Dodaj do ulubionych

IKEA kupiła wiatraki w Polsce

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.11, 12:05
Ferma to może być kurza, wiatrowa jest farma, co zresztą sam autor zauważył z drugiej części artykułu. Warto więc poprawić i pierwszą!
Obserwuj wątek
    • Gość: bella96 Re: IKEA kupiła wiatraki w Polsce IP: *.bmj.net.pl 03.10.11, 13:34
      Szanowny autorze, panele "fotowoltaniczne" nie służą do podgrzewania wody (pomijam fakt możliwości podłączenia do nich bojlera), tylko do pozyskiwania prądu. Do podgrzewania wody są kolektory słoneczne. Wygląda podobnie, ale zasada działania zupełnie inna.

      Pozdrawiam,

      P.
      • Gość: xyz 80gr za torebkę przerzucone na klienta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.11, 14:19
        Poprzednia akcja Ikeły kosztowała klientów 80 gr za papierową torebkę. Teraz w sklepach przed meblami będą stały automaty. Jak klient będzie chciał obejrzeć mebelki, wrzuci 50 gr i zapali się światło na 3 min.
        • asperamanka Re: 80gr za torebkę przerzucone na klienta 03.10.11, 14:50
          To jest, ooczywiście, "ekologiczna" ściema dla nawiedzonych. Tak samo, jak te torebki o których piszesz. Energia z wiatru jest sumarycznie jedną z najdroższych. Bo wieje nie zawsze, i nie zawsze kiedy wieje, wieje z wystarczającą siłą. A wiatrak kosztuje tyle samo niezależnie od tego czy wieje.

          Po drugie, w Polsce wydajność elektrowni wiatrowych jest niska i wynosi około jednej trzeciej tego, co w najlepszych miejscach np. na Morzu Północnym u wybrzeży Jutlandii.

          Po trzecie, ponieważ wieje nie zawsze, trzeba i tak utrzymywać rezerwę mocy w elektrowniach konwencjonalnych, na pokrycie ewentualnego niedoboru mocy w wypadku flauty. A to też kosztuje.

          Ale po czwarte, jesteśmy zmuszeni przez UE działającą pod wpływem lobby wiernych Kościoła Globalnego Ocipienia do produkowania coraz większej ilości energii ze źródeł "odnawialnych". Tę energię się sprzedaje do sieci, i sprzedaje się jeszcze tzw. "zielone certyfikaty". W przypadku energii z biomasy dochodzą do tego jeszcze certyfikaty "żólte" i "fioletowe" za produkcję prądu z metanu i za kogenerację. W sumie kWh energii "ekologicznej" kosztuje od dwóch do pięciu razy więcej, niż konwencjonalnej. A cena dla użytkownika jest taka sama. Pan płaci, ja płacę, społeczeństwo płaci.

          Ikea robi kolejny biznes. A naiwni wierzą.
          • Gość: Leka Tak ciężko 80gr za torebkę ?? IP: *.1.pl 03.10.11, 15:39

            Pewnie.

            Zatem pal węglem ile wlezie. Zcinaj drzewa. Wyrzucaj śmieci za okno samochodu. Wywoź smieci do lasu. Wyrzucaj pety na ścieżkę. Plastikowe butelki na szlaku. Nie sprzątaj po swoim psie. Zostawiaj zapalone światło i włączonego PCta na noc.

            I jak ktoś z własnej woli założy wiatraki lub je kupi, idź i daj mu w morde.

            Narzekać na to, że Ikea kupiła elektrownie wiatrowe????
            Wata zamiast mózgu.
            • asperamanka Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? 03.10.11, 15:52
              Nie znasz się na temacie, więc nadrabiasz inwektywami. Nikt normalny nie mówi, że należy wywozić śmieci do lasu, rzucać pety na ścieżkę, butelki na szlak, i nie sprzątać po psie. A energia wiatrowa jest po prostu ekonomicznie nieopłacalna, i bez sążnistych dotacji, żaden wiatrak by nie stanął. Natomiast teoria o antropogenicznym globalnym ociepleniu jest co najmniej wątpliwa, i gdybyś zadał sobie trud dowiedzieć się czemu, zamiast wierzyć, to może byś się zastanowił.

              A jeśli jeszcze do tego wierzysz, że Ikea inwestuje w wiatraki z pobudek szlachetnych, a nie czysto ekonomicznych (dopłaty), to ci bardzo współczuję.
              • Gość: mlx Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? IP: *.ip.netia.com.pl 03.10.11, 16:26
                Co masz na myśli pisząc "dopłaty"?
                • asperamanka Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? 03.10.11, 16:52
                  Za długo by pisać; wygoogluj sobie szczegóły, poniżej krótko:

                  Za produkcję energii ze źródeł odnawialnych dostaje się tzw. "zielone certyfikaty". Ponieważ zakłady energetyczne muszą się wykazać, zgodnie z wolą urzędników, produkcją określonego procenta energii ze źródeł odnawialnych, a nie wszystkie ją produkują, to te "zielone certyfikaty" są przedmiotem handlu, i certyfikat za wyprodukowanie mWh energii często kosztuje więcej, niż sama energia. To jest czysty dodatkowy zysk dla producenta wiatrowej energii.

                  Jeśli wytwarzasz energię z biomasy (odpady gorzelniane, z produkcji kiszonek choćby z kukurydzy, którą u nas się uprawia w większości kraju nie na ziarno, bo za krótki okres wegetacji żeby kolby zdążyły dojrzeć, i która zabiera areał innym zbożom, ze ścieków i odpadów z ferm hodowlanych), to spalasz wyprodukowany metan i uzyskujesz energię elektryczną i cieplną. Jeżeli bioelektrociepłownię postawisz w pobliżu zakładu potrzebującego ciepła technologicznego, to sprzedajesz i energię elektryczną i ciepło. Zarabiasz na tym, bo dostajesz "zielone certyfikaty" za produkcję energii ze źródeł odnawialnych, ale też "żólte" i "fioletowe" certyfikaty za produkcje energii z metanu i za kogenerację. To wszystko jest sprzedawalne na rynku, bo ich potrzebują konwncjonalne elektrownie i elektrociepłownie, i zarabiasz pięć razy, w tym najmniej na energii elektrycznej.

                  Żeby była jasność - energia wiatrowa jest generalnie nieopłacalna. Sama energia z biomasy, zwłaszcza w kogeneracji, jest na progu opłacalności. Ale dzieki różnym kolorowym certyfikatom to bonanza. Dlatego ostatnio w Polsce jest boom na projekty bioelektrociepłowni, opóźniony, bo te przepisy weszły w życie stosunkowo niedawno, i przygotowanie projektów i zdobycie finansowania trwa trochę. Potęgą w energii z biogazu sa Niemcy, ale tam odpowiednie przepisy o dopłatach obowiązują od dawna.

                  Mam nadzieję, że wyjaśniłem trochę.
                  • Gość: Rav Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 19:07
                    Dlatego w Stanach wróżą upadek "branży". Budżet federalny, z którego pompuje się dopłaty ma zostać ograniczony.
              • Gość: J75 Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 03.10.11, 17:24
                "Natomiast teoria o antropogenicznym globalnym ociepleniu jest co najmniej wątpliwa" chyba twoja "wiedza" jest co najmniej wątpliwa.
                Może jeszcze powiesz, że poziom CO2 w atmosferze od zawsze ulegał wahaniom?
                Wykres

                Co do cen energii to dolicz sobie również ile dziesiątek miliardów złotych dodajemy do elektrowni węglowych w ramach dopłaty do górniczych świadczeń, ile miliardów wydajemy w związku z chorobami płuc, na przykład już ponad 10% dzieci w Polsce choruje na astmę.

                Jakoś dziwne, że w innych krajach, o dużo gorszych warunkach wiatrowych niż Polska (która to ma je całkiem dobre), opłaca się inwestować w energię wiatrową.
                Mapa poglądowa
                • asperamanka Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? 03.10.11, 19:10
                  Tak, odpowiem że poziom CO2 w atmosferze od zawsze podllegał wahaniom, Co więcej, badania rdzeni lodowych Grenlandii i Antarktydy pokazują, że na przestrzeni ostatniego pół miliona lat, czyli podczas ostanich dwóch interglacjałów, zawsze najpierw następowało ocieplenie, a potem wzraształ poziom CO2 i CH4. Ocieplenia natomiast były powodowane przez cykle orbitalne, tzw cykle Miliankovićia. Nie ośmieszaj się niewiedzą. Wierzyć mozna w Pismo Święte, ale nie w brednie o "antropogenicznym ociepleniu". I poczytaj sobie też, jak silnym gazem cieplarnianym jest CO2 w porównaniu choćby z parą wodną, i że udział wytworzonego przez człowieka CO2, w całej historii ludzkości, w stosunku do pochodzącego ze źródeł naturalnych w tym samym czasie, to jakieś 3%. Zawsze mnie wściekają kretynizmy ignorantów wygłaszane ex cathedra. Łatwiej wam było wygłaszać kazania o wyższości marksizmu-leninizmu, bo to przynajmniej było, do czasu, empirycznie niesprawdzalne.
                  • Gość: J75 Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 03.10.11, 22:02
                    Oczywiście pierwsza, część wypowiedzi jest prawdziwa, lecz nie raczyłeś/łaś spojrzeć na zalinkowany przeze mnie wykres stężenia CO2 na przestrzeni dziejów i obecnie.

                    Druga część twojej wypowiedzi to jedynie świadectwo twojego braku kultury i nie mam zamiaru się do niej ustosunkowywać.
                    • asperamanka Re: Tak ciężko 80gr za torebkę ?? 03.10.11, 23:24
                      Od braku kultury to ty zacząłeś, pisząc w poście, na który odpowiedziałem, że "chyba twoja "wiedza" jest co najmniej wątpliwa."

                      Masz tu nie zmanipulowany link z rdzeni rosyjskiej stacji "Wostok" na Antarktydzie:

                      maps.grida.no/go/graphic/temperature-and-co2-concentration-in-the-atmosphere-over-the-past-400-000-years
                      Tu masz drugi:

                      www-das.uwyo.edu/~geerts/cwx/notes/chap01/icecore.html
                      I mogę podać kolejnych 100, tylko po co? Poczytaj, poznaj fakty, a potem dyskutujmy. W pierszym poście napisałem, że teoria o antropogenicznym globalnym ociepleniu jest co najmniej wątpliwa. To była łagodna forma stwierdzenia, że jest to oszustwo stulecia bo nie chciałem nikogo urazić. Wiesz lepiej, i OK. Wierz w to dalej. Tylko płac za konsekwencje sam. I tyle.
                      • darr.darek o silnej WIERZE lewicowców 04.10.11, 00:09
                        aspermanka, wiedza jaką tu dałeś, raczej nie trafi do wiernego wyznawcy bzdur propagandowych lewicy europejskiej.

                        Mnie osobiście urzeka tylko ta silna wiara wyznawców lewicy w lewe prawdy (raczej:lewdy) "objawione". Urzeka dlatego, bo typowy wierny wyznawca ideologii lewicowej jest zwykle "walczącym z przesądami" ateistą. Jednak tenże lewicowo zindoktrynowany za nic w świecie nie może pojąć, że jakieś 99.9% jego światopoglądu pochodzi z wiary w autorytet ideologii lewicy. To jest naprawdę wiara! Głupia, bo głupia, ale wiara!

                        Lewicowcy, szczególnie ci ideowi, prawdziwi ateiści, to są bardzo wierzący ludzie.
                        Nie ma sensu dokładne tłumaczenie choćby jednego wybranego zagadnienia spośród:
                        - wiatraczków dla lewicowców, jako "zielonej-energii";
                        - paliw i tematyki, jak mały lewak wyobraża sobie źródła energii;
                        - globalnego ocieplenia z winy kapitalistów i prawicowców, a nawet z winy każdego człowieka.

                        W każdym z choćby tylko powyższych tematów należałoby mieć dyskutantów o wiedzy tysiące razy przekraczającej wiedzę forumowicza, polityka czy nawet naukAwca sponsorowanego grantami od polityków.
                        Tym bardziej nie ta się takiemu wierzącemu w lewą "religię" wytłumaczyć szerszych zagadnień, jak tematy ekonomii, zmian w świecie i złej prognozy przyszłych zdarzeń.


                        Nie ma szans wytłumaczyć człekowi wierzącemu w propagandowe lewdy objawione takich, jeszcze w miarę prostych tematów. A takich tematów są tysiące, które lewicowiec przyjmuje na wiarę. Jedynym wyjściem, aby wierzący lewicowiec nie dawał powodu do takich prawdziwych oskarżeń, byłoby jego odcinanie się od udawania rzekomego zorientowania w podsuwanych mu na propagandowej tacy "ważkich sprawach". Taki lewicowiec mógłby stanowczo stwierdzać, że nie ma wystarczającej wiedzy o: fizyce, chemii, energetyce, paliwach, tym bardziej nie ma wiedzy o ekonomii, finansach, zarządzaniu państwem, czy o prognozach przyszłych zdarzeń. I w związku z tym, on nie chce mieć zdania w tych sprawach.
                        Takie oświadczenie, to już byłoby DUŻO!

                        Jednak wtedy pozostawałoby lewicowcowi już tylko naśladować w pełni ludzi wierzących, którzy to prawdziwie wierzący prości ludzie, czy to w kościele, czy w meczecie, czy w synagodze, potrafią odpowiadać zwięzłym hasłem: "cała Wiara, Wiedza i Prawda w Najwyższym".
                        No, a to w wydaniu socjalisty byłoby już zbyt bliskie wyznaniom: "cała wiara, wiedza i prawda w naszym przywódcy". Były takie wyznania, minęły i już wiecie, dlaczego typowego, bardzo wierzącego w lewdy objawione wyznawcę lewicy próbuje propaganda wtłaczać w takie głupie udawanie "wiedzy".


                        • asperamanka Re: o silnej WIERZE lewicowców 04.10.11, 00:47
                          Dziękuję za wsparcie. Ale to walka z wiatrakami. Kiedyś, za zamierzchłej komuny, ja chodziłem do Biblioteki Narodowej albo Centralnej Biblioteki Wojskowej czytać prohibity. Na miejscu, bo do domu byle komu z ulicy nie dawali różnych nieprawomyślnych dzieł. Dziś nie ma prohibitów i masz wszystko w zasięgu kliknięcia, i masz chyba więcej głupoty.
          • Gość: bartek Re: 80gr za torebkę przerzucone na klienta IP: 178.73.29.* 03.10.11, 16:42
            > Energia z wiatru jest sumarycznie jedną z najdroższych. Bo wieje nie zawsze, i nie zawsze
            > kiedy wieje, wieje z wystarczającą siłą. A wiatrak kosztuje tyle samo niezależnie od tego czy
            > wieje.

            Jeśli nawet jest najdroższa, to powyższe argumenty tego nie uzasadniają. Zmienność siły wiatru w krótkim okresie nie oznacza jego zmienności w długim okresie. Dopiero szczegółowe wyliczenia mogą być argumentem.
            • Gość: Rav Re: 80gr za torebkę przerzucone na klienta IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 19:06
              Innymi słowy - to nieistotne, że nie masz prądu kilka razy dziennie, ważne, że w skali roku masz go przez 90% czasu...

              Dla jednej elektrowni atomowej średniej wielkości potrzeba by było coś koło 10 tyś do 12 tyś wiatraków. Powodzenia w konserwacji takiej sieci, nie wspominając o tym, że przy założeniu instalacji wzdłuż pasa wiatrów, jeśli ten przestanie wiać to spadek ilości wytwarzanego prądu będzie pokaźny.

              P.S. Wiatraki pobierają też prąd z sieci.
            • asperamanka Re: 80gr za torebkę przerzucone na klienta 03.10.11, 19:17
              Gość portalu: bartek napisał(a):

              > Jeśli nawet jest najdroższa, to powyższe argumenty tego nie uzasadniają. Zmien
              > ność siły wiatru w krótkim okresie nie oznacza jego zmienności w długim okresie
              > . Dopiero szczegółowe wyliczenia mogą być argumentem.

              Szczegółowe wyliczenia pokazują, że w dłuższym okresie elektrownia wiatrowa w Polsce pracuje opłacalnie przez 3 tysiące godzin w ciągu roku. Czyli na 1/3 zainstalowanej mocy. Tak u nas wieje. Więc finansowanie komercyjne na nią, nawet przy założeniu sprzedaży "zielonych" certyfikatów, trudno dziś dostać. I wiem o czym piszę, bo pracowałem przy kilku projektach.
      • t.kuc Re: IKEA kupiła wiatraki w Polsce 03.10.11, 18:02
        "Autor" skopiował z jakiegoś komunikatu prasowego bez zrozumienia - podobny tekst ukazał się w Wirtualnej Polsce.
    • Gość: nakamura sramnato IKEA kupiła wiatraki w Polsce IP: *.nyc.res.rr.com 03.10.11, 13:53
      To pisała O'ferma Fotowoltaiczna® ....
    • Gość: michnik Kto pisze takie brednie????? IP: *.dialog.net.pl 03.10.11, 14:02
      Co za bzdury !!!!! A żeby zasilić się z własnych wiatraków musieli zbudować przesyłową sieć energetyczną, która jest droższa od samych farm!!!!!! Ikea poprostu inwestuje zyski w energetykę odnawialną i zamierza sprzedawać energie do sieci, a że ekologia za sprawą "unijnego prawa" stała sie bardzo intratnym biznesem zarobi na tym krocie.
      • Gość: jurek Re: Kto pisze takie brednie????? IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 14:28
        tej energi nie beda mogli wykorzystac tak odrazu dla siebie, najpierw trzeba ja sprzedac sieci energetycznej, a nastepnie od niej kupic.
      • Gość: Soze74 Do: michnik'a IP: *.net 03.10.11, 14:35
        Z tego co mi wiadomo nie możesz wytwarzać energii na własne potrzeby. Owszem można ją wytwarzać i za grosze sprzedać by później kupić lecz już "oAkcyzowaną" i "oVatowaną" Podobnie sprawa ma się w wypadku innych spraw na których fiskus robi kasę np. alkohol czy benzyna. Jeśli nie mam racji proszę wiedzących lepiej o sprostowanie. Zakładając marną jak na inne kraje (brak mi słowa) ilość wiatru to raczej marny też interes. Więc moim zdaniem idzie o coś innego. Będą się teraz na każdym kroku chwalić iż są ekologiczni.
        • Gość: michnik Re: Do: michnik'a IP: *.dialog.net.pl 03.10.11, 16:33
          Rzecz w tym, że w UE tym samym też i w Polsce, dystrubutorzy energetyczni zobowiązani są do kupowania energii odnawialnej za dwukrotną cene. Koncesja nie jest IKEI potrzebna, bo farmy przejmują od koncesjowanego wytwórcy.
    • Gość: Erol Error IKEA kupiła wiatraki w Polsce IP: *.nyc.res.rr.com 03.10.11, 15:55
      IKEA kupiła ziemię wraz z wiatrakami w Polsce.
    • sselrats Roznica pomiedzy ferma i farma jest bardzo prosta 03.10.11, 18:17
      Ferma prowadzi menadzer a farme - manadzer.
      • Gość: 12344 Re: Roznica pomiedzy ferma i farma jest bardzo pr IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.11, 21:26
        ja bym powiedział że rolnik lub farmer
        • sselrats Re: Roznica pomiedzy ferma i farma jest bardzo pr 03.10.11, 21:43
          Ja bym powiedzial farmer to rolnik.
    • sselrats To nie inwestycja tylko spekulacja 03.10.11, 23:49
      ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka