dejot7
26.05.11, 11:46
"Co to oznacza w praktyce? Drastycznie skurczy się pula mieszkań, na które można uzyskać dopłatę."
Oczywiście Wielgo nie zna innego rozumowania, np. że ceny spadną do poziomów wyznaczonych przez ustawę. Bo oczywiście deweloperzy już teraz sprzedają przy prawie zerowej marży i w ogóle nie korzystają np. z przecen gruntów. Więc z czego tu opuszczać?
A w sumie można by powiedzieć, że posłom wyszła całkiem rozsądna regulacja, gdyby nie to, że to przeciąganie prac nad ustawą (miała wejść 1 stycznia tego roku) jest jakoś dziwnie na rękę deweloperom i pośrednikom. Cały czas mogą straszyć: kupujcie teraz, bo za chwilę ograniczą program. I ciągle są jelenie, którzy kupują "apartamenta" po 9 tys za metr, bo przecież państwo dopłaca.