kakanek81
13.02.10, 10:16
Witam!!!
Ja to się tylko trochę znam na...ale Swoje powiem.
Jeżeli chodzi o elektrownie to w tym temacie jestem kompletny
idiota niemniej jednak jak najbardziej jestem póki co odbiorcą
energii elektrycznej.
Niezbyt dokładnie przeczytałem artykuł jednak wystarczy do
tego,żeby trafił mnie najjaśniejszy szlag.Kolejny neoliberał
wygłasza swoje złote myśli głównie z myślą ażeby nie odcięto go od
konfitur.
Będziemy budować elektrownie jądrowe,na gaz,wiatrowe,na biomasę
byle tylko nie węglowe.Tak się składa,że węgiel akurat mamy ale nie
jest on nikomu do szczęścia potrzebny.
Banki nie chcą sfinasować tej wydawałoby się absolutnie pewnej
inwestycji ,no to się zrobi ogólnonarodową ściepę na prywatny
business, a on już zadba o to,żeby nam było
dobrze.Zrestrukturyzuje,obetnie koszty własne i podwyższy cenę za
energię,bo w UE jest wyższa.W następnej kolejności musi być
zmodernizowana sieć przesyłowa,bo dotychczasowa się już
sypie.Oczywiście najlepsza jest prywatna wykonana na zasadach jak
wcześniej.Chcesz człowieku mieć prąd to płać ile Ci każą i nie
narzekaj.
Na argument,że Polacy kilkakrotnie mniej zarabiają pada
sakramentalna odpowiedź,że to powoli będzie się wyrównywać.Ja już
stary jestem i to powoli kompletnie mnie obchodzi,bo rachunek za
energię dostaję już.
Mogę sobie wyobrazić życie bez prądu,bo pamiętam jeszcze takie
czasy i jakoś przeżyłem.Jestem zwykłym biednym,starym
człowiekiem.Nie pozwolę sobie wciskać kitu o dobrodziejstwach
niewidzialnej ręki wolnego rynku.Już parę razy boleśnie od tej
niewidzialnej ręki wolnego rynku oberwałem po pysku.Kto tego nie
doświadczył na własnej d...ie ,nie zrozumie o czym mówię.
Jestem za tzw.społeczną gospodarką rynkową.Ktoś zaraz się
wymądrzy i zapyta "a co to takiego?".Odpowiadam,że jest to
gospodarka regulowana w niektórych ważnych społecznie dziedzinach i
jednocześnie ochroną najsłabszych warstw społecznych.
Wszyscy mają prawo do życia.