Dodaj do ulubionych

BIS - pora kończyć z niskimi stopami procentowymi

IP: *.ipt.aol.com 28.06.04, 22:04
Az nie moge uwierzyc ,ze czytam Wyborcza .... ten artykul ma sens i daje
naprawde wiele do myslenia a przede wszystkim jest pozbawiony kryptoreklamy,
sladu propagandy czy subiektywnych filozofii wynikajacych z redaktorskiego
nieprofesjonalizmu lub pietna polityki. Milo cos takiego czytac.

Negatywna strona tego tekstu jest ucieczka od odniesien do sytuacji Polski w
takiej sytuacji a jedynie mgliste zaznaczenie, ze srodkowa Europa wezmie swoj
udzial w tych procesach. Pewnie dlatego , ze praktycznie oznacza to kryzys
walutowy i nieobliczalne zmiany polityczne a przede wszystkim spoleczne po
lawinowym zubozeniu spoleczenstwa.
Pozytywem pozostaje, ze w efekcie moze nas czekac prawdziwy wzrost
gorspodarczy a przede wszystkim wymiana (oby rozliczenie!) obecnych elit
politycznych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Witold 64 Re: BIS - pora kończyć z niskimi stopami procento IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 13:03
      Witam! Zgadzam się z przedmówcą co do wypowiedzi, że GW napisała (choc po
      części) tekst z sensem. Niemniej należy wierzyć, że podwyżka stóp procentowych
      będzie dokonywana w sposób racjonalny (czytaj spokojny) i nie zahamuje znacząco
      wzrostu gospodarczego. Chyba, że o to chodzi...Choć nie sądzę. W artykule
      podano parę liczb nie do końca jednak je opisując i brak mi odnośnika do
      oryginalnego tekstu. A nawiasem elity (a mamy takie?) warto rozliczyć bez
      względu na okoliczności. Choć osądu powinny dokonać osoby posiadające zaufanie
      publiczne, czyli też elity...Pytanie nie kogo ocenić tylko KTO ma oceniać?
      • Gość: LastBoyScout Re: BIS - pora kończyć z niskimi stopami procento IP: *.ipt.aol.com 29.06.04, 13:58
        Rozmiar i tempo podwyzek stop w Stanach Zjednoczonych bedzie tylko i wylacznie
        odzwierciedleniem interesow tego kraju i Polsce pozostanie jedynie reagowanie
        na zmieniajaca sie sytuacje, zreszta bez zadnych szans powodzenia.
        Przy obecnym zadluzeniu (grubo ponad sto tysiecy dolarow) niemozliwa jest
        jednoczesna skuteczna obsluga rosnacego zadluzenia (od momentu rozpoczecia
        podnoszenia stop procentowych nastapi lawinowy wzrost tych zobowiazan) i
        utrzymanie wartosci polskiej zlotowki. Bomba z opoznionym zaplonem wybuchnie
        pozbawiajac realnej wartosci oszczednosci wieksza czesc spoleczenstwa
        jednoczesnie gwaltownie tnac resztki przywilejow socjalnych.

        Elity sa zawsze osadzane przez swoich wyborcow poprzez wybory lub rewolucje.
        Jednak aby taki osad stal sie skuteczny, spoleczenstwo musi byc stac na
        samokrytycyzm a z tym Polacy maja od wieku chroniczny problem :

        Wyspiański

        Idę posępny, a grają mi dzwony
        Ze wszystkich kościołów bijące
        Idę posępny a lśnią mi wieżyce
        Szczytami niebo kłujące

        I świętych kopców rząd
        Wawelu wzniosły mur
        Świetląca się Wisły toń
        Hejnałów złotych chór
        Rycerskich skrzydeł szum
        I warty w dole tłum
        I wokół mowa swojska
        Wciąż kłamią mi, że to Polska

        Bo tu niewoli krąg
        Narodu długa noc
        I ten królewski gród
        Udaje tylko moc
        A ten katedry dzwon
        Tętniący jego ton
        Jedynie głupców mami
        Że się rządzimy sami

        A ja o Polsce marzę
        Co nie jest tylko witrażem
        I nie komedią na scenie
        Ale spełnieniem
        Niechże się taka stanie
        Co by nie była udaniem
        By szyldem tylko nie była
        Lecz żeby żyła

        A ludzie, co mnie mijają
        I czymś tam się pocieszają
        Pociecha dla nich jak tarcza
        I to już im wystarcza
        A myśl ich podła kusi
        Że tak już zostać musi
        I będą sobie kłamać
        Że zmartwychwstanie sama

        A we mnie wielki okrzyk drga
        Słowami tymi natchniony -
        Wyzwoleń ten tylko doczeka się dnia
        Kto własną wolą wyzwolony !

        sł. J.Czech
        • Gość: pawel-l Re: BIS - pora kończyć z niskimi stopami procento IP: 213.17.165.* 29.06.04, 15:53
          >Zdaniem ekspertów BIS globalna gospodarka rozwija się tak szybko, że banki
          >centralne powinny zdecydowanie podnosić stopy procentowe

          To jest taka bzdura że szkoda gadać.
          Stopy% powinno się podnosić na wieść o zwiększeniu popytu na kredyty. BC
          podnoszą stopy na wieść o zwiększeniu inflacji. Ale podnoszenie stóp bo
          gospodarka rozwija się szybko jest absurdem !!!

          Nie ma mowy żeby BC uratowały świat przed krachem. Tak gigantyczne pieniądze
          zostały pożyczone w ostatnich latach że odkręcenie tego jest niemożliwe.
          A większość tych pieniędzy poszła na rozpiepszenie i nieruchomości.
          NIe będzie z czego spłacać.
          • Gość: LastBoyScout Re: BIS - pora kończyć z niskimi stopami procento IP: *.ipt.aol.com 29.06.04, 16:23
            Hmmmm ... Jest dokladnie odwrotnie niz mowisz.
            Stopy procentowe obniza sie wlasnie po to aby zachecic ludzi do brania kredytow
            ponieWAZ nizsza oprocentowanie kredytu zmniejsza ryzyko ich niesplacenia. Tak
            wiec jest zupelnie naturalne, ze po obnizce stop rosnie popyt na kredyty i nie
            ma zadnego powodu aby go dlawic tak dlugo jak dlugo nie pojawia sie wlasnie
            wysoka inflacja.
            Oczywiscie w mysl powyzszego podwyzka stop procentowych jest rowniez ZDROWYM
            hamulcem zbyt dynamicznie rozwijajcej sie gospodarki i jest to oczywistoscia a
            nie absurdem.
            Okreslenie "krach swiata" brzmi bezsensownie poniewaz trudno wyobrazic sobie
            definicji tego okreslenia ....
            To, ze kredyty poszly w nieruchomosci (nie dociekam nawet co moze wedlug ciebie
            kryc slowo "rozpieprzenie"....) jest jak najbardziej pozytywnym zjawiskiem
            poniewaz to napedza CALA gospodarke i jest jednym z najbardziej motywacyjnych i
            trwalych metod inwestowania pieniedzy. Jest tez zupelnie naturalne, ze nastapi
            korekcja cen nieruchomosci na ktorej MADRZY zarobia pieniadze kosztem GLUPICH
            (poniewaz nie tylko domy kupuje sie kiedy sa tanie a sprzedaje kiedy sa
            drogie ... NIGDY ODWROTNIE ...) i to sie nazywa KAPITALIZM system rownie
            niedoskonaly co jedyny dzialajacy.
            • darr.darek zachęcał do KREDYTÓW , bo miał LOKATY 29.06.04, 16:46
              Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):
              >Hmmmm ... Jest dokladnie odwrotnie niz mowisz.
              >Stopy procentowe obniza sie wlasnie po to aby zachecic ludzi do brania kredytow
              >ponieWAZ nizsza oprocentowanie kredytu zmniejsza ryzyko ich niesplacenia.

              RYNKOWE (dostępne dla Smith'a i Kowalskiego) stopy procentowe to sobie mogą
              podwyższać i obniżać banki komercyjne na podstawie bieżących stanów "lokat" (w
              bilansie banków po stronie Ma) i bieżącego zapotrzebowania na kredyty (w
              bilansie banków po stronie Wn). I na podstawie stopy dostępności kredytu od
              banku centralnego, który to kredyt b.c. sobie ... DRUKUJE.

              Jeśli bank centralny podwyższa swe stopy to po to, aby zapotrzebowanie na
              WYDRUCZKI było mniejsze - czytaj: aby UKRÓCIĆ nadmierne deprecjonowanie
              pieniądza papierowego.
              Ma ktoś inny model - proszę o wpisy.

              > Tak
              >wiec jest zupelnie naturalne, ze po obnizce stop rosnie popyt na kredyty i nie
              >ma zadnego powodu aby go dlawic tak dlugo jak dlugo nie pojawia sie wlasnie
              >wysoka inflacja.

              Hmm, no w takim ujęciu KRDYTY = LOKATY, to aby zachęcić do brania większych
              kredytów, to trzeba mieć najpierw chętnych do złożenia większych lokat. Wbrew
              pozorom "kredyt z WYDRUCZKÓW" brany od banku centrlanego, ma w zachodnich
              bankach bardzo małe znaczenie.

    • darr.darek a ja widzę brak logiki w tekście 29.06.04, 16:35
      "W Azji jest jeszcze jedno zagrożenie. Tamtejsze gospodarki chroniły swoje
      waluty przed wzrostem wartości, niekorzystnym np. dla eksportu, tworząc wielkie
      rezerwy walutowe. Od początku 2003 do początku 2004 r. rezerwy walutowe
      rozwijających się państw tego kontynentu wzrosły o 350 mld dol., z czego 85
      proc. przypadało na Chiny, Indie, Koreę Płd. i Tajwan. To zdaniem BIS ogranicza
      możliwości azjatyckich banków centralnych prowadzenia polityki monetarnej w
      swoich krajach."

      Jeśli tamtejsze banki centralne są de facto DAWCĄ kapitału (lokat), to
      wypatrywanie jakichś strasznych skutków zmniejszania się wartości kapitałów
      zachodnich na dalekowschodnich rynkach finansowych jest ... absurdem. Przecież
      to właśnie oni są "dawcą netto" kapitałów finansowych.
      I dodatkowo, jeśli banki centralne tych krajów stworzyły wysokie rezerwy (w
      lokatach w walutach obcych), to ... CO "ogranicza im możliwości... " ??? Może
      jakowaś niechęć do regulowania wartości tych rezerw ? ... czy co ?

      >Taka interwencja rodzi też wrażenie, że waluty tych państw są
      >niedowartościowane i przyciąga kapitał spekulacyjny, który liczy na zarobek po
      >umocnieniu się walut.

      Czyli autor powinien bardziej się obawiać nadmiernego napływu kapitału
      finansowego z Zachodu na Daleki Wschód, a nie odwrotnie.
      Oczywiście duży napływ a potem duży odpływ rodzić może problemy, ale TYLKO w
      państwach rządzonych przez rządowych rozpieprzaczy "jadących" cały czas na
      pożyczanych dewizach. W państwach z nadwyżkami budżetowymi i nadwyżkami rezerw
      walutowych, zbyt duży napływ kapitałów zachodnich może co najwyżej osłabiać ...
      osłabianie własnej waluty, a duży odpływ tych kapitałów zachodnich osłabi
      bieżący kurs waluty rodzimej i da ... samo z siebie ... DUŻY impuls eksportowy
      dla tych gospodarek dalekowschodnich.


      • Gość: LastBoyScout Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: *.ipt.aol.com 29.06.04, 20:52
        Oooo witam mojego konfrotacyjno-demgogicznego Da Darka ! :)

        Nawet nie bede probowal dociec o co wlasciwie ci chodzilo i tylko odniose sie
        do kwestii dalekowschodnich rezerw walutowych.

        Kupowanie cudzej waluty jest inwestycja z tym, ze w tym przypadku zarabia sie
        na odsetkach a jednoczesnie poprzez wykupywanie cudzej waluty oslabia sie
        wlasna czyniac swoja produkcje/eksport tanszy przynajmniej w stosunku do tego
        od kogo walute sie skupowalo. Wszystko niby gra. Pozyczajcy pieniadze (Stany
        Zjednoczone) nie dosc, ze musi znalezc pieniadze na splate odsetek to jeszcze
        nie ma na to funduszy poniewaz jego wlasna produkcja i eksport lezy.

        Jezeli jednak spojrzec na to z innej strony to PRAKTYCZNIE jeden kraj (kraje
        azjatyckie) sprzedaje komus (USA) za bezcen towary nawet jezeli by doliczyc do
        ceny towarow te odsetki od amerykanskiego zadluzenia .
        Co najciekawsze kraje azjatyckie juz niedlugo beda zmuszone do rozpoczecia
        sprzedazy swoich nadmiernych rezerw walutowych co oczywiscie zrobi je duzo
        mniej konkurencyjne za to oslabi dolara ulatwiajac pozbycie sie deficytu (przy
        rownolegle spadajacych cenach ropy).
        Tak wiec dolar , ktory wlasciwie powinien byc mocny (w koncu po to go
        skupowano!) jest slaby i po wrzuceniu setek miliardow dolarow na rynek
        bedzie ...jeszcze slabszy!
        Amerykanom tylko w to graj poniewaz splata dlugow NOMINALNIE bedzie dla nich
        korzystna, dalekowschodnie towary jeszcze bardziej stanieja poniewaz aby
        ratowac swoja konkurencyjnosc kraje azjatyckie przy wowczas swojej silnej
        walucie beda musialy jeszcze obnizyc ceny a jeszcze przy tanim dolarze
        amerykanski eksport do konca dobije Unie Europejska ....

        OK ide napelnic basen i zrobic sobie drinka bo wyglada na to, ze moje sprawy
        stoja bardzo dobrze na nasepne kilka ladnych lat .... Pozdrawiam! :)
        • Gość: pawel-l Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: 213.17.165.* 30.06.04, 08:08
          Dla ciebie kredyt to tylko papierek. Ale kredyt to odłożona konsumpcja kogoś
          innego.
          Na kredyty w US robią Chińczycy oszczędzając 40% swoich zarobków i dostarczając
          towary za amer. T-bondy.
          To nie jest normalna sytuacja, kiedy jeden region świata produkuje a inny
          konsumuje. ZAWSZE system wraca do równowagi. Ponieważ US są bardzo bogate i
          mają ogromne zaufanie to taka sytuacja trwa od lat.
          Podwyższanie stóp% na wieść o wzroście popytu na kredyty jest działaniem
          wyprzedzającym. Jak BC się spóźnia to potem w krótszym czasie musi bardziej
          podnieść stopy. Wysokie stopy% powodują że pożyczają tylko ci co mają dobry
          biznesplan i zyski w perspektywie. Niskie stopy% powodują pożyczki na
          rozpiepsz. Amerykański konsument od 20 lat przyzwyczaił się do obniżek. Nie
          przeżyje podwyżki o 1% nie mówiąc o 5%
          "Swiatowy krach" - to miałeś na myśli ? Dow Jones na 3000, Nasdaq poniżej 500,
          złoto poniżej 200$, Ceny nieruchomości spadają o połowę.
          Jak nazwiesz taką sytuację ?
          Rozpiepszanie nie napędza gospodarki ! Inwestycje w dziedziny przynoszące ZYSK
          napędzają gospodarkę. Chińczycy budują infrastrukturę przemysłową i to jest
          rozwój (chodź połowa kredytów wtym kraju jest nieściągalna i też dostaną po
          tyłku) a z domku którego wynajęcie przynosi połowę tego co odsetki nic nie
          będzie.
          • Gość: LastBoyScout Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: *.ipt.aol.com 30.06.04, 14:59
            Przede wszystkim: pisze sie "rozpieRZyc"" ( p i e p r z to ziele uzywane dla
            celow kulinarnych) a nie "rozpiepSZyc" ......

            Poza tym naprawde nie wiem o co moglo ci chodzic .....
            • Gość: pawel-l Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: 213.17.165.* 30.06.04, 15:40
              Szkoda że nie wiele rozumiesz z tego co się dzieje dookoła

              P.S. Co to jest "rozpieRZyc" ?
              • Gość: LastBoyScout Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: *.ipt.aol.com 30.06.04, 17:02
                Bylem jak najdalszy od zlosliwosci odpisujac ci , ze nie wiem o czym tak
                naprawde pisales .....
                Teraz jednak bede zlosliwy bo zamiast czepiac sie literowek powinienes
                przegladnac czasem slownik ...
                Aha! "niewiele" pisze sie razem nie osobno ....
                • Gość: pawel-l Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: 213.17.165.* 01.07.04, 09:59
                  Stopy% w Japoni 0%, w Wielkiej Brytanii jeszcvze parę lat temu były na poziomie
                  15%.
                  Związek z bezrobociem jest żaden.
                  Na niskich stopach jeden zarabia inny traci. Dla gospodarki to żadna różnica.

                  Tu nie chodzi o wysokość stóp tylko o to czy rośnie popyt na kredyty i z czego
                  będzie finansowany. Jak z oszczędności (i pracy) współobywateli to super. JAk z
                  zadłużania kraju (lub dodruku pieniądza i inflacji) to bez sensu.

                  Rozumiesz o co mi chodzi ?
                  • Gość: LastBoyScout Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: *.ipt.aol.com 01.07.04, 14:02
                    Kierunkowo oczywiscie zgadzam sie z toba, ze produkt powstaje dzieki TWORZENIU
                    produktu a nie dzieki AMNIPULACJI PRZY TWORZENIU produktu.
                    Jednak z tego co piszesz na wprost wynika, ze jestes przeciwny jakiejkolwiek
                    ingerencji panstwa w gospodarke poniewaz uwazasz ja za bezskuteczna skoro stopy
                    procentowe na poziomie 1% i 15 % nie maja wedlug ciebie zadnego wplywu na
                    wielkosc PKB, bezrobocia itd.
                    To nie pachnie nie tylko anarchia ale zupelnie nowa koncepcja ABSOLUTNIE
                    WOLNEGO RYNKU.
                    Pozostaje mi zaproponowac ci wystartowac w nastepnych wyborach i zainteresowac
                    swoich wyborcow swoja koncepcja gospodarki i zyczyc powodzenia .....
                    • Gość: harcerka podnosze watek n/t IP: *.proxy.aol.com 01.07.04, 20:13
                    • Gość: pawel-l Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: 213.17.165.* 02.07.04, 07:44
                      Manipulacje stopami% powodują krótkotrwałe efekty i późniejszy ból głowy.
                      Gdyby nie zwiększanie podaży peniądza przez NBP nieistniałby problem inflacji.
                      Wzrosły ceny żywności i ropy ? Konsumenci mają mniej pieniędzy co powoduje
                      spadek cen w innych dziedzinach.
                      Stopy% ustalane są na podstawie równowagi między oszczędzającymi i
                      pożyczającymi i to jest optymalny poziom.
                      Na niskich stopach zależy rządowi bo dużo pożycza.
                      Koncepcja ABSOLUTNIE wolnego rynku nie jest nowa. A.Smith pisał o tym 200 lat
                      temu. Ameryka została zbudowana na takich fundamentach
                      A w demokracji zwyciężają demagodzy więc mam jak najgorsze zdanie o tym
                      systemie.
                      • Gość: LastBoyScout Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: *.ipt.aol.com 02.07.04, 22:30
                        Idee rzeczy idealnych sa znakomite kiedy sie o nich tylko mowi
                        (religie,komunizm i ...wiernosc malzenska ;) ) ale nigdy kiedy je sie wprowadza
                        w zycie ..... :(
                        Sam jestem za idea prywatyzacji wszelkich dziedzin zycia, lacznie z rzadem ale
                        rzad ma policje i kazdemu podobne idee szybko wybija z glowy. Dzieje sie tak
                        poniewaz rzad odpowiada za CUDZE (nasze) PIENIADZE a nie za swoje i do tego ma
                        armie i moc ustawodawcza .....
                        • Gość: pawel-l Re: a ja widzę brak logiki w tekście IP: 213.17.165.* 05.07.04, 07:59
                          To pachnie rewolucją...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka