Dodaj do ulubionych

O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 03:32
Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą cenę
chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
jeżeli Polskie miałoby być droższe.
Obserwuj wątek
    • Gość: druid Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: 212.244.191.* 25.04.02, 16:45
      Gość portalu: km2bp napisał(a):

      > Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
      >
      > wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
      > sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
      > od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
      > Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
      > ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
      >
      > bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
      > jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
      > rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
      > podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
      > niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
      > Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
      > się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
      > też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
      >
      > glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
      > gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
      > Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą c
      > enę
      > chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
      > jeżeli Polskie miałoby być droższe.


      === Jezeli jedna firma produkuje taniej jakis produkt, tzn ze ma mniejsze koszty
      i mozliwosc tanszej produkcji. Na tym wlasnie opiera sie konkurencja, ze firmy
      staraja sie efektywnie zarzadzac swoimi kosztami, aby dostarczac na rynek
      produkty po konkurencyjnych cenach.
      Czyli jezeli ktos za granica produkuje taniej, to polski producent tez musi
      obnizyc ceny - czesc moze nie wytrzyma konkurencji i upadnie, ale reszta sie
      rozwinie.
      I taka prawidlowosc zachodzi takze miedzy piekarniami np. z mazowsza i
      malopolski, ale czy to oznacza, ze nalezy do sklepow z malopolski zakazac
      przywozenia chleba z mazowsza, pomimotego, ze ten drugi jest i tanszy i lepszy?

      Oczywiscie jezeli rozpatrywac przyklady roznych panstw to do kosztow
      podstawowych, trzeba jeszcze dorzucic koszty utrzymania danego panstwa - podatki.

      Czyli nastepna czesc twojego tekstu - jezeli jakas galaz przemyslu pada, to rzad
      nie powinien - jak zakladasz - podnosic podatkow, tylko obnizyc aby nie zarzynac
      przedsiebiorczosci - niestety u nas dzieje sie inaczej

      Dlaczego zakladasz, ze rzad bedzie sprzedawac piekarnie, mlyny itp. skoro sa one
      w rekach prywatnych?

      Dlaczego zakladasz, ze ktos do konca zycia musi wykonywac jeden zawod - w tym
      wypadku piekarza?

      Dlaczego zakladasz, ze Niemcy z najczarniejszej wersji scenariusza podniosa ceny
      4 razy - czyzby nie bali sie konkurencji np. czeskiej, rosyjskiej, francuskiej,
      itd. (A poza tym, piekarnie w Niemczech nie naleza do panstwa, tylko tez miedzy
      soba konkuruja)

      twoje zalozenie jest bledne i takie dzialania, ktore propagujesz prowadza do
      zubazania spoleczenstwa, ktore zostaje pozbawione mozliwosci decydowania o tym co
      i za ile bedzie kupowac.

      proponuje odwiedzic:
      www.kapitalizm.republika.pl/kontakty.html

      i poczytac o mitach rozpowrzechnianych przez etatystow
      • Gość: Zbigniew Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.magic-net.pl 26.04.02, 10:49
        Już Ricardo pisał na ten temat.Chodziło o komparatywne korzyści w wymianie
        międzynarodowej.Z tym tematem rozprawiono się intelektualnie już w XVIII wieku.
        Warto więc wrócić do klasyków.
    • Gość: pawel-l Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.prochem.pl / 1.0.0.* 26.04.02, 14:51
      Większość ekonomistów (oraz oczywiście zwykłych obywateli) nie rozumie, że
      najważniejszy jest konsument. Jeśli wyda mniej pieniędzy na chleb, to pozostałe
      pieniądze wyda na kiełbasę (zarobi rzeźnik) itd. Jeśli chronimy jakąś branżę
      cłami to konsumenci płacąc za towar więcej, mają mniej na inne wydatki.
      Protekcjonizm jest najbardziej kosztowny dla tego Państwa (pomijając retorsje
      drugiej strony). Jeśli nie potrafimy robić taniego chleba to róbmy co innego.
      Jeśli nie potrafimy to w wyniku zwiększonego importu i zmniejszonego eksportu
      spada kurs złotówki i proporcje się wyrównują. Jedyny problem, że nasze Państwo
      w to miejsce sprzedaje obligacje za dolary i euro i kurs narazie nie spada. Ale
      kiedyś spadnie (jak będziemy musieli spłacać to dolar będzie po 6zł, a nie 4))
    • Gość: Darr Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 30.04.02, 11:21
      Ty po prostu nie rozumiesz podstaw kapitalizmu (trudno snuć dalsze rozważania ,
      gdy nie rozumiesz podstaw) . Całość globalnego wolnego handlu opiera się na
      wolnej grze rynkowej i optymalnym dostosowywaniu się podmiotów gospodarczych do
      tworzenia tego co najlepiej potrafią . Podstawowy błąd myślowy "różnych
      dumaków" polega na założeniu , że jeśli coś konsumenci kupią za granicą za
      miliard dolarów , to polski rynek towarów i rynek pracy ubożeje o miliard .
      Żaden dumak nie pomyśli , że w tej sytuacji , dokładnie za miliard dolarów inne
      podmioty muszą wyeksportować swoje towary , aby ten miliard dolarów znalazł się
      w rękach polskich konsumentów . IDŹ TĄ DROGĄ ROZUMOWANIA A PO KILKU LATACH
      ZROZUMIESZ PODSTAWY FUNCJONOWANIA WOLNEGO HANDLU .
    • Gość: Darr Re: Czy to nie dziwne ? IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 30.04.02, 11:44
      km2bp "klepnął" typową bzdurę (95% "wybrańców narodu" w warszawie plecie te
      same farmazony) , za to 4 pierwsze komentarze pochodzą od samych myślących .
      Czyżby UPR miał w Polsce szanse ?
      km2bp > nie chcę Ci przyszywać łatki "niemyślącego" , po prostu ekonomia tak
      jak fizyka wymaga przyswojenia podstaw , aby można snuc dalsze wnioski .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka