Gość: Ah4iePaiv8u
IP: *.net.autocom.pl
20.11.10, 16:03
por.
"A doświadczony programista i tak musiał stracić godzinę na rozmowę "
vs.
"Codility zaś działa tak - kandydat dostaje link do strony internetowej, gdzie ma zadanie do rozwiązania. Ma na nie np. godzinę."
Znaczy, doświadczony programista traci godzinę niezależnie od wszystkiego, czy coś przegapiłem? Wynik testu automatycznie przesądza o przyjęciu do pracy? Czy oferowana stawka jest szybko uzgadniana z kandydatem wcześniej i uzależniona od oceny, czy dopiero po tym, jak kandydat straci godzinę żeby udowodnić, że nie jest wielbłądem, Wielki Brat Pracodawca określa, że skoro zdał, to , powiedzmy, 5 dolców może zarabiać?
Nie proszę państwa. Nie da się zastąpić myślenia. Zresztą, nie wiem jak jest w innych krajach, ale obstawiam, że w PL bezrobotny, kiepski programista, który nie ma pracy, albo jest niezadowolony z tej co ma, bo jest słaby, a chciałby zarabiać tyle, co dobry - zaprasza na flaszkę kolegę który rozwiązuje mu taki test, i cały wasz system szlag trafia.. Ja jednak pozostanę przy osobistej weryfikacji, jeżeli doświadczony programista ma stracić godzinę, to niech przynajmniej wie, że obchodzi mnie to na tyle, żeby mu tę godzinę poświęcić, że ponieważ to JA chcę zatrudnić dobrego programistę, więc BIORĘ NA SIEBIE zalew łży-specjalistów, i odsiew.
W jakimś stopniu naiwni pracodawcy może i się na to nabiorą, i dadzą Codility zarobić.
Ale ględzenie o tym, jakoby miał to być pożytek dla kandydata, to sobie możecie..
pozdrawiam :)