Dodaj do ulubionych

GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er...

IP: *.chello.pl 28.07.10, 23:53
Bardzo dobrze. Ropa stanieje ;)
Obserwuj wątek
    • kakanek81 GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... 29.07.10, 04:22
      Gdybym miał kasę kupiłbym od ręki tego GM Volt ale nie mam i muszę
      jeździć środkami komunikacji publicznej.

      "pieniądze kto ma,to jeździ autobusem
      a kto pieniędzy nie ma,to biegnie za nim kłusem.
      A nam jest wszystko jedno.....................
      ..............................................."
    • patman 41 tys $ - prawie darmo 29.07.10, 09:33
      W przeliczeniu na zarobki, to tak, jakby samochód w Polsce kosztował 41 tys. zł. Za taką kasę u nas można sobie kupić kompakt.
      • Gość: gość Re: 41 tys $ - prawie darmo IP: 193.16.240.* 29.07.10, 09:44
        Przeliczanie na zarobki nie ma sensu bo żaden diler w naszym kraju nie wystawi
        ceny w ten sposób. Czyli lekko licząc dodając narzut acyzowo-podatkowy to Volt
        by u nas kosztował ze 150tys PLN, a to przecież całkiem małe autko. Ktoś chętny? ;)
        • Gość: car Re: 41 tys $ - prawie darmo IP: *.petrus.pl 29.07.10, 09:48
          dokładnie, poza tym prąd u nas droższy więc wątpie że ze 1.5$ "zatankujesz"
          samochód do pełna
          • Gość: T Re: 41 tys $ - prawie darmo IP: *.chello.pl 29.07.10, 11:00
            Warto dodać, że akmulatory starczają na 100tyś km lub 5 lat a ich
            wymiana kosztuje kilka tysięcy dolarów, czyli tyle ile benzyna
            spalona przez 100tyś km.
            • Gość: rafal Re: 41 tys $ - prawie darmo IP: *.net.autocom.pl 29.07.10, 11:17
              No i po co gadasz głupoty
              GM i Nissan dają gwarancję na akumlatory:
              8lat lub 100 tyś mil (160 tyś km)
      • Gość: vladcs Re: 41 tys $ - prawie darmo IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.11, 22:51
        czy ty znasz w ogóle realia cenowe w motoryzacji amerykańskiej???
        Za 40 tys. USD można kupić Mustanga w najwyższej opcji z 540-konnym silnikiem.
        W USA samochody w porównaniu do Europy są tanie jak barszcz i 41 tysięcy to bardzo dużo.
    • Gość: wwww GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... IP: *.dclient.hispeed.ch 29.07.10, 09:54
      Dla mnie problem tego Nissana to ladowanie. Nie kazdy ma garaz, a w Europie
      duzo wiecej osob mieszka w centrach miast i tam po prostu nie ma miejsca na
      garaze. Nawet w podziemnych miejscach parkingowych nie zawsze jest
      indywidualne miejsce do ladowania auta. 160 km to dla wielu wystarczy.

      Na wakacje zawsze mozna wynajac cos wiekszego.
    • Gość: FO Re: GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się IP: *.cdma.centertel.pl 29.07.10, 10:07
      Moderator. Chlastać ten spam!
      • simon_r Re: GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się 29.07.10, 10:12
        a czemu zaraz chlastać skoro ten spam mieści się w temacie ???... :)
    • lava71 hmm... 29.07.10, 10:08
      Konstrukcyjnie pojazdu na prąd jest o niebo łatwiejszy w konstrukcji i
      produkcji. Trzeba tylko poczekać na nowe i tańsze technologie źródeł zasilających.
      Ceny powinny być docelowo niższe niż dla pojazdów spalinowych.
    • ekofanka GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... 29.07.10, 10:13
      Bardzo fajne auta produkowane są pod Warszawą. Polecam rozmowę z
      przedstawicielem producenta:
      Elektryczne
      Samy wyjeżdżają z Pruszkowa
    • mahmudahmadinezad GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... 29.07.10, 10:41
      Ropa stanieje a skoczą ceny tych rzadkich pierwiastków - litu zdaje
      się - wykorzystywanych do produkcji akumulatorów. Jak się nie
      obrócisz, d... zawsze z tyłu. Problemem jest nie tylko zatrucie
      środowiska, ale i zakorkowanie miast, a tu napęd elektryczny czy
      spalinowy to wsio ryba, tyle że ciszej przy drodze.
      • pablobodek Re: GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się 29.07.10, 13:52
        A mój rower waży tylko 16 kg !!!
    • g.r.a.f.z.e.r.o GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... 29.07.10, 10:45
      Zgaduję że jakieś 20tyś dolarów kosztują w tym samochodzie baterie
      akumulatorów. Które po 8 latach są do wyrzucenia. To nie tak jak samochód
      spalinowy który po 5 latach można sprzedać komuś, a on odsprzeda go po
      kolejnych 5 itp aż auto dobije do około 20lat.

      Musimy poczekać na sensowne baterie i przygotować się do przebudowy sieci
      energetycznej. Gęstość energetyczna benzyny(paliw płynnych) jest tak ogromna,
      że gdyby zastąpić wszystkie auta elektrycznymi to będziemy mieli POWAŻNY
      problem z udostępnieniem wystarczającej mocy
      aby je zatankować.

      Ale jestem na TAK, zwłaszcza jeśli będą robić auta lekkie, niewielkie i tanie.
      Bo jak pomyślę że aby przewieźć 80kg człowieka do pracy potrzeba auta ważącego
      1300kg(mój przypadek) to krew mnie zalewa na to marnotrawstwo.
      • chavez666 ku gwoli ścisłości 29.07.10, 11:26
        1) nie baterie tylko akumulatory
        2) w artykule napisano, że bak pozwoli na przejechanie "dodatkowych" 480km, co
        wg. różnych źródeł nie jest tak oczywiste, bo być może jest to suma
        3) konstruktorzy Volta nie lubią jak nazywa się go hybrydą, ale uważają że
        bardziej jest odpowiednia nazwa "samochód elektryczny o powiększonym zasięgu"...
        bo tylko elektryczny silnik napędza koła, wg. mnie jeden pies, jeżeli pamiętamy
        że to hybryda szeregowa, czyli zupełnie co innego niż prius
        4) jakiś czas temu producent podał że pierwsze 100 km spalanie wynosi 1,5 l,
        czyli jeżeli 60km na akumulatorach pokona, to 1,5 l / 40 km = 3,75 l/100km... te
        piękne szacunki warto zapewne pomnożyć przez wskaźnik "laboratoryjności
        pomiarów" i wchodzi jakieś 5 l/100km
        może nie mega rewelacyjnie, ale też nie tak strasznie
        5)w Polsce sprzedawany jako Opel Ampera.... jeżeli będzie w okolicach 150tys. zł
        to będzie rewelacja... ale i tak nikomu nie będzie opłacało się kupować... chyba
        że w Niemczech, albo wszędzie indziej, gdzie z ekologią posiadanego samochodu
        ściśle związane są podatki
        6) jeżeli akumulatory nie będą poddawane recyklingowi, to cała operacja nie
        będzie zbyt ekologiczna, ale chyba nie ma dzisiaj innej opcji na zasmrodzone miasta
        7)gdyby z akumulatorami było tak jak napisał g.r.a.f.z.e.r.o to Prius by się tak
        chętnie nie sprzedawał i nie byłoby rynku zbytu na używane, komplet sprawnych
        używanych akumulatorów do Priusa to kilka tysięcy złotych, czyli tak jak byś
        naprawiał koło zamachowe i turbosprężarkę w dieslu.... 60km na akumulatorach...
        oznacza że nie ma ich "na pokładzie" mega-dużo... taka Tesla ma zasięg 200-320km
        i wtedy akumulatory to znaczna część masy całkowitej, więc nie porównuj Volta do
        "tradycyjnych" elektrycznych pojazdów o "zadowalającym" zasięgu, bo cały "pic"
        tego auta polega na tym, że elektryka jest tylko do pracy i na zakupy, a bak z
        paliwem, jak trzeba akurat jechać dalej, albo nie ma czasu na ładowanie, wątpię
        by akumulatory w volcie kosztowały GM więcej niż 10k$..., ale ile naprawdę to
        nie wiem.... przesadzili trochę z bajerami, dotykowa deska rozdzielcza, jak z
        ipoda... takie nowinki jak na siłę... a właśnie przez takie pierdoły może się
        nie przyjąć, wg mnie odwraca uwagę od drogi za bardzo... poza tym cena jest
        wyśrubowana, bo cały osprzęt i badania są bardzo.... "pionierskie", chociaż
        mieli już bazę wiedzy z EV1, to być może wszystko robili od nowa, bo ludzie,
        którzy pracowali nad EV1 twierdzą, że GM chciał wszystko zataić, zniszczyć i
        zapomnieć

    • Gość: MacQ GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 10:55
      Nissan będzie bardzo fajny jako drugi samochód w gospodarstwie. Mały, miejski, tani w eksploatacji.
    • Gość: T Trzeba być niezłym frajerem, żeby to kupić IP: *.chello.pl 29.07.10, 10:57
      Za tą cenę można kupić samochód o klasę wyższy i zapas paliwa na 10
      lat.
    • Gość: inżynier GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 11:41
      Akumulatory są jeszcze dość ciężkie i drogie by zapewnić przewagę elektrycznym
      samochodom nad spalinowym. A może napęd spalinowy ale na wodór albo silnik na
      sprężone powietrze ? Ten ostatni napęd jest ciekawy. Dodatkowy silniczek
      spalinowy ze sprężarką zapewniałby napęd awaryjny.
    • jwojnar A kto dopłaci do leasingu? 29.07.10, 11:52
      Jeśli dwa samochody wyraźnie różniące się ceną mają być leasingowane na
      praktycznie identycznych warunkach, to albo Nissan zamierza zarobić na tym
      fortunę, albo - co bardziej prawdopodobne - GM znowu bawi się w sztuczki
      księgowe, które wyjdą mu bokiem za parę lat.
      Samochód elektryczny wymaga dotacji, i to sporych, bo nawet rezygnacja z
      wszelkich podatków przy zakupie, rejestracji i ładowaniu akumulatorów nie
      wystarczy, by uczynić zakup opłacalnym. Warto pamiętać, że od wielu lat
      istnieją silniki spalinowe emitujące tak niewiele zanieczyszczeń, że dużo
      lepsze efekty dla środowiska uzyskanoby zastępując nimi bardziej masowo stare
      trujące samochody, niż pakując te same pieniądze w dotacje dla napędu
      elektrycznego. Już w latach 90-tych samochody spełniające kalifornijską normę
      ULEV wydychały spaliny czystsze od powietrza zasysanego na ulicach wielkich
      aglomeracji.
    • Gość: cc Leaf to mały pryszcz. Ceny będą spadać IP: 80.240.172.* 29.07.10, 12:02
      Fajne autko. Ale krew mnie zalewa jak widzę ceny. W USA Toyota Camry
      w salonie to 25tys USD i przy zarobkach byle robola ok 3 tys USD
      miesięcznie to taniej niż Panda.

      W zasadzie jak w USA benzyna jest tania jak woda to nikomu nie w
      głowie oszczedności
    • jaro65 Warto pamiętać, że w Polsce użytkowanie samochodu 29.07.10, 12:06
      elektrycznego spowoduje wyprodukowanie większej ilości CO2 niż w przypadku samochodu spalinowego.
      Sprawność systemu energetycznego w Polsce ok. 30%, do tego należy uwzględnić straty przy rozładowaniu i ładowaniu akumulatorów pojazdu. Sumaryczna sprawość wyniesie pewnie ok. 27%.

      W przypadku silnika spalinowego, sprawność wynosi ok. 40%, ponadto czynnikiem spalanym jest węglowodór, a nie czysty węgiel (jak to ma miejsce w polskiej energetyce), w związku z czym można śmiało stwierdzić, że w Polsce samochód elektryczny spowoduje PODWOJENIE emisji CO2.

      Pewna różnica to to, że ów dwutlenek węgla wraz innymi spalinami zostanie wyemitowany przez komin elektrowni, a nie w centrach miast. Dla mieszkańców miast samochód elektryczny jest rzeczywiście bardziej "ekeologiczny".
      • jwojnar CO2 to chyba sprawa globalna, nie lokalna 29.07.10, 12:29
        Problemem w miastach są toksyczne składniki spalin (węglowodory, tlenki azotu,
        tlenek węgla, cząstki stałe, kiedyś były jeszcze związki ołowiu itp.), a nie sam
        dwutlenek węgla. W każdym razie nie słyszałem o problemie istotnie zmniejszonej
        zawartości tlenu w miejskim powietrzu. Jeżeli spaliny zawierają "tylko"
        powietrze z tlenem zamienionym na dwutlenek, to możemy się ewentualnie martwić o
        globalne ocieplenie, ale to inna bajka.
    • Gość: pytam???? Co z fotoogniwami do ładowania akumulatorów IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.07.10, 12:21
      Mam pytanie do fachowców: czy są przeszkody techniczne do ładowania
      takich samochodów fotoogniwami.Duże powierzchnie dachów nie są w
      żaden sposób wykorzystywane a auto w przewadze odpoczywa na
      parkingach co jest dobrym okresem do ładowania ogniw?????
      • jwojnar Są przeszkody 29.07.10, 12:32
        Fotoogniwa są ku...sko nieekologiczne w produkcji, bardzo drogie i mało
        efektywne (powierzchnie wszystkich dachów nie wystarczą). Szach i mat w 3 ruchach.
        • Gość: tricky a fotoogniwa bezpośrednio w pojeździe? IP: *.chello.pl 29.07.10, 13:45
          Czemu już na etapie projektowania nie rozważa się umieszczenia fotoogniw
          wkomponowanych w karoserię samochodu (powierzchnia dachu, maski, czy kufra)?
          Wiem, że to niewielki prąd ładowania ale przecież taki pojazd i tak większość
          czasu swego istnienia będzie spędzał "pod chmurką" (stojąc lub jeżdżąc). Czy nie
          warto tego czasu wykorzystać na podładowanie akumulatorów - no chyba, że trzeba
          koniecznie dać zarobić koncernom energetycznym.
          • Gość: Piotr Re: a fotoogniwa bezpośrednio w pojeździe? IP: *.pabianice.msk.pl 11.04.11, 23:08
            Dotychczas produkowane ogniwa sloneczne są tak niewydajne, że nadają się co najwyżej do zasilania klimatyzacji na postoju. Takie rozwiązanie masz jako opcję w Priusie.
    • sufjan Wolę Hondę CRZ 29.07.10, 12:28
    • masiek777 Czy ktoś sprawdził koszty eksploatacji w Polsce? 29.07.10, 13:09
      Dla mnie koszt 1,5$ za naładowanie akumulatorów do pełna to bajka.
      Za tą kwotę w domu mam 6,5kWh i na tym mam przejechać 160km?
      Energią w Polsce rządzi totalny monopol inaczej niż w przypadku paliw płynnych, gdzie monopol jest nieznacznie ograniczony importem.
      Przypomnę, że energia dla firm zdrożała w ciągu dwóch lat o ponad 100%.
      Następną kwestią będzie akcyza doliczana do energii zużywanej w celach komunikacyjnych (patrz olej opałowy).
    • Gość: drewnis GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... IP: *.static.entel.pl 29.07.10, 13:26
      Ekonomia. Jak czytam o samochodach elektrycznych to jestem załamany. To jest
      krok w dobrym kierunku ale cena takiego samochodu musi być porównywalna z
      spalinowym odpowiednikiem. Inaczej to niema sensu. Powiedzmy że jestem
      standardowym mieszkańcem europy zachodniej. Mam w garażu kombi do wożenia
      dzieci, na wakacje itp. Ale muszę czymś poruszać się do pracy i potrzebuję
      drugiego samochodu. Co mam do wyboru : pandę corsę smarta. Czy kupił bym
      samochód elektryczny? Oczywiście jeśli będzie kosztował porównywalnie wtedy
      przymknę oko na zasięg, codzienne tankowanie w garażu i będę odkładał
      zaosczedzone pieniądze na nowe akumulatory. ekologia musi być uzasadniona
      ekonomicznie.
    • Gość: batman GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 13:33
      Czy ktoś policzył ile nowych elektrowni potrzeba?
    • Gość: Pewex GM Volt czy Nissan Leaf? - w USA zaczyna się er... IP: *.chello.pl 29.07.10, 15:11
      Dżizes jacy biedni Ci Hamerykanie. Minimalna pensja w USA to +/- 1000 ich jednostek, podobnie u nas w kraju. Jakoś u nas średniozarabiająca rodzica z Łodzi jeździ samochodem nie za 40 tysięcy a 120 tysięcy. Gdyby tak średnio zamożna rodzina z Ohio zacisnęła pasa jak Polacy to kazdy by tam jeżdzil do pracy Aston Martinem. No ale Polska to bogaty kraj, u nas średnio zamożna rodzina jeździ samochodem za 100-200 tysiecy naszych jednostek, w Stanach 40 tysięcy to zbyt wiele...

      Ciekawe jakby szybko pogoniły społeczeństwa USA władze gdyby za galon przyszło im płacić 15 jednostek, w UK 4 funty a w Niemczech 4 Euro. I takie są relacje jednostek zarabianych do tego co musimy kupić. Nie ma czego przeliczać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka