Gość: riderr
IP: *.wroclaw.vectranet.pl
03.10.11, 15:23
Czytelnictwo w ogóle nie jest przecież tożsame z czytaniem NOWYCH książek. W Rosji (jak podaje artykuł) na nową książkę pracuje się kilka dni, a mimo to, Rosjanie czytają więcej od nas. U nas nie ma tradycji masowego czytania książek, jak np. w Skandynawii. Cena nowych książek nie jest więc znaczącym wskaźnikiem, jest nim raczej uwarunkowanie kulturowe i strukturalne. Poza tym małe spostrzeżenie, które potwierdza to co wyżej - polskie biblioteki są całkiem nieźle wyposażone, a ludzi w nich za dużo nie ma. Jakby książki były po 5 złotych, większość wolałaby i tak kupić za to piwo.