Bez litości

IP: *.ips.direcpath.com 04.11.09, 20:34
W. Jagielski to ostatnia osoba z redakcji Gazety Wyborczej ktora
jeszcze szanuje. Solidny dziennikarz, autor ciekawych ksiazek i mam
nadzieje tez dobry czlowiek. Reszta to albo cyngle albo wyrobnicy
ktorym lata swietlne do prawdziwego artysty. Pozdrawiam
    • Gość: juzmasz "Dziennikarstwo hotelowe" a la GW IP: 94.153.75.* 04.11.09, 21:39
      Właśnie takie "hotelowe dziennikarstwo" o jakim mówi Jagielski GW uprawia na
      co dzień w Rosji. Pomijam reportaże Hugo-Badera i wycieczki krajoznawcze
      Wojciechowskiego, ale ostatnim korespondentem z prawdziwego zdarzenia GW w
      Moskwie był śp. Leon Bójko i było to lat temu 15 z hakiem. Dziś jest za to p.
      Radziwinowicz, dziennikarz, któremu tuż przed wizytą Tuska rok temu w Moskwie
      Rosjanie "w dowód zasług" nie chcą dać wizy, dziennikarz ledwo w Rosji
      tolerowany, bez kontaktów i "dojść" do rosyjskiego establishmentu politycznego
      i gospodarczego, skazany na jednostronność i powierzchowność w relacjonowaniu
      wydarzeń. To niestety widać w tym, co pisze, skąd czerpie informacje:
      internetowe prasówki, powoływanie się na rosyjskie tabloidy, nasłuch i
      łowienie opozycyjnych rozmówców na korytarzach Echa Moskwy. Gdyby nie Internet
      i ta należąca w 3/4 do Gazprom Media rozgłośnia, to p. Wacław miałby w Moskwie
      naprawdę ciężkie dziennikarskie życie. ;-) A tak na poważnie, to po jaką
      cholerę GW trzyma w Moskwie dziennikarza, z którym nikt poza tamtejszą
      opozycja nie chce rozmawiać? Dla zasady, kosztem jakości informacji i czytelników?
      • Gość: orient Re: "Dziennikarstwo hotelowe" a la GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 07:49
        Jak dla mnie Radzinowicz jest gościem, który myśli, że jak się napije to
        "zrozumie Rosję". Niestety to tak nie działa a picie powoduje, ze jego teksty są
        nielogiczne i wręcz głupie. Może z głupiością to przesadzam. Trzyma się "linii
        programowej" gazety i to wystarcza. Taka "inteligencja" pijaka który nie widzi
        najbliższej latarni ale do domu zygzakiem jakoś trafi.
    • framberg Bez litości 04.11.09, 22:34
      Dość zastanawiający dla mnie tekst. Z jednej strony jestem pełen podziwu i
      szacunku dla takiej postawy dziennikarza. Z drugiej strony te żenujące błędy -
      podawanie ceny (widocznie była ważna skoro została podana) z błędem rzędu
      wielkości (!), brak wiedzy o wywiadach, nawet o przyjaźni Sikorskiego z
      Ahmadem Szah Masudem. I błędy po prostu głupie jak dym trolejbusów.
      Oglądałem ostatnio film "Namiętności" z Redfordem i Pfeiffer. Młoda reporterka
      relacjonuje chaos wywołany huraganem: >szpitale przyjmują rannych< Pada
      pytanie: które szpitale? Ile? -Bo użyłaś liczby mnogiej. Po wahaniu Sally
      (Pfeiffer) została odesłana by przygotować news porządnie.
      W kontekście tego przykładu - czy wiarygodny jest dziennikarz, który opowiada
      niesprawdzone głupoty, który się myli. Skąd mam mieć pewność czy nie myli się,
      lub czy nie konfabuluje w sprawach istotnych, w meritum. Bo konfabuluje, bo
      się myli na pewno. Sam o tym wie.
      Jeszcze uwaga o recenzji Sikorskiego. Nie jest małostkowością wytknięcie
      błędu, i to błędu polegającego na przypisaniu sobie czyjegoś osiągnięcia
      (dotarcie pierwszemu do Masuda). Małostkowością jest uważać tę korektę za
      małostkowość.
      • Gość: Bakar Re: Bez litości IP: *.chello.pl 04.11.09, 22:51
        Rany! A Ty nigdy nie popełniasz błędów? Głupich? Pisałeś kiedyś
        cokolwiek? Nie ma ludzi nieomylnych, a już zwłaszcza w tak trudnych
        warunkach pracy. I jeszcze jako kontrprzykład podajesz... popularne
        kino "z Redfordem i Pfeiffer". Czy z tych samych źródeł czerpiesz też
        wiedzę o innych trudnych zawodach? I wierzysz, że szpiedzy powinni być
        jak Arnie z "Prawdziwych kłamstw", bo inaczej żadni z nich
        profesjonaliści?
        • Gość: kortyzol Re: Bez litości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 02:42
          Zgadzam się z Tobą. Myślę, że on opowiedział o tych błędach, żeby pokazać, że
          nie jest nieomylny. Może doda to też otuchy młodym początkującym reporterom. Dla
          mnie ten wywiad jest po prostu szczery.Pomyślcie, ilu dziennikarzy przyznałoby
          się publicznie do pomyłki? Dzisiaj każdy ma się za eksperta od wszystkiego.W
          czasach Kapuścińskiego trzeba było najpierw się solidnie przygotować, zanim się
          coś napisało. Zresztą mawiał, że na 1 stronę tekstu trzeba przeczytać 100 stron
          tego, co napisali na ten temat inni. Jemu również zdarzały się wpadki. W
          "Podróżach z Herodotem" opisał swoją pierwszą podróż reporterską do Indii i
          przyznał, że to była dla niego wstydliwa porażka, bo się dobrze nie przygotował,
          nie znał angielskiego itp. Nikt nie rodzi się od razu mistrzem w jakiejś
          dziedzinie;)
        • Gość: kortyzol Re: Bez litości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 02:47
          Zgadzam się z Tobą. Myślę, że on opowiedział o tych błędach, żeby pokazać, że
          nie jest nieomylny. Może doda to też otuchy młodym początkującym reporterom. Dla
          mnie ten wywiad jest po prostu szczery.Pomyślcie, ilu dziennikarzy przyznałoby
          się publicznie do pomyłki? Dzisiaj każdy ma się za eksperta od wszystkiego.W
          czasach Kapuścińskiego trzeba było najpierw się solidnie przygotować, zanim się
          coś napisało. Zresztą mawiał, że na 1 stronę tekstu trzeba przeczytać 100 stron
          tego, co napisali na ten temat inni. Jemu również zdarzały się wpadki. W
          "Podróżach z Herodotem" opisał swoją pierwszą podróż reporterską do Indii i
          przyznał, że to była dla niego wstydliwa porażka, bo się dobrze nie przygotował,
          nie znał angielskiego itp. Nikt nie rodzi się od razu mistrzem w jakiejś
          dziedzinie;)
          • Gość: Jacek Re: Bez litości IP: *.vc.shawcable.net 08.11.09, 09:57
            Zgadzam sie. Mysle, ze przyznawanie sie do bledow przez p. Jagielskiego w tym
            wywiadzie moze szokowac, bo jest szczere, nie wyrachowane. To nie takie
            przyznawanie sie pod publiczke. Trzeba miec jaja zeby bedac reportazysta
            powiedziec, ze np przez chwile sie mialo ochote pojsc na skroty i naciagnac
            rzeczywistosc.
        • Gość: jednoreki.bandyta Re: Bez litości IP: *.amend.com.pl 05.11.09, 10:44
          > I wierzysz, że szpiedzy powinni być
          > jak Arnie z "Prawdziwych kłamstw", bo inaczej żadni z nich
          > profesjonaliści?

          Nieprawda. Szpiedzy powinni byc jak Dan Aykroyd i Chevy Chase ze "Szpiedzy tacy
          jak my" :P
    • Gość: Aj. Bez litosci dla mass-mediowego dziennikarstwa IP: 41.223.201.* 04.11.09, 23:00
      Mialam okazje napisac artykul razem z Panem Wojciechem. Bardzo sie
      zawiodlam, gdy oddano go do druku. Opisywal konflikt w Darfur. Ja
      napisalam bardzo duzo i staram sie dociec zrodel konfliktu (zasoby
      naturalne - ROPA!, brak wody). Pan Wojciech zrobil "poprawke"
      tego "backgroundowego" artykulu. Wyszla medialna papka, serwowana
      wtedy przez wszystkie media. Oto biedni czarni chrzescijanie
      zabijani przez islamskich terrorystow. Totalna bzdura.
      Prosze nie porownywac do Kapuscinskiego. To obraza geniuszu
      czlowieka, ktory wymogom "swiatowych trendow jaka opinie obrac w
      danej sprawie" nigdy by sie nie poddal.
      • wojtekjagielski Re: Bez litosci dla mass-mediowego dziennikarstwa 06.11.09, 15:55
        Pani Ilono
        To Pani? Chyba tak, bo nie pamietam zebym mial jeszcze z kims innym
        pisac artykul o Darfurze. Przepraszam w ogole, ze zawracam glowe,
        ale koledzy z redakcji podeslali mi Pani list i prosili zebym
        odpowiedzial.
        Z tym pisaniem wspolnym artykulu to duza przesada. Przykro mi, ale
        Pani wersja artykulu w ogole zostala odrzucona przez redakcje, nie
        nadawala sie do druku. Zal mi bylo Pani wysilku i uznalem, ze moze
        przynajmniej czesc Pani trudu uda sie wykorzystac. Widze, ze zle
        myslalem.
        Powinienem w zasadzie odpowiedziec Pani tak samo publicznie, jak
        Pani zabrala glos w tej sprawie. I pisala nieprawde. Moze sobie Pani
        sprawdzic, zachecam, czy napisalem o czarnych chrzescijanach
        mordowanych w Darfurze przez islamskich terrorystow. Zgadzam sie z
        Pania. Totalna bzdura. Tylko nie przeze mnie popelniona.
        To klamstwo glupie, albo podle. A ropa naftowa w Darfurze to
        rewelacja nieznana najtezszym fachowcom. Oczywiscie nie siebie mam
        na mysli. Insynuuje tez Pani jakies dopasowywanie sie
        do ”swiatowych trendow”. Doprawdy nie mam pojecia o co Pani chodzi.
        Tak w ogole, to szkoda, ze az tyle czasu tlumila Pani w sobie zal i
        nie wygarnela mi wszystkiego piec lat temu. Kiedy szukala Pani
        wspolpracy, jakos udawalo sie Pani do mnie pisac. Nie udalo sie, nie
        kazdy sie nadaje, wiem, to nie jest przyjemne. Ale zamiast pisac
        totalne bzdury o rzekomych moich totalnych bzdurach publicznie mogla
        mi Pani wygarnac w oczy, no prawie w oczy. Coz, niektorzy wola takie
        sprawy zalatwiac inaczej.
        Nie jestem forumowiczem i odpowiadam tylko na wyrazne zadanie szefow
        z redakcji.
    • ready4freddy Bez litości 05.11.09, 00:30
      a co na to pan Weglarczyk, slynny bloger?
    • Gość: Rusek a Hógo Bader? IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.09, 00:50
    • trawozerca Bez litości 05.11.09, 02:38
      Bardzo cenię sobie korespondencje W. Jagielskiego. Głupio napisać, że
      chciałbym ich czytać więcej, bo zbyt często dotyczą ludzkich tragedii. Ale to
      bardzo dobre dziennikarstwo.

      Pozdrawiam.
    • adam81w Bez litości 05.11.09, 03:32
      Dobry wywiad.
    • Gość: as Re: Bez litości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 08:57
      Mógłby jeszcze ktoś opisać dziennikarstwo w Polsce "na telefon"
      albo "na gotowca" lub "na zerżnięcie z internetu lub od kolegi". To
      jest dopiero patologia.
    • Gość: LOL Re: "Mauzoleum Lenia" IP: *.icpnet.pl 06.11.09, 16:17
      ;-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja