujacy w tym zakresie.
      Zastanowiles sie moze czy te Twoje 7% pracujacych w produkcji w USA WYPRODUKUJA
      te towary zuzywane przez cale ich spoleczenstwo? Dobre pytanie, prawda? Jakbys
      odpowiedzial, drogi Smutny? Powinienes odpowiedziec TAK. A ja twierdze NIE!
      Po prostu takie USA IMPORTUJE te wyprodukowane gdzies INDZIEJ towary! Za darmo!
      Wiec z jednej strony fakt jest, ze sie w takich USA sie produkcja zmniejsza,
      ale DLATEGO, ze inne miliardy ludzi dla nich pracuja!
      Nic nowego pod sloncem. W Starym Rzymie jego obywatele tez byli w duzym
      zakresie bezrobotni. Towary plynely statkami z calego podbitego przez nich
      Swiata. A temu pospolstwu dawano od panstwa "chleb i igrzyska".
      Wtedy jacys Smutni po lacinie pisali takie same "prawdy" jak Ty.
      Ale historia sie dwa razy nie powtarza. I USA to nie Rzym. Chociaz chcialaby.
      Pozdrowienia

    • Gość: wert Re: Potwór odszedł!!!Czyli pozegnanie wampira. IP: *.chello.pl 10.01.04, 00:34
      RPP obniżyła inflację i to jest jej sukces. W Polsce o oprocentowaniu kredytów
      dla ludzi i firm w mniejszym stopniu decydują stopy RPP a w dużo większym
      gigantyczne potrzeby kredytowe rządu. Poczytajcie sobie ustawę budżetową.
      Sumując rzeczywisty deficyt budżetowy + rolowanie obligacji z poprzednich lat +
      spłaty zadłużenia rząd musi pożyczyć grubo ponad 120 mld pln. To są 4 miliony
      kredytów po 30 000 pln. I państwo musi zaproponować oprocentowanie rzędu 6%.
      Skoro banki zarabiają 6% właściwie bez kosztów to na ile procent ustawią
      oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych? Stąd macie te 12-15% na kredytach
      konsumpcyjnych.
    • Gość: JOrl Smutny a 7% IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.04, 09:50
      Znowu Smutego cytat:
      >P.S. dla JOrla
      >JOrl te 7% to hipoteza w skali globalnej a nie w odniesieniu do konkretnych
      >krajów Świata.

      Typowa smutna glupota. Zreszta powszechna tez na tym forum. U innych.
      Ale do 7%. Jesli to ma byc w stosunku do Swiata ze te 7% ma produkowac dla
      reszty, to znaczy, ze w pewnych krajach bedzie nawet mniej jak 7% a w innych
      wiecej, prawda? Bo przeciez uwaza sie, ze najwyzej rozwiniete kraje swiata maja
      procentowo mniej jak te troche nizej. I znowu przodujacy jest napewno USA.
      Zapytaj ems-nju. On Ci to wytlumaczy. Bo mi juz tez tlumaczyl.
      Z tego wynika, ze w USA bedzie mniej jak 7%, prawda? No ile? Powiedzmy np. ze
      4%. Albo ile?
      Wiec znowu moje to samo pytanie. Czy te 4% w USA produkujace towary (nie
      uslugi, czyszczenie butow itp) bedzie produkowalo taka mase towarow, jaka USA
      bedzie wtedy zuzywalo?
      Ja poprzednio u Ciebie widzialem, ze te 7% mialo byc do Swiata. Umiem czytac.
      Ale specjalnie przyjelem 7%do USA. Aby Tobie, drogi Smutny "dac szanse" jeszcze
      lepiej wlezsc w te Twojej idiotyczne rozumowanie. I to bezmyslnie, jak to u
      Ciebie w zwyczaju, zrobiles.
      Nie drogi Smutny, wysoko rozwiniete kraje usiluja wlasnie (i to dotyczy glownie
      USA) dac sobie PRODUKOWAC towary w innych krajach. I importowac ZA DARMO. Bo
      przeciez trwaly, zwiekszajacy sie do tego deficyt handlowa nic innego nie
      znaczy, ze to jest ZA DARMO. Bo NIGDY te pieniadze USA NIE ODDA! Bo to by
      znaczylo, ze by musial w USA sie gwaltownie przemysl zwiekszyc, i wiele lat USA
      musialaby miec ogromne nadwyzki handlowe.
      Czyli by musialy nie zmniejszac przemyslu do tych Twoich 4% a odwrotnie
      zwiekszac!.

      Nastepny problem. Znowu smutny cytat:
      >Juz dzisiaj 2 operatorów maszyny moze zastapic cala fabryke np. sprzed 25 lat.

      Slysze to dosc czesto. U roznych. Znowu typowa, wynikajaca z niewiedzy i
      bezmyslnosci glupota. Fakt, nawet te proporcje moga byc sluszne. Tylko, ze aby
      te maszyny zaprojektowac i wyprodukowac, poza ta fabryka MUSIALO powstac wiele
      miejsc pracy! Na tym polega rozwoj. W fabrykach wytwarzajacych cos tam sie
      zatrudnienie w niskokwalifikowanych pracach zmniejsza, ale POWSTAJA gdzies nowe
      fabryki z wyzej kwalifikowanymi pracami.
      Wlasnie to powoduje postep zwlaszcza w krajach 1 Swiata.
      Ale Ty, drogi Smutny wlasnie NIE rozumiesz co znaczy konstruowac te maszyny.
      Ktore obslugujesz. Wydaje sie Tobie chyba, ze Marsjanie je zrzucaja. A ja
      wlasnie siedze w przemysle tych maszyn. I ten przemysl sie rozwija.

      Tak przy okazji. Wlasnie dlatego jak w 1 Swiecie unowoczesnia sie maszyny
      produkujace, zmniejszajace zatrudnienie w bezposredniej produkcji to w zamian
      powstaja miejsca pracy w fabrykach je produkujace i konstruujace. Ludzie sa
      przesuwani do prac wyzej kwalifikowanych. I tak sie kraj unowoczesnia. Ale w
      kraju, jak w Polsce, gdzie unowoczesnia sie fabryki produkujace, ale w zamian
      za to NIE powstaja fabryki, ktore te maszyny konstruuja i produkuja, powstaje
      gospodarka nie majaca szans na 1 Swiat. I o tym ja juz od lat tu pisze.
      Ale ja wiem, ze to jest trudna do zrozumienia. Nie wiem dlaczego, ale tak jest.

      Pozdrowienia

    • Gość: JOrl Smutny a bezrobocie w Wlkp IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.04, 09:54
      Drogi Smutny, jak jeszcze nie poznales mojej argumentacji napisales przed kilku
      tygodniami nastepujaca:
      >Pamietamy jakim to krajem
      >mlekiem i miodem plynacym mielismy byc po z mianie wartosci euro z 3,80 na
      ɰ,00-
      ɰ,20. I co obecnie mamy juz 4,70 i widmo plajty systemu finansowego w Polsce.
      >Bezrobocie rosnie wiele zakladów z zalogami ponad 1000 osobowymi wpada w
      >spirale dlugów i braku wyplacalnosci. Emigracyjny cwaniaczku popatrz na jedno
      >z
      >lepiej radzacych sobie województw, na woj. wielkopolskie. Popatrz co sie
      >zacznie dziac w ciagu najblizszych 3 miesiecy. Popatrz na Wrzesnie, Ostrów
      >Wlkp., Kalisz, Konin, Leszno, i kilka mniejszych miast. W krótkim czasie okolo
      ᡂ 000 ludzi straci prace.

      Z tego jednoznacznie wynika, ze spadek PLN do € wg. Ciebie powoduje recesje w
      Polsce. A dokladnie piszesz o Wlkp.

      A teraz cytat z terazniejszego postu:
      >Na marginesie moge Ci
      >zakomunikowac, ze przy obecnym poziomie inflacji dwie firmy rozpoczely w moim
      >miescie zatrudniac ludzi (z dzialu produkcji srodków produkcji). Jedna z nich
      >ma zatrudnic dodatkowo do 2007 r okolo 700 osób ( w tym roku 200) druga
      >przyjmie polowe tego. Nawet w skali Poznania jest to ilosc nie do pogardzenia.

      No wiec jak jest Smutny? Mialo byc gwaltowne wyrzucanie ludzi z pracy , a jest
      przyjmowanie!

      Znowu Ty, drogi Smutny:
      >(Jorl sie na mnie zdenerwuje)

      Tak, moglbym sie naprawde na Ciebie zdenerwowac. Ale dlatego ze CIAGLE KLAMIESZ!
      To wynika z Twoich cytatow powyzej. Zreszta w naszych dyskusjach w wielu
      przypadkach.
      Ale ja mysle, ze w Polsce Montownie im. Balcerowicza faktycznie przyjmuja teraz
      ludzi do pracy. I tak mialo byc. Pytanie tylko jak dlugo. Bo zaczyna sie
      przesuwanie na Ukraine. Conajmniej ja to czytam w fachowej prasie niemieckiej.

      A tak naprawde co Ty chcesz z tymi kursami walut, drogi Smutny? Przeciez PLN
      traci do €, ale zyskuje do $! A co Ty bys chcial? Przeciez jakby NIE tracil do
      € to by $ bylby moze ze 3 PLN. A Ty ciagle trabisz, ze najlepiej jest, jesli
      kursy walut sa stale. A przeciez SIE NIE DA trzymac staly kurs PLN do $ i €
      JEDNOCZESNIE!
      No chyba, ze Polska zakaze zmian $/€! Ale ja mysle, ze troche Polska ma za
      krotkie rece na cos takiego, prawda?

      Oczywiscie jasne jest, chociaz nie chcesz sie do tego przyznac, ze problem z
      wzrostem € do PLN polega na tym, ze ten Twoj Szef, jeden z NAJBOGATSZYCH ludzi
      w Polsce siedzi po prostu na ogromnych kredytach w € na maszyny i jako ze
      dochody ma glownie w PLN musi na % coraz wiecej PLN wydawac. Ale jak jest taki
      bogaty, to o co chodzi?
      A moze nie jest taki bogaty? I tak naprawde ma majatek MINUS?

      Tak, drogi Smutny, jak sie klamie to jest wszystko niespojne. I nielogiczne.
      Jak u Ciebie.
      Po prostu najlepiej nie klam.

      Pozdrowinia


      • Gość: Smutny JOrl skoro jesteś mniej niż zero to IP: 193.243.146.* 11.01.04, 13:20
        Ci wytłumaczę jak krowie na rowie

        Jak Tobie kieszonkowiec wyciągnie 20% poborów z kieszeni to też to odczujesz.
        Jak póżniej będzie kradł innemu to tamten to odczuje a Tobie jednak z tego
        tytułu nie przybędzie chyba, ze sam zaczniesz kraść.

        Gwałtowna zmiana Euro z 3.80 na 4,70 niewątpliwie niektórym dała a niestety
        innym zabrała. Najwięcej jednak dała spekulantom, którzy przygotowali na tę
        okazję kasę. Jeżeli taki ruch był konieczny (a nie jestem pewien) to tylko
        dewaluacja z dnia na dzień. Dla mnie i mojej firmy nie jest ważna relacja
        pomiędzy walutami ale jest ważna stabilność wartości i relacji. Nie zamierzamy
        zarabiać na spekulacjach bankowych a na produkcji i sprzedaży tego co
        wyprodukowaliśmy. Niewątpliwie na sprzedaży towaru do Niemiec w przypadku
        wzrostu wartości Euro zarobiliśmy dodatkowo ale z ogólnopolskiej kasy
        spekulanci międzynarodowi w tym także Twoi Ziomkowie wyciągnęli trochę kasy i
        to też przyczyniło się niestety do ogólnopolskiej tendencję do wzrostu
        bezrobocia. Przy odwrotnym ruchu walut także któreś firmy zarobią ale także
        część kasy pójdzie na spekulantów w tym także dla Twoich Ziomków. Oto cała
        tajemnica dlaczego Ty byś się cieszył jak waluta w Polsce jest gorąca. Twoje
        pobory zależa widać od tego ile zapłacą Ci Twoi mocodawcy od siania zamętu w
        Polsce.
        Jako NACZELNY KŁAMCA TEGO FORUM delikatnie pominąłeś kontekst wypowiedzi i
        połączenie z osobą pana Belki, który próbował manipulować walutą i częściowo
        udało mu się zaszkodzić Polsce. Na szczęście popularność jego i jego
        ugrupowania politycznego spada do zera a liczebnośc Partii topniej do 50%. Tak
        na marginesie to jako poznański volksdeutsch powinieneś wiedzie, że na terenie
        Poznania istnieją firmy produkujące środki produkcji. Proponowałe Ci kiedyś
        Polskie Książki Telefoniczne. Acha znów zapomniałem, że Wy przyszywani Niemcy
        macie siać propagandę, że w Polsce nie ma telefonów, nie ma domów
        jednorodzinnych, nie ma fabryk, nie ma myśli technicznej i nie ma wogóle nic
        poza kopalniami węgla kamiennego. Na dodatek w Niemczech nie ma firm
        międzynarodowych a wszystko co jest tam robione to jest rdzennie niemieckie.
        Popatrz sobie na te rdzennie niemieckie firmy jakie są udziały kapitału
        międzynarodowego. Nie udawał i nie wciskaj kitu ludziom, że to nieprawda. Znów
        zapomniałem że za to Ci płacą.

        Pozrawiam Smutny

        P.S. Czy zrobiłeś już wizję lokalną w Górach Izerskich. Najlepiej to widzać
        jednak w lecie bo snieg nie przykrywa kikutów drzew.
        • Gość: Smutny Do Jorla na marginesie. IP: 193.243.146.* 11.01.04, 14:07
          Będą swego czasu w Wiedniu spotkałem pół-Polkę z pochodzenia (jej ojciec był
          Polakiem z Krakowa - według mnie polskim Żydem- nie ma tutaj żadnych podtekstów
          bo osobiście lubię Żydów chociaż nie zawsze się z nimi zgadzam), która obecnie
          mieszka w Wiedniu i jest tam jest przewodnikiem polskich wycieczek. Pani ta
          mówi doskonałą polszczyzną z rozrzewnieniem wspomina dzieciństwo spędzone w
          Polsce. Jednym z ciekawszych miejsc do zwiedzania według tej Pani była
          trupiarnia (katakumby)Hohenzollernów. Zachwycała się wielkością dynastii i
          wysławiała ich wielkość. W tym momencie czuła sie Austriaczką pełną gębą. Wiesz
          co mi to przypomina? Dwoistoś światła: korpuskularną i cząsteczkową jego
          budowę. Oczywiście przypomina mi to także Ciebie i wielu Polaków (niestety),
          którzy w zależnosci od punktu siedzenia raz plują na Polskę i Polaków a raz
          głaszczą jak czegoś od tych Polaków potrzebują.
          Z punktu widzenia Austriaków Hohenzollernowie to byli wielcy ludzie bo dali
          swojemu społeczeństwu jedzenie i igrzyska. Z punktu Polaków byli to jednak
          krwiopijcy i zbrodniarze. Rzym upadł, Hohenzollernowie wymarli. Nie chcę Ciebie
          straszyć ale czarno widzę dla narodów niemieckojęzycznych bo tam aż roi się od
          Turków, Wietnamczyków i Niemco-Polaków takich jak Ty a Niemcy (i Ty) propagują
          życie solo.

          Pozdrawiam Smutny
          P.S. Przepraszam innych forumowiczów, że zboczyłem trochę z tematu
          • Gość: Smutny Re: Do Jorla na marginesie.(autokorekta) IP: 193.243.146.* 11.01.04, 17:32
            mały błąd, powinno być

            co mi to przypomina? Dwoistoś światła: korpuskularną i falową jego
            budowę. Oczywiście przypomina mi to także Ciebie i wielu Polaków (niestety),

            a niestety jest
            > co mi to przypomina? Dwoistoś światła: korpuskularną i cząsteczkową jego
            > budowę. Oczywiście przypomina mi to także Ciebie i wielu Polaków (niestety),

            Jeszcze raz pozdrawiam Smutny
            • Gość: el matador Re: Do Jorla na marginesie.(autokorekta) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 18:06
              pracowałem w wielu polskich bankach nawet z osobistą sekretarką Balcerowicza i
              oceniam jego,jego doradców poniżej wszelkich dostępnych negatywnych ocen.
              Będąc Ministrem Finansów,pomijając jego rolę w aferze FOZZ oraz aferze ART"B"
              wykazał się dogmatycznym uczepieniem angielskich i amerykańskich zasad
              sterowania rynkiem finansowo-bankowym według recept chlopców z Chicago
              (Friedman,Sachs i inni)które teraz okazują się byc stekiem bzdur.zdałem wiele
              egzaminów maklerskich i bankowych i znam system bankowy niejako od
              wewnątrz.podtrzymuje sowją tezę iż był złym Ministrem Finansów i jest złym
              szefem NBP.przykładowo jeden z nawiedzonych przeze mnie banków mia consulting
              i engineering finansowy z londynu by po kilku miesiącach zmienić pod wpływem
              zatrudnionych tam ub-eków calą strategię i wymienić ją na towarzyszy ze stasi
              od commerzbanku.cały pana system finansowy towarzyszu Balcerowicz to nic
              innego jak krycie plechów chamom z bezpieki a niezadna polityka twardego
              pieniądza,za dużo sie na to własnymi oczyma napatrzyłem.jest to istna stajna
              rosyjskiego i tel-awiwowskiego Augiasza.O ubezpieceniach nie wspomne bo moge
              nie dożyć chwili ukończenia pisanego w tej chwili gospodarco-wyborcego postu
              internetowego.Balagan,brak nadzoru bankowego,brak sprawdzania bilanów
              banków,podwójna bilansowość bankowa(bilanse wenetrzne i bianse na wymos).
              gdyby rzeczysiście NIK oraz UOP działały skutecznie to Panie Balcerowicz
              siedzialby Pan już dawno za kratkami za brak nadzoru bankowego i uleganie
              wpływom róznych znajomków z kużni kadr socjalizmu to jest z osławionego SGPiS-
              u.
              aż dziw ,że Francja i krypto-hitlerowskie frankfurckie Niemcy za pomoca tajnej
              agentury nie sprawdziły przed przyjęciem do Unii całej tej wspaniale
              nadzorowanej przez NBP stajni Augiasza.Z takim systemem bankowum do UNII - to
              wręcz nieutulony śmiech na
              sali egzegutywy PZPR której żeś był I=szym sekretarzem na SGH/SGP-isie,
              Glupota szczególnie Francuzóów polega na przyjmowaniu deklaracji Balcerowica o
              stanie sytemu bankowego jako dorej monety a dzialań RPP jako wspaniałego
              aeropagu mędrcow a jest to aeropag partyjniakow i niedouczonych i nie
              obeznanych z najnowocześniejszą praktyka bankową i engineeringiem finansowym
              chamskich dyletantów.sam fakt że nie istnieje finansowanie polskiego eksportu
              na rynek rosyjski(wraz z kuke)powinno każdemu normalnemu ekonomiście rzucić
              smugę cienia na praktyki NBP i rzeczywisty stan jakości akcji kredytowej
              podległych mu banków.tam gdzie brak strategii i chaos(uczepienie się bankow
              obligacji skarbu państwa,bonów skarbowych ,obligacji itp,) tam Wasza partyjna
              egzekutywa,to samo z finansowaniem sfery high technologii,kredyt na pampersy i
              sracz zawsze od Was uzyskam na coś ambitnego rozwijającego gospodarkę Polski
              nie,jesteście niczym innym jak obcą bezczelną agenturą sprzedającą za drobne
              moniaki interes narodowy Polski za marny amerykański grosz.Byłem dobrym
              obserwatorem i horror balcerowiczowskiego systemyu bankwo-finansowo-
              ubezpieczeniowego zakrywającego się tajemnica bankową zachowam az po swój
              grób.nalepsza powiść thriller amerykański nie oddaje emanującej z tego systemu
              grozy i walki na śmierć i życie obcych wywiadów gospodarczych.GW ze swoją
              tzw.publicystyką śledczą nie ma niestety wtyczek w bankowości i
              ubezpieczeniach a było by o czym,mrożące krew w żyłach historie,pokazać calemu
              polskiemu społeczeństwu jeszcze przed wkroczeniem Polski do Unii.
              • Gość: robi Do el matadora IP: *.crowley.pl 11.01.04, 18:56
                Pracuję 10 lat w bankowości i częściowo potwierdzam Twoje słowa. Częściowo, bo
                jestem na pierwszej linii tj. pracy z klientem i nie mam dostępu do tajnych
                informacji, które dostępne są jedynie w centralach banków. Zajmując się
                bankowością korporacyjną miałem jednak sporo możliwści zaobserwować to i ow.
                System bankowy w Polsce jest antynarodowy i nastawiony wyłącznie na
                wysysanie z kraju kapitałów. Nikogo tu nie obchodzi wspieranie krajoweego
                biznesu. Świetnie mają się natomist wielkie korporacje zagraniczne, które
                korzystają z wszelkich możliwych przywilejów. Jednak nie jest to wyłącznie
                wina NBP, ale w dużej części kolejnych rządów, które doprowadziły do
                sprzedarzy zagranicznym inwestorom prawie całego sektora.
                • Gość: el matador Re: Do el matadora,który chce Polski silnej i boga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 19:17
                  -tej.......
                  w bankowości i w ubezpieczeniach w kórych pracowałem roiło się od wląśnie
                  owych smutnych,prowokatorów gospodarczych i członków WSI oraz byłęj bezpieki
                  chronionych jak egzotyczne rośliny przez Balcerowicza.Rozumiem byłeś
                  komunistycznym zbitem i mordercom ale co masz chłopie ze wspołczesną
                  bankowością i ubezpieczeniami do czynienia?niestety dobór kadr był wedlug
                  żelaznego klucza:albo kgb albo spalony przez powstanie nrd agent statsi
                  działąjący w bankowości zachodnioniemieckiej albo stażowiec partyjny z usa po
                  stypendium uzgodnionym przez polską bezpiekę i cia/fbi bo przecoiez wicie nowe
                  kadry trza kuć.poziom merytoryczny bliskie zeru Farrehneita,potem rozsypka
                  calego systemu bankowego,fatalna polityka nadzoru GPW i nadzoru nad
                  ubezpieczeniami prowadzona przez tłusta świnię jakiegoś teżUB-eka Monkiewica
                  czy też innego,no może specjaliści z NBP z nadzoru bankowego to fachowe
                  kadry,przedwojenni fachowvcy co to by mogli pracę w banku żyda Askanazego czy
                  Rotschilda we Wiedniu lub staromodnym ale solidnym Paryżu prace dostać,reszta
                  to autentyczna kryminalna,ubecka,nasączona wtyczkami z Lubianki (Moskwa) papka
                  pod kontrolą służb amerykańskich zainteresownaych w tym balaganie.
                • Gość: BRvUngern-Sternber Zawsze milo posluchac kogos z wiedza. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 14.01.04, 16:29
                  Bo czytanie postow stylu ,,wprawdzie nie jestem ekonomista ale... Balcerowicz i
                  RPP to geniusze'' niestety wprowadza w czlowieka w ponury nastroj.Uswiadamia on
                  sobie,ze tego typu postawy maja glos decydujacy u nas.Na ekonomii znaja sie
                  publicysci dziennikarki prezenterki tv szkoda ze nie modelki czy aktorki.Tylko
                  jakos nie slychac zachwytow nad Balcerowiczem i RPP ze strony profesorow
                  ekonomii MIMO istniejacej w kazdym srodowisku SOLIDARNOSCI ZAWODOWEJ.To
                  charakterystyczne i wiecej mowi niz tysiace slow.
                  • Gość: Smutny Re: Zawsze milo posluchac kogos z wiedza. IP: 193.243.146.* 14.01.04, 21:09
                    Naukawe to co mówisz.
                    Ja nie muszę być ekonomistą bo jestem technokratą i warunki finanse stworzone
                    przez ekonomistów mają mi odpowiadać i nie przeszkadzać w produkcji. Tak się
                    składa, że w przypadku firmy w której pracuję uważamy, że stabilność pieniądza
                    jest czynnikiem korzystnym dla nas i naszej firmy, prywatnie też tak wolę. Ty
                    zaś silisz się na górnolotny bełkot ekonomiczny, zapominasz tylko, że to wasze
                    genialne środowisko w całym okresie powojennym potrafiło tylko produkować
                    gigantyczną inflacje a za komuny dodatkowo sztuczne kursy walut dzięki, którym
                    powstawały fortuny. W ostatnich czasach też są takie próby aby doprowadzać do
                    dużych wahań i na tym zarabiać. A skąd towar, nie wiesz przypadkiem? Może z
                    podatku liniowego albo ze zwolnień od podatku środowiska ekonomistów? A może z
                    kolejnych furtek dla wtajemniczonych w przepisach finansowych czy celnych?
                    Czemu my w tych warunkach stabilnej złotówki potrafimy produkować i sprzedawać,
                    i na dodatek inwestować zwiększając ilość miejsc pracy? Idzie to bardzo powoli
                    ale sukcesywnie, co roku jakaś inwestycja. Ktoś Ci nawkładał do głowy, że
                    ekonomia to taki kapelusz iluzjonisty, z którego można coś wyciągnąć nic do
                    niego nie wkładając. Nie wkładaj mi do ust słów, że mówię iż jest doskonale.
                    Przeciwnie jest kiepsko (jak w całej Europie) ale trzeba pracować, tworzyć i
                    zmieniać rzeczywistość a nie biadolić i zazdrościć innym. Czy jesteś
                    z "SAMOOBRONY"?

                    Pozdrawiam Smutny
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Zawsze milo posluchac kogos z wiedza. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 16.01.04, 19:15
                      Stary uswiadom sobie ze aby sie wypowiadac o gospodarce trzeba znac ekonomie i
                      to makro.Zeby miec firme wystarczy pilnowac aby przychody byly wyzsze od
                      rozchodow.Do tego nie trzeba byc ekonomista.A o samoobronie szkoda gadac.
                      • Gość: Smutny Naprawdę bardzo milo posluchac kogos z wiedza. IP: 193.243.146.* 19.01.04, 22:54
                        > Stary uswiadom sobie ze aby sie wypowiadac o gospodarce trzeba znac ekonomie
                        i
                        > to makro.Zeby miec firme wystarczy pilnowac aby przychody byly wyzsze od
                        > rozchodow.Do tego nie trzeba byc ekonomista.

                        Kolego to Ty trywializujesz. To właśnie przez takich ludzi, którzy widza tylko
                        swoją dziedzinę, w której się wykształcili a pozostałe według nich są proste
                        jak sznurek w kieszeni mamy taką zapaść w gospodarce.

                        Ja odpowiem Twoimi słowami.

                        Stary uświadom sobie, że w ekonomii nie trzeba się znać na niczym. Żeby
                        ekonomia funkcjonowała wystarczy pilnować kursów walut. Gdy waluty są tanie
                        należy je kupować a sprzedawać gdy są drogie. Wystarczy w ten sposób pilnować
                        aby przychody były wyższe od rozchodów. Do tego nie trzeba wiedzy.

                        Pozdrawiam Smutny
                        • Gość: , Re: Naprawdę bardzo milo posluchac kogos z wiedza IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 19.01.04, 23:12
                          Popelniles Smutny o jeden tekst za daleko.

                          "uświadom sobie, że w ekonomii nie trzeba się znać na niczym. Żeby
                          ekonomia funkcjonowała wystarczy pilnować kursów walut. Gdy waluty są tanie
                          należy je kupować a sprzedawać gdy są drogie. Wystarczy w ten sposób pilnować
                          aby przychody były wyższe od rozchodów. Do tego nie trzeba wiedzy."


                          Wiesz, naraziles mi sie tym okropnie.-))
                          Czy moge zadac ci podchwytliwe pytanie?
                          Proste pytanie, poniewaz uwazasz, ze do tego nie trzeba wiedzy...

                          KIEDY WALUTY SA TANIE, A KIEDY SA DROGIE??????

                          Czy wedlug CIEBIE dolar jest drogi czy tani?
                          Jak myslisz?
                          • Gość: Smutny Re: Naprawdę bardzo milo posluchac kogos z wiedza IP: 193.243.146.* 20.01.04, 17:18
                            Przecinku a nie zauważyłeś, że ten tekst był tylko i wyłacznie złośliwością z
                            mojej strony w stosunku do wypowiedzi przedmówcy? Rusz głową.

                            Załączam pozdrowienia.
                            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Naprawdę bardzo milo posluchac kogos z wiedza IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 26.01.04, 16:39
                              To byla zlosliwosc wykazujaca twoja niewiedze.Bo gospodarka nie sprowadza sie
                              do kursu walut natomiast ekonomia w przedsiebiorstwie sprowadza sie do
                              przychodow i rozchodow.Nic wiecej z ekonomii w przedsiebiorstwach nie ma.Jak
                              widze nawet z ekonomika przedsiebiorstwa masz klopoty...O czym wobec tego
                              chcesz rozmawiac???
                              • Gość: Smutny Oj naprawdę bardzo milo posluchac kogos z wiedza. IP: 193.243.146.* 26.01.04, 22:31
                                > To byla zlosliwosc wykazujaca twoja niewiedze.Bo gospodarka nie sprowadza sie
                                > do kursu walut natomiast ekonomia w przedsiebiorstwie sprowadza sie do
                                > przychodow i rozchodow.Nic wiecej z ekonomii w przedsiebiorstwach nie ma.Jak
                                > widze nawet z ekonomika przedsiebiorstwa masz klopoty...O czym wobec tego
                                > chcesz rozmawiac???
                                A to była złośliwość wskazująca że w sprawach funkcjonowania przedsiębiorstwa
                                jesteś zupełnym dyletantem. Wiesz co najwyżej jak funkcjonuje przedsiębiorstwo
                                oparte na małej ksiegowości a i w to zaczynam wątpić. Upraszczanie
                                funkcjonowania przedsiębiorstwa do ekonomiki do przychodów i rozchodów
                                wskazuje, że jesteś ksiązkowym teoretykiem a twoja praca sprowadza się do
                                przewracania papierów w jakimś banku i szpanowania na światowca.

                                Pozdrawiam Smutny

                                P.S. "Samochwała w kącie stała"
                                • Gość: BRvUngern-Sternber Ile ty masz lat??? IP: *.bg.am.lodz.pl 27.01.04, 13:06
                                  Bo sadzac po wypowiedziach jakies 16.Proste pytanie.Co poza przychodami i
                                  rozchodami jest ekonomia w przedsiebiorstwie?
                                  • Gość: Smutny Re: Ile ty masz lat??? IP: 193.243.146.* 27.01.04, 21:52
                                    Kolego nie ośmieszaj. Już Tobie albo temu drugiemu mądrali pisałem, ze chyba
                                    jesteście z pod znaku prof Szeflera. Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.
                                    Jedno co na zakończenie mogę powiedzieć to dobrze, że takich jak Ty z daleka
                                    trzyma się od możliwości decyzyjnych bo dopiero byśmy mieli pustynię
                                    gospodarczą. Pisałem Ci także, że swoimi sztuczkami pseudoekonomicznymi możesz
                                    karmić gawiedź akademicką obiecując, że znasz receptę na czarodziejskie
                                    uzdrowienie czegoś co chorowało przez kilkadziesiąt lat. Ja ci mówię, że
                                    recepta jest jedna pracować i jeszcze raz pracować, bo z dłubania w nosie nic
                                    nie wyjdzie.

                                    Pozdrowienia

                                    P.S. Poczytał trochę na temat zarządzania. Proponuję Ci na początek abyś trochę
                                    dokształcił się i przeczytał pozycję pod tytułem Podstawy Zarządzania
                                    Organizacjami napisaną przez Profesora zarządzania Ricky'ego W Griffina z Texas
                                    A&M University - w College of Business Administration oraz Graduate School of
                                    Business.
                                    • Gość: BRvUngern-Sternber Czyli nie dowiem sie? IP: *.bg.am.lodz.pl 28.01.04, 17:42
                                      Tego sie spodziewalem.Proste pytania sa najlepsze.
                                      • Gość: Smutny Repeat IP: 193.243.146.* 28.01.04, 23:15
                                        Kolego nie ośmieszaj. Już Tobie albo temu drugiemu mądrali pisałem, ze chyba
                                        jesteście z pod znaku prof Szeflera. Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.
                                        Jedno co na zakończenie mogę powiedzieć to dobrze, że takich jak Ty z daleka
                                        trzyma się od możliwości decyzyjnych bo dopiero byśmy mieli pustynię
                                        gospodarczą. Pisałem Ci także, że swoimi sztuczkami pseudoekonomicznymi możesz
                                        karmić gawiedź akademicką obiecując, że znasz receptę na czarodziejskie
                                        uzdrowienie czegoś co chorowało przez kilkadziesiąt lat. Ja ci mówię, że
                                        recepta jest jedna pracować i jeszcze raz pracować, bo z dłubania w nosie nic
                                        nie wyjdzie.

                                        Pozdrowienia

                                        P.S. Poczytał trochę na temat zarządzania. Proponuję Ci na początek abyś trochę
                                        dokształcił się i przeczytał pozycję pod tytułem Podstawy Zarządzania
                                        Organizacjami napisaną przez Profesora zarządzania Ricky'ego W Griffina z Texas
                                        A&M University - w College of Business Administration oraz Graduate School of
                                        Business.

                                        • Gość: BRvUngern-Sternber Odpowiesz na proste pytanie czy nie? IP: *.bg.am.lodz.pl 30.01.04, 13:45
                                          Powtorze.Co w przedsiebiorstwie jest ekonomia a nie znajduje sie w Przychodach
                                          lub rozchodach firmy?Od razu wyjasniam zarzadzanie nie jest
                                          ekonomia.Zarzadzanie mamy wszedzie-zarzadzanie oswiata,zarzadzanie
                                          kultura,wojskiem.Wszedzie.Tam gdzie sa podwaladni sa i zardzajacy ale to
                                          jeszcze nie ekonomia...
                                        • Gość: BRvUngern-Sternber Odpowiesz na proste pytanie czy nie? IP: *.bg.am.lodz.pl 30.01.04, 13:45
                                          Powtorze.Co w przedsiebiorstwie jest ekonomia a nie znajduje sie w Przychodach
                                          lub rozchodach firmy?Od razu wyjasniam zarzadzanie nie jest
                                          ekonomia.Zarzadzanie mamy wszedzie-zarzadzanie oswiata,zarzadzanie
                                          kultura,wojskiem.Wszedzie.Tam gdzie sa podwladni sa i zarzdzajacy ale to
                                          jeszcze nie ekonomia...
                                          • Gość: Smutny To nie są tak proste sprawy jak sugerujesz. IP: 193.243.146.* 31.01.04, 22:15
                                            Ekonomia jest ekonomią a zarządzanie zarządzaniem. Chcę Ci tylko zwrócić uwagę,
                                            że pezeceniasz ekonomię a bagatelizujesz inne dziedziny mające wpływ na poziom
                                            życia gospodarczego. Odnoszę wrażenie, że ślizgasz się po zarządzaniu (mówię o
                                            dziedzinie wiedzy). Według mnie dobry ekonomista powinien doskonale znać się na
                                            zarządzaniu bo to nie tylko przychody i rozchody w firmie takiej czy innej
                                            maści. Tak samo jak duże bezrobocie w Polsce nie jest wynikiem działania RPP.
                                            Bezrobocie powstało przede wszystkim z tego, że ludzie stali się w fabrykach
                                            niepotrzebni bo zastąpiły je w dużej mierze maszyny o ogromnych wydajnościach.
                                            Mam przyjemność pracować w bardzo dużej fabryce spożywczej o zasięgu
                                            ogólnokrajowym. Gwarantuję Ci, że dla nas posunięcia ekonomistów nie są
                                            decydujące o tym czy będziemy się rozwijać czy nie (chociaż mają jakiś wpływ na
                                            nas tak jak wypowiedzi i działania polityków). Wielu narzeka my jednak nadal
                                            inwestujemy i zwiększamy zatrudnienie (nawet jak jest gorsza koniunktura). Dla
                                            nas rynek krajowy stał się zbyt ciasny więc zmusza nas to do szukania rynków
                                            zbytu poza krajem i jakoś się nam to udaje. Mamy dostęp do takich rynków jak
                                            Niemcy,Izrael,Szwajcaria, Austria, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja,
                                            W.Brytania, USA, Canada, (handel wymienny z Rosją - niebezpieczny rynek).
                                            Ostatnio dokonaliśmy ciekawego udanego posunięcia, niestety nie mogę publicznie
                                            o nim mówić aby przypadkiem nie zaszkodzić swojej firmie.

                                            Naszemu społeczeństwu niestety trudniej jest się poruszać w kapitaliźmie bo
                                            przez ostatatnie kilkadziesiąt lat było "czy sie stoi czy się leży 2000 się
                                            należy" i nagle jak trzeba samemu o siebie zadbać to nie potrafi.

                                            Na bezrobocie oprócz wydajności maszyn, ma także wpływ poziom intelektualny
                                            społeczeństwa. Niestety zauważam obniżenie poziomu nauczania w kierunku
                                            przedmiotów ścisłych (patrz nowa matura). Pozytywem jest za to uczenie się
                                            większej ilosci społeczeństwa polskiego na poziomie wyższym. Nawet jak ten
                                            poziom wyższy jest trochę niższy niż w minionym czasie to wydaje mi się, ze
                                            moze to przynieść pozytywny skutek dla gospodarki polskiej. Jak widzisz
                                            szanowny kolego to nie tylko ekonomia ma wpływ na bezrobocie, bo w śród tych
                                            nowo wykształconych ludzi bedą napewno tacy, którzy bedą wymyślali prace
                                            społecznie przydatne a nie koniecznie wymagające dużych inwestycji, może uda im
                                            sie coś zaoszczędzić a to jest też zysk. Będą podpatrywalki lepszych od siebie
                                            a to też jest jakiś zysk.

                                            Kolejnym czynnikiem poza ekonomicznym na bezrobocie, jest wpływ polityków ich
                                            wypowiedzi, działania nieformalne i powiązania z gospodarką (w tym korupcja).
                                            Politycy mieli wpływ na zakup sprzętu wojskowego (f-16) i to spowodowało
                                            zatrudnienie w ramach offsetu. U mnie w jednym z zakładów do 2007 roku wzrosnie
                                            zatrudnie według danych na dzień dzisiejszy od 700-900 osób (w tym roku trwa
                                            nabór na 200 miejsc). w drugi zakładzie jakieś 500 (do 2007). Ponadto wzrośnie
                                            zatrudnienie u kooperantów (trudno ocenić o ile), skorzystają na tym
                                            przynajmniej jeszcze 3 zakłady. Balcerowicz nie miał na to wpływu.

                                            Twardy pieniądz stwarza przymus ekonomiczny, zmusza ludzi do myslenia, do
                                            przystosowania sie, do dobrej pracy, do szanowania pracy, DO KSZTAŁCENIA SIĘ i
                                            w efekcie do zwiększenia ilości miejsc pracy. To wszystko musi niewątpliwie
                                            przynieść efekty w postaci wzrostu gospodarczego, poprawy jakości pracy, jakość
                                            wyrobów. Mam nadzieję, że zmieni także wizerunek Polaków w Świecie.

                                            Twardzy pieniądz nie jest oczywiście czynnikiem decydującym a jedynie
                                            wspomagającym porządkowanie polskiej gospodarki. Takie jest moje zdanie.
                                            Ja dam sobie radę również w innych realiach ekonomicznych kraju, ale nie wydaje
                                            mi się aby duża inflacja (nawet kontrolowana) sprzyjała gospodarce przy obecnej
                                            mentalności polskiego społeczeństwa.

                                            Pozdrawiam Smutny

                                            P.S. Jest oczywiście jeszcze ogromna ilość czynników poza ekonomicznych
                                            mających wpływ na bezrobocie. Trudno tutaj bawić się w wyliczankę.
                                            • Gość: BRvUngern-Sternber To sa wlasnie skutki braku wiedzy i logiki. IP: *.bg.am.lodz.pl 05.02.04, 17:09
                                              Postaraj sie zrozumiec.Jesli nie masz o czyms pojecia to jeszcze nie swiadczy o
                                              tobie zle.Gorzej jak zabierasz glos.To juz swiadczy ze wypowiadasz sie o czyms
                                              o czym nie masz pojecia A TO JUZ ZLE SWIADCZY.Nie musisz tu nikogo przegadywac
                                              i nic udawadniac bo szkoda czasu.Jest to smieszne zajecie.I mi na nie szkoda
                                              czasu.Udawadnianie ze to od polityki gospodarczej zalezy stan ekonomiczny kraju
                                              to naprawde absurdalne zajecie i nie bede na nie tracil czasu.Udawadnianie ze
                                              jest olbrzymia ilosc czynnikow od ktorych zalezy gospodarka to tylko wynik
                                              nieznajomosci rzeczy.Gospodarka zalezy tylko od jednego czynnika-
                                              ekonomicznego...
                                              • Gość: Smutny Re: To sa wlasnie skutki braku wiedzy i logiki. IP: 193.243.146.* 05.02.04, 18:17
                                                Smiesznym wydaje się teza, że od czynnika ekonomicznego zależy np. wiedza
                                                inżynierska, czy wiedza związana z organizacją i zarządzaniem produkcji. Dobra
                                                intelektualne zależą w pierwszym rzędzie od inteligencji wrodzonej popartej
                                                ciężką pracą w celu zdobycia głębokiej wiedzy i dodatkowo odrobiny pomysłowości
                                                oraz szczęścia. Niczym byłaby Twoja wiedza ekonomiczna w epoce kamienia
                                                łupanego. To nie ekonomiści stworzyli modele fizyczne Newtona, Kopernika czy
                                                teorię względności Einsteina (bez tej wiedzy nie byłoby lotów kosmicznych i np.
                                                satelitów geostacjonarnych a co za tym idzie nie byłoby dzisiejszej
                                                telekomunikacji w tym szybkiej transmisji danych). To nie ekonomiści stworzyli
                                                teorię Maxwella, to nie oni postawili hipotezę Plancka, de Broglie'a czy
                                                wykonali doświadczenie Rutherfoda. Bez tych poczynań fizyków i naukowców swoje
                                                teorie sprawdzałbyś na liczydle a nie przeprowadzał symulacje komputerowe czy
                                                liczył przy pomocy kalkuratora.

                                                Kolego takie proste myslenie jak Twoje doprowadza do tego, że mamy u władzy
                                                takich tytanów wiedzy jak nasz parlament. To przez takich zadufanych w sobie
                                                nowobogackich właścicieli firm mamy bardzo często na stanowiskach dyrektorskich
                                                ludzi nie z wiedzą i kulturą (bardzo często po zawodówkach chamskich i
                                                zwyczajnych łobuzów) a ludzi spowinowaconych z właścicielem czy jego dyrekcją.
                                                Ważne wtedy jest jak za komuny: mierny, bierny ale wierny. Niestety jak brakuje
                                                wiedzy to nie widzi się popełnianych błędów. Jeżeli uważasz, że ekonomiści są
                                                najważniejsi to dalej jest prosta droga, zlikwidować inne zawody bo one
                                                niczego nie widzą globalnie a wszystko można przecież tylko kupić manipulując
                                                kursami, rezerwami walutowymi, pilnując przychodu i rozchodu, pożyczając komuś
                                                i od kogoś - globalonie oczywiście bo to jest nauka nad naukami. Na dodatek
                                                można dać motłochowi igrzyska w postaci wieszania Balcerowicza.

                                                (dla ludzi mało inteligentnych mówię wprot, że wieszanie Balcerowicza to
                                                niesmaczna przenośnia)

                                                > to naprawde absurdalne zajecie i nie bede na nie tracil czasu.Udawadnianie ze
                                                > jest olbrzymia ilosc czynnikow od ktorych zalezy gospodarka to tylko wynik
                                                > nieznajomosci rzeczy.Gospodarka zalezy tylko od jednego czynnika-
                                                > ekonomicznego

                                                Ja Ci wyżej udowodniłem, że gospodarka w bardzo poważnej mierze zależy od
                                                czynnika technicznego a więc obaliłem Twoją tezę o wyłączności czynnika
                                                ekonomicznego. Teraz Twoja kolej abyś udowodnił mi, że poziom gospodarki nie
                                                zależy od czynnika technicznego. Jak moją tezę obalisz to z logicznego punktu
                                                widzenia jeszcze nie będzie to dowód na czynnik ekonomiczny, będzie to dopiero
                                                warunek konieczny dla udowodniania Twojej tezy. Jak obalisz moją tezę to
                                                zabierz się dopiero za dowód.

                                                Pozdrowienia Smutny
                                                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: To sa wlasnie skutki braku wiedzy i logiki. IP: *.bg.am.lodz.pl 11.02.04, 14:45
                                                  Nie osmieszaj sie jeszcze bardziej.Udowodnilem ze gospodarka zalezy od czynnika
                                                  technicznego.:o)))Czy ty wiesz co znaczy dowod.Myslisz ze jak napiszesz to to
                                                  jest dowod?Wspolczesna gospodarka w ogole nie zalezy od techniki.Gdy jest
                                                  potrzebne jakies rozwiazanie tehniczne to sie po prostu przeznacza pieniadze i
                                                  rozwiazuje to zagadnienie.Caly problem zeby bylo zapotrzebowanie na
                                                  technike.Jesli nie ma zapotrzebowania bo gospodarka jest zrujnowana jak w
                                                  Polsce to wynalazki nic nie pomagaja bo NIKT ich nie potrzebuje co juz
                                                  powtarzalo sie wiele razy w Polsce gdzie wynaleziono rozne rzeczy ale nikt nie
                                                  byl zainteresowany.Szkoda w ogole mowic bo widac ze Smutny nie ma pojecia o
                                                  gospodarce.
                                  • Gość: Smutny Re: Ile ty masz lat??? IP: 193.243.146.* 31.01.04, 22:21
                                    Jak już Cię tak mocno interesuje to mogę Ci powiedzie, że jestem w 6 dekadzie.
                                    Dokładnośc nie ma chyba znaczenia.

                                    Pozdrawiam Smutny
                • mr_watchman Re: Do el matadora 15.01.04, 10:06
                  Gość portalu: robi napisał(a):

                  > Pracuję 10 lat w bankowości i częściowo potwierdzam Twoje słowa. Częściowo,
                  > bo jestem na pierwszej linii tj. pracy z klientem i nie mam dostępu do
                  > tajnych informacji, które dostępne są jedynie w centralach banków.

                  Obawiam się, że nawet gdybyś zdobył owe informacje, zabrakłoby ci mocy
                  intelektualnych, aby je zrozumieć.

                  > Zajmując się bankowością korporacyjną miałem jednak sporo możliwści
                  > zaobserwować to i ow.

                  Co za fachowe słownictwo.

                  > System bankowy w Polsce jest antynarodowy i nastawiony wyłącznie na
                  > wysysanie z kraju kapitałów.

                  Antynarodowy? Banki są po to, zarabiać na obracaniu szmalem, a nie - zbawiać
                  naród. Od tego mamy pożal się Boże "polityków".

                  > Nikogo tu nie obchodzi wspieranie krajoweego biznesu. Świetnie mają się
                  > natomist wielkie korporacje zagraniczne, które korzystają z wszelkich
                  > możliwych przywilejów.

                  Czy zmierzasz do jedynie słusznego wniosku, że sejm powinien uchwalić ustawę o
                  kredytach dla polskich małych przedsiębiorców, która to ustawa wprowadzałaby
                  obowiązek ustalania oprocentowania takich kredytów na poziomie 0%? A może
                  pójdźmy dalej i dajmy od razu -10%? Niech te okropne banki wreszcie zdechną,
                  no nie?

                  > Jednak nie jest to wyłącznie wina NBP, ale w dużej części kolejnych rządów,
                  > które doprowadziły do sprzedarzy zagranicznym inwestorom prawie całego
                  > sektora.

                  Winą kolejnych rządów jest to, że nie sprywatyzowały wszystkiego co się da.
                  • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 11:56
                    <ciach>
                    > Czy zmierzasz do jedynie słusznego wniosku, że sejm powinien uchwalić ustawę o
                    > kredytach dla polskich małych przedsiębiorców, która to ustawa wprowadzałaby
                    > obowiązek ustalania oprocentowania takich kredytów na poziomie 0%? A może
                    > pójdźmy dalej i dajmy od razu -10%? Niech te okropne banki wreszcie zdechną,
                    > no nie?
                    Watchman - oczywiscie nie zadajesz sobie sprawy z tego ze czesc ustaw jest
                    pisana pod banki? tzn. narzuca korzystanie z ich uslug? - wiec pod banki ustawy
                    mozna pisac, a pod (male) przedsiebiorstwa nie? A kto ciagnie wozek zwany
                    gospodarka? Banki? banki powinny go tylko oliwic - jak na Zachodzie - a tu
                    wkladaja kije w szprychy. Mysl Watchman a nie powielaj.

                    <ciach>
                    • mr_watchman Re: 15.01.04, 12:08
                      Gość portalu: deLUC napisał(a):

                      > Watchman - oczywiscie nie zadajesz sobie sprawy z tego ze czesc ustaw jest
                      > pisana pod banki? tzn. narzuca korzystanie z ich uslug? - wiec pod banki
                      > ustawy mozna pisac, a pod (male) przedsiebiorstwa nie? A kto ciagnie wozek
                      > zwany gospodarka? Banki? banki powinny go tylko oliwic - jak na Zachodzie -
                      > a tu wkladaja kije w szprychy. Mysl Watchman a nie powielaj.

                      Co też znowu ta twoja imitacja rozumu wyprodukowała? Przeczysz mi, a
                      jednocześnie ze mną się zgadzasz. Tak - gospodarkę ciągną do przodu
                      przedsiębiorcy (m.in. prowadzący banki) i to o nich powinniśmy się troszczyć.
                      Ale nie uchwalając durne ustawy z nakazami i zakazami, ale liberalizując
                      gospodarkę, obniżając podatki i prywatyzując całe mienie państwowe.
                  • robisc watchman 16.01.04, 23:30
                    No to po kolei (chociaż nie wiem, czy to wyszukane słownictwo :()
                    mr_watchman napisał:

                    > Obawiam się, że nawet gdybyś zdobył owe informacje, zabrakłoby ci mocy
                    > intelektualnych, aby je zrozumieć.

                    Bez komentarza.

                    > Antynarodowy? Banki są po to, zarabiać na obracaniu szmalem, a nie - zbawiać
                    > naród. Od tego mamy pożal się Boże "polityków".

                    Zdziwisz się, ale sie zgodzę. W takim stanie prawnym, w jakim przyszło bankom
                    funkcjonować, żaden z nich nie widzi interesu we wspieraniu polskich
                    przedsiębiorsw. I to wcale nie wina banków, że są, jak to
                    określiłem "antynarodowe". W tej chwii zresztą nawet nie zyskk jest
                    najaważniejszy, a bezpieczeństwo, dlatego wiele banków prowadzi restrykcyjną
                    politykę kredytową. Odzyskiwanie długów to horror, a trwa właśnie medialna
                    nagonka na instytucję bankowego tytułu egzekucyjnego. Nie tylko moim zdaniem
                    już dawno powinna w kraju powstać sprawnie działająca instytucja poręczeń
                    kredytowych dla MSP (to co prowadzi BGK to ledwie namiastka). Dopóki jednak
                    udzielanie kredytów dla polskich, słabych kapitało firm, wiązać się będzie z
                    tak wysokim ryzkiem jak obecnie, nie ma co liczyć na wsparcie biznesu przez
                    system bankowy.

                    > Czy zmierzasz do jedynie słusznego wniosku, że sejm powinien uchwalić ustawę
                    o > kredytach dla polskich małych przedsiębiorców, która to ustawa
                    wprowadzałaby > obowiązek ustalania oprocentowania takich kredytów na poziomie
                    0%? A może pójdźmy dalej i dajmy od razu -10%? Niech te okropne banki
                    wreszcie zdechną, no nie?

                    Jak wyżej. Problemem nie jest obecnie cena kredytu a jego dostępność. O ile
                    wiem, trwają pracę nad rozwiązaniami dotyczącymi systemu poręczeń kredytowych
                    w zamian za m.in. korzystniejsze dla banków rozwiązania podatkowe.

                    > Winą kolejnych rządów jest to, że nie sprywatyzowały wszystkiego co się da.

                    Lepiej było nie prywatyzowac niż prywatyzować w sposób w jaki to uczyniono.
                    Oddanie prawie całego sektora pod kontrolę kapitalu zagranicznego na zdrowie
                    gospodarce nie wychodzi.
                    • Gość: el matador Re: watchman IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.01.04, 00:48
                      a już największy embarras jest z bankami typu bre (commerzbank) czy bph
                      (hypovereinsbank),wiadomo,że będą one realizowały tajne strategie deutsche
                      banku i niejakiego dr noelle szefa allianzu,których pomysły zagospodarowania
                      wschodniej europy mają się tak do polskiego interesu narodowego jak mułdo
                      karafki,spójrzmy na strukturę austriackich i niemieckich inwestycji w polsce-
                      czysty werkzeugbank,pracochłonne przedłużenie "mózgu"koncernów zlokalizowanego
                      nad renem,to pan balcerowicz zepchnął słowian do roliśmierdzących białych
                      murzynów u pańskiego niemieckiego stołu gospodarczego,rosja na coś takiego i
                      taką naiwność sobie nie pozwoliła bo wiedziałą z jakimi rekinami finansiery
                      ma do czynienia,owe manewry z preferowaniem habsbursich czech i węgier w
                      dużych decyzjach inwestycyjnych koncernów niemieckich to kolejny strzał
                      strzelony do zbrodniczej bramki balcerowicza,wyznawcy książkowego a nie
                      realnego neoliberalizmu,który dalej jest miażdżeniem bezpardonowym słabszego i
                      mniej inteligentnego koncepcyjnie partnera przez silniekszego pod każdym
                      względem jakim są włąśnie banki niemieckie,francuzi są bardziej pozytywnie
                      nastawieni do polskiej gospodarki bowiem owe harce niemców wywołują u nich
                      zdecydowaną trwogę,amerykanie się ze swoim citibankiem handlowym w ogóle
                      nie liczą bo ich centrala NYC traktuję europę śrofkowowschodnią dalej jako
                      część rynku sowieckiego(wręcz comeconu),ogólnie amerykanie ani w bankowości
                      ani w konkurencyjnym przemyśle maszynowym nie mają na dłuższą metę ych
                      szans,jedyny ich silny przyczółęk to"new economy"(cisco,oracle,hawlett packard,
                      e-bay,google,microsoft,schiebel,intel,amd electronics and so on),niestety mimo
                      najwyższego poziomu informatyki w pl tutaj te chamy nie inwestują,może boją
                      się stałych przecieków superintelektu software'owego przez granicę na
                      białoruś,ukrainę i do moskwy.to że coś ma być rentowne nie powinno oznaczać że
                      ma być oddane w bezczelny pacht kręgom decyzyjnym bankoassurance
                      niemiec,których tradycje sięgają hilmara schachta i wręcz hitlera i ig farben
                      • robisc Re: watchman 17.01.04, 10:46
                        El matador- a może i Ty się skusisz na dyskusję w ciekawym gronie (patrz
                        czerwony link pod postem). Niestety istnieje wymóg logowania na forach
                        prywatnych. Zapraszam.
                    • mr_watchman Re: watchman 19.01.04, 14:08
                      robisc napisał:

                      > Zdziwisz się, ale sie zgodzę. W takim stanie prawnym, w jakim przyszło
                      > bankom funkcjonować, żaden z nich nie widzi interesu we wspieraniu polskich
                      > przedsiębiorsw. I to wcale nie wina banków, że są, jak to
                      > określiłem "antynarodowe".

                      Cóż, tym razem ja się nie zgodzę. Naprawdę, banki nie są po to, aby budować
                      dobre samopoczucie narodu. Od tego mamy już 460 "myślicieli" w Sejmie.
                      A wiesz, dlaczego uważam, że udzielając kredytów banki powinny przede
                      wszystkim kierować się rachunkiem ekonomicznym? Bo trzymam pieniądze w banku i
                      nie chciałbym któregoś dnia dowiedzieć się, że mój bank - kierując się jedynie
                      słusznym uczuciem patriotyzmu - właśnie zbankrutował
                      udzielając "fantastycznych" kredytów tylko polskim firmom, a nie - firmom, na
                      których można zarobić.

                      > W tej chwii zresztą nawet nie zyskk jest najaważniejszy, a bezpieczeństwo,
                      > dlatego wiele banków prowadzi restrykcyjną politykę kredytową. Odzyskiwanie
                      > długów to horror, a trwa właśnie medialna nagonka na instytucję bankowego
                      > tytułu egzekucyjnego. Nie tylko moim zdaniem już dawno powinna w kraju
                      > powstać sprawnie działająca instytucja poręczeń kredytowych dla MSP (to co
                      > prowadzi BGK to ledwie namiastka). Dopóki jednak udzielanie kredytów dla
                      > polskich, słabych kapitało firm, wiązać się będzie z tak wysokim ryzkiem jak
                      > obecnie, nie ma co liczyć na wsparcie biznesu przez system bankowy.

                      Oczywiście. Ale powiedz mi, jak mają polskie firmy zgromadzić kapitał płacąc
                      takie podatki jak obecnie, wydając kupę forsy na durne zezwolenia i walcząc ze
                      związkami zawodowymi, którym się wydaje, że pracownik powinien zarabiać lepiej
                      od pracodawcy, a ponadto powinien mieć 50 dni urlopu w roku i zagwarantowane
                      dożywotnio miejsce pracy. Firmy padają, bo dusi je fiskalizm państwa. Im
                      więcej pada firm, tym bardziej wzrasta ryzyko dla kredytodawcy.

                      > Jak wyżej. Problemem nie jest obecnie cena kredytu a jego dostępność. O ile
                      > wiem, trwają pracę nad rozwiązaniami dotyczącymi systemu poręczeń
                      > kredytowych w zamian za m.in. korzystniejsze dla banków rozwiązania
                      > podatkowe.

                      Kolejne cudo socjalizmu. Tak, tak, uchwalmy ustawę, tylko nowa ustawa uzdrowi
                      gospodarkę (oczywiście ustawa plus dwadzieścia rozporządzeń).

                      > Lepiej było nie prywatyzowac niż prywatyzować w sposób w jaki to uczyniono.

                      Zawsze jest lepiej prywatyzować. Prywatne jest zawsze lepsze od państwowego.
                      Wyjątkiem - Policja, wojsko, wymiar sprawiedliwości i BARDZO odchudzona
                      administracja publiczna.

                      > Oddanie prawie całego sektora pod kontrolę kapitalu zagranicznego na zdrowie
                      > gospodarce nie wychodzi.

                      Jeśli nie kapitał zagraniczny, to co?
    • Gość: JOrl Polityka malych, Smutnych kroczkow IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.04, 11:59
      A teraz abys nie mial szansy sie rozmywac w lanie wody o Hitlerze itp. calkiem
      konkretnie tylko jedna sprawe z poprzednich postow: Pierwsza. Bo zamierzam, jak
      bedzie mi sie chcialo, polityka Malych Kroczkow Twoje klamstwa udowodnic.

      Drogi Smutny, Twoje slowa:
      >Nadal zapraszam w Góry Izerskie na rekonesans. Proponuje wtedy powiesic mokra
      >szmate na powietrzu jak wieje od granicy z Niemcami, a wiatry z reguly sa
      >zachodnie (to powinienes wiedziec). Taki syf wtedy leci, ze momentami kwas
      >siarkowy czuc w powietrzu.

      Jak juz raz powiedzialem nie mamy Maszyn Do Podrozowania W Czasie czyli Ty,
      drogi Smutny twierdzisz ze TERAZ jak sie pojedzie blisko granicy Polski z
      Niemcami gdzie stoja po stronie niemieckiej elektrownie na wegiel brunatny jest
      powietrze przez nie tak zanieczysczane, ze "momentami kwas siarkowy czuc w
      powietrzu".

      Ja, bez szczegolowej wiedzy na ten konkretny temat, odpowiedzialem, ze jest
      NIEMOZLIWE aby sie cos takiego dzialo. Bo znajac Niemcy (oczywiscie mowie o
      RFN!) sa takie standarty ochrony srodowiska to wykluczajace.

      Nastepnie w dyskusji przytoczyles link polskiego urzedu do ochrony srodowiska
      mowiacy o o ogromnym SPADKU zawartosci siarki w powietrzu w tych omawianych
      okolicach.

      Przytaczam cytat z tego linku:
      >>Na podstawie krajowego monitoringu zanieczyszczen powietrza prowadzonego od
      >򗶦 roku przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Srodowiska na stacji w
      >>Czerniawie (od 1996 r. pracujacej w sieci Czarnego Trójkata) stwierdza sie
      >>ciagla, stopniowa poprawe czystosci powietrza na obszarze Czarnego Trójkata.
      >>Zmiany wartosci sredniorocznych stezen dwutlenku siarki od 1990 do 2000 roku
      >>wskazuja na zdecydowana tendencje spadkowa zanieczyszczenia powietrza.
      >>Badania prowadzone >>w Czerniawie - w Górach Izerskich wykazaly znaczne
      >>obnizenie stezen dwutlenku siarki w powietrzu od 48 mg/m3 w 1990 roku do 9
      >>mg/m3 w 2000 roku. Równiez normowane wartosci stezen dobowych systematycznie
      >>malaly, od 173 mg/m3 w 1990 roku do 24 mg/m3 w 2000 roku.


      Nastepny cytat z tego samego raportu:

      >>Nalezy podkreslic, ze rejestrowane w Czerniawie wartosci stezen dwutlenku
      >>siarki (srednioroczne i dobowe) od roku 1995 spelniaja normy ustalone w
      >>Polsce dla obszarów ochrony uzdrowiskowej. Stwierdzane poziomy stezen
      >>spelniaja takze normy obowiazujace w Niemczech i Czechach oraz utrzymuja sie
      >>w granicach stezen zalecanych w Dyrektywie Unii Europejskiej.

      Jest dokladnie jak ja mowilem. Juz od 95 r powietrze ma jakosc uzdrowiskowa. A
      nawet teraz sie jeszcze poziom zanieczyszczen parokrotnie sie obnizyl. W
      stosunku do "uzdrowiskowego"
      I teraz jeszcze raz drogo Smutny, dalej twierdzisz, ze TERAZ "momentami kwas
      siarkowy czuc w powietrzu"?

      Czy przyznajesz, ze po prostu NAKLAMALES?

      Pozdrowienia
      • Gość: Smutny Re: Polityka JOrlowych krokow milowych! IP: 193.243.146.* 19.01.04, 22:39
        WĘGIEL BRUNATNY
        SASKIE ZAGŁĘBIE WĘGLOWE
        zagłębie węgla brunatnego w Niemczech (Saksonia, Saksonia-Anhalt); od 1990
        ograniczanie wydobycia ze względu na zagrożenie środowiska naturalnego; liczne
        elektrownie, koksownie, zakłady chem. przeróbki węgla


        SCHWARZE PUMPE , łużyckie Carna Plumpa
        osiedle przem. we wsch. Niemczech (Brandenburgia, na terenie dawn. NRD) w
        Łużyckim Zagłębiu Węglowym; ok. 4 tys. mieszk. (1991); jeden z największych na
        świecie ośr. wydobycia węgla brunatnego (w latach 80. do 40 mln t rocznie);
        trzy kopalnie odkrywkowe, 5 brykietowni, gazownia, koksownia, trzy elektrownie
        cieplne (łączna moc 750 MW); Jseden z NAJBARDZIEJ SKAZONYCH EKOLOGICZNIE
        rejonów w Europie; po zjednoczeniu Niemiec (1989) ograniczenie wydobycia i
        przeróbki.

        Komentarz: ograniczono ale nie zaprzestano.

        Powietrze od 1995 mieści się nadal w górnych granicach zanieczyszczeń dla
        uzdrowisk pod względem zawartości dwutlenku węgla i siarki (na powierzchi ziemi)
        ale kwaśne deszcze są nadal faktem (wymywanie zanieczyszczeń przez deszcze z
        górnych warstw atmosfery) Ponadto o statusie uzdrowisk w przypadku Gór
        Izerskich decydują inne czynniki (wody mineralne) niż powietrze. Komunikat o
        kwaśnych deszczach milczy ponieważ straszy to potencjalnych klientów dla
        regionu.

        Definicja UZDROWISKA
        UZDROWISKO, miejscowość (lub jej część) mająca klimat oraz warunki środowiskowe
        o właściwościach leczn. (klimatoterapia, przyrodolecznictwo), zasobna w
        naturalne tworzywa leczn. (np. wody leczn., borowiny), wyposażona w budynki i
        urządzenia umożliwiające działalność leczn. i wypoczynkowo-turyst. (m.in.
        sanatoria, zakłady kąpielowe, pijalnie wód, zakłady fizykoterapii). Istnieją
        liczne kryteria klasyfikacji uzdrowisk, np. ze względu na posiadane tworzywa
        leczn. i położenie fizjograf. rozróżnia się uzdrowiska: zdrojowe (wody leczn.),
        borowinowe i klim., uzdrowiska nizinne (do 200 m n.p.m.), podgórskie (do 400 m
        n.p.m.), górskie (400–800 m n.p.m.), wysokogórskie (powyżej 800 m n.p.m.). W
        Polsce, poza 37 uzdrowiskami istniejącymi od dawna, wyodrębnia się jeszcze 25
        miejscowości spełniających niektóre warunki określone w ustawie (z 1966) o
        uzdrowiskach i lecznictwie uzdrowiskowym.

        I jeszcze trochę oficjalnych danych o degradacji lasów. Wczytaj sie w tekst.
        IZERSKIE, GÓRY, czes. Jizerské hory, najdalej na zach. wysunięta część Sudetów,
        na pograniczu pol.-czes., między Przełęczą Szklarską na wsch. a Bramą Łużycką
        na zach.; na pn. opadają ku Pogórzu Izerskiemu; w pn. części zbud. z gnejsów i
        łupków metamorficznych, w pd. — z granitów; wyróżnia się 4 równoleżnikowe
        pasma: Grzbiet Kamienicki, Wysoki Grzbiet (z najwyższą w G.I. Wysoką Kopą —
        1127 m), Średni Grzbiet i Izerę; równolegle do grzbietów płyną w szerokich
        dolinach rz.: Kwisa, Mała Kamienna, Izera, Kamienna; na płaskich wierzchowinach
        występują torfowiska wysokie (na Izerskiej Hali rezerwat Torfowisko Izerskie);
        w G.I. wydobywa się kwarc, są ujęcia wód miner. radoczynnych; obszar klęski
        ekol. — degradacja lasów w wyniku silnego zanieczyszczenia powietrza przez
        przemysł; region turyst.; gł. m. — Świeradów-Zdrój (uzdrowisko) i Szklarska
        Poręba.

        Podkreślam jeszcze raz, tę degradację lasów trzeba zobaczyć a nie pieprzyć
        pustosłowia w Twoim wydaniu. Nadal zapraszam w Góry Izerskie w czasie lata. W
        sumie okolica piękna i wokół uzdrowisk zalesiona bo tam bardzo szybko usuwano
        zniszczenia ale jak się lubi chodzić po górach to niestety widać całe hektary
        zniszczonych wymarłych lasów, które miały nieszczęście znaleźć się w strefie
        częstych opadów kwaśnych deszczów a także zanieczyszczonego powietrza.

        Przpominam Ci także, że Niemcy do dzisiaj są największym wydobywcą węgla
        brunatnego na Świecie przed byłym ZSRR, Czechani i USA. Mówi Ci to coś?

        I na zakończenie. Prawie wszyscy Austriacy wstydzą się swojego ziomka Adolfa H,
        większość Niemców też, a Tobie chyba odbiło zupełnie. Wpychasz się w to
        uwielbienie na zasadzie przekory.

        Pozdrawiam Smutny



        • Gość: el matador Re: Polityka JOrlowych krokow milowych! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 02:10
          słuchajcie SCHWARZE PUMPE,łużyckie Cerna Plumpa to poziom afrykańskiej
          sofistyki naszych banków,czy to taki problem nauczyć się engineeringu
          finansowego od anglików
          czy francuzów a nawet od samego diabła czyli od niemcow?gdyby F nie wymyśliła
          CFA(franka centroafrykańskiego ze strefą ekonomiczną CFA)i stale systematycznie
          nie rozwijała swojego hz-u z czarną i maghreb'owską afryką to by dawno już
          zbankrutowała; my to nawet oddziału żadnego polskiego banku ani w moskwie ani w
          sankt petersbugu nie mamy(n.p,choćby pko bp a nawet unicredito-pko sa )właśnie
          do obsługi własnego handlu zagranicznego i własnych inwestycji,societe generale
          otrzymała koncesję
          rządu Rosji na prowadzenie bankowości detalicznej oraz inwestycyjnej na terenie
          całej Rosji i zakładanie własnych oddziałów w poszczególnych miastach-kolosach
          w rosyjskim interiorze(..a w tym stepie widzę miasto jest ogromne....),których
          z ponad 1 milionem ludności jest chyba dwadzieścia,a z ponad pół milionem
          mieszkańców chyba z pięćdziesiąt(87% ludności Rosji mieszka w miastach)czy
          kolejny raz polak ma się obudzić z ręką w bankowym nocniku?
    • Gość: JOrl Maly Smutny kroczek IP: *.provector.pl / *.provector.gorzow.pl 31.01.04, 13:29
      Jak widac, drogi Smutny migasz sie dalej bo Twoje slowa:
      >Nadal zapraszam w Góry Izerskie na rekonesans. Proponuje wtedy powiesic mokra
      >szmate na powietrzu jak wieje od granicy z Niemcami, a wiatry z reguly sa
      >zachodnie (to powinienes wiedziec). Taki syf wtedy leci, ze momentami kwas
      >siarkowy czuc w powietrzu.

      Zachowujesz sie jak maly chlopak ktory naklamal i nie ma cywilnej odwagi sie do
      tego przyznac.

      Bo jak juz parokrotnie bylo wyzej, TERAZ w tych Gorach Izerskich powietrze ma
      jakosc uzdrowiskowa. I to juz w 1995 r. Czyli NIE moze byc kwasu siarkowego w
      powietrzu.
      Jak poprzednio klamales.
      Pozdrowienia

      • Gość: Smutny Małe wydaje mi się JOrla IP: 193.243.146.* 31.01.04, 20:45
        Jedna jesteś prymitywny. To co Ty uprawiasz to nie dyskusja, to jest takie
        Twoje wydaje mi się. Ja przytoczyłem Ci materiały źródłowe zarówno świadczące o
        poprawie jak i o tym, że nadal jest źle. Bronisz tych swoich mocodawców
        niemieckich bo nie chcesz sie przyznać nawet przed sobą, że jesteś małym
        sprzedajnym człowieczkiem, który gotów jest dla paru euro (dawniej marek)
        sprzedać nawet matkę.

        Załączam jeszcze raz informację dotyczącą wydobywania węgla brunatnego przez
        niemcy i informację o tym, że jest to jeden z najbardziej zniszczonych
        ekologicznie terenów na świecie.


        WĘGIEL BRUNATNY
        SASKIE ZAGŁĘBIE WĘGLOWE
        zagłębie węgla brunatnego w Niemczech (Saksonia, Saksonia-Anhalt); od 1990
        ograniczanie wydobycia ze względu na zagrożenie środowiska naturalnego; liczne
        elektrownie, koksownie, zakłady chem. przeróbki węgla


        SCHWARZE PUMPE , łużyckie Carna Plumpa
        osiedle przem. we wsch. Niemczech (Brandenburgia, na terenie dawn. NRD) w
        Łużyckim Zagłębiu Węglowym; ok. 4 tys. mieszk. (1991); jeden z największych na
        świecie ośr. wydobycia węgla brunatnego (w latach 80. do 40 mln t rocznie);
        trzy kopalnie odkrywkowe, 5 brykietowni, gazownia, koksownia, trzy elektrownie
        cieplne (łączna moc 750 MW); Jseden z NAJBARDZIEJ SKAZONYCH EKOLOGICZNIE
        rejonów w Europie; po zjednoczeniu Niemiec (1989) ograniczenie wydobycia i
        przeróbki.

        Komentarz: ograniczono ale nie zaprzestano.

        Powietrze od 1995 mieści się nadal w górnych granicach zanieczyszczeń dla
        uzdrowisk pod względem zawartości dwutlenku węgla i siarki (na powierzchi ziemi)
        ale kwaśne deszcze są nadal faktem (wymywanie zanieczyszczeń przez deszcze z
        górnych warstw atmosfery) Ponadto o statusie uzdrowisk w przypadku Gór
        Izerskich decydują inne czynniki (wody mineralne) niż powietrze. Komunikat o
        kwaśnych deszczach milczy ponieważ straszy to potencjalnych klientów dla
        regionu.

        Definicja UZDROWISKA
        UZDROWISKO, miejscowość (lub jej część) mająca klimat oraz warunki środowiskowe
        o właściwościach leczn. (klimatoterapia, przyrodolecznictwo), zasobna w
        naturalne tworzywa leczn. (np. wody leczn., borowiny), wyposażona w budynki i
        urządzenia umożliwiające działalność leczn. i wypoczynkowo-turyst. (m.in.
        sanatoria, zakłady kąpielowe, pijalnie wód, zakłady fizykoterapii). Istnieją
        liczne kryteria klasyfikacji uzdrowisk, np. ze względu na posiadane tworzywa
        leczn. i położenie fizjograf. rozróżnia się uzdrowiska: zdrojowe (wody leczn.),
        borowinowe i klim., uzdrowiska nizinne (do 200 m n.p.m.), podgórskie (do 400 m
        n.p.m.), górskie (400–800 m n.p.m.), wysokogórskie (powyżej 800 m n.p.m.). W
        Polsce, poza 37 uzdrowiskami istniejącymi od dawna, wyodrębnia się jeszcze 25
        miejscowości spełniających niektóre warunki określone w ustawie (z 1966) o
        uzdrowiskach i lecznictwie uzdrowiskowym.

        I jeszcze trochę oficjalnych danych o degradacji lasów. Wczytaj sie w tekst.
        IZERSKIE, GÓRY, czes. Jizerské hory, najdalej na zach. wysunięta część Sudetów,
        na pograniczu pol.-czes., między Przełęczą Szklarską na wsch. a Bramą Łużycką
        na zach.; na pn. opadają ku Pogórzu Izerskiemu; w pn. części zbud. z gnejsów i
        łupków metamorficznych, w pd. — z granitów; wyróżnia się 4 równoleżnikowe
        pasma: Grzbiet Kamienicki, Wysoki Grzbiet (z najwyższą w G.I. Wysoką Kopą —
        1127 m), Średni Grzbiet i Izerę; równolegle do grzbietów płyną w szerokich
        dolinach rz.: Kwisa, Mała Kamienna, Izera, Kamienna; na płaskich wierzchowinach
        występują torfowiska wysokie (na Izerskiej Hali rezerwat Torfowisko Izerskie);
        w G.I. wydobywa się kwarc, są ujęcia wód miner. radoczynnych; obszar klęski
        ekol. — degradacja lasów w wyniku silnego zanieczyszczenia powietrza przez
        przemysł; region turyst.; gł. m. — Świeradów-Zdrój (uzdrowisko) i Szklarska
        Poręba.

        Podkreślam jeszcze raz, tę degradację lasów trzeba zobaczyć a nie pieprzyć
        pustosłowia w Twoim wydaniu. Nadal zapraszam w Góry Izerskie w czasie lata. W
        sumie okolica piękna i wokół uzdrowisk zalesiona bo tam bardzo szybko usuwano
        zniszczenia ale jak się lubi chodzić po górach to niestety widać całe hektary
        zniszczonych wymarłych lasów, które miały nieszczęście znaleźć się w strefie
        częstych opadów kwaśnych deszczów a także zanieczyszczonego powietrza.

        Przpominam Ci także, że Niemcy do dzisiaj są największym wydobywcą węgla
        brunatnego na Świecie przed byłym ZSRR, Czechani i USA. Mówi Ci to coś?


        Pozdrawiam Smutny

        P.S. Przy przodownictwie w wydobyciu węgla brunatnego trzeba wziąć małą
        poprawkę na Chiny.
      • Gość: Smutny Przykład z życia IP: 193.243.146.* 31.01.04, 20:59
        Jak palacz palił papierosy bez filtra przez 40 lat, to nawet jak teraz pali
        papierosy z "najlepszymi na świecie" filtrami niemieckimi to i tak smoła
        i "syf" jest w jego płucach (nawet jak będzie oddychał "uzdrowiskowym
        powietrzem z Gór Izerskich") pozostanie przez długie, długie lata.

        Pozdrawiam Smutny

        P.S. Zniszczenia w płucach pozostają po ZUPEŁNYM ZAPRZESTANIU PALENIA przez 15
        do 20 lat. Przyroda rządzi sie podobnymi prawami
      • Gość: Smutny Wydobycie węgla brunatnego dane z 2000r. IP: 193.243.146.* 31.01.04, 23:31
        W opracowaniu studialnym "Braunkohle international - Die wichtigsten
        Förderstaaten im Űberblick" ("Węgiel brunatny w wymiarze międzynarodowym -
        Przegląd państw przodujących w wydobyciu światowym") dokonano bardzo
        optymistycznej w swym wydźwięku inwentaryzacji. Stwierdzono bowiem, iż spośród
        wszystkich kopalnych nośników energii, rozproszonych po całym świecie, węgiel
        brunatny wyróżnia się zdecydowanie największym obszarem rezerw. Ponadto w
        ostatnich latach obserwuje się ciągłą poprawę efektywności technologicznej i
        własności proekologicznych tego surowca. Najważniejszym polem wykorzystania
        węgla brunatnego pozostaje ciągle gospodarka energetyczna, bowiem - jak wynika
        z tego opracowania - 90% światowego wydobycia znajduje takie właśnie
        zastosowanie. Wg danych autorów opracowania, udział węgla brunatnego w
        światowej produkcji energii elektrycznej wynosił w roku 1996 4%, co odpowiadało
        13 bilionom kilowatogodzin. Te struktury w różnych krajach posiadają jednakże
        obraz diametralnie odmienny. W Niemczech przykładowo udział węgla brunatnego w
        produkcji energii elektrycznej kraju wynosi 26%.

        Światowe wydobycie węgla brunatnego wynosi obecnie ok. 950 milionów ton, z
        czego 70% przypada na Europę, 12% na Amerykę Północną, 13% to udział państw
        azjatyckich, a pozostałe 5% uzyskuje się w Australii. 20% rocznego globalnego
        wydobycia przypada na Niemcy.

        Jorl mówi Ci to coś.

        Pozdrawiam Smutny

      • Gość: Smutny Węgiel brunatny w RFN 2001 r. IP: 193.243.146.* 31.01.04, 23:38
        W 2001 roku, w RFN, wzrosło zużycie węgla brunatnego, w porównaniu do
        poprzedniego roku, o 5,3% tj. i osiągnęło poziom 55,6 mln ton. Tym samym
        wydobycie tego surowca w Niemczech wzrosło o 4,6% i osiągnęło poziom około 175
        mln ton. Ponad 90% węgla brunatnego przeznaczane jest na wytwarzanie energii.
        Zapotrzebowanie elektrowni na ten surowiec wzrosło ostatnio o 5%

      • Gość: Smutny Węgla brunatnego w energrtyce RFN 2001-dla Jorla IP: 193.243.146.* 31.01.04, 23:42
        Największy udział w pozyskiwaniu poszczególnych surowców energetycznych w 2001
        roku w Niemczech miał węgiel brunatny - 44,8%, następnie węgiel kamienny –
        22,8%, gaz ziemny -18,8%, ropa naftowa – 3,3%, źródła odnawialne – 10,3%.
        Udział węgla kamiennego i brunatnego oraz gazu ziemnego w niemieckim
        zapotrzebowaniu energetycznym zmalał o około 1%. Związane jest to z wzrastającą
        zależnością importową surowców energetycznych tego kraju.

        Pozdrawiam Smutny
    • Gość: JOrl Znowu ten sam maly Smutny kroczek IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.04, 22:30
      Nie Smutny, chodzi tylko o JEDNO. Nie o Hitlera, folksdojczow, wydobywania
      wegla brunatnego na swiecie i w Niemczech itp.

      Twoje slowa:
      >Nadal zapraszam w Góry Izerskie na rekonesans. Proponuje wtedy powiesic mokra
      >szmate na powietrzu jak wieje od granicy z Niemcami, a wiatry z reguly sa
      >zachodnie (to powinienes wiedziec). Taki syf wtedy leci, ze momentami kwas
      >siarkowy czuc w powietrzu.

      Czy to jest prawda? Czy naklamales, a teraz sie migasz?

      Jeszcze raz WOLNO dla CIEBIE

      Czy teraz jak wiatr wieje z Niemiec to jest TERAZ kwas siarkowy?

      Czy tez NIE?

      Zwracam uwage, ze wedlug raportu urzedu polskiego powietrze w Gorach Izerskich
      osiagnelo poziom uzdrowiskowy. A w roku 2000 stezenia siarki w powietrzu spadlo
      w stosunku do tego 1995r ok. 3 krotnie!

      I nalezy przypuszczac, ze TERAZ kiedy mnie tam wysylasz z mokra szmata do
      lapania niemieckiego kwasu siarkowego jest moze nawet jeszcze nizsze jak w
      2000. Bo mamy rok 2004.

      Pozdrowienia


      • Gość: Smutny Nadal zapraszam w Góry Izerskie pazernego Jorla IP: 193.243.146.* 02.02.04, 00:14
        Tak nadal są kwaśne deszcze nad terenem Gór Izerskich. Co nie wyklucza aby te
        tereny były uznane za uzdrowiskowe ze względu na wody borowinowe. Powietrze
        jest czynnikiem drugorzędnym. Jak nie wiesz co to są kwaśne deszcze, jak
        powstają i dlaczego zasiarczone powietrze dociera w górnych warstwach atmosfery
        nad tereny Polski z Niemiec to nie zabieraj głosu i się nie ośmieszaj(podobno
        jesteś dobry z fizyki?? to pewno wiesz co to jest przyspieszenie Coriolisa i co
        ono powoduje w ruchach mas powietrznych!!). Dla mnie to co widać w Górach
        Izerskich więcej mówi niż jałowe gadanie jakiegoś tam volksdeutscha niedouka
        JOrla, który wyjechał z Polski za kasą i stał bardziej niemiecki niż wszyscy
        rodowici Niemcy razem wzięci.

        Kwaśne deszcze i "kwas siarkowy" to w tym przypadku synonimy. Tłumaczę Ci jak
        krowie na rowie jeżeli Twój mózg tego nie obejmuje. Dalej to muszę Ci jeszcze
        wytłumaczyć, że co innego to pomiar na powierzchni Ziemi a co innego pomiar w
        górnych warstwach atmosfery.

        Bronisz Tych swoich mocodawców bo oNi doskonale wiedzą, że Niemcy najwięcej w
        Europie zanieczyszczają środowisko naturalne. Nie tylko węgiel brunatny się do
        tego przyczynia. Doskonałym innym przykładem na ostre zanieczyszczanie jest
        także rzeka REN

        REN najważniejsza rzeka Europy, zbiornik wody pitnej dla 20 mln osób, jest
        równocześnie jedną z najbardziej zanieczyszczonych na świecie: rocznie
        wprowadza się do niej około 10 tys. ton najróżniejszych substancji
        chemicznych. Różne gałęzie przemysłu, szczególnie chemiczny, hutniczy i
        metalurgiczny powodują przedostawanie się do wody wielu produktów toksycznych:
        metali ciężkich, arsenu, cyjanków... a przecież kadm jest toksyczny dla nerek,
        rtęć wykazała swoje szkodliwe działanie, ołów wywołuje ołowicę. Wodę zatruwają
        niektóre praktyki stosowane w niemieckim rolnictwie. Nawozy sztuczne i
        pestycydy, jak równierz gnojowica z chlewni, wprowadzają do niej azotany. A
        azotany, same w sobie nie szkodliwe, przechodząc w azotyny wywołują
        methemoglobinemię, sinice, na którą narażone są szczególnie niemowlęta.(NIE
        WIEM CZY PAMIĘTASZ MASĘ NOWORODKÓW, KTÓRE RODZIŁY SIE BEZ KOŃCZYN) Podobnie jak
        fosforany z proszków do prania tak i azotany powodują też zjawisko
        eutrofizacji, to znaczy gwałtowny rozwój alg i roślin wodnych, zapychających
        urządzenia zasilające w wodę i nadających jej przykry smak.

        Nie jest to jedyny przykład zatruwania Europy prze Niemcy, ale REN to nie
        sprawa Polaków, bo to na waszym terenie a nie polskim!

        Ja mogę mieć przyjaciół wsród Niemców ale muszę też pamiętać, że Hitler
        mordował i truł ludzi (to również znaczy mordował) cyklonem B w Oswięcimiu.
        Dlatego uważam, że branie pieniędzy od Niemców (tak jak to robisz Ty)za
        polskojęzyczną, antypolską propagandę to już drobna przesada. Bo kasa też musi
        mieć swoje granice a Ty jej zaprzedałeś się do końca i jak trafi się Adolf to
        też go dla tej kasy będziesz chwalił jak wielu Tobie podobnych volksdeutschów

        Życzę dobrego samopoczucie.

        P.S. Na dobranoc proponuję dokumentalny film z Oświęcimia przedstawiający
        tysiące trupów (zagazowanych) spychanych przez spychacze do dołów albo filmy z
        egzekucji ulicznych. To pewno według Ciebie też mój wymysł i moje kłamstwo bo
        przecież Oświęcimia nie było a teraz jest tam świeże powietrze i żadnej
        spalenizny tam nie czuć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka