Dodaj do ulubionych

Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń

IP: 195.42.249.* 21.03.11, 18:07
Panie Szumlewicz,

Obecnie podatki w Polsce należą do najniższych w UE (są o 6 pkt proc. niższe niż średnia unijna w stosunku do PKB), przy czym relatywnie wysokie podatki płacą osoby ubogie (ze względu na niską kwotę wolna od podatku). Rząd powinien podwyższyć podatki dochodowe dla najbogatszych podatników (np. wprowadzić stawkę 50 proc.), podwyższyć podatek CIT, znieść podatek liniowy dla przedsiębiorców, podwyższyć składkę rentową i zdrowotną, znieść limit płacenia składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (obecnie składki są odprowadzane do kwoty będącej trzydziestokrotnością średnich rocznych wynagrodzeń).

wprowadzenie tych zmian == koniec tego kraju. Wszyscy specjaliści, kierownicy i dyrektorowie w prywatnych firmach przynoszący gospodarce wartość dodaną s p i e p r z a j ą za granicę bardzo, ale to bardzo szybko...

Ciąć trzeba wydatki budżetowe, a nie podnosić podatki.
Obserwuj wątek
    • baalsaack Re: Przywróćmy system oparty na solidarności poko 21.03.11, 19:04
      To bzdura, którą od lat straszą ci, którzy korzystają z obecnego systemu podatkowego.
      • Gość: kkk by istniała solidarność muszą istnieć te pokolenia IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 23.03.11, 11:34
        w latach 50-tych rodziło się 700 tys osób rocznie
        w latach 90-tych rodziło się 350 tys. osób rocznie - i w dodatku część wyjeżdża z Polski

        gdyby proporcje były odwrotne (jak 20-30 lat temu), solidarność pokoleń byłaby realna - a w tej sytuacji jest wykluczona z MATEMATYCZNEGO i logicznego punktu widzenia.

        podwyższenie CIT o 2-3% = koniec polskiej gospodarki - skończymy jako biedacy, importujący wszystko z zagranicy.
    • baalsaack Brawo! 21.03.11, 19:08
      Wielu czytelników GW pewnie będzie przecierać oczy ze zdziwienia, że nie wszyscy uważają reformę systemu emerytalnego za wielkie osiągnięcie państwa polskiego. Ale dobrze, że pan Szumlewicz dotarł tutaj z takim przesłaniem. Poza tym cenna uwaga o systemie podatkowym, co trzeba powtarzać przy każdej okazji.
    • sprzeciw21 Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń 22.03.11, 08:23
      Przypominam, że są przeciwnicy reformy z 1999 roku. Np. Ekonomista prezes Stowarzyszenia Interesu Społecznego dr Daniel Alain Korona w wywiadzie dla Serwis21 z dn. 17.03.2011 (serwis21.blogspot.com) wskazał na czym polega oszustwo tzw. systemu OFE.
    • Gość: rozczarowana Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 10:22
      Ja osobiście zgadzam się z większością tez ww. artykułu. I uważam za nieuprawnione wskazywanie, że aktualne zmiany są zerwaniem umowy społecznej, bo reforma była jednostronną decyzją administracyjną a nie umową, która zakłada dobrowolność przyjmowanych na siebie zobowiązań. Ja nie miałam żadnego wyboru. Jedyny wybór dotyczył tego, któremu akwizytorowi oraz któremu towarzystwu dać zarobić. Nie rozumiałam dlaczego mam płacić tak ogromne prowizje dla OFE. I nikt wówczas nie mówił, że stopa zastąpienia wynosi 30-40% ostatniej pensji. Nie było wówczas takiej społecznej dyskusji jak teraz. Może dlatego, że niewielu ludzi mogło w ogóle się na ten temat wypowiedzieć, bo doświadczonych ekspertów było jeszcze mniej niż teraz. I ja również zastanawiam się jak w czasach ogromnej zmienności rynków i ogromnego wpływu spekulacji ktokolwiek może powiedzieć, że OFE zarobią dla nas a nie tylko dla siebie. A to, że większość "twórców" reformy emerytalnej zarabia teraz pracując w OFE jest dla mnie podwójnie wątpliwa.
      • Gość: hahaha ___________ prowizja ZUS wynosi 11%. IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 23.03.11, 11:36
        tyle wyniosły w 2009 i 2010 roku koszty funkcjonowania tej instytucji w stosunku do wypłacanych emerytom świadczeń.
        te 1-2% brane przez OFE podczas wypłaty, to koszt dziesięciokrotnie niższy.
        • baalsaack Re: prowizja ZUS wynosi 11%. 23.03.11, 13:57
          Prowizja OFE to do niedawna było 7%, teraz będzie to 3,5%. Więc nie wiem, czemu mówisz o 1-2%.

          Odpis ZUS od składki, przeznaczany na koszty jego utrzymania, to ok. 2,5%.
    • sir_fred Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń 22.03.11, 10:35
      Zastanawiam się, dlaczego takie brednie jak ten artykuł są w ogóle publikowane?

      System oparty na solidarności pokoleń staje się niewydolny przy niekorzystnej demografii i nie zmienią tego zaklęcia autora. To czysta matematyka.

      System oparty na solidarności pokoleń, a do tego spłaszczający różnice między zarobkami jest niesprawiedliwy, jeśli przy tej okazji nie spłaszczymy również odprowadzanych składek.

      Nie możemy pozwolić sobie na większe podatki, które hamują gospodarkę. Nie w sytuacji, gdy
      musimy konkurować nie tylko z rozwiniętymi krajami UE, ale też z dynamicznymi Chinami, Indiami, wkrótce Brazylią. Nie w sytuacji, gdy zbyt silna progresja podatkowa może wygonić część specjalistów (nie utożsamiać od razu z "menedżerami") za bliską zagranicę, gdzie choć również zapłacą wysokie podatki, to i tak będą żyć na wyższym poziomie.

      Przywoływanie roku 2008 jako dowodu rzekomej słabości systemu kapitałowego, to już poziom przedszkola. Mówimy przecież o kilkudziesięciu latach inwestowania, a nie o 5 czy 10. System kapitałowy z dynamicznie zmienianymi subfunduszami o różnych profilach - na wzór estoński choćby - w długim okresie jest wystawiony na znacznie mniejsze ryzyko poważnych strat. Chyba że zakładamy totalny, wieloletni krach - przy czym wtedy i państwo nie będzie specjalnie szczodre w wypłacie emerytur. A w najgorszym razie zostaniemy i tak z jednym filarem.

      Nie ma sensu wracać do jałowych rozmów o repartycji. Jest natomiast spora przestrzeń do poprawek w II filarze i lepiej na tym się skupić, zamiast raczyć się mrzonkami o zabarwieniu jawnie socjalistycznym niestety.
    • tornson Re: Przywróćmy system oparty na solidarności poko 22.03.11, 10:50
      Gość portalu: Baron napisał(a):

      > wprowadzenie tych zmian == koniec tego kraju. Wszyscy specjaliści, kierownicy i
      > dyrektorowie w prywatnych firmach przynoszący gospodarce wartość dodaną s p i
      > e p r z a j ą za granicę bardzo, ale to bardzo szybko...
      Nie bądź śmieszny! Kto ich tam zatrudni? Dla specjalistów to jak na razie miejsc pracy jest w Polsce zbyt mało, ludzie po studiach technicznych wyjeżdżają za granicę głównie z powodu braku dla nich pracy w Polsce i często pracują poniżej swoich kwalifikacji bo aby za granicą dostać dobrą pracę trzeba być zdecydowanie lepszym od "tubylca", być trochę lepszym to za mało.
      A z dyrektorami i kierownikami to mnie nie rozśmieszaj, w Polsce większość tej kasty to niekompetentne pasożyty żerujące na pracy innych, zgarniają zupełnie nieproporcjonalnie wysoki szmal w stosunku do reszty pracujących. Na Zachodzie, gdzie istnieje prawdziwe prawo pracy i związki zawodowe są silne, maksymalizacja zysków poprzez dokręcanie śruby pracownikom jest nie do przyjęcia, a polska kasta managerska tylko to potrafi.
    • Gość: Coolman Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 11:21
      Rozumiem ideę wolności słowa i myśli, ale moim zdaniem nie znaczy to, że Wyborcza powinna publikować np. taki stek bzdur, jak ten "artykuł".

      Autor stosuje argumentację, która byłaby w stanie przekonać jedynie średniorozgarniętego gimnazjalistę, a gdy już zaczyna pisać o podatkach okazuje się, że jest bardziej socjalistyczny niż Marks, Engels i Lenin razem wzięci!

      Akurat co do kwestii konieczności przejścia na system kapitałowy żaden poważny ekspert nie ma wątpliwości, ale widać cała ta niesprawidliwość społeczna dziejąca się dookoła i szerzący się wszędzie obrzydliwy kapitalizm przyćmiły zdolności rozumowania autora. Jest to o tyle dziwne, że sam on przytacza dane demograficzne, które jasno wskazują, że nie da się utrzymać w przyszłości poprzedniego systemu emerytalnego. Tylko zamiast wyciągnąć tę oczywistą konkluzję, autor próbuje wynajdywać sposoby zaklinania tej rzeczywistości. To tak jakby wiedząc o zagrożeniu powodzią, zamiast się przed nią zabezpieczać (np. budując wały), autor proponuje, żebyśmy podjęli działania mają na celu ograniczenie ilości opadów.

      Wystarczy zestawić proste dane: jeśli dziś na jednego emeryta przypada powiedzmy 4 osoby płacące składki, to żeby wypłacić ok 2 tyz. zł emerytury muszą one zapłacić średnio po 500 zł składki. Natomiast za te 30, 40 czy 50 lat na jednego emeryta będzie pracowało 1,5 osoby, czyli aby zapewnić mu powiedzmy 4 tys. zł emerytury, każdy pracujący będzie musiał płacić ok. 2670 zł składki. Czyli emerytura wzrośnie dwukrotnie, ale wysokość składek musiałaby wzrosnąć 5-krotnie!!! A jakie jest rozwiązanie wg autora? Niech każda polska para ma po 3, 4 lub 5 dzieci! No przecież takie to proste i oczywiste! Wystarczy otworzyć trochę żłobków i przedszkoli a Polacy z miejsca rzucą się do robienia dzieci...
    • Gość: Diudiu Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 11:30
      Panie Szumlewicz ma pan poważne problemy z rozumowaniem skutkowo przyczynowym (nie pisze tego złośliwie) Polecam jakieś opracowania z zakresu statystyki i rozumowania statystycznego. Narazie wyciąga Pan wnioski na podswie danych, które nie mają z sobą ani problemem nic wspólnego.
      A co do Pana wniosków końcowych to albo się Pan urodził za późno albo w Koreii Północnej czekają na pana z otwartymi rękami.
      Jak Pan myśli skąd się wzięły deficyty państw zachodnich? Właśnie z realizacji postulatów takich jak Pan
    • Gość: rafaelkrk Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń IP: *.zax.pl 23.03.11, 04:17
      Dziwię się, że GW publikuje przemyślenia gospodarcze na poziomie Chaveza lub Che Gevary (znieść podatek liniowy, podwyższyć CIT, wprowadzić 50 proc. PIT dla najlepiej zarabiających, itp.). O ile wiadomo z netu Piotr Szumlewicz do tej pory dał sie poznać jako wojujący lewicowy antyklerykał na etacie w TVP S.A., a nie ekonomista.

      Wszystkie rady: wydłużenie urlopów wychowawczych, mniejsza elastyczność na rynku pracy (sic!), wzrost wynagrodzeń, wzrost wydatków na opiekę zdrowotną (autorowi chodzi zapewne o zwiększenie składki NFZ do ilu? 10 proc.? 20 proc.? to co? tomografia na życzenie dla każdej babci?) to scenariusz filmu katastroficznego pt. "Bankructwo RP".

      Jeśli dziś absolwenci wyższych studiów płaczą, że ich nikt nie chce zatrudniać (akcja "Stracone pokolenie") i bezrobocie wśród mgr w Polsce wynosi wg Eurostatu prawie 25 proc. to po wdrożeniu rad p. Szumlewicza sięgnie 80 proc., bo zamiast zatrudnić absolwenta za 2 tys. netto i przyuczać go do pracy pani Krycha, pan Zenek czy pan Krzychu będą woleli zatrudnić za 8-10 tys. PLN jedną doświadczoną gwiazdę marketingu/handlu, która będzie pracowała za 4 absolwentów i do tego przynosiła zyski od jutra.

      Na jakim poziomie jest kapitalizacja, innowacyjność, konkurencyjność, kreatywność polskich przedsiębiorstw? Na poziomie UE, USA, Chin? Autorowi umknęło, że kryzys finansowy łaskawie ominął (w dużym uproszczeniu) nasz kraj, bo produkujemy w większości i konsumujemy na rynku wewnętrznym?
      Podwyżka podatków, usztywnienie rynku pracy spowoduje upadek wielu mśp, wzrost bezrobocia, w konsekwencji spadek dochodów budżetu i wzrost szarej strefy.

      Z drugiej strony postulat ułatwień dla imigrantów, skądinąd bardzo szlachetny, przy wzroście bezrobocia doprowadzi w krótkim czasie do napięć społecznych, podobnie jak to miało miejsce w UK podczas kryzysu. Autor zapomniał już o antypolskich nagonkach angielskich robotników?

      Jak to połączyć z pragnieniem dostatnich emerytur dla wszystkich?
    • czerwony.poll74 Przywróćmy system oparty na solidarności pokoleń 25.03.11, 08:37
      Żeby system solidarności pokoleń działał, muszą być spełnione dwa warunki, każde kolejne pokolenie musi być mniej więcej równie liczne i równie bogate jak poprzednie. Warunki te muszą dawać sumę logiczą. Dramat zaczyna się, jeśli kolejne pokolenie jest mniej liczne i biedniejsze od pokolenia swoich rodziców, a tak jest obecnie w Polsce. Proszę porównajcie sobie piszę do moich rówieśników stan majątkowy wasz i waszych rodziców. Macie lepszy samochód, macie lepszy dom i macie kredyt na 30 lat. Rodzice mają gorszy samochód, gorszy dom ale własny, nie mają też na karku kredytu, raczej niewielkie ale jednak oszczędności. Mają też lepsze zdrowie, o czym przekonacie się za 25 lat jak osiągniecie (jeśli wcześniej nie trafi was zawał) ich lata. To wynika ze zdrowszego trybu życia, mniejszej ilości stresu i lepszej służby zdrowia w czasach ich młodości. Skoro obecny ustrój gospodarczy powoduje, że oba warunki niezbędne do działania systemu emerytalnego opartego na solidarności pokoleń, to należy zmienić ustrój, a nie system emerytalny. To, że kapitałowy system emerytalny zapewni godziwe emerytury jest taką samą brednią, jak twierdzenie, że np. dzięki kredytowi będzie kogoś stać na mieszkanie, na które nie stać go bez kredytu. Szczególnie gdy kredyt i mieszkanie będzie z oferty "rynkowej".
      Konkurencyjność rozumiana jako dumping socjalny oznacza konieczność zamknięcia siły roboczej w obozach koncentracyjnych tak jak w Chinach, czy Indonezji. Więc warto nie tylko zastanowić się nad zasadnością reform Buzka z 1999 roku, ale nad zasadnością większości ze zmian szczególnie gospodarczych w ostatnich 21 latach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka