Dodaj do ulubionych

Komputer zatrudni programistę

IP: *.net.autocom.pl 20.11.10, 16:03
por.
"A doświadczony programista i tak musiał stracić godzinę na rozmowę "
vs.
"Codility zaś działa tak - kandydat dostaje link do strony internetowej, gdzie ma zadanie do rozwiązania. Ma na nie np. godzinę."

Znaczy, doświadczony programista traci godzinę niezależnie od wszystkiego, czy coś przegapiłem? Wynik testu automatycznie przesądza o przyjęciu do pracy? Czy oferowana stawka jest szybko uzgadniana z kandydatem wcześniej i uzależniona od oceny, czy dopiero po tym, jak kandydat straci godzinę żeby udowodnić, że nie jest wielbłądem, Wielki Brat Pracodawca określa, że skoro zdał, to , powiedzmy, 5 dolców może zarabiać?

Nie proszę państwa. Nie da się zastąpić myślenia. Zresztą, nie wiem jak jest w innych krajach, ale obstawiam, że w PL bezrobotny, kiepski programista, który nie ma pracy, albo jest niezadowolony z tej co ma, bo jest słaby, a chciałby zarabiać tyle, co dobry - zaprasza na flaszkę kolegę który rozwiązuje mu taki test, i cały wasz system szlag trafia.. Ja jednak pozostanę przy osobistej weryfikacji, jeżeli doświadczony programista ma stracić godzinę, to niech przynajmniej wie, że obchodzi mnie to na tyle, żeby mu tę godzinę poświęcić, że ponieważ to JA chcę zatrudnić dobrego programistę, więc BIORĘ NA SIEBIE zalew łży-specjalistów, i odsiew.
W jakimś stopniu naiwni pracodawcy może i się na to nabiorą, i dadzą Codility zarobić.
Ale ględzenie o tym, jakoby miał to być pożytek dla kandydata, to sobie możecie..
pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ahk4iePaiv8u Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 20.11.10, 16:13
      No co, bezrobotnemu kumplowi nie pomożesz, ktory ostatni grosik wysupłał żeby ci flaszkę postawić ? ;-)
      Nie proszę państwa. Zdradzę wam mały sekrecik - lepszą metodą jest zaproszenie kandydata, żeby PRZETESTOWAŁ pracodawcę. Lepszy programista wybiera pracodawców, a nie oni jego. Dzięki temu pracodawca na rozmowie przynajmniej nie będzie się nudził bo każda będzie inna.
      Zaproszenie do przetestowania pracodawcy, albo przynajmniej zaoferowanie, że skoro pracodawca może testować mnie, to ja mogę później przetestować pracodawcę, innymi słowy zasugerowanie, że rozmowa o pracę pomiędzy dobrym programistą, a dobrym (uczciwym ?) pracodawcą, to jest pojedynek mistrzów. A nie zaproszenie do robienia z siebie jeleni.
      No co, szanowni pracodawcy, taką metodą nie jesteście zainteresowani? No co wy? Znaczy, jak trzeba się trochę wysilić zamiast bezmyślnie, sztampowo mielić cefauki, i "zapodawać" z taśmy quiziki , to już wam się nie chce ? No cóż.. nie musicie mnie zatrudniać, może zatrudni mnie kto inny :)
      • Gość: dexterek011 Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.chello.pl 21.11.10, 10:51
        Trzeba będzie umieć nie dobrze programować, a programować na tyle, aby zdać test. I tylko tyle. Jak do tej pory nikt nie znalazł dobrego sposobu na przetestowanie umiejętności myślenia i rozwiązywania nietypowych problemów.
        Pracodawcy, którzy zdecydują się się na użycie tego systemu w rezultacie otrzymają kandydatów, którzy wszyscy myślą i działają w ten sam określony i zaplanowany sposób. Ale zero innowacyjności.
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:22
          @dexterek01 - dokładnie tak.
          I oczywiście, o ile nadal nie ma jakiejś uniwersalnej metody na przetestowanie umiejętności myślenia i tak dalej, to z drugiej strony jasne jest, że jakakolwiek metoda oparta na bezpośredniej weryfikacji daje lepsze wyniki niż automaty.
          Sprawdzanie "myślenia" automatem z definicji brzmi dziwnie. Test Turinga w rzeczywistości sprawdza poziom BRAKU myślenia.
          Naturalnie metoda najbardziej efektywna jakościowo, czyli owa bezpośrednia weryfikacja nie oparta na "automacie" jakiegoś rodzaju - jest najbardziej czasochłonna, pracochłonna, i kosztowna. Tak już jest.
          • dexterek011 Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT 21.11.10, 15:14
            Tyle że wielkim koncernom rzadko zależy na najlepszych. Zawsze w korporacji promowanie jest przeciętniactwo. Najwyżej zachodzą Ci, którzy nigdy się nie przeciwstawiają szefostwu, zawsze wykonują polecenia, może czasem podłożą komuś świnię lub ukradną czyjąś pracę.
            Tak naprawdę Nokia-Siemens, Tieto itp. poszukują klepaczy kodu za niewielkie pieniądze, a nie ludzi wiedzących co i jak zrobić.
            • Gość: Pawel Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 21.11.10, 19:36
              Zgodzę się do pewnego stopnia. Autor pewnie wyciąga wnioski na podstawie pracy w Polsce.
              Za granicą (np. w Szwecji, gdzie pracowałem) promuje się ludzi z umiejętnościami i inicjatywą. To zazwyczaj zależy od kultury i stylu zarządzania w firmie.
        • Gość: gość Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.10, 12:29
          "PEOPLEWARE" - tam pisze wszystko o tym, jak rekrutowac informatykow i w jaki sposob organizowac prace

          Jak widac w wielkich koncernach i malch firmach szefowie nie potrafia czytac.
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:41
            Metody automatyczne oferują zysk jedynie poprzez zwycięstwo ilości nad jakością. Jeżeli dla kogoś zwycięstwo ilości nad jakością jest zadowalające, życzę mu powodzenia, ale beze mnie :)
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:37
          at dexterek:
          Dokładnie tak. O ile rzeczywiście nie ma uniwersalnej metody na przetestowanie jakości myślenia, to jest od dawna jasne, że bezpośrednia weryfikacja daje lepsze wyniki niż automaty. Sprawdzanie myślenia automatem jest w pewien sposób sprzeczne. Test Turinga w rzeczywistości sprawdza BRAK myślenia.
          Nadto, jest również jasne, że najbardziej efektywna jakościowo metoda, jest, jak zwykle, najbardziej czasochłonna, pracochłonna, i kosztowna, choć daje najlepsze wyniki.
          Tak już jest.
        • Gość: bella96 Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: 195.82.180.* 21.11.10, 15:12
          Dexter - ale tutaj o to własnie chodzi, żeby zatrudnić "klepaczy" tyle, że dobrych.
          Wierz mi - siedzę po tej drugiej stronie biurka i rozmawiam z ludźmi, a preferuję model firmy, w którym obie strony mają do siebie szacunek.
          Inaczej zatrudnia się człowieka, który modeluje soft i wprowadza w życie innowacyjne pomysły, a zupełnie inaczej zatrudnia się zwykłego klepacza. Nie bronię tej firmy i moim zdaniem to jest klasyczny opłacony za va 8000zł advertorial w wyborczej ale zważ, że lepszy jest klepacz taki, który zna algorytmy, wzorce projektowe i biblioteki niż taki klepacz, który ich nie zna. Może i nawet nie jest to sprawa płacy tylko szybkości implementacji kodu i to naprawdę można odsiać automatem / testem.

          Miałem już takich kilku jeleni (wypytuję ludzi osobiście, nie stosuję quizów i automatów bo to nie ten kaliber firmy) ale jak mi się trafia człowiek, który "zna XML" bo "wyedytował notatnikiem plik manifestu pod Windows" to mi się nóż w kieszeni otwiera. I do tego na początek chce zarabiać od razu 60zł/rbh netto...

          P.

          P.S. Własnie o tym mowa.
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 17:40
            Hmm. Ja bym na takie pytanie odpowiedział, że nie wiem, czy znam,
            ale mogę powiedzieć co o XML wiem, i Pan sobie oceni :) bez google i wikipedii -
            extended markup language Jest to umowny język zapisu danych zapisany za pomocą czytelnych stringów ( w tym reprezentacji string elementow binarnych), zbudowany
            z ustrukturyzowanych dowolnie konstrukcji zawierających nazwy elementów,
            oraz ich treści, zebranych w klasy i podklasy. Powiedziałbym też, że strukturę
            konkretną określa schema / DTD, sam sposób zapisu jest następcą klasycznego
            RPC ( xml-rpc ), i jest uzywany w aplikacjach typu soap. Jego zaletą jest uniwersalność i względna prostota obsługi, a wadą ilość przesyłanych danych ( szybkość ). Zamiana reprezentacji jakiegoś obiektu na xml lub z powrotem nazywana jest serializacją lub deserializacją , i w każdym praktycznie języku są gotowe metody i funkcje dokonujące takiej operacji.
            XML jako struktura zapisu łączy się z formatami obiektowych baz danych, takimi jak ldap, albo medyczny format DICOM. Mam także mgliste pojęcie o tym co to są wzorce, do czego służy xpath, i jeszcze paru rzeczach.
            Ale gdyby mi Pan "kazał" tu, na miejscu, w 5minut, napisac program w javie który będzie działał i odpytywał zadany plik o atrybut X obiektu Y posiadającego takie a takie określone cechy, to bym nie napisał, bo musiałbym zajrzeć do manuala klas w javie czy perlu, żeby sprawdzić jak nazywa się konkretna metoda deserializująca.
            I co, przyjąłby mnie Pan na programistę javy? ;-)
            • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Skończy się jak ze wszystkimi testami w IT IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 17:45
              Zastrzegam sobie, że pytam hipotetycznie, bo nie szukam w tej chwili pracy, a już na pewno nie jako programista java. Ale co Pan sądzi o takiej odpowiedzi? Dobra, niedobra? Z ciekawości?
        • Gość: gość Link IP: *.icpnet.pl 07.05.13, 21:38

          wyborcza.biz/biznes/1,101562,8689868,Komputer_zatrudni_programiste.html
    • Gość: Ah4PiePaiv8u Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 20.11.10, 16:19
      "Według informacji "Gazety" rozwiązanie do automatycznych testów programistów już kilka miesięcy temu analizował Google znany ze skomplikowanego i wieloetapowego systemu rekrutacji. Potwierdziły to nieoficjalnie dwie osoby z dwóch różnych europejskich biur koncernu. "
      Ah, Google, z nimi też rozmawiałem. Ogólnie mówiąc, wysłałem im odpowiedź na ogłoszenie o pracy. Zadzwoniła do mnie miła Pani, i zapytała swoim kalifornijskim, czemu chciałbym pracować dla google. Na to odpowiedziałem, że skoro do mnie oddzwonili, to najwyraźniej są zainteresowani moją kandydaturą, tzn rzekłem, że właściwie to pomyślalem, że to oni chcą mnie zatrudnić.
      Podobnie wyglądała rozmowa z panem technikiem, "specjalistą od śpiewu i mas",
      pan bardzo chciał poznać moje kwalifikacje, ale wyłącznie za pomocą przygotowanego zestawu pytań, na które zresztą odpowiedziałem. Natomiast zupełnie nie interesowało go poznawanie moich kwalifikacji poprzez ewentualne zaprezentowanie przeze mnie tego, co mam do zaprezentowania w przedmiotowym zakresie określonym przez google w opisie wakatu.. No i, jakoś, nie dogadaliśmy się :)
    • Gość: Ahk4iePaiv8u Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 20.11.10, 16:27
      Mniej więcej dziewięciu potencjalnych pracodawców na każdych dziesięciu, (czyli, hipotetycznie, dziewięćdziesięciu na każdą setkę firm z jaką podjąłbym rozmowę ), nie szuka dobrego programisty. Szukają kogoś, kto zadowalająco odwali robotę, za którą już skasowali klienta, żeby się klient z bezczelnymi żądaniami typu "ma działać" - odczepił. I to oczywiście kogoś, to odwali tę robotę zadowalająco, za cenę odpowiednio niską, żeby za bardzo pracodawcy po kieszeni nie trzepnęło z tej złotej gory, co się udało na nią klienta, za przeproszeniem, "naru..." :)
    • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 20.11.10, 17:12
      Sądzę, że z takiego systemu, skorzystają dwa rodzaje pracodawców - primo naiwni, którzy sądzą że tanim kosztem ( tanim, tzn oszczędzając na używaniu własnego rozumu ), obskoczą problem, oraz ci, którzy doskonale wiedzą że go nie obskoczą, ale im nie zależy, byle znaleźć jelenia-pracownika co się da nabrać na rozwiązywanie teścików i "bezwzględną" sprawiedliwość komputerka. "To nie nasza wina, ale nie mozemy Pana przyjąć, no bo, wie Pan, za słaby wynik Pan uzyskał, nie my przygotowujemy te testy, my tylko z nich korzystamy" - powiedzą, i ta odpowiedź będzie musiala wystarczyć komuś kto stracił godzinę lub więcej na teściki bez możliwości "oddania" pięknym za nadobne.
      Konkludując - obydwa te rodzaje pracodawców to nie są pracodawcy, dla jakich chciałbym pracować. Wierzcie mi lub nie, gdybym nie był wystarczająco dobry, żeby wybierać sobie pracodawców, nie wiedziałbym, że to tak działa..
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 20.11.10, 17:16
        I jeszcze coś, bardzo mnie ten temat poruszył.
        "Proszę Pana, w naszym procesie rekrutacyjnym chcemy zatrudnić ponad 100 osób, myśli Pan, że mamy czas odpowiadać na testy 1000 kandydatów", taką odpowiedź usłyszę zapewne od przedstawicieli pracodawców na tym forum tutaj.
        Na to zwykle odpowiadam "No cóż, to może chociaż uda się Panu zgadnąć, do ilu pracodawców wysłałem życiorys, ilu pracodawcom odpowiedziałem na ogłoszenie?"
        :)
        • Gość: Kuba Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.10, 10:24
          Jestes bardzo smutnym człowiekiem. Ludzie nie chcą z tobą pracować nie dlatego ze jesteś niezrozumianym geniuszem tylko dlatego, że jesteś zgorzknialym trolem.
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 11:55
            Ależ zdziwiłbyś się ilu chce, wystarczająco wielu, żebym nie miał powodów do zgorzknienia %-) Zastanów się :) JAKI rodzaj ludzi NIE CHCE ze mną pracować? :)
            • Gość: ja Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.w92-145.abo.wanadoo.fr 21.11.10, 14:20
              Znam takich jak ty, geniusz który z nikim nie potrafi się dogadać, zakompleksiony i antysocjalny. Jądro linuxa na pewno potrafisz przekompilować ale wszyscy w pracy na ciebie patrzą z politowaniem. Eh, ja już wolę normalnego programistę z którym normalnie da sie pogadać.
              • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 14:36
                Przekompilowanie jądra linuksa to nie jest szczególny problem, można się tego nauczyć po lekturze raptem kilku stron poradnika typu step-by-step-howto.
                Nie jest to szczególny problem zwłaszcza w porównaniu z zaproponowaniem klientowi rozwiązania które będzie działalo, i to będzie działalo dobrze, niezależnie od tego jaki numerek będzie mieć wersja kernela czy ile Hotfixów na windows będzie na nim zainstalowane.
                Sugerujesz, że ty tego nie potrafisz, i dlatego wolisz rozmawiać z ludźmi, z którymi możesz pogadać, czyli z tymi którzy również tego nie potrafią, za to umieją "normalnie" gadać? Policz dobrze, spójrz na ten wątek, z iloma osobami się nie dogaduję, a z iloma się dogaduję? Z politowaniem patrzą na mnie wyłącznie osoby o poglądach podobnych do twoich. Nawet jeżeli jest ich więcej, są to osoby których opinią z wymienionych przeze mnie powodów specjalnie się nie przejmuję.
                pozdrawiam :)
              • Gość: franko Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.chello.pl 21.11.10, 15:03
                A w jaki sposób to zmierzysz testem?
                • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 17:58
                  "Reakcja rumieńcem, gwałtowne powiększenie tęczówki? Ile pytań przeciętnie trzeba, aby to wykryć?"
                  "Co takiego, Tyrell?"
                  "Ile pytań?"
                  ;-))))))))
      • Gość: franko Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.chello.pl 21.11.10, 15:02
        Jeśli Nokia-Siemens w Krakowie ma mieć taką atmosferę pracy jak we Wrocławiu stary Siemens (wireless) oraz Rec, to proponuję się poważnie zastanowić...
    • Gość: sum Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.10, 09:46
      piszesz i odpowiadasz sam sobie ... ???
      trochę mi Cię żal
      ps. nie przysyłaj cv do naszej firmy - nie chcemy takich ludzi ...
      • klaun.szyderca Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? 21.11.10, 10:43
        Ani do naszej :) Całe szczęście, że my nie bawimy się w testy online, tylko przez godzinę inni programiści z działu rozmawiają z potencjalnym kandydatem. Dzięki temu na tym etapie można odrzucić takie nieprzystosowane społecznie jednostki :)
        • mara571 to chyba zalezy od ilosci kandydatow 21.11.10, 11:23
          masz 50, chcesz zatrudnic 2, to na poczatek taki test jest OK.
          Wybierzesz 10 do nastepnej "eliminacji".
          • Gość: usak Re: to chyba zalezy od ilosci kandydatow IP: *.asm.bellsouth.net 21.11.10, 13:08
            Oczywiscie. Takie testy komputerowe to jedynie wstepna selekcja wykluczajaca kandydatow nie posiadajacych podstawowej wiedzy w temacie.
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:01
          A na czym polega przystosowanie społeczne? Skoro takich nie chcecie, to jakich chcecie? Sądziłem, że wyraziłem jasno opinię przeciwko "testom online", czyżbym nie wyraził się przejrzyście? Więc czym charakteryzuje się jednostka społecznie przystosowana, oprócz tego że się daje naciągać ? Jak zespół wykona projekt, dzieli się z kolegami po równo niezależnie od tego kto ile zrobił, a jak nie wykona, bohatersko bierze porażkę na siebie? Znaczy, społecznie przystosowany, to ten, co pomaga wszystkim, i najlepiej nigdy nie potrzebuje pomocy? Jak taki ktoś wychodzi na plus? Czyim kosztem? bardzo mnie to ciekawi :)
          pozdrawiam :)
          • klaun.szyderca Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? 21.11.10, 12:32
            Jesteś zapewne dość inteligentnym kolesiem, więc dobrze wiesz o co chodzi - często nawet po półgodzinnej rozmowie widać, że człowiek po prostu nie pasuje do zespołu i tyle. Albo jest zbyt skoncentrowany na sobie, albo nosi głowę za wysoko w chmurach i wypowiada się z pogardą o gorszych (w jego mniemaniu) od siebie, albo podkreśla, że jest graczem indywidualnym a resztę zespołu traktuje jak kulę u nogi. Albo jest zwyczajnie niesympatyczny.

            Bądźmy szczerzy, większość projektów IT z zakresu JavaEE (to akurat moja działka), to nie żadne rocket science - nie potrzeba do tego geniuszy, ale ludzi którzy potrafią współpracować z innymi, dzielić się swoją wiedzą, nie wywyższają się i zwyczajnie nie rozwalają zespołu swoim zachowaniem.
            • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:48
              Hmm. Herr klaun, a od kiedy to wypowiadanie się z szacunkiem o gorszych od siebie jest objawem rozumu, a nazywanie lepszych rzeczy - lepszymi, i gorszych - gorszymi, objawem negatywnym? Albo ktoś umie wystarczająco, albo nie. Jeżeli kogoś, kto nie umie, nazywam kimś, kto umie - oszukuję siebie, jego i pracodawcę, i nie należy się spodziewać dobrych efektów takiego postępowania..
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:09
        Prosta logika - wedle zasad "przystosowania społecznego" nie opłaca się być najlepszym. Ponieważ najlepszy, z definicji, zawsze wnosi najwięcej, i jednocześnie potrzebuje najmniej, zatem nie jest zainteresowany "wymianą".
        Podczas kiedy najgorszy zawsze jest zainteresowany zawsze, ponieważ jego wkład zawsze wynosi mniej niż zwrot. Mając najmniej do zaoferowania ma najwięcej do zyskania w jakiejkolwiek współpracy opartej na bliżej niesprecyzowanej "wymiane", "wzajemnej pomocy" i "ogólnego zrozumienia".
        Tak wygląda wasze społeczeństwo, Panie i Panowie, o ile się na nie powołujecie, wybór należy do was :)
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:17
          Hmm, tak. Tylko potem nie płaczcie, jak zgodnie z waszą zasadą że "ręka rękę myje", okaże się, że każda ręka chce być umyta, natomiast brak jest rąk, które chcą myć :)
          Jak-znam-życie oczywiście płakać będziecie, I oczywiście będzie to wina owych nieprzystosowanych jednostek, co bezczelnie odmówiły mycia rąk wszystkim, zgodnie z racjonalną zasadą, że każdy jest w stanie, lepiej lub gorzej, umyć się sam :)
        • Gość: t Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 21.11.10, 13:39
          No wiec, to wcale nie jest takie "czarno-biale" jak piszesz.

          Z mojego blisko 10-cio letniego doswiadczenia wiem, ze relacje inzynier bardziej - mniej doswiadczony sa bardziej skoplikowane niz to opisujesz.

          Sam osobiscie musialem opuscic firme, bo komus przeszkadzalo, ze wiem za duzo, latwiej przyswajam wiedze i mam dobre relacje z innymi ...
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 14:24
            Zgadza się. Mam doskonałą świadomość, że świat wygląda tak jak wygląda, i oczywiście również, w ciągu 15-letniego ;-) doświadczenia takich sytuacji doświadczyłem
            Ale spójrz na to w ten sposób - po pierwsze dzięki temu dziś nie pracujesz, nie dokladasz się do dorobków firmy, w której komuś przeszkadza że dużo wiesz, łatwiej przyswajasz wiedzę i masz dobre relacje z ludźmi, no i nie musisz, personalnie, tego znosić.
            Ponadto, jeżeli masz 10 czy więcej lat doświadczenia, to z całą pewnością już wiesz, że doświadczenie to nie wszystko - często lepiej dogadasz się z kimś kto ma mniej doświadczenia, za to więcej innych wartościowych cech ( jak wyobraźnia, czy inne ), niż z kimś, kto wprawdzie ma i 15 lat doświadczenia, ale jego doświadczenie sprowadza sie do zapamiętania listy metod dostępnych dla obiektu X klasy Y w .Net.
            Konkludując, świat, jak wiemy, kręci się coraz szybciej, i szybciej, a technologie IT szybciej niż cokolwiek innego (?). Zatem z biegiem czasu, doświadczenie w sensie wiedzy starzeje się coraz szybciej, jego ilość jest coraz mniej warta, a coraz więcej warte jest "doświadczenie" rozumiane jako wszystko nie związane z ilością wiedzy
            nt. API danych produktów, itp. Wiedza "ogólna" zyskuje coraz więcej w porównaniu ze szczegółową, uniwersalność kosztem specjalizacji. Ponieważ nie wiadomo co będzie, czym trzeba będzie się zająć w odpowiedzi na zapotrzebowanie firmy, aby zatrzymać posadę w razie czego. Metody szkalowania, podkladania świń i eksterminacji lepszych oczywiście odrzucam.
            N'est-ce pas? :)
            • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 14:31
              Jako zgorzkniały troll, jak mnie tu wyżej określono, serdecznie polecam patrzenie na jasną stronę życia ;-))))))
            • Gość: t Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 21.11.10, 14:59
              C'est vrai.
            • Gość: franko Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.chello.pl 21.11.10, 15:08
              Masz rację...ja jako stary sprzętowiec (C,assembler) zacząłem pracować w obiektówce no i mam takie spostrzeżenie, że ogólnie jako informatyk/programista/projektant powinno się pracować jak najkrócej. Technologie zmieniają się tak szybko, że nic nie da to, iż masz 10-letnie doświadczenie w asemblerze x86. Przyjdzie ktoś, kto zna nowy hiper-super setny język skryptowy czy zna .NET czy kolejną n-tą mutację Javy i cię po prostu wygryzie...inaczej się projektuje w .NET, inaczej w C++, inaczej w Javie. Proszę mi tu nie wciskać głodnych kawałków o uniwersalnośći 'obiektowości' - to dobre dla studencików...życie weryfikuje niektóre szkolne teorie
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Ah4iePaiv8u - masz jakiś problem ? IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 12:55
        Hmm, mister sum, a od kiedy to odpowiadanie samemu sobie, czyli samodzielne rozwiązywanie samodzielnie wygenerowanych problemów, jest powodem do żałowania kogoś? Chyba tylko przez tych, którzy chcieliby zyskać na rozwiązaniu problemów postawionych i rozwiązanych przez ich twórców, wkładając w te rozwiązania im mniej tym "lepiej". Sugeruję przemyślenie stanowiska w tej kwestii :)
    • Gość: tigga Komputer zatrudni programistę IP: *.chello.pl 21.11.10, 11:20
      Jeżeli zrozumieliście z tego artykułu że "system decyduje" o kwalifikacjach i jest to jedyny etap rekrutacji to.... mam nadzieję że nie spotkam w moim życiu żadnego wytworu waszego programowania.
      • Gość: Kuba Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.10, 12:10
        +1
    • Gość: ciotka zestaw smętnych megalowmanów IP: 91.188.112.* 21.11.10, 13:27
      klepiących kod jak chińczycy plastikowe zabawki. A skończy się jak w przypadku menadżera, który w przypływie patriotycznego uniesienia, zredukował sam siebie
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: zestaw smętnych megalowmanów IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 13:36
        +1 ;-))))
    • Gość: furtooo Komputer zatrudni programistę IP: 46.113.83.* 21.11.10, 13:32
      zobacz też na to forum finansowe:

      mimk.pl/
    • Gość: t Komputer zatrudni programistę IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 21.11.10, 13:52
      Hmm, ktos skasowal moj wpis ? ...Nawet tutaj nie lubia "lepszych" ;-)
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 13:56
        Forum ma jakiś rodzaj umyślnego lub nieumyślnego błędu, być może spowodowanego moderacją - posty pojawiają się z opóźnieniem, zdaje sie ze jest to tez jakos oparte na porównywaniu czasu, byc moze przez cookies, w kazdym razie zdarza mi się, że publikuję to samo drugi raz, i pierwszy wpis pojawia się już po opublikowaniu drugiego. Taka natura tej aplikacji :)
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer zatrudni programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 13:59
          ..a posty "usunięte" pojawiają się, o ile pamiętam, z przysłoniętą treścią i informacją że post narusza regulamin i został ukryty/usunięty/zapluty/zamazany :)
    • wkkr A kto powiedział że te testy 21.11.10, 14:50
      rozwiązywane są poza kontrolą rekrutującego?
      Nie trudno sobie wyobrazić sytuację gdy na jednym z etapów rekrutacji potencjalni kandydaci sostają wpuszczeni do sali z terminalami. Tam dostalą łacza do zadań ktore mają rozwiązać. Nad rzetelnością testu nie muszą czuwać kosztowni informatycy tylko np tani ochroniarze lub HRowcy.
      PS
      Przecież tak mniej więcej wyglądają testy teoretyczne na prawo jazdy.
    • rraleighh Komputer pomoze zatrudnic programistę 21.11.10, 15:47
      Mysle, ze w komentarzach przewija sie pewne nieporozumienie, ktore chyba osobiscie powinien sprostowac ktos z Codility lub ewentualnie autor artykulu.

      Otoz, w ten sposob nie da sie testowac zadnych wyrafinowanych umiejetnosci, tylko absolutnie podstawowy zdrowy rozsadek programistyczny. O co chodzi, kazdy moze sie przekonac robiac przykladowy test na stronie Codility.
      • Gość: Ahk4Paiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 16:38
        Sprobowalem :) Ten online-edytor w operze sie troche wykrzacza, to raz.
        Dwa, napisalem rozwiazanie, prostą funkcję, z tym ze na jej początku
        było podstawienie argumentu z wejścia, a ja do testowania
        podstawilem sobie parametr fixed statycznie zamiast shift ( wybrałem perla ).
        W efekcie argument podstawiony przez program testujący został
        nadpisany przez mój statyczny, zatem rozwiązanie podane przez mój program,
        które dla konkretnego mojego wejscia było prawidłowe - oczywiscie nie zgodziło
        się w wejsciem testera , poniewaz TABLICA wejsciowa testera byla inna,
        zatem byly w niej inne indeksy, o ile jakieś. Wykrzaczanie sie edytora
        w operze powoduje problemy z wyswietlaniem , znaczki sie rozmazują,
        średniki i cudzysłowy przy stringach się dublują , musialem wielokrotnie
        przeklejać do swojego edytora i z powrotem, zeby sprawdzić składnię.

        ...

        quod erat demonstrandum. ma to dowodzić, ze nie umiem napisać tak prostej funkcji, i postawić mnie w sytuacji tego co nie umie?
        Może ja zrobię taką stronę, i panowie z codility sie u mnie przetestują, co?
        Człowiek analizujący mój wynik zatrudniłby mnie, ponieważ to co zrobiłem, dowodzi,
        że nie tylko potrafię napisać taką funkcję i wiem co/gdzie/jak , przynajmniej podstawowo, w wybranym przeze mnie języku, a nadto potrafię wskazać błędy w konstrukcji automatu weryfikującego.
        Ale automat mój wynik oznaczył jako błędny, i odpadłem :)
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 16:43
          BTW - żeby nie było, że zrobiłem to złośliwie.
          Sądzę, że przy pisaniu dowolnej funkcji, "podstawienie" konkretnego fixed
          przypadku zgodnego z założeniem ( w tym przypadku tablicy elementów integer ),
          jest raczej standardowym zachowaniem?
          Tzn najpierw się zaczyna od sprawdzenia, czy z jakimś zestawem argumentów,
          o którym wiemy że jest semantycznie - działa, a potem czy z dowolnym, spełniającym
          założenia działa. To raczej standardowa praktyka programistyczna, prawda?
          Upraszczając - jezeli piszę funkcję która ma wydrukować string wejściowy
          na ekranie, piszę str = alamakota, potem print str , i sprawdzam, jezeli
          na alamakota dziala, przypuszczalnie bedzie dzialac na tytusmakolta i kazdym innym. Ale uzywam konkretnego ,testowego stringa do wstepnego przetestowania,
          zdziwilbym sie, gdyby ktos tak nie robil..
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 16:55
            Tak sobie myślę - czy osoba której na tym teście wyszło 5+, tj hipotetycznie,
            nawyzsza możliwa ocena jest lepszym programistą niż ja ? Innymi słowy, czy jeżeli potrafił napisać tę prostą skądinąd funkcję, tak, żeby automat weryfikujący dał mu najwyższą możliwą notę, czy oznacza to, że mając do czynienia z hiperskomplikowanym problemem wymagającym zastosowania trzech czy czterech różnych technologii, w celu, powiedzmy, połączenia danych pochodzących z Lotusa, w SQL i otrzymania wyniku w Excelu - dałby sobie radę? Czy powiedziałby, że on to jest dobry w perlu albo w ruby, ale w na SQL to sie nie zna za bardzo, i niesprawiedliwe jest dawanie mu zadań częściowo w lotusie, czesciowo w PL/SQL i czesciowo ( obraza boska ! ) w Excelu?
            Lipa, panie i panowie specjalistki i specjaliści, moim zdaniem :) i tyle :)
            • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 17:01
              lol :) Proponuję, żeby w następnej wersji systemu codility, zadaniem
              było napisanie tejże funkcji, ale trzymając się lewą nogą za prawe ucho %-)
              To musiałby być mastah, żeby napisać to w takich warunkach.
              Albo, jak w takim filmie jednym co oglądałem, z tym wilkołakiem, Hugh Jackmanem,
              co był tym, no, hakerem najlepszym był, i włamywał się do FBI w 30 sekund , podczas kiedy pani pod stołem jednocześnie robiła mu .. no wiecie.. :)
              Takie pomysły, to są rodem z takich filmów :)
              :D
              • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 17:06
                Jakbym był cwany, a nie jestem za bardzo, to bym sobie teraz ustawił proxy,
                wyczyścił cache przeglądarki albo użył drugiej, przygotował zadanie, i zakładając,
                że testowe zadanie jest jedno, zwycięsko wkleił wam tutaj jakoś link do screenshota
                z koroną z zielonymi listeczkami i oceną 997+.. adresów IP to ja mam dużo, więc
                nawet jeżeli tych testowych jest powiedzmy z dziesięć, to bym dla rozrywki obskoczył wszystkie :) Ale nie jestem aż tak cwany, to co, pewnie umrę z głodu? :D
                • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 17:29
                  Hmm, tak. Wynalazek zresztą nie jest nowy, czy komuś coś mówi "brainwatch" ?
                  Kiedyś była taka firma zajmująca się PO PROSTU testami, no, przygotowująca testy, rozne dla uczelni, dla pracodawcow, z tysiąca dziedzin, po prostu testy online.
                  Dowiedziałem się o niej, jak jeden z potencjalnych pracodawców zażądał żebym
                  wykonał taki test z MS SQL Server - test wyboru, zrobiłem z wynikiem, bodaj na 4,5.
                  I wiecie co? Jak już zrobiłem, to pan z dziką rozkoszą zaprosił mnie na spotkanie ( nie podam nazwy firmy ), robiąc sobie bardzo duże nadzieje w związku z dobrym wynikiem.
                  Ale zaproponował cenę mniej więcej o połowę mniejszą niż ta której ja oczekiwałem..
        • rraleighh Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę 21.11.10, 18:01
          Witam :) to musi dzialac na kazdym wejsciu, Codility testuje Twoj program na kilku zestawach danych od bardzo malych do bardzo duzych, tak wiec musisz dopuscic dowolne wejscie.

          Nawiasem mowiac, o ideologii Codility dosc jest sporo jest na firmowym blogu. Nie wszystko jest tam elegancko napisane, ale w kazdym razie wymog "skalowalnosci" jest dosc precyzyjnie opisany.
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 18:05
            Wpisałem tam też, jako komentarz
            #if scale_of_input > VERY_HUGE_MAXIMUM then die ( error )
            ale weryfikator-automat z oczywistych przyczyn tego nie wzial pod uwage :)
            • rraleighh Re: Komputer pomoze zatrudnic programistę 21.11.10, 18:40
              Hej, musisz wziac pod uwage, ze jesli sie nie myle, to tam nie ma zadnych elementow inteligentnej weryfikacji [weryfikacja = bagno od strony teoretycznej].

              Po prostu Twoj kod jest wykonywany na zadanych blokach danych i porownwany ze wzorcowym wynikiem.
    • Gość: Pawel Nowość? Takie programy istnieją od lat (TeckChek) IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 21.11.10, 19:09
      Nic nowego!
      Od conajmniej kilku lat istnieją juz sprawdzone sposoby, jak testować umiejętności programistyczne, np. IKM TechChek
      Niektóre firmy mają własne testy on-line, np. Bloomberg
      • rraleighh Re: Nowość? Takie programy istnieją od lat (TeckC 21.11.10, 19:52
        Ten TeckCheck wyglada na zestaw testow on-line.

        Czy tam wpisuje sie wlasny kod a TestCheck go wykonuje i porownuje ze wzorcem?
        • Gość: Pawel Re: Nowość? Takie programy istnieją od lat (TeckC IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 21.11.10, 20:47
          Wlasnego kodu sie nie wpisuje. TeckChek sprawdza wiedzę dot. konkretnego języka oprogramowania (ja miałem test z C++).
          TeckChek jest testem wyboru (multiple choice), w wielu pytaniach należy podać wynik działania jakiegoś algorytmu, lub wybrać kod, który daje konkretny wynik. Stopień trudności jest adaptowany do uprzednio udzielonych odpowiedzi. Testowany jest szeroki zakres zagadnień, raport z testu pokazuje mocne i słabe strony kandydata (np. exception handling, kontenery STL, auto/smart pointers, projektowanie obiektowe, ...), przykład w dokumencie: www.ikmnet.com/files/IKM_Teckchek.pdf
          • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Nowość? Takie programy istnieją od lat (TeckC IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 22:02
            No, to już zdecydowanie lepiej niż system opisywany w artykule, w sposób bardziej przemyślany. Coś jak w tym "brainwatchu" czy "brainbenchu" o który wspominałem. Jasne jest, że ktoś, kto jest w stanie zrozumieć i opisać działanie dowolnie wskazanego algorytmu, byłby, teoretycznie przynajmniej, w jakimś tam czasie, zdolny do napisania przynajmniej podobnego. Poza tym przy takich pytaniach oczywistej jest, że CZŁOWIEK musi analizować wyniki, np. ocenić czy opis udzielony przez kandydata rzeczywiście ma się jakoś do prawdy. Czyli potwierdza się to co mówiłem wcześniej, że jednak opłaca się POMYŚLEĆ i stworzyć coś ambitniejszego - mimo, że wymyślenie będzie trwało dłużej, i kosztowało więcej.
            Aczkolwiek, mimo wszystko, dobrze jest zdawać sobie sprawę - te słowa kieruję do kandydatów, że samo przeprowadzenie takiego testu, może być użyte przez potencjalnego pracodawcę do zasugerowania kandydatowi, że jest słabszy, niż jest.
            Pół biedy, o ile jest to prawda, tzn o ile kandydat rzeczywiście jest słabszy, niż myśli, że jest, tzn wydaje mu się że jest taki super, a w rzeczywistości, choćby w porównaniu z innymi, wypada blado. Tylko że kandydat, zwróćmy uwagę, nie zna wyników innych osób. Jeżeli wyjdzie mu 86% powiedzmy, a wszystkim pozostałym wyszło 84%, pracodawca oczywiście ten fakt ukryje.
            Zatrudniając nawet tylko 10 osób, jeżeli uda mu się namówić je do obniżenia oczekiwanej stawki o głupie 500 zł, zyskuje na czysto pięć tysięcy miesięcznie, czyli sześćdziesiąt tysięcy rocznie, co starcza na zatrudnienie jednej osoby więcej, o podobnych kwalifikacjach, lub zwraca na dzieńdobry koszt wynajęcia HR-owca ze specjalistycznej firmy zajmującej się takimi mykami. Molochy tak działają.
            Dlatego, tak sądzę, należy patrzeć również z jaką firmą rozmawiamy. A optymalnym i skądinąd sprawiedliwym, wg mnie, rozwiązaniem, wykluczającym jakieś psychologiczne gierki, jest, jak pisałem wyżej przetestowanie PRACODAWCY. Skoro on testuje mnie do czego ma święte prawo, bo moze stawiac wymagania jakie sobie życzy jak sobie życzy, no to ja też powinienem mieć. Proponuję na spotkanie z pracodawcą stosującym testy przygotować zestaw 3-5 pytań, jeżeli nie technicznych, skonstruowanych podobnie do testu, to skonstruowanych w ten sposób, żeby obnażyć pewne krętactwa. Np. (nietechnicznie)

            1) Kto, według Pana, szanowny potencjalny pracodawco, stoi w lepszej sytuacji przy uzgadnianiu stawki, strona która podaje wysokość stawki, czy strona która akceptuje lub odrzuca wartość podaną przez drugą stronę?

            2) Ja mogę powiedzieć, czemu chciałbym ( o ile chciałbym) pracować dla was. Czemu chcielibyście Państwo, żebym pracował dla Was?

            3) Komu i dlaczego zależy na umowie na czas nieokreślony? Słabemu kandydatowi zatrudniającemu się w super warunkach, czy wybitnemu kandydatowi zatrudniającemu się na (hipotetycznie) kiepskich warunkach? Czy nie jest tak, że wybitny kandydat nie musi się obawiać że zostanie zwolniony, a dobry pracodawca, nie znając z góry pracownika, obawia się przyjąć nieznaną osobę na zawsze? Może podpiszemy na początek na jeden rok? Czy dobry fachowiec zarabia na tyle mało, że potrzebuje kredytu na zakup samochodu, i jest zainteresowany warunkami w jakich bank chętniej mu go udzieli?

            4) Pan nie zna mnie, a ja nie znam Pana, zatem skoro ja nie żądam stawki o połowę wyższej na okres próbny, to czemu Pan proponuje stawkę o połowę niższą? Kto więcej traci im dłuższy okres próbny i niższa w nim stawka. Czas, to pieniądz, komu z nas, hipotetycznie, łatwiej przyjdzie zainwestować czas i pieniądze w dobrze rokujący kontrakt? Czy nie byłoby sprawiedliwie, żeby określił Pan dowolną długość okresu próbnego, ale za stawkę jaką uzgodniliśmy jako pełną? Jestem zdania, że dobrego fachowca, za jakiego się uważam, pracodawca taki jak Pan potrafi rozpoznać w ciągu dwóch tygodni. Może więc umówimy się, że okres próbny będzie wynosił tylko dwa tygodnie, ale NIC Pan za ten czas nie zapłaci? Jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie udowodnię że jestem dobrym fachowcem, raczej nie udowodnię tego przez 3 miesiące. Stać mnie na to, żeby zaryzykować te dwa tygodnie bez zysku, ponieważ jestem pewien że jestem dobrym fachowcem i że będzie Pan zainteresowany podpisaniem ze mną umowy.

            i tak dalej, i tak dalej.. Oczywiście, jeżeli znajdujemy się w sytuacji w której jesteśmy pod ścianą, kasa się skończyła i wisi nad nami widmo głodu, musimy akceptować cokolwiek. Podając stawkę, pamiętajmy, że pracodawca przypuszczalnie skrzywi się profilaktycznie - jakąkolwiek podamy. Jeżeli nawet zapłaciłby dwa razy tyle i ucieszy się że chcemy tak mało, będzie chciał, żebyśmy myśleli, że jesteśmy warci tylko tyle, albo niewiele więcej. Nie warto pracować dla kogoś, kto stosuje takie triki, no chyba, że satysfakcjonuje nas układzik w którym ktoś oszukuje nas, my o tym wiemy, i oszukujemy tego kogoś i on także wie o tym. Ale mnie, na przyklad, takie układziki nie odpowiadają, jestem wart swojej wysokiej ceny ;-)
            Dobrowolność podjęcia pracy jest fikcją, o ile jedna ze stron nie ma wyboru - albo kończą jej się pieniądze i musi gdzieś pracować, albo jej projekt się sypie i na gwałt potrzebuje specjalisty, któremu zapłaci znacznie więcej byle go uratował.
            Sformułowania typu "jeżeli Pan nie chce, nie musi Pan" ( u mnie pracować / mnie zatrudniać ) któraś strona zawsze używa pierwsza. I to zwykle jest ta strona, która chce coś na przeciwnej wymusić, wiedząc doskonale, że to nie musi być prawda, a strona poddawana szantażowi tego rodzaju może być "pod ścianą".
            • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Nowość? Takie programy istnieją od lat (TeckC IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 22:09
              5) Pan wie doskonale ile przyniosę Panu zysku, otrzymując kwotę X wynagrodzenia. A ja tego nie wiem, i trudno żeby mi się Pan ze swoich zysków spowiadał. Dlaczego zatem, skoro ma Pan pełny obraz sytuacji, a ja częściowy, oczekuje Pan, że ja podam cenę? Jak udaje się Państwu sprzedać swoje produkty klientom, jeżeli nie podajecie im ceny? Ja nie sprzedaję pomidorów, ja kupuję swoje zatrudnienie, utrzymanie, jakość życia, za cenę swojego czasu, umiejętności, i wiedzy. Zatem jak dużo może Pan zapłacić?
              Tylko Y ? No cóż, w takim razie, jeżeli się pan zdecyduje zapłacić kwotę bardziej zbliżoną do [ 2xY ? 1.5xY ? ], proszę do mnie zadzwonić - jeżeli nikt inny mnie do tego czasu nie zatrudni, podejmę pracę u Pana.
              • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Nowość? Takie programy istnieją od lat (TeckC IP: *.net.autocom.pl 21.11.10, 22:13
                Na litość boską, przecież świat się nie zawali, jeżeli pracodawca zadzwoni do ciebie jutro, że zmienił zdanie i zapłaci ci tyle co powiedziałeś. Właśnie przeszedłeś dwu lub trzy tygodniowy hiperskomplikowany proces rekrutacji, testy, rozmowy, warunki, cuda, czekałeś na odpowiedzi na kolejnych etapach dniami lub tygodniami. Coś nie w porządku, jeżeli pracodawca udzieli odpowiedzi za 3 dni? Nagle zaczęło mu sie spieszyć, i ty masz udzielić odpowiedzi od razu?
    • Gość: Pawel Sprawdziłem Codility, metoda nie zachwyca IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 21.11.10, 23:27
      Na podstawie przykladowego testu mogę wyciągnąć wniosek, że test polegający na napisaniu programiku sprawdza wąski jedynie wycinek zakresu znajomości programowania. Czy o to chodzi autorom Codility oraz firmom, które zaierzają go kupić?
      Codility nie sprawdza stylu programowania (przynajmniej bezpłatna próbka), jedynym kryterium jest czas wykonania programu. A co z takimi kryteriami jak przejrzyste pisanie kodu, gdy pracuje się w dużym projekcie i inni programisci będą go modyfikować? Test również nie sprawdza pomysłu/algorytmu, tylko wyniki działania programu.

      Przyklad napisanego programu (według wymagań testu) oraz wyniki testu:

      === program w C++ ===
      01.int equi ( const vector<int> &A ) {
      02. int sumLeft = 0; int sumRight = 0;
      03. int maxInd;
      04.
      05. maxInd = A.size() - 1;
      06.
      07. // counting sumRight
      08. for (int i = 0; i <= maxInd; i++) { sumRight += A[i]; }
      09.
      10.
      11. for (int i = 0; i <= maxInd; i++) {
      12. // i is potential equilibrium index
      13. if (0 == i) {sumRight -= A[i]; if (0 == sumRight) return i; }
      14. else if (i < maxInd) {
      15. sumLeft = sumLeft + A[i-1];
      16. sumRight = sumRight - A[i];
      17. if (sumLeft == sumRight) {return i;}
      18. }
      19. else {
      20. sumLeft = sumLeft + A[i-1];
      21. if (0 == sumLeft) {
      22. return i;
      23. }
      24. }
      25. }
      26. return -1;
      27.}

      === wyniki (bezpłatnego) testu ===

      Solution
      Time used: 10 min.
      Submitted at 2010-11-21 22:11:14, cpp, score: 93.75

      Detected time complexity:
      O(n)
      test time result
      example
      Test from the task description 0.004 s. OK
      extreme_empty
      Empty array 0.004 s. OK
      extreme_first 0.012 s. OK
      extreme_large_numbers
      Sequence with extremly large numbers testing arithmetic overflow. 0.004 s. WRONG ANSWER
      got 2, but it is not equilibrium point, sum[0..1]=4294967294, sum[3..3]=-2
      extreme_last 0.004 s. OK
      extreme_single_zero 0.004 s. OK
      extreme_sum_0
      sequence with sum=0 0.004 s. OK
      simple 0.004 s. OK
      single_non_zero 0.004 s. OK
      combinations_of_two
      multiple runs, all combinations of {-1,0,1}^2 0.004 s. OK
      combinations_of_three
      multiple runs, all combinations of {-1,0,1}^3 0.001 s. OK
      small_pyramid 0.004 s. OK
      large_long_sequence_of_ones 0.016 s. OK
      large_long_sequence_of_minus_ones 0.016 s. OK
      medium_pyramid 0.008 s. OK
      large_pyramid
      Large performance test, O(n^2) solutions should fail. 0.052 s. OK
      • drorat1 Re: Sprawdziłem Codility, metoda nie zachwyca 12.05.13, 17:16
        Ciekawa sprawa że jeśli rozwiązałem testowe zadanie EQUI używając języka pascal oraz python, w pierwszym przypadku (przy tym samym algorytmie) wyszło 74%, w pythonie zaś 100%. Dodam tylko że tablica intów była w pascal typu longint a jej ilość elementów również longint. W języku Python typowanie danych jest dynamiczne. Wniosek z tego jest tylko taki, że nie muszę bawić się w ustalanie jakiego typu ma być zmienna. Wniosek jest tylko jeden. Prościej jest zdać test w języku Python, niż takim Pascalu. Widać tu też jednoznacznie, że Python to nie Pascal.

        A więc sprawa jest prosta. Wybierajcie język Python! Wtedy macie dużą szansę na wysoki wynik (do 100%), bo nie musicie przejmować się jaki typ ustalić (integer, longint, int64).

        A oto poprawny kod EQUI, dający wynik 100%. Możecie sprawdzić na stronie:
        www.codility.com/train i wybrać equi.

        #================================================
        
        def equi(A):
            sum = 0
            sumleft = 0
            sumright = 0
            for a in A:
                sum += a
            for i in range(len(A)):
                sumright = sum - sumleft - A[i]
                if sumleft == sumright:
                    return i
                sumleft += A[i]
            return -1
            pass
        
        #================================================
        


        I to wszystko. Prosta funkcja. Python górą!!!!!

        Czyli co??? Skoro ktoś jest kiepskim programistą pascal (a aplikuje na stanowisko programisty Delphi), natomiast w teście wybiera Python to można sobie zadać pytanie czy Codility jest wiarygodnym miernikiem umiejętności algorytmicznych programisty. Bo Codility wykaże 100%, tymczasem jeśli wybierze pascal, stosując dokładnie ten sam algorytm a nie zadba o dobór typów to jest to tylko bardzo prosty sposób na zwiększenie sobie szans na pozytywne przejście procesu rekrutacji.



        • drorat1 Re: Sprawdziłem Codility, metoda nie zachwyca 12.05.13, 17:47
          A oto poprawny kod w języku pascal (uwaga, kod ten jest pod kompilator Free Pascal):

          
          function equi ( A : array of longint; N : longint ) : longint;
          var
            sum, sumleft, sumright: int64;
            i, res: longint;
          begin
            sum := 0;
            sumleft := 0; 
            sumright := 0;
            res := -1;  //inicjalizacja na wypadek gdyby funkcja nie znalazła EQUI
            
            for i := 0 to N - 1 do
              sum := sum + A[i];
            
            for i := 0 to N - 1 do
            begin
              sumright := sum - sumleft - A[i];
              if sumleft = sumright then
                res := i;
              sumleft := sumleft + A[i]; 
            end;
            solution := res;
          end;
          
          


          I teraz jeśli zmienne sum, sumleft, sumright byłyby longint a nie int64, serwis wypluje nie 100% ale jakieś 74%. Tymczasem jak już napisałem, wybierając Python taki niezbyt ogarnięty programista, który według Codility nie jest najlepszy bo akurat wybrał pascal i nie wziął pod uwagę testów na wartości ekstremalne, w przypadku Pythona takim będzie bo python sam sobie dobierze typ danych.

          Dla mnie to jest tylko dowód na niedoskonałość systemu. System po prostu nie jest w stanie sprawdzić wiarygodnie umiejętności algorytmicznych programisty. I taka jest prawda. Czyli to nie jest żaden wiarygodny test umiejętności programisty.
          • drorat1 Re: Sprawdziłem Codility, metoda nie zachwyca 13.05.13, 17:33
            ERRATA: na końcu funkcji w pascalu powinno być:

            equi := res;
            


            a nie solution := res.
    • drorat1 Komputer zatrudni programistę 07.05.13, 14:31
      Rozwiązał ktoś kiedyś któryś z tych testów? Owszem, zgadzam się co do jednego. Te zadania nie są w stanie zweryfikować niczego poza umiejętnością rozwiązywania zadań algorytmicznych na poziomie akademickim. Chociaż te zadania mogą się wydawać jakby były oderwane od rzeczywistości, to później w realu może się okazać, że umiejętności te są niezwykle przydatne.

      Jednak biorąc pod uwagę cały ten marketing uważam że jest to robienie wody z mózgu pracodawcom (oraz kandydatom), bo jeżeli cała ta rekrutacja będzie odbywać się w ten sposób, to nie wróżę tu niczego dobrego. Test może odrzucić także najlepszych. Jestem pewien, że świetny algorytmik, jeśli nie miał do czynienia z takimi narzędziami typu RAD jak np. Borland Delphi, nie poradzi sobie ze stworzeniem aplikacji przy użyciu tego narzędzia.

      Skoro więc pracodawca potrzebuje programistę Delphi, do tworzenia aplikacji okienkowych a trafi na dobrego algorytmika, który poprawnie rozwiąże ten test a nie miał nigdy do czynienia z narzędziami RAD (i VCL) to w jaki sposób poradzi sobie w firmie? Tak naprawdę ten test służy tylko do wstępnego przesiewu kandydatów. Zadania nie są wcale takie proste a i jest ten zagar, którego nie można zatrzymać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka