Gość: gość To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą pr... IP: *.centertel.pl 30.08.11, 09:34 ursus bez ursusa to nie ursus. łobuzy rozwaliły polski przemysł. mam nadzieję że to polska firma kupiła ursusa i że uda się kontynuować produkcję oby kiedyś z powrotem w ursusie. my warszawiacy też chcemy normalnej pracy czyli w polskich fabrykach a nie tylko w obcych marketach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fr I tu jest pies pogrzebany.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.11, 09:36 Nie żadni Niemcy, Żydzi czy Masonie rozwalili i rozkradli polskie fabryki. To właśnie tacy ludzie jak Wrzodak, banda nierobów związkowców, wiecznych bojowników o wolność i demokrację doprowadziła do tego że gospodarka nie może się rozwijać prawidłowo. Wieczne roszczenia, przywileje i nieróbstwo. Najgorsze jest to że w dalszym ciągu te nieroby mają na nasze życie wpływ!!! Precz ze związkami zawodowymi w obecnym stanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Życiowy sukces Wrzodaka 30.08.11, 09:51 Czy ktoś pamięta tego człowieczka z Solidarności który kilkanaście lat temu postawił sobie za cel życia likwidację Ursusa? W nagrodę był nawet przewodniczącym ZZ Solidarność i posłem na sejm. Teraz powinni mu postawić pomnik. Ot, III RP w pigułce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą pr... IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.11, 09:55 Piewcom "socjalistycznej gospodarki", których tu pełno, sugeruję przenosiny do Korei Płn. lub na Kubę. Gospodarka rynkowa to przede wszystkim okazja dla ludzi z inicjatywą, co pokazała skala uczestnictwa w przemianach ekonomicznych olbrzymiej części naszego społeczeństwa. To mały i średni biznes wytwarza znaczącą część dochodów budżetu. Sporo dorzuca też silna emigracja ekonomiczna, której też należy pogratulować determinacji i odwagi. Martwi wciąż jedynie fakt, że tak łatwo przychodzi wszystkim obrzucanie się inwektywami, zamiast rzeczowej wymiany poglądów. Jako frustraci więcej tracimy niż zyskujemy. A marka "Ursus"? Cóż, należy życzyć nowemu właścicielowi, aby ciągniki sprzedawały się jak najlepiej. Zwłaszcza, że będą produkowane w Lublinie, a w Chinach... Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą 30.08.11, 12:47 Jak rzeczowo to rzeczowo ! Co to znaczy marka ? Czy to tylko znaczek na masce traktora ? Nie! To myśl techniczna wypracowana przez dziesięciolecia, to załoga która wie co i jak. Niestety już tego niema i nie da się tego kupić. Już od wielu lat "ursusowska resztówka" składała coś na kształt traktora z podzespołów kupowanych po całym świecie ! I to wszystko pod marką Ursus. Tylko, że to z prawdziwym Ursusem miało niewiele wspólnego. Zresztą czy dwustu osobowa załoga mogła wyprodukować traktor ? To niewykonalne ! Teraz o tym dlaczego mały i średni biznes są podporą polskiej gospodarki ? Bo duży został nierozważnie zniszczony przez tych, którym własne kompleksy i zwyczajny brak wykształcenia uniemożliwiał awans zawodowy. Tak to właśnie chłoporobotnicy i mieszkańcy hoteli robotniczych okazywali się najbardziej zdeterminowanymi bojownikami o władzę. W końcu władzę tą zdobyli a, że umieli to co umieli czyli niewiele to skończyło się jak skończyć się musiało. Trudno ale tak działa mechanizm rewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 otóż to - w Bulandzie traktory się SKŁADA 30.08.11, 12:54 Produkuje sie co najwyżej kabiny, maski, opony i akumulatory - reszta import za drożejące euro. gospodarka rodem z Afryki kolonialnej Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą 30.08.11, 14:34 ksks3 napisał: > Co to znaczy marka ? Czy to tylko znaczek na masce traktora ? > Nie! > To myśl techniczna wypracowana przez dziesięciolecia akurat tego to w ursusie nie było nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą 30.08.11, 15:08 Następny specjalista się odezwał. Całkowicie zaprojektowanym i wyprodukowanym w Ursusie traktorem był w późnych latach pięćdziesiątych C-325. Potem było wiele innych aż do ciężkich ciągników z napędem na cztery koła. Te wszystkie traktory powstały na deskach konstrukcyjnych w Ursusie. Licencja Fergusona to już lata osiemdziesiąte i potrzebna była nie tyle Ursusowi co Polskiemu przemysłowi jako takiemu. Po prostu licencję kupiono po to żeby można było zakupić nowoczesne obrabiarki. Zakup nowoczesnych maszyn był w tym czasie nie możliwy z powodu embarga jakie zachód nałożył na demoludy. Zakup licencji pozwoli obejść ten problem. Takie numery szły również przez np Stalowa Wolę. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą 30.08.11, 17:18 Jeszcze przed przedwojennych inżynierów zaprojektowany. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą 30.08.11, 20:37 ksks3 napisał: > Następny specjalista się odezwał. > Całkowicie zaprojektowanym i wyprodukowanym w Ursusie traktorem był w późnych l > atach pięćdziesiątych C-325. Potem było wiele innych aż do ciężkich ciągników z > napędem na cztery koła. Te wszystkie traktory powstały na deskach konstrukcyjn > ych w Ursusie. a co było w nich.. ciekawego? innowacyjnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUBOTA Traktory Ursus kontra inne marki ciągników IP: *.opoczno.mm.pl 30.08.11, 10:38 prawda jest taka: traktory tej marki były wybierane przez rolników z 3 powodów: łatwa i tania dostępność części zamiennych, atrakcyjna cena oraz ideologia zaczerpnięta jeszcze z komunizmu. Jednak teraz na tynku jest tak wiele ciągników rolniczych że ciężko będzie odrodzić markę. Takie traktory jak Kubota, Landini i inne zagraniczne marki zaczynają dominować na polskich polach. Jedyny światełkiem w tunelu dla ursusa jest ATRAKCYJNA NISKA DOBRA CENA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamnik To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą pr... IP: *.play-internet.pl 30.08.11, 10:58 kochani ursusa rozwalił rząd rp podam przykład jak to się stało że roman kluska musiał wyeksportować komputery na słowację tam potrzymać je przez jakiś czas następnie przywieźć je do polski tylko po to aby mieć takie same podatki jak importerzy komputerów ???? dlaczego w owym czasie krajowi producenci płacili wyższe podatki niż importerzy, odpowiedz jest prosta rząd polski chce zniszczyć nasz przemysł i nasz kraj. następne pytanie czy te osoby które dyskryminują polski przemysł narzucając im podatki z których zwalniają jednocześnie importerów zostały oskarżone przez prokuraturę o działanie na szkodę kraju. przecież zniszczyli setki jeśli nie tysiące miejsc pracy co się z nimi dzieje, czy są w więzieniach. dlaczego polskie fabryki musiały płacić podatki kiedy zachodnie firmy w strefach ekonomicznych ich nie płacą i mają dotowaną przez polskiego podatnika produkcję? i na koniec pomyślcie czy sejm dba o polskę czy realizuje interesy innych państw. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Observer Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.11, 11:31 To smutne, ale pewnie w dużym stopniu prawdziwe. A tak na marginesie. Czy z tej okazji - fizycznego końca ZM URSUS - pod słynnym kamieniem Czerwca 1976 w Ursusie nie powina się odbyć wielka uroczystość "Solidarności" ? Uczestniczyć w niej powinni przywódcy postsolidarnościowych partii PO i PiS. Tusk i Kaczyński mogliby podać sobie ręce. Purpuraci wznosili by dziękczynne modły, a młodzież cieszyłaby się, że nie musi chodzić do pracy. Myślę, żę Pan Prezydent wygłosiłby wspaniałe przemówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Stolica jest za droga IP: *.internetia.net.pl 30.08.11, 11:24 Po prostu stolica i jej okolica jest za droga na produkcję. Tak samo upadnie Żerań. Przeniesienie produkcji traktorów z Warszawy to szansa na zachowanie polskiej marki o przedwojennej tradycji. Oby im się powiodło! Odpowiedz Link Zgłoś
wydeusz To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą pr... 30.08.11, 11:47 Nareszcie ktoś napisał prawdę o roli związków zawodowych w procesie przywracania kapitalizmu w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: treyu To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą pr... IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.11, 14:14 Kiedyś pracowałem przy sapardzie (ta pierwsza pula w Polsce), rozmawiałem z rolnikami na temat Ursusa. Zaden nie chcial nawet slyszec o polskim traktorze. Jak mi opowiadali, jak cos sie popsulo i chcieli reklamowac, to Ursus na glowie stawal zeby wine zwalic na rolnika: przysylali jakis debili rzeczoznawcow, spisywali protokoly, wszystko ciagnelo sie miesiacami, a maszyna ma pracowac dzien w dzien. Dla odmiany niemiecki Kuhn o nic w takiej sytuacji nie pytal tylko natychmiast przysylano daną czesc zamienna, bo wiedzieli ze walcza o klienta. I wygrywali. Pomijajac fakt ze jak padla komuna to do Polski wszedl sprzet zachodni, przy ktorym wyroby Ursusa niestety byly cofniete w rozwoju jesli chodzi o wiele rozwiazan. No i tez Ursusua wykonczyl masowo sprowadzany sprzet uzywany z Zachodu. Dla kazdej normalnej umyslowo osoby bylo wiadomo ze uzywany paruletni John Derre czy Lamborghini jest i tak sto razy lepszy od nowego Ursusa. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą 30.08.11, 19:11 treyu Niestety, masz dużo racji. Przez lata pracowałem w szczecińskim "Polmo" którego w tych czasach podstawą egzystencji były wały napędowe i przekładnie kierownicze (ślimakowe - fachowcy już wiedzą o co chodzi) do PF 125 i "Polonezów". Dużą część produkcji stanowiły też kompnenty do "Starów" i "Jelczy". Wszem i wobec było już wiadomo że te auta długo już nie pożyją i dobrze by było rozejrzeć się za czymś nowym, tymczasem szanowna Dyrekcja kosztem wielu milionów przebudowała...główne wejście do firmy ( w zabytkowym przedwojennym budynku Stoewera z początku 20. wieku). Dzisiaj przypomina ono luksusowy sracz, a po fabryce nie ma śladu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SpoKo-Cukry Z historyjek z dawnych lat IP: *.n.ue.katowice.pl 01.09.11, 09:02 Ja z kolei słyszałem o tym, jak dawno temu wyglądał eksport Ursusów na Zachód oraz serwis traktorów już wyeksportowanych. Nie był to wywóz wielki, ale jednak był. Wysyłano ciągniki takiej sobie jakości (ostatecznie nikt fabryce łaski nie robił; w razie czego klient krajowy z pocałowaniem ręki brał tak zwane odrzuty z eksportu zaś pieniądze, czyli złotówki to ów klient uspołeczniony miał, bo dotacji dla PGR-ów nie skąpiono i rachunek ekonomiczny to w nich w ogóle nie istniał). A jeśli już się coś tam zepsuło na polu w Szecji czy w Hiszpanii (psuło się nierzadko) - to dla ursusiaków był czysty zysk. Przecież takie diety z delegacji do "drugiego obszaru płatniczego" (była taka terminologia, naprawdę!) - to czysty zysk dla tych, którzy mieli szczęście być tam wysłani (choćby samolotem - bo punktów serwisowych na miejscu raczej nie utrzymywano) w celu naprawy. Oni wręcz byli żywotnie zainteresowani tym, aby naprawa przeciągała się jak najdłużej. Przecież każda dodatkowa korona czy peseta po przywiezieniu do kraju gwałtownie zwiększała swą siłę nabywczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Okuty w powiciu No i co ćwoki? IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.11, 19:05 Była fabryka, była robota, był chleb. Ale ćwoki chciały bułek, więc mają, co chcieli. No i mają "freedom". "Solidarność" górą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: No i co ćwoki? 31.08.11, 09:42 Okuty w powiciu napisał(a): ..... Była fabryka, była robota, był chleb. Ale ćwoki chciały bułek, więc mają, co chcieli. No i mają "freedom". "Solidarność" górą!!! Dobry człowieku - zapytam raz jeszcze - jeśli było tak dobrze to dlaczego było tak źle ? Dlaczego w 1980. roku 10 milionów ludzi powiedziało: "dość" ? Znudził się im ten "dobrobyt" ? Przestała się im podobać "demokracja socjalistyczna" i takaż "praworządność"? przestało zachwycać hasło "Aby Polska rosła w siłę a ludzie dostali żytniej" (czy jakoś tak)? Wszystkich piewców "wspaniałych czasów" gierkowskich z przyjemnością przeflancowałbym te trzydzieści parę lat wcześniej - nawet z pensją 5000 zł. i kazał kupić to mięso po 56, kiełbasę po 44, pralkę za 10500, kawę za 60/10 dkg czy pomarańcze po 40. Nie wpomnę np. o odbiorniku radiowym "Elizabeth" (skądinąd całkiem niezłym jak na owe czasy) za 8000 na który czekałem ok. pół roku i to tylko dlatego że miałem znajomego kierownika sklepu. Itd, itp. Kolejki społeczne, wystawanie po nocach przed sklepami mięsnymi. polowanie na to co "rzucili" do sklepu - bez tego wszystkiego przytaczanie teoretycznych cen z Rocznika Statystycznego jest albo manipulacją albo dowodem na absolutną nieznajomość tamtych realiów. A jeśli już porównujemy ceny - to, nawt przy założeniu że w 1978. roku zrabiało się 5 tysięcy to ówczesna cena kilograma kawy (600 zł) czy pomaraćczy (40), masła (100 zł/kg) czy najtańszej wódki (100/pół litra) może przyprawić o zawrót głowy. Dziś za przeciętną pensję mozna kupić 2 - 3 pralki automatyczne których olbrzymi wybór stoi w każdym sklepie. W roku 1978. owe 5000 nie starczało nawt na pół, a czekać trzeba było na nią z ro w "społecznej" kolejce. A jeszcze coroczna "walka na froncie napojów chłodzących, a jeszcze polowanie na papier do dupy (zresztą o jakości takiej że na jego widok dupa otrząsała się ze wstrętem).... Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Re: No i co ćwoki? 01.09.11, 09:29 erte2 napisał: > Okuty w powiciu napisał(a): > > ..... Była fabryka, była robota, był chleb. Ale ćwoki chciały bułek, więc m > ają, co chcieli. No i mają "freedom". "Solidarność" górą!!! > > Dobry człowieku - zapytam raz jeszcze - jeśli było tak dobrze to dlaczego było > tak źle ? Dlaczego w 1980. roku 10 milionów ludzi powiedziało: "dość" ? Znudził > się im ten "dobrobyt" ? Nie ośmieszaj się palancie Zobacz czego zmanipulowany lud przez idiotów za $ A co ma: nędze i bezrobocie. pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen. Hi hi to przypominam przy sredniej 6400zł netto czyli do 8400 netto + TYSIĄCE DOTACJI, zero bezrobocia Dziś to by było 15TYS BRUTTO przy cenach utrzymania identycznych jak dziś Bez dotacji czyli znacznie mniej... tyle dziś zarabia 1-2% 14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 Ha ha bez komentarza ,wszyscy wiemy jak jest dziś, jutro do 70 lat Lud dziś żyje w nędzy w porównaniu do PRL Im szybciej rosnie idiotyczne wirtualne PKB tym szybcie lud popada w nędze Przypomina już ponad 70% poniżej minimum socjalnego, w 1980roku pomijalne 5% pl.wikipedia.org/wiki/Bieda Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%. www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najwyzszy-od-pieciu-lat-2331472.html2011-05-02 Polski Indeks Nędzy najwyższy od pięciu lat Mimo względnie wysokiej dynamiki PKB i rosnących obrotów sieci handlowych realna sytuacja ekonomiczna Polaków ulega systematycznemu pogorszeniu. Na wiosnę polski Indeks Nędzy osiągnął najwyższą wartość od 2006 roku, przecząc oficjalnie głoszonej propagandzie sukcesu. Dziś ci to protestowali hi hi piszą tak dziubre.com/index.php/2011/01/23/bieda-to-codziennosc-polskich-pracownikow/ 10% najlepiej zarabiających Polaków zarabia o 800% więcej niż 10% osób otrzymujących najniższe dochody. Ponad 65% pracowników otrzymuje wynagrodzenie niższe niż tzw. średnia pensja w gospodarce narodowej (“średnia krajowa”), którą zdefiniowano na poziomie 3203,08 PLN. Wynagrodzenie 19% pracowników nie przekracza nawet połowy “średniej krajowej”, zaś jedynie 6% dostaje pensję co najmniej dwa razy od niej wyższą. Najgorzej wynagradzani są pracownicy w sektorach kultura/sztuka oraz nauka/szkolnictwo; fatalnie zarabiają również pielęgniarki. Średni zarobek netto polskiego nauczyciela szacowany jest na około 1870 PLN, zaś pielęgniarki na 1600 PLN. Jest to blisko 1000 PLN poniżej “średniej krajowej”. W 2009 roku pracownik z rocznym stażem pracy, a więc “świeży”, pobierał pensję niewiele ponad 1500 PLN “na rękę” (mediana). W tym samym roku stosunek płac pomiędzy płacami pracowniczymi, a dyrektorskimi kształtował się następująco: pracownik otrzymywał 1700-3200 PLN brutto, zaś kadra kierownicza wypłacała sobie 10000-12000 PLN brutto. W 2009 roku — w porównaniu do 2008 — pensje polskich pracowników spadły o prawie 10%. Wzrost stawek VAT na żywność spowoduje, iż przeciętne polskie gospodarstwo domowe będzie musiało przeznaczyć około 100 PLN więcej na wydatki na jedzenie, jeżeli będzie chciało utrzymać konsumpcję na tym samym poziomie. W 2008 roku, aż 20% Polaków nie było stać na właściwe ogrzewanie własnego lokalu mieszkalnego. O jeden procent więcej — w tym samym roku — nie stać było na pełnowartościowy posiłek (mięsny, rybny lub roślinny) raz na dwa dni. Na trwające minimum tydzień wakacje raz w roku nie stać aż 68% Polaków (przełom 2009/2010). Tymczasem przekonanie polskich elit o “sukcesie transformacji” pozostaje nienaruszone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SpoKo-Cukry Wykwit inteligencji nannka: IP: *.n.ue.katowice.pl 01.09.11, 10:35 "przy sredniej 6400zł netto czyli do 8400 netto" Na szczęście skuteczność twojej paplaniny równa się skuteczności tych bojowników Korwina, co to gwarantowali JKM wyborcze zwycięstwo a w rzeczywistości nawet podpisów zebrać nie umieli, dzieciaki. Opanowanie techniki kopiuj --> wklej to za mało dla takich jak wy, żeby przeprowadzić tę waszą nową (komunistyczną) rewolucję. Pogódź się z tym i nie marnuj swej energii. Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Re: Wykwit inteligencji nannka: 01.09.11, 10:47 Gość portalu: SpoKo-Cukry napisał(a): > "przy sredniej 6400zł netto czyli do 8400 netto" Czy ty nie widzisz własnego zidiocenia, co ci tu nie pasuje? Dodawać głąbie nie potrafisz? 6400ZŁ NETTO ŚREDNIA W 1980ROKU + 2000ZŁ Ile ci wychodzi prostaku? Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 A Wrzodak gdzie? 31.08.11, 11:57 Cy na'nowym miejscu' Wrzodak tez dostanie mieszkanie ? Za krach w Ursusie odpowiadają związkowcy...!!!!! Za krach Ursusa odpowiedzieć też powinni konstruktorzy , którzy nie potrafili wykorzystać zakupionych licencji !!!! A zresztą zawsze można traktory kupić na Białorusi.... Te stocznie , ursusy ,,żeranie powstały ,żeby dać miejsca pracy ale pracobiorcy woleli mieć więcej dni wolnych od pracy !!! Teraz mają w bród !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bank Komercyjny SA Nowa metoda chłopaczka pod tytułem nannek IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.11, 12:16 "6400ZŁ NETTO ŚREDNIA W 1980ROKU + 2000ZŁ Ile ci wychodzi prostaku?" Tak więc chwilowo ZAPRZESTAŁ SWOJEGO SŁYNNEGO MNOŻENIA przez dowolnioe wybrany mnożnik (raz przez pięć, raz przez cztery). On teraz DODAJE dodaje po dwa tysiące. Właściwie nie wiadomo dlaczego nie po cztery, albo po dwanaście albo po dwadzieścia? Skoro taki z niego geniusz, to chyba dałby radę. Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Re: Nowa metoda chłopaczka pod tytułem nannek 01.09.11, 12:23 Gość portalu: Bank Komercyjny SA napisał(a): > "6400ZŁ NETTO ŚREDNIA W 1980ROKU + 2000ZŁ Ile ci wychodzi prostaku?" > Tak więc chwilowo ZAPRZESTAŁ SWOJEGO SŁYNNEGO MNOŻENIA przez dowolnioe wybrany > mnożnik (raz przez pięć, raz przez cztery). On teraz DODAJE dodaje po dwa tysią > ce. Właściwie nie wiadomo dlaczego nie po cztery, albo po dwanaście albo po dwa > dzieśc Pewex czy ty jesteś chory psychicznie? pytam powaznie to była odpowiedz na """" pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 "8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen. """ Hi hi to przypominam przy sredniej 6400zł netto czyli do 8400 netto + TYSIĄCE DOTACJI, zero bezrobocia Dziś to by było 15TYS BRUTTO przy cenach utrzymania identycznych jak dziś Bez dotacji czyli znacznie mniej... tyle dziś zarabia 1-2% Tobie też coś się nie zgadza czy udajesz idiotę jak zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalka Re: Nowa metoda chłopaczka pod tytułem nannek IP: *.foebud.org 01.09.11, 12:31 Gość portalu: Bank Komercyjny SA napisał(a): > "6400ZŁ NETTO ŚREDNIA W 1980ROKU + 2000ZŁ Ile ci wychodzi prostaku?" > Tak więc chwilowo ZAPRZESTAŁ SWOJEGO SŁYNNEGO MNOŻENIA przez dowolnioe wybrany > mnożnik (raz przez pięć, raz przez cztery). On teraz DODAJE dodaje po dwa tysią > ce. Właściwie nie wiadomo dlaczego nie po cztery, albo po dwanaście albo po dwa > dzieścia? Skoro taki z niego geniusz, to chyba dałby radę. Oj ludzie ludzie przeginacie juz na maksa. Jesli chcieli podwyzki 2000zł a kiedy średnia wynosiła 6400zł ,to kto tu kłamie. Ile razy on ma prostować wasze chamstwo-zakłamanie. O emeryturach i reszcie wygodnie milczycie, jedyne co tu robicie to zakłamujecie wszystkojak leci. KTO WAM PŁACI? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hapy Pewex lub bank komercyjny lub.... IP: 66.230.230.* 01.09.11, 12:45 Widze ze wsześniej robiłeś w propagandzie-dezinformacji PRL Twe idiotyczne wypowiedzi, przeinaczanie, odracanie kota ogonem To wystko u ciebie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bank Komercyjny SA Sensacja: potwierdzenie kondycji umysłowej IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.11, 15:21 i orientacji w świecie i w historii niejakiego nannka! On teraz twierdzi, że w 1980 roku każdy pracownik, prócz tego, co normalnie zarabiał, otrzymał dodatkowe 2 tysiące miesięcznie, które już nie były płacą! 1 „Widze ze wsześniej robiłeś w propagandzie-dezinformacji PRL Twe idiotyczne wypowiedzi, przeinaczanie, odracanie kota ogonem To wystko u ciebie widać. www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/przecietne;wynagrodzenie,201,0,234441.html Sierotko! Zerknij łaskawie na powyższy link i łaskawie zauważ, że jedyne przeinaczenie, które, jak na razie, widać GOŁYM OKIEM - to NANNECZNE PRZEKRĘCENIE 6.040 na 6.400 zł. Ot, taki „czeski błąd” mu wyszedł. I nanneczek pomyślał (o ile on kiedykolwiek myśli), że nikt tego nie zauważy. Bo średnia płaca roczna za cały rok 1980 to było 72.480,00 zł (siedemdziesiąt dwa tysiące czterysta osiemdziesiąt); średnia płaca miesięczna za wszystkie (!) miesiące 1980 roku wynosi zatem właśnie 6.040 zł, jest to średnia za miesiące od stycznia do grudnia. I repeat: za wszystkie miesiące owego roku łącznie: te przed sierpniem, przed wałęsówkami i po sierpniu – łącznie z wałęsówkami. A potem jeszcze nannek do tych przekręconych „sześciu czterystu” doda sobie jeszcze, prawem kaduka, dwa tysiaki. Naprawdę sądzi nanneczek prześliczny, że znajdzie na tym forum kogoś jeszcze bardziej naiwnego niż on sam? „Jesli chcieli podwyzki 2000zł a kiedy średnia wynosiła 6400zł ,to kto tu kłamie.” No, ty kłamiesz, robaczku. Bo - po pierwsze: nie 6.400 lecz 6.040 zł, oraz - po drugie: strajkujący chcieli po 2.000 ale przecież nie wszyscy ostatecznie dostali po 2.000. Trzeba było przeczytać nie tylko 21 postulatów z Gdańska - które były jedynie punktem wyjścia do rozmów - ale także protokół kończący strajk, podpisany 31. sierpnia 1980 r. w Sali BHP. Punkt punktem, a w protokole stoi jak byk: „W sprawi punktu ósmego, który brzmi … ustalono …”. Po czym następuje opis tego, co ustalono. A jeszcze później, w realnym życiu nie było ani tak jak w punkcie, ani tak jak w ustaleniach - tylko jeszcze inaczej. Naprawdę jest tak niemądry by wmawiać nam, że wszyscy otrzymali po dodatkowe dwa tysiące miesięcznie, które na dodatek jakoś nie zostały wliczone do żadnej średniej? No to teraz mnie wypada odwrócić wektor pytania i zapytać: czy on aby jesteś w pełni władz umysłowych? LUUUDZIE, przezabawny nannek znów SIĘ ODSŁONIŁ na całego! On wam naprawdę wmawia, że jeszcze przed sierpniem 1980 średnia płaca w PL wynosiła 6,4 tys. zł (nie wynosiła tyle, ale to mniejsza), po czym od sierpnia wszyscy zaczęli dostawać dodatkowe 2,0 tys. zł. Ale owych dwóch tysięcy miesięcznie z jakichś dziwnych powodów do dziś statystyki nie zdążyły wliczyć do średniej podawanej za cały rok ’80. Ale jaja!!! pl.wikisource.org/wiki/Protok%C3%B3%C5%82_ustale%C5%84_MKS_z_komisj%C4%85_rz%C4%85dow%C4%85_w_Gda%C5%84sku_(1980) „KTO WAM PŁACI?” Tiaa, Co zazdrościsz, że tobie tyle nie płacą? Marzysz o zmianie frontu? Zapomnij. PS 90 groszy za mleko w 1986? - arcy-prze-prawdziwe! dzięki SpoKo-Cukry! Superinteligentny ten nannek! Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Sensacja: potwierdzenie kondycji umysłowej pewexa 01.09.11, 17:48 No to punktujemy idiotę na spokojnie > On teraz twierdzi, że w 1980 roku każdy pracownik, prócz tego, co normalnie zar > abiał, otrzymał dodatkowe 2 tysiące miesięcznie, które już nie były płacą! Ja tak nigdy nie twierdziłem (pokaz gdzie tak twierdziłem) Podałem ze chcieli 2tyś więcej kiedy już zarabiali 6400zł Człowieku robisz z siebie pośmiewisko. pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen. 14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 >rel="nofollow">www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/przecietne;wynagrodzenie,201,0,234441.html > Sierotko! Zerknij łaskawie na powyższy link i łaskawie zauważ, że jedyne przein > aczenie, które, jak na razie, widać GOŁYM OKIEM - to NANNECZNE PRZEKRĘCENIE 6.0 > 40 na 6.400 zł. Ot, taki „czeski błąd” mu wyszedł. I nanneczek pomy > ślał Ha ha baranku średnia 1980 roku wynosiła dokładnie: Przemysł: 6380zł Budownictwo: 6387zł Rolnictwo:6319zł Tak tak oszukałem 19zł :-) Resztę bełkotu nawet nie komentuje jest o niczym lub o tym samym. ps. Kolejny raz pewex się skompromitowałeś się totalnie, ile to już razy było? Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Re: Sensacja: potwierdzenie kondycji umysłowej p 01.09.11, 18:09 > Ha ha baranku średnia 1980 roku wynosiła dokładnie: > Przemysł: 6380zł > Budownictwo: 6387zł > Rolnictwo:6319zł To przy cenach utrzymania takich jak dziś, a oni chcieli jeszcze 2tys zł i emerytur w wieku lat 50. Zobaczmy jak dziś wygląda polska nędza według najnowszych badań Dziś w rodzinie z dziećmi (2 OSOBY PRUJĄCE) Średni zarobek to 2 tys. 876 zł; Rodzina z dziećmi w Polsce średnio osiąga dochód 800zł na głowę. *Średnio czyli większość rodzin dużo dużo mniej. Te 800 zł średnio to jest sporo poniżej zaniżonego już o 60% "minimum socjalnego" Czyli bieda.....nędza wiadomosci.onet.pl/kraj/badania-rpd-o-sytuacji-materialnej-rodzin-z-dziecm,1,4338181,wiadomosc.html Przeciętny miesięczny dochód rodzin z dziećmi to 2 tys. 876 zł; Średni dochód na osobę w gospodarstwie domowym wynosi 804 zł. Tu analiza tego badania niezalezna.pl/11011-polacy-bez-oszczednosci-ale-i-bez-mieszkania-i-warunkow-do-przyzwoitego-zycia Prawie 5,5 tys. rodzin przebadanych to już dość reprezentatywny materiał, a jego treść przyćmiewa swoją wymową wszystko inne, co się pisze i ogląda na temat sytuacji w Polsce. Jeżeli dokładniej przyjrzeć się kilku suchym liczbom to wnioski są porażające: okazuje się, że przy dwojgu dzieciach przychód rodzinny na jedną osobę wynosi około 700 zł. miesięcznie, przy trojgu – 500, a przy czworgu niewiele ponad 300 zł. Chciałoby się zapytać – czy ktoś z wielkiej masy biurokratów na eksponowanych stanowiskach otrzymujących za swoje nieróbstwo i szkodnictwo wielotysięczne pensje zdaje sobie sprawę z tej sytuacji. A przecież żeby naród mógł żyć i rozwijać się to przeciętna rodzina powinna mieć więcej niż dwoje dzieci, czyli w naszych warunkach skazywać się na biedę, a przy większej ilości dzieci na skrajną nędzę. Dziś 70% żyje poniżej minimum socjalnego jutro 80% W 1979-80 pomijalne 5% ----- Spójrzcie na PKB i wzrost nędzy pl.wikipedia.org/wiki/Bieda ""Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%."" www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najwyzszy-od-pieciu-lat-2331472.html """Polski Indeks Nędzy najwyższy od pięciu lat 2011-05-02 Mimo względnie wysokiej dynamiki PKB i rosnących obrotów sieci handlowych realna sytuacja ekonomiczna Polaków ulega systematycznemu pogorszeniu. Na wiosnę polski Indeks Nędzy osiągnął najwyższą wartość od 2006 roku, przecząc oficjalnie głoszonej propagandzie sukcesu.""" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bank Komercyjny SA I znowu mamy porcję przedniego humoru nannkowego. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 09:57 Dziękujemy za nią, ale już nie możemy się doczekać porcji następnej. „Podałem ze chcieli 2tyś więcej kiedy już zarabiali 6400zł” 1 Ach, teraz się okazuje, że >>chcieli<< ale nigdy wtedy tyle nie zarobili. No, to ja teraz też dużo chcę. Co mi kto zrobi? Chcieć to ja sobie mogę. Tylko jakoś, psia kostka, nikogo to nic nie obchodzi co ja chcę. Zatem co mnie ma obchodzić co robole kiedyś chcieli. Mnie obchodzi wyłącznie to ile im faktycznie dano. 2 Tak zdroworozsądkowo to nie sposób zrozumieć po co oni chcieli jeszcze dodatkowe dwa tysiące, skoro przecież - jak twierdzi nasz superekspert – na życie wystarczało 1.300 zł; czyżby chcieli, żeby im w każdym miesiącu zamiast 5.100 zł nowego „nawisu inflacyjnego” zostawało w kieszeni aż 7.100, czy co? Po co by im było aż tyle pustego pieniądza? 3 72.480 zł podzielone przez 12 miesięcy nijak nie chce dawać 6.400 zł. Przykro mi. Praw matematyki to nawet wspaniały nannek nie jest władny zmienić. 4 „Ha ha baranku średnia 1980 roku wynosiła dokładnie: Przemysł: 6380zł, Budownictwo: 6387zł, Rolnictwo:6319zł” A czemu tylko trzy dziedziny tak selektywnie wyszczególnione? PS Rolnictwo to tylko to "uspołecznione" się wtedy do statystyk liczyło. 5 „Tak tak oszukałem 19zł :-)” dziewiętnaście??? I oto clou programu: 6 „To przy cenach utrzymania takich jak dziś” Oto nannkowe rozumienie pojęcia „takie jak” a) kostka masła (DOTOWANEGO PRZEZ PAŃSTWO, A JAKŻE) 17,50 zł; dziś od 4,69 PLN (masło niedotowane) – to z linku, który kolega podrzucił do cennika Piotra i Pawła, a tam przecież wcale nie jest najtaniej b) kilogram schabu z kością w 1977 r. oficjalnie 44 zł, ale po cenie komercyjnej 100 zł; ciekawe, kto godziłby się za późnego Gierka na płacenie stówki, gdyby w sklepie obok można było nabyć to samo za mniej. Dziś kilo schabu zaczyna się od 13,99 PLN – też do sprawdzenia na stronie PiP. c) szynka (niekomercyjna, czyli w 2. połowie lat 70. praktycznie nie do zdobycia) 90 zł / 1 kg; obecnie od 23,99 PLN (PiP) d) cukier: 10,50 zł (kartki) lub 26 zł (cena komercyjna); obecnie 3,49 PLN (PiP) e) Pół litra wódki żytniej stówa (!), teraz można się upić półitrówką Wyborowej za 20,99 PLN. f) wino owocowe (tak zwany jabol - jeśli nannki preferują) marki „Wino” kosztowało 23 zł (pamiętna nazwa J-23), dziś Uśmiech Sołtysa to groszowe 3,50 PLN – to już NIE jest PiP. A artykuły przemysłowe: a) pralka automatyczna 10.500 zł, dziś o wiele lepszą kupujemy za 800 PLN, b) lodówka 125 litrów kosztowała 4500 zł, teraz wystarczy 600 PLN, c) telewizor kolorowy… chmmm, już się nie będę znęcał. d) samochód nowy najtańszy zaczyna się obecnie od 27.000 PLN. I jest w salonie i czeka. A w którym to roku komuny był do nabycia po tej cenie, słucham? Samochód 15-letni (nannkowy ulubiony!) można dziś nabyć za 1.000 PLN i mniej. A za Gierka za takie cudo trzeba było zapłacić nawet 30.000 zł. Czyli: dla nannka 17,50 to to samo co 4,69; 100 to to samo co 13,99; 10,50 to to samo co 3,49. Od razu poznać człeka, który ciężko pracuje na pieniądze i nauczył się je szanować. Plus rzecz trudnomierzalna: kryzys zaopatrzeniowy trwający nieprzerwanie od drugiej połowy lat 70. poprzez całe lata 80.: wystawanie po wszystkie towary przemysłowe i większość spożywczych w wielogodzinnych kolejkach; widać czas to wtedy nie był pieniądz! A zaopatrzenie teraz? NAPISZ NAM JESZCZE RAZ NANNECZKU, ZE TUSEK WŁAŚNIE SZYKUJE KARTKI NA CUKIER, please. To był taki good news. I poślij tego linka raz jeszcze! PS Ależ my już wszyscy wiemy, że dziecko nannek już się nauczyło kopiować i wklejać again and again ze stron WWW i z siebie samego. Po siedem razy to samo w tej samej dyskusji. Tej jednej umiejętności u nannusia nie kwestionujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: I znowu mamy porcję przedniego humoru nannkow 02.09.11, 12:55 paczka najtańszych papierosów: 18zł pudełko zapałek: 2zł jajko: 2,70zł tabliczka czekolady: 19zł i tak daaaaaaaaaaa.. lej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bank Komercyjny SA I tak dalej IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 13:10 - cytryny (za wczesnego Gierka były; potem nie zawsze) 30 zł / 1 kg - herbata Yunan 7 zł / 100g - karp żywy 42 zł / 1 kg - kawa (najpodlejsza) 27 zł / 100 g; - kawa (lepsza) 60 zł / 100 g - kiełbasa Myśliwska 125 zł / 1 kg; - kiełbasa Parówkowa 36 zł / 1 kg - margaryna 34 zł - mleko 3,30 zł / 1 l. (CIĄGLE NIE MOŻEMY SIĘ DOCZEKAĆ WIADOMOŚCI W KTÓRYM TO KONKRETNIE ROKU ZA RÓWNOWARTOŚĆ JEDNEGO DOLARA MOŻNA BYŁO NABYĆ AŻ TYSIĄC TRZYSTA LITRÓW TEGO CUDOWNEGO PŁYNU) - pomarańcze (przed świętami bywały, poza okresem Świąt raczej nie) 40 zł / 1 kg - wino białe (najtańsze) 47 zł / 1 but. + cytat (nie pamiętam autora): "walka na froncie napojów chłodzących, a jeszcze polowanie na papier do dupy (zresztą o jakości takiej że na jego widok dupa otrząsała się ze wstrętem)...." Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Młot na Nannków 27.12.11, 18:51 czyli wszechstronny cennik towarów i usług w mojej ojczyźnie Polsce Ludowej: forum.gazeta.pl/forum/w,16256,55165216,55165216,Pamietacie_tamte_ceny_.html?wv.x=1 P.S. Przed świętami kupiłem rodzynki. Nie wiedziałem ile, więc dla okrągłego rachuku kupiłem za 50 zł. 40 deka. Czyli za to, co Nannek uważa za prawdziwą średnią, dałoby się kupić tego skarbu 120 kg. Dokładnie ćwierć wieku wcześniej kupiłem na polecenie mamy 1/4 kg rodzynek. Pamiętam jak dziś, kosztowały 90 zł/kg. Czyli źeby ich za jedną pensję kupić 120 kg. trzeba by zarabiać 10.800 zł. > (CIĄGLE NIE MOŻEMY SIĘ DOCZEKAĆ WIADOMOŚCI W KTÓRYM TO > KONKRETNIE ROKU ZA RÓWNOWARTOŚĆ JEDNEGO DOLARA MOŻNA BYŁO NABYĆ > AŻ TYSIĄC TRZYSTA LITRÓW TEGO CUDOWNEGO PŁYNU) Teź mnie to ciekawi. Odpowiedz Link Zgłoś