hugow Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 17:11 absolwenci nie znajdują pracy bo studenci ściągają zamiast studiować Odpowiedz Link Zgłoś
olias Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 17:13 panie profesorze .... jakby pan nie wiedział. To jak skieruje pan dzisiejszych humanistów na studia techniczne to co? co to zmieni? to gszenie ognia benzyną. dzisiejszy inż to przedszkolak w porównaniu do tej elity ktora za komuny kończyła studia. Było nas ... po prostu mniej, selekcja robiła resztę. A pan chcesz dzisiejszego humanistę dać na inż? a co będą sie uczyć? analizy matematycznej? - już widzę pana uśmiech. prwda że jajcarskie studia? zresztą - nie widzi pn potrzeby zmian wykładowców/ dziś przyszłego inż uczy naukowiec teoretyk. Wielki Teoretyk. Tak wielki e może z tytułem prof pzrejść na emeryture nie widząc zakładu przemysłowgo. Będzie uczył o orbitalch, studni potencjału i coś tam jeszcze. a biedny inż przyjdzie do firmy i tu się dowie że tal naprawdę to jego wiedza jest mniejsza niż robotnika. technologie pędzą do przodu, nie ma czasu by świeży inż kolejne lata uczył się swojego zawodu. panie profesorze - stare powiedzenie żepolskie uczelnie kształcą wyłącznie kadry dla siebie. czyli przyszłych nukowców. z których większosć pójdzie gdzieś pracować. pozostaną nieliczni, zrobia doktorat i ... przecież pn wie że w PL żadn przedsiębiorca nie zatrudni u siebie doktora nauk technicznych. Powód? pan lepiej ode mnie opisłaby przyczyny. w PL doktor to człowiek niezdolny do normalnej pracy. może tylko robić niepotrzebne nikomu "badania", jeździć na sympozja, ble-ble-ble. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 17:15 Źródło problemu jest oczywiste. Ten który teoretycznie korzysta - student, za studia nie płaci. Dlatego jakość spada, a ilość obsłużonych studentów rośnie. Czysta optymalizacja biznesu. Produkuje się mnóstwo magistrów, które to tytuły są nie tylko nic nie warte i nikomu niepotrzebne. Nie mamy w gospodarce tyle wolnych stanowisk pracy aby niezbędne było 2 miliony studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyHipokryta Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.10, 17:30 najgorsze jest to iz nawet jak placi to wielkie gowniane studia dostaje, powinno sie wyrzucic wszystkich teoretykow prykow na emeryture gdzie dawno juz powinni wnuki bawic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 89.204.137.* 26.09.10, 17:24 Dlaczego jest tak kiepsko, dlaczego nie ma patentów? Pracuję na stanowisku adiunkta na czołowej polskiej uczelni technicznej. Posiadam oczywiście doktorat i 10 lat stażu. Mój miesięczny dochód netto wynosi 1300 zł! I nie tylko mój, ale każdego innego pracownika na tym stanowisku. Za te pieniądze powinienem prowadzić świetne wykłady, kształcić fachowców i jeszcze publikować w czołowych światowych periodykach. Pytanie tylko, jak już to zrobię, to co mam odpowiedzieć dziecku, kiedy pyta, dlaczego dzisiaj znowu nie dostało śniadania. PS. otrzymałem w zeszłym roku socjalne mieszkanie. Przy takich dochodach było to jedyne lokum, na które było stać mnie i moją rodzinę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leccinum Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 20:15 Na której to uczelni płacą tak kiepsko? Przecież to poniżej dolnej granicy widełek dla adiunkta, a więc niezgodnie z prawem. Coś mi się nie chce w to wierzyć. A co z wynagrodzeniami w projektach badawczych, zamawianych czy innych? Nie uczestniczysz w żadnym? Jeżeli tak, to nie pracujesz chyba w żadnej "wiodącej" uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
pe11 Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 20:20 Nie opowiadaj bzdur. Adiunkt z 10-letnim stażem ma pensję około 4tyś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 89.204.137.* 26.09.10, 23:35 4 tysiące to ma profesor i do tego brutto. Adiunkt ma ok 3200 przychodu brutto co daje dochodu netto ok 1300 zł. Dlaczego tak mało? Bo obowiązuję, zupełnie słusznie, 50% koszt uzyskania tegoż przychodu. Czyli na rękę jest ok 2600 zł tyle, że aby to osiągnąć, to trzeba najpierw połowę tej kwoty zainwestować ze swoich własnych środków kupując literaturę fachową, licencję na programy komputerowe, kursy językowe itp. 90% uczelni nie pokrywa tego typu wydatków swoich pracowników, mimo iż np. wymaga prowadzenia zajęć w języku angielskim Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik A może to pracodawcy są oderwani od rzeczywistości 26.09.10, 17:35 Dlaczego w Polsce wymaga się wykształcenia wyższego, kierunkowego na stanowiska na które w zachodniej Europie przyjmuje się ludzi po maturze? Dlaczego np. we Włoszech do pracy w tej samej korporacji na tym samym stanowisku wymagane jest wykształcenie średnie a w Polsce wyższe? Kiedyś czytałem wywiad z pewną "byznesłómen", która stwierdziła, że w jej firmie nawet kierowca musi być po studiach. Czy komuś się czasami w głowie nie poprzewracało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am A może sami studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 17:52 To pracodawcy według Ciebie są odpowiedzialni za to, że jesteśmy w czołówce europejskiej (idę o zakład, że i światowej) pod względem liczby studentów? Czy to pracodawcy mnożą pedagogiki, politologie, socjologie i tym podobne i zmuszają do studiów młodych idiotów, którzy w normalnym kraju (albo nawet i tutaj kilkanaście lat temu) nie zdaliby matury? Jaka gospodarka da radę zapewnić odpowiednią pracę takim liczbom absolwentów? Wcale się nie dziwię tej biznezłomen-pewnie na stanowisko kierowcy dostaje CV wyłącznie od magistrów zarządzania albo europeistyki. Wiesz ile wysiłku musiałaby włożyć w znalezienie kierowcy po zawodówce? Jak to się stało, że mamy tyle uczelni, jak to się stało, że stada baranów idą na studia bez pojęcia po co im te studia i co po nich będą robić. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Pomyśl troszkę 26.09.10, 18:28 Od lat w Polsce co stanowisko, to wymogi są następujące - albo student (kwestia ZUS) albo wykształcenie wyższe. Nawet na stanowiska, które w innych krajach są obsadzone przez ludzi po maturach. No więc młodzi się dostosowują. Ma być wyższe? Jest wyższe. A, że z Wyższej Szkoły Obierania Kartofli? Nieważne. Papier jest i już. Wywiad z tą panią miał miejsce jeszcze w latach 90 - tak to się zaczynało. A co do specjalisty po technikum... Mój kolega ukończył technikum samochodowe. Nie miał pracy. Ot to tu, to tam się zahaczał. Raz jako cieć, raz jako sprzedawca... Zrobił więc zaoczne studia w jakiejś prywatnej szkółce i załapał się na kiepsko płatną robotę w dużej firmie, gdzie zajmował się samochodami. Po co mu były studia do tego? Nie wiem, ale taki był wymóg firmy (specjalista d/s transportu miał mieć wykształcenie wyższe). W końcu powiedział, że to pierdzieli i dzisiaj pracuje w warsztacie samochodowym w UK za nieporównywalnie większe pieniądze. Tylko jego szef się dziwił po cholerę on te studia robił. Moim zdaniem studentów jest za dużo, ale też wymagania pracodawców są kosmiczne. Szczególnie jeżeli uwzględnimy ile płacą i jakie są rozbieżności zarobkowe pomiędzy pracownikami a kadrą kierowniczą (w Polsce są najwyższe w UE). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: A może sami studenci? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.10, 00:29 protestuję przeciwko nazywaniu studentów kierunków humanistycznych IDIOTAMI, tak się składa, że na uniwersytety państwowe wcale nie jest tak łatwo się dostać na kierunki humanistyczne (nie biorę pod uwagę zaocznych, wieczorowych, bo wiadomo że tam się nic nie robi) chciałam zauważyć że pedagodzy,socjolodzy, kulturoznawcy zajmują się KULTURĄ, czyli tak zwanym trzecim sektorem, czyli CZYMŚ, CO BARDZO SIĘ LICZY OBECNIE W BIZNESIE (np przemysły kreatywne) ale lepiej powiedzieć, że taki humanista nie ma o niczym zielonego pojęcia, tylko ciekawa jestem kto potem zajmie się wychowywaniem i kształceniem młodego pokolenia (pedagog, po co on?) analizami społeczeństwa i potrzebnymi zmianami (szczególnie w procesie formowania się społeczeństwa obywatelskiego) i stanem polskiej kultury.. ale spoko. lepiej pisać kolejny artykuł o tym że polska nie potrzebuje humanistów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: A może sami studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:19 Potrzebuje. Ale nie dwóch milionów :) Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan To tylko leczenie kompleksów 26.09.10, 18:31 Ciekawe byłby badania jakie wykształcenie mają polscy "byznesmeni". Idę o zakład, że większość z nich jest poza zawodówka lub szkołach średnich/pomaturalnych. Dlatego też otaczanie się/władanie ludźmi po studiach wyższych jest dla nich miarą prestiżu i zadość uczynieniem za własną nijakość. Cóż pozostaje czekać, aż natura uporządkuje polski biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odin Re: To tylko leczenie kompleksów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:23 Wiesz, to prawda, że jest wielu zamożnych prostaków, ale to uproszczenie zagadnienia. Tak już jest, że o sukcesie finansowym decyduje przede wszystkim nie wykształcenie, a przedsiębiorczość. Tak zwany dryg do biznesu. I jeśli ktoś go ma, to on zwykle ujawnia się szybko. Taka osoba już na studiach, a czasem nawet wcześniej dostrzega możliwości zarabiania pieniędzy i wykorzystuje je. Często nie daje się tego pogodzić czasowo ze studiowaniem, więc rezygnują ze studiów. Ale finansowo wychodzą na tym dużo lepiej i nigdzie nie jest powiedziane, że taki biznesmen bez wyższego jest osobą głupią, prostą itd. Po prostu nie skończył studiów. Świadomie. Miał lepsze rzeczy do roboty i teraz nie musi martwić się o swoje jutro. Myślisz, że ma kompleksy? Może i nawet czasem ma. Ale za to nie ma codziennych zmartwieć, co włożyć do garnka. To właśnie przede wszystkim magistrzy z pensją 1500 są sfrustrowani. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: To tylko leczenie kompleksów 27.09.10, 12:43 To właśnie przede wszystkim magistr > zy z pensją 1500 są sfrustrowani. Ja wiem czy 1500 funtów czy euro frustruje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: To tylko leczenie kompleksów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 10:39 W Polsce pewnie nie (Chyba, że pójdziesz po kredyt hipoteczny na dom. Zobaczysz, ile Ci zostanie, jeśli w ogóle coś.) Natomiast na zachodzie raczej tak. Z reguły ludzie chcą zarabiać więcej niż sprzątaczka czy kasjerka w kraju, w którym pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: To tylko leczenie kompleksów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 21:09 Gates wg naszych kryteriów to ma chyba średnie wykształcenie - walnął uczelnią po pierwszym roku. Tobie kolego się coś porąbało. Mądrość to jedna sprawa, inteligencja to druga a wykształcenie to trzecia. I nikt rozsądny nie będzie tych trzech "zabawek" mylił. Głupków z wyższym i tytułami można znaleźć. Kompleksów nie mam, mam wyższe techniczne i sporą praktykę i w wielu wypadkach uczyłem się od tych wg ciebie prostaków. To byli po prostu mądrzy i inteligentni ludzie. Na szczęście nie ma wymagania by firmy zakładali tylko wyżej wykształceni. Nadmiar wiedzy może być przeszkodą a do roboty inteligentny przedsiębiorca znajdzie dobrych fachowców - również młodych z dyplomami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: To tylko leczenie kompleksów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 21:10 Gates wg naszych kryteriów to ma chyba średnie wykształcenie - walnął uczelnią po pierwszym roku. Tobie kolego się coś porąbało. Mądrość to jedna sprawa, inteligencja to druga a wykształcenie to trzecia. I nikt rozsądny nie będzie tych trzech "zabawek" mylił. Głupków z wyższym i tytułami można znaleźć. Kompleksów nie mam, mam wyższe techniczne i sporą praktykę i w wielu wypadkach uczyłem się od tych wg ciebie prostaków. To byli po prostu mądrzy i inteligentni ludzie. Na szczęście nie ma wymagania by firmy zakładali tylko wyżej wykształceni. Nadmiar wiedzy może być przeszkodą a do roboty inteligentny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odin Re: A może to pracodawcy są oderwani od rzeczywis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:17 Masz rację. I tylko dlatego na studia idzie tyle osób. Widzą, że pracodawcy tego wymagają, więc idą. W innym przypadku by nie poszli, tylko do razu zajęli się tym rozwożeniem gazet itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron powinna być akcyza na studia dla kobiet IP: 91.200.94.* 26.09.10, 17:58 tłok na uczelniach robią głównie kobiety, które naoglądały się TVN Style i idą na studia w celu złapania męża z wyższym wykształceniem wg zasady że niech już mąż mniej zarabia byle nie pił i nie bił. I potem są problemy. Dlatego koneiczna jest akcyza na studia dla kobiet niech wybierają albo studia albo kosmetyki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Polacy kończą studia i nie znajdują pracy. Dlaczeg IP: 151.59.19.* 26.09.10, 18:12 tytuł: Polacy kończą studia i nie znajdują pracy. Dlaczego? bo niema pracy he he ,proste. I nie pomoże tu wykształcenie itp. bzdury , jeśli np. zatrudni się 3 osoby , (niekoniecznie najlepsze) ,to w związku z tym 3 osoby tacą prace (nie przedłuży im się umowy , odejdą na emeryturę itp.) A bezrobocie wśród młodych wynosi 30% i to są takie bajania ukrywanie prawdy , bo jeśli będą lepiej wykształceni to co? przedsiębiorca mu specjalnie stworzy miejsce pracy , po co? Zatrudni tych lepiej przydatnych , a mniej przydatnych zwolni i dalej jestesmy w tym samym punkcie. A za jakiś czas nów historia się powtórzy he he (takie błędne koło) Odpowiedz Link Zgłoś
whatever112358 Re: Polacy kończą studia i nie znajdują pracy. Dl 26.09.10, 19:46 Gość portalu: olo napisał(a): > tytuł: Polacy kończą studia i nie znajdują pracy. Dlaczego? bo niema pra > cy he he ,proste. Dokładnie. Problemem jest to, że zwyczajnie nie ma pracy. Ludzie tylko podsycają wyścig szczurów - próbują szydzić z absolwentów, humanistów, prywatnych uczelni, starych profesorów, młodych doktorów i kogo tam się jeszcze da. Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: Polacy kończą studia i nie znajdują pracy. Dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:30 Pracy jest tyle, że nie do przerobienia. Tylko trudno trafić na pracownika, który się zna. A nawet jak postanowisz sam wykształcić, to pojawia się drugi problem - trudno o uczciwego. I lojalnego. I nie piszcie, że chciałbym to mieć za 1000 zł, bo płaciłem dużo więcej i nie dostrzegłem, żeby to było doceniane. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: powinna być akcyza na studia dla kobiet 26.09.10, 19:41 szukają właśnie bo chcą żeby dużo zarabiał. Teraz byle informatyk zarabia od razu po studiach 5 tyś (a pracuje w biurze, więc nie ma wstydu przed koleżankami), a i często dużo więcej. Na wsi na Wschodzie bieda, rolnicy pijący pryty przed kiosko-pijalniami. To wiadomo że taka woli po s męża wykształconego złapać, bo może mu marudzić o wakacjach na Wyspach Kanaryjskich, a biedny wsiok mógłby co najwyżej jej agrestu narwać. Odpowiedz Link Zgłoś
whatever112358 Re: powinna być akcyza na studia dla kobiet 26.09.10, 19:49 sothink napisał: > Teraz byle informatyk zarabia od razu po studiach 5 tyś Jak pracuje na cztery etaty, to może i tak.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: powinna być akcyza na studia dla kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:25 Słuchaj, że ktoś jest mniej zaradny, to nie znaczy, że wszyscy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobotny Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 18:05 A ja odnoszę wrażenie, że to Pan Mordasewicz jest całkowicie oderwany od rzeczywistości i buja wysoko w obłokach, bardzo wysoko od ziemi. Jego wypowiedzi są zawsze takie same - ubolewa nad losem biednych przedsiębiorców - milionerów, takich jak on, a kompletnie nie dostrzega problemów ludzi poszukujących pracy i chcących pracować nawet za marne pieniądze. Jego koledzy muszą mieć złote felgi i złote klamki w samochodach, wille w najbardziej wymyślnych kształtach i domy letniskowe w najdroższych miejscach Polski i nie tylko, ale zawsze będą twierdzić, że są biedni i że szkoda dołożyć te parenaście złotych miesięcznie na dodatkowy fundusz emerytalny, czy zdrowotny własnych pracowników, bo dla nich te kilkaset złotych miesięcznie to zawsze oznacza bankructwo dla firmy - śmiechu warte. Panie Mordasewicz, niech się Pan rozejrzy wokół siebie, ale na zwykłej ulicy, a nie zza okien prowadzonych przez szoferów samochodów i uszczypnie się w policzek, żeby Pan wiedział, że Pan żyje w realnym świecie. Dla Pana najlepszą kuracją byłoby wylądowanie na pół roku na bezrobociu, może wtedy zrozumiałby Pan, jak Pan bredzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.uznam.net.pl 26.09.10, 22:22 Gość portalu: Bezrobotny napisał(a): > A ja odnoszę wrażenie, że to Pan Mordasewicz jest całkowicie oderwany od rzeczy > wistości i buja wysoko w obłokach, bardzo wysoko od ziemi. Jego wypowiedzi są z > awsze takie same - ubolewa nad losem biednych przedsiębiorców - milionerów, tak > ich jak on, a kompletnie nie dostrzega problemów ludzi poszukujących pracy i ch > cących pracować nawet za marne pieniądze. Jego koledzy muszą mieć złote felgi i > złote klamki w samochodach (...) Chciałoby się napisać "czemuś bezrobotny? Boś głu...". Znakomita większość biznesmenów w Polsce, to właściciele małych firemek, ciężej pracujący od swoich pracowników. Żyjąc w telewizyjnym matriksie nie dostrzegasz rzeczywistości. Mordasewicz wie, co mówi i ma rację. Wypowiada się nie na temat firm ze złotymi klamkami, tylko na temat przeciętnych, których jest 95%. A dla nich, dołożenie kilkunastu złotych może być problemem. Nie chce mi się tobie tłumaczyć więcej, ale napiszę jedno: dopóki będziesz niezorientowanym w rzeczywistości, roszczeniowym patafianem - doputy będziesz bezrobotnym lub zarabiającym grosze, "niedocenianym" robolem. Nie wkurzaj się po przeczytaniu powyższego, zrezygnuj z odpowiadania, za to zacznij myśleć! Zobacz w jakim zawodzie jest luka na rynku i naucz się go. Dla normalnego człowieka to coś do zrobienia. Dla Polaka-flaka nie. Ty jesteś w pół drogi. Wybierz kierunek. Wybierz starannie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 00:23 Żal mi Ciebie, ofiaro neoliberalnego prania mózgu. Chyba że sam jesteś złodziejem i bandytą, którzy w Polsce nie wiadomo dlaczego są nazywani przedsiębiorcami. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 27.09.10, 01:03 Bara bara, trala lala. Większość pracodawców w Polsce to krwiopijcy, mający powiązania z lokalnymi układzikami, którzy najchętniej kazaliby pracować za miskę ryżu. Dochodzą do tego układzikowe molochy koncerny i gułagi zachodnich korpo gdzie pracuje się za obietnicę modlitwy do wielkiego prezesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:29 Facet dobrze pisze. Zawsze byli narzekacze, którzy widzieli wokół siebie tylko biedę i mieli przekonanie, że nic się nie da. I tysiące wymówek. Ja dorobiłem się bez studiów, bez znajomości, bez łamania prawa, bez protekcji, bez łapówek, itd. itp. Jak się chce, to można. Być może pomaga odrobina szczęścia, ale nie stawiałbym go na pierwszym miejscu. Tylko ja charuję od podstawówki i uczę się właśnie tego, gdzie jest luka na rynku i rozwijam się już nasty rok w tym kierunku. A koledzy w tym czasie chodzili na dziewczyny i piwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi Mam propozycje tych poszukiwanych kierunków: IP: *.rwd.prospect.pl 26.09.10, 18:08 - inżynieria sprzedaży - przedstawicielstwo handlowe - telemarketing - handel obwoźny Biznes w Polsce, szczególnie w czasie największego kryzysu finansowego w historii, nie potrzebuje dobrze wykształconych absolwentów tylko potrzebuje handlowców i tanich pracowników fizycznych(mniej lub bardziej wykwalifikowanych), jak był boom budowlany to było trzeba inż. budownictwa, elektryków, inż. sanitarnych i wtedy nikt nie narzekał na jakość kształcenia tylko narzekali że za mało jest absolwentów tych kierunków. Jak wróci wzrost to i wróci popyt na ludzi wykształconych, teraz po prostu nikt nie potrzebuje pracowników - dlatego też są tylko te absurdalne oferty pracy dla bardzo dobrych specjalistów bez wymagań finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 18:09 W brew pozorom, problem w zatrudnianiu absolwentow wynika z dwoch czynnikow: 1. slabego przygotowania zawodowego 2. postawy roszczeniowej mlodych Nie jest przeciez tajemnica, ze poziom studiow spada. Dlaczego? Kilka lat temu rozmawialem na ten temat z kolega, ktory konczyl wlasnie kadencje rektora na jednej z wiodacych w Polsce uczelni. Kaziu, pytam, poziom studiow jest bardzo mizerny. Zgodzisz sie ze mna chyba. Czy nie mozna by powrocic do programu jaki my przechodzilismy? Np. zlikwidowac to laboratorium chemiczne, na ktorym czesc eksperymentow to symulacja komputerowa, ktora niewiele mlodym daje i wrocic do probowek. Nie nie mozna, Kazio mi odpowiada . To jest za drogie. Dzisiaj duza wage przywiazuje sie do kosztow ksztalcenia. Nasi magistrowie inzynierowie musza byc przede wszystkim wyksztalceni tanio. A jakosc to sprawa drugorzedna. No i taki mlody i niedouczony pan magister zaczyna szukac pracy. Chetnie by go przyjeli, ale w pierwszym okresie trzeba pana magistra doksztalcic na stanowisku. A to kosztuje. Duzo kosztuje firme. Do tego pan magister chce zarabiac. Duuuuzo zarabiac, bo ma papierek czyli dyplom. Wiec firma szuka kogos duzo tanszego czyli juz doswiadczonego pracownika, Ten mlody nie tylko ze wiecej w sumie kosztuje to jeszcze podszkoli sie i odejdzie do konkurencji. Czy ma wiec sens zatrudnianie absolwentow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.rwd.prospect.pl 26.09.10, 18:19 No a co jak poumierają wszyscy doświadczeni pracownicy w Polsce a firma się nie daj boże rozrośnie ? Macie już gotową maszynkę do powielania doświadczonych pracowników ? czy będziecie z Niemiec sprowadzać(taki żart) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Praca w Polsce to... IP: *.nwrk.east.verizon.net 26.09.10, 18:36 sadomasochizm. Polak pracujacay w prywatnym sektorze jest zwyklym frajem pracujacym na rosnaca bande obibokow z budzetowki. To typowe dla takich bananowych republik jak Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 18:39 Te pytania sa jak najbardziej na miejscu. Sam je kiedys sobie zadawalem. Otoz nikogo w duzej korporacji nie interesuje dziaiaj co bedzie za powiedzmy to, dziesiec lat. Waznym jest nadchodzacy rok. Finansowe efekty za ten rok i .... bonusy. Tak jest na calym swiecie i ten problem narasta od jakis pietnastu, dwudziestu lat. Koszty, koszty, koszty i jeszcze raz ciecie kosztow. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 21:10 Przecież w ten sposób powstał niedawny kryzys. Menagerowie myśleli co najwyżej o okresie do końca kontraktu, a potem choćby i potop. W prywatnych firmach jest już lepiej ale niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 27.09.10, 02:29 luni8 napisała: > Przecież w ten sposób powstał niedawny kryzys. Menagerowie myśleli co najwyżej > o okresie do końca kontraktu, a potem choćby i potop. > W prywatnych firmach jest już lepiej ale niewiele. Swiete slowa, masz racje. I co z tego. Czy cos sie zmieni? Watpie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 151.59.19.* 26.09.10, 18:33 > W brew pozorom, problem w zatrudnianiu absolwentow wynika z dwoch czynnikow: .......... No ale co z tego wynika NIC , firma przyjmie tańszego a tamten dalej szuka pracy, a nawet gdyby tamten magister o którym piszesz był przydatny , miał wiedzę i by go zatrudnili , to zupełnie nie zmienia sytuacji ,bo ten tańszy pracownik do przeszkolenia by nie miał pracy. Nikt tu nikomu żadnego nowego stanowiska pracy nie stworzył i nie stworzy. I dalej jesteśmy w punkcie wyjścia , a zę 30% młodych niema pracy to się pisze takie farmazony ,aby ukryć prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 18:44 Domyslam sie, ze chodzi ci o fakt stwarzania nowych miejsc pracy. W artykule chodzi raczej o nierownomierny rozklad bezrobocia. Stosunkowo umiarkowany w przypadku starszych pracownikow i nieproporcjonalnie wysoki posrod absolwentow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 151.59.19.* 26.09.10, 19:02 z twojego przykładu: jeden młody został zatrudniony (do przyuczenia) a drugi nie. i co to zmienił NIC dalej jeden młody niema zatrudnienia. A ze dużo młodych absolwentów niema zatrudnienia zresztą jak w całej EU to tez pisałem: 30% młodych absolwentów niema pracy i poto to się pisze takie farmazony ,aby ukryć prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 19:25 Widze, ze mnie nie rozumiesz i nie rozumiesz zjawiska bedacego przedmiotem dyskusji. Otoz zawsze pewna grupa potencjalnych pracownikow (%) zostaje na rynku pracy bez zatrudnienia. To sie nazywa % bezrobocia. Jest to zjawisko normale i stymulujace ekonomie, szczegolnie kiedy ten procent jest stosunkowo niewielki rzedu 4 do 5%. Problem narasta, kiedy bezrobocie nie jest rownomiernie rozlozone pomiedzy mlodych i starszych pracownikow, jak to opisano w artykule. To zjawisko zaczyna narastac nie tylko w Polsce, ale na calym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 151.59.19.* 27.09.10, 02:05 > Widze, ze mnie nie rozumiesz i nie rozumiesz zjawiska.... Ale cóż za zjawiska , to zjawisko nazywa się okłamywaniem społeczenstwa , podałeś pewien przykład i powiedz co z niego wynika ? >To sie nazywa % bezrobocia. Jest to zjawisko normale i st > ymulujace ekonomie, szczegolnie kiedy ten procent jest stosunkowo niewielki rze > du 4 do 5%. Problem narasta, kiedy bezrobocie nie jest rownomiernie rozlozone HE HE A cóż to za bzdury , może być i 80% bezrobocia jeśli jest praca za która się można utrzymać a ludzie nie pracują bo maja własny szmal. Ale kiedy bezrobocie jest na poziomie nawet 3% a w większości ludzie pracują za 1500zł 250eu (nawet nie wystarczający na przeżycie) ,to jest jEST to DRAMAT a mamy OFICJALNIE 12% a wsród absolwentów 30% , gdyby nie emigracja ~ponad 30% artelis.pl/artykuly/15926/srednie-wynagrodzenie-w-polsce Urząd Statystyczny i w listopadzie 2009 aktualnie wyniosło 3232,70 złotych brutto (około 2318 zł netto - "na rękę"). Wysokość średniej płacy krajowej wywołuje często oburzenie i frustrację. Nic dziwnego skoro okazuje się, że "średniej krajowej" NIE osiąga ponad 65% zatrudnionych...... ....większość Polaków zarabia mniej niż średnia krajowa. bo najczęściej pobieraną pensją jest kwota 2091,35 złotych brutto (około 1523 złote netto). Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 19:17 Do tego pan magister chce zarabiac. Duu > uuzo zarabiac, bo ma papierek czyli dyplom. Większość ludzi których znam chciałoby zarabiać na podstawowe potrzeby-czyli jedzenie, opłatę z kąt do spania, wydatki na komunikację i telefon oraz od czasu do czasu na nowe ubranie. Niestety większość pracodawców nie oferuje pensji umożliwiających zaspokojenie podstawowych potrzeb. Dlatego nie rozumiem twojego argumentu, że ludzie chcą zarabiać "dużo". Co przez dużo rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 21:01 Tu nalezaloby zaczac od dyskusji na temat podstawowych potrzeb. Ale to dluga dyskusja i nie w temacie. I mysle, ze tu "lezy pies pogrzebany". Mity krazace na uczelniach wytwarzaja legende zarobkow absolwentow a oczekiwane "minimum" podstawowych potrzeb" nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistoscia. Trzeba kilku lat rzeczywistosci, zeby ta poprzeczke oczekiwan absolwentow obnizyc do realnego poziomu. I stad to bezrobocie w tej grupie spolecznej. Ostatnio mlody pan doktor w jwdnym z zamorskich krajow tlumaczyl mi, ze musi zarabiac minimum $100000 rocznie bo nie ma na utrzymanie domu i dzieci na minimalnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 22:00 Trzeba kilku la > t rzeczywistosci, zeby ta poprzeczke oczekiwan absolwentow obnizyc do realnego > poziomu. I stad to bezrobocie w tej grupie spolecznej. Pora byś obudził się w rzeczywistości, w której każdy może swobodnie podróżować po Europie. Ludzie potrzebują jeść,spać oraz być ubranym-jak nie zapewnisz im pieniędzy na te minimalne potrzeby to poszukają kogoś gdzieś kto te potrzeby zapewnia. Jak nie w Polsce to w UK, jak nie w UK to w Norwegii, jak nie w Norwegii to w Szwecji, jak nie w Szwecji to w Niemczech itd. Coraz więcej ludzi nie ma zamiaru pracować za pensje głodowe tylko po to by pracodawca kupił sobie nowego mercedesa-przypominam że różnice w zarobkach między pracownikami niskiego i wyższego należą w Polsce do największych w Europie(nawet w Rosji jest lepiej).Pracujemy też najwięcej w Europie przy cenach wyższych niż w wielu krajach zachodnich(w Berlinie kupisz taniej dobre mieszkanie niż ruderę we Wrocławiu). Prędzej czy póżniej Polska upadnie-po prostu większość ludzi wyjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 22:35 Nie strasz, nie strasz bo ............. Porozmawiamy, jak ta Eyropa wygrzebie sie z kryzysu. Na razie wszyscy drukuja pieniadze. Zobaczymy, jak to sie skonczy. Dzisiaj Hiszpania ma 20% wlasnego bezrobocia. A co jest w Grecji, Portugalii, Irlandii itp?? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 27.09.10, 01:13 Widzę, że nie czytałeś nigdy forów emigrantów-lepiej być bezrobotnym na emigracji niż zatrudnionym w Polsce(nic dziwnego, to niewiele odbiega od niewolnictwa). Poza Hiszpanią, Grecją to są Niemcy, UK, Norwegia. Kryzys w Europie się kiedyś skończy-i podejrzewam że będzie to akurat tuż przed początkiem kryzysu w Polsce(o którym coraz głośniej się mówi otwarcie). Daj jeden powód dla którego ktoś ma zasuwać za głodową pensję w zacofanym kraju, podczas gdy może pracować za przyzwoitą w kraju rozwiniętym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 27.09.10, 02:34 Nie czytalem forow emigrantow, bo znam ta rzeczywistosc z pierwszej reki. A Niemcy, mala Norwegia z walaca sie ekonomicznie UK to za malo, zeby zatrudnic cala Europe, nie mowiac juz o calym swiecie, ktory czycha na taka gratke. Tak, ze lepiej uwazaj. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 27.09.10, 02:59 A Nie > mcy, mala Norwegia z walaca sie ekonomicznie UK to za malo Nie będę sprawdzał wskażników, ale coś mi się wydaje że ta "mała Norwegia" to jednak ma większą gospodarkę od Polski, a "waląca się ekonomicznie" UK(walące się UK tak nawiasem mówiąc-humanistyczne wykształcenie się kłania) ma jednak lepszą kondycję i gospodarkę od Polski. I jakoś tak mi się wydaje, że akurat na Polaków UE i USA wystarczy. Oczywiście garstka znajomków z układzików, frajerów, naiwnych i nawiedzonych zostanie. Bardzo dobrze-niech giną we własnym sosie. nie mowiac juz o calym swiecie, ktory czycha na taka gratke. Problem w tym, że nie cały świat może do woli podróżować po Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 22:02 I stad to bezrobocie w tej grupie spolecznej. Mój drogi bezrobocie wynika z braku pracy i z niczego innego. Nie z CV żle napisanego, czy obfitości jakiś kierunków. Ofert-sprzedaj stare dziurawe skarpetki za 1000 złotych i dostaniesz 1% prowizji nie traktuję jako ofert pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 22:37 Artykul wyraznie pisze o dysproporcjach w bezrobociu miedzy absolwentami a pracownikami z doswiadczeniem zawodowym a nie ogolnie o bezrobociu. A to roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 151.59.19.* 27.09.10, 13:03 Oj Jasiu Jasiu co ty nam ciekawego jeszcze napiszesz hi hi. > Artykul wyraznie pisze o dysproporcjach w bezrobociu miedzy absolwentami a prac > ownikami z doswiadczeniem zawodowym a nie ogolnie o bezrobociu. A to roznica. Ależ oczywiście Jasiu ze różnica , jak pracodawca się zlituje (poprzedni pracownik umrze odejdzie z pracy) i zatrudni absolwenta to ten zostanie pracownikiem nieprawdaż ? a jak popracuje jeszcze trochę to zostanie : hi hi doświadczonym pracownikiem. Ale jak już zostanie doświadczonym pracownikiem , to żaden absolwent mu nie zagrozi ,on będzie pracował absolwent szukał pracy oczywiście. Finał: nic sie nie zmieniło NULL ,dalej 30% NOWYCH ABSOLWENTÓW SZUKA PRACY. Ty Jasiek zrozumiałeś coś z tego? he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 27.09.10, 21:48 Nie, moj kochany. Absolwenci nie sa konkurencyjni na tynku pracy, bo ich wymagania finansowe sa nieproporcjonalnie wysokie w porownaniu do ich kwalifikacji zawodowych. I koniec. Kropka. Nie mamy tu dalej o czym dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 27.09.10, 21:54 A jakie to wymagania są za wysokie? Pensja pozwalająca na kąt do spania i jedzenie jest dla ciebie za wysokim wymaganiem? To kogo ty oczekujesz? Więżniów z jakiegoś gułagu wdzięcznych za miskę zupy jako wynagrodzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 28.09.10, 04:44 Dziadek mojej zony, przedwojenny major, zawsze twierdzil, ze za nauke trzeba placic. Poniewaz wasze studia nie zapewniaja wam wystarczajacych wiadomosci i doswiadczenia ( a tu mozemy roznic sie opiniami) , musicie intensywnie uczyc sie w pierwszym okresie dzialalnosci zawodowej. I ktos musi was uczyc. A tym nauczycielem jest pracodawca, jezeli uczelnia nie spelnila swojego zadania. Nie dziwcie sie wiec, ze wasze poczatkowe pensje sa ograniczone, bo pracodawca musi sobie zwrocic chociaz czesc nakladow wlozonych w wasza nauke. Czas to zrozumiec. A jezeli uwazacie ze pracodawca was wyzyskuje, to nic nie stoi na przeszkodzie abyscie sami otworzyli podobna firme i pokazali temu cwaniakowi jak prowadzi sie business. Zycze powodzenia. Miedzyczasie radze pochamowac swoje apetyty zarobkowe i zabrac sie do roborty, bo szkoda czasu i waszego zycia zeby sie marnowalo na zasilku dla bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 28.09.10, 13:40 Poniewaz wasze studia nie zapewniaja wam wystarczajacych wiadomosci i dos > wiadczenia ( a tu mozemy roznic sie opiniami) Ale Jasiu-ci wszyscy ludzie znajduję pracę-i to za dobre pieniądze-momentalnie gdy wyjadą za granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 29.09.10, 03:34 rabart napisał: > Poniewaz wasze studia nie zapewniaja wam wystarczajacych wiadomosci i dos > > wiadczenia ( a tu mozemy roznic sie opiniami) > Ale Jasiu-ci wszyscy ludzie znajduję pracę-i to za dobre pieniądze-momentalnie > gdy wyjadą za granicę. Albo tobie sie tak wydaje ze wszyscy znajduja za ta granica prace za dobre pieniadze, albo zostaje pytanie: Co do ciezkiej cholery oni w tym kraju jeszcze robia i po co ta cala dyskusja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 193.136.157.* 28.09.10, 15:36 Tyle, ze jak zalozyc firme bez kapitalu? A kapital to sie dzis zaczyna w Polsce od miliona zlotych. Za mniej nie zalozy sie dzis w Polsce firmy przynoszacej godziwy zysk, chyba, ze sie ma tzw. dojscia, plecy i znajomosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 29.09.10, 03:46 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Tyle, ze jak zalozyc firme bez kapitalu? A kapital to sie dzis zaczyna w > Polsce od miliona zlotych. Spoko. Z odrobina oleju w glowie i samozaparcia mozna osiagnac sukces. Przeciez w Polsce rozdaja gruba kase tym, co tylko zglosza ches zalozenia wlasnej firmy. Poczytaj GW. Jak ta UE ma nie zbankrutowac? > Za mniej nie zalozy sie dzis w Polsce firmy przynos > zacej godziwy zysk, chyba, ze sie ma tzw. dojscia, plecy i znajomosci Rozroznijmy zysk od wyplacenia sobie rozszdnej pensji. Nie oczekujcie kokosow na poczatku. Ot, zeby przetrwac. Po drugie, co oznacza okreslenie "godziwy zysk", Po trzecie, jezeli chodzi o znajomosci, to bez nich,nie mozna krecic businessu. Business zawsze opiera sie na znajomosciach. kto gdzie zrobi lepiej , sprzeda taniej i z kim wspolpracujac podejmujesz mniejsze ryzyko. Jak nie znasz srodowiska i tematyki, to lepiej nie rozpoczynaj tam dzialalnosci gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu!!! IP: 193.136.157.* 29.09.10, 14:07 Tyle sie Jasiu rozpisales, ale na koniec to wlasciwie przyznales mi racje. Bez kapitalu badz bez znajomosci to sukcesu w biznesie nie osiagniesz. A najlepiej to miec i kapital, i znajomosci. Ewentualnie to znajomosci mozna sobie kupic. A skad wziac kapital? To proste: odziedziczyc albo ukrasc. Terium non datur! PS: Jesli wyplacasz sobie pensje, to to jest twoj koszt, a nie dochod! Odroznij wreszcie zysk realny, czyli ekonomiczny, od fikcyjnego, czyli ksiegowego! Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 21:14 W chwili obecnej "dużo" to ok. 2k na rękę. Fakt że dla osoby która chce się sama utrzymywać to ledwo starcza na własne mieszkanie ale taka jest powszechna opinia w sytuacji gdy mediana zarobków wynosi ok. 1500. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Średnia cena wynajmu 26.09.10, 21:54 Kawalerki w większym mieście(gdzie skupia się praca w Polsce)-wynosi 1300-1500 złotych. 2 tysiące netto zatem jest bardzo minimalną kwotą, nie pozwalającą nawet na samodzielne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Średnia cena wynajmu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 22:07 A gdzie ktos komus powiedzial, ze mlody absolwent musi mieszkac w samodzielnej kawalerce? A co byscie powiedzieli, kiedy przez rok czy dwa mlody magister bedzie wynajmowal tylko pokoj. Znam tez takich, ktorzy moga mieszkac przy rodzinie. Niestery nie jest to wlasciwy standard i takiej mozliwosci nie rozwazaja. A jeszcze niecale dwadziescia lat temu mlody magister mogl sobie tylko pomarzyc o samodzielnej kawalerce. I to marzyc przez wiele lat po ukonczeniu studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Średnia cena wynajmu IP: *.uznam.net.pl 26.09.10, 22:26 Gość portalu: Jasio napisał(a): A je > szcze niecale dwadziescia lat temu mlody magister mogl sobie tylko pomarzyc o s > amodzielnej kawalerce. I to marzyc przez wiele lat po ukonczeniu studiow. (...) O jakim kraju piszesz? Przecież nie o Polsce. Jako młody magister wynajmowałem dwupokojowe mieszkanie i mnie było stać, bo "magister" wtedy jeszcze coś tam znaczył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Średnia cena wynajmu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 22:42 Czyzby rodzice ci kupili albo zasluzyles sie czyms w spoldzielni mieszkaniowej. Ciekawe, bo ja jako magister takich szans w Polsce nie mialem. Za to poradzilem sobie zupelnie dobrze dopiero po wyjezdzie z PRL. Ale i tu nie bylo kokosow w ciagu pierwszych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Średnia cena wynajmu 27.09.10, 01:08 A gdzie ktos komus powiedzial, ze mlody absolwent musi mieszkac w samodzielnej > kawalerce? Rozumiem że może mieszkać pod mostem. Ewentualnie może wrócimy do idei czworaków? A co byscie powiedzieli, kiedy przez rok czy dwa mlody magister bedz > ie wynajmowal tylko pokoj Młody magister wynajmował pokój przez ostatnie 5 lat, poza tym niby czemu za dwa czy lata ma to się zmienić? Zacznie zarabiać 5 tysięcy netto nagle? Haha, przecież pracoskusyn go zwolni i zastąpi młodszym przy najmniejszym proteście.Nie znam nikogo kto po kilku latach zarabia jakieś kokosy(chyba że ma znajomości), ludzie latami tyrają na głodowej pensji, chyba że wyjadą z tego bagna. A mieszkanie w komunie mając powyżej 30tki nie każdemu się podoba. A je > szcze niecale dwadziescia lat temu mlody magister mogl sobie tylko pomarzyc o s > amodzielnej kawalerce. I to marzyc przez wiele lat po ukonczeniu studiow. No a kilkaset lat temu to człowiek mógł pomarzyć o tym, że nie będzie płacił pańszczyzny. Nic tylko teraz się z tego cieszyć i zasuwać za miskę ryżu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Średnia cena wynajmu IP: *.bchsia.telus.net 27.09.10, 02:26 > No a kilkaset lat temu to człowiek mógł pomarzyć o tym, że nie będzie płacił pa > ńszczyzny. Nic tylko teraz się z tego cieszyć i zasuwać za miskę ryżu. No i jak plolaczymy powyzsze wymagania z realiami i wiedza absolwenta mamy mieszanke wybuchowa. Zobaczymy co z tego sie wykluje. PS. Jakbys sie lepiej uczyl w szkole, to bys wiedzial ze chlop panszczyzniany placil wlascicielowi apnszczyzne, czyli DZIESIECINE jako podatek, czyli co dziesiaty snopek albo warchlaka. Jak pracujesz, to obejrzyj sobie dzisiaj swoj PIT. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Średnia cena wynajmu 27.09.10, 03:02 Zobaczymy co z tego sie wykluje. Bilet do Londynu i gest kozakiewicza w stronę polskiego pracoskysyna. . Jakbys sie lepiej uczyl w szkole, to bys wiedzial ze chlop panszczyzniany p > lacil wlascicielowi apnszczyzne, czyli DZIESIECINE jako podatek, czyli co dzi > esiaty snopek albo warchlaka. Ahh, coś w rodzaju spłaty wiecznego kredytu dla współczesnego pana pańszczyżnianego-banku. Jak pracujesz, to obejrzyj sobie dzisiaj swoj PIT Niestety żyję w Polsce-jestem jednym z tych 20-25% dla których praca nie jest dana :) Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Średnia cena wynajmu 27.09.10, 16:57 dziesięcinę płacono kościołowi od każdego zbioru dziesiątą jego część. zobowiązany był właściciel pola lub jego dzierżawca. ponieważ pola wielkich właścicieli i dzierżawców obrabiali chłopi pańszczyźniani to oni de facto odprowadzali ten kościelny podatek. do tego płacili właścicielowi za możliwość uprawiania kawałak pola na własne potrzeby. płacili swoje należności w postaci czynszu, pieniężnego lub w zbiorach, albo odrabiając to na polach pana w określonym wymiarze. chłop pańszczyźniany musiał się wykupić, żeby móc przestać pracować dla pana. potem ograniczono możliwosć wykupu do kilku dni w roku. dzisiaj możesz tanio kupic bilet lotniczy i wyjechać do innego kraju i tam płacić podatki. albo nie podejmować pracy i nie płacić podatków. porównanie do sytuacji chłopa pańszczyźnianego nieudane. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Średnia cena wynajmu 27.09.10, 17:13 porównanie do sytuacji chłopa pańszczyźnia > nego nieudane. Rzeczywiście-dzisiejsze raty dla banków stanowią o wiele więcej niż 1/10 dochodu.No i pracuje się cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Średnia cena wynajmu IP: *.bchsia.telus.net 28.09.10, 04:52 > porównanie do sytuacji chłopa pańszczyźnia > > nego nieudane. > > Rzeczywiście-dzisiejsze raty dla banków stanowią o wiele więcej niż 1/10 dochod > u.No i pracuje się cały czas. Zapomniales, ze porucz bankow istnieje jeszcze panstwo ze swoimi podatkami (podatkiem od wynagrodzen, podatkiem od zysku kapitalowego, VAT-em, ZUS-em i tp. wynalazkami) Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Średnia cena wynajmu 28.09.10, 13:39 Zapomniales, ze porucz bankow Porucz? Jak zwykle umiejętność języka polskiego wśród polskiego "biznesmena" budzi szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Średnia cena wynajmu IP: *.bchsia.telus.net 02.10.10, 18:53 Niestety, jezykiem, ktorym porozumiewam sie na codzien nie jest polski i moj komputer nie ma oprogramowania koryfujacego ortofrafie, jak to jest w twoim przypadku. Jak do tego dodasz pospiech, bo nie mam czasu na "pieprzenie sie" z literowkami, to masz co widzisz. Jak ci to przeszkadza, to przepraszam. Ale to jest cena pieniadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Średnia cena wynajmu IP: 151.59.19.* 27.09.10, 13:17 Jasiu on już nawet nie chce mieszkać w mieszkaniu on che już tylko taniej kawalerki ale jak to jeszcze czego KAWALERKI się zachciało a to taki luxus , najlepiej niech na dworcu zamieszka osoba która zarabia średnia krajowa , a co zresztą 70% pracujaczych która tej średniej nie zarabia, eutanazja czy jak? Jasiek wymysł coś liczymy na ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Średnia cena wynajmu 27.09.10, 14:51 Jasiek wymysł coś liczymy na ciebie. Może Lewiatan coś wymyśli na ten problem. Swoją drogą nazwa pasuje-mityczny potwór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odin Re: Średnia cena wynajmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 05:38 To prawda, ale żeby dać pracownikowi 2 na rękę, to trzeba tak naprawdę mieć na kwotę brutto, pewnie jakieś 3600. Więc pracownik musi wypracować przynajmniej 7, żeby jego zatrudnianie miało jakiś większy sens. A nie wypracuje tyle, bo niewiele umie. A jak umie, to często ma własną firmę i zarabia te 7 dla siebie. Problem jest złożony :) Nie ma realnej pomocy dla firm, żeby mogły się rozwinąć na tyle, żeby mogły zatrudniać ludzi za godne pieniądze. Policz, ile trzeba, żeby "godnie" zatrudnić raptem 5 osób. A prawo pracownicze jest takie, że jak ktoś umie oszukiwać, to przyjdzie na miesiąc do pracy, a potem 3 lata będzie ciągle na zwolnieniu, a Ty musisz mu płacić, nie mogąc go zwolnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Ble,ble , ble IP: *.xdsl.centertel.pl 26.09.10, 18:21 ...i g.wno z tego wyjdzie.Bo to jest Polska.Jak historyk,który malował kominy rządzi krajem a nieukończony mgr historyk zabiera głos o wprowadzeniu euro (jak ktoś nie wierzy niech poszuka wypowiedzi pana Poncyljusza) to kto będzie słuchał fachowców od czegokolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.prasapodlaska.pl 26.09.10, 18:23 Akademickiego Trójkat Bermudzkiego. Obie strony są oderwane, a najbardziej ta trzecia.... Warto trochę na problem spojrzeć spoza Warszawy, ze średniej wielkości ośrodka akademickiego. Oto przykład Akademickiego Trójkat Bermudzkiego w Bialymstoku. bezzmian.redblog.poranny.pl/2010/07/09/akademicki-trojkat-bermudzki/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiech Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 109.243.209.* 26.09.10, 18:29 co za bzdura polscy pracodawcy nie potrzebują ludzi wykształconych, tylko białych murzynów którzy bedą pracowac za 800 zł na montowni. żadna z polskich firm nie jest liderem technologicznym na świecie czy chociaż w europie. Zresztą tylko mała część ludzi z wyższym wykształceniem jest kreatywna i tworzy przewagę nad konkurentami dla swoich instytucji, większość to odtwórcy i tak jest na całym świecie. a tak na poważnie jeśli rzeczywiście powastanie zapotrzebowanie na jakiś zawód to pracodawcy będą zmuszeni podnieść w nim płace na co natychmiast zareagują potencjali pracownicy kształcąc się w tym kierunku ale tacy światli ludzie ze zwiąku pracodawców nie znają oczywiście prawa popytu i podaży ha ha żal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 151.59.19.* 26.09.10, 18:39 > co za bzdura polscy pracodawcy nie potrzebują ludzi wykształconych, tylko biały > ch murzynów którzy bedą pracowac za 800 zł To jest nie istotne , będzie więcej dobrze wykształconych i jeśli będą tak wydajniejsi jak ci z montowni , to odbiorą miejsca pracy tych z montowni. Ale sytuacja i tak nie zmieni się o JOTĘ , bo na rynku będzie identyczna ilość osób bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puolalainen Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 178.73.63.* 26.09.10, 18:30 "Szkoły wyższe nie odpowiadają na nasze potrzeby" Odpowiadać można NA pytanie, ale odpowiada się potrzebOM, zresztą i ta konstrukcja jest tutaj średnio sensowna. Nie wiem, czy ten facet tak powiedział, czy pseudodziennikarz przekręcił, w każdym razie wiocha. "mające 10 mln mniej mieszkańców Węgry" Nie "10 mln mniej" tylko dokładnie "10 mln", czyli prawie 30 mln mniej. Nawet przepisać poprawnie z wikipedii barany nie potrafią. Wniosek? Jesteś nieogarniętym (c)humanistą - idź na "dziennikarza" do gazety! Szkoda, że nie zatrudnią wszystkich tumanów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 18:35 Bo studia powinny być płatne. Wtedy młodzi nie będą tracili po kilka lat na impr...naukę, a "mgr" dostaną tylko ci, którym faktycznie na tym zależy. -- Inwentaryzacja środków trwałych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasam Energetyków nikt nie potrzebuje. IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 18:52 W tekscie jest że powinniśmy kształcić w nowych zawodach jak technik energetyk. Tak się składa że jestem technikiem energetykiem. Szkołe zawodową skonczyłem w 1997, technikum 2000. Gdybym się urodził rok wczesniej pewnie bym pracował w energetyce bo trzech najlepszych uczniów z kazdego roku zakład zatrudniał, niestety wszysko się zmieniło w 1995 roku, wtedy zakład zapowiedział że nikogo już nie przyjmie ( czyli od drugiej klasy juz nie byłem pracownikiem młodocianym). Zarówno osoby z mojej klasy jak i roczniki późniejsze nie pracuję jako energetycy, tylko najwyżej jako elektrycy. Mam dalszą rodzine w zakłdzie energetycznym i elektrociepłowni. Powiedzieli mi że większość pracowników dobiega wieku emerytalnego, ostatnie przyjęcia były na początku lat 90 i od tego czasu oficjalnie nikogo się nie zatrudnia. Oficjalnie, bo co jakiś czas pojawia się nowa osoba ale po 1) nie ma przygotowania energetycznego po 2) w rodzinie jest osoba na kierowniczym stanowisku. Dodam że jak skonczyłem szkołę, cała klasa pojechała złozyć dokumenty do zakłądu energetycznego. W sekretariacie spotkaliśm,y prezesa który nam powiedział że woli przyjąć spawacza i nauczyć go energetyki niz energetyka uczyć spawać i że papiery przyjmie ale na pracy mamy nie liczyć. I tak co dwa lata od 2000 roku wysyłam podania a oni co dwa lata odsyłają że przyjęć brak. Podobnie jest w elektrociepłowniach. Teść mojej siostry pracuje przy sterowaniu kotłem ( praca przy komputerze- sterowanie myszką) jest z zawodu kierowcą zawodowym, załapał się do elektrociepłowni w 1986 roku a wczesniej woził u nich węgiel. Czasami pracuje na zmianie z chłopakiem który ma stwierdzoną schizofrenie ale ma wysoko postawionego ojca. Więc na zmianie go pilnują żeby elektrowni nie wysadził w powietrze ale nikt się nie sprzeciwi że nie będzie z nim pracował. Na koniec, szkoła którą skonczyłęm to nie był żaden moloch. Powstała w połowie lat 60 zamknięta w 2003 roku. Co roku była 1 klasa technikum energetycznego,1 techikum ciepłownicze, 1 ZSZ ciepłownictwo, 2 ZSZ energetyka. Klasy nie były liczne bo do ZSZ przyjmowano ze średnia 3,5 a do techniku 4. W technikum egzamin był zawsze w ZSZ jeżeli było dużo chętnych. Zdarzały sie klasy 12 osobowe. Na województwo śląskie były dwie takie szkoły, w internacie mieszkały też osoby z obecnego woj. opolskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / bo zły rząd Tuska, dba tylko o PR IP: *.multi-play.net.pl 26.09.10, 18:52 / Odpowiedz Link Zgłoś
woland7 Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 18:54 Nie dziwię się, że inni pracodawcy nie chcą zatrudniać ludzi po studiach. Przykład z środy - miałem 3 rozmowy z kandydatami na pracownika na stanowisko w księgowości. Wszyscy po studiach. Dałem do rozwiązania niezbyt trudny kazus, wszyscy polegli. Pytam o doświadczenie - odpowiedź prawie zawsze taka sama "Miałem średnią 4.5 - 4.8 i zrobiłem bkursy takie siakie i owakie".Pytam o proste zagadnienia praktyczne - milczenie lub nieudolne próby odpowiedzi. Przechodzimy do finansów - pytam ile chcę - jak jeden mąż 2000-2500 netto na początek. Ja na to - na początek 1700 - 1900 brutto. Po drugiej stronie święte oburzenie, bo "jestem po studiach, miałem dobrą srednią, mam skończone kursy". Niestety żadnego nie zatrudniłem...szukam dalej. Mogę dać te 2000 netto, byleby taki ktoś naprawdę coś praktycznego umiał. Ale za 2.000 netto to ja go uczyć nie będę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 19:02 > woland7 napisał: > Niestety żadnego nie > zatrudniłem...szukam dalej. Mogę dać te 2000 netto, byleby taki ktoś naprawdę c > oś praktycznego umiał. Ale za 2.000 netto to ja go uczyć nie będę! Zgadzam sie z toba. Mam podobne doswiadczenie i roszczeniowego stanowiska mlodziezy nie bede tolerowal. Jest to nie tylko problem Polski. Nasila sie on ma calym swiecie. Zostaje tylko zatrudnianie Chinczykow. I to nie z uwagi na mniejsze wymagania finansowe, ale wlasciwa etyke pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 19:20 Przechodzimy do fin > ansów - pytam ile chcę - jak jeden mąż 2000-2500 netto na początek Tak mało ? To za co chcieli opłacić jedzenie i wynajem miejsca do spania? Może mieszkają z rodzicami? Ja na to - > na początek 1700 - 1900 brutto. Przepraszam, ale co ? To przecież żenująca kwota-za to nawet podstawowych kwestii jak kąt do spania i jedzenie nie opłacą. To co proponujesz to kpina. Odpowiedz Link Zgłoś
magiza Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 19:32 1900 brutto- tak, pod warunkiem, że się mieszka z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
woland7 Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 20:29 sorry, mistrzu, ja swoją na pierwszą płacę po studiach, w 2004 roku, dostałem netto 700 złotych - dodam, że na studiach miałem i prace i staże w zawodzie. Po roku od skończenia studiów - w 2005 roku, miałem 3.000,00 netto. Po roku i jednym miesiącu uznałem, że nie warto pracować na innych i warto założyć coś swojego. Fakt, kredyt straszna rzecz, ale się opłaciło. Chętnie bym płacił więcej, ale wk... mnie jak pracownicy robią pracodawców w bambuko np. jak laska, która krótko po przyjęciu okazuje się być w ciąży i bezczelnie śmieje się w twarz, jak kierowcy, którzy do nowiutkich MANów leją opał a olej napędowy po cichu sprzedają debilnie myśląc, że to nie wyjdzie. Oczywiście o lewych L4 nie wspomnę. A powiedz mi, jaką kwotę uważasz za odpowiednią dla kogoś, kto pierwszy raz idzie do pracy i na dobrą sprawę nic nie potrafi? Zważ, że muszę również brać pod uwagę potencjalne straty jakie taka niewykwalifikowana osoba przyniesie firmie :). Może zrobilem błąd, chcąc zatrudnić kogoś młodego - najlepsi są pracownicy ok 40 - 50. Szkoda tylko, że dosyć niechętnie się uczą i doszkalają. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 22:07 Widzisz, wszyscy ci przeszkadzają w Polsce. Proponuję wyjechać do Afryki i szukać pracowników za miskę ryżu-tacy będą ci najbardziej odpowiadać :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 22:14 To jest typowy sposob myslenia Polaka. A co bedzie, jak tacy jak on wyjada? Kto bedzie zatrudnial tych co zostana? PS. Ja juz wyjechalem lata temu, tyle ze nie do Afryki, ale na inny bardziej uprzemyslowiony kontynent. Stwarzam miejsca pracy w innym kraju. Temat do osobnej dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: 83.1.102.* 26.09.10, 19:29 Panowie woland i jasio - ślicznie zmyślacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 21:15 Niestety, moi drodzy. Oni nie zmyslaja. Moja firma obchodzila w tym roku 25-lecie. I jest to firma badawcza opracowywujaca nowe technologie w krajach wysoko rozwinietych lub wykonywujaca ekspertyzy techniczne. Kilku pracownikow pracuje w niej prawie 15 lat. Mam wiec juz jakies doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Polskie uczelnie duzo ponizej USA i starej Unii IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.10, 18:56 Postsowiecka Polska post-RWPG o dochodzie per capita 50% RFN i zdewastowana przez ZSRR do braku mikrotechnologii krzemu narazona na wyzysk taniej, wyksztalconej sily roboczej, kolonializm wizowy USA. Polskie uczelnie duzo ponizej poziomu USA i starej Unii Europejskiej. Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do 1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej 400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: www.arwu.org/. Tylko uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah, rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn. wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego, brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc uczelni technicznych. Kiedy na poczatku lat 80-tych na witrynach szweckich sklepow pojawila sie Amiga ze screen-saverem zanglujacym trojwymiarowymi w czerwono-bialo szachownice pileczkami, a internet przez telefon Micronet800 byl juz dostepny w wielkiej brytanii dla komputerow domowych jak Atari czy ZX Spektrum przez modem VTX5000, komputer osobisty byl marzeniem szkol w Polsce i byl dostepny tylko w kilku i to tylko w wojewodzctwie warszawskiem. Jedyna szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami po Polskiej uczelni technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA tzw. zjawiska kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily roboczej (podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow w ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z niedoplacanymi i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi rekrutowanej z absolwentow i nizszej kadry naukowej pragnacej wyemigrowac za wszelka cene z powodu nedzy. Sa to atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o umiejetnosci budowy rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych glowice atomowe w ktorych naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu dolarow miesiecznie a Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych ministerstwom obrony. Sa to glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca czescia kompatybilnego z ZSSR ukladu RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim krajem narazonym na kolonializm wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm wizowy jest jak sama nazwa wskazuje zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA z tych krajow sa czesto chorzy, wyglodzeni i wyniszczeni. Pracuja oni pod grozba natychmiastowej deportacji w razie zwolnienia z pracy. USA uzywa ich jako asystentow uczacych (tzw. teaching assistants) lub wykonujacych proste badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw. research assistants) poniewaz pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc pensji w amerykanskiej szkole podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna Profesora z uczelni prywatnej. Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak obywatela Chin, nie rozni sie w zasadzie jednak od pracy w azbescie, na budowie lub w kesonach tzn. prac wykonywanych przez niewykwalifikowanych nielegalnych imigrantow mimo ze jest legalna i sprawia normalne wrazenie. Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza stanowego minimum socjalnego pensje ktore naprawde sa niebezpieczne dla zycia np. wobec mozliwosci znalezienia sie w zawsze platnym szpitalu bez ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z niebezpiecznymi przestepcami wobec niemoznosci zaplacenie przekraczajacej roczna pensje kaucji. Stawia to wiec Polskie uczelnie wyrosle z PRL w globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni z fabrykami azbestu lub nielegalnymi pakowniami miesa lub rezniami i stad trudnosc znalezienia prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Polskie uczelnie duzo ponizej USA i starej Un IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 19:12 A czy kolega przypadkiem nie myli pojec. Co ma ksztalcenie uniwersyteckie do osiagniec przemyslu? Przeciez dobry nauczyciel-wykladowca na uczelni nie musi byc dobrym naukowcem i odwrotnie. Co do poziomu amerykanskich uczelni, to wlasnie wymusilem na mlodym doktorze z amerykanskim doktoratem, zeby opuscil firme, bo nie mial pojecia co robi i chcial bajonska podwyzke za papierek zwany doktoratem. Przejrzalem tez jego doktorat i znalazlem w nim sporo merytorycznych bledow. Kto wypuscil taki doktorat? Poprzednio mialem podobny problem z kanadyjska absolwentka. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Polskie uczelnie duzo ponizej USA i starej Un 26.09.10, 20:29 Gość portalu: Jasio napisał(a): > A czy kolega przypadkiem nie myli pojec. Co ma ksztalcenie uniwersyteckie do os > iagniec przemyslu? > Przeciez dobry nauczyciel-wykladowca na uczelni nie musi byc dobrym naukowcem i > odwrotnie. > Co do poziomu amerykanskich uczelni, to wlasnie wymusilem na mlodym doktorze z > amerykanskim doktoratem, zeby opuscil firme, bo nie mial pojecia co robi i chci > al bajonska podwyzke za papierek zwany doktoratem. Przejrzalem tez jego doktora > t i znalazlem w nim sporo merytorycznych bledow. Kto wypuscil taki doktorat? Po > przednio mialem podobny problem z kanadyjska absolwentka. ----------- W USA jest okolo 5 tys wyzszych uczelni,a tych rzeczywiscie dobrych moze 200. Moje dzieci wkrotce zaczna studiowac i dla nich dobre uczelnie to Columbia U. i Harvard. NYU w ostatecznosci,choc poziom sie tam ostatnio podnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Polskie uczelnie duzo ponizej USA i starej Un 26.09.10, 20:30 Napisz po jakiej uczelni jest ten facet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Polskie uczelnie duzo ponizej USA i starej Un IP: *.bchsia.telus.net 26.09.10, 22:18 Przeciez nie po MIT. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Potrzeby pracodawców 26.09.10, 18:58 - Szkoły wyższe nie odpowiadają na nasze potrzeby - rozkłada ręce Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan, organizacji zrzeszającej pracodawców. Czyli tworzenia masy pracowników gotowych zasuwać 12godzin dziennie na umowę zlecenie za 500złotych plus ewentualna premia? Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 19:15 Jeszcze tego brakowalo, zeby uczelnie sie sluchaly lewiatanow czy innych lobbystow. Jakos ludzie ktorzy wyjechali na emigracje znalezli bez problemu prace, wiec to nie problem wyksztalcenia lecz przedsiebiorcow, ktorzy przyzwyczaili sie ze maja niewolnikow. smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 21:39 zauważ w jakim sektorze pracuje od groma emigrantów - nie mają pracy zgodnej z kwalifikacjami, tylko mała część emigrantów pracuje w zawodzie. Rozumiem, że nawet za zmywanie garów w Irlandii dostaje się dużo więcej pieniędzy, niż w Polsce wykonując swój zawód, ale cierpi na tym godność człowieka. Aby nie było - znałem na studiach informatyka, grafika, inżyniera z zakresu termodynamiki (czy czegoś termo-cośtam), kilku humanistów. Skrzyknęli się razem i pojechali. Wszyscy znaleźli pracę... przy taśmie. nie o takim 'rozwoju' mówimy, choć rozumiem, że część z nich jednak chce wykarmić swoje dzieci i zamieszkać z dala od rodziców, na swoim. A samo się nie zrobi i niestty ale w Pl też trudno o takie pieniądze, aby starczyło. Sam nie wyjechałem (jeszcze), uczę się jezyka norweskiego. Mam zamiar pomachać wszystkim moim kolegom i koleżankom z okienka samolotu. To nie może być tak, że nawet wykonując swój wyuczony zawód w polsce dostanę na rękę 2000 pln, a jak wyjadę, to na rękę zapłacą ponad 18 tys pln i do tego dodadzą mi auto i mieszkanie służbowe pokrywając wszystkie koszty utrzymania. Tak po prostu nie może być. Biorę poprawkę na to, że Norwegia jest krajem z olbrzymim socjalem, ale podobne warunki dla tego zawodu panują choćby w Hiszpanii czy Niemczech. Mnie niestety ciągnie w strony rodzinne, do Norwegii i trudno. Mam tylko nadzieję, że nikt mi nigdy nie wypomni, że jestem złodzejem albo kombinatorem, jak wrócę do Polski po 40tce (niestety mój zawód nie pozwala na założenie rodziny, stąd ta cena wynagrodzenia), do pięknego domu, z pięknym samochodem. Bo ptedy naprawdę się zdenerwuję i będę na ulicy krzyczał na takich ludzi, którzy widząc jak inni się bogacą bo chcą i mogą wolą się użalać nad sobą, że im 'za mało dano'. To nie tak - samorozwój jest niezmiernie istotny. W pewnym momencie naszego życia należy tylko powtarzać teorię (a nawet przerwać studia po stopniu licencjata), a zacząć zdobywać realne doświadczenie - pracować na wolontariatach, na stażach czy też na praktykach. Koleżnka, nieco starsza niż ja, ale przez to bardziej doświadczona, jest odpowiedzialna za werbowanie stażystów na etat na okres próbny. I sama mówi, że w ciągu roku trafia do niej 1-2 osoby, które rokują. Reszta to 'darmozjady' - dostali staż w dobrej firmie, fakt darmowy. Ale firma zapewnia wszystko - jedzenie w miejscu pracy, kawę, herbatę bez ograniczeń, lodówka służbowa jest uzupełniana dwa razy w tygodniu w kanapki i napoje. Słowem - zero kosztów 'własnych' na tym stażu, jedynie dojazd. A mimo to młodzi ludzie mają TAK POUKŁADANE W GŁOWIE (aby nie użyć dużo brzydszego słowa), że nie chcą się nic nauczyć (zawsze jest kilka prób nauczenia czegokolwiek przez kobietę i męzczyznę), nie chcą niczego wykonać samodzielnie (bo za darmo nic nie będą w tej firmie robić), nie chcą nawet uwierzyć, że reszta pracowników tej firmy też od takiego stażu zaczynała karierę. Słowem - każdy szukający pracy jest zdeterminowany dostać pracę, w której nic nie będzie robił i jeszcze doskonale mu za to zapłacą. Zarobki w tej firmie na etacie wynoszą od 5 do 8 tys netto miesięcznie. I pomimo werbowania czołowych studentów z PWr, po prostu nie ma 'chętnej' młodzieży. Gdybym nie znał warunków to sam bym się zastanowił czy to ja mam poprzewracane we łbie, że takie okazje wykrzystywałem i zawsze pokazywałem się z jak najlepszej strony, czy to tylko ci stażyści są zbyt leniwi. I chyba to ja mam rację, bo moja firma wysyła mnie do Norwegii (na moje życzenie), pokrywając koszty nauki języka. Nawet tak prości ludzie, jak wieśniacy, mieli kiedyś przysłowie - nawet zboże samo nie urośnie. Najpierw trzeba przygotować grunt i posiać. Analogicznie do sytuacji - u nas każdy szuka przygotowanego i obsianego pola, gdzie może zebrać plony, a nawet palcem nie kiwnie by się pochylić i zaorać glebę. I tyle. Co do biznesu - on zawsze znajdzie specjalistów, czy to wybitnych, czy to po znajomości, czy to, wraz ze zwiększeniem obrotów firmy - na zachodzie. I na tym się skończy - pozostanie banda ludzi bez pracy i kwalifikacji,a dobre miejsca zajmą albo ich wykształceni praktycznie koledzy z zachodu, albo podobnie jak teraz córcie i synusie szefów zarządu. W Polsce da się wybić, ale nie można się dac zaszufladkować. Trzeba się ciągle rozwijać i powiększać swoje kwalifikacje. W swojej pracy spotkałem kiedyś lekarza, który umiał jeździć wózkiem widłowym (miał na to uprawnienia) i posługiwał się 3 językami obcymi. Oprócz pracy w szpitalu, pracował jako tłumacz oraz w magazynie leków (własna hurtownia). Ten człowiek obecnie żyje bardzo bogato, ale nie bał się, że ktoś go wyśmieje, że lekarz, taki 'poważany' człowiek, a pracuje gorzej niż niejeden robotnik. Polecam to przemyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 22:05 Ale firma zapewnia wszystko - jedzenie w miejscu pracy, kawę, herbatę bez ograniczeń, lodówka służbowa jest uzupełniana dwa razy w tygodniu w kanapki i napoje. O wielki dobrodzieju! Tyle to mi zapewnia moja mama. Ale wiedziałem że prędzej czy póżniej pojawi się psychopata, który będzie twierdził, że należy pracować za jedzenie zamiast za pieniądze buahahaha :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beczka śmiechu Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 16:05 szkoda, że tylko to z tej wypowiedzi zapamiętałes. Ale coś czuję po kościach, że z trolem mam do czynienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merkury-3 Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.10, 19:28 Jestem wlascicielem firmy i zatrudniam ludzi po "wyzszych studiach ",ktorzy nawet nie znaja zadnego jezyka w stopniu podstawowym, ich ogolny poziom wiedzy jest zenujacy .Uwazam , ze 90 % studiujacych uprawia fikcje na pseudo uczelniach, ktore nie powinny miec prawa nadawania tytulow naukowych. Lepiej gdyby wiekszosc wyzszych uczelni zamieniono na szkoly kafelkowania , malowania itp. Marnuje sie tylko miliardy z pieniedzy podatnikow. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 19:29 dlaczego? Bo kończa vyle co. U nas jest o tyle gorzej ze ściemniać się nie da, albo ktoś coś przydatnego potrafi, albo nie. Na Zachodzie jest to same dziadoswo. Tyle ze ich na zatrudnianie takich ludzi jak na razie stac. To i zatrudniają. Do czasu. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
magiza Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 19:31 Uczelnie nie są oderwane od biznesu, bo same są biznesem i tyle. A swoją drogą, wymaganie magistra do pracy w call center, akwizycji czy innym przedstawicielu handlowym jest po prostu chore. Poza tym, 2 tysiące to nie jest wcale dużo, co najwyżej pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Tylko oderwany od rzeczywistości pracodawca nie jest tego w stanie zrozumieć ... Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu 26.09.10, 21:22 > Poza tym, 2 tysiące to nie jest wcale dużo, co najwyżej pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb. > Tylko oderwany od rzeczywistości pracodawca nie jest tego w stanie zrozumieć ... Co ma jedno do drugiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.warszawa.mm.pl 26.09.10, 19:42 wspolne projekty z firmami? brzmi strasznie, są gałęzie nauki nieatrakcyjne dla firm, projekty ktore obecnie nie beda im potrzebne, ale dla spoleczenstw interesujace i potrzebne. zreszta ludzie studiuja tez dla przyjemnosci, swiat sie zmienia tak szybko ze nawet wiedza super inzyniera bedzie zaraz niaktualna i i tak bedzie musial sie doszkalac. pare lat temu czytalam no logo naomi klein - to co sie dzieje na amerykanskich uniwesytetach i szkolach to jakis koszmar. dla mnie jak firma chce miec wyksztalconego specjaliste niech nie wtrynia sie w roznorodny system edukacji, ale towrzy poza systemowe mozliwosci doksztalcania pracowników, atrakcyjne projekty stazowe itp. jeszcze tego brakowalo, żeby firmy (czesto niestety pelne niedouczonych szefów i prezesów) dyktowaly co dla spoleczenstwa jest potrzebne do dalszego rozwoju. bo studia maja odpowiadac NIE TYLKO NA POTRZEBY GOSPODARKI, ale całego społeczeństwa z jego różnymi potrzebami, bo na co gospodarce np. historia sztuki? na rzecz gospodarki wystarczyłoby kilku specjalistów na swiecie. ale ogólnie rzecz biorąc do czegoś sie przyda, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 20:27 Aż ciężko zebrać słowa, żeby odpowiedzieć na taki stek bzdur. Odpowiem więc tylko na jedną tezę, mianowicie, że "studia maja odpowiadac NIE TYLKO NA POTRZEBY GOSPODARKI, ale całego społeczeństwa z jego różnymi potrzebami, bo na co gospodarce np. historia sztuki?" Oczywiście, tylko czemu tych "historyków sztuki" uczelnie produkują tak wielu? Czy społeczeństu potrzeba tylu "pedagogów"? Czemu gospodarka/podatnicy mają łożyć na rozwijanie kogoś hobby? Dlaczego firma musi płacić najpierw podatki, które idą na uczelnie, a później jeszcze dokształcać swoich pracowników na stażach? A z drugiej strony czy warto marnować najlepsze lata życia na "hobbystyczne studia", żeby później w życiu robić zupełnie coś innego? Życzę sukcesów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ji Pracodawcy: Uczelnie są oderwane od biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 19:58 uczelnie same są biznesem to towar jak kazdy inny (prawie) widocznie źle kupujecie tzn. kupujecie w biedronce a oczekujecie towaru wysokiej jakości tak nie ma i nie będzie "wyższa szkoła czegoś tam czegoś" oferuje wykształcenie na poziomie kursokonferencji, normalny człowiek o przeciętnym poziomie inteligencji łyka program takiej szkólki w miesiąc, bardziej kumaty w dwa tygodnie - oczekiwanie że tego typu wykształcenie pozwoli wykonywać jakiś dobrze płatny zawód jest oczekiwaniem na wyrost - na bardzo duży wyrost. Odpowiedz Link Zgłoś