Gość: student IP: *.client.comcast.net 14.02.04, 01:46 To moze tak jakas ustawe sejm by podjal. Zrobil by cos dla siebie i dla ludzi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: czech NAJPIERW CZYSTO ZAPAKOWAĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 06:34 Pan profesor nie powiedział, że pierwszą i najważniejszą rzeczą jest czysto zapakować. Ale to jest oczywiste, dlatego to pominął. Odpowiedz Link Zgłoś
asztet Ostre kary?Paaanie Profesooorze... 14.02.04, 09:34 Co te ostre kary dadzą? Tylko tyle, ze przed świętami inspektorzy będą mieli kosze wędlin dla siebie i swojej rodziny i jeszcze dla sąsiadów zostanie, bo sami tego nie przeżrą. Jedyna metoda - to informować publicznie jakie firmy trują w ten sposób klentów - a oni powinni zagłosować nogami. Trzeba unikać jedzenia paczkowanego żarcia, naszprycowanych solanką i fosforanami szyneczek oraz mielonych, zielonych ochłapów ze słoniną (nazwa handlowa:parówki). No i unikać po trzykroć tej firmy: Sokołów - bo jak facet mówi, ze to spisek i ktoś im to podrzucił, to znaczy, że nie jest to spisek a normalna praktyka, a klient dla tych gnojów jest tylko chodzącym nosicielem portfela, z którego można wyciągać dwa razy za wciśnięcie tego samego ochłapu,a w dodatku jeszcze w ramach podziękowania podtruć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus z europy Re: Ostre kary?Paaanie Profesooorze... IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 09:57 Jedyna metoda - to informować publicznie jakie firmy trują w ten sposób klentów - a oni powinni zagłosować nogami ....i portfelami!! Ale kto to uczyni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Ostre kary?Paaanie Profesooorze... IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 12:58 Podobno jakosc dobrego salami bierze sie z jego...starosci.To tak ja z winem.Im starsze tym lepsze.Rowniez szynka z Parmy.Ta prawdziwa pokryta jest nalotem.To co produkuje Sokolow i inni krjowi wytworcy,nawet nie moze udawac "Salami"To jest naduzycie.Bardzo lubie np.Wegierska oryginalna salami,pokrjona na cienkie plasterki to rozkosz w ustach.Tej krajowej (podobnie niemieckiej)sie brzydze.To powinno byc objete zakazem sprzedazy.(Czy kazde swinstwo mozna sprzedawac jako salami?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hurtownik Re: Prof. Pisula z SGGW: Najpierw smród, później IP: *.resetnet.pl 14.02.04, 19:10 Jestem wlaścicielem Hurtowni wędlin w woj.lubelskim.Jestem Uczciwy i brzydzę się takimi praktykami jak opisane w artykule. W ubiegłym tygodniu bylem kontrolowany i to bardzo srogo przez Inspekcję Jakosci Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Lublinie. Kontrolowali wszystko i profesjonalnie. Może taka kontrola przydałaby się w Ciechanowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik HM Re: Prof. Pisula z SGGW: Najpierw smród, później IP: *.retsat1.com.pl 14.02.04, 21:28 NIE ZDARZA sie by kierownicy stoisk wedliniarskich w hipermarketach przestrzegali prawa w tym wzgledzie. Co gorsze swoje postepowanie tlumacza identycznie jak Prof. Pisula - przez tydzien, dwa jeszcze zjadliwe. Wbrew powszechnemu mniemaniu najbezpieczniej kupowac produkty paczkowane lub promocyjne. Bardzo rzadko zdarza sie by producent przysylal do hipermarketu etykiety przeklejane pozniej metoda odmaczania. Metoda trudna i bardzo czasochlonna wiec zastosowanie jej na szeroka skale takze przez dostawcow wymagaloby otwarcia sporej manufaktury. Zas obrot na towarze z promocji jest wystarczajaco duzy wiec zwyczajnie nie zdazy sie zestarzec. ZAWSZE towar paczkowany po uplywie daty waznosci jest w hipermarkecie rozpakowywany i trafia na stoisko tradycyjne. Tam przy zachowaniu odpowiedniego rytmu dostaw skuteczne skontrolowanie terminow jest niemozliwe. To duzo prostsze niz bawienie sie z etykietami. Trafienie produktu odswiezanego metoda odmaczania wobec wielkosci zbytu nawet tej pojedynczej hurtowni jest jak trafienie 6 w totka. Zakup wedliny przeterminowanej ale rozpakowanej i sprzedawanej luzem to rzecz nieunikniona. Niestety sklepy osiedlowe nie stanowia alternatywy. Nie badzcie naiwni. Rzadza sie one rownie bezwzglednymi prawami jak wielkie markety wiec cos co jeszcze badz juz nie smierdzi na pewno znajdzie nabywce. Odpowiedz Link Zgłoś