Dodaj do ulubionych

Wzrost wydajnosci pracy o 6,8% w USA w 1 kw.

IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.02, 08:05
Jesli doch nar wzrosl o 5,8% a zatrudnienie zmalalo,to wydajnoscia pracy znowu
zaskoczylismy caly swiat.
Odbylo to sie kosztem tych co nie nadazaja(Texas Boy),ale musza byc
pokrzywdzeni,by wiekszosc mogla odnosic sukcesy.
A ze wydajnosc w EU to bylo tylko 70% wydajnosci amerykanskiej-to roznica sie
zwieksza.
IG Metall chce podwyzek przy braku wzrostu wydajnosci pracy,czyli chce dobic
przemysl niemiecki,ktory i tak jest w kryzysie.

W Polsce wyjscie z kryzysu i wzrost wydajnosci, to sprawy drugorzedne,bo
najwazniejsze jest podniecanie sie do kalendarza:
2004-EU
2006-euro
itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: pawel-l Re: Wzrost wydajnosci pracy o 6,8% w USA w 1 kw. IP: *.prochem.pl / 1.0.0.* 08.05.02, 08:25
      Poczytaj sobie ile wart jest ten wzrost

      - Inventory growth, alone, accounted for 3.1 percentage
      points of the 5.8% total. In other words, GDP got a
      boost from the fact that inventories piled up on
      warehouse shelves. Government spending kicked in another
      1.4 percentage points. Usually, Uncle Sam's contribution
      to GDP is much, much smaller.

      - So if you add it all up, inventories and government
      spending together totaled 4.5 percentage points of the
      5.8% total. In other words, honest-to-goodness private
      sector GDP growth was only about 1.3% annualized. That's
      hardly a robust recovery.
    • Gość: TexasBoy Re: Wzrost wydajnosci pracy o 6,8% w USA w 1 kw. IP: *.rasserver.net 08.05.02, 11:20
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Jesli doch nar wzrosl o 5,8% a zatrudnienie zmalalo,to wydajnoscia pracy znowu
      > zaskoczylismy caly swiat.
      > Odbylo to sie kosztem tych co nie nadazaja(Texas Boy),ale musza byc
      > pokrzywdzeni,by wiekszosc mogla odnosic sukcesy.
      > A ze wydajnosc w EU to bylo tylko 70% wydajnosci amerykanskiej-to roznica sie
      > zwieksza.
      > IG Metall chce podwyzek przy braku wzrostu wydajnosci pracy,czyli chce dobic
      > przemysl niemiecki,ktory i tak jest w kryzysie.
      >
      > W Polsce wyjscie z kryzysu i wzrost wydajnosci, to sprawy drugorzedne,bo
      > najwazniejsze jest podniecanie sie do kalendarza:
      > 2004-EU
      > 2006-euro
      > itd.

      Coraz wiecej oblakanych na tym forum.
      Komentator cierpi na oblakancze zauroczenie kalendarzem, a MACIEJ sie
      podnieca procentami. Szkoda ze nie "Smirnoffa"
      W mojej firmie, w ktorej zwolniono 30% pracownikow wydajnosc chyba tez
      o tyle powinna wzrosnac. Problem jest tylko ze przedtem 850 ludzi
      "obijalo gruchy" a teraz robi to tylko 600 osob.
      Niech zyje wysoka wydajnosc pracy i w ogole prezna US ekonomia!!!
      Dzieki temu ci wszyscy odpoczywajacy i zamierzajacy odpoczywac beda miec
      zagwarantowany czek kazdego tygodnia.......
      • Gość: MACIEJ Fast track IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.02, 18:37
        Ciekaw jestem Tex,czy twoja firma wziela udzial w konkursie na odbudowe terenow
        po WTC?
        Zglosilo sie 13 kandydatow,a na nagrody przeznaczono 5 baniek.
        W samym srodku Dallas,tuz obok stadionu sportowego sa rowniez do
        zagospodarowania duze tereny nalezace do miasta.
        A ty Tex razem z kumplami gruchy obijacie.
        Czy twoja firma nie wziela udzialu w zadnym z tych konkursow na odbudowe?
        Pozdr.
        • Gość: as 60 miliardow zielonych do 28.06.2002 PLACIC. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 08.05.02, 20:06
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Ciekaw jestem Tex,czy twoja firma wziela udzial w konkursie na odbudowe terenow
          >
          > po WTC?
          > Zglosilo sie 13 kandydatow,a na nagrody przeznaczono 5 baniek.
          > W samym srodku Dallas,tuz obok stadionu sportowego sa rowniez do
          > zagospodarowania duze tereny nalezace do miasta.
          > A ty Tex razem z kumplami gruchy obijacie.
          > Czy twoja firma nie wziela udzialu w zadnym z tych konkursow na odbudowe?
          > Pozdr.

          A Ty Dobry Macieju jak nie o przeprowadzkach to o budowach.A dlugi rosna.Termin
          platnosci procentow od panstwowych obligacji sie zbliza a kasy puste.Trzeba znow
          zaciagnac kredyty.
          Ciekawy artykul dla wszystkich ktorzy kumaja po niemiecku.Angielskojezyczni
          szukaja w Financial Times z 6.5.2002.




          Financial Times Deutschland » Usa droht Zahlungsunfähigkeit






          Aus der FTD vom 6.5.2002
          Washington droht die Zahlungsunfähigkeit
          Von Yvonne Esterhazy, Washington

          In diesen Wochen droht den USA die Zahlungsunfähigkeit, wenn die
          Gesamtverschuldung der öffentlichen Hand an die gesetzlich festgelegte
          Obergrenze von 5950 Mrd. $ stößt. Die Regierung von Präsident George W. Bush
          appelliert daher an das Parlament, die erlaubte Schuldenmarke zu
          erhöhen.

          Andernfalls droht die Gefahr, dass die öffentliche Hand ihren finanziellen
          Verpflichtungen gegenüber den Besitzern staatlicher Anleihen nicht mehr
          nachkommen kann. "Ende Juni ist wirklich das Ende der Party erreicht. Danach gibt
          es nichts mehr", warnte der Staatssekretär im Finanzministerium,
          Peter Fisher, kürzlich in einem Interview.

          Das Problem wurde bisher von der Öffentlichkeit kaum wahrgenommen. Die steigende
          Schuldenlast ist das Ergebnis mehrerer Faktoren: Auf der
          Einnahmenseite sind die steuerlichen Erträge hinter den Erwartungen
          zurückgeblieben, gleichzeitig stiegen jedoch die öffentlichen Ausgaben infolge
          des neuen Konjunkturpakets sowie des aufgestockten Militäretats und der
          zusätzlichen Mittel für die innere Sicherheit kräftig an. Der Rückgang des
          Steueraufkommens ist wiederum das Resultat der im letzten Juni verabschiedeten
          Einkommenssteuerreform und eine Folge der Rezession.

          Bisher hatte sich die Regierung mit einer Reihe von kreativen Tricks über die
          Runden gerettet, um nicht an das offizielle Schuldenlimit zu stoßen. Sie
          setzte dabei auf eine Verbesserung der Kassenlage nach dem Steuerstichtag am 15.
          April, der üblicherweise zu einem kräftigen saisonalen Zuwachs
          der Einkommenssteuererträge führt. Das Finanzministerium hatte für das zweite
          Quartal des Jahres sogar einen Schuldenabbau von rund 89 Mrd. $
          geplant. Die Erträge blieben jedoch um etwa 50 Mrd. $ hinter den Erwartungen
          zurück. Nun wird für das zweite Quartal bereits mit einer
          Netto-Neuverschuldung von 1 Mrd. $ gerechnet - das wäre die erste geplante
          Neuverschuldung in einem zweiten Quartal seit 1995.

          Die Zeit drängt

          "Gemäß diesen Projektionen dürfte die Schuldenobergrenze von 5950 Mrd. $ bereits
          Mitte Mai erreicht werden und danach über dem derzeitigen Limit
          liegen", erklärte nun das Ministerium. Bereits im Dezember hatte die Regierung
          das Parlament zum ersten Mal um eine Erhöhung des Limits gebeten -
          bisher jedoch ohne Erfolg. "Es ist dringend erforderlich, dass vor Ende Juni
          etwas passiert", warnte Staatssekretär Fisher letzte Woche unter Hinweis
          darauf, dass am 28. Juni mehr als 60 Mrd. $ an Zinsen für öffentliche Anleihen
          fällig werden.

          Fünf Monate vor den Kongresswahlen dürften die Demokraten jedoch kaum bereit
          sein, der Regierung stillschweigend aus ihrer klammen Finanzlage
          zu retten und damit einen wichtigen innenpolitischen Trumpf aus der Hand zu geben.

          "Mr. Bush genießt auf Grund des Krieges immer noch die hohen Popularitätsraten;
          die Öffentlichkeit weiß immer noch nicht, wie schlecht die
          Haushaltslage wirklich ist", so der Harvard-Ökonom Paul Krugman. Zwar ist schon
          länger klar, dass der US-Haushalt, der in den letzten vier Jahren
          Überschüsse auswies, im laufenden Fiskaljahr wieder ins Minus rutschen würde.
          Bisher gingen offizielle Schätzungen jedoch von einem Defizit in Höhe
          von 80 Mrd. $ aus. Mittlerweile erwarten viele Experten allerdings, dass es 100
          Mrd. $ oder mehr betragen könnte. Noch im Jahr 2000 war ein sattes
          Plus von 236 Mrd. $ erwirtschaftet worden.

          Krugman spricht bereits von einer "Steuerkatastrophe". "Sogar eine dramatische
          wirtschaftliche Erholung wäre nicht genug, um uns wieder in den
          schwarzen Bereich zurückzubringen", warnte der Harvard-Ökonom unter Hinweis auf
          die in den nächsten Jahren geplanten weiteren
          Steuersenkungen und die massive Aufstockung des Verteidigungsetats.








          • Gość: molder Re: 60 miliardow zielonych do 28.06.2002 PLACIC. IP: *.C233.tor.velocet.net 08.05.02, 21:20
            to tz. wzrost gospodarczy oparty na deficycie
        • Gość: molder Re: Fast track IP: *.C233.tor.velocet.net 08.05.02, 21:14
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Ciekaw jestem Tex,czy twoja firma wziela udzial w konkursie na odbudowe terenow
          >
          > po WTC?
          > Zglosilo sie 13 kandydatow,a na nagrody przeznaczono 5 baniek.


          NIe kazdy mogl startowac w tym wyscigu o tym chyba wiesz.


          > W samym srodku Dallas,tuz obok stadionu sportowego sa rowniez do
          > zagospodarowania duze tereny nalezace do miasta.
          > A ty Tex razem z kumplami gruchy obijacie.
          > Czy twoja firma nie wziela udzialu w zadnym z tych konkursow na odbudowe?
          > Pozdr.

          zeby Tex budowal na nieuzytkach w Dallas to ktos z kasa musi miec kaprys cos tam
          postawic, zapomniales o tym MACIEJ. jak sie taki nie znajdzie to Tex spokojnie
          moze gruchy obijac

        • Gość: TexasBoy Take it easy...... IP: *.rasserver.net 09.05.02, 00:11
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Ciekaw jestem Tex,czy twoja firma wziela udzial w konkursie na odbudowe terenow
          >
          > po WTC?
          > Zglosilo sie 13 kandydatow,a na nagrody przeznaczono 5 baniek.
          > W samym srodku Dallas,tuz obok stadionu sportowego sa rowniez do
          > zagospodarowania duze tereny nalezace do miasta.
          > A ty Tex razem z kumplami gruchy obijacie.
          > Czy twoja firma nie wziela udzialu w zadnym z tych konkursow na odbudowe?
          > Pozdr.

          Dziekujemy Szanownym New Yorkers za ich troske o nasza dalsza swietlana
          przyszlosc, szczegolnie ze nie mozna duzo powiedziec o naszej wzajemnosci
          podczas i po Sept.11.
          Jednak dopoki widmo Mr. Osamy nadal krazy wokol i Mr. Buffett tez zaklada
          atak nuklearny na NY zbytnie angazowanie sie w NY moze byc przedwczesne.
          Tak wiec poczekamy sobie spokojnie na dalsze wydarzenia dalej "obijajac
          gruchy" a potem kompleksowo zaprojektujemy i odbudujemy Manhattan jak
          odbudowano Hamburg, Drezno, Berlin czy Hiroszime po 1945......
          • Gość: MACIEJ Hippisi XXI wieku IP: *.ny325.east.verizon.net 09.05.02, 06:58
            Tex-z Hamburgiem by sie zgadzalo.
            Ojciec mnie opowiadal o dywanowych nalotach na Hamburg.
            Ale juz mozesz opuscic cornfields i przewietrzyc troche spodnie,bo po Osamie
            ani sladu.
            Wprawdzie w Pakistanie Al-Qaeda Francuzow skosila,ale do USA oni juz paszportow
            nie dostana.

            as-nie przestraszysz mnie.
            Jaka by sytuacja w Stanach nie byla,to ja nie jestem Tex,zeby uciekac w objecia
            EU.

            molder-moglbys troche wiecej napisac o tych hippisach XXI wieku,czyli
            Epicurus & Epicurean Philosophy.
            Jak to moze komus do glowy przyjsc szukac wzorcow,w tym co ktos napisal 2,300
            lat temu.
            Napisz jeszcze,ze gdyby teraz zyli,to bez problemu zdali by prawo jazdy i
            pozwolilbys im uzywac swojego komputera,ze o karcie kredytowej nie wspomne.
            Pozdr.
            • Gość: TexasBoy Jak amerykanskie firmy nisko upadly....... IP: *.rasserver.net 09.05.02, 08:14
              .... ze biora za konsultantantow idiotow i placa im 10.000 USD miesiecznie.
              Chyba ze Bolek byl podwojnym agentem i teraz bedzie pracowal dla CIA ....
              Bolek o nowych technologiach ..... wywiadu....

              Lech Wałęsa będzie doradzał za około 10 tys. dolarów miesięcznie

              Prawdopodobnie blisko 10 tys. dolarów miesięcznie będzie zarabiał Lech Wałęsa
              jako doradca w amerykańskiej firmie nowych technologii. Jego praca polegać ma
              m.in. na formułowaniu opinii na temat wydarzeń na świecie.

              Lech Wałęsa będzie doradzał amerykańskiej firmie z branży nowych technologii Nu
              Tech Solutions - taką informację podał tygodnik Newsweek Polska. Były prezydent
              przyjął już tę propozycję, teraz trwa załatwianie niezbędnych formalności.

              wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010101&xx=825728
    • Gość: TexasBoy Goodbye from TexasBoy IP: *.rasserver.net 25.05.02, 11:12
      Ladies and Gentlemen!
      Szanowni Panowie i Panie!

      Dla TexasBoy nadszedl czas aby powiedziec do wszystkich
      forumowiczow "Good-Bye".
      Bylo mi milo czytac Wasze posty i czasem wtracic swoje
      "piec groszy".
      Robiac maly rozrachunek z przeszloscia powiem tylko ze
      na tym forum jestem juz od dluzszego czasu, znacznie
      dluzej niz zywot TexasBoy'a.
      Jako TexasBoy jestem tutaj od poczatku tego roku,
      poprzednio wystepowalem jako Liberty, Babilon, Viking,
      i ... kilka innych. W sumie bylo 9 nickow (nigdy
      jednoczesnie). I teraz juz z tego dziewiatego wcielenia
      duch powoli uchodzi. A poniewaz nawet kot nie moze marzyc
      o wiecej niz 9-ciu zyciach nastepcy TexasBoy juz nie bedzie,
      przynajmniej w najblizszej przyszlosci.

      Jak juz wspominalem w niektorych watkach, ze wkrotce, ze
      wzgledow osobistych zamierzam sie przeniesc (czasowo) ze srodka
      Ameryki do srodka Europy. A ze slowo cialem sie stalo szybciej
      niz zalozylem "wkrotce" znaczy juz mniej niz tydzien.
      Oczywiscie w czasach zdominowanych przez fakty i paranoje
      terrorystyczne, niczego nie mozna byc pewnym do konca,
      szczegolnie gdy sie kupuje bilet w jedna strone i bedzie
      wiozlo troche bagazu naszpikowanego elektonika.

      Bede w koncu na wlasnej skorze sie przekonac jak wyglada ta
      obecna polska rzeczywistosc i choc tyle sie demonizuje tutaj
      Leppera, ojca Dyrektora i LRP, nie sadze aby Marines musieli
      mnie wyciagac z klopotow.

      Wystepujac pod roznymi nickami na przestrzeni czasu prezentowalem
      rozne podejscie. Czasem bylem nawet tzw. advocatus diaboli czy
      smrodzilem we wlasne gniazdo co szczegolnie denerwowalo niektorych
      moich countrymen (bywalem rowniez na forum miedzynarodowym i
      krajowym). Zawsze preferowalem zrownowazone, pragmatyczne podejscie
      i dlatego dosc czesto sie obrywalo sie ekstremistom zarowno z lewa
      jak i z prawa. Wiele z zyciu podrozowalem i widzialem i dlatego
      opowiadalem sie i nadal opowiadam za rozwiazaniem zdroworozsadkowym,
      nawet jezeli jest to w sprzecznosci w wielkimi teoriami i
      teoretykami. Bo nie ma nic gorszego niz marnowanie zwyklego
      ludzkiego zycia w imie jakiejs teorii czy dogmatu.

      Majac tych pare osobowosci nie jest wiec niczym szczegolnym
      ze ci sami forumowicze mieli diametralnie rozny stosunek do
      mnie w roznym okresie (to bylo chyba glowna idea tych zmian -
      zaczac cos od poczatku). W koncu o punkt widzenia a nie o
      osobe tu chodzi.

      Pragna pozdrowic wszystkich na tym forum. Adwersarzy
      i poklepywaczy. Niezaleznie od narodowosci, koloru skory,
      religii i roznych tam preferacji i aberacji ( to taka
      amerykanska formulka).
      Dziekuje za wszystkie wypowiedzi. I te co poprawialy
      samopoczucie jak i te co przysparzaja siwych wlosow.
      Bo jak pisal JOrl z kazdej wypowiedzi mozna sie cos nauczyc
      i wyluskac ziarno prawdy. Szczegolnie gdy sie jest
      rozrzuconym po swiecie i opieranie sie na jedynym zrodle
      informacji moze byc zludne.

      Dziekuje wszystkim i God Bless You!!!!

      TexasBoy

      P.S. Do wszystkich tych ktorzy starali sie zlokalizowac
      moje miejsce na mapie, szczegolnie do MACIEJA powiem tylko
      ze istotnie mieszkam na Mississippi (dokladnie pol kilometra
      od niej) choc moglem sie pomylic w jej pisowni.
      Caly ten obszar jest zdominowny przez nazwy indianskie -
      zakupy zwykle robie w mall'u o nazwie "Apache Plaza".
      Mieszkam jednak nie na tym odcinku rzeki ktory by wynikal
      z mojego nicku. Problemem tego obszaru nie sa okropne upaly
      w czasie lata, a raczej dluga (6-7 miesiecy) i sroga zima.
      Teraz to juz latwo zgadnac ze to miejsce to...........















Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka