Dodaj do ulubionych

Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 08:44
To nie jest problem do kiedy pracowac . Tylko gdzie racować. Jak
pracowało się całe życie za biurkiem to w wieku 660-70 lat nie
pójdzie się do łopaty ani sprzatać.
Obserwuj wątek
    • Gość: sunny Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... IP: *.gemini.net.pl 29.06.10, 08:52
      za niedługo dojdziemy do bajecznej granicy 100 lat ... w Polsce już nad tym
      pracują : D
      • Gość: esesman Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 29.06.10, 09:03
        powoli zmierzamy do pewnego rozwiązania, spotykanego w niektórych kulturach
        historycznych - tam ludzi starych, nieproduktywnych zaprowadzało się w pewne
        miejsce i pozostawiało samym sobie, lub uśmiercało. Neoliberalizm wynajduje
        najlepsze rozwiązania z możliwych.
        • falen Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 10:43
          No tak, najlepiej zrobić z ludzi niewolników. Socjalizm jest piękny.
          • myslacyszaryczlowiek1 widzę że jedyny myślący na tym forum 29.06.10, 15:36
            Zamiast domagać się wolnych piątków, pracy do 50, a potem sowita emerytura
            pozwalacie się ograbiać z owoców postępu który się dokonał przez ostatnie
            kilkadziesiąt lat. Przecież w tym czasie dokonał się niesamowity postęp.
            Przecież komputer powinny zastąpić 10 urzędników, które dawniej z liczydłami
            liczyli to co było do liczenia. Przecież nie ma już kasjerek, tylko są
            bankomaty, itd.
            Poprzez dopuszczenie do zarządzania przedsiębiorstwami ekonomistów zamiast
            inżynierów wypuszczamy coraz gorsze produkty, samochody i inny sprzęt, który
            za pomocą marketingu i prania mózgu jest na siłę wciskany masom ludzkim, przez
            co nastąpuje ogromne marnotrawstwo zasobów ludzkiej pracy, surowców i energii.
            Przecież lodówka wyprodukowana 35 lat temu za komunizmu nadal mi doskonale służy.
            • zigzaur Re: widzę że jedyny myślący na tym forum 29.06.10, 16:01
              Bo za komuny tak projektowano lodówki, aby:
              - huty produkujące blachę wykonały plan (w tonach)
              - lodówka starczyła na całe życie (była wtedy bardzo droga, kilka średnich pensji)
              - łatwo można było dokonywać napraw (które były konieczne).

              Obecnie lodówki są produkowane jako konstrukcje lekkie, przeważnie klejone z
              piankową izolacją a nie skręcane a przede wszystkim zużywające coraz mniej
              energii. Lodówka kosztuje w stosunku do średnich zarobków coraz mniej i dlatego
              opłaca się coraz częściej ją wymieniać na zużywającą mniej energii.
              • robertw18 Ci, KTÓRZY CHCĄ, to niech pracują do 70-ki ! 30.06.10, 09:15
                Pozdr.
                • popisuarka Re: Ci, KTÓRZY CHCĄ, to niech pracują do 70-ki ! 01.07.10, 08:26
                  A ci, co nie chca, to niech ida na emeryture w wieku 50 lat!
        • Gość: apostata Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 13:01
          Gość portalu: esesman napisał(a):

          > powoli zmierzamy do pewnego rozwiązania, spotykanego w niektórych
          kulturach
          > historycznych - tam ludzi starych, nieproduktywnych zaprowadzało
          się w pewne
          > miejsce i pozostawiało samym sobie, lub uśmiercało. Neoliberalizm
          wynajduje
          > najlepsze rozwiązania z możliwych.
          ------------------------------------

          Zapewne nasłuchałeś się radia oberklauna tow. Rydzyka i dlatego tak
          bajdurzysz.
          • Gość: TT Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj IP: *.chello.pl 29.06.10, 14:52
            Gość portalu: apostata napisał(a):
            > Zapewne nasłuchałeś się radia oberklauna tow. Rydzyka
            > i dlatego tak bajdurzysz.

            Nie wstyd tak popisywać się niewiedzą? Jeśli czytanie sprawia ci trudność, to
            polecam film "Ballada o Narayamie".
    • g.r.a.f.z.e.r.o Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... 29.06.10, 09:07
      W stanach pracuje się do śmierci i jest ok.
      Tylko u nas jakoś się ustaliło że po kilkudziesięciu latach "się należy".
      A niby dlaczemu?
      • panbramkarz Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 09:27
        Dlatemu ze "rzad" przez caly czas twojej pracy sciaga od ciebie
        haracz na tzw. emeryture. Problem polega na tym ze malopatriotyczny
        narod bezczelnie dozywa do wieku emerytalnego i trzeba mu odpalic
        dzialke z wczesniej sciagnietego haraczu wiec apeluje ..... emeryciy
        wspomozcie rzad czynem umierajcie przed terminem.
        • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 12:06
          Ten przekręt został wymyślony przez Otto von Bismarcka w czasach, kiedy:
          - w rzemiośle rozpoczynano pracę zawodową od 12 roku życia
          - matura była wysokim cenzusem wykształcenia, szlachcic z maturą mógł w wieku 18
          lat zostać Leutnantem
          - średni czas życia mężczyzny wynosił około 48 lat
          - po ukończeniu studiów zarabiano bardzo dużo
          - na emeryturę przechodziło się w 70 roku życia.

          Bismarck i Kajzer potrzebowali pieniędzy na flotę, aby "rzucić wyzwanie" Anglii.
      • Gość: Yeti Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj IP: 195.205.171.* 29.06.10, 18:32
        Tylko jak się nie należy to po co pobierać składki. Nie ma składek, nie ma
        emerytury, ewentualnie tylko renta. Jak w starożytności, nie nadajesz się to nie
        jesz.
    • Gość: scypio Za biurkiem i z dużą pensją to ja mogę do 100 lat IP: *.252.0.51.internetia.net.pl 29.06.10, 09:10
      Za biurkiem na stółku i z dużą pensją to ja mogę pracować i do setki.
      • popisuarka Re: Za biurkiem i z dużą pensją to ja mogę do 100! 29.06.10, 18:35
        I ja tez! I ja tez!
    • mara571 a moze poszukac inteligentniejszych rozwiazan? 29.06.10, 09:32
      Na przyklad od pewnego wieku 50% emerytury i praca na pol etatu.

      Jedno jest pewne: ustawowe emerytury w przyszlosci zagwarantuje jedynie
      minimum socjalne lub biologiczne.
      Pozostaje praca lub jesli ktos zarabia wystarczajaco moze odlozyc co nieco na
      stare lata.
      Tylko, ze na te pieniadze czyha caly czas mafia banksterska i robi skok na
      kase produkujac kolejny lryzys.
      • popisuarka Re: a moze poszukac inteligentniejszych rozwiazan 30.06.10, 08:43
        Tylko chciwosc i egoizm kapitalu stoi dzis na przeszkodzie
        wyplacania uczciwych emerytur w rozwinietych gospodarczo krajach!
    • paininthebass Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... 29.06.10, 09:33
      Warunek oczywiście taki, że ma się gdzie pracować. Gorzej jak się jest na
      przykład pracownikiem fizycznym, wtedy nie jest łatwo pracować do 60 roku
      życia, nie mówiąc już o 70ce
      • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 12:02
        Trzeba zmienić zawód. Z elektryka zakopującego kable w ziemi trzeba stać się
        mistrzem rzemieślniczym szkolącym uczniów, inspektorem BHP (starsi behapowcy są
        po prostu lepsi od młodszych), handlowcem itd.
        Człowiek nie jest przypisany do jednego zawodu na całe życie.
        • acid.jazz Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 14:56
          Taki geniusz, jak ty zigzaur, naprawdę marnuje się próbując oświecać ludzi na forum.

          --------
          Dopiero jak umrze ostatnie drzewo, ryba i wyschnie ostatnie źródło, ludzie
          zdadzą sobie sprawę, że nie da się jeść pieniędzy.
          • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 16:02
            Bez przesady, o tym wie każdy normalny człowiek.
            • donar44 Re:... każdy normalny człowiek, an wschod od Odry 29.06.10, 16:17
              niestety nie, tan trwaja nadal wojny ze wszytkimi sasiadami.
    • ben-oni Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... 29.06.10, 10:18
      W Wyborczej dzień bez manipulacji, to dzień stracony. W tytule jak wół
      napisano: "Brytyjczycy chcą pracować dłużej" sugerując, że większość
      Brytyjczyków tego chce. Ale już w tekście widzimy, że dłużej chcą pracować
      "starsi Brytyjczycy". A może tak zapytać młodych Brytyjczyków czy chcą, by
      starzy blokowali im miejsca pracy przez 5 lat dłużej? Podobno bezrobocie na
      Wyspach szczególnie boleśnie dotyka młodych ludzi.
      • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 12:10
        Praca to nie jest deficytowe ograniczone dobro, które trzeba rozdzielać, jak za
        komuny, gdy np. jeśli stojący na początku kolejki dostawali po dwie rolki, to
        dla stojących na końcu kolejki nie wystarczało. Każde nowo stworzone miejsce
        pracy generuje potrzeby na następne.
        • ben-oni Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 12:34
          Jeśli "Praca to nie jest deficytowe ograniczone dobro", to dlaczego żadna
          gospodarka kapitalistyczna nie poradziła sobie z problemem bezrobocia??
          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) "gospodarka kapitalistyczna nie poradziła sobie z IP: *.chello.pl 29.06.10, 14:08
            problemem bezrobocia"

            Tiaaa, z pewnością wujek Adolf i wujaszek Józef mieli większe
            doświadczenie w zwalczaniu bezrobocia. Komuś by się podobało?
            • zigzaur Re: "gospodarka kapitalistyczna nie poradziła sob 29.06.10, 16:03
              Brano bezrobotnych do wojska. Inni szli do łagrów albo emigrowali.
              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Co nie przeszkadzało obydwu totalitaryzmom głośno IP: *.chello.pl 29.06.10, 19:59
                obnosić się ze swą skuteczną walką z bezrobociem. Do samego końca
                komuny propagandziści podnosili brak bezrobocia jako czołowy
                argument na rzecz gospodarki centralnie planowanej.

                PS Miłośnik Serbów ben-oni powinien wszelako przyznać, że dawna
                Jugosławia, acz też mieniąca się być socjalistyczną, stanowiła
                wyjątek: ona akurat znała bezrobocie i to całkiem wysokie. Masowe
                wyjazdy Gastarbeiterów do Niemiec nie były w stanie tego zmienić.
                • popisuarka Re: Co nie przeszkadzało obydwu totalitaryzmom 30.06.10, 08:33
                  No coz, kapitalizm=bezrobocie. A w b.Jugoslawii nie bylo
                  praktycznie bezrobocia (moze poza wsiami w Kosowie czy na
                  bosniackiej glebokiej prowincji). Za to rzad jugoslowianski,w
                  odroznieniu od polskiego, pozwalal swym "poddanym" dorabiac sie na
                  Zachodzie.
                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) W roku 1980 liczba bezrobotnych w Jugosławii IP: *.chello.pl 30.06.10, 10:05
                    wynosiła 1 milion. Rzeczywiście, to niewiele jak na nieco
                    ponaddwudziestomilionowe państwo...

                    źródło:
                    en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_the_Socialist_Federal_Republic_of_Yugoslavia
                    • popisuarka Re: W roku 1980 liczba bezrobotnych w Jugosławii 01.07.10, 08:29
                      To byl rok, w ktorym praktycznie wszystkie gospodarki swiata
                      przezywaly depresje
                      . Turcy zostali w Rajchu gdyz w Turcji bylo
                      wtedy (jak jest i dzis) beznadziejnie, zas Jugoslowianie wrocili (na
                      ogol z kasa), zwiekszajac tym samym jugoslowianskie statystyki
                      bezrobocia...
                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Od chwili wprowadzenia elementów rynku do IP: *.chello.pl 01.07.10, 12:07
                        gospodarki Jugosławii, stopa bezrobocia prawie zawsze była
                        dwucyfrowa.

                        www.jstor.org/pss/4379583


                        Ciekawe do jakiego kraju Serbowie i Chorwaci migrowali za pracą? Czy
                        nie do kapitalistycznego? I jakoś tę pracę znajdowali?


                        • popisuarka Re: Od chwili wprowadzenia elementów rynku do 01.07.10, 17:25
                          Jugoslowianie, Grecy, Turcy itp. emigrowali do wysokorozwinietych
                          panstw Zachodu (glownie do RFN) w latach 1950tych i 1960tych kiedy
                          to na Zachodzie, ze strachu przed "zgubnym wplywem bezboznego
                          bolszewizmu", panstwa rzadzone przez kapital staraly sie dosc
                          skutecznie wyeliminowac bezrobocie i niskie place, ingerujac ostro w
                          stosunki pomiedzy praca a kapitalem. Ale po upadku ZSRR to w RFN
                          zapanowalo chroniczne, wysokie bezrobocie rzedu 10%, gdyz w
                          dluzszym okresie czasu to kapitalizm=bezrobocie.
                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Pieprzycie towarzyszu! IP: *.chello.pl 01.07.10, 21:45
                            A setki tysięcy Polaków to niby jeszcze w latach 50. masowo
                            wyemigrowały nad Tamizę?
                            Większość znalazła tam zajęcie. Więc się puknij nim cokolwiek
                            napiszesz.
                            • Gość: Kagan Re: Pieprzycie towarzyszu !!! IP: *.subscribers.sferia.net 02.07.10, 09:37
                              Setki tysiecy Polakow wyemigrowaly ostatnio nad Tamize, gdyz rodowici Anglicy masowo wyemigrowali z Anglii na skutek rzadow P. Thatcher. Poza tym to Polacy zastapili w Anglii tubylcow na zasadzie, ze Polak przejmowal prace, ktora dotad wykonywal Anglik, ale za nizsza place. To normalna taktyka kapitalistow: ostatnio np. BA zaczaly zwalniac pracownikow i przyjmowac na ich miejsce nowych, ale za pol tego, co zarabiaja obecni pracownicy BA. Na razie sa to glownie stewardessy, ale pozniej rozciagnie sie to i na pilotow...
                              W UK rosnie zreszta bezrobocie. Stopa bezrobocia wynosi tam obecnie ok. 8% czyli ze w UK mamy dzis dobrze ponad 2 miliony bezrobotnych!
                              www.hrmguide.co.uk/jobmarket/unemployment.htm
                              KAPITALIZM=BEZROBOCIE. I ZADNE ZAKLECIA TEGO NIE ZMIENIA!
                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) I znów brak liczb! A tak by się chciało wiedzieć IP: *.chello.pl 02.07.10, 10:46
                                ilu dokładnie Anglików (broń Boże nie Szkotów!) wyemigowało "na
                                skutek rządów Maggie Thatcher". No i godziło by się przypomnieć, że
                                pani Thatcher przestała być premierem, po z górą 11-letnim
                                sprawowaniu urzędu, w roku 1990. Dlaczego zatem dopiero po 13, 14
                                kolejnych latach "rodowici Anglicy" mieliby nagle masowo zacząć
                                ustępować miejsca imigrantom z Nowej Europy? No a ci, co migrowali -
                                to ciekawym gdzie migrowali. Czy przynajmniej niektórzy z nich - aby
                                nie do krajów, w porównaniu z którymi nawet postthatcherowska
                                Brytania jaki się jako socjalne państwo opiekuńcze z wysokimi
                                podatkami?

                                Margines bezrobocia, raz szerszy, raz węższy, to rzecz normalna w
                                normalnie funkcjonującej gospodarce! Żaden polityk się z tego powodu
                                nie raduje, ale też żaden realnie nie marzy o całkowitej eliminacji
                                zjawiska. Jeśli Kagan marzy - to zostały mu tylko dwa takie "raje na
                                ziemi": Kuba i Korea Północna. Raczej średnio atrakcyjne wzorce do
                                naśladowania.
                                • popisuarka Re: I znów brak liczb? 02.07.10, 15:11
                                  Bardzo duzo. W tym stuleciu co rok opuszcza UK ponad 100 tys.
                                  Brytyjczykow
                                  (w 2004 bylo ich cwierc miliona). A dokladne dane
                                  mozesz znalezc np. na: www.statistics.gov.uk/cci/nugget.asp?
                                  id=260
                                  A jak Thatcher przyjechala z wizyta do USA, to powiedziala, ze wszyscy
                                  Brytyjczycy, ktorzy emigruja z UK do USA sa konserwatystami.
                                  Spowodowalo to, ze wiekszoc brytyjskich imigrantow w USA poparlo w
                                  nastepnych wyborach Partie Pracy...
                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Chciałeś coś tym wpisem powiedzieć? IP: *.chello.pl 02.07.10, 19:50
                                    Ale co?
                                    • Gość: Kagan Re: Chciałeś coś tym wpisem powiedzieć? IP: *.subscribers.sferia.net 03.07.10, 10:41
                                      Wlacz swa inteligencje!
                                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Gdzieżbym śmiał porównywać moją jedyną szarą IP: *.chello.pl 03.07.10, 16:58
                                        komórkę do Kagana, który przeciwstawia się intelektualnie całej
                                        reszcie świata i idzie wbrew wszelkim prądom i trendom!
                                        1 W tym stuleciu? Alez w tym stuleciu, mój ty inteligentny-włączony
                                        konserwatyści rządzą dopiero od kilku tygodni. Gdybyś inteligentnie
                                        zapomniał...
                                        2 O którąż wizytę expremierowej tobie się inteligentnie rozchodzi?
                                        Bo ja słyszałem, że jest tak schorowana, iż raczej nie rusza się za
                                        ocean. Nawet na pogrzeb swojego przyjadziela Ronalda nie pojechała!
                                        3 A te tysiące Brytoli, którzy co roku osiedlają się na stałe w
                                        południowej Francji, w Hiszpanii, we Włoszech itp. bo mają dość
                                        deszczy i zimna - to przeciwko której ekipie politycznej
                                        protestują?
                                        • Gość: Kagan Re: Gdzieżbym śmiał porównywać moją jedyną szarą IP: *.subscribers.sferia.net 04.07.10, 09:58
                                          1. To stulecie bedzie stuleciem zmian, ale niekoniecznie na
                                          lepsze.
                                          2. Ona jest dzis gaga, jak Reagan w swych ostatnich latach...
                                          3. Oni uciekaja przed brytyjskim leseferyzmem do etatystycznych
                                          krajow Europy!
                                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ach to dopiero od stulecia Brytole migrują? IP: *.chello.pl 04.07.10, 12:28
                                            Ja co prawda sądziłem, że od jakichś czterech stuleci, bo niby skąd
                                            ta wyjątkowa dzisiaj pozycja ich języka - od Alaski do Australii.
                                            Ale Kagan na pewno wie lepiej.

                                            Czyli znowu nie wyjaśnisz, kiedyż Madam Thatcher miała wypowiedzieć
                                            słowa, które jej przypisałeś. Kagan gotów napisać najgłupsze ble-ble
                                            o jakiejś gadze, byle nie napisać konkretnie.

                                            Jeśli w Zjednoczonym Królestwie panuje laissez-faire (ciekawe, że za
                                            Blaira & Browna chyba nie mniejszy, niż za Thatcher & Majora), to co
                                            powiedzić o sytuacji w Zjednoczonych Stanach? Ci, co tam emigrowali,
                                            to chyba masochiści...
                                            • Gość: Kagan Re: Ach to dopiero od stulecia Brytole migrują? IP: *.subscribers.sferia.net 04.07.10, 12:48
                                              Zawsze uciekali przed nadmiernym leseferyzmem...
                                              A Baronowa wypowiedziala je podczas swej pierwszej wizyty w USA, jako
                                              premier UK.
                                              Emigrowali zas tez i do USA, gdyz USA, dzieki rabunkowi, byly prawie
                                              zawsze bogatsze niz UK!
                                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ja zwykle zatem kompletnie ci się mylą daty IP: *.chello.pl 04.07.10, 13:57
                                                oraz fakty.
                                                FYI: Kiedy Maggie zostawała premierką, czyli jakieś trzy dekady
                                                temu, to z całą pewnością nie była jeszcze Dame.

                                                "Uciekali od leseferyzmu... do bogactwa." - taki wniosek z twego
                                                postu. Też dobry żart!
                                                Zabawne jest też to, jak Kaganek nigdy nie zapomni powiązać wszelkie
                                                bogactwo z rabunkiem. Tak jakby ilość bogactwa w skali świata była
                                                constans a rzecz szła wyłącznie o jego sobie nawzajem wyrywanie. Nie
                                                bardzo wprawdzie rozumiem, dlaczego 300-milionowy Uncle Sam miałby
                                                się na owym rabunku wzbogacić bardziej, niż 60-milionowy John Bull,
                                                ale Kagan już nam to, jak zawsze, bardzo śmiesznie wytłumaczy.
                                                • Gość: Kagan Re: Ja zwykle zatem kompletnie ci się mylą daty IP: 141.244.109.* 05.07.10, 11:50
                                                  1. Baronowa zostala dopiero po przegraniu wyborow.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Przyłapany na jednym jawnym i bezczelnym IP: *.chello.pl 05.07.10, 12:24
                                                    kłamstwie, Kagan natychmiast wymyśla kłamstwo następne. Tylko to
                                                    potrafi.
                                                    Otóż wiedz, ośle nieoczytany & nienauczalny, że Maggie jako Prime
                                                    Minister NIGDY nie przegrała żadnych wyborów! Dnia 22. listopada
                                                    1990 roku po prostu sama złożyła urząd.
                                                  • Gość: Kagan Re: Przyłapany na jednym jawnym i bezczelnym IP: 141.244.109.* 05.07.10, 16:23
                                                    1. Daj sobie spokoj z atakami ad personam.
                                                    2. Co za roznica, czy przegrala wybory, czy tez zostala zmuszona
                                                    do "abdykacji" na skutek puczu "palacowego"? Wazne, ze stracila to,
                                                    co dla niej stanowilo sens zycia, czyli WLADZE!
                                                • Gość: Kagan Re: Ja zwykle zatem kompletnie ci się mylą daty IP: 141.244.109.* 05.07.10, 11:59
                                                  Amerykanie to glownie byli Brytyjczycy, ktorym sie trafil
                                                  nsjbogastszy kawalek ziemi do obrabowania... Stad tez odrzucili oni
                                                  wladze Londynu, gdyz nie chcieli sie dzilic z nikim lupami
                                                  pochodzacymi z rabunku Indian...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie czytaj już tyle Karola Maya! IP: *.chello.pl 05.07.10, 12:19
                                                    W twoim wieku najwyższy czas na poważniejsze lektury.
                                                  • Gość: Kagan Re: Nie czytaj już tyle Karola Maya! IP: 141.244.109.* 05.07.10, 16:28
                                                    1. K. May byl b. dobrym pisarzem.
                                                    2. Holocasust Indian Amerykanskich to fakt. Niby jakim to cudem
                                                    prawowici wlasciciele Ameryki Polnocnej zostali zmarginalizowani,
                                                    zdziesiatkowani, obrabowani i zamknieci w rezerwatach?
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ambitne lektrury dla 10-letnich chłopców IP: *.chello.pl 05.07.10, 17:17
                                                    1 A co z Ameryką Środkową i Południową? To tam nie było żadnych
                                                    Native Americans? A te budowle jakby bardziej imponujące od
                                                    północnoamerykańskich namiotów-tipi - niby kosmici postawili? Gdyby
                                                    rabunek był tak wspaniałym i permanentnym źródłem bogactwa, to
                                                    Meksyk i Peru powinny pod każdym względem deklasować kraj Jankesów.
                                                    A jednak chyba nie bardzo im to wychodzi.
                                                    2 A co z plemionami Syberii? Jaka jest dziś liczebność Nieńców,
                                                    Buriatów, Jakutów-Sacha, Koriatów, Chantów, Mansów, Ewenków,
                                                    Dołganów? Mam rozumieć, że Rosjanie nie tacy bogaci tylko dlatego,
                                                    bo mniej zgrabni w rabunku bogactw ziemi?

                                                    3 Wyraźnie, i to więcej niż raz, napisałeś o "przegranych wyborach"
                                                    Margaret Thatcher. Po raz niepierwszy i mam prawo wierzyć, że
                                                    nieostatni wypowiedziałeś fałszywe świadectwo. Wyjątkowo łatwo ci to
                                                    przychodzi. Tak już po prostu masz.
                                                  • Gość: KAGAN Re: Ambitne lektrury dla 10-letnich chłopców IP: *.ziddomain.boku.ac.at 07.07.10, 11:09
                                                    1. Znow nic nie rozumiesz. Anglicy zawladneli bogactwami naturalnymi
                                                    Ameryki Polnocnej, podczas gdy Hiszpanie ograniczyli sie tylko do
                                                    wywozu gotowego juz zlota. Stad Ameryka Pln. rozwinela sie lepiej
                                                    niz Pld.
                                                    2. Syberia ma wyjatkowo nieciekawy klimat. I Rosjanie jednak sie nie
                                                    posuwali do masowych mordow, tak jak to robili Anglicy czy Belgowie
                                                    w swych koloniach.
                                                    3. Jak pisalem: Thatcher przegrala ynacznie wazniejsye wybory, czyli
                                                    wybory na szefa torysowskiego politbiura...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Słuchaj "wszystkorozumiejący"! IP: *.chello.pl 07.07.10, 14:22
                                                    1 No przeciez tak się męczysz w tych swoich niby-tłumaczeniach, że
                                                    głowa boli! Skoro Hiszpanie i Portugalczycy, rzekomo, nie
                                                    przystąpili do eksploatacji bogactw naturalnych, to znaczy, że
                                                    więcej bogactwa zostawili w ziemi niepodległym państwom. Dlaczego
                                                    zatem one dzisiaj nie takie znów bogate?
                                                    2 Jakoś nie mogę uwierzyć, że klimat Syberii jest choćby na jotę
                                                    mniej przyjemny od klimatu Alaski czy Alberty. Ach rozumiem,
                                                    kapitalną różnicą pozostaje według ciebie to, że
                                                    północnoamerykańskich Indian wyniszczyły europejskie choroby oraz
                                                    whisky, podczas gdy narody Syberii zostały zdziesiątkowane przez
                                                    ruskie wszy oraz wódę tudzież samogon. Istotnie, ważna różnica!
                                                    3 Jejku, ty po polsku nie rozumiesz? Jak można przegrać wyścig, w
                                                    którym się nie bierze udziału. Podaj dokładną datę wyborów, w
                                                    których Thatcher uzyskała za mało głosów, no podaj! Otóż po raz n-ty
                                                    NIE UMIESZ PODAĆ DATY owych WYBORÓW. Ani tego ile dokładnie głosów
                                                    na kogo padło!
                                                    Gdybyś podobne kłamstwo o "przegranych wyborach" napisał
                                                    nieanonimowo (i to który już raz?) o jakimś polskim polityku,
                                                    natychmiast byłbyś pozwany do sądu o naruszenie dóbr.
                                                  • Gość: Kagan Re: Słuchaj "wszystkorozumiejący"! IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 14:16
                                                    1. Hiszpanie i Portugalczycy byli zbyt katoliccy wiec tez i zbyt
                                                    leniwi, aby sie zajac eksploatacja Ameryki Pld. na wieksza skale,
                                                    iec zastapili ich w tym bardziej obrotni i robotni Anglosasi.
                                                    2. Syberia ma jednak wiekszy obszar niz np. Alaska. I Rosjanie nie
                                                    mieli, w odroznieniu od Amerykanow, programu eksterminacji
                                                    Anorygenow (w przypadku USA - Indian).
                                                    3. Thatcher przegrala najwazniejsze wybory, czyli w swej
                                                    wewnetrznej partii (analogia do ostaniego palacowego przewrotu w
                                                    Australii)
                                                    . Znow pokazujesz, ze nie masz pojecia jak
                                                    dzialaja pozory demokracji na Zachodzie!
                                                    I nie strasz mnie
                                                    . Zreszta ja tu nie jestem anonimem, a tylko ty nim jestes!
                                                    lech.keller@gmail.com
                                                  • Gość: 1&2 KedynkaDwój) Pewien jesteś? IP: *.chello.pl 09.07.10, 14:33
                                                    "Rosjanie nie mieli, w odroznieniu od Amerykanow, programu
                                                    eksterminacji Aborygenów."
                                                    Bo sami Rosjanie tak ci powiedzieli a ty im uwierzyłeś? Wielu Rosjan
                                                    do dziś jeszcze w żywe oczy zaprzecza całemu szeregowi innych mordów.

                                                    Kłamczuszek, podły kłamczuszek! Data tych wyborów, w których
                                                    startowała a które przegrała, please! Chyba piąty raz próbujesz
                                                    udawać, że nie rozumiesz prostego pytania.
                                                    I daruj sobie partię wewnętrzną. Podobnie jak dyżurni moskiewscy
                                                    publicyści sprzed 26 lat będziesz wmawiał, że "1984" był o
                                                    demokracji "burżuazyjnej"???
                                                  • Gość: Kagan Re: Pewien jesteś? IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 21:26
                                                    1. Nawet Polacy maja w swej historii epizody, o ktorych woleli
                                                    bysmy zapomniec
                                                    . Np. kolaboracja z Hitlerem w rozbiorach
                                                    Czechoslowacji. W przyszlosci bedziemy sie wstydzic udzialu po
                                                    stronie agresora, czyli USA-NATO, w brudnych, imperialnych wojnach w
                                                    Iraku i Afganistanie.
                                                    2. Utrata władzy przez Thtacher
                                                    W 1990 r. sprzeciw wobec polityki rządu ogniskował się głównie w
                                                    kwestiach gospodarczych, a w szczególności dotyczył nowego podatku
                                                    gminnego i wysokich podstawowych stóp procentowych sięgających 15%.
                                                    Kwestie te dotykały tradycyjnych grup wyborców konserwatystów –
                                                    takich jak przedsiębiorcy, sektor wielkiego przemysłu i duzi
                                                    posiadacze nieruchomości. W samej partii natomiast coraz wyraźniej
                                                    objawiał się podział odnośnie spraw dotyczących integracji w ramach
                                                    Unii Europejskiej, co na pewno dobrze nie rokowało w obliczu
                                                    zbliżających się wyborów.
                                                    Dalsze problemy pojawiły się wraz z rezygnacją ze stanowiska
                                                    zastępcy premiera (wcześniej pełniącego funkcję ministra spraw
                                                    zagranicznych). w dniu 1 listopada 1990 r. Geoffrey Howe'a, który
                                                    odszedł z rządu i był jednym z najważniejszych współpracowników
                                                    Thatcher. Po długich rozmowach z innymi członkami swojego
                                                    gabinetu i po niepewnym wyniku pierwszej rundy głosowania na szefa
                                                    partii zaczęła być na nią wywierana coraz większa presja w celu
                                                    zmuszenia jej do ustąpienia.
                                                    22 listopada, o godz. 9,30 Margaret Thatcher ogłosiła, że nie
                                                    zamierza być kandydatem w drugim głosowaniu na przywódcę Partii
                                                    Konserwatywnej (co łączyło się z rezygnacją z urzędu premiera –
                                                    którym w angielskim systemie parlamentarnym jest zazwyczaj szef
                                                    wygrywającej partii), tym samym jej kadencja dobiegła końca
                                                    .
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Margaret_Thatcher
                                                    Innymi slowy - dano jej tzw. honorowe wyjscie, dajac jej do
                                                    zrozumienia, ze ma przegrane najwazniejsze wybory, czyli te w tzw.
                                                    wewnetrznej partii, wiec ma do wyboru: przegrane wybory albo
                                                    rezygnacja...
                                                    Pamietaj: niezaleznie od tego, czy demokracja nazywa sie ludowa
                                                    czy przedstawicielska, polityke robi sie w zaciszu gabinetow
                                                    .
                                                    Wybory, parlamenty itp. to tylko rozrywka dla niezbyt pojetnego
                                                    ludu, ktory to lud rzadzace nami elity maja gleboko tam, gdzie plecy
                                                    traca swa szlachetna nazwe...
                                                    3. [b]Nineteen Eigty-Four Orwella byl jednakowo satyra na
                                                    Stalina jak i na Churchilla[/b]. Obaj byli takimi samymi s-synami,i
                                                    obaj mieli liczne zdrady oraz miliony ludzkich istnien na sumieniu.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Cieszy mnie... IP: *.chello.pl 09.07.10, 22:20
                                                    1 ... twoje niechętne przyznanie, że lenistwo jednej nacji bądź
                                                    obrotność/robotność drugiej nacji mają jednak jakiś wpływ na
                                                    zamożność.
                                                    2 Cieszy mnie również przyznanie, że Syberia to wielkie obszary, a
                                                    co zatem idzie - o wiele większe zasoby naturalne. Ale chyba
                                                    Syberyjczykom mimo tego NIE żyje się generalnie lepiej niż
                                                    mieszkańcom amerykańskiej północy.
                                                    3 Czyli jednak u Rosjan też znalazłyby się powody do wstydu w
                                                    kwestii traktowania tubylców na Dalekiej Północy i Dalekim Wschodzie!
                                                    4 Widzę, że zająłeś się kopiowaniem całych akapitów z Wikipedii.
                                                    Oczywiście, nałogowo już nie odmówiłeś sobie wątpliwej przyjemności
                                                    dopisania czegoś o jakiejś "partii wewnętrznej". A przecież
                                                    kierownicze gremia każdej partii mają swe własne nazwy; dlaczego się
                                                    nie posługiwać nimi właśnie? Ciągle zatem czekam na otwarte
                                                    przyznanie: "Nie, nie było żadnych wyborów, które Thatcher by
                                                    przegrała".
                                                    5 Szanowny pan ma jakąś propozycję alternatywną w stosunku do
                                                    wolnych wyborów, które jednak mają jakiś tam wpływ przynajmniej na
                                                    to, kto zasiądzie w owych zacisznych gabinetach? Chętnie wysłuchamy.
                                                    A właściwie to dlaczego zasłużony Kagan sam nie wystartował w
                                                    wyborach ze swymi rewolucyjnymi hasłami "demokracji prawdziwej".
                                                    Lepiej by się od tego startu nie zrobiło, lecz weselej na pewno.
                                                    6 Tiaaa, tylko że w ojczyźnie Churchilla - który akurat chwilowo w
                                                    roku wydania powieści nie rządził - książka ukazała się w druku;
                                                    każdy czytelnik mógł sobie sam wyrobić pogląd o tym w kogo celuje ta
                                                    antyutopia. A w Sowietach krytycy literaccy serwowali ludziom
                                                    odgórne omówienia dzieła niedostępnego dla ogółu. Bali się czegoś
                                                    czy co?
                                                  • popisuarka Re: Cieszy mnie? 10.07.10, 08:45
                                                    1. Zyjac w dobrym klimacie nie musimy tyle pracowac co ci, ktorzy
                                                    zyja w klimacie mniej sprzyjajacym...
                                                    2. Jak juz pisalem, Syberia ma wyjatkowo wredny klimat...
                                                    3. Kazde imperium powstalo na cudzej krzywdzie.
                                                    4. Wyraznie ci napisalem, ze przegrala pierwsza ture wyborow w
                                                    wewnetrznej partii
                                                    , po czym po prostu sie wycofala, wiedzac, ze
                                                    stracila zaufanie elit rzadzacych Wielka Brytania!
                                                    5. Oswiecona dyktatura z zagwarantowanymi prawami czlowieka
                                                    do wolnosci osobistej, prawdziwie niezaleznych sadow oraz posiadania
                                                    srodkow do zycia (praca, zasilek, emerytura etc.).
                                                    6. VOTING CHANGES NOTHING! Stad bojkotuje te pozory demokracji
                                                    typu "wyborow" prezydenckich czy parlamentarnych...
                                                    7. No coz, pozory demokracji byly wieksze w owczesnej W.
                                                    Brytanii niz w owczesnym ZSRR...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) No widzicie, jak chcecie, to się jednak wam udaje IP: *.chello.pl 11.07.10, 02:32
                                                    1 ... dojść do prawdziwych przyczyn ludzkiej biedy. Wystarczy, że
                                                    więcej było takich, którzy sobie powiedzieli „nie musimy tyle
                                                    pracować” - a już im się jakby przestawało materialnie poprawiać.

                                                    2 Nie zauważył kolega, że Syberia ma obszar niż jakikolwiek kraj na
                                                    ziemi, z wyjątkiem macierzystej Rosji? Czy zatem mówienie o jakimś
                                                    jednym syberyjskim klimacie nie jest aby zbyt grubym uproszczeniem?
                                                    No i czy kolega naprawdę nie potrafi wymienić ani jednego miejsca na
                                                    ziemi z rzeczywiście wredną pogodą – gdzie większość ludzi żyje mimo
                                                    to przyzwoicie oraz ani jednego miejsca z klimatem wręcz bajecznym -
                                                    gdzie nędzy jest po uszy?

                                                    3 To czemu tacy jak ty opluwają właściwie tylko jedno „imperium”, a
                                                    nie każde po równo?

                                                    4 Ktoś tu chyba ma elementarne kłopoty z rozumieniem języka
                                                    polskiego! Od kiedy to „długie rozmowy […] i NIEPEWNY wynik
                                                    pierwszej rundy głosowania…” oznaczają „przegrane wybory?!” Wynik
                                                    operacji kotka Mruczusia też był niepewny a jednak wrócił do
                                                    zdrowia. Zatem wciąż czekam na przyznanie, iż rzeczona ekspremierka
                                                    jednak miała rację, gdy twierdziła, iż „nigdy nie przegrała żadnych
                                                    wyborów”.

                                                    5 Wspaniała opcja polityczna! Pojawia się oczywiście pytanie, kto
                                                    miałby poświadczać oświecony charakter dyktatury. Albowiem:
                                                    - Były cesarz Środkowej Afryki Bokassa I, ludożerca, który wydał
                                                    z połowę budżetu tego biednego państwa by się samemu koronować na
                                                    wzór Napoleona I też na pewno w swym własnym mniemaniu był
                                                    OŚWIECONY.
                                                    - Podobnie krwawy kapral, pardon, samozwańczy marszałek polny Idi
                                                    Amin Dada z Ugandy.
                                                    - Albo Mobutu Sese Seko z d. Zairu.
                                                    - Junta Birmańska – przecież oni wszyscy oświeceni jak jeden mąż.
                                                    - Jako też gen. Fidela z Argentyny, tuszujący ewidentną
                                                    nieudolność rządzenia niewiarygodną wręcz brutalnością.
                                                    Waćpan sobie oczywiście imaginujesz, że jemu trafi się „z
                                                    przydziału” jakiś sobowtór jednego z tych - jakże nielicznych -
                                                    dyktatorów, co to może wprawdzie na początku trochę docisnęli śruby,
                                                    ale jednak harowali bez mała 25 godzin na dobę gwoli lepszej
                                                    przyszłości swego ludu. Ale to nie takie proste.
                                                    Dyktatora się wszak z definicji nie wybiera. A jak już taki gorszy
                                                    czy lepszy drań nastanie, to nie na jedną kadencję, oj nie. A
                                                    średnio statystycznie o wiele większa byłaby szansa właśnie na taką
                                                    dyktaturę, która co najwyżej sama by się nazywała „oświeconą”.

                                                    6 Wybory mają w głębokim poważaniu, że ty je bojkotujesz. Skoro ty
                                                    chcesz, aby pracować musieli jedynie ci, co chcą, to wiedz, że
                                                    udział w wyborach, przynajmniej w moim kraju obowiązkowy nie jest.
                                                    Oczywiście, prawdziwy człowiek honoru, który nie pofatygował się
                                                    nawet do urny, powinien teraz zamilknąć i powstrzymać się od
                                                    krytykowania. No tak, człowiek honoru...
                                                  • Gość: Kagan Re: No widzicie, jak chcecie? IP: *.subscribers.sferia.net 11.07.10, 09:08
                                                    1. Przyczyna biedy sa zawsze i wszedzie wyzyskiwacze.
                                                    W niewolnictwie byli to wlasciciele niewolnikow, w feudalizmie
                                                    arystokracja i szlachta a dzis wlasciciele kapitalu. Plus kler
                                                    (wszystkie w/w formacje).
                                                    2. Co z tego ze Syberia jest duza, jak w wiekszosci jest ona
                                                    praktycznie niedostepna i niezdatna do zamieszkania? I zauwaz, ze w
                                                    Indiach czy w Afryce (np.w Etiopii) na ulicy przezyje caly rok na
                                                    minimalnej ilosci wody i ryzu nawet najbiedniejszy nedzarz, co na
                                                    Syberii konczy sie smiercia juz na jesieni...
                                                    3. Dzis imperium zla nazywa sie USA.
                                                    4. Ten wynik byl tajny (jak wiekszosc wazniejszych decyzji). Maggie
                                                    de facto przegrala wybory w partii wewnetrznej, wiec nie bron
                                                    dluzej swej straconej pozycji!
                                                    5. A co powiesz o Frederyku Wielkim? I zrozum wreszcie, ze owoce
                                                    daje nie praca ciezka, a praca wydajna
                                                    . Hinduski chlop
                                                    haruje od switu do zmierzchu i jest do konca zycia nedzarzem.
                                                    Australijski farmer pracuje zas czesto tylko podczas siewu i zniw, i
                                                    zyje jak krol...
                                                    6. A ja przynajmniej moge spojrzec dzis na siebie w lustrze i
                                                    powiedziec, ze do tego burdelu, jaki na 99.99% (te 0.01% to zwykly a
                                                    nieistotny statystycznie blad szacuku) zrobi w Polsce Komorowski
                                                    reki nie dolozylem. Podobnie moglbym tez powiedziec, gdyby wygral
                                                    Jarek...
                                                    A tacy ja ty, co to glosowali na kandydatow majacych zerowe
                                                    kwalifikacje na prezydenta RP,sa moralnie odpowiedzialni za obecny i
                                                    przyszly upadek RP, za jej olbrzymie zadluzenie, fatalna
                                                    infrastrukture, ogromne bezrobocie i wielki obszar nedzy, masowa
                                                    emigracje mlodych Polakow, kleske demograficzna, upadek przemyslu
                                                    itp. itd. Ani Komorowski ani Kaczynski nie mieli zadnego planu
                                                    naprawy RP, ani tez kwalifikacji
                                                    - szczegolnymi ignorantami sa
                                                    oni w dziedzinie gospodarki i polityki (rozumianej jako sztuka
                                                    madrego rzadzenia panstwem), wiec na nikogo z nich nie glosowalem i
                                                    jestem z tego DUMNY!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) I znów ktoś wraca do języka kompletnie farsowego. IP: *.chello.pl 12.07.10, 08:25
                                                    Praktyka życia dostarcza wiele przykładów na to, że dzięki
                                                    współpracy z "wyzyskiwaczami" - "wyzyskiwanym" się nie tylko nie
                                                    pogarsza, ale wręcz odwrotnie.
                                                    Ale, jeśli właściciele kapitału wyzyskują innych, to wy, lewusy,
                                                    zróbcie wreszcie coś dla wyzyskiwanych. Mniej więcej to, co robią
                                                    klasyczni „wyzyskiwacze” z „klas próżniaczych”:
                                                    - wymyślcie produkt
                                                    - opracujcie technologię produkcji (idealnie było by bez kapitału,
                                                    na przykład bez kosztownych maszyn)
                                                    - załatwcie zaopatrzenie w surowce i półfabrykaty
                                                    - zorganizujcie kanały dystrybucji
                                                    - wynegocjujcie takie umowy ze wszystkimi partnerami, by to
                                                    wszystko się zapinało finansowo
                                                    - pomyślcie o milionie dodatkowych czynności szczegółowych
                                                    I ofiarujcie wyniki waszego trudu wyzyskiwanym - for free, bez
                                                    żadnego wynagrodzenia dla siebie. Iżby już więcej wyzyskiwani nie
                                                    byli.
                                                    PS Zastanawia mnie, dlaczego język tych, którzy w klerze widzą
                                                    zawsze wyzyskiwacza numer dwa, jest aż tak religijny. Tak
                                                    doktrynalny, dogmatyczny. Pełen gotowych formuł, broń Boże nie
                                                    poddających się zmianom. Nie dopuszczający najmniejszych niuansów.
                                                    Tak skostniały. Rodem z wieku XiX.

                                                    No to udowodnij robaczku, że Syberia, jako źródło potencjalnego
                                                    bogactwa wielu Rosjan, jest trudniej dostępna niż Jukon albo Alaska!
                                                    A z tą „minimalną” ilością wody, która pono wystarcza w krajach bądź
                                                    co bądź tropikalnych – toś lekko przesadził; bywałem w ciepłych
                                                    stronach i wiem, czym grozi wyjście z hotelu bez buteleczki
                                                    mineralnej przy boku.
                                                    Jeden Etiopczyk może i przeżyje roczek o marnym wikcie, drugi nie;
                                                    sprawdź sobie life expectancy dla Etiopii. A Rosjanie też by żyli i
                                                    lepiej i dłużej, pomimo długich zim, gdyby nie ich woda. Ognista
                                                    oczywiście.

                                                    Antyamerykańce są kompletnie wyjałowieni intelektualnie. Nawet dla
                                                    nazwania swego wroga muszą używać języka reaganowskiego, wcześniej
                                                    zapożyczonego z Hollywood.

                                                    Przecież osobiście napisałeś, pardon: przekleiłeś z
                                                    Wikipedii „niepewny (!) wynik pierwszej rundy głosowania na szefa
                                                    partii” Naprawdę nie rozumiesz tego, co przeklejałeś?

                                                    UWAGA, Kaganowe poczucie humoru sięga zenitu! Jeszcze tylko niech
                                                    nam poda receptę na sprowadzenie do współczesnej Polski ni mniej ni
                                                    więcej, tylko KOPII STAREGO FRYCA. Ach jakie to oświecone i przede
                                                    wszystkim „pokojowe” będą rządy, panie miłośniku pokoju Kaganie!
                                                    Jesteś jednym z wielu, niestety, którzy liczą na kołacze bez pracy.
                                                    Czemu mnie to nie zaskakuje? I KTO POWIEDZIAŁ, ŻE NIEDOCENIAM
                                                    wysokiej wydajności? Choćby osiąganej zastosowaniem wiedzy i
                                                    techniki. Po to wszak niektórzy ludzie pracują rozumkiem (to też
                                                    bywa ciężka harówka!) - by umożliwić osiąganie lepszych wyników
                                                    mniejszym nakładem pracy fizycznej. Gdzie wyczytałeś, że proponuję
                                                    wszystkim orkę wołami po własnym spłachetku ziemi. Dobrze, niech to
                                                    będzie objazd własnych tysięcy akrów klimatyzowanym traktorem albo
                                                    kombajnem, któremu nawigacja satelitarna zapewnia dokładność pracy
                                                    co do cala (widziałem takie cuda). Tylko, że wcześniej ktoś solidnie
                                                    ruszył główką. I tym kimś raczej nie był żaden „wyzyskiwacz”.

                                                    Skoro twierdzisz, że Bronka i Jarka wybierano do rządzenia (tak, w
                                                    Polsce prezydent „rządzi państwem”), to masz raczej słabe
                                                    kwalifikacje do wypowiadanie się na tematy polityczne. Za to ten
                                                    postulowany KLON „dobrego króla” Fryca załatwi wszystko to, co ma
                                                    być załatwione:
                                                    - oddłuży kraj
                                                    - zbuduje infrastrukturę
                                                    - zatrudni młodych Polaków i wzbogaci ich
                                                    - osobiście załatwi (!) odwrócenie klęski demograficznej.
                                                    Tak, tak, taka jest ta twoja bardzo mądra bajka.
                                                  • Gość: Stomil Cześć JedynkaDwójka IP: 213.227.95.* 12.07.10, 09:15
                                                    Tu Cię znalazłem.
                                                    Ja nie mogę. Ten świrek kaganowski/pipis czy cos tam... On w
                                                    zasadzie przeciw wyborom, ale sam ma czelność wybierać monarchę
                                                    absolutnego, absolutnie. Głosować Żeby to jeszcze samemu sobie w tej
                                                    jego krainie "Fantazja/Nibylandia" wybierał. Ale on by chciał
                                                    wszystkich uszcześliwić. I ten monarcha sprzed wieków to nam tu
                                                    zabezpieczy swobody i pełen socjal.

                                                    Wiesz Jedynka, to nie moe być naaprawdę.
                                                    Głupota nie ma dna. Ale NAWET KAGAN NIE BYŁBY TAK BEZDENNIE DURNY.
                                                  • Gość: Kagan Re: Cześć JedynkaDwójka? IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 09:28
                                                    Potafisz tylko uzywac chamskiego ataku ad personam?
                                                  • Gość: Kagan Re: I znów ktoś wraca do języka kompletnie? IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 09:38
                                                    1. Czlowiek to nie zwierze, i nie potrzebuje nad soba Pana
                                                    Wlasciciela.
                                                    2. Aby zniesc wyzysk, nalezy usunac wyzyskiwaczy. To chyba
                                                    oczywiste...
                                                    3. Dzis bez kapitalu to nie mozna nawet efektywnie uprawiac
                                                    kartofli!
                                                    Widadc, jak na dloni, ze nie masz nawet najmniejszego
                                                    pojecia o gospodarce!
                                                    4. Powiedz mi wiec, po co Wszechobecnemu, Wszechpoteznemu i
                                                    Wszechmonecnemu Bogu tacy ograniczeni pomocnicy jak np. ksieza?

                                                    5. Jest trudniej dostepna. To jest FAKT!
                                                    6. USA sa od lat w stanie postepujacego rozkladu:
                                                    gospodarczego, politycznego i moralnego. Trzeba byc wyjatkowym
                                                    doktrynerem, aby tego nie zauwazyc...
                                                    7. To ty wierzysz w anglosaski model zycia na kredyt. Ja zas
                                                    uwazam, ze bez wlasnego przemyslu, wlasnej nauki i technologii i
                                                    wlasnego kapitalu, to kazdy kraj, w tym tez i Polska, skazany jest
                                                    na kleske...
                                                  • Gość: Stomil Ale tę mysl o Fryderyku byś rozwinął IP: 213.227.95.* 12.07.10, 10:21
                                                    To by było najciekawsze! I najinteligenciejsze.
                                                  • Gość: Kagan Re: Ale tę mysl o Fryderyku byś rozwinął IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:46
                                                    Fryderyk Wielki zrobil w ok. 20 lat, z biednych Prus, mocarswo na
                                                    skale europejska. A co demokracja burzuazyjna zrobila z Polski przez
                                                    ostatnie 20 lat? Typowe panstewko III swiata, neokolonie Zachodu...
                                                  • Gość: Stomil Styl IP: 213.227.95.* 12.07.10, 10:30
                                                    1 Ja mam rację - kagan
                                                    2 To oczywiste, że ja mam rację - kagan.
                                                    3 Wszyscy inni nie mają pojęcia - kagan.
                                                    4 To fakt, oto mój dowód - kagan.
                                                    5 Trzeba być doktrynerem, by się ze mna nie zgodzić - kagan.
                                                    kartofli!
                                                    6 To w co inni wierzą to bzdury, to w co ja wierzę - święte jest -
                                                    kagan.
                                                    7 Potrzeba nam kapitału ale bez kapitalistów - kagan.

                                                    Pisz więcej. Ja czytać twe listy tak lubię ogromnie. Szczególnie jak
                                                    mi jest smutno. Przeczytam sobie jakiś wpis kaganowskiego i jak ręką
                                                    odjął.
                                                  • Gość: Kagan Re: Styl IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:43
                                                    Czekam na twoj program POZYTYWNY!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Jak to pogodzić? IP: *.chello.pl 12.07.10, 16:40
                                                    Ad Punkt 1 & 2 & 3 + 6 & 7: Ależ i mnie najszerzej chodziło o to,
                                                    by prawdziwie wyzwolić ludzi pracy od wyzysku i poczucia bycia
                                                    własnością. Zwłaszcza w warunkach organizacji więcej-niż-
                                                    jednoosobowych. No i gdzieżbym śmiał się obnosić z moją mizerną
                                                    pseudowiedzą. Ja tylko nieśmiało próbowałem wybrnąć z dylematu: jak
                                                    usunąć kapitalistów a jednocześnie zachować kapitał. I wychodziło
                                                    mi, że nawet jak się jednych pozbawi kapitału, to kapitalistami-
                                                    wyzyskiwaczami staną się automatycznie ci, których się teraz tym
                                                    odebranym kapitałem obdarzy.
                                                    Coś jak z humoreski o Robin Hoodzie; odebrał bogatym, oddał biednym
                                                    (po odliczeniu niewielkich kosztów manipulacyjnych dla siebie, ma
                                                    się rozumieć). Ale sobie w mig uświadomił, że ci do niedawna bogaci
                                                    już są biedni, zaś ci do niedawna biedni stali się teraz bogaci.
                                                    Zatem znów odebrał i oddał… i tak bez końca… Więc idealnie było by
                                                    zupełnie bez kapitału, prawda?…

                                                    Ad Punkt 4 Urzędnicy Pana B niekoniecznie są święci albo
                                                    arcyinteligentni. Ale rzecznicy Pana Anty-B, to dopiero… z tym ich
                                                    językiem nie zmienianym od przełomu lat 40.i 50. (gdyż pono
                                                    odwieczniejedynieprawdziwym). A może od jeszcze dawniej… Wszak sam
                                                    Stalin dokonał genialnego odkrycia, iż „kapitalizm jest ustrojem
                                                    gnijącym, z czego wynika: a) … b) … c) …” (on tak lubił po
                                                    klerkowsku rozkładać na trzy).
                                                    PS Gratuluję przenikliwej wiedzy o cudzych wierzeniach. Telepatia
                                                    czy co?

                                                    Ad Punkt 5 Ale SKĄD wiesz, że biedni Rosjanie nie ze swej winy mają
                                                    utrudniony dostęp do bogactw: czy góry u nich wyższe, O ILE METRÓW
                                                    wyższe?, czy kolej trudniej zbudować i dlaczego?, czy rurociągi
                                                    trudniej poprowadzić i dlaczego?, czy samoloty nie mogą lądować i
                                                    dlaczego, czy rzek mniej? No napisz: dlaczego?
                                                    PS Dla milionów Rosjan i wielu tysięcy Polaków trafienie
                                                    na „niedostępną” Syberię okazało się nadspodziewanie łatwe.
                                                    Wyjechanie z niej – już podobnie proste nie było.

                                                  • Gość: Kagan Re: Jak to pogodzić? IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:33
                                                    1. Kapitalizm opiera sie na wyzysku. Kapital nalezy wiec
                                                    uspolecznic, a nie upanstwowic, jak to bylo w b. ZSRR.
                                                    2. To nie byl Gruzin Stalin, a niemiecki Zyd., niejaki K.Marx.
                                                    3. Tragedia Rosji bylo to, ze feudalizm, a nawet niewolnictwo,
                                                    pzetrwaly tam do roku 1990, jak nie dluzej.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Prędkoż się rzeczy dowiemy? IP: *.chello.pl 13.07.10, 09:47
                                                    Jak sobie waść imaginujesz uspołecznienie zarządzania w spółce
                                                    węglowej albo rafinerii nafty, albo hucie stali, albo fabryce
                                                    czołgów, albo zakładów elektronicznych? Za każdym razem
                                                    ogólnonarodowe referendum w kwestii czy w dziale W-2 montowni Z12
                                                    pomalować maszyny nową farbą czy odłożyć malowanie na kolejny rok? A
                                                    jeśli ma nie być „panów” (majstrów, brygadzistów?), to każdy robol
                                                    będzie w nich wyczyniał tylko to, na co ma ochotę? Gdzież gwarancja,
                                                    że taki system okaże się efektywniejszy?

                                                    Ależ Wielki Stalin także miał ambicję bycia wielkim teoretykiem i
                                                    wcale dużo wydał drukiem. Nie wiedziałeś?
                                                  • Gość: Kagan Re: Prędkoż się rzeczy dowiemy? IP: 193.0.72.* 13.07.10, 11:35
                                                    Proste: do zarzadu wchodza przedstawiciele pracownikow i konsumentow. W
                                                    przypadku Orlenu beda to reprezentaci pracownikow tej spolki oraz wlascicieli
                                                    pojazdow mechanicznych. Taki zarzad mianuje dyrekcje, ktora zajmuje sie biezaca
                                                    dzialnoscia firmy.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Tak, zarządzanie dużymi organizacjami biznesowymi IP: *.chello.pl 13.07.10, 12:27
                                                    wydaje się sprawą prostą... ludziom prostym.
                                                    Pominę już kwestię terminologii. Na ogół przez Zarząd (Executive
                                                    Bard albo coś podobnego), na czele z Dyrektorem Zarządu – rozumie
                                                    się właśnie ciało od zarządzania na bieżąco. Bo nadzorem
                                                    właścicielskim zajmuje się inna struktura.
                                                    1 Jak nasz pełen inwencji Kaganek wyobraża sobie uformowanie
                                                    owego „zarządu”? Bez jakiegokolwiek głosowania (które pono nic nie
                                                    zmienia)?
                                                    2 W jakich proporcjach przedstawiciele dwudziestoparotysięcznej
                                                    załogi i przedstawiciele wielu milionów konsumentów?
                                                    3 Co ze spółkami-córkami Orlenu w Polsce i w państwach ościennych
                                                    (Niemcy, Czechy, Litwa)?
                                                    4 Czy pracujący na cały etat i na pół etatu mają mieć taki sam
                                                    głos? Czy świeżo przyjęty do pracy młodziak i pracownik tuż przed
                                                    odejściem na emeryturę – warci tyle samo?
                                                    5 Czy posiadacz dwóch samochodów może mieć dwa głosy? A ile głosów
                                                    dla firmy transportowej (=wielkiego konsumenta), która posiada całą
                                                    flotę paliwożernych ciężarówek? Co z niedzielnymi kierowcami?
                                                    6 A co z reprezentacją nabywców paliw lotniczych?
                                                    7 Co z konsumpcją niepaliwowej części produkcji (tworzywa sztuczne)?
                                                    8 W interesie załogi jest polityka wysokich płac, w interesie
                                                    konsumentów – polityka niskich cen. I kto ma głos decydujący w
                                                    wypadku pata decyzyjnego?
                                                    9 W niczyim interesie nie są inwestycje długoterminowe! Takie,
                                                    których efektów część pracowników już nie doczeka.

                                                    W sumie - jeśli pominąć dodanie reprezentacji konsumentów -
                                                    przypomina mi to jugosłowiański model przedsiębiorstwa
                                                    samorządowego. Niegdyś ów model mógł się wydawać nieco bardziej
                                                    racjonalny ekonomicznie od scentralizowanego zarządzania gospodarką
                                                    w PRL-u. Ale współcześnie nawet w dawnej Jugosławii nikt się już do
                                                    niego nie przyznaje. Nie uchronił on też Jugosławii przed
                                                    bezrobociem; samorządy lepiej płacących przedsiębiorstw co prawda
                                                    raczej nie zwalniały pracowników, ale wstrzymywały się z
                                                    zatrudnianiem nowych. Często trzeba było mieć rekomendację już
                                                    pracującego członka rodziny (to się chyba nazywa nepotyzm). Czyli:
                                                    wciskanie ludziom odgrzewanych kotletów, których nikt już nie
                                                    konsumuje.
                                                  • popisuarka Re: Tak, zarządzanie dużymi organizacjami bizneso 13.07.10, 16:28
                                                    Akurat przepracowalem kilkanascie lat jako analityk i manager w
                                                    wielkich zachodnich korpracjach typu Barclays Bank czy Compaq.
                                                    1. Glosowanie, ale nie przypadkowych i niezorentowanych osob, jak
                                                    np. "wybory" prezydenta RP, ale osob majacych tzw. stake
                                                    (en.wikipedia.org/wiki/Stakeholder_(corporate) w danej firmie.
                                                    2. Mniej wiecej 1 na milion wsrod konsumentow a 1 na tysiac wsrod
                                                    pracownikow.
                                                    3. Podobnie. Mamy przeciez globalizacje!
                                                    4. Pol etatu to pol glosu.
                                                    5. Raczej ilosc glosow w proporcji do konsumpcji. To sa zreszta
                                                    szczegoly techniczne do dopracowania.
                                                    6. j.w.
                                                    7. j.w.
                                                    8. Stad udzial w zarzadzie i producentow,i konsumentow,aby nie
                                                    powtorzyc bledow popelnianych przez samorzady pracownicze w b.
                                                    Jugoslawii.
                                                    9. j.w.
                                                    A co do Jugoslawii - rozpadla sie ona na skutek zewnetrznej
                                                    interwencji Zachodu w jej sprawy w momencie, gdy padl ZSRR i Zachod
                                                    nie potrzebowal juz dluzej silnej Jugoslawii...
                                                  • popisuarka Re: Tak, zarządzanie dużymi organizacjami... 13.07.10, 16:50
                                                    PS: Nie uwazam bynajmniej, ze moj system oparty na
                                                    teorii "stakeholders" (*) jest pozbawiony wad, ale uwazam, ze
                                                    jest on o wiele lepszy od obecnego systemu
                                                    , w ktorym szefowie
                                                    firm panstwowych dobierani sa wedlug klucza politycznego (np. moj ex-
                                                    kolega ze studiow Adam Glapinski, ktory byl z ramienia PiSu w
                                                    zarzadach wielu firm panstwowych, choc o zarzadzaniu nie ma on
                                                    zielonego pojecia, gdyz cale swe zycie przepracowal on jako
                                                    asystent/adiunkt/profesor na SGH/SGPiS) a w firmach prywatnych mamy
                                                    glosowanie akcjami, co powoduje, ze na ich czele staja zbyt czesto
                                                    rozne podejrzane typki, takie jak np. obecny prezes BP, ktory w swym
                                                    wasko pojetym interesie osczedzal na bezpieczenstwie, z wiadomymi a
                                                    jakze tragicznymi skutkami...
                                                    (*) en.wikipedia.org/wiki/Stakeholder_(corporate)
                                                    lech.keller@gmail.com
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Jakże w to wszystko nie uwierzyć? Krócej chyba IP: *.chello.pl 13.07.10, 18:05
                                                    będzie wymienić te jobs, których Keller jeszcze nie wykonywał? Na
                                                    szczęście nie słyszałem, by Barclays wcielił w życie wyniki takich
                                                    wydumanych analiz. A Compaq to już w ogóle nie istnieje jako
                                                    samodzielna firma.

                                                    1 Niby dlaczego wszyscy posiadacze pojazdów mieliby wybierać radę
                                                    nadzorczą Orlenu? A jak ktoś kupuje paliwa tylko z gdańskiego
                                                    Lotosu? A jak ktoś regularnie kupuje tanie acz kiepskiej jakości
                                                    paliwo zza białoruskiej granicy?
                                                    2 A koszty takich ogólnonarodowych wyborów do tysięcy wszelkich
                                                    rad – to niby kto poniesie? Kilka tysięcy dużych podmiotów posiada
                                                    przecież klientów w całym kraju. A każda osoba fizyczna i prawna
                                                    jest konsumentem tysięcy rodzajów towarów i usług z mnóstwa firm.
                                                    3 A co w firmach, które większość produkcji eksportują. Firma
                                                    rodzinna o czysto polskim kapitale ma nagle być rządzona przez
                                                    zagranicznych klientów?
                                                    4 A co z osiedlowym supermarketem? Ma obligatoryjnie rozpisywać
                                                    wybory pomiędzy babami, które choć raz na dwa tygodnie kupują w nim
                                                    pietruszkę i mięcho?
                                                    5 A jak regularnie kupuję serek ze spółdzielni mleczarskiej, to mam
                                                    wpływ i na zarządzanie tą spółdzielnią i na zarządzanie sklepem, w
                                                    którym dokonuje zakupów?
                                                    6 No i co z trzema milionami formalnie zarejestrowanych firm,
                                                    często jednoosobowych albo z jednym-dwoma pracownikami najemnymi.
                                                    Wszędzie by Keller chciał wyeliminować wpływ kapitalistów?
                                                    7 Zauważył Keller, że znakomita większość firm posiada już swoich
                                                    niepaństwowych właścicieli? To co, ekspropriujemy, za
                                                    odszkodowaniem, zadłużamy Polskę jeszcze bardziej a conto
                                                    odszkodowań?
                                                    8 Proszę sobie dalej wyważać dawno otwarte drzwi – ale lepiej na
                                                    papierze.

                                                    Nie ma zgody co do Yugi. To narody federacji oddolnie miały
                                                    serdecznie dość współgospodarzenia się z dominującymi Serbami. Ani
                                                    wśród Słoweńców i Chorwatów, ani nawet wśród mlecznych braci Serbów –
                                                    Czarnogórców nie znajdziesz większości chętnej do odbudowy
                                                    federacji.
                                                  • Gość: Kagan Re: Jakże w to wszystko nie uwierzyć? Krócej chyb IP: *.subscribers.sferia.net 14.07.10, 07:53
                                                    W BB zajmowalem sie bankowoscia internetowa. Trzeba bylo z czegos
                                                    zyc! I co z tego, ze nie ma dzis Compaq? IBM tez juz nie
                                                    produkuje "mainframes"...
                                                    1. To sa potencjalni kienci.
                                                    2. Wybory via internet kosztuja malo.
                                                    3. Czemu nie?
                                                    4. Nalezy on na ogol do duzej sieci.
                                                    5. Posrednio przez spolke, ktora posiada sklep.
                                                    6. Czytaj ze zrozumieniem. Mowa jest tu o BIG BIZNESIE, a nie o
                                                    rachitycznych, polskich bieda-firmach.
                                                    7. Wyrazaj sie jasniej. Jak wyglada twoim zdaniem mechanizm
                                                    zwiekszania dlugu poprzez eksport?
                                                    Ad Jugoslawia: niezle ci wyprali mozg...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) A jakąż waść przewidujesz frekfencyję w tych IP: *.chello.pl 14.07.10, 11:20
                                                    netowych wyborach (które oczywiście i tak „niczego nie zmienią”)?
                                                    Wyższą od zera?
                                                    To znaczy, że jak raz jeden nabędę uszczelkę firmy X to od razu mnie
                                                    wpiszą do ichniej bazy klientów uprawnionych do wybierania? A jak
                                                    nabędę dwa kilo kiełbasy od masarni Y - to będę miał prawo do
                                                    dziesięciu głosów internetowych? Straszne. Komplikuj dalej różnymi
                                                    księżycowymi konceptami życie swoje. Ale raczej nie życie i interesy
                                                    innych, please.
                                                    Czyżby nieprzekupny komisarz Kagan zamierzał odpuścić „rachitycznym
                                                    polskim bida-firmom” (których właściciele już nie będą musieli
                                                    dzielić się z nierobotnymi? – no nie, to by było zbyt piękne).
                                                    Czyżby rachityczni panowie-właściciele-kapitaliści nie mieli pójść z
                                                    torbami?

                                                    Czytaj jaśniej: które to moje słowa miały ostrzegać przed „eksportem
                                                    powiększającym dług publiczny” (choć i to może się zdarzyć, jeśli
                                                    eksport jest mocno subsydiowany z budżetu)???
                                                    Pamiętasz chyba natomiast, że nawet rządzące w PRL-u komuchy
                                                    prowadziły długie negocjacje z rządami obcymi a potem przez lata
                                                    płaciły odszkodowania za mienie wywłaszczone. Myślisz, że tym razem
                                                    wywłaszczenie bez odszkodowania na masową skalę uszłoby bezkarnie,
                                                    bez międzynarodowych sankcji? Bo najwyraźniej zamiarujesz pozbawić
                                                    pracodawców tytułów własności albo przynajmniej wpływu na
                                                    zarządzanie.

                                                    * * *

                                                    1 Przecież Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Czarnogóra nie leżą na
                                                    końcu świata. Pojedź tam i sam popytaj ludzi o ich opinie. I NIE DAJ
                                                    SOBIE WYPRAĆ nic. Najlepiej ciągle powtarzaj miejscowym: „Dla
                                                    waszego własnego dobra musicie się przeciwstawić Zachodowi i znowu
                                                    zjednoczyć!” A potem się nie dziw…
                                                    2 Pytanie: Kto oddał pierwsze strzały w Chorwacji w 1991 r. Kto był
                                                    pierwszą ofiarą? Odpowiedzi: Serbowie. Chorwacki strażnik parku
                                                    narodowego w Plitwicach.
                                                    3 Żadna ze stron konfliktu nie była święta. Ale która to strona:
                                                    ostrzeliwała zabytkowy Dubrownik, wymordowała obrońców Vukovaru, że
                                                    o Srebrenicy już nie wspomnę? Zachodni interwenci?
                                                  • popisuar Re: A jakąż waść przewidujesz frekfencyję w tych 15.07.10, 08:17
                                                    1. Na Komorowskiego glosowalo ostatnio ok 25% uprawnionych do
                                                    glosowania Polakow (ok. 50% z 50%), a jednak zostal on prezydentem
                                                    RP.
                                                    2. Rachityczne firmy sa na ogol jednoosobowe, wiec o czym tu mowa?
                                                    3. Mienie uzyskane na skutek zlodziejskiej prywatyzacji jest
                                                    mnieniem skradzionym
                                                    , wiec nie widze tu wiekszego problemu w
                                                    jego odzyskaniu. Nie kupuje sie przeciez ani od zlodzieja, ani tez
                                                    od pasera!
                                                    4. Jugoslowianie mieli sie najlepiej w Jugoslawii. Tylko w malutkiej
                                                    Slowenii jest dzis lepiej niz przed rozpadem Jugoslawii!
                                                    5. A kto, jak nie rzad RFN, tolerowal u siebie chorwackich
                                                    nacjonalistow i faszystow? Kto uzbroil bosniackich i kosowskich
                                                    muzulmanow, jak nie Zachod? Zachod ma, jak zwykle, na rekach krew
                                                    przelana w b. Jugoslawii...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Co to, kalkulatorek się zepsuł? IP: *.chello.pl 29.07.10, 00:19
                                                    Bo przecież ogólnie znany z prawdomówności Keller nie mógł chcieć
                                                    nieco zafałszowywać faktów gwoli przygotowania gruntu dla jeszcze
                                                    większych fałszerstw…

                                                    „Na Komorowskiego glosowalo ostatnio ok 25% uprawnionych do
                                                    glosowania Polakow […]”.
                                                    1 Jako żywo, przemnożenie prawdziwej frekwencji przez prawdziwą
                                                    liczbę głosów daje liczbę głosujących na Bronka zdecydowanie bliższą
                                                    29%, nie zaś 25%.
                                                    2 A żywisz waść cień nadziei, że w wyimaginowanych przez
                                                    siebie „wyborach” frekwencja okazałaby się tak WYSOKA (sic,
                                                    wysoka!), jak w prezydenckich? Wolne żarty. Frekwencja byłaby taka,
                                                    jak w większości referendów lokalnych, czyli śladowa!
                                                    Powód? Poproś losową grupkę dwudziestu osób z ulicy - o nazwy
                                                    dziesięciu dużych polskich form. Jeśli znajdzie się jedna zdolna
                                                    odpowiedzieć poprawnie, to będzie ogromny sukces. I chodzi jedynie o
                                                    znajomość nazw; co dopiero mówić o wybieraniu ludzi do władz tych
                                                    firm!
                                                    3 Na tym tle jasnym się staje, na czyje zamówienie Kellerek niegdyś
                                                    wydumał swój śmieszny pomysł. Najwyraźniej na zamówienie jakiegoś
                                                    nielicznego ale radykalnego związku zawodowego. Taki związek na
                                                    pewno skorzysta z okazji i zdoła wysunąć „swoich” kandydatów - gdzie
                                                    trzeba. A skutek tej „ozdrowieńczej” terapii? Taki sam, jak skutek
                                                    faktycznego przejęcia rządów w górnictwie węgla kamiennego przez
                                                    różne Sierpnie80 i im podobne. Kiedy był zysk, związkowcy zażądali
                                                    przeznaczenia go na dywi.., pardon: na nagrody z zysku. Gdy teraz są
                                                    potrzeby inwestycyjne, ci sami związkowcy: dawaj domagać się środków
                                                    z budżetu państwa na owe inwestycje. Nie ma co, ładne perspektywy.
                                                    To dopiero będzie złodziejstwo do n-tej potęgi.

                                                    „Rachityczne firmy sa na ogol jednoosobowe…”
                                                    A co, jak taka firma zatrudnia jednego, albo dwóch albo nawet trzech
                                                    czy pięciu pracowników najemnych? Odpuściłbyś „wyzyskiwaczom”? Nie
                                                    wierzę!

                                                    „Mienie uzyskane na skutek zlodziejskiej prywatyzacji jest mnieniem
                                                    skradzionym”
                                                    1 Posiadam po kilkaset akcji spółek z GPW. Z tego siedem to byłe
                                                    mienie państwowe. W którym momencie, drogi kapusiu, dopuściłem się
                                                    złodziejstwa i kradzieży? Podobnie jak 1,3 mln innych posiadaczy
                                                    rachunków inwestycyjnych? Wybacz, że użyłem słowa kapuś, ale gdy
                                                    jakaś osoba z wybitnie uczciwym życiorysem używa słów „złodziejstwo”
                                                    oraz „kradzież” – to jakoś tak samo mi się pisze.
                                                    2 Jakiego rodzaju paserstwa winni są założyciele i główni
                                                    udziałowcy następujących firm:
                                                    - „MCI Management” (czołowy w Europie Środk. fundusz private
                                                    equity – wartość 320 mln zł)
                                                    - „Pamapol” (lider dań gotowych)
                                                    - „Grupa Impel” (największe przedsiębiorstwo outsourcingowe, działa
                                                    także w Brytanii, na Ukrainie i Litwie, z jej usług korzysta 4000
                                                    firm)
                                                    - „Tan Viet International” (sosy TaoTao i zupy Vofon, w sumie 100
                                                    mln opakowań)
                                                    - „Optopol” (owoczesne urządzenia okulistyczne, sprzęt do
                                                    mikrochirurgii oka, lasery, aparaty do USG oka, pierwszy w świecie
                                                    tomograf spektralny)
                                                    - „Emmerson” (największy w Europie producent papieru komputerowego
                                                    i jeden z największych dostawców formularzy z nadrukami)
                                                    - „Alma Market” (wyceniana na 200 mln zł)
                                                    - „Grupa ATM” (telenowele i seriale – przychód w roku ubiegłym 101
                                                    mln zł)
                                                    - „Elstar Oils” (duży producent biopaliw i tłuszczów – ponad 600
                                                    mln zł przychodu)
                                                    - „Apart” (lider rynku biżuterii – 160 salonów, zatrudnienie 1700
                                                    os.)
                                                    - „Kamis” (45-procentowy udział w rynku przypraw; wartość firmy to
                                                    800 mln zł)
                                                    - „Maspex” (największy producent soków – przychód 2,4 mld zł)
                                                    - „ADB” (producent urządzeń do odbioru TV cyfrowej – wartość 740
                                                    mln zł).
                                                    Wal śmiało, nie krępuj się!
                                                    3 Najważniejszą pozycją w eksporcie z Polski są samochody i części
                                                    motoryzacyjne. Co się będzie teraz wytwarzać w „uspołecznionych”
                                                    dawnych fabrykach Opla, Fiata, Volkswagena i Toyoty. Oraz kto to coś
                                                    będzie kupował? Bo naturalnie, jak każdy fanatyk wierzący w jedyną
                                                    słuszność własnych scenariuszy, nie przygotowałeś tu żadnego planu
                                                    B…
                                                    4 A tak w ogóle, to dziecko odrobiło prace domową? Ile Keller
                                                    wymieni państw, które po WWII znacjonalizowały obce mienie (poza
                                                    mieniem państw Osi, a i to z wyjątkami!) – i uszło im to na sucho,
                                                    bez sankcji? Polskie komuszki aż takie głupie były? Płaciły acz nie
                                                    musiały???

                                                    „Jugoslowianie mieli sie najlepiej w Jugoslawii. Tylko w malutkiej
                                                    Slowenii jest dzis lepiej niz przed rozpadem Jugoslawii!”
                                                    1 Najlepiej mieli się zapewne wtedy, gdy wszystkie republiki
                                                    próbowały realizować kolejne plany stabilizacyjne (ostatni w grudniu
                                                    1989) a po paru miesiącach rząd Serbii i tak dodrukowywał pieniądze
                                                    i stabilizację diabli brali. Chęęę...
                                                    2 A udowodnij, że Chorwaci mają teraz gorzej. Czego konkretnie maja
                                                    mniej, niż za komuny, których dóbr?
                                                    „A kto, jak nie rzad RFN, tolerowal u siebie chorwackich
                                                    nacjonalistow i faszystow? Kto uzbroil bosniackich i kosowskich
                                                    muzulmanow, jak nie Zachod? Zachod ma, jak zwykle, na rekach krew
                                                    przelana w b. Jugoslawii...”
                                                    1 Tia? Czyli biedni Serbowie nie chcieli ostrzeliwać przepięknego
                                                    Dubrownika, lecz podły Zachód ich zmusił. Oni naprawdę nie chcieli
                                                    wyrzynać pacjentów szpitala w Vukovarze, lecz RFN im nakazała.
                                                    Doprawdy, podłość. No i, oczywiście, Serbowie byli cały czas
                                                    bezbronni.
                                                    2 Trzeba przyznać, że Keller konsekwentny jest. Jak kogoś nie lubi,
                                                    to „krew na rękach”. Jak kogoś lubi to „takie były czasy” i już!

                                                    PS Swoim zwyczajem, znów szereg dociekliwych pytań uznałeś za zbyt
                                                    dla twojego umysłu skomplikowane, zatem niegodne odpowiadania.
                                                    znamienne.
                                                  • Gość: Pollena Cze JedynkaDwojka, tu cie IP: 83.55.69.* 21.07.10, 20:22
                                                    znalazlam. Schowales sie gdzies, gdzie nie ma netu? Ja klikam z
                                                    Bealearow, gdzie jestem razem z Bumarem.
                                                    Fajnie, ze naciagnoles tego starego idiote kellera na zwierzenia.
                                                    Rzeczywiscie ideal: firmy bez wlasicieli i europejski kraj rzadzony
                                                    przez jednego satrape z losowania.
                                                    Jak sie spotkamy znowu wszyscy, to urzadzimy diner de con. Jakis
                                                    chlopak zalozy maske kellera i bedzie cytowal jego brednie z cala
                                                    powaga. Ubaw bedzie. Moze nawet poslemy te jego pomysly gdzies,
                                                    gdzie on jeszcze zamierza sie zatrudnic...
                                                    Ale moze nie wyciagaj go na zbyt intymne spytki, bo sobie gosc
                                                    pomysli, ze sie nim, geju zakochales. A to byloby intolerable
                                                    cruelty.

                                                    Do nastepnego.
                                                  • Gość: Kagan Re: Cze JedynkaDwojka, tu cie IP: *.131.106.162.addr.tdcsong.se 29.07.10, 20:18
                                                    Nie potafisz inaczej dyskutowac jak tylko poprzez chamskie ataki
                                                    ad personam?
                                                    Nie dziw sie wiec, ze mam cie za bardzo niska
                                                    forme biologicznej egzystencji
                                                    ... :(
          • Gość: petroCPN Nie tylko albańskie Kosovo IP: *.chello.pl 29.06.10, 14:26
            1 Serbowie, choć sami zawsze "arcyszlachetni", byli okrutnie
            mordowani i prześladowani przez wrażych sąsiadów (jeśli brak
            przykładów współczesnych, należy sięgnąć do historii II wojny,
            tudzież do średniowiecznych walk z Turkami)
            2 O ile jakiś wróg Serbów & całej Słowiańszczyzny ośmieli się
            przytoczyć przykłady na tezę wręcz odwrotną (serbskie czystki
            etniczne i obozy dla jeńców z lat 90., bombardowanie zabytkowego
            Dubrovnika, wymordowanie obrońców Vukovaru, Srebrenica) -
            natychmiast wróć do pkt 1.
            • zigzaur Re: Nie tylko albańskie Kosovo 29.06.10, 16:05
              Na Bałkanach wszyscy okrutnie rżnęli się ze wszystkimi, w najróżniejszych
              kombinacjach, od niepamiętnych czasów.
              Ale to Serbowie ostatnio chronili takich zbrodniarzy jak Karadzić, Milosević czy
              Mladić i dlatego mają złą prasę.
          • myslacyszaryczlowiek1 Marks się kłania 29.06.10, 15:05
            Gospodarka kapitalistyczna ma bezrobocie wypisane w genach, i należy to
            przyjąć do wiadomości czy się chce czy nie nie chce. To że w niektórych krajach
            o wysokim stopniu eksportu tego nie ma, to generuje to bezrobocie w innych
            krajach. Tylko redystrybucja dochodów, progresywne podatki znacznie łagodzą to
            zjawisko.
          • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 15:58
            Bo kapitalizm ma na celu zarabianie pieniędzy a nie żadną walkę z bezrobociem.
            Normalnym zjawiskiem jest, że np. w czerwcu firmy odśnieżające nie mają zajęcia,
            podobnie jak ratownicy plażowi w grudniu.

            Jeśli chodzi o obecną sytuację na rynku pracy np. w Polsce, to problemem są
            olbrzymie uboczne koszty pracy. Nie każdy zdaje sobie sprawę, ile papierów
            należy wypełnić, ile formalności załatwić, aby zgodnie z przepisami zatrudnić
            lub zwolnić pracownika.
            • popisuarka Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 18:42
              Wysokie koszta pracy w Polsce? Z pensjami po tysiac zlotych?
        • Gość: mm Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj IP: *.acn.waw.pl 29.06.10, 12:39
          Dokladnie. Moze problem starszych ludzi, ktorzy chcieliby pracowac
          (bo nie maja za co zyc) bedzie rozwiazywany metodami znanymi z
          historii? Bo miejsce zajmuja.
        • popisuarka Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej? 29.06.10, 18:39
          Nawet jak ktos zarabia tysiac zl na reke na miesiac?
          zigzaur napisał: Każde nowo stworzone miejsce pracy generuje
          potrzeby na następne.
          I ps: to czemu kapitalizm rynkowy = permanentne bezrobocie?
    • Gość: Tytan Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... IP: 193.243.146.* 29.06.10, 10:24
      Jak ktos chce pracowac do smierci i placic przez cale zycie skladki,
      jego wola. ALE ODE MNIE WARA!
      • Gość: uburama Pytanie w referendum brzmiało: IP: 80.51.132.* 29.06.10, 10:31
        czy chcesz aby wszyscy pozostali z wyjątkiem ciebie pracowali aż do śmierci. I
        100% było za.
    • jim19 Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... 29.06.10, 10:39
      W Polsce problemem nie jest brak chęci do pracy tylko jej dostępność.
      Dyskutowanie o ponoszeniu wieku emerytalnego jest klasycznym odwracaniem
      problemu. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby w powszechnym systemie
      emerytalnym obowiązywały zasady podobne do tych w służbach mundurowych - po
      określonym wieku nabywa się ograniczonych praw emerytalnych które wraz z
      kolejnymi przepracowanymi latami ulegają powiększeniu.
      Jednak jak na wstępie clou problemu to dostępność pracy, bo to ilość miejsc
      pracy jest fundamentem każdego powszechnego systemu emerytalnego.
      W zakresie samego systemu emerytalnego przysłowiowy "pies" został pogrzebany u
      zarania reformy emerytalnej - dla przypomnienia wprowadzanej przez rząd
      związkowy tj AWS-u. Podobnie zresztą jak i w przypadku pozostałych reform
      tegoż rządu. Generalne założenia słuszne po przełożeniu na konkretne
      rozwiązania, język decyzji i ustaw były pełne błędów i niedociągnięć. Bo to
      niestety tak jest że nawet najbardziej słuszną rzecz można zrealizować dobrze
      lub źle, mądrze lub głupio.
    • Gość: /dev/null Wszystko jest postawione na głowie! IP: 80.48.2.* 29.06.10, 11:18
      Wolny człowiek powinien móc pójść na emeryturę nawet po roku pracy,
      gdyby miał na to ochotę. Oczywiście musiałby się liczyć z faktem, że
      jesgo świadczenie wyniosłoby np. 2 złote/mc.

      Gdyby jednak się na to godził - jego wola. Odgórne zakazy czy nakazy
      są zaprzeczeniem wolności. Podobnie z górną granicą - gdyby ktoś
      miał chęć, siłę i zapał do pracy a zakład nie miałby zastrzeżeń - to
      niech pracuje i do ostatniego dnia swojego życia. Jego sprawa.

      Tak sądzę.
      • ggrdl Re: Wszystko jest postawione na głowie! 29.06.10, 11:39
        Gość portalu: /dev/null napisał(a):

        > Wolny człowiek powinien móc pójść na emeryturę nawet po roku pracy,
        > gdyby miał na to ochotę. Oczywiście musiałby się liczyć z faktem, że
        > jesgo świadczenie wyniosłoby np. 2 złote/mc.

        W zasadzie ...tak właśnie jest. Możesz sobie odłożyć kasę na konto (gdzie
        chcesz) i żyć z odsetek. Nie musisz korzystać z państwowej emerytury, to wcale
        nie jest obowiązkowe.


        > Gdyby jednak się na to godził - jego wola.
        > Odgórne zakazy czy nakazy są zaprzeczeniem wolności.

        To nie są zakazy, czy nakazy, to regulamin. Możesz to tego interesu nie
        przystępować. Faktem jest, że składki musisz płacić, jeżeli zarabiasz na
        etacie
        ;-) - masz jednak za to ubezpieczenie. Bo "socjal" to nie tylko
        emerytura, ale również opieka medyczna i renty inwalidzkie.



        > Podobnie z górną granicą - gdyby ktoś
        > miał chęć, siłę i zapał do pracy a zakład nie miałby
        > zastrzeżeń - to niech pracuje i do ostatniego dnia
        > swojego życia. Jego sprawa.

        Dokładnie tak to działa!



        > Tak sądzę.

        Lepiej najpierw trochę poczytaj, a potem się wypowiadaj, bo następnym razem
        odkryjesz Amerykę. ;-)

    • Gość: przyszły emeryt Komu wciskacie ten kit? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 11:44
    • Gość: mn7 Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... IP: *.3s.pl 29.06.10, 11:49
      OK-ale pieniądze odłożone w ZUS przez 40 lat -z powrotem do mnie.
      • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuj 29.06.10, 12:14
        Tych pieniędzy nie dostaniesz. Nie odda ci ich nikt: ani Kaczyński, ani Tusk,
        ani Rydzyk ani Lepper.
        Poszły na takie rzeczy jak:
        - wynagrodzenia dla urzędasów ZUS
        - gmachy, biurka, komputery, szkolenia, świadczenia socjalne urzędasów ZUS
        - przywileje emerytalne górników, hutników i całego pochodu pierwszomajowego
        - emerytury dla "biednych rolników" z tysiącami hektarów gruntu (Balazs,
        Stokłosa, Komorowski ale ten od Bakomy, Mojzesowicz i inni)
        • mara571 zapomniales o drobiazgu 29.06.10, 12:29
          w budzecie jest doplata do ZUS-u.
          Zapewne koszty utrzymania samego ZUS-u sie w tym mieszcza.
          Polskich danych nie znam, ale niemiecki "ZUS" ma duzo nizsze koszty anizeli
          prywatne ubezpieczenia emerytalne.
          • zigzaur Re: zapomniales o drobiazgu 29.06.10, 16:07
            No właśnie.
            Wydatki polskiego ZUSu, właśnie na urzędasów i ich wygody, wyższe są od wpływów
            ze "składek". I dlatego państwo dopłaca z podatków.
            • popisuarka Re: zapomniales o drobiazgu 30.06.10, 08:47
              Wystarczy zlikwidowac ZUS, a emeryturami powinny sie zajac
              Urzedy Skarbowe, wyplacajac emerytury proporcjonalne do uprzednio
              wplaconych podatkow...
    • Gość: hann chcialibyście jździć autobusem z kierowca po60? IP: *.4web.pl 29.06.10, 12:12
      takie moje pytanie, postawcie je sobie pod rozwagę, sa zawody gdzie wiek jest isttny,
      nie chciałabym jechac pociagiem prowadzonym przez jakiegoś staruszka, gdyz najzwyczajniej w swiecie bałabym się tegop, sa zawody gdzie pracoweac po 60ce jest ciężko
      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Jakiś czas temu miało miejsce głośne wodowanie IP: *.chello.pl 29.06.10, 14:11
        samolotu pasażerskiego na rzece Hudson. Wszyscy pasażerowie ocaleli.
        ILE LAT MIAŁ dzielny pilot, któremu zawdzięczają życie? Czy nie 59
        przypadkiem?
        • popisuarka Re: Jakiś czas temu miało miejsce głośne wodowani 30.06.10, 08:44
          I co z tego? To byl klasyczny wyjatek potwierdzajacy regule.
          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Żaden wyjątek! IP: *.chello.pl 30.06.10, 10:10
            That is not any exception! That is just the rule. (All) U.S. pilots
            can now fly until 65.

            source: www.leftseat.com/age60.htm
            • popisuarka Re: Żaden wyjątek! 01.07.10, 08:30
              Moga, ale nie musza!
              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Jak badanie lekarskie wykaże, że Smith nie może IP: *.chello.pl 01.07.10, 12:15
                latać, to nie będzie latał. Bardzo wielu jednak i może i chce latać.
                A pasażerowie z reguły wolą mieć za pilota - statecznego pana niż
                nieopierzonego młokosa.

                To samo dotyczy kierowców. Od dawna znane są statystyki, wedle
                których najbezpieczniej prowadzą pojazdy osoby w przedziale 50-65
                lat. Zresztą, także w Polsce ten lub zbliżony wiek premiowany jest
                nieco niższą składka ubezpieczeniową dla kierowców.
                • popisuarka Re: Jak badanie lekarskie wykaże, że Smith nie mo 01.07.10, 17:28
                  Pilotowanie samolotu to jednak co innego niz prowadzenie samochodu.
                  Zle czujacy sie kierowca moze zawsze zjechac na parking badz nawet
                  na pobocze. Pilot musi byc zas zawsze gotow do przejecia
                  sterow samolotu!
                  • mara571 chyba malo latasz? 01.07.10, 22:12
                    po pierwsze w kazdym samolocie jest dwoch, a wlasciwie trzech pilotow.
                    Ten trzeci to pilot automatyczny, ktory dobrze zaprogramowany bezpiecznie
                    wyladuje na kazdym prawdziwym lotnisku.
                    Naprawde lepiej sie czuje, widzac starszego pilota amerykanskiej linii niz
                    mlokosa za sterami taniej linii lotniczej.
                    • Gość: Kagan Re: chyba malo latasz? IP: *.subscribers.sferia.net 02.07.10, 09:25
                      Latam az za duzo. I swoja droga to masz racje, ze na dobrym lotnisku to
                      dobry samolot laduje dzis sam. Sam zreszta wyladowal wiele lat temu
                      radziecki prom kosmiczny...
                      Ale za sterami samolotu to jednak wole mlodego, pelnosprawnego pilota
                      niz emeryta w okularach i z aparatem sluchowym...
                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Aleś bezmyślna bzdurę wymyślił IP: *.chello.pl 02.07.10, 09:54
                        Któreż to linie lotnicze zatrudniają niepełnosprawnych w aparatach
                        słuchowych?
                        Ale konkretnie, bez wykrętów! Gdzież to na świecie lotnicze badania
                        lekarskie bywają aż tak wybiórcze?
                        • popisuarka Re: Aleś bezmyślna bzdurę wymyślił? 02.07.10, 15:23
                          Jesli piloci beda musieli pracowac do smierci albo do lat 80, to tak
                          bedzie w przyszlosci!
                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Spokojna twoja rozczochrana! IP: *.chello.pl 02.07.10, 19:56
                            Będą pracowali tyle, ile chcą (na ogół chcą, w końcu sami sobie
                            wybierali ten zawód, nie dla każdego dostępny) oraz na ile im
                            zdrowie pozwoli.
                            A młode szczyle - to niech się szkolą na różnych "eF-ach". I niech o
                            nich potem kręcą kolejne sequele "Top Gun-a"
                            • Gość: Kagan Re: Spokojna twoja rozczochrana! IP: *.subscribers.sferia.net 03.07.10, 10:40
                              A co jak przyjdzie kolejna recesja i pracy po prostu nie bedzie?
                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ciągła zmiana tematu jako metoda, co? IP: *.chello.pl 03.07.10, 17:25
                                Mowa o bezpieczeństwie, a ty o recesji. Ładnie to tak?

                                Ano, jak ustawa kaganowa zabroni latać pilotom, dajmy na to, po
                                pięćdziesiątce, to z tego jeszcze ogólnej recesji nie będzie. Co
                                najwyżej przewoźnicy powietrzni odczują przejściowe kłopoty z
                                zastąpieniem doświadczonego personelu pokładowego.
                                Ale jakby inna ustawa odsunęła od pracy parę milionów osób obecnie
                                zatrudnionych - to recesja przyjdzie nieuchronnie i prędzej niż się
                                spodziewasz.
                                • Gość: Kagan Re: Ciągła zmiana tematu jako metoda, co? IP: *.subscribers.sferia.net 04.07.10, 09:54
                                  1. Takie przepisy juz istnieja (dokladniejsze badania medyczne
                                  dla pilotow po 50ce-60ce, w zaleznosci od kraju i typu licencji).
                                  2. Pracowac powinni najbardziej wydajni, bez wzgledu na wiek...
                                  Ale oznacza to, ze starszych pracownikow zastepowac beda (na ogol)
                                  mlodsi, a nie odwrotnie!
                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Skoro badania obowiązują IP: *.chello.pl 04.07.10, 12:32
                                    No to po co było się wykłócać? I walić duby smalone o pilotach z
                                    aparatami słuchowymi?

                                    Doświadczenie też bywa wartością, za którą niejeden pracodawca gotów
                                    zapłacić.
                                    • Gość: Kagan Re: Skoro badania obowiązują IP: *.subscribers.sferia.net 04.07.10, 12:45
                                      Doswiadczenie, w przypadku pilotow, zbyt czesto zamienia sie w
                                      niebezpieczna rutyne...
                                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Co się ten Kagan na tych biednych lotników IP: *.chello.pl 04.07.10, 14:00
                                        tak zawziął?
                                        • Gość: Kagan Re: Co się ten Kagan na tych biednych lotników IP: 141.244.109.* 05.07.10, 11:48
                                          Sam to zaczales!
                                        • Gość: Kagan Skad sie bierze kapital i tytul Pani T. ? IP: 141.244.109.* 05.07.10, 11:54
                                          1. Zgoda, baronowa zostala dopiero po przegraniu wyborow.
                                          2. Kazde bogactwo (w znaczeniu KAPITAL) bierze sie z kradziezy badz
                                          oszustwa. Pokaz mi uczciwego bogacza w pierwszym pokoleniu, a moze
                                          wtedy zmienie swe zdanie!
                                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie, nie ma i nie będzie żadnej zgody IP: *.chello.pl 05.07.10, 12:34
                                            1 Po raz drugi najbezczelniej kłamiesz o "przegranych wyborach". W
                                            którym to mianowicie roku Prime Minister Thatcher przegrała
                                            jakiekolwiek wybory, co?
                                            2 Punkt drugi jest u ciebie dokładnie tak samo prawdziwy
                                            ("prawdziwy inaczej") jak punkt pierwszy. Ale skłonienie do zmiany
                                            zdania kogoś takiego jak ty byłoby ostatnią rzeczą, na której by mi
                                            zależało.
                                            • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ja zacząłem? IP: *.chello.pl 05.07.10, 12:59
                                              Niezupełnie. Zaczęło się od postu, w którym ktoś się wielce
                                              troszczył o bezpieczeństwo pasażerów autobusu, kiedy kierowcą jest
                                              60-latek.

                                              Na szczęście firmy przewozowe podobnych trosk nie mają aż tyle. Bo
                                              wiedzą, że średnio statystycznie 60-latkowie to właśnie bardzo
                                              bezpieczni kierowcy.
                                              • Gość: Kagan Re: Ja zacząłem? IP: 141.244.109.* 05.07.10, 16:07
                                                Ale nie autobusow!
                                            • Gość: Kagan Re: Nie, nie ma i nie będzie żadnej zgody IP: 141.244.109.* 05.07.10, 16:20
                                              1. De facto przegrala je... Przestala byc PM of UK.
                                              2. Nie potrafisz mi tu niczego konkretnego zarzucic...
                                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) No co ty znów p...sz? IP: *.chello.pl 05.07.10, 17:28
                                                1 Jak je przegrała, skoro ich nie było? Pomyśl choć odrobinę, nim
                                                napiszesz kolejną głupotę.

                                                2 Zarzucam ci - i nie będzie to rzeczą trudną w świetle tego, co
                                                już z siebie wydaliłeś - stosowanie, na szczęście jeno werbalne (ot,
                                                takie sobie nudne ale niegroźne paplu-paplu) "rewolucyjnej
                                                sprawiedliwości" czyli absolutniej niesprawiedliwości:
                                                - Stosujesz odpowiedzialność zbiorową wobec całych klas
                                                społecznych.
                                                - Inaczej, niż w państwie prawa, gdzie oskarżyciel musi udowodnić
                                                oskarżonemu winę, ty kazałbyś oskarżonemu udowodnić, że nie jest
                                                wielbłądem.
                                                • Gość: Kagan Re: No co ty znów p...sz? IP: *.ziddomain.boku.ac.at 07.07.10, 11:03
                                                  1. De facto przegrala. Paria wewnetrzna uznala ja za ciezar i
                                                  wywalila ze stolka...
                                                  2. Gdzíe masz dzís panstwo prawa, skoro wszedzie dzis rzady decyduja
                                                  o awansach i pensjach sedziow...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Żadne tam "de facto"! Daty i liczby! IP: *.chello.pl 07.07.10, 14:31
                                                    1 Powiedziałeś byłeś wyraźnie "przegrała wybory", to teraz nie
                                                    ustąpię, póki nie podasz daty owego głosowania oraz tego, ile głosów
                                                    było za nią a ile za konkurencją. No, czekam! Jeśli nie podasz to
                                                    zasłużysz (juz dawno zresztą zasłużyłeś) na miano podłego oszczercy
                                                    i zwykłego kłamcy.
                                                    2 A o zasadzie 'checks and balances' dziecko słyszało? Może się
                                                    zdażyć, że politycy z wyboru mianują sędziów. A ty z kolei możesz mi
                                                    powiedzieć kto stwierdza ważność wyborów prezydenckich czy innych?
                                                  • Gość: Kagan Re: Żadne tam "de facto"! Daty i liczby! IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 14:08
                                                    1. Co za roznica? Jej wlasna partia uznala, ze przegralaby z nia
                                                    wybory (szczegolnie po jej idiotycznym wrecz pomysle podatku
                                                    poglownego, czyli tzw. poll tax). A dzis jest ona gaga, wiec o czym
                                                    tu mowic? I daruj sobie wreszcie te swe glupie atalki ad personam
                                                    !
                                                    2. Co ty za brednie wygadujesz. Elity, ktore nami rzadza sa poza
                                                    wszelaka kontrola,a wybory dawno temu zamienily sie na tzw.
                                                    Zachodzie na farse
                                                    . Podobnie farsa byly tez ostatnie wybory
                                                    prezydenckie w Polsce, ktore zreszta zbojkotowalem, jak to zrobila
                                                    prawie polowa Polakow. Wybor byl bowiem miedzy dwoma prawicowymi
                                                    marionetkami, nie majacymi ani programu, ani inteligencji czy nawet
                                                    chocby dobrego wygladu... Sedziowie sa zas zalezni od politykow, bo
                                                    to politycy ich mianuja, awansuja i wynagradzaja. Nie myl tez
                                                    wciaz pozorow demokracji
                                                    (w tym tez tzw. demokracja
                                                    przedtawicielska) z realna wladza ludu, ktorej sie, zreszta
                                                    jak najsluszniej, boja rzadzace nami od lat elity pieniadza...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) gaga - w jakim to języku? IP: *.chello.pl 09.07.10, 14:20
                                                    1 Nie odpuszczę, dopóki nie przyznasz, że kłamałeś w sprawie
                                                    rzekomo przegranych wyborów! Bo - ponieważ nie podajesz daty ani
                                                    wyniku - to jednak w sposób oczywisty kłamałeś.

                                                    2 "Władzę ludu" to juz praktykowaliśmy przez latek z górą 40. Nigdy
                                                    więcej!
                                                  • Gość: Kagan Re: gaga - w jakim to języku? IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 21:05
                                                    Po angielsku. In. senile; doddering. Takze:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Lady_Gaga
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Radio_Ga_Ga
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Dałeś się podpuścić. Mam w domu słowniki. IP: *.chello.pl 09.07.10, 22:47
                                                    One day you'll go (zramolejesz) too. I strongly wish you would. And
                                                    even now, you're gaga over (=masz fioła na punkcie).. you know over
                                                    what.

                                                    Powtórzę swój ogromny żal, że taki potężny reformator jak ty nie
                                                    wziął udziału w ostatnich wyborach w charakterze kandydata. Z takimi
                                                    przekonującymi argumentami, z takim programem, z taką inteligencją?
                                                    Wreszcie byłby jakiś wybór! Czyż nie? Kononowicza być zdeklasował.
                                                    A tak ograniczyłeś się do zbojkotowania. Czym same wybory jakoś
                                                    dziwnie w ogóle się nie przejęły.

                                                    Obawiam się, że nieodwoływalni sędziowie jednak nie czują się zbyt
                                                    zależni od polityków. Co zresztą ma swoje "plusy dodatnie" i "plusy
                                                    ujemne". Także płace sędziów wynikają wprost z ustawy i mieszczą się
                                                    wśród wydatków sztywnych budżetu. Rząd, który by się targnął na
                                                    przywileje płacowe albo emerytalne sędziów od razu miałby trybunał
                                                    konstytucyjny na głowie. Ale rozumiem, że ty nadal optujesz za
                                                    sprawiedliwością rewolucyjną i klasową. No to sobie optuj, kto ci
                                                    broni?

                                                    Wolę ludu to zapewne będziesz znał, jak Obywatel Lud zadzwoni do
                                                    ciebie do domu jutro o godzinie 18.50. No to sobie dalej czekaj na
                                                    ten telefon.
                                                  • popisuarka Re: Dałeś się podpuścić. Mam w domu słowniki. 10.07.10, 08:36
                                                    1. W Australii mowi sie potocznie o kims zwariowanym, ze "he/she
                                                    is/gone GAGA".
                                                    2. Olewam te pozory demokracji, ktore mamy w Polsce i w ogole na
                                                    tzw. Zachodzie
                                                    . Olewam je tak samo jak polowa Polakow...
                                                    3. Sedziowie dobrze wiedza, kto jest ich Panem. Wiedza, kto
                                                    decyduje o ich awansach i podwyzkach oraz emeryturach. Przypominam,
                                                    ze prawo sie ciagle zmienia, a o zmianach parwa decyduja wlasnie
                                                    politycy, ktorzy moga zreszta zmienic konstytucje i zlikwidowac
                                                    niektore sady, lacznie z trybunałem konstytucyjnym...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Zwariowana babeczka IP: *.chello.pl 11.07.10, 02:34
                                                    1 Ach to o to ci chodziło?. Że uważasz Margaret Thatcher za jest
                                                    zwariowaną babeczkę? No, na to bym nigdy nie wpadł, panie dziejku

                                                    2 O tym, kto tu kogo naprawdę olewa, już pisałem.

                                                    3 Oj, musiałeś ty baranku nieźle sam zadrzeć z prawem, że masz aż
                                                    taka ansę do sędziów. Widać jednak nie udało ci się przed sądem
                                                    udowodnić, że nie byłeś tym, o bycie kim cię oskarżano. I sąd nie
                                                    stanął po twojej stronie, bo niby dlaczego miałby?
                                                    Otóż jednak masz prostackie pojęcie o zawodach prawniczych. Nic
                                                    dziecko nie słyszałeś o samorządzie sędziowskim, co? Ani o wymogu
                                                    kwalifikowanej większości 2/3 potrzebnej dla zmian w ustawie
                                                    zasadniczej przez sejm. Ani o tym, że na konstytucyjne zlikwidowanie
                                                    trybunału konstytucyjnego w wszak państwie europejskim, należącym do
                                                    szeregu międzynarodowych organizacji – to na takie coś sam trybunał
                                                    konstytucyjny musiałby się zgodzić?
                                                  • Gość: Kagan Re: Zwariowana babeczka IP: *.subscribers.sferia.net 11.07.10, 08:48
                                                    1. Maggie Thatcher zawsze byla chora psychicznie (podobnie
                                                    jak Hitler czy Stalin albo bracia Kaczynscy, chorobliwie dazyla ona
                                                    do bycia u wladzy), a dzis jest ona zdziecinniala staruszka...
                                                    2. Elity wladzy olewaja zwyklych ludzi. Stad jest jak jest,
                                                    czyli zle, choc na bogatym Zachodzie moglo by dzis byc bardzo
                                                    dobrze...
                                                    3. Mialem sprawy cywilne przeciwko panstwu, ktore usluzni
                                                    sedziowie osadzali na ma niekorzysc wbrew oczywistym faktom oraz
                                                    wbrew zasadom nemo judex in causa sua i audi alteram partem
                                                    ...
                                                    I z jakiej racji ma istniec samorzad sedziowski, skoro sedziowie
                                                    zyja z podatkow placonych ludzi pracy
                                                    , wiec to ludzie pracy,
                                                    ktorzy utrzymuja sedziow, powinni nimi kierowac,a nie jakies tam
                                                    pasozytnicze a skorumpowane samorzady! I co za problem uzyskac 2/3
                                                    glosow, np.przekupujac badz szantazujac poslow? Pokaz mi choc
                                                    jednego na 100% uczciwego posla w obecnym Sejmie RP, a odwolam me
                                                    wszystkie powyzsze opinie i dam ci czek na tysiac euro
                                                    . I odkad
                                                    to o likwidowaniu danej instytucji decyduja jej pracownicy? O tym w
                                                    prawdziwej demokracji decyduje demos, czyli lud!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Why don't you? IP: *.chello.pl 12.07.10, 08:28
                                                    Właściwie dlaczego nie ogłosisz swoich tez o chorobie psychicznej
                                                    byłej pani premier po angielsku, w druku. Oraz o braku
                                                    istotniejszych różnic pomiędzy nią, Kaczorami, Adolfem i Józiem.
                                                    Anglosascy politycy nie są aż takimi pieniaczami jak polscy; nawet
                                                    jak ktoś dostrzeże twoje pisanie, to pewnie nikt cię do sądu nie
                                                    zaciągnie.
                                                    Skądinąd, szwędając się po forach internetowych nie od dziś,
                                                    zdążyłeś już werbalnie wysłać do wariatkowa niejednego. Właściwie
                                                    wszystkich z wyjątkiem samego Kagana. To teraz się zastanów, czy
                                                    Kaganowe marzenia o dobrym oświeceniowym królu w XXI wieku - to nie
                                                    jest skrajny infantylizm, kwalifikujący cie do...?

                                                    Twój wymarzony Fryderyk Wielki NIE olewałby zwykłych ludzi! Taka
                                                    wiara uskrzydla. On by po prostu z ojcowską troską zakrzyknął do
                                                    wycofujących się żołnierzy swoje słynne słowa: „Psy, chcecie żyć
                                                    wiecznie?!”

                                                    Hurra, jednak Kagan przyznaje, że swoje oberwał. Z pewnością nie
                                                    dość. Nie tyle, na ile zasłużył swymi niecnymi czynami z całego
                                                    żywota. Ale na razie dobre i to. Właściwie, to nawet nie musiał
                                                    przyznawać. Od tak dawna w internecie wymądrza się na tematy
                                                    wszelkie, że nieraz już mu się wypsnęło. No to nawet wybaczę
                                                    mu „literówki” w tych łacińskich zasadach prawnych. Co do
                                                    rzekomej „oczywistości faktów” i respektowania przez sąd zasad –
                                                    pozwolę sobie zachować zdanie odrębne i nie dać wiary jednej tylko,
                                                    kaganowej, stronie.
                                                    A potyczkami z prawem australijskim tudzież jeszcze jakimś innym –
                                                    nie pochwalisz się, Kaganku? Nie przyznasz się pod jakim nazwiskiem
                                                    wtedy występowałeś?
                                                    Ależ „ludzie pracy” – relikt PRL-u są w sądach. Nazywają się
                                                    ławnikami. Podobnie skorumpowanego, całkowicie nieprofesjonalnego
                                                    elementu ze świecą szukać.
                                                    Nie, mój ty nie dzielny rewolucjonisto. To nie oskarżeni mają w
                                                    sądach udowadniać uczciwość. To trybun ludowy Kagan ma posłowi X czy
                                                    posłance Y udowodnić nieuczciwość. Już nie mogę się doczekać
                                                    wytaczanych przez Kagana procesów z oskarżenia prywatnego. Wygraną
                                                    ma w kieszeni, czyż nie?
                                                  • Gość: Kagan Re: Why don't you? IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 09:27
                                                    1. Kazdy polityk jest z definicji chory psychicznie. Bowiem
                                                    normnalny, myslacy czlowiek zdaje sobie sprawe, ze wladza korumpuje
                                                    (a aboslutna to nawet korumpuje absolutnie).
                                                    2. Prawdziwa, czyli bezposrednia demokracja jest taka sama
                                                    utopia
                                                    jak komunizm, liberalizm czy anarachia. Oswiecony dykator
                                                    nie jest idealem, ale jest najmniejszym zlem z praktycznie
                                                    mozliwych...
                                                    3. Lawnicy sa obecni takze w sadach brytyjskich i
                                                    australijskich.
                                                    4. W teorii w sadach obowiazuje zasada domniemania niewinnosci
                                                    oskarzonego. Niestety, ale tylko w teorii
                                                    ...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Cóż za fatalizm w twej diagnozie. IP: *.chello.pl 12.07.10, 16:34
                                                    Zatem mamy li-tylko wybór
                                                    a) świadome wybieranie nie dość że świrów, to jeszcze świrów
                                                    skorumpowanych.
                                                    b) obywanie się bez polityków (czyli chyba i bez polityki, no bo
                                                    jak to: polityka bez polityków?) – odważny by to był eksperyment.
                                                    Istny dramat. Tu chyba nawet Kagan nie pomoże.

                                                    A teraz zaspokój moje pragnienie wiedzy i zdradź, jak sobie
                                                    wyobrażasz tę nie-utopię (antyutopię?), czyli niekoronowanego władcę
                                                    ABSOLUTnego (może nawet skorumpowanego ale tylko trochę?). Co to
                                                    będzie? – klonowanie komórek jakiegoś konkretnego ‘ruler from the
                                                    past’, czy inteligentny hologram (jak ten wyświetlany przez Artoo
                                                    Detto w „Gwiezdnych wojnach”), czy może obraz Wielkiego Brata na
                                                    teleekranie? No i jak się zabezpieczyć, by dyktator okazał się
                                                    naprawdę oświeconym a nie dzierżymordą. No i z kim czeka nas
                                                    pierwsza zwycięska kampania wojenna tego naszego Fryderyka?
                                                    Zatem, jak dokonać przejścia ustrojowego. Czyżby na początek
                                                    nieuniknione było jednak jakieś głosowanie albo referendum?

                                                    Jeśli wreszcie odejdziesz od teorii ku praktyce (aż wierzyć się nie
                                                    chce), to naprawdę nie masz czego się obawiać. Skoro praktyka sądowa
                                                    jest taka, jak piszesz, to twoje oskarżenia wobec konkretnych posłów
                                                    i ministrów z miejsca trafią na podatny grunt.

                                                  • Gość: Kagan Re: Cóż za fatalizm w twej diagnozie. IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:42
                                                    Nie moja to wina, ze przyszlosc ludzkosci nie rysuje sie pomyslnie...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Cóż za fatalizm w twej diagnozie IP: *.chello.pl 12.07.10, 16:42
                                                    Zatem mamy li-tylko wybór
                                                    a) świadome wybieranie nie dość że świrów, to jeszcze świrów
                                                    skorumpowanych.
                                                    b) obywanie się bez polityków (czyli chyba i bez polityki, no bo
                                                    jak to: polityka bez polityków?) – odważny by to był eksperyment.
                                                    Istny dramat. Tu chyba nawet Kagan nie pomoże.

                                                    A teraz zaspokój moje pragnienie wiedzy i zdradź, jak sobie
                                                    wyobrażasz tę nie-utopię (antyutopię?), czyli niekoronowanego władcę
                                                    ABSOLUTnego (może nawet skorumpowanego ale tylko trochę?). Co to
                                                    będzie? – klonowanie komórek jakiegoś konkretnego ‘ruler from the
                                                    past’, czy inteligentny hologram (jak ten wyświetlany przez Artoo
                                                    Detto w „Gwiezdnych wojnach”), czy może obraz Wielkiego Brata na
                                                    teleekranie? No i jak się zabezpieczyć, by dyktator okazał się
                                                    naprawdę oświeconym a nie dzierżymordą. No i z kim czeka nas
                                                    pierwsza zwycięska kampania wojenna tego naszego Fryderyka?
                                                    Zatem, jak dokonać przejścia ustrojowego. Czyżby na początek
                                                    nieuniknione było jednak jakieś głosowanie albo referendum?

                                                    Jeśli wreszcie odejdziesz od teorii ku praktyce (aż wierzyć się nie
                                                    chce), to naprawdę nie masz czego się obawiać. Skoro praktyka sądowa
                                                    jest taka, jak piszesz, to twoje oskarżenia wobec konkretnych posłów
                                                    i ministrów z miejsca trafią na podatny grunt.
                                                  • Gość: Kagan Re: Cóż za fatalizm w twej diagnozie IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:29
                                                    1. Ostatnimi uczciwymi politykami w Europie byli niezyjacy juz dzis
                                                    W. Brandt i Ch. de Gaulle.
                                                    2. Wylosowac sporod obywateli z wyzszym wyksztaleceniem, zdrowych na
                                                    ciele i umysle, bedacych w wieku 30 do 50 lat.
                                                    3. Problem w tym, ze elity wladzy sa dzis doszczetnie skorupowane.
                                                    Nie ma wiec ucziwych, niezaleznych i spawiedliwych sedziow.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Dziedzictwo myśli bizantyjsko-ortodoksyjno- IP: *.chello.pl 13.07.10, 09:51
                                                    -wschodniej (trochę PiS-owskiej też). Albo ktoś jest "stuprocentowo
                                                    uczciwy, niezależny, nieskorumpowany" albo "stuprocentowo
                                                    nieuczciwy, uzależniony, sprzedajny." I nic pośrodku. I jak tu z
                                                    takim dyskutować?

                                                    Doceniam poczucie humoru. Ale rodzą się nowe, niezwykle SIERIOZNE
                                                    problemy:
                                                    1 Jak dobrać skład komisji lekarskiej?
                                                    2 Czy wyższe wykształcenie to licencjat czy dopiero magister?
                                                    3 Czy dyplom Wyższej Szkoły Czegoś i Czegoś w Kłaju ma tę samą
                                                    wartość co dyplom renomowanej uczelni w stolicy kraju klasyfikowanej
                                                    pod koniec czwartej setki najlepszych uczelni świata?
                                                    4 Czy dyplom trójkowy jest tyle samo wart co piątkowy?
                                                    5 Czy magister sztuki albo nawet, o zgrozo, teologii (sic!) ma
                                                    takie same kwalifikacje do rządzenia jak magister filologii
                                                    orientalnej czy psychologii społecznej?
                                                    6 No i pamiętaj: dyktator jest z definicji nieodwoływalny. Jak już
                                                    taki zostanie nominowany, to nic, poza własnym kaprysem, nie zmusi
                                                    go do spełniania świętych życzeń Kaganka.
                                                    7 Acha, najważniejsze: kto oceni stopień podobieństwa do wzorca
                                                    idealnego pod tytułem Friedrich der Grosse? Antropolog jakiś
                                                    potrzebny czy co?
                                                  • Gość: Kagan Re: Dziedzictwo myśli bizantyjsko-ortodoksyjno? IP: 193.0.72.* 13.07.10, 11:32
                                                    1. Znow pokonales nie mnie, a "man of straw", ktorego sam stworzyles tylko po to, aby
                                                    go rozlozyc na lopatki...
                                                    2. Komisje losowac. Raczej mgr., i to z najlepszych wyzszych uczelni. Oceny nie maja
                                                    tu znaczenia, gdyz liczy sie glownie poziom danej uczelni. Podobnie nie ma znaczenia
                                                    kierunek studiow. Dyktator moze byc zas odwolany, ale tylko wtedy, gdy powaznie
                                                    zlamie prawo. I doskonale wiem, ze Fryderycy Wielcy nie rodza sie codziennie...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ależ ja co i raz znajduję i ciebie określenia IP: *.chello.pl 13.07.10, 12:40
                                                    w stylu wielokrotnie juz obśmianej, choćby przez Kwasa,
                                                    panajarkowej „oczywistej oczywistości”. Ty naprawdę taki jesteś!

                                                    1 A przy losowaniu składu komisji to już żadnych szachrajstw waćpan
                                                    nie spodziewasz się? Optymista.
                                                    2 No i kto podejmie decyzję, które to uczelnie są „dostatecznie
                                                    dobre”?
                                                    3 No tak, za pomocą arbitralnie wskazanych „widełek” wiekowych z
                                                    góry wykluczyłeś wylosowanie Jarka i Bronka. Ale przecież
                                                    inni „psychiczni, skorumpowani” politycy wciąż mieszczą się w
                                                    przedziale do pięćdziesiątki!

                                                    4 DYKTATOR ODWOŁYWALNY!!! Widział kto coś takiego? Poproszę o
                                                    przykład, choć jeden, takiego tyrana, który oddał władzę bez
                                                    pałacowego puczu ani krwawych zamieszek. Przez kogo i w jakim trybie
                                                    odwoływalny?
                                                  • popisuarka Re: Ależ ja co i raz znajduję i ciebie określenia 13.07.10, 16:12
                                                    1. Jakos nikt nie kwestionuje losowan Totka.
                                                    2. Rankingi typu Szanghajskiego czy THES.
                                                    3. Potrzeba nam wladcy w sile wieku, a nie starych prykow w moim
                                                    wieku.
                                                    4. De Gaulle, ktory byl de facto dyktatorem, podobnie Pilsudski (na
                                                    samym pocztku istnienia RP, a nie po jego puczu majowym) i wreszcie
                                                    general Jaruzelski.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Stuktotne powtórzenie "de facto" nie zmieni prawdy IP: *.chello.pl 13.07.10, 18:10
                                                    Nie zauważył gość, że za de Gaulle’a, za Piłsudskiego (nawet tego po
                                                    zamachu majowym), za końcowego Jaruzela – BYŁY WOLNE WYBORY, BYŁY
                                                    PARTIE POLITYCZNE?
                                                  • Gość: Kagan Re: Stuktotne powtórzenie "de facto" nie zmieni p IP: *.subscribers.sferia.net 14.07.10, 07:46
                                                    Wolne zarty! Wolne wybory w cieniu Procesu Brzeskiego, Obozu
                                                    Koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej? Bicie poslow opozycji,
                                                    prawnikow, wiezienie Witosa i Korfantego. I to ma byc demokracja?
                                                    Nie rozumiem tego zboczonego kultu Pilsudskiego...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Z pamięcią u oldboya coś nie tak? IP: *.chello.pl 14.07.10, 11:23
                                                    Zali ty jeszcze pamiętasz to, co sam dopiero co napisałeś? Przecież
                                                    WEDŁUG CIEBIE (nigdy według mnie!), Piłsudski (którego dzielisz
                                                    na „wcześniejszego” i „późniejszego”) jest dobrym przykładem
                                                    dyktatora, który sam odszedł.
                                                    W wyborach 1928 r. – czyli już po zamachu majowym – piłsudczykowski
                                                    BBWR zdobył „ogromną większość”… 21% głosów, gdy PPS – 13% a Blok
                                                    Mniejszości Narodowych – 12,6%. Nawet wybory w 1935, które "wolne"
                                                    były w stopniu podobnym, jak magdalenkowe – wciąż potrafiły wyłonić
                                                    55-osobową reprezentację mniejszości narodowych w 208 osobowej
                                                    izbie.
                                                    Skazani w Brześciu otrzymali opcję wyjazdu za granicę (czyli nie
                                                    działo im się gorzej, niż niektórym internowanym za Jaruzela).
                                                    Zaś obóz w Berezie (jeden jedyny, gdy za zachodnią granicą siedziało
                                                    już w obozach parę tysięcy a za wschodnią - miliony) - to niby kiedy
                                                    powstał? Za tego twojego „Pierwszego Piłsudskiego”??? Bo wedle mojej
                                                    wiedzy to w 1934 roku, na krótko przed śmiercią „tego drugiego”
                                                    (który, że posłużę się twoim językiem, ‘had already gone gaga’).

                                                    No i co z tą „de facto dyktaturą” de Gaulle’a: czy i we Francji lat
                                                    50./60. wybory fałszowano, czy nie rozpisywano referendów? Nie było
                                                    zróżnicowanej prasy? Czy generał nie odszedł (acz wcale nie musiał)
                                                    właśnie po tym, jak w kolejnym referendum nie uzyskał poparcia tak
                                                    dużego, na jakie liczył?
                                                  • popisuar Re: Z pamięcią u oldboya coś nie tak??? 15.07.10, 08:07
                                                    1. Pisludski odszedl sam na poczatku istnienia II RP, gdyz nie
                                                    odpowiadala mu rola prezydenta odpwiedzialnego przed parlamentem i
                                                    konstytucja. On chcial byc dykatorem,i to osiagnal swym, nielegalnym
                                                    z defincji, zamachem stanu w roku 1926. Tak wiec od maja 1926 do
                                                    wrzesnia roku 1939 Polska nie miala legalnego rzadu
                                                    ...
                                                    2. Nie usprawiedliwiaj zbrodni Pilsudczykow, i nie gloryfikuj
                                                    wiezienia opozycjonistow...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) <<Ja keller marzę o tym, żeby był dyktator IP: *.chello.pl 29.07.10, 00:43
                                                    i tym samym, by polski rząd był nielegalnty!>>

                                                    „Pisludski […] chcial byc dyktatorem” […] od maja 1926 do wrzesnia
                                                    roku 1939 Polska nie miala legalnego rzadu...”
                                                    1 Acha, czyli jednak Piłsudski, przynajmniej do 1923 r. – wbrew
                                                    temu, co kellerek wcześniej wyraźnie wyartykułował, jednak NIE BYŁ
                                                    dyktatorem, lecz jedynie "chciał nim być". Zmienny jest kellerek jak
                                                    chorągiewka na wietrze. I skąd u niego nagle ta odrobina szacunku
                                                    dla parlamentu i konstytucji?
                                                    2 Czyli, gdyby Marszałek został WYMARZONYM przez kellerka
                                                    DYKTATOREM, to byłoby "bardzo dobrze" (jego rząd byłby ze wszechmiar
                                                    legalny, sic!). Ale, że został innego rodzaju autokratą, to „rząd
                                                    polski nie był legalny”. Z elementarnej logiki u was minus zero,
                                                    studencie Keller!

                                                    „Nie usprawiedliwiaj zbrodni Piłsudczyków…”.
                                                    A co ja się będę wysilał. Wszak onże lk w innym momencie – w wyrazie
                                                    aż nadto jawnego lekceważenia dla interlokutora – pozwolił sobie
                                                    stwierdzić „ot, takie były czasy”. No to ja również powiem: „takie
                                                    były czasy!” A co, może nie były? Na mapę się nie spojrzało co?


                                                    PS Podtrzymujesz, że de Gaulle to dyktator, czy nie podtrzymujesz?
          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Żaden wyjątek! IP: *.chello.pl 30.06.10, 10:26
            That is not an exception. That is just the rule now. U.S. pilots can
            fly until 65!

            source: www.leftseat.com/age60.htm
    • Gość: tiruriru Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... IP: *.torun.mm.pl 29.06.10, 12:19
      Rozumiem, że większości ludzi taka perspektywa nie do końca się podoba. Nie
      należy jednak bić piany i miotać się w spazmach wściekłości tylko zwrócić
      uwagę na fakt, że można o tym rozmawiać. W wyniku dialogu społecznego można
      naprawdę stworzyć coś fajnego, co będzie odpowiadało tzw ogółowi...
    • Gość: j-50 Pewnie to samo jest w POlsce IP: *.lanet.net.pl 29.06.10, 12:55
      Poza mundurowymi darmozjadami i darmozjadami górniczymi. Szczególna
      sprawa jest u nas z emerkami kobiet. One mają emerkę od 60, ale
      bardzo niską. Moja kobita poszła nawet na emerkę wcześniejszą - i
      teraz żałuje. Kobitki są nie do zdarcia i żyją znacznie dłużej niż
      faceci. Rzadko który facet dożywa do emerki. Ja mam 60 i 40 lat
      pracy. Jakbym był policajem to przynajmniej od 25 lat byłbym na
      emerce i fikał sobie z urwami lub cichodajkami. A nawet mógłbym być
      od dawna "sponsorem". I żadna by się mnie nawet o rozmiar qts nie
      pytała. Zresztą słowo "pytać" pochodzi chyba od staropolskiego
      słowa "pyta". Już nasi dawni wojacy śpiewali: " Co, zapyta. Jaka
      pyta? Komu pyta stoi? Nasza Kasia fest kobita, pyty się nie boi!".
    • Gość: Luiza Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Ja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 13:28
      I chyba na tym polega problem, ze do śmierci chcielibyśmy mieć najlepsze z tych
      stanowisk, które udało nam się osiągnąć w życiu. Ale tak się nie da: trudno być
      primabaleriną do śmierci, zawodowym strażakiem po 70-ce itd. Ale często nie jest
      tak trudno zmienić zajęcie. Była nauczycielka wf może prowadzić zajęcia
      korekcyjne, dawna baletnica - jako instruktorka w szkółce baletowej. Strażak -
      do działu kontroli lub edukacji. Ja lubię ludzi i znam trochę dwa języki obce -
      po sześćdziesiątce chciałabym pracować w recepcji małego hotelu albo opiekować
      się dziećmi. Wiem, że o super posadę nie jest łatwo, ale te mniej prestiżowe da
      się znaleźć.
      • Gość: robol Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Ja też IP: *.xdsl.centertel.pl 29.06.10, 13:50
        A ja chcę dostawać emeryturę jak europoseł, wystarczy jedna kadencja i już ma
        dożywotnią wysoką emeryturę.To tylko bandyci z epoki kapitalizmu chcą zrobić z
        robola niewolnika, a pomagają im elity, pchają do wojen i do zysku.
        • zigzaur Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Ja też 29.06.10, 16:15
          Pewnie. Za socjalizmu było lepiej. Dostałbyś mundur, buty, 2 granaty, karabin i
          rozkaz do szturmu na nieprzyjacielski bunkier (z jakichś ideologicznych motywów,
          zależnie od wersji socjalizmu).
        • popisuarka Re: Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Ja też! 29.06.10, 18:44
          Ja tez chce emerytury europoselskiej!
          Gość portalu: robol napisał(a): A ja chcę dostawać emeryturę jak
          europoseł, wystarczy jedna kadencja i już ma sie dożywotnią wysoką
          emeryturę.To tylko bandyci z epoki kapitalizmu chcą zrobić z robola
          niewolnika, a pomagają im elity, pchają do wojen i do zysku.
    • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Gradualizm, to jest to. IP: *.chello.pl 29.06.10, 13:58
      Nikt nie mówi, że porządek w emeryturach musi być wprowadzony od
      zaraz. Wiadomo, że to niewykonalne. Ale zacząć robić porządek trzeba
      już teraz!

      1 Podniesienie powszechnego wieku emerytalnego? Tak, ale rozłożone
      na wiele lat do przodu. Już teraz można by zapowiedzieć osobom,
      które w roku 2012 będą osobami 40-letnimi (czyli chyba rocznikowi
      1972?), iż przejdą one na swoją emeryturę o pół roku później, niż
      wynikałoby to z dotychczasowych przepisów o wieku emerytalnym.
      Następnie, z początkiem roku 2013, 2014 i 2015: zapowiadano by
      osobom 40-letnim, iż będą przechodzić na emerytury o kolejne pół
      roku wcześniej. Aż wreszcie, docelowo, powszechny wiek emerytalny
      ustaliłby się na poziomie 67 lat.
      2 Ujednolicenie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn? Również
      powinno być stopniowe, po pół roku na rok kalendarzowy – aż do
      całkowitego zrównania uprawnień emerytalnych dla obu płci. Nikt nie
      mówi, że od zaraz. Ale niech nareszcie ktoś zacznie robić cokolwiek.

      3 Ograniczenie emerytur mundurowych (obecny koszt: 9 mld PLN /
      rok)? Zdecydowanie tak. Ale konieczne jest odrębne potraktowanie
      pracowników mundurowych już będących w służbie oraz tych, którzy
      wstąpią do służby w przyszłości. Dla obecnych pracowników służb
      mundurowych konieczna jest gwarancja utrzymania możliwości
      dobrowolnego przejścia na emeryturę po 15 latach służby (pacta sunt
      servanda). Dla funkcjonariuszy i żołnierzy, którzy dopiero rozpoczną
      służbę od 2011 r. okres uprawniający do emerytury zostanie wydłużony
      o 5 lat. Dla przychodzących do służby w roku 2012 i w latach
      kolejnych - minimalnego okresu zatrudnienia byłby wydłużany o pół
      roku - co rok. Docelowo chodziło by o osiągnięcie wymogu 25-letniego
      okresu pracy przed uzyskaniem uprawnień emerytalnych. To i tak
      krócej, niż wszyscy poza mundurówką, ale nie tak skandalicznie
      krótko jak obecnie.
      4 Likwidacja przywilejów emerytalnych górników (koszt 4 mld zł /
      rok)? Tak, ale podobnie jak w mundurówce. Dla obecnych górników
      podziemnych - gwarancja utrzymania emerytur po 25 latach pracy. A
      następnie, stopniowe wydłużanie liczby wymaganych lat pracy o pół
      roku co rok – dla przychodzących do pracy w górnictwie.
      5 Stopniowe ograniczanie KRUS-u (16 mld zł rocznie) z pewnością
      będzie najtrudniejsze. Zapewne i tu nie obejdzie się bez gwarancji
      utrzymania możliwości pozostania w KRUS na obecnych warunkach – dla
      obecnie w nim ubezpieczonych. Ale dla młodych rolników, stopniowe
      podwyższanie i różnicowanie składki (w połączeniu ze stopniowym, ale
      mniej-niż-proporcjonalnym, podwyższaniem świadczeń). Gdyby po latach
      osiągnąć stan, w którym nie 95% lecz 90% kosztów utrzymania KRUS
      pokrywa budżet, to już byłby postęp.

      Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku, czyż nie?
      • Gość: prawdziwy.stefan Re: Gradualizm, to jest to. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 08:09
        Bardzo mądry wpis! Kim jesteś kolego a będę na Ciebie głosował!
        Pozdrawiam
        • popisuarka Re: Gradualizm, to jest to! 30.06.10, 08:48
          Gradualnie podwyzszac emerytury i skracac wiek emerytalny,
          proporcjonalnie do wzrostu wydajnosci pracy!
          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) "...skracac wiek emerytalny..." IP: *.chello.pl 30.06.10, 09:56
            A może jednak nie próbować iść pod prąd trendów globalnych. WYDŁUŻAĆ
            czas aktywności zawodowej PROPORCJONALNIE DO WYDŁUŻAJĄCEJ SIĘ
            ŚREDNIEJ DŁUGOŚCI ŻYCIA.
            • popisuarka Re: "...skracac wiek emerytalny..." 01.07.10, 08:32
              Problemem kapitalizmu jest chroniczne i wysokie bezrobocie, a nie
              brak rak do pracy!
              Ludzie zyja dluzej, ale tez z tego powodu
              coraz bardziej choruja pod koniec swego zywota...
              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Proste liczenie IP: *.chello.pl 01.07.10, 11:49
                Obecny statystyczny polski emeryt po przejściu na emeryturę płaci
                składki przez 35 lat a pobiera należne świadczenie przec circa 15
                lat. No to rusz głową i pomyśl, co będzie jak okres składkowy
                zostanie skrócony do 25 lat a okres pobierania świadczenia -
                wydłużony do 30 lat.
                Wyjścia:
                1 obniżenie emerytur o 2/3 (do 1/3 stanu obecnego)
                2 narzuty na ZUS-y zostaną podwyższone z obecnych prawie 50% do 140%

                I co, nadal wszystkie rachunki się zgadzają, panie mącicielu?
                • popisuarka Re: Proste liczenie 01.07.10, 17:37
                  Poniewaz wydajnosc pracy wzrasta o conajmniej 1% rocznie,to
                  policz sobie ze wzoru na procent skladany
                  (pl.wikipedia.org/wiki/Procent_sk%C5%82adany), o ile wiecej
                  co roku powinno wplywac do ZUSu, gdyby place REALNE byly uczciwie
                  zwiekszane w proporcji do wzrostu wydajnosci pracy!
                  Popelniasz blad Balcerowcza, Belki, Rostowskiego itp. "ekonomistow",
                  ktorzy nie zauwazaja,ze postep technologiczny zwieksza wydajnosc
                  pracy,
                  towrzac tym samym tzw. bezrobocie technologiczne...
                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Czyli jednak nie chciało ci się policzyć? IP: *.chello.pl 01.07.10, 22:27
                    1 Dlaczego siedziałeś cicho i nie fanzoliłeś podobnych herezji za
                    końcowej komuny, kiedy średnia oczekiwana długość życia
                    nowonarodzonego mężczyzny w Polsce była poniżej oficjalnego wieku
                    emerytalnego???!!! Dlaczego dopiero teraz tak odważnie próbujesz
                    ludziom robić sieczkę z mózgu?

                    2 Przypadkiem wiem co to jest procent składany. Natomiast tobie,
                    biedny leniuszku pseudonaukowcu, nie chciało się policzyć! Nawet
                    przyjmując za dobrą monetę tę bzdurkę, iż wystarczy oprzeć się o
                    coroczny wzrost wydajności pracy o jeden punkt procentowy... po ilu
                    latach roczne realne (!) wpływy do systemu byłyby na tyle duże, by
                    wyrównać jednoczesną obniżkę wpłat o circa 30% oraz podwyżkę wypłat
                    o 100%? Ja policzyłem: za 104 lata (sto cztery lata). Tak, że wróć
                    tu ze swoimi księżycowymi teoriami gdzieś tak na początku XXII
                    stulecia, nie wcześniej.

                    3 Jeśli ja popełniam błędy Balcera i innych, to ty ze swoim
                    myśleniem jesteś na poziomie wczesnokapitalistycznych sabotażystów,
                    którzy źródło wszelkiego zła upatrywali w pojawieniu się
                    odbierających im pracę maszyn. Próbowali niszczyć te maszyny swoimi
                    butami-sabotami. Ładnie by wyglądał postęp cywilizacyjny gdyby owych
                    prostaczków ktoś wtedy posłuchał...
                    • Gość: Kagan Re: Czyli jednak nie chciało ci się policzyć? IP: *.subscribers.sferia.net 02.07.10, 09:22
                      1. Skad te rewelacje? Za "koncowej komuny" to mnie zreszta w Polsce
                      nie bylo. Wygnaly mnie z niej niszczace strajki organizowane na
                      polecenie Zachodu przez Walese i ske oraz blokada gospodarcza Polski
                      przez ow Zachod.
                      2. Zalozylem najnizszy mozliwy wzrost wydajnosci pracy - w
                      rzeczywistosci jest on znacznie wiekszy. I nie bylo mowy o obnizce
                      wplat, gdyz jestem za zwiekszeniem opodatkowania najbogatszych,
                      czyli tych, ktorych stac na placenie podatkow
                      . I daj sobie spokoj
                      z tymi prymitywnymi pseudosymulacjami...
                      3. Nie jestem przeciwko postepowi, zas jestem za SPRAWIEDLIWYM
                      podzialem jego owocow! Wolnorynkowy kapitalizm tego nie jest w stanie
                      zapewnic!
                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Kagan nie umie liczyć, Kagan nie umie liczyć! IP: *.chello.pl 02.07.10, 10:24
                        1 Biedaku! Blokada gospodarcza Zachodu wygnała cię z Polski... na
                        Zachód. Doprawdy okrutnie los cię doświadczył. Chmmm.. czy
                        ktokolwiek jeszcze oczekiwał jakiejś logiki w panakaganowym
                        bajdurzeniu?
                        Ale, ale, proces skracania się średniego oczekiwanego trwania życia
                        mężczyzn w Polsce zaczął sie jeszcze w "dekadzie sukcesu" - przed
                        strajkami!

                        2 a) Taaak? To jaki procent wzrostu wydajności pracy sobie
                        założysz? Pięć, Dziesięć, dwadzieścia procent rocznie? Pofantazjuj
                        do woli. Tylko może raczej nie wykraczaj ponad wskaźnik wzrostu PKB,
                        bo nawet w literaturze sci-fi istnieją jakieś granice
                        nieprzekraczalne.
                        b) Najbogatsi zapłacą? A wiesz może ilu ich jest? To ci podpowiem:
                        gdy istniała jeszcze 40-procentowa stawka PIT-u, to w najwuższej
                        grupie podatkowej lądowało ledwie 1% (jeden procent) pracujących
                        Polaków). Dedykuję ci zatem przysłowie, bodaj rosyjskie: "Jeśli
                        każdemu biedakowi wyjąć z koszuli po jednej niteczce - starczy na
                        niejedną koszulę dla bogacza. Ale jeśli bogaczowi odebrać wszystkie
                        jego koszule, to nie starczy nawet po niteczce dla wszystkich
                        biedaków."
                        No a ci najprawdziwsi bogacze to już znajdą sposób iżby nie zapłacić
                        podatku w państwie, które zdziera od nich nieprzyzwicie wiele. Znów
                        okaże się, że pazerny (fiskus) dwa razy traci.
                        c) Moje symulacje prymitywne? Proszę bardzo, nikt ci nie broni
                        zająć się symulacjami bardziej subtelnymi. Co, nie potrafimy? Boimy
                        się, że nagie liczby udowodnią absurd rozumowania? Tym gorzej zatem
                        dla wszelkich liczb?

                        3 O wolnorynkowym kapitalizmie można powiedzieć dokładnie to samo,
                        co niegdyś Churchill o powiedział o demokracji. Jest to niewątpliwie
                        bardzo niedoskonały system. Ale wszelkie próby odejścia odeń
                        kończyły się popadnięciem w jeszcze gorszą biedę.
                        • popisuarka Re: Kagan nie umie liczyć, Kagan nie umie liczyć! 02.07.10, 15:21
                          1. Najbogatsi powinni placic najwyzsze podatki, ale oni wola
                          przekupic urzednikow i politykow, aby uniknac opodatkowania...
                          2. Bogaci maja dzis niezmierzone bogactwa (mowa tu o kapitale, a nie
                          o dobrach konsumcyjnych). Gdyby je zmusic do produktwnej pracy, to
                          zapewnily by one dobrobyt dla wszystkich mieszkancow I Swiata.
                          3. Oszustow podatkowych nalezy scigac na calym swiecie, i to bez
                          litosci, gdyz okradaja oni najubozszych!
                          4. Bardziej wyrafinowane symulacje maja niewielki sens, gdyz dane,
                          ktore posiadamy, sa obarczone powaznymi bledami.
                          5. Nie ma dzis nigdzie na Swiecie prawdziwej demokracji, mamy zas
                          dosc prawdziwy kapitalizm rynkowy
                          , z jego ciaglymi kryzysami,
                          bezrobociem i niesprawiedlywm podzialem bogactwa....
                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Może nie pisz więcej o tym, co twoim zdaniem być IP: *.chello.pl 02.07.10, 20:36
                            powinno. Może jednak zacznij myśleć realistycznie!
                            1 Tymczasem sam mimowolnie przyznajesz, że każda próba ściągnięcia
                            z bogatych - danin prawdziwie janosikowych nie powiedzie się. Któż
                            bowiem miałby je ściągać, jeśli nie państwowi urzędnicy? A sam
                            przynajesz, że urzędnicy to też tylko ludzie; też są przekupni.
                            2 a) Bogaci mają bogactwa jak najbardziej mierzalne. Na przykład w
                            Polsce górne 10% ludności zgarnia 31,6% dochodów wszystkich Polaków
                            [źródło: www.cia.gov/library/publications/the-world-
                            factbook/geos/pl.html]. Choćbyś nie wiem jak liczył, na
                            sfinansowanie wszystkich twoich fantazji nie wystarczy.
                            b) Widzę, że twój ideał gospodarowania polega na "zmuszaniu" innych
                            do postępowania zgodnie z twoją wolą. Obawiam się, że gospodarka
                            oparta na policyjnym terrorze i przymusie nigdy nie będzie
                            efektywna. Jak to mówią, z niewolnika nigdy nie będzie dobrego
                            pracownika. A już skrajnie demoralizujące było by, gdyby owoce pracy
                            tych bogatych miały pójś na finansowanie słodkiego nicnierobienia
                            pełnosprawnych fizycznie "biedaczków" po pięćdziesiątce.
                            3 Oszustwo podatkowe jest nie wtedy, kiedy tobie się wydaje, że
                            jest, lecz wtedy, gdy ktoś złamie konkretną literę konkretnej
                            ustawy. A na ekstradycję z zagranicy możesz liczyć jedynie wówczas,
                            jeśli istnieje stosowna międzynarodowa umowa. Bo rozsyłane po
                            świecie specbrygady tropiąco-mordujące to rzecz godna Berii czy Kim
                            Dzong-Ila ale nie państwa mniej-więcej cywilizowanego..
                            4 Jasne, po co jakieś symulacje? Rzucamy szczytne hasło. A
                            dopiero "w biegu" będziemy sprawdzać, czy istnieje jakieś pokrycie
                            finsowe. Oh, pardon, niektórz z góry wiedzą, że takie pokrycie musi
                            być. Tylko tak dalej. Czyli skakanie na główkę do basenu bez
                            sprawdzania, czy woda jest.
                            5 a) Małoż to było w przeszłości demagogów, którzy wmawiali masom,
                            że liberalna demokracja to jedno wielkie oszustwo i że należy dążyć
                            do jakiegoś doskonalszego ideału? I co z tego zawsze wychodziło?
                            Zatem odpuść sobie wszelkie nierealizowalne utopie.
                            b) Zaś gospodarka rynkowa, przy całej swojej kryzysogenności (tak),
                            bezrobociu (a jakże) i "niesprawiedliwości" (oczywiście) zapewnił
                            największą jak dotąd w historii dostępność konsumpcji.
                            • Gość: Kagan Re: Może nie pisz więcej o tym, co twoim zdaniem IP: *.subscribers.sferia.net 03.07.10, 10:39
                              1. Jestem za silnym panstwem.
                              2. Jestem za interwencjonizmem panstwowym, co nie znaczy, ze
                              jestem za zmusznaiem ludzi do pracy. Wrecz odwrotnie. Uwazam, ze dzis
                              stac jest nas utrzymywanie ludzi, ktorym sie nie chce pracowac. Niech
                              parcuja tylko ci, ktorzy chca pracowac!
                              3. Oszustwo podatkowe jest wtedy, gdy ktos ma dochody, ktorymi sie
                              uczciwie nie dzleli z reszta spoleczenstwa
                              . Wystarczy ujednolicic
                              prawo karno-skarbowe, aby skutecznie scigac po swiecie oszustow
                              podatkowych.
                              4. Kapitalizm jest ustrojem skazanym na samozaglade, gdyz
                              oparty jest on na oszustwie i kradziezy oraz na przymusie
                              (ekonomicznym, ale zawsze przymusie)...
                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) To jakiś nowy patent? IP: *.chello.pl 03.07.10, 17:45
                                1 Ooo, silne państwo ale wciąż bez armii i policji?
                                2 Może to ciebie-bogacza stać na utrzymywanie leniuszków, ktorym
                                się nie chce pracować. Zatem utrzymuj swoją partnerkę (swojego
                                partnera?), swoje czterdziestoletnie dzieci i kogo jeszcze chcesz.
                                Ale racz nie cedować tego obowiązku na mnie. Tak zresztą jakoś
                                intuicja mi podpowiada, że jak już większość bierze na swoje
                                utrzymanie jakąś mniejszość, to owa mniejszość zaczyna wykazywać
                                tendencję do szybkiego powiększania się.
                                3 Ujednolicenie przepisów podatkowych w skali coś koło dwustu
                                państw i terytoriów całego świata? Powodzenia życzę ale powodzenia
                                nie przewiduję.
                                4 Jak wymyślisz coś choć odrobinę lepszego, niż realny kapitalizm -
                                to w ramach demokratycznej wolności słowa będziesz mógł głosić
                                wyższość tego czegoś. Staniesz sobie w Hyde Parku, będziesz
                                wieszczył upadek tego, co złe, będziesz zbierał współwyznawców. Nie
                                będziesz pierwszym, nie będziesz też ostatnim apostołem utopii.
                                • Gość: Kagan Re: To jakiś nowy patent? IP: *.subscribers.sferia.net 04.07.10, 09:44
                                  1. Nie jestem liberalem. Atakujesz tu raczej swe poglady niz
                                  moje!
                                  2. Alternatywa jest rewolucja i utrata przez burzuazje
                                  wszystkiegom co owa burzuazja dotad nakradla.
                                  3. A czemu nie?
                                  4. Ja niczego wymyslec nie musze, gdyz postakpitalizm rodzi sie na
                                  naszych oczach
                                  . A jaka przyjmie forme? Trudno powiedziec, bo to
                                  przypomina wnioskowanie o ksztalcie noworodka na podstawie wygladu
                                  tygodniowego embrionu...
                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) O nie, nój drogi! IP: *.chello.pl 04.07.10, 13:04
                                    1 To twoje poglądy są, łagodnie rzecz ujmując, niekonsekwentne i
                                    nie wiadomo kto ty właściwie jesteś.

                                    2 Co ty p...isz? Ktoś, kto nie ma w sobie nawet na tyle energii, by
                                    ruszyć dupcię z kanapy w celu rozejrzenia się za jakąś robotą -
                                    miałby znaleźć w sobie na tyle energii, by się masowo zbuntować? Ze
                                    strony kogoś takiego miałoby mi grozić rozpętanie rewolucji? No, ja
                                    wprawdzie też mam poczucie humoru, ale Kagan to dopiero...

                                    Leniuszek, który "nie chce pracować" (Kagana własne słowa),
                                    świadomie wszak dokonał wyboru: "Najpierw utrzymywać mnie będzie
                                    mamusia a potem sobie zdechnę pod płotem." Jego sprawa.
                                    Niby dlaczego mityczne mieszczaństwo ma być obiektem najgorszych
                                    państwowych represji za każdą cyferkę w deklaracji podatkowej, zaś
                                    ludzie, którzy "nie chcą pracować", nie mogą być postawieni nawet
                                    wobec przymusu ekonomicznego? On the contrary: mają być utwierdzani
                                    w swej decyzji. This is ridiculous............. NOT!

                                    Poza tym, ludzkość jednak trochę uczy się na własnych błędach.
                                    Wolno, ale zawsze. Do wielu dotarła już ta nauka płynąca z historii,
                                    że "grabienie nagrabionego" jeszcze ani razu nie przyniosło
                                    powszechnego szczęścia. Nawet jakby dokładnie na odwrót.

                                    3 A temu nie, że zbyt wiele państw i podmiotów niepaństwowych jest
                                    żywotnie zainteresowanych utrzymaniem obecnego zróźnicowania. Z
                                    równym sukcesem możesz się domagać ujednolicenia podstawowych stawek
                                    godzinowych w skali całego świata; gospodarki, które swą obecną
                                    prosperity oparły na relatywnie niskich wages nie będą podcinały
                                    gałęzi, na której siedzą. Może za trzydzieści lat będzie to w ich
                                    interesie. Ale teraz nie i już.

                                    4 Nie wiem o jakim post-kapitalizmie waćpan prawisz. Ze swej strony
                                    zauważę, że kapitalizm w jego pierwotnej, XVIII-wiecznej postaci też
                                    zrodził się sam i spontanicznie. Żaden teoretyk nie zaplanował go z
                                    góry. Dopiero, gdy on już działał, przyszedł genialny eklektyk Adam
                                    Smith i opisał to, co sam na własne oczy widział. I niech tak
                                    będzie. Niech rzeczy biegną swym własnym torem, niech ewoluują
                                    samodzielnie. A czy po dwustu latach ktoś to nazwie ustrojem innym
                                    od kapitalizmu - to już mam w... głębokim poważaniu.
                                    • Gość: Kagan Re: O nie, nój drogi! IP: 141.244.109.* 05.07.10, 12:07
                                      1. Jestem kim jestem.
                                      2. Jestem takze konsekwentnym krytkiem kapitalizmu i burzuazji.
                                      3. Kolejna rewolucja dojrzewa, i moze sie zaczac wczesniej niz
                                      myslisz...
                                      4. Znow mylisz bezproduktywne i pasozytnicze mieszczanstwo
                                      (burzuazje albo tzw. klase prozniacza T. Veblena) z klasa
                                      pracujaca...
                                      5. A. Smith byl dosc prymitywnym i powierzchwnym ekonomista-
                                      amatorem, dopiero D. Ricardo zastosowal do ekonomii metode naukowa...
                                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) 1 Czyli cienki jesteś. IP: *.chello.pl 05.07.10, 12:51
                                        2 To sobie bądź. "Kapitalizm i burżuazja" jakoś dziwnie nie boją
                                        się twojej krytyki.
                                        3 Dojrzewa, dojrzewa i dojrzeć nie może. Od mniej więcej dwóch
                                        stuleci żaden przewrót społeczny w świecie zachodnim się nie
                                        udał...
                                        4 Nie, nie mylę klas. Wszak to do portfeli tych "bezproduktywnych i
                                        pasożytniczych" pragną się dobrać tacy WIELCE PRODUKTYWNI I
                                        NIEPASOŻYTNICZY - jak ty i twój kochaś, co to po prostu nie chcecie
                                        pracować i z samego tego tytułu coś tam sobie rościcie.
                                        5 Adam Smith był znakomitym opisywaczem zmian, które już się stały,
                                        a zarazem poukładanym streszczaczem i parafrazatorem istniejących
                                        dzieł innych autorów. I za to mu chwała. Nie próbował wieszczyć
                                        wymarzonych rewolucji ani konstruować jakichś szalonych wizji
                                        teoretycznych.
                                        • Gość: Kagan Re: 1 Czyli cienki jesteś. IP: 141.244.109.* 05.07.10, 16:16
                                          1. Burzuje nigdy nie byli zbyt lotni, stad nie sa w stanie zauwazyc
                                          postepujacego na naszych oczach upadku kapitalizmu wolnorynkowego...
                                          2. Udal sie w Rosji, Czechoslowacji, na Wegrzech, w Polsce itd. i
                                          omal by sie udal w Chile, gdyby nie brutalna interwencja CIA.
                                          3. Wyraznie nie odrozniasz klas produktywnych od pasozytniczych.
                                          4. A. Smith byl bardzo sympatycznym ludowym bajarzem, ale nie robmy
                                          z niego naukowca!
                                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Smith was right, Marx wasn't IP: *.chello.pl 05.07.10, 16:57
                                            1 A jakież ty, towarzyszu "Lotność Furmanki", dostrzegasz symptomy
                                            postępującego upadku?

                                            2 Rosję zaliczalibyście do liberalnego Zachodu? To bardzo
                                            nowatorskie podejście. Natomiast ani w Czechosłowacji ani na
                                            Węgrzech ani w Polsce jakoś nie dostrzegam przewrotu społecznego.
                                            Dostrzegam za to wieloletnie stacjonowanie Armii Radzieckiej oraz
                                            wolną rękę dla NKWD. Przy pierwszym zelżeniu sowieckiego nacisku
                                            wszystkie wymienione narody, oraz kilka innych, zaczęły
                                            przeorganizowywać życie na własną, nie importowaną modłę.

                                            3 Jeśli robol z klasy robotniczej oświadcza, że mu się nie chce a
                                            synalek bogaczy chce i daje tego liczne dowody - to jakoś tak w
                                            naturalny sposób tego pierwszego nazwę pasożytem a tego drugiego
                                            produktywnym. Nie odwrotnie! I mam w nosie tak zwaną świadomość
                                            klasową.
                                            • Gość: Kagan Smith nie byl ekonomista! IP: *.ziddomain.boku.ac.at 07.07.10, 11:19
                                              1. Np. tzw. dluga recesja, ktora zaczela sie w latach 1970tych i
                                              trwa do dzis, a jej odznaki to np. wysokie i permanente bezrobocie,
                                              chroniczny deficyt budzetu, ogromne zadlutenie konsumentow firm i
                                              panstw, itp. itd.
                                              2. Rosja jest kulturalnie czescia Zachodu. Zas poza b.
                                              Czechoslowacja, to proba restauracji kapitalizmu rynkowego
                                              zakonczyla sie fiaskiem w b. strefie wplywow ZSRR. Bledem bylo
                                              bezkrytyczne kopiowanie zachodniego modelu do ubogich krajow takich
                                              jak np. Polska.
                                              3. Samo twoje slownictwo wyraza gleboka pogarde dla ludzi, z ktorych
                                              pracy zyjesz... A klasy istnieja obiektywnie, wbrew twym zycyzeniom!
                                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Smith był mądrym człowiekiem IP: *.chello.pl 07.07.10, 14:01
                                                1 Zapoznaj się najpierw z definicją recesji. A potem dopiero pisz
                                                bzdury, że trwa ona nieprzerwanie od czterdziestu lat.
                                                2 Totalna katastrofą to się zakończyła implantacja bolszewickiego
                                                stylu zarządzania gospodarką.
                                                3 Jak ja mogę żyć Z PRACY KOGOŚ, KTO NIE PRACUJE? Bo mu się nie
                                                chce... No jak? No pomyśl sam jakie nielogiczne głupoty walisz. Żyje
                                                z własnej pracy.
                                                • Gość: Kagan Re: Smith był mądrym człowiekiem? IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 14:19
                                                  1. Mowa o recesji dlugotrwalej (pwenie nie slyszlaes o falach
                                                  Kondratieffa).
                                                  2. Bolszewicki system uczynil z Rosji, w kilka dekad, mocarstwo
                                                  swiatowe!
                                                  3. Burzuje zyja z pracy ludzi pracy. Nie udawaj glupka!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) 1 Czyli i tego też nie potrafisz udowodnić, że IP: *.chello.pl 09.07.10, 14:47
                                                    od 40 lat główne państwa świata tkwią w recesji? Rzucenie
                                                    Kondratieffem jakoś mnie nie powaliło. A umieszczenie bezrobocia w
                                                    ramach twojej prywatnej niby-definicji recesji - świadczy jedynie,
                                                    że Niemcy Zachodnie i Korea Południowa od zawsze są recesyjne, a NRD
                                                    i KRLD zawsze były od recesji wolne. Tylko tak dalej.

                                                    2 Ładne mi bizantyjsko-monolskie mocarstwo! Za Stalina miliony
                                                    ofiar wielkiego głodu a za Breżniewa miliony ton zboża importowanego
                                                    z kapitalistycznej Ameryki.

                                                    3 Jestem mieszczaninem, jestem z tego dumny. Nie żyję z niczyjej
                                                    pracy.
                                                  • Gość: Kagan Re: 1 Czyli i tego też nie potrafisz udowodnić, IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 21:01
                                                    1. W latach 1970tych skonczyl sie tzw. long boom (1950-1980) i
                                                    zaczela sie tzw. long recession (1980 do dzis).
                                                    2. Kondratieff (en.wikipedia.org/wiki/Nikolai_Kondratiev)
                                                    dosc dawno temu zauwazyl dlugie, okolo 50-letnie cykle w
                                                    kapitalizmie rynkowym (en.wikipedia.org/wiki/Kondratiev_wave).
                                                    3. NRD niezle sie rozwijala i nie znala bezrobocia. Niemcy na wschod
                                                    od Laby bezrobocie znow poznali dopiero po wlaczeniu NRD do RFN.
                                                    Korea Pln. jest zas zlym przykladem,gdyz jest to typowa gospodarka
                                                    autarkiczno-feudalna.
                                                    3. ZSRR byl mocarstwem obiektywnie. Dziejsze USA tez maja olbrzymie
                                                    kontrasty, ogromne obszary biedy itp.
                                                    4. Jestes mieszczaninem tylko w sensie geograficznym (mieszkasz w
                                                    miescie). A jesli zyjesz ze swojej pracy, to obiektywnie nalezysz do
                                                    klasy pracujacej (working class)...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) 1 Jeśli wpisałeś takie przedziały czasowe, jak IP: *.chello.pl 09.07.10, 23:23
                                                    wpisałeś, to się jednak narażasz na pewną śmieszność. Pomijam już
                                                    ten drobiazg, że między rokiem 50 a 80 jako żywo nie minęło
                                                    aż "około 50 lat". Pomijam też pomniejsze krótkie i niegroźne
                                                    recesje lat 50. i 60. No ale zapomnieć o ogólnoświatowym kryzysie po
                                                    pierwszym (1973) i drugim (1979) szoku naftowym. Nieładnie. Z kolei
                                                    lata 80. to okres triumfów Reaganomics, to także okres kiedy Japonia
                                                    jeszcze rosła, etc. etc.. I w ogóle, to jakimiż wskaźnikami
                                                    udowodnisz, że gospodarka światowa stoi dziś per saldo niżej niż 30
                                                    lat temu?

                                                    2 Fajnie. Ten sam punkt startu. W DDR-ówku nie było recesji, zaś za
                                                    Łabą nieustannie była; wszak nawet w najlepszych latach pozostawał
                                                    tam jednoprocentowy margines chwilowo niezatrudnionych. I oto po
                                                    latach kto kogo de facto wykupuje?
                                                    Niemożliwe, Korea Północna nie jest dla ciebie wzorcową? Przecież
                                                    tam NIE MA BEZROBOBOCIA, a to jest dla ciebie najważniejszy
                                                    wyznacznik braku recesji, czyż nie?

                                                    3 Takim samym "mocarstwem obiektywnym" była wszak już Rosja Carska.
                                                    Zatem bolszewizm nie wniósł tu żadnej nowej jakości.

                                                    4 Je suis un bourgeois. Subiektywnie zaś zaliczam się do middle
                                                    middle class i tylko to się dla mnie liczy. Mam w nosie
                                                    marksistowskie bajania o obiektywnym charakterze jakichś tam zjawisk
                                                    oraz tak zwany klasowy punkt widzenia.
                                                    Co, nie będziesz już więcej wciskał, że człowiek, który nie ma
                                                    ochoty pracować - też zasługuje na sowite świadczenia społeczne, zaś
                                                    ja, trochę bogatszy od przeciętnej, z mojej krwawicy mam obowiązek
                                                    się z nim dzielić?
                                                  • popisuarka Re: 1 Jeśli wpisałeś takie przedziały czasowe? 10.07.10, 08:29
                                                    1. To sa cykle majace okolo 50 lat. Od roku 1980 minelo ich
                                                    zas okolo 30... Zas szoki naftowe tylko poglebily te cykliczne
                                                    kryzysy. Lata 1980te to zas tylko pozorny triumf tzw.
                                                    Reagonomics
                                                    , okres kiedy USA zaczely zyc ponad stan, na kredyt,
                                                    oraz likwidowac swoj wlasny przemysl. Gospodarka swiatowa sie
                                                    rozwinela od roku 1980, glownie dzieki Chinom, ale jej rozwoj byl
                                                    wolniejszy niz w latach 1950-1980 oraz naznaczony relatywnym
                                                    upadkiem USA.
                                                    2. RFN przezywal, glownie dzieki olbrzymiej pomocy amerykanskiej i
                                                    pracowitosci oraz dobrej ogranizacji Niemcow, w latach 1950-1980,
                                                    okres tzw. cudu gospodarczego, a recesje byly tam slabsze niz w
                                                    reszcie Europy Zachodniej. Cud ten skonczyl sie wraz z nadejsciem
                                                    kolejnego, recesywnego cyklu Kondratieffa.
                                                    3. Brak bezrobocia to tylko jeden z warunkow prosperity.
                                                    Ponadto place zatrudnionych musza byc na tyle wysokie, aby zapewnic
                                                    dostateczny popyt.
                                                    4. Rosja Carska byla tylko mocarstwem lokalnym, a nie globalnym,
                                                    ktorym byl bez watpienia ZSRR.
                                                    5. Middle class to klasa prozniacza wedlug terminologi
                                                    Torstena Veblena. A obiektywne zjawiska spleczne i gospodarcze
                                                    zachodza wbrew twym zyczeniom. Rownie dobrze mozesz zaczac ignorowac
                                                    geawitacje! I to nie robotnik ma sie dzielic z bezrobotnym, a ten,
                                                    ktory zyje z pracy robotnika!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Tak, 30 to rzeczywiście jest „około 50”. Cóż za IP: *.chello.pl 11.07.10, 02:37
                                                    precyzja!

                                                    1 Proszę, wystarczy wcisnąć słowo „pozorny” i oto mamy pana
                                                    Kaganową jedynie słuszną ocenę rzeczy i zjawisk. Ani przez chwile
                                                    zatem nie wątpimy, że za Clintona też była li-tylko „pozorny” boom.
                                                    I nie rozumie student Kagan, że „relatywny upadek” USA (względem
                                                    Chin czy co?) jednak w liczbach bezwzględnych może oznaczać wzrost a
                                                    niekoniecznie recesję? Przecież to takie proste.

                                                    2 Bardzo jest mi przykro uwiadomić studenta Kagana, że pomoc
                                                    amerykańska dla Niemiec nie była aż tak olbrzymia. 1,4 mld USD z
                                                    Planu Marshalla to tylko nieco więcej, niż dla Włoch (1,2 mld USD) i
                                                    Holandii (1,1 mld USD), za to dużo mniej, niż dla Brytanii (3,3 mld
                                                    USD) i Francji (po 2,3 mld USD).

                                                    3 Przykro mi, ale student Kagan nie zdał. To nie jest prawidłowa,
                                                    ogólnie uznawana definicja prosperity.

                                                    4 To za carów było choć jedno mocarstwo prawdziwie globalne? A może
                                                    nuklearne? No i ładna mi „lokalność”: od Finlandii po Mandżurię.
                                                    Plus rozstawianie po kątach wszystkich sąsiadów: i kossuthowskich
                                                    Węgier i szacha perskiego i nawet Korei. A nie słyszał student
                                                    Kagan, że Stalin, którego czołgi wjechały do Berlina, zazdrościł
                                                    carowi Aleksandrowi, którego kozacy wkroczyli aż do Paryża?

                                                    5 Podobnie doktrynerskich wykładów ze zwulgaryzowanego marksizmu,
                                                    to nie słyszałem od baaaaaaardzo dawna. Jedynie w bardzo ściśniętym
                                                    umyśle nie może się pomieścić myśl, że da się nie być robolem a
                                                    jednocześnie nie być też próżniakiem. Na szczęście życie jest
                                                    bogatsze, niż się to pseudofilozofom zdaje.
                                                  • Gość: Kagan Re: Tak, 30 to rzeczywiście jest „około 5o"? IP: *.subscribers.sferia.net 11.07.10, 08:37
                                                    1. "Boom" z czasow Clintona byl napedzany glownie pozyczkami,
                                                    stad okazal sie pozornym, podobnie jak cala "potega" Ameryki, ktora
                                                    za Kenendy'ego i Johnson'a nie potrafila dac sobie rady z chlopami
                                                    wietnamskimi a dzis nie daje sobie rady z chlopami afganskimi...
                                                    Relatywny upadek USA oznacza zas, ze nie jest ten kraj dluzej w
                                                    stanie dyktowac reszcie swiata swych bandyckich warunkow...
                                                    2. Kagan ma od lat PhD, a wiec czasy studenckie ma (niestety) dawno
                                                    za soba! Pomoc USA dla RFN byla zas znacznie wieksza niz to, co
                                                    podajesz.
                                                    Nie liczysz np. olbrzymich kosztow mostu powietrznego
                                                    do Berlina Zach. (formalnie niezaleznego od RFN, ale gospodarczo i
                                                    politycznie mocno zwiaznego z rezymem bonskim).
                                                    3. To jest moja definicja. Mam do niej prawo jako doktor nauk
                                                    politycznych i magister ekonomii (oba tytuly uzyskane na czolowych
                                                    uniwersytetch Zachodu).
                                                    4. Bylo, i nazywalo sie Wielka Brytania (czasy tzw. Pax
                                                    Britanica
                                                    ).
                                                    5. Albo zyjesz dzieciaku z wlasnej pracy, albo z Pracy innych
                                                    ludzi
                                                    . TERTIUM NON DATUR!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Empire Strikes Back, The IP: *.chello.pl 12.07.10, 08:30
                                                    W takim razie imperium sowieckie nie było chyba potężniejsze od
                                                    amerykańskiego. Najpierw też przegrało z takimi samymi chłopami a
                                                    wkrótce potem się samo rozpadło.
                                                    A propos: ileż to dywizji US Army stacjonowało w Wietnamie
                                                    Południowym w 1975 roku? Bo dywizji sowieckich w Afganistanie w
                                                    końcu lat 80. było mnoga.

                                                    Doktorat z plucia i obelg – to na pewno. W tym Kagan niewielu
                                                    znajdzie równych. No i magisterka z Lem-ologii!
                                                    Ach, to tę pomoc z mostu powietrznego też zainwestowano z myślą o
                                                    rozwoju? Mnie się wprawdzie wydawało, że ją w całości przejedzono
                                                    bądź się nią ogrzewano…
                                                    To może jeszcze pomoc z UNRRA (w tym dla Polski) oraz tużpowojenną
                                                    pomoc dla terenów okupowanych też uwzględnisz? Jak wszystko to
                                                    wszystko.

                                                    Ależ masz prawo do własnych, nawet najdziwniejszych definicji. Tylko
                                                    się nie dziw, że po ich wygłoszeniu odstajesz na lata świetlne od
                                                    naukowego main streamu.

                                                    Pax BRITANNICA – kolejna literówka łacińska Wielkiego Naukowca - oj,
                                                    coś ta jego „łuconość” i łocytanie” takie powierzchowne czy wręcz
                                                    pozorne się okazują. Ejże, czy imperium carów nie było aby drugim
                                                    największym, zaraz po brytyjskim?

                                                    A nieprawda. Bo może być QUARTUM datur, i QUINTUM datur… Jak to
                                                    klasowe podejście potrafi zawężać horyzonty! Vide moja opisana w
                                                    poście wyżej propozycja, jak Kagan mógłby łatwo uwolnić klasę
                                                    robotniczą od „pracy na rzecz próżniaków”.
                                                  • Gość: Kagan Re: Empire Strikes Back, The IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 09:17
                                                    1. Militarnie bylo potezniejsze niz amerykanskie.
                                                    2. W Afganistanie przegrali nie tylko Rosjanie i Amerykanie.
                                                    Przegrali tam tez i Anglicy.
                                                    3. www.petlaczasu.pl/visions-future-in-writings/b00402056
                                                    4. Ten most powietrzny z pomoca dla ex-nazistow kosztowal USA grube
                                                    pieniadze i mial znaczenie wielkie polityczne oraz gospodarcze (np.
                                                    dostawa nosnikow energii i surowcow dla przemyslu).
                                                    5. Pomoc UNRRA dla Polski to byl na ogol zlom z demobilu i
                                                    przeterminowane konserwy...
                                                    6. Main stream nie ma znaczenia w nauce. Kopernik, Galileusz, Darwin
                                                    i nawet (na poczatku) Einstein byli poza nim...
                                                    7. Lacinska pisownia jest nielogiczna. Wymawia sie to zreszta (z
                                                    grubsza) "paks britanika"...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Może i było militarnie potężniejsze. Ale jakoś IP: *.chello.pl 12.07.10, 16:39
                                                    dziwnie nie umiało tego zademonstrować. Rosjanie już tak mają. W
                                                    różnych symulacjach komputerowych ruskie MiG-i i Su-choje tłuką te
                                                    eF-y jak muchy. A jak gdzieś przychodziło do realnej konfrontacji
                                                    sprzętu bojowego obu stron (często z udziałem
                                                    sowieckich „konsultantów” i „instruktorów”) – to proporcje strat
                                                    okazywały się odmienne.

                                                    Czyli kolejnej rzeczy się już nie dowiem: ile to dywizji marines
                                                    zostało rozbitych przez Północny Wietnam i Vietcong w 1975, gdy
                                                    komuniści z Hanoi brutalnie złamali układy czterostronne?

                                                    Naturalnie, wstrzymam się od wniesienia ci choćby grosza royalties;
                                                    nie zamówię książki.

                                                    Przecież o takiej właśnie pomocy dla Berlina i ja mówiłem; żywność,
                                                    medykamenty, opał, trochę podstawowych surowców. Niewątpliwie
                                                    pomogło to Berlińczykom przeżyć. Nadal jednak nie rozumiem, jak taka
                                                    pomoc mogła się przyczynić do realnego rozwoju i wzbogacenia miasta.
                                                    PS Chyba jednak w późniejszych latach to nie Ameryka pomagała
                                                    Berlinowi, lecz sami Niemcy - w ramach Berlin-Hilfe. Czyli istnienie
                                                    jednostki pod nazwą WestBerlin realnie zubażało RFN, miast ją
                                                    wzbogacać.
                                                    A propos, dlaczegóż to most powietrzny w ogóle okazał się konieczny?
                                                    Z jakiego to kraju byli ci dobrzy wujaszkowie, którzy nagle
                                                    zapragnęli zagłodzić i zamrozić 2,5 mln cywilów? Oraz dlaczego po
                                                    roku się poddali? „Zagłodzić ex-nazistów - chwalebna sprawa!” -
                                                    powiadasz? Nic to, że większość zagłodzonych/zamrożonych to byliby
                                                    jednak: nie-naziści plus kobiety plus dzieci, albo wręcz osoby
                                                    prześladowane przez nazizm (Ernst Reuter). Widać jednak twoim
                                                    rewolucyjnym zdaniem „lepiej skazać dziesięciu niewinnych, niż
                                                    ocalić jednego winowajcę”. Nic to, że oszczędzono by ex-nazistów ze
                                                    wschodnich sektorów miasta...

                                                    Słyszałem zupełnie odmienne wspomnienia o UNRRA. Świętej pamięci
                                                    babcia wspominała, że tak bielutkiej mąki jak z amerykańskich
                                                    dostaw, to potem już po wojnie nigdy nie spotkała. To, co opowiadała
                                                    nie zawsze było w ówczesnych podręcznikach, ale po latach okazało
                                                    się prawdą potwierdzoną. Dlaczego miałbym nie wierzyć babci? Albo
                                                    sobie przypomnij scenę z koniem z „Samych swoich”. Tak, że tylko
                                                    propaganda mogła określać UNRR-owskie dostawy mianem „złomu”.

                                                    Kopernik, Galileusz żyli jakby trochę dawno temu. Coś mi się wydaje,
                                                    że „świat naukowy” - jeśli ów termin nie budzi w tym kontekście
                                                    historycznym śmieszności - był wtedy nieco inaczej zorganizowany.
                                                    Darwin, Einstein… no, skromny jesteś, nie ma co. Na razie jednak
                                                    radziłbym ci obrać za swych bohaterów - Braci Grimm. Bo to jedyny
                                                    znany mi przypadek łączenia bajkopisarstwa dla małych dzieci (O
                                                    MĄDRYCH KRÓLACH, na przykład) z uznaniem u autorytetów (za coś
                                                    niebajkowego). Ale i to chyba raczej będą marzenia ściętej głowy.

                                                    Rule Britannia! Chyba jednak nie posiadasz kwalifikacji do
                                                    kwestionowania łacińskiej ortografii. Najlepiej omijaj ją z daleka.
                                                    PS A w którym to innym języku pisownia jest całkowicie logiczna,
                                                    prócz może chorwackiego. Więc co, będziesz odtąd omijał wszelkie
                                                    słowo pisane, jak robi to 40-parę procent funkcjonalnych
                                                    analfabetów?
                                                  • Gość: Kagan Re: Może i było militarnie potężniejsze. Ale jako IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:41
                                                    1. Zapominasz, ze nigdy nie doszlo, no moze poza Korea (lata 1950te)
                                                    do konfrontacji radzieckich samolotow pilotowanych przez Rosjan z
                                                    samolotami amerykanskimi pilotowanymi przez Amerykanow. W rekach
                                                    pilotow z Arabii Saudyjskiej to nawet najlepszy amerykanski samolot
                                                    jest tylko kupa zlomu...
                                                    2. Zapominasz o tym, ze to Francuzi bezprawnie zajeli Wietnam, a ich
                                                    miejsce zajeli pozniej Amerykanie... Polecam film QUIET AMERICAN...
                                                    3. Daj mi swoj adres majlowy, a wysle ja ci gratis jako PDF.
                                                    4. Berlin Zachodni i cale RFN bylo dofinsowywane latami przez USA,
                                                    jako iz bylo to tzw. okno wystawowe Zachodu.
                                                    5. Jesli wiedze o UNRRA czerpiesz z komedii i wspomnien Baci, to nie
                                                    mamy o czym mowic...
                                                    6. W miare logiczna pisownie ma np. rosyjski.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Jesteś pewien, że IP: *.chello.pl 13.07.10, 09:58
                                                    w lotnictwie egipskim i syryjskim albo północnowietnamskim nigdy nie
                                                    było sowieckich latających instruktorów? Bo sami Rosjanie się nie
                                                    przyznają? Tak, to baaaaaaardzo przekonujący dowód.
                                                    Chyba jednak niektórzy lotnicy nieamerykańscy także potrafią być
                                                    skuteczni. W pierwszej Wojnie w Zatoce uczestniczyło lotnictwo
                                                    zarówno saudyjskie jak i kuwejckie. Owszem, wtedy raczej na pewno
                                                    nie mieli przeciwko sobie pilotów sowieckich, ale radzili sobie
                                                    bardzo dobrze.

                                                    Onegdaj cały świat raczej nie miał wątpliwości, że Indochiny są
                                                    posiadłością francuską. Prawność lub bezprawność tego stanu rzeczy
                                                    była dokładnie taka sama jak w przypadku innych kolonii mocarstw
                                                    europejskich. Amerykanie chyba jednak nie zajęli całego Wietnamu. Co
                                                    najwyżej stopniowo wzmacniali swa militarną obecność na Południu, w
                                                    odpowiedzi na narastającą agresję komunistycznej Północy i
                                                    podporządkowanej jej partyzantki na Południu.

                                                    Jakoś nie jestem ciekaw twych dywagacji lemologicznych.

                                                    Ty nie doszukuj się okien wystawowych, tylko podaj JAK rzekomo USA
                                                    dofinansowywały Niemców! Otóż po zakończeniu Planu Marshalla,
                                                    największą pomocą jaką mogła służyć Ameryka było udostępnienie
                                                    swojego rynku zbytu dla Volkswagenów i Mercedesów. Niemcom to
                                                    wystarczyło w zupełności. Od wielu dziesięcioleci nawet koszty
                                                    utrzymania sił drzewiej zwanych okupacyjnymi - są przez RFN
                                                    refundowane Amerykanom (podobnie jak Japończycy i Południowi
                                                    Koreańczycy ryczałtowo zwracają Amerykanom koszt utrzymania baz na
                                                    swoim terytorium).

                                                    Jeśli wiedzę o UNRRA czerpiesz z Polskiej Kroniki Filmowej z lat
                                                    1948/53 – toś sam sobie winien.

                                                    Widzę, że drobne wpadki z cytatami łacińskimi nic cię nie nauczyły
                                                    i, podobnie jak twój gruziński idol, masz również ambicję by zostać
                                                    wielkim językoznawcą. Możesz jednak natrafić na pewne opory gdybyś
                                                    próbował rozpowszechniać pisanie „stołeczkami”.

                                                    ZAGADKA Czyje to słowa: "Biednych tych Irokezów będę się starał
                                                    oswoić z cywilizacją europejską."?
                                                  • Gość: Kagan Re: Jesteś pewien, że ? IP: 193.0.72.* 13.07.10, 11:27
                                                    1. Nie myl instruktorow z pilotami.
                                                    2. Kolonizacja Indochin przez Francje nie miala nic wspolnego z prawem. To byl
                                                    typowy przyklad tego, ze silniejszy ma zawsze racje...
                                                    3. To Wietnamczycy chcieli zjednoczenia swego kraju, i tak sie zlozylo, ze ogromna
                                                    ich wiekszosc popierala wladze z Polnocy.
                                                    4. Wiele tracisz ad Lem.
                                                    5. Niemcy wyliczyli, ze taniej jest dolozyc sie do utrzymania US Army, niz budowac
                                                    wlasne sily zbrojne. Szczegolnie, ze niemieccy zolnierze maja do dzis nie najlepsza
                                                    reputacje w Europie, szczegolnie u najblizszych sasiadow Niemiec...
                                                    6. Wiedze o UNRRA czerpie z wlasnych wspomnien i obiektywnych, naukowych
                                                    zrodel .
                                                    7. Tow. Stalin mym idolem nigdy nie byl.
                                                    8. Cywilizacja europejska oznacza takze Sw. Inkwizycje, nietolerancje religijna,
                                                    faszyzm, nazizm, kolonializm, oraz ciagle wojny, ktorych kuluminacja byla II WS, itp.
                                                    itd. Nie ma sie wiec specjalnie czym chwalic i co rozpowszechniac.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) To nie ja myle doradców z pilotami. To Ruscy IP: *.chello.pl 13.07.10, 12:59
                                                    niekiedy mylili.

                                                    Dowieść, że Wujaszek Ho reprezentował wolę wszystkich Wietnamczyków
                                                    (choćby północnych) będzie ci raczej trudno, bo w DRW nigdy nie
                                                    odbyły się wolne wybory. Nawet badan opinii publicznej nigdy tam nie
                                                    prowadzono.

                                                    Jeśli już chciałbym się czegoś dowiedzieć o SL, to sięgnąłbym po
                                                    książki samego SL.

                                                    Znów jesteś w „mylnym błędzie”. Partycypowanie w utrzymaniu
                                                    amerykańskiego kontyngentu ma miejsce nie zamiast, lecz obok
                                                    istnienia Bundeswehr, prawdopodobnie najnowocześniejszej (jeśli nie
                                                    liczyć francuskich i brytyjskich broni jądrowych) armii na
                                                    kontynencie.

                                                    "Całość programu pomocy U.N.R.R.A. dla Polski wyraża się wartością
                                                    474 i pół miliona dolarów. [...] Ogólna suma środków przeznaczonych
                                                    na pomoc dla poszczególnych krajów wynosi 2.937 milionów dolarów.
                                                    Widzimy, że około 16 proc. tej pomocy idzie do Polski. Program dla
                                                    Polski jest większy niż program dla któregokolwiek z krajów
                                                    europejskich. Z poza europejskich, więcej (535 mln dolarów)
                                                    otrzymają jedynie Chiny. […] Około 180 milionów dolarów, a więc 38
                                                    proc. całej pomocy, przeznaczonych jest na żywność. […] Na
                                                    podkreślenie zasługuje rola U.N.R.R.A. w odbudowie transportu. Do
                                                    końca półrocza 1946 roku dostarczono 42 parowozy, około 1.000
                                                    wagonów i przeszło 17.000 samochodów ciężarowych. […]
                                                    Nie należy jednak zapominać także o pomocy w działach zdrowia i
                                                    opieki społecznej. U.N.R.R.A. dostarczyła Polsce kompletne
                                                    wyposażenie dla 23 szpitali po 1.000 łóżek każdy, wprowadziła w
                                                    zastosowanie D.D.T., co przyczyniło się m.in. do opanowania epidemii
                                                    tyfusu plamistego."
                                                    Ale z pewnością twoje źródła naukowe są "obiektywniejsze".

                                                    Zapewne jesteś chlubnym dziedzicem tak rozumianej tradycji
                                                    europejskiej, jeśli proponujesz Fryca na króla: która wojna najpierw
                                                    nas czeka: o sukcesję austriacką, siedmioletnia, czy o sukcesję
                                                    bawarską? Po co takie śmiesznostki rozpowszechniasz?
                                                  • popisuarka Re: To nie ja myle doradców z pilotami. To Ruscy? 13.07.10, 16:08
                                                    1. To ty wciaz wierzysz w tzw. wolne wybory?
                                                    2. SL nie mogl byc w pelni obiektywny piszac o sobie. To chyba
                                                    oczywiste.
                                                    3. Bundeswehra to tylko cien Wehrmachtu. To cos jak Reihswehra z
                                                    czasow Republiki Weimarskiej...
                                                    3. Polska byla, obok Ukrainy i Bialorusi, najbardziej zniszczonym
                                                    krajem Europy. A jesli chodzi o parowozy z UNRRA, to byly one marnej
                                                    jakosci i znane byly z eksplodujacych kotlow...
                                                    4. Fryc prowadzil wojny, bo takie to byly czasy. Dzis potrzeba nam
                                                    dyktatora nastawionego pokojowo, a nie wojowniczo. Polska potrzebuje
                                                    bowiem dobrych stosunkow z jej sasiadami, a przede wszystkim z
                                                    Niemcami i Rosja, wbrew staraniom naszego ex-prezydenta i jego
                                                    brata, ex-kandydata na prezydenta RP.
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Z całą pewnością nie uwierzę tym "przywódcom IP: *.chello.pl 13.07.10, 18:19
                                                    narodów”, którzy na wolne wybory nie pozwalają.

                                                    A kto tu porównuje Bundeswehr do Wehrmachtu? Porównuje się do innych
                                                    armii dużych państw europejskich. I to współcześnie, nie w
                                                    szczytowych latach zmagań WWII.

                                                    Ile dokładnie parowozów z UNRRA eksplodowało? Ile?

                                                    Ty nie mów jakiego dobrego dyktatora nam potrzeba. Ty się zastanów,
                                                    jakie masz gwarancje, że z losowania wyskoczy taki właśnie pokojowy
                                                    mądrala.

                                                    PS Niejaki Pol Pot był bardzo dobrze wykształconym absolwentem
                                                    Sorbony. Niejaki Rober Mugabe mówi bardzo przyzwitym oksfordzkim
                                                    akcentem.
                                                  • Gość: Kagan Re: Z całą pewnością nie uwierzę tym "przywódcom IP: *.subscribers.sferia.net 14.07.10, 07:44
                                                    1. Zaufal bys Jarkowi, gdyby go wybrano na prezydenta RP?
                                                    2. Wiadomo, ze w latach PRLu mielismy armie prawie tak silna jak
                                                    RFN, a dzis przegralibysmy z IV Rzesza nawet szybciej niz w roku
                                                    1939.
                                                    3. Poczytaj sobie np. dwa ostanie numery SWIATA KOLEI o
                                                    eksplodujacych amerykanskich parowozach z UNRRA.
                                                    4. Mam prawie 100% gwarancje, ze kazdy kandydat na prezydenta jest
                                                    psychicznie chory. Poczytaj np. wywiad z Jarkiem w dzisiejszej
                                                    WYBORCZEJ!
                                                    5. I coz tego? Czego to niby ma dowodzic? Jak dobrym prezydentem byl
                                                    robotnik po zawodowce, czyli Walesa? Mym (i nie tylko) zdaniem,
                                                    kompromitowal on Polske na kazdym kroku...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) To nie jest pytanie, czy ja bym ufał JarKaczowi. IP: *.chello.pl 14.07.10, 11:28
                                                    Zaufałbym państwowej komisji wyborczej, gdyby podała, że >50 procent
                                                    moich rodaków zagłosowało nań. Pogodziłbym się z tym, że nie
                                                    zawsze „mój” wygrywa. Zagryzłbym zęby i czekał kolejne pięć lat. Na
                                                    szczęście, dzięki temu, że prezio nie jest u nas dyktatorem, jego
                                                    wpływ na moje udane życie pozostałby niewielki. Najwyżej, widząc go
                                                    na ekranie telewizora, za każdym razem przełączałbym na inny kanał.
                                                    A ty receptę widzisz w powierzeniu innemu, równie albo nawet
                                                    bardziej przypadkowemu gościowi powierzyć - pełni władzy absolutnej
                                                    na nie wiadomo jak długo.

                                                    Za moich lat szkolnych (a było to w zamierzchłych czasach, gdy na
                                                    każdych trzech bohaterów polskich filmów średnio dwóch paradowało w
                                                    mundurze), wśród dziatwy szkolnej rozpowszechniło się nieco wulgarne
                                                    powiedzenie „Nie pie…ul o wojnie bo w Polsce spokojnie!” Jeśli RFN
                                                    nazywasz IV Rzeszą, to znaczy że - niczym ówcześni polscy filmowcy -
                                                    straciłeś resztkę kontaktu z rzeczywistością. Ty jednak, nieślubny
                                                    prapraprawnuku Fryca, najwyraźniej marzysz o jakiejś nowej rzezi.
                                                    I znów twój koronny argument brzmi: „wiadomo, że…” Otóż wiadomo
                                                    tylko tyle, że PRL, kraj o ludności dwukrotnie mniejszej od Niemiec
                                                    Zachodnich miał armię o zbliżonej liczebności. Czy to nie było
                                                    chore? Wiadomo, że młodych Polaków zabierano z domów na dwa lub trzy
                                                    lata (że nie będę się cofał do Rokossowskiego), podczas gdy młodych
                                                    Niemców – na krócej, na dodatek pozwalając im spędzać weekendy w
                                                    domach. Wiadomo, że Irak w 1990 roku miał „czwartą armię świata”,
                                                    zaś Korea Północna do dziś utrzymuje pod bronią więcej mięsa
                                                    armatniego od ludniejszego sąsiada z południa i ma o wiele więcej
                                                    przestarzałego żelastwa na stanie. I co z tego?

                                                    No tak, skoro Kagan zna się na absolutnie wszystkim, to na kolejach
                                                    jakże miałby nie? Jakże ja mogłem pomyśleć inaczej! Pewnie zaraz się
                                                    dowiem, że wczorajsza katastrofa na Pomorzu to też z winy jakiegoś
                                                    amerykańskiego importu. W ogóle wprowadź gościu zakaz wypadków
                                                    kolejowych z przyczyn innych jak z winy hamyrykański.

                                                    A podobno Lesio "nie-W" miał jakiś doktorat (nie honoris causa). A
                                                    też pewnie stwierdzisz, że kompromitował. Więc po co proponujesz
                                                    jakikolwiek idiotyczny cenzus wykształcenia? Przed czym to ma
                                                    zabezpieczać, co gwarantować? Jeśli większość wyborców uzna, że
                                                    formalne wykształcenie ma znaczenie – to po prostu skreśli
                                                    kandydatów bez dyplomu.
                                                    A skoro o psychikę chodzi, to ponawiam dramatyczne zapytanie: kto by
                                                    wyłaniał tę komisję, co wyłoni inną komisję, z której będzie
                                                    uformowana ostateczna komisja poświadczająca zdrówko psychiczne
                                                    kandydatów na dyktatora?

                                                    Żegnam ozięble na co najmniej dni parę.
                                                  • popisuar Re: To nie jest pytanie, czy ja bym ufał JarKaczo 15.07.10, 08:03
                                                    1. Zaufal bys zadnemu wladzy psychopacie, tylko dla tego, ze
                                                    glosowalo na niego nieco ponad 50% bioracych udzial w glosowaniu?
                                                    2. Po aneksji (Anschluss) b. NRD, to RFN stala sie de facto
                                                    IV Rzesza Narodu Niemieckiego. To chyba oczywiste!
                                                    3. LWP bylo nie tylko liczne, ale i nowczesnie (jak na tamte casy)
                                                    wyposazone. Bylo to konieczne w sytuacji, gdy rzad RFN nie uznawal
                                                    naszych granic i czynnie popieral ziomkostwa i stowarzyszenia b.
                                                    SSmanow...
                                                    4. Katastrofa kolejowa na Pomorzu to na 99% wynik ludzkiego bledu.
                                                    Zreszta na polskiej kolei takie katastrofy sa (na szczescie) bardzo
                                                    zadkie, a na polsich drogach...
                                                    5. L. Kaczynski mial PRLowski pesudodoktorat z socjalistycznego
                                                    prawa pracy, czyli nic nie warty nawet w dzisiejszej Polsce... I nie
                                                    znal zadnego jezyka obcego... Ja zas pisalem wyraznie, ze ma byc to
                                                    porzadne wyzsze wyksztalcenie, a nie Mickey Mouse kaczy doktorat z
                                                    PRLowskiego prawa pracy!
                                                    6. Komisja zlozona z psychiatrow i psychologow. To chyba oczywiste!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) „Zaufal bys zadnemu wladzy psychopacie” IP: *.chello.pl 29.07.10, 01:37
                                                    Czyli kellerek znów daje dowód niezrozumienia prostych zdań w języku
                                                    polskim. Bo przecież mowy być nie może o celowym przekręcaniu
                                                    cudzych słów w intencji ich zmanipulowania? Gdzie i kiedy
                                                    wyczytałeś, iż zaufałbym komuś z samej racji zwycięstwa wyborczego.
                                                    Albo przeciwnie: o utracie zaufania do kogoś z samej racji wyborczej
                                                    przegranej? No gdzie?

                                                    „[…] RFN stala sie de facto IV Rzesza Narodu Niemieckiego. To chyba
                                                    oczywiste!”
                                                    W jaką groźną psychiczną chorobę trzeba kapusiowi de facto (!)
                                                    popaść, by - najpierw zakwalifikowawszy JarKacza jako psychola -
                                                    następnie używać dokładnie tego samego, co ów psychol argumentu
                                                    głównego: wielokrotnych powtórzeń słowa „oczywiste” (metoda
                                                    sparodiowana w swoim czasie choćby przez Kwasa, podczas debaty TV z
                                                    Jarkiem). Wybacz, że piszę "kapusia", ale jak ktoś pisze "4.
                                                    Rzesza", to mnie się jakoś tak samo ciśnie na klawiaturę.

                                                    „LWP bylo […] nowczesnie (jak na tamte casy) wyposazone. Bylo to
                                                    konieczne w sytuacji, gdy rzad RFN nie uznawal naszych granic i
                                                    czynnie popieral ziomkostwa i stowarzyszenia b. SSmanow...”
                                                    1 Baju baju, będziesz w raju. Uzbrojenie LWP, w ogromnej większości
                                                    było sowieckie albo produkowane na sowieckiej licencji. Tyle,
                                                    że „nasze” Mig-i i T- zawsze były o kilka numerów „niższe” od tego,
                                                    co w danej chwili posiadali sami Sowieciarze. T-54, gdyby chciał był
                                                    skutecznie ostrzelać ówczesnego niemieckiego Leoparda 1, musiałby
                                                    najpierw przebywać w polu rażenia armaty Leoparda przez czas
                                                    wystarczający do oddania przezeń 8 (ośmiu!) strzałów w kierunku T-
                                                    54.
                                                    2 Coś mi się, drogi kapusiu, wydaje, że od schyłkowego Gomułki
                                                    mieliśmy układy z RFN, czyż nie? Ach, wybacz proszę, że nazywam cię
                                                    kapusiem. Ale jak ktoś mieniący się zdrowym psychicznie (!) w 65 lat
                                                    po wojnie ujawnia psychozę na temat SS – to jakoś tak się samo
                                                    ciśnie!
                                                    3 Tia, w RFN żyli SS-mani, zaś w DDR – internacjonalistyczni
                                                    proletariusze. Chłe, chłe.
                                                    4 Strategia Paktu Warszawskiego, czyli sowiecka, nie była nigdy
                                                    strategią obrony granic czy czegoś tam. Była zawsze strategią
                                                    nastawioną na atak. Na przykład na wielką ofensywę pancerną i
                                                    nuklearną na Zachód. Czołowym wkładem LWP w ofensywną strategię
                                                    Moskwy miał być wielki desant niebieskich beretów na Cieśniny
                                                    Duńskie; przewidywane i akceptowalne straty określano na 50 procent.
                                                    Bagatela.

                                                    „Katastrofa kolejowa na Pomorzu to na 99% wynik ludzkiego bledu.
                                                    Zreszta na polskiej kolei takie katastrofy sa (na szczescie) bardzo
                                                    zadkie, a na polsich drogach...”
                                                    1 Ustawiczną katastrofą jest to, co przelewasz na klawiaturę.
                                                    2 Dopóki dworce kolejowe oraz wagonowe toalety będą wyglądać (a
                                                    zwłaszcza pachnieć!) tak, jak wyglądają (pachną), każdy normalny
                                                    Polak wybierze się w podróż pociągiem tylko w stanie wyższej
                                                    konieczności. Dlaczego na większości obszaru Polski problem
                                                    śmierdzących toalet i działających ruchomych schodów & wind - dawno
                                                    rozwiązano a na quasi-suwerennym obszarze grupy PKP – jakoś się nie
                                                    da? To dopiero jest „ludzki błąd”!
                                                    3 CYTAT z Google: „Świat Kolei Miesięcznik poświęcony historii
                                                    komunikacji szynowej, do 1994 roku ukazywał się pod
                                                    tytułem "Parowozik". Gratuluję poważnych lektur.

                                                    „L. Kaczynski mial PRLowski pesudodoktorat z socjalistycznego prawa
                                                    pracy, czyli nic nie warty nawet w dzisiejszej Polsce... I nie znal
                                                    zadnego jezyka obcego... Ja zas pisalem wyraznie, ze ma byc to
                                                    porzadne wyzsze wyksztalcenie, a nie Mickey Mouse kaczy doktorat z
                                                    PRLowskiego prawa pracy!”
                                                    Kłamiesz w żywe oczy kłamczyszku. Napisałeś byłeś wyraźnie (Internet
                                                    przechowuje ślady!), że chodzi po prostu o wykształcenie wyższe i o
                                                    dowolny kierunek. Później zacząłeś dzielić uczelnie na lepsze i
                                                    gorsze. Wkrótce okaże się, że „wylosowany na oświeconego dyktatora”
                                                    ma prawo być li-tylko absolwent określonej uczelni, z określonego
                                                    rocznika, z określonym numerem indeksu. Tyle są warte słowa kagana-
                                                    kellera.

                                                    „Komisja zlozona z psychiatrow i psychologow. To chyba oczywiste!”
                                                    Tak. To oczywiste, że ktoś z nas dwóch wyraźnie kwalifikuje się do
                                                    intensywnej opieki PiP. I tym kimś raczej nie jestem ja.

                                                  • Gość: Kagan Re: „Zaufal bys zadnemu wladzy psychopacie" IP: *.131.106.162.addr.tdcsong.se 29.07.10, 20:13
                                                    Jesli chcesz ze mna dyskutowac, to mnie nie obrazaj...
                                                    Kagan vel popisuarka
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Święta prawda! IP: *.chello.pl 30.07.10, 09:01
                                                    Reguła naczelna brzmi przecież:
                                                    "Tylko mnie kellerowi-krawczykowi/kaganowi/popisuarce dane jest
                                                    prawo bez ograniczeń obrażać:
                                                    1 obce nacje (niektóre),
                                                    2 polityków (praktycznie wszystkich),
                                                    3 inwestorów,
                                                    4 nielubiących kolei, nieczytających "Świata kolei"
                                                    (dawniej: "Parowozika"),
                                                    5 interlokutora, który ośmieli się dostrzec niespójność w
                                                    panakellerowych zeznaniach.

                                                    oraz przekręcać cudze słowa jako też fakty historyczne.

                                                    * * *

                                                    W istocie, dyskutowanie z "argumentami" kapusia lecha k jest
                                                    przyjemnością wielce ograniczoną.



                                                    PS Jak pisze Pollena, najbliższa "diner de con" z lk w roli głównej
                                                    będzie super!
                                                  • Gość: Kagan Re: Święta prawda! IP: *.subscribers.sferia.net 01.08.10, 10:06
                                                    Odroznij moja krytyke, przyznaje ze miejscami bardzo ostra, od twych
                                                    chamskich atakow ad personam.
                                                    I uwazaj, bo mnie po raz kolejny publicznie znieslawiles,
                                                    a za to mozesz nawet isc za kratki...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Jak na razie IP: *.chello.pl 01.08.10, 11:58
                                                    to TY przegrywałeś sprawy w sądach.
                                                    Kiedyś może twojego straszenia niektóre ludziska się bali...
                                                  • Gość: Kagan Re: Jak na razie IP: *.subscribers.sferia.net 01.08.10, 14:12
                                                    Jak na razie, to zadnej nie przegralem. I co ma to do tematu tego
                                                    watku? NIC...
                                                    PS: Slyszalem, ze masz 1&2 na swym koncie kryminalny wyrok
                                                    - co prawda w zawieszeniu, ale zawsze pelnomocny wyrok i na
                                                    dodatek w sprawie kryminalnej... :( Przyganial kociol garnkowi!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Re: Jak na razie IP: *.chello.pl 01.08.10, 17:01
                                                    "Mialem sprawy cywilne przeciwko panstwu, ktore usluzni
                                                    sedziowie osadzali na ma niekorzysc..."

                                                    * * *

                                                    Nie jest zatem ważne, kiedy kagan-keller KŁAMAŁ: 11. lipca o
                                                    godzinie 08:48 czy też kłamie teraz! Ważne, że znów został
                                                    przyłapany na n-tym kłamstewku. Oto do czego prowadzi kompulsywne
                                                    pisarstwo internetowe.


                                                    PS Zanim cokolwiek napiszesz, pierwej dowiedz się nieuczku o
                                                    wielkim ego jaka jest różnica pomiędzy słowem "pełnomocny"
                                                    a "prawomocny".
                                                  • Gość: Kagan Re: Jak na razie IP: *.subscribers.sferia.net 01.08.10, 20:07
                                                    Czepiasz sie drobnych potkniec. Wiadomo, co mialem na mysli!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) O nie! Ja się czepiam tego, iż ktoś tu zadaje IP: *.chello.pl 02.08.10, 00:53
                                                    KŁAM samemu sobie. Bezustannie. I tym kimś bynajmniej nie jestem ja.
                                                  • Gość: Kagan Re: O nie! Ja się czepiam tego, iż ktoś tu zadaje IP: *.subscribers.sferia.net 02.08.10, 08:10
                                                    Nie dyskutuje sie z kims, kto posluguje sie wyzwiskami i
                                                    oszczerstwami...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie warto dyskutować z kimś, kto nie tylko IP: *.chello.pl 02.08.10, 14:53
                                                    posługuje się oszczerstwami, ale jeszcze na dodatek ma amnezję wobec
                                                    tego, co sam wcześniej rzekł.
                                                    Ale nie śpij spokojnie: na szczęście internet pamięta...
                                                  • Gość: Kagan Re: Nie warto dyskutować z kimś, kto nie tylko IP: *.subscribers.sferia.net 02.08.10, 20:24
                                                    Przeczytaj lepiej na spokojnie swe posty, tak pelne chamskich atakow
                                                    ad personam...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Przeczytaj swą własną "twórczość" - pełną agresji IP: *.chello.pl 02.08.10, 20:54
                                                    wobec niemal całego świata.
                                                  • Gość: Kagan Re: Przeczytaj swą własną "twórczość" ? IP: *.subscribers.sferia.net 03.08.10, 16:40
                                                    Mylisz ma rzeczowa krytyke z twoja agresja wobec mej osoby...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie! Mylisz mą (!) rzeczową krytykę z własną IP: *.chello.pl 03.08.10, 19:16
                                                    agresją werbalną.
                                                  • Gość: Kagan Re: Nie! Mylisz mą (!) rzeczową krytykę z własną IP: *.subscribers.sferia.net 03.08.10, 19:59
                                                    Ja ci od agentow i kapusiow nie wymyslalem...
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Ja ci z kolei od złodziei nie wymyślałem. IP: *.chello.pl 04.08.10, 10:32
                                                    A żeś był współpracownikiem - to po prostu fakt. Nie żadne tam
                                                    wymyślanie. Co, teraz się wstydzisz? Nie za późno na wstyd?
                                                  • popisuarka Re: Ja ci z kolei od złodziei nie wymyślałem. 04.08.10, 14:44
                                                    Uwazaj, bo mnie znow znieslawiasz. Pokaz jakis dowod na to,co
                                                    twierdzisz, albo mnie szybko publicznie przepros! Zreszta gdybym byl
                                                    rzeczywiscie wspolpracownikiem SB, to bym byl teraz z tego dumny!
                                                    Gdybym wiedzial, do czego doprowadza strajki z roku 1980, to bym
                                                    wtedy wstapil przynajmniej do ORMO...
                                                  • Gość: Pollena No nie mów, że nie jesteś dumny! IP: *.chello.pl 04.08.10, 16:18
                                                    O przeprosinach oczywiście mowy być nie może. Nie posiadasz tak
                                                    zwanej zdolności honorowej.
                                                  • Gość: Kagan Re: No nie mów, że nie jesteś dumny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 14:45
                                                    Mam pelne prawa obywatelskie!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Bądźcie poważni docencie IP: *.chello.pl 04.08.10, 17:15
                                                    0604/854 !
                                                  • Gość: Kagan Re: Bądźcie poważni docencie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 14:44
                                                    ????
                                                    Podaj wiec zawartosc dokumentu oznaczonego tym kodem!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Co to? IP: *.chello.pl 06.08.10, 09:14
                                                    "Gugle" ci nie wchodzą?
                                                  • Gość: Kagan Re: Co to? IP: *.subscribers.sferia.net 07.08.10, 09:23
                                                    I ZNOW NIE NA TEMAT!
                                                  • Gość: Bumar SW Nazwij kłamcę - kłamcą... IP: *.chello.pl 06.08.10, 13:16
                                                    (jak na to słusznie zasługuje) a on na to: tylko nie ad personam
                                                    please!
                                                  • Gość: Kagan Re: Nazwij kłamcę - kłamcą... IP: *.subscribers.sferia.net 07.08.10, 09:22
                                                    Masz moze jakies argumenty ad rem? Nie masz? To SPADAJ
                                                    DZIADU Z TEGO FORUM!
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Masz może choć słowo na swoją obronę? IP: *.chello.pl 07.08.10, 10:46
                                                    Jak nie, to spadaj, kapusiu!
                                                  • Gość: ŻywiecOkocim Niestety towarzyszu Krawczyk, nie jesteście władcą IP: *.chello.pl 11.09.10, 21:16
                                                    tego forum. Nie wy będziecie decydować, kto ma zeń spadać.
        • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Na razie nie możesz na mnie zagłosować. IP: *.chello.pl 30.06.10, 10:15
          Nie startuję w żadnych wyborach.
          Natomiast moje tezy to po prostu kompilacja opinii zasłyszanych od
          różnych aktywnych polskich polityków, sic!. Szkoda, że oni jakoś
          tak, nawet jak mają niegłupie pomysły cząstkowe, nie potrafią ich
          zebrać do kupy, spisać w formie ustawy i odważnie przegłosować.
    • myslacyszaryczlowiek1 Głupota wyżej wypowiadających się mnie przeraża 29.06.10, 15:33
      Zamiast domagać się wolnych piątków, pracy do 50, a potem sowita emerytura
      pozwalacie się ograbiać z owoców postępu który się dokonał przez ostatnie
      kilkadziesiąt lat. Przecież w tym czasie dokonał się niesamowity postęp.
      Przecież komputer powinny zastąpić 10 urzędników, które dawniej z liczydłami
      liczyli to co było do liczenia. Przecież nie ma już kasjerek, tylko są
      bankomaty, itd.
      Poprzez dopuszczenie do zarządzania przedsiębiorstwami ekonomistów zamiast
      inżynierów wypuszczamy coraz gorsze produkty, samochody i inny sprzęt, który
      za pomocą marketingu i prania mózgu jest na siłę wciskany masom ludzkim, przez
      co nastąpuje ogromne marnotrawstwo zasobów ludzkiej pracy, surowców i energii.
      Przecież lodówka wyprodukowana 35 lat temu za komunizmu nadal mi doskonale służy.
      • zigzaur Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie przer 29.06.10, 16:12
        Hehe! Nie do końca!

        W czasach, gdy zamiast komputerów siedziały urzędasy z liczydłami, nie było
        wydatków na takie rzeczy jak:
        - oprogramowanie użytkowe
        - antywirusy, firewalle, antyszpiegi, antyspamy, programy narzędziowe
        - budowę serwerowni z zasilaniem, klimatyzacją i ochroną
        - administratorów sieci
        - dziesiątki kilometrów okablowania
        - różne szafy, UPS-y, modemy, routery i inne urządzenia łączności
        - serwisantów
        - nośniki kopii zapasowych
        itd.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie przer 29.06.10, 16:26
          Były za to i są nadal bo liczba urzędasów się nie zmiejszyła na biurka i miejsca
          na nie, doszły jeszcze tel. komórkowe i samochody służbowe.
        • popisuarka Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie 29.06.10, 18:50
          Kiedys to komputer ODRA serii 1300 badz nawet IMB serii 360 o mocy
          obliczeniowej dzisiejszego telefonu komorkowego, jesli nie
          mniejszej, to potrzebowal conajmniej:
          1 Kierownika
          1 programisty systemowego
          Minimum 2-3 programistow od aplikacji
          Kilka pan do dziurkowania kart
          Oraz na kazda zmiane:
          1 Szefa zmiany
          1 operatora jednostki centralnej
          1 operatora urzadzen wejscia-wyjscia
          1 konserwatora jednostki centralnej
          2 konserwatorow urzadzen wejscia-wyjscia
          1 konserwatora klimatyzacji
          1 bibliotekarza od tasm
          • Gość: Offler Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 19:11
            Tak ale tych komputerow bylo 500, teraz ich jest 5000000 albo wiecej.
            Poza tym co do wypowiedzi myslacego- strsze spoleczenstwo czesciej choruje, koszty ich leczenia zaczynaja byc nie zniesiena w krajach cywilizowanych. 90% wdatkow na zdrowie wystepuje w ostatnich 10% zycia pacjenta, a oni wtedy nie placa podatkow.
            Pomysl troche dluzej.
            • popisuarka Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie? 30.06.10, 08:41
              I co z tego? Postep techniczny zawsze likwiduje wiecej miejsc
              pracy niz ich tworzy
              , gdyz taka jest jego natura i logika.
              A koszta leczenia sa dzis wysokie, gdyz lekarze je sztucznie
              zwiekszaja, aplikujac drogie kuracje w beznadziejnych przypadkach.
              Wystarczy odsunac lekarzy od rzadow w szpitalach, a te koszta
              od razu spadna do rozsadnego poziomu. Nie ma po prostu
              sensu przedluzac, na koszt podatnikow, agonii struszkow. To jest po
              prostu niemoralne.
              Natomiast nalezy wydawac wiecej na
              profilaktyke
              . Niestety,na profilaktyce lekarze nie robia tak
              latwo spcjalizacji, doktoratow czy tez habilitacji jak np. na
              nieetycznych i z reguly bezsensownych przeszczepach!
      • Gość: ja Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie przer IP: *.chello.pl 29.06.10, 17:27
        ale tak właściwie to o co ci chodzi?
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Głupota wyżej wypowiadających się mnie przer 29.06.10, 18:12
          że motorem postępu zawsze było lenistwo, a tu mamy do czynienia z głupimi pracusiami
      • popisuarka Re: Głupota wyżej wypowiadających się 29.06.10, 18:33
        No coz, to wynik indoktrynacji od roku 1989...
        A najciekawsza jest przerazajaca wrecz glupota akademickich
        ekonomistow
        , ktorzy nie zauwazaja,ze postep techniczny jest ze
        swej natury pracooszczedny, a wiec musi przybywac bezrobotnych.
        Ergo
        nalezy umozliwic pracownikom przejscie na emeryture w wieku
        50lat, aby zwolnili oni swe miejsca pracy dla mlodszych. Oczywiscie,
        nie powinien byc to przymus, a tylko opcja...
        • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Dla jeszcze niezorientowanych: IP: *.chello.pl 29.06.10, 20:06
          "popisuar(ka)" to jeden z nicków Kagana. Prawdziwe nazwisko: Lech
          Keller-Krawczyk. Za komuny donosił na SB, obecnie obrzydza
          gospodarkę rynkową na wszelkie możliwe sposoby. Wystarczy wpisać
          jego nazwisko do wyszukiwarki.
          • popisuarka Re: Dla jeszcze niezorientowanych? 30.06.10, 08:30
            A masz tchorzliwy anonimie inne argumenty w dyskusji poza
            oszczerstwami i chamskimi atakami ad personam?
      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) "... domagac się wolnych piątków, pracy do 50, a IP: *.chello.pl 30.06.10, 13:25
        potem sowita emerytura..."
        Tak, towarzyszu. To święta prawda! Im mniej ludzi pracuje, im oni
        przepracowują mniej roboczogodzin w roku - tym lepiej.
        Tak w ogóle to ja proponuję, żeby jak najwięcej ludzi od zaraz
        powstrzymało sie od świadczenia pracy. Wtedy zapanuje ogólny
        dobrobyt. A jak już w całej Polsce będzie pracował tylko jeden
        człowiek - wtedy nasz rynek pracy będzie wyglądał wspaniale.

        PS Właściwie dlaczego aż do 50? Przecież są dziś w Polsce grupy
        zawodowe kończące pracę w okolicach 40?
        • popisuarka Re: "... domagac się wolnych piątków, pracy do 50 01.07.10, 08:36
          Niech pracuja najbardziej wydajni, zas marginali pracownicy
          niech pracuja tylko wtedy, gdy jest prosperity, a w czasie recesji
          niech dostaja sowite zasilki! Jesli rzad popiera kaoptalizm, to musi
          zrozumiec,ze kapitalizm=bezrobocie i ze postep techniczny
          eliminuje coraz wiecej ludzi z rynku pracy.

          Kapitalizm nie ma na ogol problemu z produkcja, ma zas
          chroniczny i nierozwiazywalny w tym systemie problem dystrybucji
          wtworzonego bogactwa
          ...
          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie z mojej kieszeni! IP: *.chello.pl 01.07.10, 11:39
            Istotą kapitalizmu miałyby być SOWITE zasiłki? Gratuluję rozumienia
            rzeczy!
            • popisuarka Re: Nie z mojej kieszeni! 01.07.10, 17:31
              1. Zawsze mozesz emigrowac do Somalii, gdzie nie ma rzadu a wiec nie
              ma tez podatkow!
              2. Zasilkami kapital kupuje sobie spokoj spoleczny i bierna zgode na
              swe niesprawiedliwe rzady. To jest dzis, w dobie chronicznego a
              wysokiego bezrobocia, esencja kapitalizmu!
              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) 2+2=6 (u ciebie) IP: *.chello.pl 01.07.10, 21:48
                Do sytuacji bezrządu to bardziej jednak pasuje twoja kompletna
                dezynwoltura w kwestii "winien i ma".
                • Gość: Kagan Re: 2+2=6 (u ciebie)? IP: *.subscribers.sferia.net 02.07.10, 09:26
                  Liberalizm naturalnie i logicznie prowadzi do anarchii. To chyba
                  oczywiste. Chyba, ze masz na mysli psudoliberalizm Korwina, zwolennika
                  panstwa policyjnego...
                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nic podobnego! To anarchosyndykalizm prowadzi IP: *.chello.pl 02.07.10, 09:50
                    do anarchii - to jest oczywiste.
                    Nie znam liberała, który by postulował likwidację armii, policji,
                    systemu sprawiedliwości.
                    • popisuarka Re: Nic podobnego! To anarchosyndykalizm prowadzi 02.07.10, 15:24
                      Jesli ktos jest za armia, policja itp. to NIE jest liberalem, ale, jak
                      Korwin-Mikke, zwyklym konserwatysta!
                      • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Oooo, to jakaś kompletna nowość! IP: *.chello.pl 02.07.10, 21:00
                        A któryż to z wielkich teoretyków muyśli liberalnej postulował
                        państwo bez armii, państwo bez policji, a może nawet państwo w ogóle
                        bez aparatu państwowego? Oświeć mnie, bom widać jakiś taki
                        nieoświecony.


                        Na razie jednak ustalmy co następuje:
                        1 Jeśli ktoś sobie wyobraża państwo BEZ policji, bez sądów, bez
                        mechanizmu egzekwowania prawa - to jest czystej wody anarchistą.
                        2 Jeśli ten sam ktoś w innym punkcie roi coś o skutecznym ściganiu
                        oszustw podatkowych (po całym świecie lecz ciągle przy braku
                        policji!) - to najwyraźniej się z wackiem na łby pozamieniał. Co
                        było do udowodnienia.
                        • Gość: Kagan Re: Oooo, to jakaś kompletna nowość! IP: *.subscribers.sferia.net 03.07.10, 10:33
                          1.Anarchia to logiczna konsekwencja liberalizmu. Wystarczy
                          troche pomyslec...
                          2. Jestem za silnym panstwem.
                          • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie ja tak nie pomyślałem. IP: *.chello.pl 03.07.10, 17:47
                            Przez myśl mi to nie przejdzie.
                            • Gość: Kagan Re: Nie ja tak nie pomyślałem. IP: *.subscribers.sferia.net 11.07.10, 15:02
                              Boisz sie swych wlasnych mysli?
                              • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Chciałeś coś bąknąć? IP: *.chello.pl 11.07.10, 15:19
                                Ale co?
                                • Gość: Kagan Re: Chciałeś coś bąknąć? IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 09:40
                                  Z racji mego wieku jestem "old fart", wiec puszczam tu i owdzie tzw.
                                  baki!
                                  • Gość: Stomil Zauważyliśmy IP: 213.227.95.* 12.07.10, 10:18
                                    Potwierdzamy!
    • Gość: Antek Brytyjski rzad jest chory psychicznie IP: *.adsl.hansenet.de 29.06.10, 19:34
      Jak wiekszosc rzadow w kolchozie.Mlodzi na zasilkach wysiaduja na
      lawkach,chleja,cpaja,gwalca,kradna itd itp a dziadkow do roboty.Europie jest
      potrzebna rewolucja,pierw rozliczyc zaklamany lumpenliberalizm,media i
      lapownikow prokuratorow-to kompletny balast dla Europy.
      • popisuarka Re: Brytyjski rzad jest chory psychicznie... 30.06.10, 08:35
        ... poodbnie jak i polski. Zamiast umozliwic starszym ludziom
        wczesniejsze emerytury, aby oddali swe miejsca pracy mlodym, chce,
        aby starsi pracownicy pracowali do samej smierci, aby zaoszczedzic
        na emeryturach... :(
    • Gość: Kagan Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... IP: *.subscribers.sferia.net 09.07.10, 14:01
      Co za roznica? Jej wlasna partia uznala, ze przegralaby z nia wybory
      (szczegolnie po jej idiotycznym wrecz pomysle podatku poglownego,
      czyli tzw. poll tax). A dzis jest ona gaga, wiec o czym tu mowic?
    • Gość: 200 ! Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje ... IP: *.subscribers.sferia.net 12.07.10, 19:46
      No txt.
    • popisuarka Brytyjczycy chcą pracować dłużej. Rząd planuje? 13.07.10, 16:51
      MIALO CHYBA BYC: To nie jest problem do kiedy pracowac, tylko gdzie
      pracować. Jak pracowało się całe życie za biurkiem to w wieku 60-70
      lat nie pójdzie się do łopaty ani sprzatać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka